Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 107 z 107 ]

66 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-10-21 23:30:46)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
navelbina napisał/a:

naszą znajomość można nazwać śmiało romansem, oboje jesteśmy zdeklarowanymi singlami.

Okej, super, fajnie.


Siedzimy razem przy moim laptopie, przewijam slady w poszukiwaniu zdjęcia, w pewnym momencie wpadam na zdjęcie na którym jestem wraz z moją przyjaciółką (ona ubrana w kusą sukienkę ze sporym dekoltem)

K:  Śliczne zdjęcie, nie można oderwać wzroku.

To już jest mega wtopa, ale można sobie pomyśleć "Aaaa... facet nie czai i palnął gafę... pewnie mnie komplementował, a nie pomyślał, że ja mogłam pomyśleć, że mówi o mojej przyjaciółce".

Na czym gafa polega? Na tym, że komplementuje zdjęcie, a tam są dwie panie i można to dwuznacznie zrozumieć.
Niestety on brnie dalej:


K:  Twoja koleżanka ma chłopaka? Zapytaj.

I to już jest totalne samozaoranie. sZach, mat, gość pokonany.
On jest po prostu emocjonalnie ograniczony, głupi, nieempatyczny, nie rozumie emocji.

Mam do Ciebie navelbina -- czy Ty naprawdę wcześniej nie zostałaś przez niego czymkolwiek ukłuta? Jakąś gafą? Czy pisząc lub spotykając się z nim nie czujesz, że on jest trochę kolczasty? Że co chwilę robi głupotę, a potem musi ją w żart obracać? Niby Cię drażni, a potem się z tego wycofuje?


Ja: Tak ma, dlaczego pytasz, podoba ci się?
K:  Bardzo ładnie wyszła na tym zdjęciu.
Ja:  Ok, przekażę jej ten komplement od ciebie wink (zniesmaczenie na mojej twarzy)
K:  Oj nie złość się, nie rozumiem po co pokazujesz mi jej zdjęcie a potem się o takie rzeczy pytasz, przecież nie jest brzydką dziewczyną, ładnie wyszła na tym zdjęciu i tyle, następnym razem nie pokazuj takich zdjęć. (całus w czoło)

Ooo... i na Ciebie jeszcze winę zrzuca, próbuje logicznie wytłumaczyć swoje zachowanie.
No prawda jest taka, że twoja przyjaciółka jest dla niego nowa, wystąpiła w seksownym stroju, a on na nią "leci". To fakt.
Ale nie ma usprawiedliwienia, że jak ten głupi baran rogami w Ciebie wjechał.


Jak inaczej mogłam poprowadzić tą rozmowę, żeby dać mu elokwentnie do zrozumienia, że to iż nie jesteśmy parą, nie oznacza, że takie zachowania mi leżą.

Dobrze zrobiłaś, idealnie się zachowałaś.
Ale on nie rozumie niczego. Nie dasz mu rady tego wytłumaczyć.


Zrobiło mi się po pierwsze głupio - bo nie pokazałam tego zdjęcia specjalnie - wpadło przypadkiem,

Noooo... widzisz -- obrócił kota ogonem, a teraz masz rozkminy.


Czy taką sytuację powinnam odebrać jako brak szacunku do mnie i naszej znajomości?

Nieeeee... to nie był brak szacunku. On był wyluzowany, przyjaciółka mu się spodobała, jak piesek do nie myślami pobiegł, a potem się spostrzegł, że w oddali zostawił swoją panią, która zrobiła złą minę, więc zaczął grać na złagodzenie atmosfery.

On po prostu taki jest. Uważam, że już miałaś wiele takich sytuacji. Wiele razy to poczułaś, i pewnie wiele razy sobie coś tam w głowie tłumaczyłaś, że on nie miał tego czy tamtego na myśli, że to wcale nie jest takie złe, itd, itd.


pinkpiwonia napisał/a:

ani to zarty , ani brak szacunku. To czysta manipulacja:( Facet testuje Twoje miejsca wrazliwe na "aua" zeby potem w te miejsca uderzac,
podczas "tresury " albo wtedy, kiedy bedzie chcial by Cie zabolalo.

Nie, nie -- nie testuje. Za głupi jest.



josz napisał/a:

Oczywiście, że mogą podobać mu się inne kobiety, ale w tym wypadku celowo wpuścił Cię w maliny, by nie rzec, że zakpił sobie z Ciebie. .... Wiedzial, że przyjmiesz ten "komplement" do siebie, tylko po to, żeby za chwilę sprowadzić Cię z obloków na ziemię. O żartach można mówić wtedy, gdy obydwie strony są rozbawione, w tym wypadku była to zaplanowana złośliwość wymierzona w Ciebie.
Obawiam się też, że pokazał Ci Twoje miejsce w szeregu; jesteś "tylko" do seksu, więc nie oczekuj za wiele - buc.

Nie sądzę, że celowo. Za głupi jest.
Jakby chciał się droczyć, to robiłby to delikatnie. Tak, aby ona nie wyczuła, nie byłoby to jednoznaczne.
Byłoby może tak... ona pokazuje zdjęcie, on mówi:

-- O!!! Jakie super zdjęcie... nie mogę wzroku oderwać.     

widzi pytajnik w jej oczach

-- Eeeee...! Nie rób takiej miny, przecież wiesz, że to o Tobie.

Ale to byłoby mimo wszystko obniżenie jej poczucia wartości, zwłaszcza, że jasne iż jej przyjaciółka miała bardziej seksowny strój.


Klio napisał/a:

To co opisałaś to książkowy przykład neggingu. Ten Twój to nie tylko zdeklarowany singiel, ale również fan pua-srua. Chyba, że do manipulacji ma wrodzony dryg i nie potrzebuje instrukcji do tego, aby naciskać właściwe guziczki we właściwym momencie.

Jak już robić nega, to tak, aby kobieta nie złościła się, tylko miała pytajnik w głowie. To taka mini-gafa... Coś w stylu "Lubię szpilki, ale dobrze że ubrałaś niskie bo są wygodne."...     "Nie lubię doczepianych włosów, a twoje na takie nie wyglądają"     ...  "Ładne masz paznokcie, ale nienawidzę jak farba odpryskuje, albo są nieidealnie wymalowane".    Od razu mówię, ja tak nie robię i nie pochwalam.


RoxiFoxi napisał/a:

A dlaczego zachwycanie się aparycją pięknej kobiety w towarzystwie kumpeli do seksu, wobec której do niczego się nie zobowiązaliśmy jest synonimem braku szacunku?

Chociażby po to, aby ona czuła, że jest dla niego "ta naj" i aby mu robiła super loda.
Aby w czasie robienia loda nie pomyślała, że to ten gość, co ją źle traktuje.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez balin (2018-10-22 08:15:26)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Gary napisał/a:

Chociażby po to, aby ona czuła, że jest dla niego "ta naj" i aby mu robiła super loda.

Spryciarz. smile

68

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Uciekaj dziewczyno póki jeszcze nie jesteś zaangażowana emocjonalnie zbyt mocno. Z każdym dniem będzie Ci gorzej wyjsc z tej relacji. Zgadzam się z poprzedniczkami - to manipulant. Tacy sie nie zmieniają. To ze pochwalil ze ładna koleżanka można jeszcze powiedziec ze jest ok. To ze spytal czy ma chlopaka - już nie. Bo gdyby nie miala to co? Poprosilby o jej numer?? Druga sprawa ze sprawił Ci przykrość. Pokazałas mu zdjęcie a on na nim tylko zauważył twoją koleżankę...a Ciebie??? Na pewno było Ci przykro. Wiej. Powodzenia!

69

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

oni nie są parą, miał prawo tak powiedzieć.
powiedział to albo żeby podkreslic ze są otwarci na inne osoby i relacje, albo własnie po to, żeby autorce zagrac na emocjach typu zazdrość, konkurencyjnosc, w kazdym razie efekt osiągniety.

70

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Tak. Nie sa parą ale Autorka mimo wszystko sie emocjonalnie zaczyna moim zdaniem angażować. Inaczej ta sytuacja by jej nie ruszyla jesli chodziłoby wyłącznie o seks. Takie moje zdanie.

71 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-10-22 10:22:58)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Navelbino,
na początku pomyślałam, że trochę przesadzasz, ale teraz po przeczytaniu dyskusji powiem Ci tak:
1. Nie macie romansu. Bo w romansie nawet najgłupszy facet, nie mówi takich rzeczy o innych kobietach- za duże ryzyko straty, a jemu zależy.
2.Gdyby to padło wtedy, gdy jesteście w związku-  to byłby to żart, może niesmaczny, ale niegrożny- bo inne rzeczy łączą mocno
3. On się tym tekstem o koleżance dystansuje do Ciebie, bo mężczyżni lubią mieć poukładane różne rzeczy.

I najważniejsza rzecz- Dlaczego to Cię poruszyło?
Nie robisz sobie kuku?

Sosenek, nie wydaje mi się, by mężczyźni wchodzili celowo na pole wywoływania zazdrości- Oni nie umieją poruszać się na takim polu minowym. To kobiece metody, często ze złym skutkiem stosowane. smile

72

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Ela, w takim razie opcja nr. 1 czyli właśnie podkreślił tym, że poza autorką również się rozgląda za innymi opcjami.

73 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-10-22 11:01:17)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
sosenek napisał/a:

Ela, w takim razie opcja nr. 1 czyli właśnie podkreślił tym, że poza autorką również się rozgląda za innymi opcjami.

Tak, i nie doszukiwałabym się niczego więcej w prostym męskim świecie. smile

74

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Ela210 napisał/a:

1. Nie macie romansu. Bo w romansie nawet najgłupszy facet, nie mówi takich rzeczy o innych kobietach- za duże ryzyko straty, a jemu zależy.

Ale to nie jest romans. To znajomość 2 "zadeklarowanych singli" -> faceta + jego kolegi z cipką.
Przecież kolegę można zapytać: "hej, czy ta twoja znajoma jest wolna?". wink

75

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Zgadzam się z Elą w 100%. Gościu najprawdopodobniej się chce zdystansować i dac znać, że nic więcej nie chce. Może czuje, że Ty sama sie angażujesz, albo coś.
Sam kiedyś zastosowałem tą (może niezbyt grzeczną taktykę) jak chciałem dać znać "koleżance", że nie planuje się bardziej angażować. Kiedy raz zaproponowała żebym wpadł na imprezę naszej wspólnej znajomej spytałem czy będzie tam pewna dziewczyna, bo jak tak to tez przyjdę. Głupie to było i tez niezbyt miłe pewnie, tak sobie myślę z perspektywy czasu. Było to parę lat temu, od razu po rozstaniu z byłą żoną i robiłem wtedy dużo głupot.
Ale jedna obserwacja, bo czytam te forum od dawna i śmieszy mnie, jak od razu tu ludzie (głównie kobiety) stawiają po wyrywku tekstu, opisie sytuacji od razu diagnozy, że socjopata, że manipulator, że tresuje itd. big_smile. O poważniejszych diagnozach psychologiczno psychiatrycznych, każdy na terapie itd to już nie wspomnę - choć wiadomo, każdy z nas jest na swój sposób popieprzony;).To się w wielu tematach przewija. Ok, jakiś procent szans na to jest, ale bez przesady. Myślę, że takie teksty facetów jak w temacie, a często się zdarzają to w większości głupie gadki, które maja na celu albo zdystansowanie się, albo pokazanie, że mu niby nie zależy.
Proste.

76

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
sosenek napisał/a:

Ela, w takim razie opcja nr. 1 czyli właśnie podkreślił tym, że poza autorką również się rozgląda za innymi opcjami.

Sprawa jest prosta do analizowania, gdyby chodziło o klasyczny związek. Tutaj tak do końca nie wiadomo o co chodzi. Jakie są zasady? Sex bez zobowiązań to nie jest, bo Autorka uznaje, że facet ma pewne zobowiązania względem niej. Ja nie umiem tego jak na razie zanalizować. Stawiacie zarzut, że rozgląda się za innymi. Ale czy to w ich przypadku źle? Zdeklarowany singiel. to chyba wolny strzelec? Czy jednak jest tak, że nie? Ja tu widzę dysonans.

77

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
balin napisał/a:
sosenek napisał/a:

Ela, w takim razie opcja nr. 1 czyli właśnie podkreślił tym, że poza autorką również się rozgląda za innymi opcjami.

Sprawa jest prosta do analizowania, gdyby chodziło o klasyczny związek. Tutaj tak do końca nie wiadomo o co chodzi. Jakie są zasady? Sex bez zobowiązań to nie jest, bo Autorka uznaje, że facet ma pewne zobowiązania względem niej. Ja nie umiem tego jak na razie zanalizować. Stawiacie zarzut, że rozgląda się za innymi. Ale czy to w ich przypadku źle? Zdeklarowany singiel. to chyba wolny strzelec? Czy jednak jest tak, że nie? Ja tu widzę dysonans.

Ale to nie zarzut. Nie są w związku, robi co chce. wszystko jasne jest, mógł jej tego nie mówić, ale wolał to podkreślić w imię uczciwości chyba.
U niej włączył się dzwonek- to dla niej dzwonek- ostrzeżenie. Nie powinno jej to zakłuć.
Nie sypia się z kimś przy kim masz takie odczucia.

78

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Gary napisał/a:
RoxiFoxi napisał/a:

A dlaczego zachwycanie się aparycją pięknej kobiety w towarzystwie kumpeli do seksu, wobec której do niczego się nie zobowiązaliśmy jest synonimem braku szacunku?

Chociażby po to, aby ona czuła, że jest dla niego "ta naj" i aby mu robiła super loda.
Aby w czasie robienia loda nie pomyślała, że to ten gość, co ją źle traktuje.

Hahaha, czyli ma jej walić ściemę, że jest "naj", mimo, że on wcale o niej tak nie myśli tylko po to żeby mieć lepszy seks? Co za bzdury, uważam, że jeśli ktoś chce się spotykać tylko na seks to ok, ale przykre jest kiedy jedna strona manipuluje uczuciami 2giej,udając że chodzi o coś innego niż w rzeczywistości. Ona nie jest dla niego "naj", to nie jest jego dziewczyna, po co miałby jej sugerować, że jest inaczej?

79 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-10-22 12:03:29)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
RoxiFoxi napisał/a:

czyli ma jej walić ściemę, że jest "naj", mimo, że on wcale o niej tak nie myśli tylko po to żeby mieć lepszy seks? Co za bzdury,

Potwierdzam, totalne bzdury.



uważam, że jeśli ktoś chce się spotykać tylko na seks to ok,

Tak, to jest ok.



ale przykre jest kiedy jedna strona manipuluje uczuciami 2giej,udając że chodzi o coś innego niż w rzeczywistości.

Tak, to przykre.




Ona nie jest dla niego "naj", to nie jest jego dziewczyna, po co miałby jej sugerować, że jest inaczej?

Jak nie jest "naj", to niech nie sugeruje.


Manipulowanie, czyli dawanie wspomnianych przez Klio "negów" ma sens, jak dziewczyny jeszcze nie poderwał. Jak już ze sobią mają seks, to nie ma sensu taka gra. Niech mają dobry seks. Negi tylko mogą popsuć ten seks. Tak samo jak zachwycanie się innymi kobietami w jej obecności.

Po drugie jeśli ktoś ma wady to się ich nie wytyka. Jak ktoś ma zalety to można komplementować, choć to nie działa jak ona ciągle słyszy komplementy.


Zatem gdzie widzisz jeszcze problem?

80

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Negi tylko mogą popsuć ten seks. Tak samo jak zachwycanie się innymi kobietami w jej obecności.

Nie mam pojęcia, bo nie wiem jaki jest charakter tej relacji, bo jakoś niejasno Autorka to opisała.
Wydaje mi się że są relacje w których zachwycanie się innymi nic nie popsuje, a są takie w których popsuje. Nie mam pojęcia która z nich to jest i czy aby na pewno On i Ona mają wspólną tego wizję

81

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Facet idiota. I tyle. Pyta od koleżankę. Najwidoczniej traktuje Ciebie lekceważąco.
A granica? Jest jedna, to chwila, gdy czujesz się z kimś dobrze i gdy czujesz się zwyczajnie źle.

82

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Ela210 napisał/a:

Ale to nie zarzut. Nie są w związku, robi co chce. wszystko jasne jest, mógł jej tego nie mówić, ale wolał to podkreślić w imię uczciwości chyba.
U niej włączył się dzwonek- to dla niej dzwonek- ostrzeżenie. Nie powinno jej to zakłuć.
Nie sypia się z kimś przy kim masz takie odczucia.


Seks bez zobowiązań również wymaga wzajemnego szacunku i zrozumienia.  Nawet jesli dwoje ludzi spotyka się dla seksu, to obu stronom ma byc przyjemnie i miło, inaczej to nie na sensu.  Jeżeli jedna ze stron wpływa na drugą negatywnie, wzbudza niepożądane emocje, a w dodatku robi to świadomie (!), to jest to złamanie podstawowej zasady takiego związku. Klio naswietliła to wprost książkowo w jednym ze swoich wcześniejszych wpisów. Tutaj własnie leży ten dysktowany brak szacunku do autorki. Coś na zasadzie; "Lądujemy od czasu do czasu w łożku, a to daje mi prawo "zasunąć" ci tekstem, po którym będzie ci przykro".
Facet zupełnie nie rozumie idei takiego zwiazku, jest zwykłym, przemądrzałym palantem.
Jeszcze raz podkreslę, że to nie był wygłup ani gafa, facet zrobił to z rozmysłem i dokładnie rozegrał tak, aby sprawić przykrość autorce. Wykorzystał fakt, że co nieco o niej wie, że zna jej słabośc, być może "wyłowił" jakiś jej kompleks. To zwyczajne grubiaństwo. I zeby zaraz nie było; Cała sytuacja nie jest wynikiem tylko kompleksu autorki, ale tego, że facet ją nieco poznał i go znalazł. Każdy, nawet najwiekszy twardziej, ma swój słaby punkt, jakąś swoją 'pietę Achillesa". Kiedy jesteśmy w pełnym, zdrowym związku, to druga strona troszczy się o to, by nam na tę pietę nie nadeptywać. Jeśli jest to związek bez zobowiązań, nic nie daje drugiej stronie praw do tego, aby tę pietę odslonić i w nią walić dla sportu.

Na miejscu autorki walnęłabym drzwiami przed nosem gościowi i poszukała innego faceta do seksu. Takiego, który potrafi się w takim zwiazku znaleźć i nie robi podobnych głupich uwag, w sytuacji gdy ma być miło, przyjemnie KAŻDEJ ZE STRON.
.

83 Ostatnio edytowany przez RoxiFoxi (2018-10-22 13:55:32)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Ale wiesz, że ona jedynie zrobiła skwaszoną minę i nawet nie powiedziała że sobie takich tekstów nie życzy na przyszłość?
ok, gdyby on zrobił tak po raz kolejny mimo iż wyraźnie mu powiedziała, że tego nie chce, to byłoby pogrywanie, ale on zrobił to RAZ, a ona wcale nie protestowała przeciwko takiemu traktowaniu(nic nie powiedziała, tylko chyba wyszła z założenia że on wyczyta z jej twarzy jak się czuje).

Wydaje mi się że Autorka chce zgrywać na siłę większą luzaczkę niż jest w rzeczywistości, a potem siedzi w domu i rozkminia jacy to ludzie są podli. Nikt jej nie karze zgrywać wyluzowanej i udawać, że ma to gdzieś, mogła mu od razu powiedzieć żeby przystopował, zamiast udawać że jest spoko i komunikować się z nim stosowną miną, bo to nie przedszkole(chyba... ), a potem się żalić przed anonimowymi ludźmi na forum....

84

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Mogła odpalić; Uspokój sie, to nie twoja liga. smile

Jednak pewnie ją zamurowało.

85

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Salomonka napisał/a:

I zeby zaraz nie było; Cała sytuacja nie jest wynikiem tylko kompleksu autorki, ale tego, że facet ją nieco poznał i go znalazł.

Dokładnie tak odebrałam całą sytuację. Zanim zorientowałam się, w co konkretnie był wymierzony ten przytyk, to było już po ptakach. Cała akcja rozegrała się w przeciągu 2-3minut rozmowy.
Dodatkowo, ponieważ nie spodziewałam się czegoś takiego usłyszeć, to zareagowałam jak w opisanym pierwszym poście.

86 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-10-22 14:50:50)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Salomonka, rozumiem co chcesz powiedzieć, ale nie widzę logiki w tym, by miał rozmyślnie sprawić jej przykrość. W jakim celu? Wg mnie zrobił to po to, by przypomnieć jej niejako o ustaleniach, bo w takich relacjach, coś się może rozmyć i,nie powinna czuć się urażona tym.Czyli jak Tsel napisał.Może i przykro, ale prawdziwiej.:)

87

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Ela210 napisał/a:

Salomonka, rozumiem co chcesz powiedzieć, ale nie widzę logiki w tym, by miał rozmyślnie sprawić jej przykrość. W jakim celu? Wg mnie zrobił to po to, by przypomnieć jej niejako o ustaleniach, bo w takich relacjach, coś się może rozmyć i,nie powinna czuć się urażona tym.Czyli jak Tsel napisał.


Być może odezwało się jego męskie ego?

To on mnie poderwał, a ja zaproponowałam mu niezobowiązującą relację, na którą on przystał.

88 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-10-22 15:26:50)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
navelbina napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Salomonka, rozumiem co chcesz powiedzieć, ale nie widzę logiki w tym, by miał rozmyślnie sprawić jej przykrość. W jakim celu? Wg mnie zrobił to po to, by przypomnieć jej niejako o ustaleniach, bo w takich relacjach, coś się może rozmyć i,nie powinna czuć się urażona tym.Czyli jak Tsel napisał.


Być może odezwało się jego męskie ego?

To on mnie poderwał, a ja zaproponowałam mu niezobowiązującą relację, na którą on przystał.

W jakim sensie? Że chciał wywolać zazdrość, bo mu zależy?
Mężczyźni tak nie robią, Są prostsi w myśleniu.
Jeśli o kobiecie myślą jak swojej kobiecie i zależy im by tej relacji nie stracić, to o innych Paniach cisza.
No chyba że traktuje Cię jak kumpla, jak ktoś wyżej napisał ..

89

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Myślę, że Ela210 ma rację.

90

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Coombs napisał/a:

Facet idiota. I tyle. Pyta od koleżankę. Najwidoczniej traktuje Ciebie lekceważąco.
A granica? Jest jedna, to chwila, gdy czujesz się z kimś dobrze i gdy czujesz się zwyczajnie źle.

Wcale nie jest idiotą. On jest cwany. Ma darmowy seks i nie potrzebny mu szacunek tylko oral. Ona ma darmowy seks i szacunek przed każdym wejściem do łóżka. Luźny związek, luźny szacunek. Powinna go spytać czy ją szanuje. Pewnie bystrzak by natychmiast odpowiedział, że tak za każdym razem. Tylko inteligencja zna swoje granice, Einsteinie!

91

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Ela210 napisał/a:

Salomonka, rozumiem co chcesz powiedzieć, ale nie widzę logiki w tym, by miał rozmyślnie sprawić jej przykrość. W jakim celu? Wg mnie zrobił to po to, by przypomnieć jej niejako o ustaleniach, bo w takich relacjach, coś się może rozmyć i,nie powinna czuć się urażona tym.Czyli jak Tsel napisał.Może i przykro, ale prawdziwiej.:)

Czy wg ciebie jest aż tak ohydna że nie mógł i nie chciałby się w niej zakochać a tylko traktuje ją jak żywą lalkę do dmuchania. Jaki ten seks macie, znośny czy taki sobie? Pewnie odpiszesz że nieziemski jak wszystkie kobiety.

92

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Może być i piękna i cudowna, ale jest w innej szufladce niż Pani do zakochania. Jak tak piszesz to pewnie bardzo młody jesteś, gotowy do zakochania się na zabój. smile To nawet dobrze. smile
Ale jak Ci dziewczyna złamie serce, nie życzę Ci lecz róznie jest..jak pisał poeta, i będziesz potrzebował być z kimś blisko, to niekoniecznie zakochasz sié w tej z którą sypiasz, wiec znajdzie się w przegródce to wykluczającej..takie życie.

93 Ostatnio edytowany przez BulgGirl (2018-10-22 16:54:09)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
canarios napisał/a:
navelbina napisał/a:
canarios napisał/a:

Mi też dlatego serdecznie pozdrawiam RoxiFoxi, natomiast sfrustrowanych, znerwicowanych, mizantropek- nie pozdrawiam!

I kto tu jest sfrustrowany? smile

Temat zszedl na zupelnie inne tory, wiec wszystkich z cietym jezykiem prosze o zakonczenie tych przepychanek i wycieczek personalnych.


Salomonka napisał/a:

Dziewczyna jest w takim wypadku porównana do prostytutki, facet natomiast jest tylko ZDEKLAROWANYM SINGLEM :)Masz poglądy niczym rasowy ekstremista smile

Dokladnie! czy to, ze jest sie singlem, oznacza ze nie ma sie prawa do seksu?
A skoro ten seks juz uprawiamy NIE BEDAC w zwiazku, to znaczy ze nie zaslugujemy na szacunek ? (Pytania retoryczne, pozostawiam do rozważań ciętych pieniaczy;))

Nie licz na szacunek jeśli niczego nie wymagasz dając za darmo. Kropka.


To działa w obie strony. Nie oczekuj niczego za darmo, chociaż by szacunku, jeśli sama nic nie dajesz. Krótko mówiąc:

Nie ma nic darmo. Świat materialistyczny i zupełnie nieludzki.

Dziwne, że jakiś zwykły cham potrafi doprowadzić to tak absurdalnych stwierdzeń.

PS. Niejednokrotnie można zobaczyć, jak sobie ludzie pomagają za darmo, bezinteresownie poswięcają swój czas i wysiłek.

Jednak związki "kosztują". Mają swoją "cenę" w dzisiejszym świecie. Tak jak każdy inny produkt.

Co za absurd.

94

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
BulgGirl napisał/a:

To działa w obie strony. Nie oczekuj niczego za darmo, chociaż by szacunku, jeśli sama nic nie dajesz. Krótko mówiąc:
Nie ma nic darmo. Świat materialistyczny i zupełnie nieludzki.

Nie taki zwykły.
Przeczytaj autorkę.

a ja zaproponowałam mu niezobowiązującą relację, na którą on przystał.

Facet musi być cholernie atrakcyjny. Przeciętnym gościom to sie nie zdarza, żeby kobiety same proponowały FF bez zobowiązań. 

No dobra, istnieje jeszcze druga opcja. Autorka ma problem ze sobą, bo jest np. DDA i robi wszystko "żeby sobie krzywdę zrobić".

95 Ostatnio edytowany przez navelbina (2018-10-22 17:24:58)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Znerx napisał/a:

Nie taki zwykły.
Przeczytaj autorkę.

Czy tylko mężczyznom wolno proponować nieozbowiązujące spotkania / fwb?

A gdy kobieta to robi no to na pewno musi być jakaś chora tongue

96

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
navelbina napisał/a:
Znerx napisał/a:

Nie taki zwykły.
Przeczytaj autorkę.

Czy tylko mężczyznom wolno proponować nieozbowiązujące spotkania / fwb?

A gdy kobieta to robi no to na pewno musi być jakaś chora tongue

Nie, zdrowa jesteś. Tylko nie możesz się oburzać na zachwyty nad koleżanką, a nawet prośbę o jej telefon.

97

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Ela210 napisał/a:

Nie, zdrowa jesteś. Tylko nie możesz się oburzać na zachwyty nad koleżanką, a nawet prośbę o jej telefon.

Dziewczyno, nie jestes  skrzynka kontaktową dla seks schadzek. Jesli facet ma życzenie, niech sobie sam szuka okazji do pobzykania. Szanuj się dziewczyno, nawet jesli to tylko związek oparty na seksie. Jeśli tak, to tylko seks i  każdy do swojego boxu. Nie widze powodu, żeby;

1. Facet robił ci przykrości, do tego zamierzone
2. Żebyś mu raiła nastepne lalki do dmuchania.

Absurd.

98 Ostatnio edytowany przez Snake (2018-10-22 21:28:03)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
TSEL napisał/a:

Zgadzam się z Elą w 100%. Gościu najprawdopodobniej się chce zdystansować i dac znać, że nic więcej nie chce. Może czuje, że Ty sama sie angażujesz, albo coś.
Sam kiedyś zastosowałem tą (może niezbyt grzeczną taktykę) jak chciałem dać znać "koleżance", że nie planuje się bardziej angażować. Kiedy raz zaproponowała żebym wpadł na imprezę naszej wspólnej znajomej spytałem czy będzie tam pewna dziewczyna, bo jak tak to tez przyjdę. Głupie to było i tez niezbyt miłe pewnie, tak sobie myślę z perspektywy czasu. Było to parę lat temu, od razu po rozstaniu z byłą żoną i robiłem wtedy dużo głupot.
Ale jedna obserwacja, bo czytam te forum od dawna i śmieszy mnie, jak od razu tu ludzie (głównie kobiety) stawiają po wyrywku tekstu, opisie sytuacji od razu diagnozy, że socjopata, że manipulator, że tresuje itd. big_smile. O poważniejszych diagnozach psychologiczno psychiatrycznych, każdy na terapie itd to już nie wspomnę - choć wiadomo, każdy z nas jest na swój sposób popieprzony;).To się w wielu tematach przewija. Ok, jakiś procent szans na to jest, ale bez przesady. Myślę, że takie teksty facetów jak w temacie, a często się zdarzają to w większości głupie gadki, które maja na celu albo zdystansowanie się, albo pokazanie, że mu niby nie zależy.
Proste.

Wychodzi na to, że strach się odezwać, bo zaraz można stać się obiektem wielostronicowej psychoanalizy wink A prywatnie przychylam się do opinii, że facet z rozmysłem ustawił do pionu relacje, kiedy zaczął wyczuwać jakieś tendencje w kierunku wiązania się. Jak seks, to seks. Dziś z tą, może jutro z koleżanką jak miła i wolna. Jak dziś smakuje hamburger, to już nie można pójść na kebaba? Albo przynajmniej zapytać wiele on kosztuje?

99 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2018-10-22 21:31:12)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Snake napisał/a:
TSEL napisał/a:

Zgadzam się z Elą w 100%. Gościu najprawdopodobniej się chce zdystansować i dac znać, że nic więcej nie chce. Może czuje, że Ty sama sie angażujesz, albo coś.
Sam kiedyś zastosowałem tą (może niezbyt grzeczną taktykę) jak chciałem dać znać "koleżance", że nie planuje się bardziej angażować. Kiedy raz zaproponowała żebym wpadł na imprezę naszej wspólnej znajomej spytałem czy będzie tam pewna dziewczyna, bo jak tak to tez przyjdę. Głupie to było i tez niezbyt miłe pewnie, tak sobie myślę z perspektywy czasu. Było to parę lat temu, od razu po rozstaniu z byłą żoną i robiłem wtedy dużo głupot.
Ale jedna obserwacja, bo czytam te forum od dawna i śmieszy mnie, jak od razu tu ludzie (głównie kobiety) stawiają po wyrywku tekstu, opisie sytuacji od razu diagnozy, że socjopata, że manipulator, że tresuje itd. big_smile. O poważniejszych diagnozach psychologiczno psychiatrycznych, każdy na terapie itd to już nie wspomnę - choć wiadomo, każdy z nas jest na swój sposób popieprzony;).To się w wielu tematach przewija. Ok, jakiś procent szans na to jest, ale bez przesady. Myślę, że takie teksty facetów jak w temacie, a często się zdarzają to w większości głupie gadki, które maja na celu albo zdystansowanie się, albo pokazanie, że mu niby nie zależy.
Proste.

Wychodzi na to, że strach się odezwać, bo zaraz można stać się obiektem wielostronicowej psychoanalizy wink A prywatnie przychylam się do opinii, że facet z rozmysłem ustawił do pionu relacje, kiedy zaczął wyczuwać jakieś tendencje w kierunku wiązania się. Jak seks, to seks. Dziś z tą, może jutro z koleżanką jak miła i wolna. Jak dziś smakuje hamburger, to już nie można pójść na kebaba? Albo przynajmniej zapytać wiele on kosztuje?

I to jest właśnie ta niepotrzeban psychoanaliza smile Facet zrobil co zrobił, autorkę to zabolało, naprawde musimy na atomy rozbierać, dlaczego to zrobił? Nie powinien i to wystarczy.

100 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-10-23 19:20:41)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
navelbina napisał/a:

Hej,

Chciałam poznać waszą opinię na temat poniższej sytuacji.

Spotykamy się od kilku miesięcy, naszą znajomość można nazwać śmiało romansem, oboje jesteśmy zdeklarowanymi singlami.

Facet jest typem żartownisia, wszystko potrafi obrócić w żart.

Siedzimy razem przy moim laptopie, przewijam slady w poszukiwaniu zdjęcia, w pewnym momencie wpadam na zdjęcie na którym jestem wraz z moją przyjaciółką (ona ubrana w kusą sukienkę ze sporym dekoltem)

K:  Śliczne zdjęcie, nie można oderwać wzroku.
Ja: Dzięki smile
K:  Twoja koleżanka ma chłopaka? Zapytaj.
Ja: Tak ma, dlaczego pytasz, podoba ci się?
K:  Bardzo ładnie wyszła na tym zdjęciu.
Ja:  Ok, przekażę jej ten komplement od ciebie wink (zniesmaczenie na mojej twarzy)
K:  Oj nie złość się, nie rozumiem po co pokazujesz mi jej zdjęcie a potem się o takie rzeczy pytasz, przecież nie jest brzydką dziewczyną, ładnie wyszła na tym zdjęciu i tyle, następnym razem nie pokazuj takich zdjęć. (całus w czoło)


Jak inaczej mogłam poprowadzić tą rozmowę, żeby dać mu elokwentnie do zrozumienia, że to iż nie jesteśmy parą, nie oznacza, że takie zachowania mi leżą. Zrobiło mi się po pierwsze głupio - bo nie pokazałam tego zdjęcia specjalnie - wpadło przypadkiem, a po drugie, poczułam się niezręcznie w końcu skomplementował bliską mi osobę (oni się nigdy nie poznali)

Czy taką sytuację powinnam odebrać jako brak szacunku do mnie i naszej znajomości? W końcu bądź co bądź, jakaś relacja nas łączy.


Należało ją zakończyć w tym miejscu:

K:  Śliczne zdjęcie, nie można oderwać wzroku.
Ja: Dzięki smile
K:  Twoja koleżanka ma chłopaka? Zapytaj.
Ja: Tak ma. [...]


W ewentualnym "rewanżu" podoba gadka pod adresem jakiegoś przypadkowego mężczyzny, i oczekiwanie na reakcję jak Twój mężczyzna od waszego romansu romans ten zakończy wink
Bo idę o zakład, że facet takich spostrzeżeń i uwag nie puści tak lekko mimo uszu smile

101

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Dziewczyno, Twoje ciało i psychika wysyłają Ci sygnały, że piep...e się bez zobowiązań to niekoniecznie to, co Cię karmi i odżywia. Może chwila refleksji by się przydała czego tak naprawdę oczekujesz od życia. Dobrze się stało, wyciągnij naukę z tej lekcji. Posłuchaj samej siebie, zamiast się krzywdzić.

102

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
Snake napisał/a:

Wychodzi na to, że strach się odezwać, bo zaraz można stać się obiektem wielostronicowej psychoanalizy wink A prywatnie przychylam się do opinii, że facet z rozmysłem ustawił do pionu relacje, kiedy zaczął wyczuwać jakieś tendencje w kierunku wiązania się. Jak seks, to seks. Dziś z tą, może jutro z koleżanką jak miła i wolna. Jak dziś smakuje hamburger, to już nie można pójść na kebaba? Albo przynajmniej zapytać wiele on kosztuje?

Coś na rzeczy może być. Dziewczyna pokazuje mu jakieś zdjęcia, nie wiadomo po co? Zapewne chciał to szybko zakończyć.

103

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Przecież to nie Twój chłopak ani partner, to nie powinno Cię interesować jakie dziewczyny i dlaczego podobają mu się ani też mieć pretensji , że przy Tobie głośno o tym mówi.
Inna rzecz, że to zwykły burak a jego tekst był po prostu chamski.
Jeśli się komplementuje jedną kobietę w obecności drugiej, to jest to najwyższej klasy prostactwo i nie ma tutaj nic do rzeczy jakie relacje między wami są.
I nie dotyczy to tylko kobiet. Nigdy nie zachwycałabym się jednym mężczyzną, komentowała jego np.bicepsy czy że jest przystojny w obecności drugiego kolegi. Jak ta druga osoba musi się podle czuć.
Ale żeby to rozumieć to trzeba posiadać trochę  kultury osobistej i być przyzwoitym gościem. Więc może dalej zostań singielką i odpuść sobie gościa.

104

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Autorko tego tematu. Czy naprawdę tak bardzo dziwi Cię fakt, że koleś, który traktuje kobiety jak worki na spermę, ślini się na Twoją koleżankę i nie ma przy tym żadnym oporów? I jakiego Ty szacunku oczekujesz od takiego faceta, skoro sama się nie szanujesz wchodząc w jakieś prymitywne układy FF?

105

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
justa_pl napisał/a:

Przecież to nie Twój chłopak ani partner, to nie powinno Cię interesować jakie dziewczyny i dlaczego podobają mu się ani też mieć pretensji , że przy Tobie głośno o tym mówi.
Inna rzecz, że to zwykły burak a jego tekst był po prostu chamski.
Jeśli się komplementuje jedną kobietę w obecności drugiej, to jest to najwyższej klasy prostactwo i nie ma tutaj nic do rzeczy jakie relacje między wami są.
I nie dotyczy to tylko kobiet. Nigdy nie zachwycałabym się jednym mężczyzną, komentowała jego np.bicepsy czy że jest przystojny w obecności drugiego kolegi. Jak ta druga osoba musi się podle czuć.
Ale żeby to rozumieć to trzeba posiadać trochę  kultury osobistej i być przyzwoitym gościem. Więc może dalej zostań singielką i odpuść sobie gościa.

Ona też jest prostaczką bez kultury skoro rozkłada nogi obcemu facetowi bez związku i uczuć. Oboje są siebie warci.

106

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
galaretka2018 napisał/a:
justa_pl napisał/a:

Przecież to nie Twój chłopak ani partner, to nie powinno Cię interesować jakie dziewczyny i dlaczego podobają mu się ani też mieć pretensji , że przy Tobie głośno o tym mówi.
Inna rzecz, że to zwykły burak a jego tekst był po prostu chamski.
Jeśli się komplementuje jedną kobietę w obecności drugiej, to jest to najwyższej klasy prostactwo i nie ma tutaj nic do rzeczy jakie relacje między wami są.
I nie dotyczy to tylko kobiet. Nigdy nie zachwycałabym się jednym mężczyzną, komentowała jego np.bicepsy czy że jest przystojny w obecności drugiego kolegi. Jak ta druga osoba musi się podle czuć.
Ale żeby to rozumieć to trzeba posiadać trochę  kultury osobistej i być przyzwoitym gościem. Więc może dalej zostań singielką i odpuść sobie gościa.

Ona też jest prostaczką bez kultury skoro rozkłada nogi obcemu facetowi bez związku i uczuć. Oboje są siebie warci.

Bez przesady. Na jakiej podstawie taka krzywdząca opinia?

107 Ostatnio edytowany przez justa_pl (2018-10-26 19:57:06)

Odp: Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich
galaretka2018 napisał/a:
justa_pl napisał/a:

Przecież to nie Twój chłopak ani partner, to nie powinno Cię interesować jakie dziewczyny i dlaczego podobają mu się ani też mieć pretensji , że przy Tobie głośno o tym mówi.
Inna rzecz, że to zwykły burak a jego tekst był po prostu chamski.
Jeśli się komplementuje jedną kobietę w obecności drugiej, to jest to najwyższej klasy prostactwo i nie ma tutaj nic do rzeczy jakie relacje między wami są.
I nie dotyczy to tylko kobiet. Nigdy nie zachwycałabym się jednym mężczyzną, komentowała jego np.bicepsy czy że jest przystojny w obecności drugiego kolegi. Jak ta druga osoba musi się podle czuć.
Ale żeby to rozumieć to trzeba posiadać trochę  kultury osobistej i być przyzwoitym gościem. Więc może dalej zostań singielką i odpuść sobie gościa.

Ona też jest prostaczką bez kultury skoro rozkłada nogi obcemu facetowi bez związku i uczuć. Oboje są siebie warci.

Nie zgadzam się z tym. Ktoś, kto uprawia niezobowiązujący seks nie musi być prostakiem. Co to za poglądy? Wyrwałaś się ze średniowiecza ?
Akurat ten gość o którym pisze autorka jest faktycznie burakiem, ale co to ma za związek z tym, kto jaki seks uprawia i czy rozkłada czy też może składa nogi?

Posty [ 66 do 107 z 107 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Granica między szaucnkiem a jego brakiem w relacjach damsko-męskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024