Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 56 do 77 z 77 ]

56

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Azaia
Jest coś takiego w zdradzonych , że jakoś podświadomie wiemy , że ponowna zdrada może się zdążyć  i to nie tylko dlatego bo partner już kiedyś zdradził , to zawsze może się zdarzyć i z następnym partnerem , no cóż , życie idealne nie jest , do pierwszej zdrady chyba naiwnie wierzymy , że to nas nie spotka i nas nie dotyczy.
Mój poprzedni post o pieniądzach wynikał z obserwacji najbliższego otoczenia , jak ludzie rozstają się bez skrupułów robiąc sobie bagno z życia nakręcając spiralę nienawiści nie patrząc choćby na dobro dzieci i wspólnych kontaktów nawet ze względu na nie. Mojego kumpla zdradziła żona , spakowała się pod jego nieobecność i się wyprowadziła zabierając dzieci , wystąpiła oczywiście o alimenty najwyższe możliwe , zostawiła go z kredytem na dom i dojechała finansowo , czy to jest ok? Ludzie rozstają się z różnych powodów , oczywiście też i zdrady ale zawsze można być człowiekiem .

Zobacz podobne tematy :

57

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Mam nadzieję, że chociaż po części w temacie. Byłam niedawno świadkiem rozmowy w gronie znajomych rodziców, a więc ludzi 50+, że wielu facetów, ich znajomych, tak "kocha i szanuje" swoje żony (dosłownie takie to były określenia, żaden sarkazm), że na seks chodzą do burdeli... bardzo mnie to od tamtej pory męczy, czy to jakieś częste zjawisko i co to w ogóle za podejście. Czyżby w Polsce panował stereotyp "dziwki i Madonny"? Że żona to świętość, a od spełniania fantazji są kochanki lub prostytutki? Mam nadzieję, że to tylko przypadek i taka próbka społeczeństwa, a nie jakieś większe zjawisko, ale mimo wszystko mnie to zmartwiło i przeczytałam też opinię jednego seksuologa, że po pewnym stażu żona już nigdy nie podnieca jak prostytutka, bo wiąże się z nią bagaż emocjonalny. To ja już wolałabym, by facet uczciwie odszedł i zostawił mnie dla innej kobiety, a nie tak wielbił i kochałby mnie jako żonę, a na seks chodził do innej i to za pieniądze. Dla mnie to upokarzające, gdyby mój facet sobie w taki sposób dogadzał i od swojego związku oczekiwałabym wzajemnego pożądania. Aż zaczynam nie mieć ochoty na dzieci, jeśli potem mam być postrzegana jako aseksualna "matka mojego dziecka", którą przede wszystkim należy szanować. Upokarzające też z tego względu, że nie sądzę by większość tych kobiet miała jakieś niesamowite walory i wiem, że stać by mnie było na coś lepszego i sama wolałabym mieć faceta, dla którego ja mogę być taką "dziwką", a nie kochaną żonką w domu.

58 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2019-07-13 23:26:19)

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Maniola
50/50 śmiem twierdzić , kobiety nie są inne , niczym w Ciechocinku , podszepty , turnus mija a ja niczyja
https://youtu.be/b_KfnGBtVeA

59 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2019-07-13 23:53:39)

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
maniola napisał/a:

. Czyżby w Polsce panował stereotyp "dziwki i Madonny"? Że żona to świętość, a od spełniania fantazji są kochanki lub prostytutki? Mam nadzieję, że to tylko przypadek i taka próbka społeczeństwa, a nie jakieś większe zjawisko, ale mimo wszystko mnie to zmartwiło i przeczytałam też opinię jednego seksuologa, że po pewnym stażu żona już nigdy nie podnieca jak prostytutka, bo wiąże się z nią bagaż emocjonalny.

Raczej w Polsce panuje stereotyp "hrabiny".....bo skończyła się pora godowa, teraz tylko boli głowa......a facet jest często sprowadzony do roli bankomatu, mechanika, pomocy domowej....
Gdzie sex jest raz od Wielkiej Nocy (bo tobie tylko jeden o w głowie)....i na to trzeba sobie zasłużyć.....no w końcu jak już musisz.....tylko szybko.....
Pytanie dlaczego faceci tkwią w takim układzie? Bo dzieci, bo rodzina, bo wspólny kredyt, bo mają uprane i ugotowane.
To dla świętego spokoju by nie wysłuchiwać (marchewkę kupiłeś?) idą do burdelu, gdzie mają namiastkę czułości, gdzie poczują się mężczyzną....bez wysłuchiwania, bez starań i podchodów.
I nie jest prawdą, że żona nie podnieca.......podnieca, tylko jej najczęściej się nie chce.....i ma na to tysiące powodów.

60

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
Azaia napisał/a:

Może to przeżyłyście, a jeśli nie, to przynajmniej spróbujcie sobie wyobrazić, że zostałyście zdradzone. Która zdrada jest dla Was gorsza, bardziej upokarzająca - romans z emocjonalnym zaangażowaniem czy płatny seks z prostytutką?
Czy którąś można uznać, ocenić jako lżejszego kalibru?

O wiele gorsza jest zdrada z zaangażowaniem emocjonalnym niż zdrada oparta na samym seksie

61

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
Azaia napisał/a:


Moim zdaniem to co się stało tylko pokazuje, że nie dorósł do bycia w poważnym związku.

18 lat razem i taki wniosek? Macie po 40 lat i za sobą prawie pół życia we dwoje pod jednym dachem.
Tak można mówić po max kilku latach a w twoim przypadku po pierwszej zdradzie ale nie po takim stażu.
Moim zdaniem brak dzieci też ma tu duży udział bo nic tak nie chroni przed zdradą jak ewentualność dużej straty lub szkody. On nie miał już w tym związku nic do stracenia, ani kasy, ani dzieci itd. Te słowa mogą ranić ale pisze je bardziej ku przestrodze innych niż by dołować ciebie.

62

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
M@r napisał/a:
Azaia napisał/a:


Moim zdaniem to co się stało tylko pokazuje, że nie dorósł do bycia w poważnym związku.

18 lat razem i taki wniosek? Macie po 40 lat i za sobą prawie pół życia we dwoje pod jednym dachem.
Tak można mówić po max kilku latach a w twoim przypadku po pierwszej zdradzie ale nie po takim stażu.
Moim zdaniem brak dzieci też ma tu duży udział bo nic tak nie chroni przed zdradą jak ewentualność dużej straty lub szkody. On nie miał już w tym związku nic do stracenia, ani kasy, ani dzieci itd. Te słowa mogą ranić ale pisze je bardziej ku przestrodze innych niż by dołować ciebie.

A co powiesz tym zdradzonym co mają dzieci ? I równie dużo lat w związku?
Jak ktoś chce ryzykować utratę tego co ma to zaryzykuje, nie ma znaczenia czy ma dzieci , samochód, psa i kota . Jeśli się jest egoistą nastawionym na spełnianie własnych zachcianek nie licząc się z uczuciami innych to nic takiego kogoś nie powstrzyma.

Autorko bardzo dobrze , że masz " zaplecze " i nie jesteś bezradna, ale z doświadczenia wiem , że owszem są przepisy i paragrafy i jak się to czyta to nawet człowiek jest w stanie uwierzyć, że prawo chroni słabszych i sprawdzonych, ale w praktyce to już inna bajka . Dla sytemu jesteś tylko nic nie znaczącą teczką z opisem kolejnych bzdur . Kolejną dana statystyczną do odhaczenia.

63

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
Morfeusz1 napisał/a:

Azaia
Jest coś takiego w zdradzonych , że jakoś podświadomie wiemy , że ponowna zdrada może się zdążyć  i to nie tylko dlatego bo partner już kiedyś zdradził , to zawsze może się zdarzyć i z następnym partnerem , no cóż , życie idealne nie jest , do pierwszej zdrady chyba naiwnie wierzymy , że to nas nie spotka i nas nie dotyczy.
Mój poprzedni post o pieniądzach wynikał z obserwacji najbliższego otoczenia , jak ludzie rozstają się bez skrupułów robiąc sobie bagno z życia nakręcając spiralę nienawiści nie patrząc choćby na dobro dzieci i wspólnych kontaktów nawet ze względu na nie. Mojego kumpla zdradziła żona , spakowała się pod jego nieobecność i się wyprowadziła zabierając dzieci , wystąpiła oczywiście o alimenty najwyższe możliwe , zostawiła go z kredytem na dom i dojechała finansowo , czy to jest ok? Ludzie rozstają się z różnych powodów , oczywiście też i zdrady ale zawsze można być człowiekiem .

Czyli dokonałeś projekcji sytuacji z twojego otoczenia na sytuację Azaia, mimo iż tu sytuacja jest zupełnie inna. Sprytnie.

Człowiek będący w związku powinien najpierw ten związek zakończyć, a potem szukać przygód gdzie indziej. Tak jest uczciwej. Skoro oszukuje, wykorzystuje i poniża, powinien ponieść za to karę. I jak to określiłeś "dojechanie" finansowe jest bardzo dotkliwa formą. Potem Azaia może się wykazać miłosierdziem i temu dupkowi zostawić parę groszy, ale wtedy gdy to będzie jej wola i jej miłosierdzie.

64

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
Lagrange napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

Azaia
Jest coś takiego w zdradzonych , że jakoś podświadomie wiemy , że ponowna zdrada może się zdążyć  i to nie tylko dlatego bo partner już kiedyś zdradził , to zawsze może się zdarzyć i z następnym partnerem , no cóż , życie idealne nie jest , do pierwszej zdrady chyba naiwnie wierzymy , że to nas nie spotka i nas nie dotyczy.
Mój poprzedni post o pieniądzach wynikał z obserwacji najbliższego otoczenia , jak ludzie rozstają się bez skrupułów robiąc sobie bagno z życia nakręcając spiralę nienawiści nie patrząc choćby na dobro dzieci i wspólnych kontaktów nawet ze względu na nie. Mojego kumpla zdradziła żona , spakowała się pod jego nieobecność i się wyprowadziła zabierając dzieci , wystąpiła oczywiście o alimenty najwyższe możliwe , zostawiła go z kredytem na dom i dojechała finansowo , czy to jest ok? Ludzie rozstają się z różnych powodów , oczywiście też i zdrady ale zawsze można być człowiekiem .

Czyli dokonałeś projekcji sytuacji z twojego otoczenia na sytuację Azaia, mimo iż tu sytuacja jest zupełnie inna. Sprytnie.

Człowiek będący w związku powinien najpierw ten związek zakończyć, a potem szukać przygód gdzie indziej. Tak jest uczciwej. Skoro oszukuje, wykorzystuje i poniża, powinien ponieść za to karę. I jak to określiłeś "dojechanie" finansowe jest bardzo dotkliwa formą. Potem Azaia może się wykazać miłosierdziem i temu dupkowi zostawić parę groszy, ale wtedy gdy to będzie jej wola i jej miłosierdzie.

Użyłem tego przykładu bo jestem ciekawy co autorka tematu o nim myśli .
Masz rację z tym , że powinno się jeden związek uczciwie zakończyć a dopiero zaczynać nowy , tyle w teorii a w praktyce ? Zazwyczaj o tym , że coś nie grało w związku często dowiadujemy się jak w małżeństwie pojawia się osoba trzecia , i co wtedy ? Karać ? bo ktoś nie postąpił w imię przysięgi małżeńskiej czy też przymuszać do bycia na siłę.

65

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
M@r napisał/a:

18 lat razem i taki wniosek? Macie po 40 lat i za sobą prawie pół życia we dwoje pod jednym dachem.

Wiem, że nie brzmi to dobrze, ale albo ja przez długi czas tego nie widziałam, albo jemu z czasem puściły hamulce i zaczął pokazywać swoje drugie oblicze i posuwać się coraz dalej. Coraz więcej w nim było agresji, fochów, coraz częściej kłamał, zaczynało ciągnąć go do alkoholu, zabawy i ogólnie kawalerskiego życia, za to mnie coraz bardziej odstawiał na boczny tor. Wydaje mi się, że ta prostytutka to już tylko efekt tej coraz bardziej postępującej beztroski, a pojawiła się głównie dlatego, że chciał zaspokoić swoją ciekawość. Coś tam zresztą na ten temat mętnie wspominał. Nie wiem, może to kryzys wieku średniego?

Na dzień dzisiejszy sprawy wyglądają tak, że zaczął wycofywać się z wyprowadzki, nawet pomimo tego, że wpłacił bezzwrotną w takiej sytuacji kaucję i prowizję dla agencji. Tym razem to ja mu jednak kazałam wynosić się ze swojego życia, bo mam dosyć tych huśtawek, niepewności, zastanawiania się co jeszcze się wydarzy. W końcu nie tak powinno wyglądać wspólne życie, że ktoś nadużywa twojego zaufania, nie szanuje cię, nie bierze pod uwagę twoich uczuć. Jak chce się bawić, niech się bawi, ale już beze mnie. Długo to wszystko cierpliwie znosiłam, ale może dobrze się stało, bo i ja dobiłam do ściany i zmusiło mnie to do konkretnego działania.

Przegadaliśmy wiele godzin, codziennie prawie do trzeciej w nocy, jestem już tym wszystkim wyczerpana i fizycznie zmęczona, ale wiem, że to jest dobra decyzja.

Lagrange napisał/a:

Człowiek będący w związku powinien najpierw ten związek zakończyć, a potem szukać przygód gdzie indziej. Tak jest uczciwej. Skoro oszukuje, wykorzystuje i poniża, powinien ponieść za to karę. I jak to określiłeś "dojechanie" finansowe jest bardzo dotkliwa formą. Potem Azaia może się wykazać miłosierdziem i temu dupkowi zostawić parę groszy, ale wtedy gdy to będzie jej wola i jej miłosierdzie.

Mam takie samo zdanie - gdyby najpierw mnie uczciwie poinformował i się ze mną rozstał, temat wyglądałby zupełnie inaczej, ale wybryk z dziwką przeorał mi psychikę i nie rozumiem dlaczego ja miałabym brać pod uwagę jego sytuację, jeśli on ze mną nie liczy się zupełnie. Na pewno też ważna jest czyjaś postawa, a widzę, że jeśli nie przystanę na jego warunki, to wcale nie ma zamiaru obejść się ze mną łagodnie, bo z wielu wcześniejszych ustaleń już zaczyna się wycofywać.

Nie myśl za dużo. Stworzysz problem, którego przed chwilą jeszcze nie było.

66

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
zwyczajny gość napisał/a:
maniola napisał/a:

. Czyżby w Polsce panował stereotyp "dziwki i Madonny"? Że żona to świętość, a od spełniania fantazji są kochanki lub prostytutki? Mam nadzieję, że to tylko przypadek i taka próbka społeczeństwa, a nie jakieś większe zjawisko, ale mimo wszystko mnie to zmartwiło i przeczytałam też opinię jednego seksuologa, że po pewnym stażu żona już nigdy nie podnieca jak prostytutka, bo wiąże się z nią bagaż emocjonalny.

Raczej w Polsce panuje stereotyp "hrabiny".....bo skończyła się pora godowa, teraz tylko boli głowa......a facet jest często sprowadzony do roli bankomatu, mechanika, pomocy domowej....
Gdzie sex jest raz od Wielkiej Nocy (bo tobie tylko jeden o w głowie)....i na to trzeba sobie zasłużyć.....no w końcu jak już musisz.....tylko szybko.....
Pytanie dlaczego faceci tkwią w takim układzie? Bo dzieci, bo rodzina, bo wspólny kredyt, bo mają uprane i ugotowane.
To dla świętego spokoju by nie wysłuchiwać (marchewkę kupiłeś?) idą do burdelu, gdzie mają namiastkę czułości, gdzie poczują się mężczyzną....bez wysłuchiwania, bez starań i podchodów.
I nie jest prawdą, że żona nie podnieca.......podnieca, tylko jej najczęściej się nie chce.....i ma na to tysiące powodów.

to prędzej jestem w stanie przełknąć, tzn. tak też wolałabym myśleć, że może te kobiety właśnie same nie wykazują żadnego zainteresowania tą sferą, stąd nie są postrzegane jako partnerki seksualne. że ci faceci znaleźli kobiety na żony, matki, ale może tam nigdy nie było erotyzmu. dla mnie czułość i kontakt fizyczny w tym seks są bardzo ważne i bardzo dziwią mnie takie układy, ale dziwi mnie, że tutaj wyraźnie podkreślali ci znajomi że oni tak bardzo kochają te swoje żony... i jedno mi się nie styka z drugim zupełnie

67

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Jak mam rozumieć albo przynajmniej nazwać to, że on mnie tak skrzywdził, a ja nadal za nim tęsknię??? Wiem, że to nie ma racji bytu, ale tak mi źle bez niego sad.
Nie wiem, może liczyłam, że się opamięta, że pokaże, że mu zależy, a jednak wyraźnie mnie nie kocha. Jak się widzimy niby żałuje, niby chciałby spróbować od nowa, coś tam nawet nieśmiało wspomina o terapii dla par, ale nie ma w tym żadnaego przekonania, a raczej niechęć do radykalnych zmian. Nie ma nic, co mogłoby dać choć cień gwarancji, że przynajmniej spróbuje się zmienić, że jeszcze będzie dobrze.

Wiem, że dam radę, ale po tylu wspólnie przeżytych latach to jest strasznie trudna walka samej ze sobą, żeby już więcej nie pozwolić się krzywdzić.
Kiedy się kocha, to nie da się tak z dnia na dzień wyrzucić ze swojego życia kogoś kto był w nim taki szmat czasu.

Nie myśl za dużo. Stworzysz problem, którego przed chwilą jeszcze nie było.

68

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
Azaia napisał/a:

Jak mam rozumieć albo przynajmniej nazwać to, że on mnie tak skrzywdził, a ja nadal za nim tęsknię??? Wiem, że to nie ma racji bytu, ale tak mi źle bez niego sad

Kobieta woli być czwartą kobieta prawdziwego faceta, niż pierwszą fajtłapy....Dopóki babeczka jest w strefie komfortu i jej partner jest atrakcyjny (chad) to kobiecie najczesciej nie bedzie to wogóle przeszkadzało, że on robi to z innymi.


Azaia napisał/a:

Nie ma nic, co mogłoby dać choć cień gwarancji, że przynajmniej spróbuje się zmienić, że jeszcze będzie dobrze(

dopóki sama sie nie zmienisz (bycie fit, dobre ciuchy, fryz plus wieksze wyuzdanie w łóżku), na zmiany nie masz co liczyć....no bo niby i czemu...jak widać, strona seksualna jest na 1 miejscu u faceta. Chocbyś byla super kucharką, sprzątaczka i matką to i tak nie ma znaczenia.....bedziesz dla mezczyzny nie atrakcyjna to spadasz na boczny tor....

69

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

OT

Bonzo napisał/a:

dopóki sama sie nie zmienisz (bycie fit, dobre ciuchy, fryz plus wieksze wyuzdanie w łóżku), na zmiany nie masz co liczyć....no bo niby i czemu...jak widać, strona seksualna jest na 1 miejscu u faceta. Chocbyś byla super kucharką, sprzątaczka i matką to i tak nie ma znaczenia.....bedziesz dla mezczyzny nie atrakcyjna to spadasz na boczny tor....

Bonzo, być może jesteś fit, regularnie depilujesz mosznę, nosisz markowe ciuchy, fryz, japoński manicure oraz pasek i buty z krokodyla. Być może w alkowie kręcisz młynki swoim "potencjałem" i praktykujesz umiejętności zdobyte  na weekendowym  kursie Chippendales. Może masz już nawet nagrodę pocieszenia w gminnych mistrzostwach tańca na rurze i skrzyni po burakach, ale... Twoje postrzeganie kobiet i ich roli w związku jest jakieś takie skarlałe i strasznie schematyczne.

70 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2019-08-24 08:20:20)

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Bonzo, ja rozumiem, że partnerzy nie powinni się zapuszczać, ale przyszło Ci do głowy, że na partnera niekoniecznie chcemy faceta, któreego pożądanie zależy od takich pierdół? To tak jakby przestać pożądać faceta bo ma czasem problemy z erekcją, czy włosów mu ubyło..
Albo pożąda mnie tylko w tipsach czy w bieliżnie od... X..
Może jak ludzie się wiążą, to nie chcą cały czas startować w takim konkursie.
Można siebie słuchać, coś zmieniać pod paertnera, ale bez przesady.
I jak przestaje komuś smakować marchewka to albo ma alergię, albo może nieech jej codziennie nie je zamiast wiązać koronkową wstążeczką.
życzę szukania głębszych żródeł pożądania w żonie, bo nawet to, że zostanie fajną mamą Twojego dziecka jak pamiętam, tez może być na plus.

Autorko - jak chcesz iść na tę terapię to idż. Czasem terapia pozwala się łatwiej rozstać i pogodzić z tym, że nie pasujemy do siebie.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

71

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
Bonzo napisał/a:

dopóki sama sie nie zmienisz (bycie fit, dobre ciuchy, fryz plus wieksze wyuzdanie w łóżku), na zmiany nie masz co liczyć....no bo niby i czemu...jak widać, strona seksualna jest na 1 miejscu u faceta. Chocbyś byla super kucharką, sprzątaczka i matką to i tak nie ma znaczenia.....bedziesz dla mezczyzny nie atrakcyjna to spadasz na boczny tor....

Na jakiej podstawie zakładasz, że Azaia nie jest fit, dobrze się nie ubiera i nie jest dobrą kochanką? Może ten facet nie ma jej niczego do zarzucenia, ale ten typ tak po prostu ma, że potrzebuje coraz to nowych emocji? 

Swoją drogą jeśli uważasz, że to wystarcza, by mieć gwarancję, że ktoś, kto nigdy nie dojrzał do poważnej relacji, nie będzie skakał na boki, w zamian dbał, szanował i po prostu kochał, to już piszę, że masz wyraźnie wypaczone postrzeganie tematu. Gdyby tak było, wszystkie atrakcyjne kobiety byłyby w szczęśliwych związkach, a tak przecież nie jest.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

72 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-08-25 11:28:52)

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze
Ela210 napisał/a:

To tak jakby przestać pożądać faceta bo ma czasem problemy z erekcją, czy włosów mu ubyło..

No i tak sie dzieje i to notorycznie....od groma jest historii na necie, jak to facet wzial sie za siebie, za swoje cialo (najczestrza zmiana wywołująca pozytywne rezultaty) i nagle nie możę sie od żony opedzić. Co wiedzej, żony czesto robią w łóżku rzeczy, o których oni by wogole nie pomysleli....Atrakcyjniejszy parter zawsze moze i dostanie wiecej w łóżku. Czysta biologia, choc wiele osob sobie z tego nie zdaje sprawy i mysli, że to dzieki "rozmowom i terapiom"...

A czy autorka jest atrakcyjna czy nie to nie wiem, szklanej kuli nie mam, ale wnioskuje z wlasnego doswiadczenia.

Olinka napisał/a:

Gdyby tak było, wszystkie atrakcyjne kobiety byłyby w szczęśliwych związkach, a tak przecież nie jest.

Nieatrakcyjne kobiety częściej znajdują się w związkach małżeńskich niż atrakcyjne kobiety.
[nieregulaminowy link]

73

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Zadna zdrada nie jest dla mnie upokarzajaca.
Ale gorsza zdrada to chyba romans.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

74

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Aż się specjalnie zarejestrowałam, żeby napisać Ci, autorko że jesteś bardzo silna i dzielna. Brawo!
Pamiętaj że dobrze było by zrobić rozwód z orzeczeniem o winie. Niech się maz odważnie przyzna do swoich wybrykow.
I najważniejsze proponuje zrob badania na choroby weneryczne, bo nie wiadomo gdzie  i z kim zadawał się twój mąż i co mógł złapać.

75

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Teoretycznie dla kobiet gorsza jest zdrada emocjonalna. Nawet jeśli nie doszło do stosunku, to czasem wystarczy spojrzenie, sentyment, przyjacielskie relacje.
Gdyby mój facet uprawiał "bezduszny" seks, to podejrzewam, że potraktowałabym to jak masturbację pod prysznicem - trochę wkurza i boli, że nie ze mną, ale raczej bym się nie załamała. Ale gdyby choćby tylko korespondował z koleżanką w sprawach intymnych, to ciężko byłoby mi to znieść. Nadal mam problem, gdy jego ex-żona czule się do niego odnosi. On, na szczęście, nie reaguje, ale ja momentalnie sztywnieję.
Ja mam natomiast wielu "aseksualnych" dla mnie kolegów, a prawie każdy wkurza mojego męża jako potencjalny rywal. Gdy gadamy o seksie z przeszłości, to ja chcę słuchać o dawnych doświadczeniach, a on dostaje alergii na innych samców.
Chciałam, żeby trochę wyluzował i wybrał się ze mną na imprezę dla singli. Mam ogromną ochotę na taki widok - panny go podrywają, a potem pojawiam się ja... Egoistyczne, ale wiem, że tak by było. Podobną satysfakcję miałam w Niemczech na imprezie, gdy przypadkowy typ zapytał czy mnie "ten gość obok" czasem nie molestuje. Miałam spory ubaw i odpowiedziałam, że mąż czasem molestuje, ale faktycznie nie zawsze tak często jak bym chciała.

76 Ostatnio edytowany przez new_life (2019-08-30 12:02:28)

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Witaj Azaia,

Forum czytuję od kilku lat, ale dopiero dzisiaj postanowiłam założyć konto. Twoja historia jest bardzo podobna do mojej, tyle samo lat w małżeństwie, tylko my jesteśmy o kilka lat od Was starsi smile O zdradzie męża dowiedziałam się właśnie te kilka lat temu i forum bardzo mi wówczas pomogło. Dałam sobie czas, odchorowałam, jesteśmy razem. Do jako takiej równowagi wracałam ok 3 lata (nadal mam nerwicę) i jak wydawało się, że dojrzeliśmy my i nasz związek, zrozumieliśmy lepiej siebie samych, to kilka miesięcy temu zaczęło się psuć, znowu. Powoli zanikała bliskość, jakakolwiek ze strony męża, wróciły kłótnie i brak zrozumienia. Próbowałam pytać, co się dzieje, dlaczego się oddalił, dawałam nam czas i przestrzeń. Pomimo różnych deklaracji z jego strony, nie zmienia się nic, a ja czuję się coraz bardziej samotna w tym małżeństwie.

Nie wiem, czy podobnie jak u Ciebie, pojawił się jakiś inny powód, nie ma to już dla mnie znaczenia. Napiszę Ci tylko, że ja zdecydowałam się na rozwód i podjęłam już pierwsze kroki. Jm podchodzi chłodno, nie próbuje nawiązać dialogu, o czułości nie wspomnę.

Po tak ogromnym kryzysie, letni związek "z rozpędu", nie jest tym, czego chcę, za dużo mnie ta sytuacja kosztowała.

Nie żałuję, że dałam nam szansę, choć te kilka lat temu byłoby orzekanie o winie, teraz nie mam na to już siły (mam też kłopoty zawodowe, czyżby nieszczęścia chodziły parami? smile)

Życzę Ci bardzo dużo siły i będę śledzić Twój wątek, dam też znać jak u mnie sprawy się mają.

77

Odp: Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Witaj Azaia,
Co u Ciebie słychać? Obiecałam dac znać, co u mnie... Trochę odsunelam w czasie temat rozwodu, porozmawialismy szczerze i mąż jakby się obudził. Niestety, wczoraj dowiedziałam się - co on potwierdził - że w tym czasie, kiedy "nie wiadomo dlaczego się odsunal", miał romans, ponownie. Nie ma co zbierać...
Mam nadzieję, że jakoś sobie poukładalas.

Posty [ 56 do 77 z 77 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada z prostytutką czy romans - co gorsze

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018