Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 84 ]

Temat: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Witajcie,
mam takie pytanie czy są na sali osoby które bezskutecznie szukają pracy pomimo chodzenia na rozmowy?
Mam taki problem że odbyłem z 20 rozmów z czego 90% z odpowiedzią negatywną tzn. dostałbym pracę (ale to ja zrezygnowałem) na stacji benzynowej, w sklepie Lidl, albo u prywaciarza w firmie poligraficznej, natomiast żadnych ambitniejszych prac mi nie zaoferowano.
Np.
poczta polska - sektor informatyczny -wsparcie - 3 etapy i wybrali kogoś innego
sklep internetowy - akumulatory - wybrali kogoś innego
sklep internetowy - części do telefonów (baterie etui) wybrali kogoś innego
wyspa GSM w centrum handlowym - wybrali kogoś innego
sklep sportowy w centrum handlowym - wybrali kogoś innego
doradca klienta ds. aut używanych - wybrali kogoś innego
Komputronik - realizacja zamówień internetowych - wybrali kogoś innego
itd...
czy to jest norma? czy u mnie jest coś nie tak? może kwalifikacje ale jak to? doktorat z akumulatorów? albo z części do telefonów?
Dostaje albo i nie odpowiedź zwrotną - że dziękujemy wybraliśmy innego kandydata albo podjęliśmy współprace z kimś innym

Ale dlaczego prywaciarz za 1700 zł na umowę -zlecenie nie znalazł innego pracownika do projektów graficznych - tylko od razu był chętny albo w Lidlu nie poszukali innego lub na stacji?

Przecież ja nie szukam pracy prawnika, lekarza czy nauczyciela.
Po prostu chce normalną pracę - umowa o pracę, normalne godziny 8-16 albo 7-15, świadczenia, wynagrodzenie no na początek powiedzmy 2 tys i tyle

Jakie macie swoje przemyślenia? Czy Wy też spotykacie się z takimi sytuacjami? że niby rozmowa przebiegła super ale pracy nie ma. Niby sa extra zainteresowani ale to pozorna i sztuczna atmosfera na rozmowie itd.
Wkurza mnie to już trochę. Odpowiedzi na CV mam spore ale rozmowy kończą się po godzinie i pracy nie ma.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Zawsze można sie zapytac dlaczego Twoja kandydatura została odrzucona. Moze 9/10 odpowie cos w rodzaju "znalezlismy bardzie odpowiedniego kandydata" ale 1/10 może powie bez owijania w bawełne o powodach.
Ogolnie o lepiej szuka sie lepszej pracy, mając juz "gorsza" - wtedy to jest bez "spinania sie".  Nic nie pisze o tym ile masz lat, jakie wykształcenie i doświadczenie zawodowe.

3

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No więc właśnie mam wrażenie że większość by odpowiedziała że znaleźli odpowiedniego kandydata, jak miałem rozmowę telefoniczną z babką z kadr z poczty, to mówiła że na kogoś wybór musiał paść, a kierownictwo z działu uznało że to będzie tamten kandydat itd..
Ja po prostu mam wrażenie że ciężko jest dostać dobra pracę i to niekoniecznie super płatną ale nie taką co się od 5 rano zasuwa albo pracuje na kogoś...
Mam 30 lat i wykształcenie wyższe zarządzanie w inżynierii rolniczej - studia, a doświadczenia to właśnie coś podobnego tj. praca w sklepie internetowym, w firmie fonograficznej muzycznej, i w punkcie w centrum handlowym a wcześniej rok też praca po kierunku ale jakoś tak wolałbym chyba właśnie iść w coś internetowego, biurowego.

4 Ostatnio edytowany przez nudny.trudny (2019-02-21 20:49:06)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Tak to wygląda, zwłaszcza 3-etapowe rekrutacje w dużych firmach, kandydatów jest dużo i podjęcie decyzji zajmuje wiele czasu, ostatecznie trudno jest uzyskać konstruktywną odpowiedź oprócz ogólnych sformułowań jak "wybraliśmy kandydata, który miał większe doświadczenie". Braki w wiedzy powinny być łatwe do zlokalizowania w branży informatycznej, podczas rekrutacji kandydaci dostają różne zadania do rozwiązania z zakresu technologii które w międzyczasie przed następną rekrutacją można lepiej poznać. Znalezienie lepszych prac potrafiło mi zająć trochę czasu (kilka miesięcy to niestety realny okres), podczas szukania bardziej dogodnych opcji pracowałem np. zdalnie przy obsłudze plików Excel, wypłata była minimalna krajowa ale warunki pozwalały na poprawianie kwalifikacji w wolnym czasie i uczestniczenie w procesach rekrutacyjnych na bardziej atrakcyjne stanowiska.

"Poznacie ich po ich owocach":D

5

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Nie wiem czemu tak Ci przeszkadza ta stacja albo Lidl, skoro dalej podajesz przykład wyspy ze sprzętem GSM. To ta sama półka.

Masz 30 lat i praktycznie żadne doświadczenie w pracy, która nie jest pracą dorywczą. Bo nie ma co ukrywać, ale stanie na kasie nie jest metodą na życie dla kogoś, kto ma wyższe wykształcenie. Dlaczego do tej pory nie szukałeś pracy bardziej związanej z Twoim wykształceniem? Może tutaj jest problem? Ja na miejscu pracodawcy zastanawiałam się czemu ktoś z wykształceniem chce zniżać się do poziomu pracy w centrum handlowym. Od razu zapala się czerwona lampka.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-02-22 04:03:20)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Czyli dla Ciebie praca na nocki na odludziu na stacji paliw za najniższa krajową +/-50 zł netto jest tym samym co praca na zmiany 9-17 albo 13-21 na wyspie GSM, gdzie trzeba umieć konfigurować telefony, gdzie była oferta szkolenia w W-wie, gdzie na rękę oferowali 2000 netto? Dla mnie nie.
No nie wiem czy zerowe doświadczenie w pracy mam i czy dorywczą praca można nazwać 3 lata pracy w promocji w Wydawnictwie muzycznym w które wkręcił mnie kumpel, może i tak to w sumie 5 lat pracy w Biedronce to też dorywcza praca.

To pytanie akademickie - jeśli komuś przeszkadza moje doświadczenie zawodowe to po cholerę kontaktuje się na wysłana aplikację i marnuje mój a co gorsza swój czas na spotkania i rozmowy? Bo tutaj jest problem, gdyby telefon milczał miał bym jakieś spostrzeżenia a tak nie wiadomo o co chodzi. Przecież z CV wiele można wyczytać.

Poza tym jak ktoś szuka do pracy w sklepie internetowym a ja w takowym pracowałem przykładowo to co go obchodzi to czy pracowałem w zawodzie czy nie kiedykolwiek? Miałem styczność z całym procesem sprzedaży w sieci tylko że z innym towarem i to się powinno liczyć a nie inżynieria rolnicza która tutaj nie ma absolutnie zastosowania, np sprzedając sprzęt GSM w sieci.
Jakbym pracował przez 6 lat w swoim zawodzie a potem nagle szukał pracy w sklepie internetowym to by przyjęli z otwartym rękami? No wtedy to już w ogóle wątpię.

7

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Tak Balzak. Dla mnie praca na wyspie GSM to dokładnie ten sam poziom co praca w Biedronce, stacji paliw, kawiarni itd.
Nie żeby coś, bo ja wiem, że dla niektórych taka praca jest spełnieniem marzeń, ale nie ma co mówić tutaj o tym, żeby było to ambitne. No nie ma.

Kontaktują się bo sprawdzają rynek. To jest norma niestety obecnie u firm. Kontaktują się, sprawdzają jak wygląda rynek pracownika, a czasami nawet nie szukają nikogo na dane stanowisko. Po prostu się rozglądają.

Tak czy inaczej jeżeli na tyle rozmów faktycznie chodzisz, to ja bym się zastanowiła, co jest nie tak. Generalnie zasada jest taka, że oddzwania jakieś 10% z miejsc, do których złożysz CV. Więc jeżeli Ty masz tyle zaproszeń na rozmowę, to może potem coś jest nie tak?

Ja jak szukałam pracy byłam na jednej rozmowie tongue  CV wysłałam dużo, trzy miejsca mi oddzwoniły, rozmowa była tylko jedna i dzień później mnie zatrudnili.

Popatrz też na przekrój miejsc, do których składasz CV. Jest duży. Co też pokazuje, że złapiesz się czegokolwiek. Serio, ja na Twoim miejscu szukałabym czegoś chociaż luźno związanego z zawodem. Chyba, że ścieżka awansu na wyspie GSM Ci odpowiada wink

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-02-22 16:32:21)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No tak tylko mnie wkurza fakt, tzn mam takie wrażenie że chcą do pracy przyjąć w sytuacji gdzie nie ma nikogo innego, jak już jest to ja jestem odtrącany, ciężko powiedzieć dlaczego.
Bo np praca na poczcie to dotyczyła wszystkich w każdym wieku i nawet bez doświadczenia zawodowego, przeszedłem poziom testu psychologicznego, potem zadania w Excelu a okazało się że kogoś innego wybrali.
W firmie co sprzedają używane auta tzn to był salon - dział aut używanych też niby zainteresowani, bo zgłaszałem się tam niejako znając rynek i interesując się motoryzacją tak prywatnie
Zadali kilka pytań na temat aut, silników, lat produkcji danego modelu, wszystko pięknie a i tak wybór padł na kogoś innego.

To jest wkurzające po prostu, w Lidlu czy na stacji podejrzewam zawsze znajdę zatrudnienie ale wolałbym iść w coś ambitniejszego niekoniecznie po swoim kierunku. Chyba ze będzie sytuacja masakryczne i ciągły brak zatrudnienia i odmowy.

..No i ścieżka awansu na wyspie mi nie odpowiada ale sektor informatyczny na Poczcie- Polskiej za 3500 brutto na początek i umowa o prace i normalne godziny 8-16 może już być wink Tam na pewno można mieć po czasie kierownicze stanowisko, albo jakiś specjalista itd.. dodatki jakieś, wczasy..normalna robota no ale..było minęło.

9

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ale dlaczego prywaciarz za 1700 zł na umowę -zlecenie nie znalazł innego pracownika do projektów graficznych - tylko od razu był chętny albo w Lidlu nie poszukali innego lub na stacji?

Pewnie dlatego, że za takie pieniądze i na takie stanowisko nie za bardzo ma w kim przebierać.

Nawiasem mówiąc od razu rzuciło mi się w oczy to, na co zwróciła uwagę Lady Loka - przecież prace, na które aplikowałeś, a których nie otrzymałeś, wcale jakoś znacząco się nie różnią od tych, które Ci zaproponowano. Nie rozumiem na przykład dlaczego stanowisko sprzedawcy internetowego (wymieniłeś aż trzy takie pozycje) jest w porządku, ale już w Lidlu czy na stacji benzynowej nie. I nie chodzi tylko o zarobki, ale nawet o specyfikę, bo i tu, i tu wszystko opiera się na handlu. Pomijam przy tym kwestię, że przecież z jakiegoś powodu składałeś tam swoje oferty, a jednak ostatecznie je odrzucałeś.

A może po prostu chodzi o sam fakt, że Ty nie jesteś zainteresowany taką pracą, w której Cię chcą, ale taką, gdzie z kimś przegrywasz? Ot, taka przekora. A może w ogóle pracą nie jesteś zainteresowany, ale skarżysz się, bo cierpi Twoje ego, kiedy po raz kolejny słyszysz "wybraliśmy kogoś innego"?

Przecież zawsze można zacząć, a w międzyczasie rozglądać się za czymś lepszym, bardziej ambitnym i lepiej płatnym.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

10

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Olinka czyli dla Ciebie nie ma znaczenia czy pracujesz w biurze w oparciu o telefon, komputer i obsługujesz klientów od 8-16 pon-pt, czy o 8:00 rano w Boże Narodzenie na stacji albo o 24:00 podpitych studentów szukających alkoholu?
Handel a handel to różnica, można sprzedawać t-shirty a można bloki betonowe albo worki z cementem po 20 kg.
w Lidlu oferta dotyczyła zupełnie innej lokalizacji niż ostatecznie byłbym zatrudniony do tego 3/4 etatu, a pracowałbym na 1,5 i za 100 zł więcej niż najniższa krajowa, bo dopiero po iluś latach zwiększają. Typowa fizyczna robota. Myślę że w magazynie dostanie się więcej.
Ja wychodzę z założenia że zmiana pracy co 2 miesiące to nie jest dobre rozwiązanie, do tego to musi się kalkulować, za najniższą krajową jechanie na drugi koniec miasta żeby pracować w sklepie czy na stacji to nie jest rozwiązanie.
Składałem tam CV z wielu powodów po 1) w Lidlu opowieści o ofercie pracy to są baśnie i legendy niż rzeczywistość, a poz tym chciałem bliżej a na stacji też zapewniano o innych warunkach np umowa o prace a nie zlecenie i wyższe zarobki.

Ja do kancelarii prawnej nie składam CV ani jako chirurg do oddziału szpitalnego więc uważam że takie prace jak stacja czy biedronki lidle zawsze będa wole coś ambitniejszego.
stukać na kasie czy przerzucać towar każdy umie ale np realizować sprzedaż w sieci tworząc aukcje, zdjęcia, obróbka, opisy już niekoniecznie.

Jeśli dla Was to bez różnicy ok, tylko ciekawe czemu jakoś nie pchają się ludzie drzwiami i oknami do pracy na stacji bo odezwali się niemal natychmiast i oferta była od jutra ;-)
Jak widać mało jest takich niewolników.

Ja jestem zainteresowany wszelkimi raczej lżejszymi biurowymi lub handlowymi pracami (doradca klienta) które wykorzystają moje umiejętności np obsługi komputera i raczej praca za więcej niż najniższa krajowa dla Ukraińca.
A jeśli fizyczna i bez umiejętności to wolałbym na akord na magazynie a nie praca co niby fikcyjnie są ustalone godziny a w rzeczywistości pracuje się po 12h bo taka nagła sytuacja.

11

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ja jestem zainteresowany wszelkimi raczej lżejszymi biurowymi lub handlowymi pracami (doradca klienta) które wykorzystają moje umiejętności np obsługi komputera.

Wybacz, ale obsługa komputera to nie jest jakaś niezwykła w dzisiejszych czasach umiejętność big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

12 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-03 17:56:24)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No jestem ciekaw czy pierwsza lepsza osoba z ulicy potrafiłaby zrobić białe tło fotografii produktowej np w Photoshopie? Albo zna język html na poziomie umożliwiającym jakąś edycję strony www w sklepie?
Albo zna Excela i potrafi w nim robić obliczenia, wykresy itp?

Ja mówię o umiejętnościach obsługi komputera potrzebnych do podjęcia tych prac a nie nie o fb/messengerze cz whatssap.

13 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 18:06:26)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No jestem ciekaw czy pierwsza lepsza osoba z ulicy potrafiłaby zrobić białe tło fotografii produktowej np w Photoshopie? Albo zna język html na poziomie umożliwiającym jakąś edycję strony www w sklepie?
Albo zna Excela i potrafi w nim robić obliczenia, wykresy itp?

Ja mówię o umiejętnościach obsługi komputera potrzebnych do podjęcia tych prac a nie nie o fb/messengerze cz whatssap.

Akurat podałeś zupełnie proste rzeczy, które większość osób mających styczność z komputerem potrafi... jeśli uważasz to za aż taką tajemną wiedzę, to ja już mogę Ci wyjaśnić, dlaczego nie dostałeś pracy w sektorze wsparcia informatycznego... Tam niestety wymagania są o wiele wyższe smile

Photoshopa dziś potrafi obsługiwać byle celebryta. Sklepy internetowe kupuje się gotowe, ich obsługa jest dość prosta i nie wymagają aż takich interwencji, szczególnie że z reguły nawet nie wolno w związku z prawami autorskimi. A znajomość Excela jest wymagana nawet wtedy, jak ktoś po prostu lubi grać w gry internetowe i chciałby np. zostać członkiem teamu takiej gry big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

14

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No jestem ciekaw czy pierwsza lepsza osoba z ulicy potrafiłaby zrobić białe tło fotografii produktowej np w Photoshopie? Albo zna język html na poziomie umożliwiającym jakąś edycję strony www w sklepie?
Albo zna Excela i potrafi w nim robić obliczenia, wykresy itp?

Ja mówię o umiejętnościach obsługi komputera potrzebnych do podjęcia tych prac a nie nie o fb/messengerze cz whatssap.

Wyszkolenie pracownika żeby umial to zrobic nie jest wielką filizofią.
Ja zostałam zatrudniona z minimalną znajomością excela a zrobienie vlookupa czy pivota było kwestią pokazania raz danej czynności. A jezyk html jest tak szczegółowo opisany w internecie że z minimalną wiedzą wyniesioną ze szkoły (ja uczyłam się htmla w podstawówce) można dać radę.
Podejrzewam że tak samo wygląda sprawa z photoshopem.
A porządne firmy wolą sami sobie pracownika przeszkolić bo jest większe prawdopodobieństwo że z nimi zostanie.

Nie masz nic specjalnego do zaoferowania. Nie wyróżniasz się niczym z grona ludzi z ulicy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-03 18:16:02)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ok nie mam nic specjalnego do zaoferowania, także szukam pracy pomocnika murarza za 2000 brutto na zlecenie

Widać że znacie super rynek i każda z Was to wykwalifikowana pracownica HR która codziennie rekrutuje setki osób.


Tak swoją drogą zastanawiam się po co studia informatyczne? po co są firmy które sieci zakładają wszystko na youtubie się zobaczy?
Po co firmy loga zamawiają? wszystko w sieci się wyczyta.

16 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-03 18:20:12)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Ok nie mam nic specjalnego do zaoferowania, także szukam pracy pomocnika murarza za 2000 brutto na zlecenie

Widać że znacie super rynek i każda z Was to wykwalifikowana pracownica HR która codziennie rekrutuje setki osób.


Tak swoją drogą zastanawiam się po co studia informatyczne? po co są firmy które sieci zakładają wszystko na youtubie się zobaczy?
Po co firmy loga zamawiają? wszystko w sieci się wyczyta.

Może nie pracujemy w HR i nie rekrutujemy codziennie setek osób, ale jakoś tą pracę mamy, a na brak narzekasz Ty tongue

Przecież nie jesteś informatykiem. Nawet grafikiem nie jesteś, sama znajomość Photoshopa i podstaw html nie wystarczy. Masz wykształcenie rolnicze, a do tego marny kierunek, zarządzanie... No, niestety, wyżej d... nie podskoczysz big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

17

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Olinka czyli dla Ciebie nie ma znaczenia czy pracujesz w biurze w oparciu o telefon, komputer i obsługujesz klientów od 8-16 pon-pt, czy o 8:00 rano w Boże Narodzenie na stacji albo o 24:00 podpitych studentów szukających alkoholu?
Handel a handel to różnica, można sprzedawać t-shirty a można bloki betonowe albo worki z cementem po 20 kg.

Oczywiście, że robi mi różnicę gdzie pracuję, za ile i w jakim przedziale godzinowym, ale aplikując na dane stanowisko mam świadomość z czym to się wiąże, dlatego założyłam, że Ty chyba również miałeś świadomość jak wygląda praca w Lidlu czy na stacji benzynowej. Dlatego nie rozumiem po co składałeś tam dokumenty, jeśli - jak się okazuje - pracą nie byłeś zainteresowany. Tylko tyle i aż tyle. To właśnie pozwala mi sądzić, że nawet gdybyś otrzymał propozycję z pozostałych wymienionych miejsc, to i tak ostatecznie podziękowałbyś za współpracę, wymieniając kolejne argumenty.

Balzakk napisał/a:

Ja jestem zainteresowany wszelkimi raczej lżejszymi biurowymi lub handlowymi pracami (doradca klienta) które wykorzystają moje umiejętności np obsługi komputera i raczej praca za więcej niż najniższa krajowa dla Ukraińca.

Tu mogłabym powtórzyć pytanie - po co w takim razie zanosiłeś/wysyłałeś CV do Lidla czy na stację?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

18 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-03 18:29:12)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
santapietruszka napisał/a:

Przecież nie jesteś informatykiem. Nawet grafikiem nie jesteś, sama znajomość Photoshopa i podstaw html nie wystarczy.

No jasne przecież pracodawcy chodzi o papier a nie o to co ktoś umie, reszta nie ma znaczenia, wystarczą zakurzone dyplomy, odbyte kursy i już jest praca

Olinka napisał/a:

że Ty chyba również miałeś świadomość jak wygląda praca w Lidlu czy na stacji benzynowej. Dlatego nie rozumiem po co składałeś tam dokumenty,

Czyli zawsze jak składasz CV to wszystkie warunki Ci odpowiadają? płacą tyle ile Ty chcesz, ogłoszenie jest w 100% adekwatne do warunków na żywo?

19

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
Olinka napisał/a:

że Ty chyba również miałeś świadomość jak wygląda praca w Lidlu czy na stacji benzynowej. Dlatego nie rozumiem po co składałeś tam dokumenty,

Czyli zawsze jak składasz CV to wszystkie warunki Ci odpowiadają? płacą tyle ile Ty chcesz, ogłoszenie jest w 100% adekwatne do warunków na żywo?

Ale to w ogłoszeniu mieli Ci napisać, że np. na stacji pracuje się na zmiany, 24/7, również w nocy? Sam tego nie wiedziałeś? To myślałeś, że kto tam w nocy pracuje, jak nie pracownicy?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

20

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Nie, ale to że w ogłoszeniu jest umowa o pracę a na żywo okazuje się że zlecenie i to za 2000 brutto bo na umowie o pracę więcej by musieli dać to już to mogli napisać, jak widać nie bez powodu to pominęli.

21

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Nie, ale to że w ogłoszeniu jest umowa o pracę a na żywo okazuje się że zlecenie i to za 2000 brutto bo na umowie o pracę więcej by musieli dać to już to mogli napisać, jak widać nie bez powodu to pominęli.

No to to jest niepowazny pracodawca i od takich sie ucieka.

Ale nie rozumiem po co skladasz cv na stacje skoro chcesz byc super informatykiem.
Swoja droga loga nie robi informatyk tylko grafik. A graficy to freelancerzy ktorzy sobie czesto dorabiaja podyplomowke z grafiki.

Widzisz, moze sie nie znam, ale jak szukalam ostatnio pracy to bylam na jednej rozmowie. I dostalam prace.

Zamiast sie rozmieniac na drobne zdecyduj gdzie chcesz dzialac bo masz mocny rozstrzal.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Staraj się podpytać o powody. Szczegółów pewnie nie podadzą, ale poproś, żeby chociaż określili ogólnie, czy to kwestia finansów, czy umiejętności, czy po prostu słabo wypadłeś na rozmowie. Może przynajmniej dowiesz się, w jakim obszarze tkwi problem.

23 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-04 01:59:59)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No ale jest problem bo czasem to są zwykłe jakby automatyczne e-maile że dziękują za wzięcie udziału w rekrutacji ale nie mogą w tej chwili zaoferować żadnego stanowiska, a czasem zwykły sms, no z poczty dzwoniła babka  z kadr, mówiąc że kierownik pionu informatycznego postanowił zatrudnić innego kandydata - wybór na kogoś musiał paśc, ale mam sie nie przejmować, mogę śledzić inne oferty poczty i jak coś przypasuje to aplikować.

Natomiast wrócę do tego co panie tutaj mówiły że to wszystko handel.., owszem tylko że salon hi-end sprzętu SONY albo Apple albo Yes/Apart to trochę coś innego niż stacja paliw. Dla mnie tego typu prace gdzie bardziej na "fizyczność" się stawia, gdzie wykształcenie nie ma takiego znaczenia, to bardziej jak myjnia, jak pomocnik mechanika, jak praca na budowie itp.
Zauważyłem że te rekrutacje na stację czy do lidla to była tylko formalność, rozmowy stricte o pracy a nie o tym co do tej pory robiłem. Mam wrażenie że tam się szuka kogokolwiek żeby podjął pracę bo brakuje rąk do pracy, natomiast te "ambitniejsze" - tam się szuka pracownika który nie tylko ma jakieś umiejętności ale potrafi zaprezentować firmę, towar, coś doradzić i jeśli jest większa konkurencja a jest na pewno no to ktoś inny być może ma lepsza charyzmę, elokwencję, jest bystrzejszy i to się czuje.
Nie wiem tak sobie pomyślałem.
To nie są te same prace mimo że też handel i rekrutacja też jest na innym "poziomie". Takie mam wrażenia po tych odbytych rozmowach. Po prostu jest większa ilość kandydatów, pracodawca ma w czym wybierać stawia wyżej poprzeczkę.
Natomiast Lidle, Biedronki, stacje paliw, sklepy monopolowe szukają po prostu osoby do pracy jako poniekąd robotnika, gdzie oprócz pracy nie liczy się nic, trzeba robić to i tamto i na tym koniec, nie ma tej całej otoczki która nazywa się prezencją własną, umiejętnościami prowadzenia rozmowy itd.
Może tu jest problem.

24

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ja nie wiem coś Ty się tak uparł na to, że są lepsze stanowiska w handlu i gorsze. Czułbyś się lepiej od pracownika z Lidla bo siedziałbyś w Aparcie za ladą i rozmawiał z klientem?
To jest sprzedaż i to. Tu i tu trzeba po pracy umyć podłogę w salonie i posprzątać.
Tak, Lidle i Biedronki szukają na potęgę cały czas, bo potrzebują. Apart i inne takie nie. Ale to nie znaczy, że taka praca jest jakoś niesamowicie rozwijająca. Nie jest ani trochę.
Pracownika Apple/Plusa/Playa/czegokolwiek innego szkolą kilka dni i siedzi i robi cały czas dokładnie to samo. I on składając CV nie musi wiedzieć jak naprawiać telefony. On pójdzie na szkolenie, wtłoczą mu do głowy potrzebną wiedzę i wio do podpisywania umów i przyjmowania reklamacji.

Jeżeli chcesz rozwijającej pracy to zupełnie nie ten kierunek o którym cały czas mówisz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

25 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 10:34:33)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Pierwsze słyszę, żeby praca przy sprzedawaniu pierścionków w Aparcie była bardziej rozwijająca niż sprzedawanie fajek na stacji paliw... Może po prostu napisz prawdę - że chciałbyś pracę, w której za dużo pracować nie trzeba, a dobrze płacą?
W sumie nic w tym złego, bo każdy by taką chciał big_smile Ale niestety wszyscy się nie załapią big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

26 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-04 15:45:16)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Lady Loka napisał/a:

Pracownika Apple/Plusa/Playa/czegokolwiek innego szkolą kilka dni i siedzi i robi cały czas dokładnie to samo. I on składając CV nie musi wiedzieć jak naprawiać telefony. On pójdzie na szkolenie, wtłoczą mu do głowy potrzebną wiedzę i wio do podpisywania umów i przyjmowania reklamacji.

To dlaczego kobitka z kasy z Tesco nie pójdzie do Playa, czy Plusa i nie zostanie przeszkolona i nie będzie zarabiać więcej? bo jednak 1600 które ona podejrzewam dostaje a 2000 netto to różnica i przyjemniejsza praca..Wg mnie to tak nie do końca

Weźcie pod uwagę że w wielu tych punktach gdzie niby jest też handel się awansuje, nie wiem jak Apart ale w komputroniku kumpel awansował, inny sprzedawał panele a potem był asystentem ds. handlowych już nie jako sprzedawca, pracował w biurze spółki, no i dochodzi tez kwestia jak reagują pracodawcy gdy w CV widnieje wpis o pracy na stacji czy w Lidlu?
Pomijam fakt że są inne zarobki a jednak noszenie ciężkich kartonów a pierścionków to też różnica
Trzeba liczyć siły na zamiary dla mnie to jest ostateczność i najniższy szczebel handlu, preferowałbym jednak na tę chwilę spróbować szukać gdzieś indziej czegoś przynajmniej dla mnie ambitniejszego.

Poza tym jeśli uważacie że to jest to samo to dlaczego np dostałem ofertę pracy tylko z Lidla czy stacji a nie chociażby statystycznie z innego miejsca?  Ja tutaj widzę niestety pewien standard, zapewne przykładowo do Lidla czy stacji może przyjśc osoba z wykształceniem zasadniczym czyli wymagania zerowe więc dla mnie to jest raczej najgorszy wybór, na końcu listy.

No chyba że wierzycie w to że pracując na stacji można nagle być jakimś asystentem w Orlenie i pracować w biurowcu w W-wie, to chyba że tak wink

27 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 16:03:01)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

Poza tym jeśli uważacie że to jest to samo to dlaczego np dostałem ofertę pracy tylko z Lidla czy stacji a nie chociażby statystycznie z innego miejsca?  Ja tutaj widzę niestety pewien standard, zapewne przykładowo do Lidla czy stacji może przyjśc osoba z wykształceniem zasadniczym czyli wymagania zerowe więc dla mnie to jest raczej najgorszy wybór, na końcu listy.

Dostałeś ofertę z Lidla, bo Twoje wykształcenie ogólnie nie ma nic wspólnego z handlem, więc dla nich jesteś taką samą osobą jak osoba bez wykształcenia, którą po prostu przyuczą. A może jednak zastanów się, dlaczego tylko takie oferty dostajesz zamiast narzekać na to, że Cię pracodawcy nie chcą? Ja Ci to już zresztą napisałam wcześniej. Nie jesteś na rynku pracy nikim wyjątkowym po prostu, a oczekujesz jakiegoś specjalnego traktowania.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

28

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
santapietruszka napisał/a:

Dostałeś ofertę z Lidla, bo Twoje wykształcenie ogólnie nie ma nic wspólnego z handlem, więc dla nich jesteś taką samą osobą jak osoba bez wykształcenia, którą po prostu przyuczą.

No ale to tak samo jak w 90% tych ofert na które aplikowałem, wobec tego dlaczego Lidl wyraża chęć współpracy a np komputronik już nie? albo punkt gsm? Przecież tam wszędzie jest handel a ja nie mam wykształcenia handlowego więc jestem osobą jak wiele innych, do przyuczenia zgadza się? Z resztą rozmawiamy od początku że tych wszystkich pracowników przyuczają i nie trzeba nic umieć no więc Lidl się wyróżnił i wyraził ochotę na zatrudnienie mnie, z czego to wynika w takim razie?

29 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 16:34:17)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Dostałeś ofertę z Lidla, bo Twoje wykształcenie ogólnie nie ma nic wspólnego z handlem, więc dla nich jesteś taką samą osobą jak osoba bez wykształcenia, którą po prostu przyuczą.

No ale to tak samo jak w 90% tych ofert na które aplikowałem, wobec tego dlaczego Lidl wyraża chęć współpracy a np komputronik już nie? albo punkt gsm? Przecież tam wszędzie jest handel a ja nie mam wykształcenia handlowego więc jestem osobą jak wiele innych, do przyuczenia zgadza się? Z resztą rozmawiamy od początku że tych wszystkich pracowników przyuczają i nie trzeba nic umieć no więc Lidl się wyróżnił i wyraził ochotę na zatrudnienie mnie, z czego to wynika w takim razie?

Z tego, że w Komputroniku raczej będą chcieli również kogoś, kto ma pojęcie o komputerach więcej niż podstawowe, w Lidlu im na tym nie zależy, wystarczy, że rozróżniasz marchewkę od arbuza. Sam zresztą  napisałeś, że to ponoć mniej ambitna praca. Sadzę, że w Komputroniku mają mnóstwo ofert od kogoś, kto skończył studia IT (ale nie potrafi realizować się jako np. programista), więc chyba logicznym jest, że raczej wybiorą kogoś takiego, a nie kogoś od zarządzania rolnictwem...

Swoją drogą, nie znam Cię, ale w takich miejscach z obsługą klientów wymagana jest również kultura i w miarę aparycja. Może np. chodzisz na te rozmowy w dżinsach i brudnych butach? Albo po prostu nie wzbudzasz sympatii, stąd może podejrzenie, że i klientów będziesz odstraszać.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

30

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No to dziwne bo mój kumpel skończył technikum mechaniczne a potem licencjat z zarządzania i marketingu i pracował w komputroniku sporo lat
Ja uważam że do tych wszystkich prac ciągną tłumy a do Lidla nie ma chętnych bo jest tysiące prac fizycznych gdzie się nie traktują ludzi jak niewolników i zarabia się konkretnie np kurier czy na magazynie ale mówimy o ciężkiej fizycznej pracy a w Lidlu to jest komedia, No i właśnie w Lidlu im nie zależy na wykształceniu i tym co kto potrafi bo tam liczy się wół do pracy - dlatego teraz widać różnice w tych pracach.
W komputroniku nie chcą kogoś kto zarządza rolnictwem ale w Lidlu chcą, no więc chyba tutaj widać jasno na czym to polega, a powinni raczej chcieć kogoś kto pracował wcześniej w handlu i ma pojęcie bo szkoda czasu na naukę kogoś nowego, albo skończył jakąś handlówkę, oni mają to gdzieś bo brakuje rąk do zwykłe pracy.

31 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 18:30:53)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No to dziwne bo mój kumpel skończył technikum mechaniczne a potem licencjat z zarządzania i marketingu i pracował w komputroniku sporo lat
Ja uważam że do tych wszystkich prac ciągną tłumy a do Lidla nie ma chętnych bo jest tysiące prac fizycznych gdzie się nie traktują ludzi jak niewolników i zarabia się konkretnie np kurier czy na magazynie ale mówimy o ciężkiej fizycznej pracy a w Lidlu to jest komedia, No i właśnie w Lidlu im nie zależy na wykształceniu i tym co kto potrafi bo tam liczy się wół do pracy - dlatego teraz widać różnice w tych pracach.
W komputroniku nie chcą kogoś kto zarządza rolnictwem ale w Lidlu chcą, no więc chyba tutaj widać jasno na czym to polega, a powinni raczej chcieć kogoś kto pracował wcześniej w handlu i ma pojęcie bo szkoda czasu na naukę kogoś nowego, albo skończył jakąś handlówkę, oni mają to gdzieś bo brakuje rąk do zwykłe pracy.

Ale o co Ci chodzi właściwie? Bo szczerze mówiąc przestałam kumać. Skoro wiesz, że do Komputronika są tłumy chętnych, to dlaczego się dziwisz, że mając wybór wybierają kogoś lepszego od Ciebie?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

32

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ale im rybka to czy ktos ma doswiadczenie w handlu czy nie. Oni i takiego co nie ma i takiego co ma zapewne wysylaja na szkolenie wstepne. Wiec im to rąbie po calosci.

Zaloz po prostu ze nikt nie chce w tej pracy Ciebie. Nadajesz sie wg nich do Lidla. Lepiej Ci?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

33

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No ale to dlaczego do komputronika są np tłumy ludzi a do Lidla nie? Dlaczego w komputroniku trzeba mieć doktorat -studia IT żeby rozróżniać płytę główną taką czy inną od myszki a w Lidlu podstawówka wystarczy żeby arbuza od marchewki odróżnić.
Tak jak rozmawialiśmy tu i tu jest handel i to wszystko to jest to samo, to czemu kolejki na 2 km nie ma do Lidla do pracy?

34 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 18:47:56)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia
Balzakk napisał/a:

No ale to dlaczego do komputronika są np tłumy ludzi a do Lidla nie? Dlaczego w komputroniku trzeba mieć doktorat -studia IT żeby rozróżniać płytę główną taką czy inną od myszki a w Lidlu podstawówka wystarczy żeby arbuza od marchewki odróżnić.
Tak jak rozmawialiśmy tu i tu jest handel i to wszystko to jest to samo, to czemu kolejki na 2 km nie ma do Lidla do pracy?

Ja nie wiem, bo szczerze mówiąc, zupełnie mnie to nie interesuje big_smile widocznie nikt nie chce pracować w Lidlu, a jakie ma ku temu powody, to nie moja sprawa big_smile

Napisz do Lidla, może prowadzą sobie jakieś badania na ten temat big_smile

A tak z drugiej strony medalu, jeśli na tych swoich rozmowach kwalifikacyjnych rozmawiasz tak samo, jak tutaj z nami, czyli plotąc jakieś pseudofilozoficzne wywody na nie wiadomo właściwie jaki temat, to nikt normalny Cię do pracy w handlu nie przyjmie. W handlu rozmawia się konkretnie, bo jak Cię klient nie zrozumie, to popuka się w czoło i pójdzie kupić gdzie indziej... oprócz Lidla, gdzie raczej z klientem się nie rozmawia.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

35

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

No tak rozmawiamy bo mam wrażenie że nie bardzo rozumiecie na czym polega praca w Lidl a ja się dowiedziałem, to jest praca gdzie handel to 40% a 60% ciężkie prace magazynowe, tylko że na magazynie dostaje się więcej a nie "miskę ryżu"
Po 3 latach jak ktoś dożyje i przejdzie rehabilitacje w szpitalu to może liczyć na coś więcej, na tym polega ten problem i dlatego mam wrażenie tam zawsze będzie możliwość zatrudnienia. Ja tego nie wiedziałem bo wszyscy zapewniają że tak się tam świetnie zarabia, widocznie może niektórzy nie zdają sobie sprawy ile się zarabia gdzieś indziej przy fizycznej pracy.

36 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-04 19:00:48)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ale co do tematu Twojego wątku ma to, na czym polega praca w Lidlu i ile się zarabia przy fizycznej pracy? O zupełnie co innego pytałeś.

Nie chcesz pracować w Lidlu - no i ok, nie ma przymusu, to jest Twoja sprawa. Ale po jaką choinkę te rozkminy, dlaczego w Lidlu tak, a w Komputroniku inaczej i dlaczego do jednego tłumy, a do drugiego nie? Jaki to ma związek z tym, że Ty nie możesz znaleźć pracy?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

37 Ostatnio edytowany przez Balzakk (2019-03-04 19:21:50)

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Zastanawiam się gdzie jest problem, że tylko praktycznie ze stacji i Lidla otrzymałem ofertę dalszej współpracy. A jednak zaproszenia na rozmowy są i jest to zainteresowanie wstępne pracownikiem, spokojnie z 20 takich ofert było. Zawsze jest że się odezwiemy a potem albo nie odzywają się nic albo po prostu krótka wiadomość przeważnie, że dziękują ale wybrali innego. Ja rozumiem że no 1 lepsza oferta i rozmowa nie kończyć się musi zatrudnieniem ale 20?
Co jest przeze mnie robione źle że na tyle rozmów nie ma zatrudnienia ?

Czy coś źle mówię? źle jestem ubrany? za mało się chwale? może za mało mówię o sobie i doświadczeniu zawodowym w nawiązaniu do tej oferty? Może żądam za niskich stawek i dla nich to jest czerwona lampka? bo raczej za wysokich to nie.
Może za bardzo jestem wystraszony, nie potrafię się dobrze sprzedać, no ja nie wiem dlaczego aż tyle ofert nie skończyło się zatrudnieniem. To jest ciężkie bo można tak jeszcze 5 lat szukać pracy.

38

Odp: Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Ja stawiam na problem z komunikacją międzyludzką u Ciebie. Strasznie ciężko się z Tobą rozmawia, w ogóle nie czytasz/nie słuchasz rozmówcy, tylko rozpędzasz się w jakąś inną czasoprzestrzeń na zupełnie inny temat.
A jak Ci się zwróci na to uwagę, to piszesz/mówisz znowu to samo od początku, kompletnie pomijając to, co już zostało Ci odpowiedziane.
Sorry, ale kariery w handlu to ja Ci nie wróżę.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

Posty [ 1 do 38 z 84 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Ciągłe rozmowy o pracę ale brak zatrudnienia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018