Rossanka na forum jestem anonimowa i niech tak zostanie .nie chciałabym aż tak się opisywać żeby ktoś mógł mnie zidentyfikować :-)
Nie rozumiemy się, ale ok.
Nie wiem Milka, nie myśl tak o tym, a przynajmniej staraj się myśleć o tym rzadziej, bo to Ci wcale nie pomoże a wręcz przeciwnie. To jest trudne, ale sama musisz to zrobic, nikt Ci recepty nie da.
Mozesz tu pisać, narzekać, ale n\ ani Ci to nie poprawi humoru, ani nie zmieni się Twoja sytuacja. Życie i tak bywa obfite w niespodziewane zwroty akcji, nieraz niezbyt przujemne, a jak będziesz tak sobie dokopywała, ze masz zmarnowane życie to nic dobrego z tego nie będzie.
Można narzekać, czasem to wskazane, ale na dłuższą metę nic dobrego nie daje. To nic nie zmienia.
Pisałam Tu, bo mam podobną sytuację, ale nie uważam, ze mam przez to przegrane życie - bo tak daleko nie śmiałabym się posunąć. Za dużo jest rzeczy w moim życiu wartościowych, aby to tak definitywnie przekreślić.
Jeszcze raz Ci napiszę, nie wiem Jak Ci się potoczy, ale faceta jeszcze możesz kiedyś mieć. W różnym wieku sie ludzie poznają. Im człowiek starszy mniej jest tych wolnych, ale i związki mam wrażenie są już inne, jak się w nie wchodzi z pewnego pułapu (tzn mając pewne doświadczenia).