Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Witam,
Chciałam się podzielić z wami moją historia. Zaczęło się ponad 4 lata temu. Na ostatnim roku studiów poznałam P. zakochaliśmy się w sobie do szaleństwa i odległość 400 km nie była dla nas żadna przeszkodą. Idylla trwała, skończyłam studia i wbrew wszystkiemu wyprowadziłam się do niego. Po kilku miesiącach okazało się że jestem w ciąży. Byliśmy tacy szczęśliwi. Mimo kłótni z moimi rodzicami dawaliśmy radę. Wtedy tego nie widziałam, ale już w tamtym okresie P. Chciał mieć pełną kontrolę. Odcięłam się od rodziny, która chciała dla mnie czegoś więcej niż mieszkanka w lesie i całkowitego odcięcia od ludzi. Ciąża przebiegła książkowo i urodził się nasz pierwszy Aniołek. Czas mijał. Zaczęło nam brakować kasy bo P. pracował w kratkę. Ale kochałam go i trwałam przy nim. W końcu przeprowadziliśmy się do jego matki. Nienawidziła mnie. Powtarzała, że P.zasluguje na kogoś lepszego. Potrafiła prosto w oczy powiedzieć że mam się wynosić. Zaciskalam zęby bo czego się nie robi dla miłości... Zignorowalam plotki, które rozsiewała na mój temat, stawałam się wrakiem człowieka, błagałam P. O wyprowadzkę ale to nic nie dało. W końcu powiedziałam mu, że albo się wyprowadza ze mną do moich rodziców albo zostaje z matką. Znalazłam pracę w zawodzie i po paru miesiącach wyprowadziliśmy się na drugi koniec Polski. Na początku było cudownie. Udało nam się i zaszłam w drugą ciążę. Pracowałam i byliśmy szczęśliwi. Jednak zarabiałam więcej niż on, zaczęłam robić paznokcie i rozmawiać z kimś więcej niż P. No i się zaczęło. Kłóciliśmy się o wszystko. P. Zaczynał wojny z moimi rodzicami. A kiedy powiedziałam mu że nie wrócę do jego matki, zaczął wyjeżdżać do niej w niby delegacje. 3 tygodnie był u niej, tydzień z nami. Wynajęłam mieszkanie żeby miał gdzie wracac bo do moich rodziców przyjeżdżać nie chciał. Wściekł się, że w ogóle to zrobiłam. Jak już wrócił robiłam co moglam. Chodzilam wokół niego jak wokół dziecka, rozpieszczalam... Ale ciąża dawała mi się we znaki i czułam się coraz gorzej. Przestałam skakać wokół niego. Wychodziłam że starszym dzieckiem na spacer i wracałam po kilku godzinach bo nie miałam siły na kolejną kłótnie. Zawsze byłam najgorsza. Przeze mnie wyjeżdżał: bo szłam na spacer, bo nie spytałam czy ma ochotę wyjść z nami, bo obiad był pół godziny później. Nie miałam z jego strony wsparcia tylko ciągłe kłótnie. Znów wyjechał. Tym razem zaczął pisac, że przeprasza, kocha że się zmieni... Trwało to dwa tygodnie podczas których zmiana polegała na wyjściu z dzieckiem na spacer co drugi dzień. A ja czułam się coraz gorzej. Nie mogłam chodzić, miałam skurcze, nerwy wychodziły mi bokiem. Ale kochałam P. I chciałam o nas walczyć. Trwało to do dnia kiedy spóźniłam się 10 minut. Tak głupie 10 minut. Był już spakowany, stwierdził że wyjeżdża skoro nie chce spędzać z nim czasu i tyle go widziałam. Byłam w 8 miesiącu. Sama z małym dzieckiem i nie wiedziałam co zrobić. P. Pisze że nas kocha ale nie umiem mu już wierzyć. Z nerwow w 34 tygodniu urodził się mój drugi Aniołek. Po urodzeniu trafił do inkubatora, miał 20% szans na przeżycie. To było jak koniec świata. Powiedziałam P. Mimo tego nie przyjechał. Nie wiedziałam co mam robić. Plakalam, modliłam się i liczyłam że P. przyjedzie. Stwierdził, że nie ma pieniędzy chociaż bardzo chce przyjechać to nie może. Dla mnie to było najgłupsze tłumaczenie świata. Olalam P. cała uwagę poświęciłam maleństwu. Dzisiaj kilka dni po porodzie Aniołek ma się już lepiej. Dalej walczymy, ale jego życiu już nie zagraża niebezpieczeństwo. Lekarze dają nadzieję. P. Nadal nie widział malucha. Codziennie chce przyjechać i zawsze mu coś wypada. Chce nas odzyskać, ale ja nie umiem mu wybaczyc, że w najtrudniejszych chwilach mojego życia zostawil mnie sama. Wszyscy mówią, że jestem niesamowicie silna, ale jestem na granicy rozpaczy. Tylko moje Aniołki dają mi siłę i dla nich nie mogę się poddać. Wiem, że kiedyś znów zaświeci Słońce, ale w tym momencie nie umiem sobie tego wyobrazić.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Powiem krotko i wezlowato:
skup sie na aniolkach, a tego trzeciego wiekszego aniolka wyeksmituj z wlasnego  zycia (co juz zrobic powinnas dawno).

Dziewczyny, jesli  wy nie bedziecie siebie same szanowac, was nie uszanuje NIKT.

Ja na takiego faceta nawet bym nie splunela.

Zyj Tu i Teraz.

3

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Dopiero teraz zauważam jak wiele sygnałów ignorowalam. Bałam się zostać sama i chyba za bardzo kochałam zeby widzieć co się dzieje. Dzisiaj szukam w sobie siły by zrobić to co najlepsze dla dzieci i dla siebie. Wiem, że w końcu muszę zacząć żyć.

4

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

W imię miłości, ekhm miłości która nie jest poparta szacunkiem do ciebie, fochami i czym tam jeszcze ty nadal czekasz jak księżniczka.
Wszystko mu wybaczysz bo kochasz, ta miłość jest chora ułomna i wykańcza cię.
Jest rada porostu żyj, bez miłości też można żyć oddychać i robić wszystko. Uznaj uczucie do niego za chorobę która cię trawi, taką nie śmiertelną ale chorobę.
Masz dzieciaczki skup się na nich, masz rodziców którzy cię wspierają żyj dla nich.

Żebrać o uczucia to najgorsza rzecz na świecie, ten twój książę nie dorósł do bycia ojcem, partnerem i nie dorośnie.
On stoi jedną nogą w domku z mamą i drugą nogą u ciebie. Trzeba mu pomóc, wymierz mu kopa pośrodku i niech leci tam skąd wylazł.

Powinnaś za to przyjrzeć się sobie, co cię pcha do bycia z człowiekiem który cię krzywdzi? Przemyśl dlaczego jesteś tak naiwna?dopiero gdy wyjaśnisz sobie dlaczego wlazłaś w taki układ, wtedy zacznij rozważniej z kimś nowym.

5

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Fascynujące. Jeszcze temu facetowi 2 dzieci urodziłeś.

6

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Toksyczny typ - uciekaj od Niego
Wszystkiego dobrego Ci życzę i pamiętaj, że bez niego będzie dobrze smile

7

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

to dzieciak a nie partner, teraz to on powinien na uszach skakac aby tobie I dzieciom nic nie brakowalo, a nie fochy strzelac, odetnij sie od niego totalnie, nie odbieraj telefonu, nie odpisuj na wiadomosci, on ma na kolanach do ciebie przyjsc a jak nie to niech spada

8

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Zakochałaś się w niewłaściwym facecie. I nie pisz ze niczego nie widziałaś i dopiero teraz otwierasz oczy. Wszystko widziałaś doskonale, ale wmawialas sobie ze możesz zmienić rzeczywistość i innego człowieka. No właśnie to przykład tego, że czasem właśnie kochajac powinno się odejść dla dobra wszystkich.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

9

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Na Twoim miejscu modliła bym się, żeby ten facet nigdy nie zjawił się. Masz dwójkę dzieci, w tym jedno walczące o życie. Czeka je długa terapia i walka o normalne funkcjonowanie. Jeśli zjawi się ten koleś, będziesz miała dodatkowego, niezrównoważonego darmozjada na głowie. Wyobraź to sobie - tu awantury w domu i dzieci + szpital. Na prawdę chcesz dorobić sobie problemów?

On nie będzie dla Ciebie oparciem, a jedynie źródłem dodatkowych problemów i frustracji. NA PEWNO SIĘ NIE ZMIENI. To jakaś bzdurna bajka, że ktoś może pod wpływem uczucia zmienić się. jeśli przez 4 lata tego nie zrobił, to nie ma szans.
Jeśli możesz złóż wniosek o alimenty i niech gnom spada do mamusi.

10

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Ten facet prawdopodobnie nie umie kochać, jest dziecinny i narcystyczny. Tak naprawdę to normalnie rozwinięta emocjonalnie osoba pomogłaby nawet obcej kobiecie w zaawansowanej ciąży, która źle się czuje. Fakt też, że wykazałaś się ekstremalną głupotą, zachodząc z nim w drugą ciążę, ale co się stało... Jeśli dziecku już nic nie zagraża, to czas się udać do prawnika. To najlepszy moment, facet porzucił Cię w chwili porodu, kiedy życiu dziecka zagrażało niebezpieczeństwo. Po czymś takim przegra przed każdym sądem. Czas walczyć o alimenty, bo teraz będziesz samotną matką z dwójką małych dzieci, a to nie jest łatwe.

11

Odp: Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Dziękuje za wasze odpowiedzi. Nawet za te ostre słowa. Byłam zbyt zapatrzona w czlowieka, który mnie nie szanował i teraz wiem, że od dawna nie kochał. Żyłam dobrymi chwilami, wmawiając sobie, że to co złe przeminie. Teraz wiem, że zbyt długo zwlekałam. Młodszy Aniołek zdrowieje i to jest najważniejsze. Więc głowa do góry i do przodu;)

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zostawił mnie w ciąży, a dziecko walczy o życie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018