Anoreksja... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 414 ]

111

Odp: Anoreksja...

Angel, to dobrze, że jesz te nutridrinki, uff. Co do lodów, to cukier i tablica mendelejewa. Jeśli już koniecznie chcesz tak bardzo jeść coś słodkiego, to rób sobie owocowe smoothie czy galaretki. Albo budyń na mleku czy domowy sernik. Przynajmniej jest na jajkach i serze, a nie na syropach glukozowo-fruktozowych z olejem palmowym.

Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Anoreksja...

Jem jogurty z owocami. Ze słodyczy jem raz w tygodniu big milka...

113

Odp: Anoreksja...

Poza psychiczną blokadą jaki masz problem z cukrem? Poważnie pytam, bo nie potrafię dopatrzyć się zależności pomiędzy stanem Twojego zdrowia a koniecznością rezygnacji z tej substancji. Oczywiście pomijając kwestię jego szkodliwości samej w sobie, ale to akurat dotyczy nas wszystkich.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

114

Odp: Anoreksja...

Nie mam z cukrem problemu. Zawsze lubiłam słodycze: jeść i przygotowywać słodkie potrawy. Odkąd jestem na diecie na palcach jednej ręki policze słodycze, które zjadłam, najczęściej była to odrobina domowego ciastka, smaku czekolady czy jakiegoś batonika, wafelka nie pamiętam. Chciałabym coś drobnego wprowadzić do diety, dla poprawy nastroju chociażby. Tylko szkoda mi tych zmarnowanych kalorii... Ale z drugiej strony, czy w moim stanie jakieś 50-100 kcal nadprogramowe może mi zaszkodzić... Przecież jest ciężko...

115

Odp: Anoreksja...

Ja odradzam. To zero wartości odżywczych, które tak bardzo są ci teraz potrzebne. Minerały, witaminy, białko, coraz więcej zdrowych tłuszczy, a nie bezwartościowa, a wręcz szkodliwa sacharoza. Tym gorsza  że masz biegunki i musisz odbudować florę bakteryjne, a cukrem prostym nakarmisz tylko candidę.
Zamiast loda zjedz sobie lepiej naleśnika z serem smile No chyba że masz maszynkę do lodów domowych.

116

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Tylko szkoda mi tych zmarnowanych kalorii... Ale z drugiej strony, czy w moim stanie jakieś 50-100 kcal nadprogramowe może mi zaszkodzić... Przecież jest ciężko...

Serio w Twojej sytuacji najbardziej martwisz się nadprogramowymi kaloriami, jeśli trwa walka o to, żeby organizm przyswoił ich jak najwięcej???
Rozumiem, że to puste, uzależniające kalorie, ale możesz sięgnąć po owocowe galaretki, kisiele, dołożyć do naleśnika dobrej jakości dżem czy choćby zjeść owoce z kompotu.

Mallwusia słusznie wspomniała o odbudowie flory jelitowej - warto sięgnąć po dobrej jakości probiotyk, ale przy jego wyborze musisz zwrócić uwagę na ilość i różnorodność szczepów bakterii, a te tanie zestawy niestety nie są specjalnie bogate w ilości, a tym bardziej ich zdolność przyswajania bywa mocno ograniczona.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

117

Odp: Anoreksja...

Jem w formie drugiego śniadania i popołudniowe przekąski jogurt naturalny z owocami/kisiel/sałatkę owocowo-warzywna. Po kolacji jem jeszcze dodatkowo jogurt naturalny, tak zalecił lekarz.
Jem bardzo zdrowo, tj. Piersi z kurczaka, dorsze, mintaje, warzywa gotowane typu brokuł czy buraki, albo szpinak. Jem jajka, polędwice z piersi kurczaka, pomidory, Sałatę, ogórki. Raz w tygodniu jem big milka, uwielbiam go. Poza tym zero cukrów i słodyczy. Wczoraj zjadłam 3 paluszki, pierwszy raz od roku i jestem z siebie mimo wszystko dumna, że się przełamałam..

118

Odp: Anoreksja...

Wracam po małej przerwie poinformować co dalej...
W sumie nic się nie zmieniło, waga stoi na poziomie 35,5-35,8 kg. Byliśmy na rozmowie u trzech ordynatorów, każdy odmówił przyjęcia mnie na oddział. Podniosłam sobie sama kaloryczność diety, bo nie wiem na co jeszcze miałabym czekać... Kolejna wizyta u psychiatry 10 maja.

119

Odp: Anoreksja...

Z jakiego powodu odmawiają przyjęcia na oddział?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

120

Odp: Anoreksja...
Lady Loka napisał/a:

Z jakiego powodu odmawiają przyjęcia na oddział?

O to samo miałam zapytać, ale tylko podpinam się.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

121

Odp: Anoreksja...

Hej,
na kardiologicznym odmówili, bo nie mam stwierdzonej wady serca i nie ma zagrożenia życia/zawału. Tętno poniżej 30 uderzeń i ciśnienie w okolicach 60/35 to nie jest powód do przyjęcia. Nie ma podstaw do założenia holtera.
Na wewnętrznym odmówili, bo nie mają mi jak pomóc. Ich zdaniem jak będę tyć, to wyniki z wątroby i nerek się poprawią, a oni żadnych kroplówek wzmacniających mi nie podadzą, bo to nic nie pomoże. Badania mogę sobie porobić, ale prywatnie. Odesłali na endokrynologię.
Na endokrynologicznym nie widzą zaburzeń, mam przyjść jak przytyję 10 kg i nie będę miała okresu. Odesłali na wewnętrzny...

122

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Hej,
na kardiologicznym odmówili, bo nie mam stwierdzonej wady serca i nie ma zagrożenia życia/zawału. Tętno poniżej 30 uderzeń i ciśnienie w okolicach 60/35 to nie jest powód do przyjęcia. Nie ma podstaw do założenia holtera.
Na wewnętrznym odmówili, bo nie mają mi jak pomóc. Ich zdaniem jak będę tyć, to wyniki z wątroby i nerek się poprawią, a oni żadnych kroplówek wzmacniających mi nie podadzą, bo to nic nie pomoże. Badania mogę sobie porobić, ale prywatnie. Odesłali na endokrynologię.
Na endokrynologicznym nie widzą zaburzeń, mam przyjść jak przytyję 10 kg i nie będę miała okresu. Odesłali na wewnętrzny...

No to akurat jest dla mnie jasne.
Ty masz anoreksję. Nie ma jakiegoś wewnętrznego oddziału psychiatrycznego?
Cały czas Ci mówię, że wszystko to, co Ty próbujesz wyleczyć czyli ciśnienie, tętno, nerki, wątroba, tarczyca, okres, wynika z anoreksji. Wylecz anoreksję - poprawią się pozostałe wyniki.
Mam wrażenie, że doskonale o tym wiesz i robisz wszystko, żeby do tego szpitala nadal nie iść.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

123 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-04-11 06:50:49)

Odp: Anoreksja...
Lady Loka napisał/a:
Angel91 napisał/a:

Hej,
na kardiologicznym odmówili, bo nie mam stwierdzonej wady serca i nie ma zagrożenia życia/zawału. Tętno poniżej 30 uderzeń i ciśnienie w okolicach 60/35 to nie jest powód do przyjęcia. Nie ma podstaw do założenia holtera.
Na wewnętrznym odmówili, bo nie mają mi jak pomóc. Ich zdaniem jak będę tyć, to wyniki z wątroby i nerek się poprawią, a oni żadnych kroplówek wzmacniających mi nie podadzą, bo to nic nie pomoże. Badania mogę sobie porobić, ale prywatnie. Odesłali na endokrynologię.
Na endokrynologicznym nie widzą zaburzeń, mam przyjść jak przytyję 10 kg i nie będę miała okresu. Odesłali na wewnętrzny...

Mam wrażenie, że doskonale o tym wiesz i robisz wszystko, żeby do tego szpitala nadal nie iść.

Oczywiście. Na tym to właśnie polega.

Anoreksja to nie tylko choroba ciała, ale w większej mierze także głowy. Oddział psychiatryczny tylko i wyłącznie. Tam pomogą.

124 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-04-11 09:07:45)

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Hej,
na kardiologicznym odmówili, bo nie mam stwierdzonej wady serca i nie ma zagrożenia życia/zawału. Tętno poniżej 30 uderzeń i ciśnienie w okolicach 60/35 to nie jest powód do przyjęcia. Nie ma podstaw do założenia holtera.
Na wewnętrznym odmówili, bo nie mają mi jak pomóc. Ich zdaniem jak będę tyć, to wyniki z wątroby i nerek się poprawią, a oni żadnych kroplówek wzmacniających mi nie podadzą, bo to nic nie pomoże. Badania mogę sobie porobić, ale prywatnie. Odesłali na endokrynologię.
Na endokrynologicznym nie widzą zaburzeń, mam przyjść jak przytyję 10 kg i nie będę miała okresu. Odesłali na wewnętrzny...

Przykro to czytać Angel (: Czytałam niedawno, że na oddziałach psychiatrycznych dla dzieci nie ma zupełnie miejsc i przyjmują dopiero po próbach samobójczych, koszmar sad  Poprosiłabym o odmowę przyjęcia na piśmie. To bardzo ważne, często działa.

Jedyne rozwiązanie, jakie mi się nasuwa, to znaleźć lekarza psychiatrę, który pracuje na oddziale leczenia zaburzeń odżywania i udać się do niego prywatnie. Najlepiej ordynatora, np.:

nieregulaminowy link

Jakie masz BMI na dzisiaj?

125 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-04-11 10:01:48)

Odp: Anoreksja...

Przecież Autorka nie zgłosiła się na oddział psychiatryczny. Nawet jakby chciała odmowę przyjęcia na piśmie, to by ją dostała, bo na kardiologii czy endokrynologii po prostu nie leczy się chorób psychicznych i takie by było uzasadnienie odmowy. Nie widzę sensu szukania jakiegoś lekarza prywatnie, wystarczy zgłosić się na oddział psychiatryczny. No, ale to trzeba po prostu chcieć, a Autorka wcale do szpitala iść nie chce, bo nie sądzę, że jest tak głupia, że gotowa nawet na ortopedii pytać o przyjęcie i narzekać, że jej nie przyjęli. Pewnie jej nawet mówiono, gdzie ma iść, ale ona po prostu tam nie poszła, a żaden lekarz nie będzie przecież na siłę jej odprowadzał.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

126

Odp: Anoreksja...

BMI 14,3.
Wiem, że mam iść na psychiatryczny. Psychiatra u której się lecze kazała mi przyjść 17 kwietnia na szybką kontrolę i jak waga nie ruszy w górę po tym podniesieniu kalorii, to po świętach idę do szpitala na psychiatryczny.

127

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

BMI 14,3.
Wiem, że mam iść na psychiatryczny. Psychiatra u której się lecze kazała mi przyjść 17 kwietnia na szybką kontrolę i jak waga nie ruszy w górę po tym podniesieniu kalorii, to po świętach idę do szpitala na psychiatryczny.

No spoko. Ale to samo mówiłaś już z kilkoma innymi datami.
Albo jesteś trollem i jarasz się tym, że zwracamy na Ciebie uwagę albo wybrałaś bardzo powolny sposób na samobójstwo.

Ty naprawdę nie rozumiesz, że jak tak będziesz czekać to za chwilę się nie obudzisz rano, bo serce Ci padnie? Albo nerki przestaną pracować? Wiesz, że konsekwencje tego będziesz ponosić do końca życia?
Gdybyś poszła na oddział w marcu, tak jak Ci mówiłyśmy, to już byłabyś na wylocie i święta spędziłabyś w domu.
Równie dobrze możesz zacząc biegać mięfzy jadącymi autami. Takie samo ryzyko.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

128

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

BMI 14,3.
Wiem, że mam iść na psychiatryczny. Psychiatra u której się lecze kazała mi przyjść 17 kwietnia na szybką kontrolę i jak waga nie ruszy w górę po tym podniesieniu kalorii, to po świętach idę do szpitala na psychiatryczny.

Dlaczego psychiatra przełożyła datę pójścia do szpitala? Przecież już 1 kwietnia jak waga się nie utrzyma miałaś iść na oddział.

129

Odp: Anoreksja...

Żebym święta mogła spędzić w domu.

130

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Żebym święta mogła spędzić w domu.

Co się wydarzyło w Twoim życiu,  że doszło do anoreksji?
Czy ten problem istnieje nadal, rozwiązałas go?

131

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Żebym święta mogła spędzić w domu.

Rozumiem, że to ważniejsze dla Ciebie niż Twoje życie?
Gdybyś poszła na oddział w marcu jak zaczęłaś tu pisać to byś zdążyła wyjść przed świętami. Ale spoko, ryzykuj sobie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

132

Odp: Anoreksja...

Tyle muszę wytrzymać. Bardzo mi na tym zależało, to sprawy prywatne. Nie rozwiązały się tamte problemy, ale nie angażuje się już w nie, odcielam się od części rodziny.
Jestem silna i dam radę. Jem zdrowo, zwiększylam kalorie, wiem że przytyje tego wyjdę.

133

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Jestem silna i dam radę. Jem zdrowo, zwiększylam kalorie, wiem że przytyje tego wyjdę.

Gdyby tak było, nie byłabyś chora i nie potrzebowałabyś ŻADNEGO leczenia.

134

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Tyle muszę wytrzymać. Bardzo mi na tym zależało, to sprawy prywatne. Nie rozwiązały się tamte problemy, ale nie angażuje się już w nie, odcielam się od części rodziny.
Jestem silna i dam radę. Jem zdrowo, zwiększylam kalorie, wiem że przytyje tego wyjdę.

Bardzo szkoda, że przełożyłaś szpital z powodu świąt! Masz pewność, że miejsce na Ciebie czeka tak od ręki?
Sugerowałam prywatnie lekarza z takiego oddziału, bo myślałam, że masz problem z dostaniem się na oddział, a to inaczej wygląda.

A jak się czujesz przy zwiększonej ilości kalorii? Nadal masz biegunki? Waga rośnie choć trochę?

Ps. Zaskoczona jestem, że link na stronę szpitala z wieloma praktycznymi poradami dla chorego okazał się nieregulaminowy. Szkoda

135

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Hej,
na kardiologicznym odmówili, bo nie mam stwierdzonej wady serca i nie ma zagrożenia życia/zawału. Tętno poniżej 30 uderzeń i ciśnienie w okolicach 60/35 to nie jest powód do przyjęcia. Nie ma podstaw do założenia holtera.
Na wewnętrznym odmówili, bo nie mają mi jak pomóc. Ich zdaniem jak będę tyć, to wyniki z wątroby i nerek się poprawią, a oni żadnych kroplówek wzmacniających mi nie podadzą, bo to nic nie pomoże. Badania mogę sobie porobić, ale prywatnie. Odesłali na endokrynologię.
Na endokrynologicznym nie widzą zaburzeń, mam przyjść jak przytyję 10 kg i nie będę miała okresu. Odesłali na wewnętrzny...

Angel91, nie podoba mi się co piszesz. Do szpitala na pewno masz skierowanie, a na skierowaniu wyraźnie zaznaczony oddział, który powinien zająć się Twoim leczeniem. Bez skierowania przyjmują bodajże tylko bezpośrednio z SOR-u.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

136

Odp: Anoreksja...

Tak, mam skierowanie na wewnętrzny, ale powiedzieli że nie mają co ze mną zrobić..

137

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Tak, mam skierowanie na wewnętrzny, ale powiedzieli że nie mają co ze mną zrobić..

To możesz nam wyjaśnić, co robiłać na kardiologicznym, endokrynologicznym itd?

Jeju Angel, Ty nie chcesz nic ze sobą zrobić. Ręce opadają. Nie poradzisz sobie z przytyciem sama. Gdybyś sobie radziła, to byś przez ten miesiąc już miała jakiś sukces, a Ty tylko chudniesz bardziej.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

138

Odp: Anoreksja...
Lady Loka napisał/a:
Angel91 napisał/a:

Tak, mam skierowanie na wewnętrzny, ale powiedzieli że nie mają co ze mną zrobić..

To możesz nam wyjaśnić, co robiłać na kardiologicznym, endokrynologicznym itd?

Jeju Angel, Ty nie chcesz nic ze sobą zrobić. Ręce opadają. Nie poradzisz sobie z przytyciem sama. Gdybyś sobie radziła, to byś przez ten miesiąc już miała jakiś sukces, a Ty tylko chudniesz bardziej.

Już wyjaśniam...
Psychiatra chciała mnie wysłać na wewnętrzny, na wzmocnienie i wykonanie podstawowych badań, ale w między czasie robiła badania krwi i wyszły jej zaburzenia hormonalne + fakt, że moje ciało jest pokryte meszkiem, schodzi mi skóra, nie mam okresu, więc uznała, że przydałaby się też konsultacja z endokrynologiem, żebym na oddziale endokrynologicznym wykonała wszystkie badania hormonów płciowych (za mniejszą liczbą ukłuć, niż dojeżdżając na nie z domu zwłaszcza, że mam mało krwi). Ale na endokrynologii odmówili, bo oni się podejmą badań i leczenia jak przytyję, odesłali na wewnętrzny. A z wewnętrznego odesłali na endokrynologię, bo skoro mam zaburzenia hormonalne, to mam badać hormony, a oni mi nic nie podadzą na wzmocnienie.
Kardiolog wyszedł w taki sposób, że mam niskie ciśnienie i niskie tętno. Cierpię na bezsenność, śpię po 2 godziny na dobę, mam sztywnienie okolic oczu (to wynik niskiego ciśnienia), nie można mi podać żadnych leków nasennych i uspokajajacych bez konsultacji z kardiologiem i wykonaniem podstawowych badań. Dlatego byliśmy też na kardiologicznym. Ale oni też nie widzą podstaw i odsyłają dalej, dlatego szukamy specjalisty od zaburzeń odżywiania i szpitala, w ktorym będą mnie chcieli leczyć.

139

Odp: Anoreksja...

Angel, właśnie dlatego radziłam, by poprosić o odmowę leczenia na piśmie. Całkiem niedawno czytałam, jak to komuś życie uratowało, bo nagle zmienili decyzję i się zajęli pacjentem, którego wcześniej chcieli odesłać do domu. Stan naszej służby zdrowia jest najgorszy od wielu lat.


"...dlatego szukamy specjalisty od zaburzeń odżywiania i szpitala, w ktorym będą mnie chcieli leczyć."

I tutaj znów powtórzę, że uderzyłabym na wizytę prywatnie do lekarza z takiego oddziału (najlepiej do ordynatora albo vice). Tak bym zrobiła, gdyby to chodziło o kogoś mi bliskiego, choćby to było na drugim końcu kraju, nie ma rejonizacji.

No chyba że nie masz problemów z dostaniem się na taki oddział i jest to kwestia tylko Twojej decyzji, bo przyznam, że się już w tym trochę pogubiłam ???

Jak czytam o tym, jak Ty się czujesz, to jestem przerażona i strasznie mi Ciebie żal. Tulam mocno

140

Odp: Anoreksja...
mallwusia napisał/a:

Angel, właśnie dlatego radziłam, by poprosić o odmowę leczenia na piśmie. Całkiem niedawno czytałam, jak to komuś życie uratowało, bo nagle zmienili decyzję i się zajęli pacjentem, którego wcześniej chcieli odesłać do domu. Stan naszej służby zdrowia jest najgorszy od wielu lat.


"...dlatego szukamy specjalisty od zaburzeń odżywiania i szpitala, w ktorym będą mnie chcieli leczyć."

I tutaj znów powtórzę, że uderzyłabym na wizytę prywatnie do lekarza z takiego oddziału (najlepiej do ordynatora albo vice). Tak bym zrobiła, gdyby to chodziło o kogoś mi bliskiego, choćby to było na drugim końcu kraju, nie ma rejonizacji.

No chyba że nie masz problemów z dostaniem się na taki oddział i jest to kwestia tylko Twojej decyzji, bo przyznam, że się już w tym trochę pogubiłam ???

Jak czytam o tym, jak Ty się czujesz, to jestem przerażona i strasznie mi Ciebie żal. Tulam mocno

Gdzie nie dzwonimy to mówią, że u nich się tego nie leczy, że się nie podejmą. W poniedziałek mamy dzwonić do IPIN w Warszawie ustalić termin konsultacji na maj, gdyby psychiatra zadecydowała że muszę iść do szpitala. Wiadomo, że nie chcę iść, każdy woli być w domu, ale liczę się z tym w jakim jestem stanie i że muszę walczyć za wszelką cenę..

141

Odp: Anoreksja...

Mam tylko problem z kalorycznoscia sad wydaje mi się, że dietetyk dał mi za małą, że dlatego nie tyje. Zastanawiam się nad konsultacja z innym dietetykiem, boję się, że tylko marnuje czas...

142

Odp: Anoreksja...

Ale przecież twierdziłaś, że nie stosujesz się ściśle do zaleceń dietetyka i że włączyłaś do diety dodatkowe, własne składniki.
W każdym razie na pewno ważne jest, aby osoba, z której porad korzystasz, była dietetykiem klinicznym, a nie wszyscy są.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

143

Odp: Anoreksja...

Jest psychodietetykiem.
Wiesz, dołożyłam swoje produkty, zmieniłam nieco gramaturę (np. dietetyk zalecał 100 g ziemniaków, 100 g piersi z kurczaka, papryczka konserwowa, 100 g gotowanej marchewki i pomidor na obiad, co ja zmieniłam na 70 g ziemniaków, 140 g piersi z kurczaka, 150 g szpinaku). Ale czas ucieka, a ja chcę wyjść z choroby. To jakaś panika totalna, czy wszystko robię dobrze sad

144 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-04-13 07:51:52)

Odp: Anoreksja...

Zmniejszyłaś sobie ilość przyjmowanych węglowodanów, a to głównie od nich się przybiera na wadze. Brawo.

Moim zdaniem Ty nie chcesz wyzdrowieć.

145

Odp: Anoreksja...

Angel
Trzymam w takim razie kciuki za IPIN, obyś miała jak najszybciej tę konsultację i oby Cię zakwalifikowano na leczenie
Właśnie przejrzałam ich stronę i łóżek mają niestety niewiele. Przegrzebałam też troszkę Internet i dorośli najczęściej lądują na Internie, a Ciebie odesłano. Może jakiś inny szpital? I tak do IPIN  musisz mieć ocenę internistyczną na tę konsultację.

Co do diety, to już wolę nie podpowiadać, bo w końcu dietetykiem nie jestem, ale na Twoim miejscu nie robiłabym modyfikacji na własną rękę. Tylko znajdź takiego dietetyka, któremu ufasz.

146 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-04-14 08:25:19)

Odp: Anoreksja...

Angel podobnie jak dziewczyny uważam że nie powinnaś sama zmieniać diety. Albo niech Ci ją zmieni dietetyk albo zmień dietetyka. Wiem z doświadczenia że jak masz problemy odżywianiem to czasem to co sama decydujesz że zjesz może Ci się wydawać super zdrowe, porcje super duże a kaloryczność przeogromna a tak naprawdę jak spojrzy na to człowiek bez takich problemów jak Twoje to widzi na talerzu praktycznie powietrze....
Mocno trzymam za Ciebie kciuki Angel, pisz, co u Ciebie!

147

Odp: Anoreksja...

Angel - co tam u Ciebie? Udało Ci się ustalić termin konsultacji?

148

Odp: Anoreksja...

Witajcie,
nie, nie udało mi się ustalić terminu, ale udało nam się porozumieć z tą kliniką. Po 10 maja, po kolejnej wizycie u psychiatry, podczas której ma postanowić co z moim leczeniem, mamy dzwonić do Warszawy i umawiać termin konsultacji (jeśli psychiatra nie znajdzie czegoś bliżej, miała rozmawiać z Tarnowskimi Górami). W międzyczasie zaliczyliśmy przeprawę z Cieszynem, też najpierw chcieli mnie na psychiatryczny przyjąć, potem ordynator się wycofał i wysłał na wewnętrzny, a wewnętrzny się nie zgodził i wysłał na psychiatryczny - także znowu lipa. Jutro jadę się "pokazać" do psychiatry, muszę się rano zważyć sad chciała mnie widzieć przed Świętami.
Zmieniłam kaloryczność, jem obecnie około 1400 kcal, wskoczyłam z 1200 bo czułam się zmęczona tym że nic się nie zmienia z wagą. Początek był ciężki, teraz się przyzwyczaiłam. Wprowadziłam do diety żółty ser, ser twarogowy w plastrach, dzisiaj zjadłam pierwszy budyń od roku... W przyszłym tygodniu chcę jeść płatki na mleku, poprosiłam mamę, żeby mi gotowała lekkie, warzywne zupki.
Moim największym problemem jest to, ile kalorii mam spożywać, jak zwiększać kaloryczność, ale ojciec nie chce słyszeć o dietetyku, mówi, że to kasa wywalona w błoto, bo ja mam po prostu jeść. Nie rozumie, że ja się boję, czy nie jem zbyt mało, czy nie muszę przyspieszyć tego zwiększania kalorii, czuję ogromną odpowiedzialność...

149

Odp: Anoreksja...

Jestem po krótkiej wizycie u psychiatry. Ustaliłam termin konsultacji w IPiN w Warszawie na 14 maja, mam pojechać i mają się określić, czy będą mnie leczyć.

150

Odp: Anoreksja...

Witajcie!
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc i wsparcie.
Walczę z całych sił. Jestem zmotywowana, ale czuję ogarniający strach... przed przytyciem!
Chcę jeść! Uwielbiam jeść, odliczam minuty do posiłków, chociaż czuję się pełna, chcę jeść! Sama ustalam sobie menu, więc jem to, co sprawia mi przyjemność: ulubiona szynka, uwielbiane ryby, surówki, wprowadziłam na podwieczorki nawet budyń/kaszkę mannę/płatki na mleku! Jedząc to pierwszy raz OD ROKU płakałam jak dziecko ze wzruszenia.
Ale boję się przytyć. Wiem, ze muszę, że to konieczne. CHCĘ przytyć do 45 kg, z tym jestem w pełni pogodzona. Boję się po prostu, że jak zacznę tyć, to nie skończę. To mnie paraliżuje...
Jem obecnie 1400 kcal, stopniowo i systematycznie zwiększam. Chciałabym jeść więcej, ale boję się gwałtownego przeskoku kalorycznego.
Poradzicie mi coś?
Obecna waga - 36,2 kg.

151

Odp: Anoreksja...

Powinnaś leczyć się psychiatrycznie. To nie obraza, to fakt. Anoreksja to nie tylko choroba ciała.

152 Ostatnio edytowany przez Kalvar25 (2019-04-26 19:06:38)

Odp: Anoreksja...

jw   dodatkowo  nie da się tyć cały czas bez przerwy utrzymując ten sam bilans kaloryczny, wiesz co to zero kaloryczne?  bilans ujemny, dodatni ? może sobie przytyć do wagi jakiej chcesz a później ją utrzymywać  +/-  1-2 kg (retencja wody) jedząc odpowiednią stałą liczbę kalorii.  Przykład, zjadasz 2000 kcal dziennie, zaczynasz przybierać na wadzę 1 kg tygodniowo - dochodzisz do 45-50 kg i waga się zatrzyma jeżeli będziesz jadła cały czas tyle samo co na początku i nie ruszy ponieważ żeby przytyć musiała byś dodać kolejnych kalorii - nie ma czegoś takiego jak tycie w nieskończoność.

153

Odp: Anoreksja...
Cyngli napisał/a:

Powinnaś leczyć się psychiatrycznie. To nie obraza, to fakt. Anoreksja to nie tylko choroba ciała.

Leczę się psychiatrycznie. Na psychoterapię jestem za chuda, nie chcą mnie przyjąć. Jak rozmawiałam o tym z psychiatrą to nie miała większych zaleceń, kazała tylko zmienić chleb razowy na kajzerki wieloziarniste, wprowadzić odrobinę cukrów do diety, mleko 0,5%. To też zrobiłam. Dodatkowo wprowadziłam żółty ser (mierzwiony, ale po roku to i tak rarytas na ten moment) i serki śmietankowe w plasterkach (Płatek z Lidla). Moje kanapki wyglądają dużo lepiej, wcześniej kładłam jeden mikro plasterek szynki i pełno warzyw, teraz mam 2 plastry pomidora, 2 plastry ogórka i z 4 plasterki szynki, pół plasterka sera. Zdecydowałam się na zjedzenie naleśników w przyszłym tygodniu (boję się produktów mącznych, cale wieki takich nie jadłam). Idzie to powoli, ale psychika na tyle mi pozwala.
Jako, że pieczemy z moją mamą ciastka na zamówienia, a miałam swoje 1 ulubione babeczki kruche z gorzką czekoladą i rodzynką, poprosiłam mamę, żeby mi 2 takie zrobiła (na 2 dni, codziennie po jednej). Może to nic, ale dla mnie to duży krok, chcę zjeść normalne ciasteczko, nie jadłam takich od roku (na palcach jednej ręki zliczę ciasta pieczone, które dodatkowo były robione w wersji fit przeze mnie samą). No i codziennie jem zupy, które gotuje mi mama. Wybieram sobie smak, a ona mi je robi, dla niej to przyjemność, a ja jestem szczęśliwa, że próbuję nowych smaków...

154

Odp: Anoreksja...
Kalvar25 napisał/a:

jw   dodatkowo  nie da się tyć cały czas bez przerwy utrzymując ten sam bilans kaloryczny, wiesz co to zero kaloryczne?  bilans ujemny, dodatni ? może sobie przytyć do wagi jakiej chcesz a później ją utrzymywać  +/-  1-2 kg (retencja wody) jedząc odpowiednią stałą liczbę kalorii.  Przykład, zjadasz 2000 kcal dziennie, zaczynasz przybierać na wadzę 1 kg tygodniowo - dochodzisz do 45-50 kg i waga się zatrzyma jeżeli będziesz jadła cały czas tyle samo co na początku i nie ruszy ponieważ żeby przytyć musiała byś dodać kolejnych kalorii - nie ma czegoś takiego jak tycie w nieskończoność.

Owszem, normalnie tak to działa, ale u Angel prawdopodobnie pojawiły się zaburzenia/choroby metaboliczne, a wtedy cały ten proces przebiega inaczej i o wiele trudniej zapanować nad rozpędzonym tyciem. To dlatego od początku zalecam, by szukać ośrodka zajmującego się zaburzeniami odżywiania, bo tam podejdą do problemu holistycznie. W anoreksji nie da się bowiem oddzielić ciała od duszy, a i w samym ciele choruje prawie wszystko.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

155

Odp: Anoreksja...

Ośrodek w Warszawie gdzie miałabym odbyć konsultacje leczy zaburzenia odżywiania, ale ma różne opinie.. Psychiatra ma podjąć decyzję czy mam jechać, czy mogę się leczyć z domu. Ale myślę ciągle o tych kaloriach, czy jem odpowiednio dobrze ilościowo, bo jem zgodnie z tym co mówiła poprzednia dietetyczka, ale wiem że np. w szpitalach podają większe ilości pożywienia i mam jakieś wątpliwości czy nie zaleciła mi za mało, czy mam iść do kogos innego jeszcze to skonsultować...

156

Odp: Anoreksja...

Już dawno co najmniej kilka osób poddało w wątpliwość Twoją dietę, a w zasadzie znajdujące się w niej ilości i rodzaje produktów, a jeśli sama widzisz, że nie przynosi ona pożądanych efektów, to tym bardziej warto coś zmienić. Jeżeli nie czujesz się na siłach zrobić to samodzielnie, to jak najbardziej powinnaś skonsultować się z innym specjalistą.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

157

Odp: Anoreksja...

Jak się czujesz Angel, udało Ci się coś przytyć? Jak konsultacja?

158

Odp: Anoreksja...

Hej,
Nie udało, ważę niespełna 36 kg.
Psychiatra nie wystawiła mi w końcu skierowania do IPiN w Warszawie, bo uznała że to nie dla mnie. Więc dalej tycze w domu i lecze się sama..

159

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Hej,
Nie udało, ważę niespełna 36 kg.
Psychiatra nie wystawiła mi w końcu skierowania do IPiN w Warszawie, bo uznała że to nie dla mnie. Więc dalej tycze w domu i lecze się sama..

Ja pierniczę.
Kobieto, idziesz do pierwszego lepszego szpitala na SOR i mówisz im, co się dzieje.
Zaznaczasz, że chcesz, żeby Cię wzięto na oddział, prosisz o skierowanie, cokolwiek.
Jak ktoś Ci odmawia przyjęcia na oddział to prosisz o odmowę z uzasadnieniem PISEMNĄ.
I potem do rzecznika praw pacjenta.

O ile na dobre oddziały się próbujesz dostać, a nie znowu tam, gdzie nie trzeba.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

160

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Psychiatra nie wystawiła mi w końcu skierowania do IPiN w Warszawie, bo uznała że to nie dla mnie.

Nie dla Ciebie, bo?

A co z Twoim ciśnieniem, tętnem - te parametry poprawiły się?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

161

Odp: Anoreksja...
Angel91 napisał/a:

Hej,
Nie udało, ważę niespełna 36 kg.
Psychiatra nie wystawiła mi w końcu skierowania do IPiN w Warszawie, bo uznała że to nie dla mnie. Więc dalej tycze w domu i lecze się sama..

Angel, co Ty kombinujesz? Jakie "leczę się sama"???

162

Odp: Anoreksja...
mallwusia napisał/a:
Angel91 napisał/a:

Hej,
Nie udało, ważę niespełna 36 kg.
Psychiatra nie wystawiła mi w końcu skierowania do IPiN w Warszawie, bo uznała że to nie dla mnie. Więc dalej tycze w domu i lecze się sama..

Angel, co Ty kombinujesz? Jakie "leczę się sama"???

Moim zdaniem chodzi właśnie o to, żeby nie było poprawy pod przykrywką wielkiej chęci do wyzdrowienia...

Straszne.

163

Odp: Anoreksja...

Na psychiatryczny mnie nie przyjmą bo nie trzeba mnie dożywiac sonda-jem samodzielnie, tak uznał ordynator. Wysłali na wewnętrzny, bo może coś jest nie tak z wnetrznosciami skoro jem a nie tyje. Ale oni nie przyjmą, bo nie leczą anoreksji a badania się wykonuje prywatnie, a nie w szpitalu.

164

Odp: Anoreksja...

To się zupełnie kupy nie trzyma. Zaburzenia odżywiania mają podłoże w psychice, zaś chorobami psychiki zajmuje się psychiatria w razie potrzeby jedynie wspomagana farmakologią i innymi dobrodziejstwami medycyny. Zatem wersja, że musiałabyś wymagać odżywiania sondą, by być leczoną psychiatrycznie wydaje się absurdalna.
W każdym razie nie wierzę, po prostu nie wierzę, że naprawdę chcesz się leczyć, ale wszędzie Ci tej możliwości odmawiają.

I wiesz, że od samego faktu przyjmowania jedzenia się nie tyje? Ważna jest jeszcze ilość, jakość i wartość kaloryczna tego, co do organizmu dostarczasz. Stąd moje pytanie: ile orientacyjnie przyjmujesz kalorii? Czy w końcu sięgnęłaś po apteczne odżywki i/lub polecane przez Mallwusię jedzenie dla dzieci? Bo mam wrażenie, że siebie samą i wszystkich dookoła, w tym nas, oszukujesz, co mnie jednak nie dziwi, bo taki właśnie jest schemat działania osoby chorej na anoreksję.

Pytałam też, choć nie przypuszczam skoro nic z tym nie robisz, czy Twoje ciśnienie i tętno się ustabilizowało?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

165

Odp: Anoreksja...

Byłam u dietetyka, wyliczyła mi ilość kalorii którą muszę spożywać, tempo zwiększania i makro produktów spożywczych. Jem zgodnie z jej wytycznymi, bo mój styl jedzenia i produkty bardzo się jej podobały.
Obecnie jem 1450 kcal, mam zwiększać o 50 na tydzień aż dojdę do 1600.
Odżywek nie przyjmuje, mam jeść produkty mleczne bez laktozy.
Co do tętna, nic się nie zmieniło, kardiolog nie przepisał mi leków bo powiedział że jak przytyje to wszystko się ustabilizuje.

Posty [ 111 do 165 z 414 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018