Poczucie zmarnowanego życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 451 ]

261

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rossanka napisał/a:
ananasowa napisał/a:

tak, masz racje, ale wkurza mnie gadanie typu: pokochaj siebie, wyjdz do ludzi itp. to na pewno sie znajdzie. taaaa:))) i mowia, to osoby, ktore tak naprawde nigdy nie byly same.

A ja w to akurat wierze.
Jak siebie nie pokochasz, to nie ma siły, nie będziesz w udanym związku, bo to się rozleci. Prędzej czy później.
A wyjdz do ludzi - ja to nazywam "bądz otwarty na ludzi". Bo można wychodzić przykładowo wieczór w wieczór do pubu i nic, a można pójść raz od wielkioego dzwonu i poznać tam kogoś.
Można też być nastawionym negatywnie i od razu kogoś spławić, albo odburknąć coś na zaczepkę i pójść w swoją stronę, albo zostać i chwilę porozmawiać - nigdy nie wiadomo kim okaże się rozmówca.

swoje kompleksy jak kazdy wiadomo mam. powodzenie jako takie tez. no ale co z tego, jak wyjde na impreze i poznaje zonatych, zajetych, mlodszych o 10lat?!!na to tez jest recepta?

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
ananasowa napisał/a:

swoje kompleksy jak kazdy wiadomo mam. powodzenie jako takie tez. no ale co z tego, jak wyjde na impreze i poznaje zonatych, zajetych, mlodszych o 10lat?!!na to tez jest recepta?

Zmartwię cię, takiej całkowitej recepty to nie ma. Jakby była, to jej twórca wydałby książkę i zbił na niej fortunę.

263

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rossanka napisał/a:
ananasowa napisał/a:

swoje kompleksy jak kazdy wiadomo mam. powodzenie jako takie tez. no ale co z tego, jak wyjde na impreze i poznaje zonatych, zajetych, mlodszych o 10lat?!!na to tez jest recepta?

Zmartwię cię, takiej całkowitej recepty to nie ma. Jakby była, to jej twórca wydałby książkę i zbił na niej fortunę.

smile)

264

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Właśnie przed chwilą dostałam na Sympatii dwie wiadomości. Jedna od pana w wieku 57 lat a druga od chlopaczka lat 23 ;-)

265

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
ananasowa napisał/a:
rossanka napisał/a:
ananasowa napisał/a:

swoje kompleksy jak kazdy wiadomo mam. powodzenie jako takie tez. no ale co z tego, jak wyjde na impreze i poznaje zonatych, zajetych, mlodszych o 10lat?!!na to tez jest recepta?

Zmartwię cię, takiej całkowitej recepty to nie ma. Jakby była, to jej twórca wydałby książkę i zbił na niej fortunę.

smile)

A na tym portalu dalas swoje zdjęcie? ktoś pisze?

266

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Właśnie przed chwilą dostałam na Sympatii dwie wiadomości. Jedna od pana w wieku 57 lat a druga od chlopaczka lat 23 ;-)

A sama kogoś "wyhaczyłaś"? Jakiś profil wpadł Ci w oko?

267

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

nie dalam zdjecia. ze wzgledu na prace, chcialam tylko zobaczyc czy warto rejestrowac sie na takim portalu. jednak zwatpilam...

268

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
ananasowa napisał/a:

nie dalam zdjecia. ze wzgledu na prace, chcialam tylko zobaczyc czy warto rejestrowac sie na takim portalu. jednak zwatpilam...

czyli nie skorzystasz?

269

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rossanka napisał/a:
ananasowa napisał/a:

nie dalam zdjecia. ze wzgledu na prace, chcialam tylko zobaczyc czy warto rejestrowac sie na takim portalu. jednak zwatpilam...

czyli nie skorzystasz?

na dzien dzisiejszy niestety nie.

270

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka , a jaki jest Twój przedział wiekowy? Jesteś skłonna do małych ustępstw?

271

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Tak kilka profili wpadło mi w oko. Zaczepilam wysyłając oczko ale bez odzewu.
mój przedział to mniej więcej  +/- 5 lat.

272

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ananasowa Ty przynajmniej znasz tych panów z widzenia to wiesz czym pachną :-) Ja mieszkam w małej miescinie i nie znalazłam nikogo znajomego ze swojej miejscowości ani wyszukując po swojej miejscowości ani okolicy. Szukam do 100 km bo to taka rozsądna odległość.  choć pan z którym się spotkałam mieszka dużo dużo dalej.

273

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Ananasowa Ty przynajmniej znasz tych panów z widzenia to wiesz czym pachną :-) Ja mieszkam w małej miescinie i nie znalazłam nikogo znajomego ze swojej miejscowości ani wyszukując po swojej miejscowości ani okolicy. Szukam do 100 km bo to taka rozsądna odległość.  choć pan z którym się spotkałam mieszka dużo dużo dalej.

Szkoda ze sie tak skonczylo.

274

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Rossanka wiesz w sumie nie zakończyliśmy definitywnie naszej znajomości. Sa telefony, Skype. Ale niestety ciężko jest się w ten sposób poznawać np spotykając się raz na miesiąc.

275

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Rossanka wiesz w sumie nie zakończyliśmy definitywnie naszej znajomości. Sa telefony, Skype. Ale niestety ciężko jest się w ten sposób poznawać np spotykając się raz na miesiąc.

a moze lepsze raz na miesiac niz nic?!

276

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Rossanka wiesz w sumie nie zakończyliśmy definitywnie naszej znajomości. Sa telefony, Skype. Ale niestety ciężko jest się w ten sposób poznawać np spotykając się raz na miesiąc.

Dobrze, dobrze, trzymaj kontakt.

277

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Hmm.. może się nie znam.. ale będąc w codziennym kontakcie i spotykając się raz , dwa razy na miesiąc na weekend można się jednak poznać..

278

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
ananasowa napisał/a:
milka76 napisał/a:

Rossanka wiesz w sumie nie zakończyliśmy definitywnie naszej znajomości. Sa telefony, Skype. Ale niestety ciężko jest się w ten sposób poznawać np spotykając się raz na miesiąc.

a moze lepsze raz na miesiac niz nic?!

No dokładnie!  Naprawdę chętnie bym się z kimś raz na miesiąc spotkała,  bo częściej to nie wiem wink

279

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Moj temat pod poprzednim nickiem został usunięty /zamknięty wiec zakładam nowy.
Od razu mówię, że nie oczekuję żadnych złotych rad ani tym bardziej współczucia. Zwłaszcza od osób, której w tej materii  (rodzina, dzieci ) są spełnione. Pisze bardziej po to żeby się wygadac bo w życiu realnym nie mam komu.
Tak,tak po ludzku czuję że znarnowałam swoje życie. A w takie dni jak teraz czyli długie weekendy odczuwam swoją samotność jeszcze bardziej niż na co dzień....


Każdego z z nas dopadają takie myśli. To jest czas przemijania i tak odczuwamy
.

280

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Mi się wydaje że spotkanie się raz na miesiąc to trochę za mało. Oczywiście jeśli celem takiej znajomości jest  związek .no i nie da się ukryć ze w przypadku takich znajomości na dużą odległość przy spotkaniach raz na miesiąc jest spore ryzyko ze zostaniemy oszukani np i druga strona będzie wobec nas nieuczciwa i prowadziła podwójne życie. Znam niejeden taki przypadek. Ale ryzyko zawsze jest.

281 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-11-15 22:03:18)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Mi się wydaje że spotkanie się raz na miesiąc to trochę za mało. Oczywiście jeśli celem takiej znajomości jest  związek[...]

I tu jest właśnie pies pogrzebany. Ten z góry oznaczony cel, który od razu przekreśla wszystko przez brak spontaniczności. Zamiast poznawania się, jest kalkulacja, czy to się w ogóle opłaca. I tym sposobem być może fajnemu facetowi, który mógłby okazać się w sam raz do tego żeby sie z nim związać, nie daje się szansy, a daje się szanse tym, którzy są bardziej dostępni z powodów czysto logistycznych. Cel nie jako rezultat czego, lecz jako założenie. I stąd jest jak jest.



rampampam napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
rampampam napisał/a:

Sony , ja ci daję 32 lata. Chociaż zupełnie nie wiem, dlaczego wink

ram, to oznacza, że jestem wciąż młoda i radosna duchem w stosunku do upływającego czasu wink

Czyżbym niedoszacowała? smile

Ciut smile wink

282

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Sony ja nie twierdzę że z takiej znajomości nie może być fajnego związku. Tylko trzeba zadać sobie pytanie czy jeśli faktycznie to się rozwinie w dobrym kierunku to będę wstanie przeprowadzić się kilkaset kilometrów ;czy będę wstanie zmienić pracę?

283

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Sony ja nie twierdzę że z takiej znajomości nie może być fajnego związku. Tylko trzeba zadać sobie pytanie czy jeśli faktycznie to się rozwinie w dobrym kierunku to będę wstanie przeprowadzić się kilkaset kilometrów ;czy będę wstanie zmienić pracę?

Myślał indyk o niedzieli a w sobotę mu łeb ucięli. Jak się rozwinie, i jak zobaczysz w jakim kierunku, to się będziesz zastanawiać co dalej. A Ty nawet nie masz zalążka niczego fajnego, a już 1000 obaw, przeszkód i zmartwień.

284

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Sony ja nie twierdzę że z takiej znajomości nie może być fajnego związku. Tylko trzeba zadać sobie pytanie czy jeśli faktycznie to się rozwinie w dobrym kierunku to będę wstanie przeprowadzić się kilkaset kilometrów ;czy będę wstanie zmienić pracę?

Skoro związek i macierzyństwo to twoje największe pragnienia, to chyba warto poświęcić wszystko?

285

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ram macierzynstwo mimo pragnienia to temat zamknięty.
Mimo tego że pragnę być z kimś to myślę też racjonalnie czasami aż za bardzo. To niestety bywa męczące i nie  ułatwia poznania kogoś. Ale też nie raz uchronilo mnie przed wejściem w jakies złe relacje zupełnie bez przyszłości.  Nie jestem z tych kobiet które dla związku  (często wcale niezbyt udanego )poświęca wszystko.

286

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

No dobrze. A dlaczego zakładasz, że to właśnie Ty będziesz zmuszona się przeprowadzać?

287

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Ram macierzynstwo mimo pragnienia to temat zamknięty.
Mimo tego że pragnę być z kimś to myślę też racjonalnie czasami aż za bardzo. To niestety bywa męczące i nie  ułatwia poznania kogoś. Ale też nie raz uchronilo mnie przed wejściem w jakies złe relacje zupełnie bez przyszłości.  Nie jestem z tych kobiet które dla związku  (często wcale niezbyt udanego )poświęca wszystko.

Wiesz, mnie się wydaje, że ty zwyczajnie szukasz ideału. A coś takiego po prostu nie istnieje...

288

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Sony ja nie twierdzę że z takiej znajomości nie może być fajnego związku. Tylko trzeba zadać sobie pytanie czy jeśli faktycznie to się rozwinie w dobrym kierunku to będę wstanie przeprowadzić się kilkaset kilometrów ;czy będę wstanie zmienić pracę?

Milka za dużo myślisz. Jak się rozwinie, to się będziesz martwić. A jak nie, to problem sam się rozwiąże.
Sony, czy bywasz na swoim GG?:)

289

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

  Nie jestem z tych kobiet które dla związku  (często wcale niezbyt udanego )poświęca wszystko.

Z tego zdania bardzo przebija Twoje poczucie wyższości i pogarda dla innych kobiet.
Moim zdaniem to jest clou. Nie będziesz mieć nieudanego związku, bo jeśli niczego nie zmienisz, to po prostu nie będziesz mieć żadnego.

290 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-11-15 23:54:39)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nawet złe relacje ( a rzadko coś jest czarne albo białe ) służą do poznania siebie w relacjach i się do czegoś  przydają. A życie bywa pokręcone i nie wiesz do końca która znajomość rokuje, a która nie, póki głębiej nie wejdziesz. Myślisz że inne kobiety nie mają kotłowaniny myśli, obaw? wiem że siostrze łatwo przyszło, ale nie zawsze tak jest gładko.

291

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Sony wiem bo rozmawialiśmy na ten temat. On się na 100 procent nie przeprowadzi.
Ram nie szukam ideału.
Aga nie spotkalas się z kobietami które dla związku poświęciły wszystko czasami nawet swoje dzieci? Nie oceniam nie wywyzszam się tylko stwierdzam fakt,  że ja tak bym nie mogła.
Ela chyba mnie z kimś pomylilas :-)ja nic na forum nie pisałam o rodzenstwie.

292

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milko, nie rozumiem, po co zaczęłaś z tym facetem, skoro to nie ma przyszłości.
Ja też nie chcę związku na odległość, ale informuję o tym od razu i nie brnę w takie znajomości.

293 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-11-16 11:38:14)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

[...] Nie jestem z tych kobiet które dla związku  (często wcale niezbyt udanego )poświęca wszystko.

milka, Problem w tym, że najpierw dla związku z kimś coś poświęcamy (zawsze), chociażby swój czas, zaangażowanie, relacje z innym ludźmi, a dopiero potem okazuje się czy było warto. A Ty piszesz tak jakbyś chciała mieć gwarancje dobrego związku tak abyś wiedziała czy warto w ten związek wejść. Po raz kolejny odnoszę wrażenie, że zabierasz się do tego wszystkiego od niewłaściwej strony wink

294

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Ram macierzynstwo mimo pragnienia to temat zamknięty.
Mimo tego że pragnę być z kimś to myślę też racjonalnie czasami aż za bardzo. To niestety bywa męczące i nie  ułatwia poznania kogoś. Ale też nie raz uchronilo mnie przed wejściem w jakies złe relacje zupełnie bez przyszłości.  Nie jestem z tych kobiet które dla związku  (często wcale niezbyt udanego )poświęca wszystko.

A mnie się wydaje, że głównym powodem tego, że nie jesteś w związku, wcale nie jest ani wiek ani pech, ale lęk przed relacją. Kombinujesz bowiem jak kulawy koń pod górkę. Wymyślasz sztuczne przeszkody, zasłaniasz się "racjonalnym" mysleniem i kalibrujesz cechy jakie kandydat ma posiadać co do milimetra, tak tylko, żeby wyszło na to, że nic z tego nie będzie.

Możesz tu nawet 100 stron pisać, że chcesz mieć partnera- mnie nie przekonasz. Podświadomie robisz wszystko by być sama.

295

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Dużo osób ma takie chwile załamiania.. Nie przejmuj się tylko przetrwaj te chwile i żyj dalej ! smile

296

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Beyondblackie napisał/a:

Podświadomie robisz wszystko by być sama.

Też tak uważam.

297

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Piegowata po prostu tak wyszło. Sam do mnie napisał, wyslał w sumie kilka wiadomości w przeciągu jakiegoś czasu. Na żadną nie odpowiedziałam. Ale później gdy przekonałam się ze na tym  portalu ciężko kogoś fajnego poznać w moim rejonie to odpisałam .zaczęliśmy rozmowy telefoniczne i tak jakos się potoczyło ze mimo wszystko zgodziłam się na spotkanie.
Wiem, ze dla związku trzeba sporo poświęcić. Ale na pewno nie wszystko.
Lęk, obawy zawsze są nie tyle przed samą relacją co przed tym że np zostanę oszukana. Im człowiek starszy tym ta obawa większa,bo człowiek bardziej doświadczony i nie chce popełniać pewnych błędów ponownie.

298 Ostatnio edytowany przez Mahika (2018-11-16 18:50:57)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Możesz tu nawet 100 stron pisać, że chcesz mieć partnera- mnie nie przekonasz. Podświadomie robisz wszystko by być sama. quote

Mam dokładnie takie same wrażenie.
Czytam Cię i widzę kogoś kto chciałby już na stracie dostać dożywotnią gwarancję, że TEN partner to jest właśnie tym odpowiednim. Nie chcesz zostać oszukana, zraniona- nikt nie chce, ale takie jest ryzyko. Chcesz budować relację, nieważne jaką- zawsze jest opcja zostania na lodzie. Samo życie.

299

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ale tu nie chodzi o zostanie na lodzie. Bo to w sumie nic złego. Często związki się rozpadają. Pisząc o byciu oszukanym mam na myśli ze druga strona zataja przed nami jakieś fakty ze swojego życia o których wiedząc na pewno nie wchodziła bym w ten związek. Znajoma jakiś czas temu spotykała się z facetem, wszystko ładnie pięknie a pewnego dnia do jej drzwi puka zona owego pana. Oczywiście z pretensjami. Znajoma nic nie wiedząc trwała w tym związku 1,5 roku. I właśnie w takich relacjach na odległość łatwiej oszukać. Stąd moje obawy.

300

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Facet może Cię oszukiwać nawet mieszkając z Tobą smile

301 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-11-16 21:59:26)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

A ja odnoszę wrażenie, że milka sama nie wie czego chce. A to odległość, a to brak gwarancji udanego związku, a to facet może okazać się żonaty i tak w nieskończoność, cokolwiek by nie napisać na wszystko znajdzie odpowiedź, wszystko zaneguje, we wszystkim dostrzeże tylko minusy.

milka, Ty chyba chciałabyś aby ten związek spadł Ci prosto z nieba, od razu pewny i szczęśliwy do końca waszych wspólnych dni.

302

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Sony piszę tu tylko o tym jednym przypadku,ze jak dla mnie związek na odległość to za duże ryzyko. Tym bardziej ze to ja miałabym rzucić wszystko i przeprowadzić się ponad 300 km.
Owszem każdy związek to ryzyko ale nie w każdy wkładamy tyle poświęcenia, nie każdy wymaga od nas zmiany środowiska, pracy.

303

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Przyszło mi do głowy,  że może to nie jest to. Jak komuś zależy na drugiej osobie, to dąży do pogłębiania znajomości.  Nie mówię o poświęceniu wszystkiego i lecenie na oślep,  ale o wykonywaniu kroków,  które mają na celu utrzymanie relacji.
Jednym słowem,  jak ktoś już nam wpadnie w oko i wydaje się,  że jest to wzajemne, to się tak łatwo nie odpuszcza,  zwłaszcza na początku.
Widać,  to nie to.
A nie, że daleka odległość,  czy fakt, że mężczyzna może oszukać,  czy coś tam jeszcze.
Ale ciekawa jestem Milka, jak Ci się dalej życie uczuciowe potoczy.

304

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka 76, może masz możliwość dać coś z siebie innym? Jakiś wolontariat? Może pomoc w domu małego dziecka, albo w schronisku, jeżeli kochasz zwierzęta? Domy dziecka, świetlice, jadłodajnie dla bezdomnych? To indywidualna sprawa, ale być może nadało by to sens i wartości Twojemu życiu? Pomoc innym, świadomość, że jesteś dla kogoś ważna, ale także urozmaicenie codzienności. A każde wyjście z domu, to szansa na spotkanie tej drugiej połówki. Tylko błagam, nie nakręcaj się, nic na siłę. Myślę, że może być tak jak z ciąża, że pary które od dawna starają się o dziecko, nie mogą zajść. Gdy wyluzują, udaje się. Więc, niech i sensem Twojego życia nie będzie szukanie partnera na siłę. Wyluzuj, postaw na naturalność, a może los się odmieni. Czego Ci serdecznie życzę :-)  Absolutnie nie chcę Ci obrzydzać instytucji małżeństwa, ale ja również jestem osobą samotną w związku. Mam wspaniałe dzieci, ale mąż odsunął się ode mnie. Z powodu drugiego dziecka, musiałam zrezygnować z ukochanej pracy. Teraz siedzę w domu, jedyna rozrywka to zmiana pieluch i spacery po placach zabaw. Do tego uzależniłam się finansowo od męża, co też opóźnia moją decyzję o rozstaniu. A mąż w kryzysie wieku średniego, poczuł się jak młody bóg. Dlatego wierz mi, małżeństwo i dzieci to nie jest metoda na samotność. Najpierw nastaw się na szukanie przyjaciół, osób o podobnych zainteresowaniach, takich do spędzania wspólnego czasu, a może znajdziesz kogoś,  kto wygoni Twoją samotność.

305

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Sęk w tym, że Milce nie chodzi o to, żeby coś dać od siebie, ona oczekuje, że inni zapełnią jej dziury, a to nie o to chodzi. Nie mogłam się powstrzymać, znikam, Milka, nadal powodzenia Ci życzę, mimo wszystko smile

306

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nic jeszcze nie stracone. Jeszcze wszystko moze się zdarzyć. Sama jestem przykładem osoby, której los się odwrócił po 40-tce.

307 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-11-17 09:47:25)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Piegowata po prostu tak wyszło. Sam do mnie napisał, wyslał w sumie kilka wiadomości w przeciągu jakiegoś czasu. Na żadną nie odpowiedziałam. Ale później gdy przekonałam się ze na tym  portalu ciężko kogoś fajnego poznać w moim rejonie to odpisałam .zaczęliśmy rozmowy telefoniczne i tak jakos się potoczyło ze mimo wszystko zgodziłam się na spotkanie.
Wiem, ze dla związku trzeba sporo poświęcić. Ale na pewno nie wszystko.
Lęk, obawy zawsze są nie tyle przed samą relacją co przed tym że np zostanę oszukana. Im człowiek starszy tym ta obawa większa,bo człowiek bardziej doświadczony i nie chce popełniać pewnych błędów ponownie.

Ryzyko pomyłki zawsze jest. Dlatego nie jestem zwolenniczką rzucania się od razu na głęboką wodę i deklarowanie wielkiej miłości po dwóch, trzech spotkaniach. Można się przecież poznawać, obserwować i wyciągać wnioski.

308

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

A wiesz Milko, że ja już się chyba tego nie boję:  oszukania, zdrady i zawodu. Nie boję się w razie czego powiedzieć: "dość" i być dalej sama.  I ciekawa rzecz: nie boję się zaryzykować.
Piszę to nie bez powodu, bo właśnie ktoś się w moim życiu pojawił.  Nie wiem jeszcze, co z tego wyniknie, ale fajnie jest cieszyć się  tym, co tu i teraz  i nie tworzyć sobie za wiele scenariuszy,  dawać tyle na ile mnie stać, do niczego się nie zmuszając, ale i nie strzegąc zazdrośnie swoich zasobów.
To mówi osoba, która długo tworzyła różne dziwne teorie na swój użytek, a w końcu spróbowała trochę innych zachowań - w sumie sprowadzających się do zwykłej ludzkiej asertywności -  i okazało się że można... smile

309

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
santapietruszka napisał/a:

Sęk w tym, że Milce nie chodzi o to, żeby coś dać od siebie, ona oczekuje, że inni zapełnią jej dziury, a to nie o to chodzi. Nie mogłam się powstrzymać, znikam, Milka, nadal powodzenia Ci życzę, mimo wszystko smile

No i w tym jest sęk hmm

Ona ma kupę oczekiwań wobec przyszłego partnera, a zero wobec siebie. Bo ona biedna, bo ona nie będzie się narażać, bo nie będzie się starać... Bo jej się należy.

310 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-11-17 11:27:21)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Piegowata'76 napisał/a:

A wiesz Milko, że ja już się chyba tego nie boję:  oszukania, zdrady i zawodu. Nie boję się w razie czego powiedzieć: "dość" i być dalej sama.  I ciekawa rzecz: nie boję się zaryzykować.
[...]

Rozumiem o czym piszesz Piegotwata'76 - mam podobnie. Też mam takie poczucie, że potencjalny kolejny partner nie będzie mnie już w stanie zranić. Uodporniłam się i w pewien sposób zobojętniałam na to. Wynika to stąd, że dotychczasowe doświadczenia zahartowały mnie mocno pod tym względem.
Mówiąc w przenośni mam wrażenie że milka oczekuje księcia na białym koniu, który jechałby do niej przez setki mórz i rzek, żeby śpiewać serenady pod jej wieżą tęsknie wypatrując i wyczekując aż bąknie łaskawie 'tak' wink

311

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
SonyXperia napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

A wiesz Milko, że ja już się chyba tego nie boję:  oszukania, zdrady i zawodu. Nie boję się w razie czego powiedzieć: "dość" i być dalej sama.  I ciekawa rzecz: nie boję się zaryzykować.
[...]

Rozumiem o czym piszesz Piegotwata'76 - mam podobnie. Też mam takie poczucie, że potencjalny kolejny partner nie będzie mnie już w stanie zranić. Uodporniłam się i w pewien sposób zobojętniałam na to. Wynika to stąd, że dotychczasowe doświadczenia zahartowały mnie mocno pod tym względem.
Mówiąc w przenośni mam wrażenie że milka oczekuje księcia na białym koniu, który jechałby do niej przez setki mórz i rzek, żeby śpiewać serenady pod jej wieżą tęsknie wypatrując i wyczekując aż bąknie łaskawie 'tak' wink

Po prostu ideału...

312

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rampampam napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

A wiesz Milko, że ja już się chyba tego nie boję:  oszukania, zdrady i zawodu. Nie boję się w razie czego powiedzieć: "dość" i być dalej sama.  I ciekawa rzecz: nie boję się zaryzykować.
[...]

Rozumiem o czym piszesz Piegotwata'76 - mam podobnie. Też mam takie poczucie, że potencjalny kolejny partner nie będzie mnie już w stanie zranić. Uodporniłam się i w pewien sposób zobojętniałam na to. Wynika to stąd, że dotychczasowe doświadczenia zahartowały mnie mocno pod tym względem.
Mówiąc w przenośni mam wrażenie że milka oczekuje księcia na białym koniu, który jechałby do niej przez setki mórz i rzek, żeby śpiewać serenady pod jej wieżą tęsknie wypatrując i wyczekując aż bąknie łaskawie 'tak' wink

Po prostu ideału...

Zabiegającego o nią uniżenie... będącego na każdy rozkaz, zawołanie i polecenie, które wyda...

milka, przepraszam, ale tak to widzę z perspektywy osoby trzeciej.

313

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nie szukam ideału, jestem w stanie duzo od siebie dać(ale nie wszystko ).jednak  jeśli odbieracie mnie jako księżniczkę czekajaca na księcia to trudno. Nie mam siły ani ochoty tutaj na forum walczyć z kimkolwiek i udawadniac że tak nie jest. To tylko słowo pisane.

314

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nie uwazam, że Milka szuka księcia na białym koniu. Też nie odpowiadam mężczyznom z innych miast, czy z zagranicy. Jak można poznać kogoś poprzez rozmowy telefoniczne czy skejp. Najlepiej poznajemy drugiego człowieka widząc jego zachowania na codzien. Mówić o sobie można wiele, zresztą niezgodnie z prawdą. Też nie zostawiła bym wszystkiego i nie przeprowadziła się kilkadziesiąt kilometrów bez jakiejkolwiek rękojmi.

315

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Nie szukam ideału, jestem w stanie duzo od siebie dać(ale nie wszystko ).jednak  jeśli odbieracie mnie jako księżniczkę czekajaca na księcia to trudno. Nie mam siły ani ochoty tutaj na forum walczyć z kimkolwiek i udawadniac że tak nie jest. To tylko słowo pisane.

milka, Nie chodzi o to abyś tutaj z kimkolwiek walczyła i cokolwiek udowadniała. My Cię tak postrzegamy, być może też mężczyźni, których spotykasz odbierają Cię podobnie. Nie chodzi o nasze osobiste odczucia, ani o to, że ktoś Cię zapewni, że jesteś taka lub jakaś nie jesteś, ale o potencjalne przyczyny istniejącego stanu rzeczy, z których może nawet nie zdajesz sobie sprawy. To jest tylko do przemyślenia dla Ciebie.

Poza tym, nie wiemy, ile to jest dużo, a ile wszytko. Miarę znasz Ty. Jedne na co zwracam uwage, to na to, że na każde Twoje "chciałabym" jest wprost proporcjonalnie wyważone "ale nie mogę, bo... ". I nie chodzi o ten konkretny przypadek faceta mieszkającego setki kilometrów, ale o ogólnie Twoje smutne, negatywne i rozgoryczone nastawienie.

316

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Sony bo jeśli czytam rady w stylu idź na wolontariat, kup sobie psa to nie będziesz samotna to  trudno żebym wykrzyknela z radością "wspaniale nigdy bym na to nie wpadła ".przecież to oczywiste, że próbowałam wielu rzeczy, a mimo to jest mi źle.
Jeśli chodzi o mężczyzn to prawda jest taka ze nie spotykam ich nie wiadomo jak dużo i nie wygląda to tak ze po poznaniu wszyscy ode mnie uciekają. Zazwyczaj jest tak ze nie zaiskrzy z obu stron. I na pierwszy spotkaniu kończymy bez żalu. Tak naprawdę to w realu wogole nie spotykam wolnych mężczyzn. Jedynie na portalach randkowych. A jak tam jest to kto tam był przez moment to wie.

317 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-11-17 15:51:10)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Sony bo jeśli czytam rady w stylu idź na wolontariat, kup sobie psa to nie będziesz samotna to  trudno żebym wykrzyknela z radością "wspaniale nigdy bym na to nie wpadła ".przecież to oczywiste, że próbowałam wielu rzeczy, a mimo to jest mi źle.
Jeśli chodzi o mężczyzn to prawda jest taka ze nie spotykam ich nie wiadomo jak dużo i nie wygląda to tak ze po poznaniu wszyscy ode mnie uciekają. Zazwyczaj jest tak ze nie zaiskrzy z obu stron. I na pierwszy spotkaniu kończymy bez żalu. Tak naprawdę to w realu wogole nie spotykam wolnych mężczyzn. Jedynie na portalach randkowych. A jak tam jest to kto tam był przez moment to wie.

milko, Nie chodzi o to, aby wolontariat czy pies stanowiły substytut związku, ale chodzi o to, że zajęcia, które bezpośrednio nie prowadzą do znalezienia drugiej połówki (portale randkowe) bardzo często, jak to przewrotnie w życiu bywa, stają się źródłem różnych znajomości wink Z psem się spaceruje i mija innych spacerujących z psami, angażując się w wolontariat spotyka się różne osoby, nawiązuje znajomości, i tak czasem po nitce do kłębka. Ja nie mówię o tym, żeby robić to wszystko na zasadzie szukania, ale na zasadzie wyjścia do ludzi, do posiadania jakiegoś zajęcia, zajęcia które nawet na takim portalu randkowym może stać się przyczyną nawiązania ciekawej rozmowy. O tym mówię. O nastawieniu.

318

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Sony ale przecież już wcześniej pisałam ze udzielałam się społecznie, chodziłam na kursy, szkolenia. Nie robiłam tego z jakimś nastawieniem ze kogoś spotkam. Robiłam to bo chciałam to robić. Ale teraz jestem w takim momencie ze nie chce mi się tego robić. Wogole dużo rzeczy które kiedyś lubiłam robić juz mnie nie cieszą.

319 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-11-17 16:18:53)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

To poszukaj jakiejś inspiracji. Czegoś nowego.

A co to za kursy są?

320

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Były to kursy językowe, komputerowe, związane z księgowością.

321 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-11-17 16:31:09)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

A poza tym jak spędzasz czas, np. po pracy? Spacery? Rower? Może jakieś wycieczki samochodowe w ciekawe miejsca? Fitnnes? Siłownia? Basen? Wspinaczka ściankowa?  No cokolwiek. Przecież i tak nie masz nic innego do roboty. Daleko masz do jakiegoś większego ośrodka miejskiego?

322

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Do miasta daleko, rower nie, fitnes- nie lubię, pływać nie umiem, samochodu nie mam...zaraz usłyszysz tysiące wymówek.
Jeśli dorosła kobieta przez większość życia czuje się pusta, niespełniona, samotna- żaden związek, żadna relacja jej nie uleczy. To są deficyty z dzieciństwa i tym może należałoby się zająć ??

323 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-11-17 17:14:11)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka- głowa jest do przeprogramowania.. I wtedy wszystko staje się proste. Gdzieś w którymś elemencie układanki w jednym albo wielu tkwi błąd.
i to nie tak, ze musisz spotykać tłumy mężczyzn. Jak siebie zrozumiesz, ktoś pasujący dobrze się pojawi w Twoim życiu. Jak masz tam taką wypustkę na NIE to nawet jak ktoś się mocno przybliży, to nie spasuje, a 90 % wyczuje to i w ogóle ominie Cię.
Poza tym w domu pod łóżkiem  czy w szafie go nie ma, więc trzeba wyjść z domu.. na wypadek gdyby jednak ktoś spasował pod Twoje wymagania.. smile

324 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2018-11-17 22:03:58)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Teraz pokazałam koleżance  zdjęcie Pana z Sympatii, z którym chciałam się umówić i ona go zna. To hazardzusta, robiła z nim wywiad na studiach.

325

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nie wszystko da się wyczaić z pogadanek na necie, więc nikt z głową na karku nie angażuje się w relację po paru wymianach na portalu. Ludzie zawsze starają się przedstawić od jak najlepszej strony i nikt Ci nie napisze, że jest hazardzistą, alkoholikiem, bije kobiety albo ma tysiące długów. To się, że tak wyrażę, okazuje w praniu.

Sęk w tym by po otrzymaniu informacji się w związekz takim panem nie pakować.

Posty [ 261 do 325 z 451 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024