Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 111 do 165 z 392 ]

111

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Pirx napisał/a:
sosenek napisał/a:

Straszne jest to co czytam w tym wątku. Wierzcie albo nie ale jadę w góry (nie pierwszy raz) w ten weekend z facetem którego nie znam (aczkolwiek wiem kim jest) , a to on mnie zaprosił. I co? czy mam rozumieć że jadę się bzykać a jeszcze o tym nie wiem? powariowaliście?

Nie wolno wyjeżdżać z obcymi!

A ja chciałam dodać, Sosenek, że może przecież tak być, że jeszcze nie podejrzewasz, a będziesz się bzykać, i to z własnej woli big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Zobacz podobne tematy :

112

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
santapietruszka napisał/a:
Pirx napisał/a:
sosenek napisał/a:

Straszne jest to co czytam w tym wątku. Wierzcie albo nie ale jadę w góry (nie pierwszy raz) w ten weekend z facetem którego nie znam (aczkolwiek wiem kim jest) , a to on mnie zaprosił. I co? czy mam rozumieć że jadę się bzykać a jeszcze o tym nie wiem? powariowaliście?

Nie wolno wyjeżdżać z obcymi!

A ja chciałam dodać, Sosenek, że może przecież tak być, że jeszcze nie podejrzewasz, a będziesz się bzykać, i to z własnej woli big_smile

Na złość moralizatorom z forum big_smile

113

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Moim zdaniem autorka narzeka na to że słyszy ciągle komplementy o jej wyglądzie i to jest główny punkt jej bólu, tylko co ma skomplementowac facet poznańscy nieznajoma ? O kurde ale ty jesteś inteligentna że potrafiłas tak dobrze się ubrać...?

Co do intencji to jakie kto miał to nikt nie powie poza tym facetem. Pojechała by to by sama się pchają w ryzykowną sytuacja i tyle. Sama decyduje o sobie.

Myślę że autorka nie wie co to znaczy traktować kobietę przedmiotowo szczególnie że wszystkie sytuacje są specyficzne i wiadomo o co moze chodzić na pierwszy rzut oka. Delegacja , klubu , dyskoteki tam się przeważnie chodzi w jednym celu.

Udane małżeństwa nie są efektem znalezienia idealnej osoby, lecz kochania niedoskonałego człowieka, którego wybrało się na współmałżonka.
J.Evert

114

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
dorias napisał/a:

O kurde ale ty jesteś inteligentna że potrafiłas tak dobrze się ubrać...?

big_smile big_smile big_smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

115

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Pirx napisał/a:

Na złość moralizatorom z forum big_smile

Tu nie chodzi o moralizowanie tylko przezorność.

116

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Jak również o brak przesady i nie histeryzowanie.

117 Ostatnio edytowany przez Elya (2018-06-13 16:01:41)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
dorias napisał/a:

Myślę że autorka nie wie co to znaczy traktować kobietę przedmiotowo szczególnie że wszystkie sytuacje są specyficzne i wiadomo o co moze chodzić na pierwszy rzut oka. Delegacja , klubu , dyskoteki tam się przeważnie chodzi w jednym celu.

Otóż to! Autorka sama siebie traktuje przedmiotowo. Hipokrytka.
Pirx, ja nie wiem po co mi o tym generalizowaniu piszesz, ja tylko dziwię sie, ze rozmawiasz o seksie z kolezankami.

118 Ostatnio edytowany przez marakujka (2018-06-13 17:00:14)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
sosenek napisał/a:

Straszne jest to co czytam w tym wątku. Wierzcie albo nie ale jadę w góry (nie pierwszy raz) w ten weekend z facetem którego nie znam (aczkolwiek wiem kim jest) , a to on mnie zaprosił. I co? czy mam rozumieć że jadę się bzykać a jeszcze o tym nie wiem? powariowaliście?


I będziesz dzielić dwójkę z kimś ? Czy namiot? Może śpiwór?
Poza tym autorka chyba nie wiedziała za bardzo, kim był tamten facet... i chyba coś później wspomniała, że był dużo starszy... chyba że źle spojrzałam i mi się posty pomyliły.

Też sobie pojeździłam po różnych schroniskach, hostelach i było ok. Ale gdyby mnie ktoś obcy zupełnie zaprosił pisząc, ze ma fajny pokój, to jednak w pierwszej kolejności raczej pomyślałaym, że gość jest bez wyczucia (bo jednak czemu dwie obce osoby mają w jednym pokoju nocować? w ogóle - skąd taka propozycja); a po drugie - że może skąpy; i po trzecie - że niewykluczone, iż coś tam próbuje zakombinować.

pirx napisał/a:

Nie mniej każdy żyje wg siebie.Ot i tyle.

Tak, wypowiedziałeś się, nadałeś już autorce cechy człowieka poprzemocowego czy ja tam to było, mimo ze dziewczyny na oczy nie widziałeś, po czy swierdziłeś sobie, że "Nie mniej każdy żyje wg siebie.Ot i tyle." Dokładnie, zastosuj się sam do swoich własnych słów, bo na razie jest  wrażene, że to co cię samego dotyka, czy to, co  jest nie po twojej myśli, starasz się wręcz histerycznie skompromitować, mimo ewiedentnie udawanego spokoju i opanowania. - Sorry chłopie, takie wrażenie. smile

119

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Rozumiem Cię autorko. Mi też się zdarzyło parę razy coś podobnego. Uważam zachowania tych panów za żałosne. Nienawidzę, gdy ktoś komentuje mój wygląd- nawet jak ktoś mi powie komplement to czuję się niezręcznie i mam ochotę uciec. Ja nie komentuję niczyjej fizyczności i nie życzę sobie, by ktoś tak robił w stosunku do mnie. Też nie jestem pięknością (ot zwykły szaraczek), ale niestety zawsze jakiś prostak się trafi (rzadko, ale niestety się zdarza).  W takiej sytuacji najlepiej udawać wredną zołzę i dopiec temu kolesiowi tak, by milion razy się zastanowił, zanim podejdzie do jakiejś dziewczyny i coś powie.

Byłaś już u terapeuty?
Jak facet Ci mówi, że masz ładne oczy to Twoją jedyną reakcją będzie złośliwość?

Nie wybieram się nigdzie. Tak, reaguję złośliwościami, bo nie znoszę gdy ktoś ocenia mnie po wyglądzie jak jakiś przedmiot na wystawie, zwłaszcza jak robi to jakiś desperat.

120 Ostatnio edytowany przez marakujka (2018-06-13 17:16:11)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
beacia96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Rozumiem Cię autorko. Mi też się zdarzyło parę razy coś podobnego. Uważam zachowania tych panów za żałosne. Nienawidzę, gdy ktoś komentuje mój wygląd- nawet jak ktoś mi powie komplement to czuję się niezręcznie i mam ochotę uciec. Ja nie komentuję niczyjej fizyczności i nie życzę sobie, by ktoś tak robił w stosunku do mnie. Też nie jestem pięknością (ot zwykły szaraczek), ale niestety zawsze jakiś prostak się trafi (rzadko, ale niestety się zdarza).  W takiej sytuacji najlepiej udawać wredną zołzę i dopiec temu kolesiowi tak, by milion razy się zastanowił, zanim podejdzie do jakiejś dziewczyny i coś powie.

Byłaś już u terapeuty?
Jak facet Ci mówi, że masz ładne oczy to Twoją jedyną reakcją będzie złośliwość?

Nie wybieram się nigdzie. Tak, reaguję złośliwościami, bo nie znoszę gdy ktoś ocenia mnie po wyglądzie jak jakiś przedmiot na wystawie, zwłaszcza jak robi to jakiś desperat.


Ale desperaci byli, są, i będą. Ty masz się tyko nauczyć odpowiednio na takich reagować - ktoś cię cmoknie - ty mu strzel w twarz lub inaczej ale ostro zaprotestuj. Nie wiem, jak się zachowujesz, ale jeśli niezbyt pewnie siebie lub zbyt pewnie siebie, że niby się uśmiechasz, a jednak nie, ze niby coś chcesz, a jednak nie, to jesteś dobrą pożywką dla takich desperatów. Jeśli natomiast uważasz swoje zachowanie za ok, no to - ot, desperaci. Tak samo, jak nie masz wpływu na to, czy cię w mzk jakaś stara baba okrzyczy, zę jej nie wpuścisz na siedzenie, mimo, że obok ma drugie wolne. Itp., itd.
Co do oceniania po wyglądzie - jak dla mnie, to normalna sprawa w pewnej mierze. Sama pewnie nie zrociłabyś uwagi na 150 kg tłuszczy, czy wszelkich ludzi z innymi poważnymi defektami.

121

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Po prostu opisani w wątku faceci nie podobali się autorce wątku i tyle. Te same zachowania mogą być odbierane jako słodkie, jeśli dopuszcza się ich przystojny Enrique oraz jako obleśne, jeśli dopuszcza się ich przeciętny Mirek.

122

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
sosenek napisał/a:

Straszne jest to co czytam w tym wątku. Wierzcie albo nie ale jadę w góry (nie pierwszy raz) w ten weekend z facetem którego nie znam (aczkolwiek wiem kim jest) , a to on mnie zaprosił. I co? czy mam rozumieć że jadę się bzykać a jeszcze o tym nie wiem? powariowaliście?

A czy będziesz na tym wyjeździe miała gładkie nóżki ? I czy szykujesz na ten wyjazd pantalony po babci czy może jednak coś w czym nie będzie się wstyd pokazać nawet na wybiegu ?

Bo twój znajomy jeśli nie jest impotentem/gejem/w związku to pewnie seksu nie wyklucza. Tylko dalej nie rozumiem co w tym takiego złego. Jest facet jest kobitka to myśli o seksie to naturalny imperatyw . Tyle że to nie znaczy że musi do czegoś dojść bo od tego umie się mówić aby powiedzieć nie. 

A tam jak wyżej ktoś się złości że komuś się podobają jej oczy to już w ogóle nie rozumiem z takim podejściem nasz gatunek by wyginął.

123

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

ulehe ogolę bo lubię mieć gładkie zresztą jak na codzień, bieliznę wezmę sportową, a nie koronkową.

to tylko ode mnie zależy czy będę z kimś uprawiać seks czy nie.
zgwałcić mnie może ktoś równie dobrze na wycieczce co na mojej klatce schodowej, u cioci na imieninach w jej garażu, a nawet facet z którym jestem 10 lat.
nie myślę na codzień o tym, że robiąc coś zostanę napadnięta, zastrzelona, zgwałcona, potrącona, oblana kwasem albo pobita i okradziona bo musiałabym się calego życia i ludzi bać.

124

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
sosenek napisał/a:

ulehe ogolę bo lubię mieć gładkie zresztą jak na codzień, bieliznę wezmę sportową, a nie koronkową.

to tylko ode mnie zależy czy będę z kimś uprawiać seks czy nie.
zgwałcić mnie może ktoś równie dobrze na wycieczce co na mojej klatce schodowej, u cioci na imieninach w jej garażu, a nawet facet z którym jestem 10 lat.
nie myślę na codzień o tym, że robiąc coś zostanę napadnięta, zastrzelona, zgwałcona, potrącona, oblana kwasem albo pobita i okradziona bo musiałabym się calego życia i ludzi bać.


ale, sosenek, bierzecie razem tę dwójkę, czy nie bierzecie? wink

125 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-06-13 17:55:44)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Co Wy się uparliście tak na to, że facet powiedział "znalazłem fajny pokój". A to jest jakiś problem dla osoby zainteresowanej wycieczką zapytać o namiar, zadzwonić i sprawdzić, czy jest więcej wolnych pokoi? Nawet nie trzeba dzwonić, można gościowi powiedzieć "wiesz, chętnie połażę z Tobą po górach, ale nie lubię spać z kimś w jednym pokoju". Czy też może chodzi o to, że jak gość zaprosił, to już się ma szarpnąć i wybulić za jedynkę dla dziewczyny?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

126

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
beacia96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Rozumiem Cię autorko. Mi też się zdarzyło parę razy coś podobnego. Uważam zachowania tych panów za żałosne. Nienawidzę, gdy ktoś komentuje mój wygląd- nawet jak ktoś mi powie komplement to czuję się niezręcznie i mam ochotę uciec. Ja nie komentuję niczyjej fizyczności i nie życzę sobie, by ktoś tak robił w stosunku do mnie. Też nie jestem pięknością (ot zwykły szaraczek), ale niestety zawsze jakiś prostak się trafi (rzadko, ale niestety się zdarza).  W takiej sytuacji najlepiej udawać wredną zołzę i dopiec temu kolesiowi tak, by milion razy się zastanowił, zanim podejdzie do jakiejś dziewczyny i coś powie.

Byłaś już u terapeuty?
Jak facet Ci mówi, że masz ładne oczy to Twoją jedyną reakcją będzie złośliwość?

Nie wybieram się nigdzie. Tak, reaguję złośliwościami, bo nie znoszę gdy ktoś ocenia mnie po wyglądzie jak jakiś przedmiot na wystawie, zwłaszcza jak robi to jakiś desperat.

Jak ktoś Ci mówi, że ładnie dziś wyglądasz to po prostu ładnie dziś wyglądasz.
Przyjmowanie komplementów to też coś, czego trzeba się nauczyć, bo ktoś tym chce Tobie humor poprawić, a nie patrzy na Ciebie jak na przedmiot na wystawie.
Jeżeli nie chcesz komplementów to polecam burkę. W niej nie widać, jak wyglądasz. Co najwyżej ktoś skomentuje, że ładny masz wzorek siatki na oczach.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

127

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
santapietruszka napisał/a:

Co Wy się uparliście tak na to, że facet powiedział "znalazłem fajny pokój". A to jest jakiś problem dla osoby zainteresowanej wycieczką zapytać o namiar, zadzwonić i sprawdzić, czy jest więcej wolnych pokoi? Nawet nie trzeba dzwonić, można gościowi powiedzieć "wiesz, chętnie połażę z Tobą po górach, ale nie lubię spać z kimś w jednym pokoju". Czy też może chodzi o to, że jak gość zaprosił, to już się ma szarpnąć i wybulić za jedynkę dla dziewczyny?

I jasne. Oczywiscie, ze mogla pociągnąć temat dalej, gdyby ją interesował tamten wyjazd.
A nienienie, nie o to chodzi, ze ma się szarpnąć. Może wystarczyło napisać "pokoje", w liczbie mnogiej?

Ale nie, tak, nie! Nie, jednak nie. Facet był dużo starszy od autorki... Ja wiem, hobbyści chodzenia po pagórkach itp. Wiem.

128 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-06-13 18:11:05)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
marakujka napisał/a:
santapietruszka napisał/a:

Co Wy się uparliście tak na to, że facet powiedział "znalazłem fajny pokój". A to jest jakiś problem dla osoby zainteresowanej wycieczką zapytać o namiar, zadzwonić i sprawdzić, czy jest więcej wolnych pokoi? Nawet nie trzeba dzwonić, można gościowi powiedzieć "wiesz, chętnie połażę z Tobą po górach, ale nie lubię spać z kimś w jednym pokoju". Czy też może chodzi o to, że jak gość zaprosił, to już się ma szarpnąć i wybulić za jedynkę dla dziewczyny?

I jasne. Oczywiscie, ze mogla pociągnąć temat dalej, gdyby ją interesował tamten wyjazd.

I cały czas mi o to chodzi, nawet napisałam, co ja bym zrobiła - umówiła się na jednodniową wycieczkę gdzieś bliżej, żeby poznać gościa. Ale że ani facet Autorki nie interesował, ani wycieczki górskie, to najprościej objechać mu tyłek, że chciał tylko jednego - i już jest usprawiedliwienie, że się faceta nie chciało big_smile

I nie mówię, że facet nie mógł powiedzieć, że znalazł "pokoje". Ale tak naprawdę nie wiemy, jak ta rozmowa wyglądała i co on właściwie znalazł wink
Właściwie to ja bym postawiła na to, że trafiła mu się okazja taniego noclegu i wolnych dni, nikt z bliższych znajomych nie mógł jechać w tym terminie, to facet po prostu szukał wśród dalszych znajomych, przypomniała mu się laska, która kiedyś była na wycieczce i rozmawiali o górach, to zapytał, czy nie chciałaby pojechać, bo tak to się z reguły w tym środowisku toczy. A Autorka dopowiedziała sobie resztę...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

129

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Byłaś już u terapeuty?
Jak facet Ci mówi, że masz ładne oczy to Twoją jedyną reakcją będzie złośliwość?

Nie wybieram się nigdzie. Tak, reaguję złośliwościami, bo nie znoszę gdy ktoś ocenia mnie po wyglądzie jak jakiś przedmiot na wystawie, zwłaszcza jak robi to jakiś desperat.

Jak ktoś Ci mówi, że ładnie dziś wyglądasz to po prostu ładnie dziś wyglądasz.
Przyjmowanie komplementów to też coś, czego trzeba się nauczyć, bo ktoś tym chce Tobie humor poprawić, a nie patrzy na Ciebie jak na przedmiot na wystawie.
Jeżeli nie chcesz komplementów to polecam burkę. W niej nie widać, jak wyglądasz. Co najwyżej ktoś skomentuje, że ładny masz wzorek siatki na oczach.

Nie mam nic przeciwko komplementom, ale mądrym i taktownym.  "Masz ładne oczy/uśmiech", "Ślicznie dziś wyglądasz" brzmi na pewno lepiej niż: " Masz słodką buzię", "Zgrabniutka jesteś- wyślesz zdjęcie w bluzeczce?", "Dałbym Ci buziaczka". Myślę wtedy tak:  Ci faceci albo mają mnie za jakąś mało rozgarniętą istotę, albo sami tacy są, albo to po prostu takie żarty. Może gdybym była w gimnazjum pomyślałabym: Hm jaki słodki, milutki komplement. Umówię się z nim:).

130

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
katarina_89 napisał/a:

"Dałbym Ci buziaczka". Myślę wtedy tak:  Ci faceci albo mają mnie za jakąś mało rozgarniętą istotę, albo sami tacy są, albo to po prostu takie żarty. Może gdybym była w gimnazjum pomyślałabym: Hm jaki słodki, milutki komplement. Umówię się z nim:).

Jakby do mnie ktoś napisał "dałbym Ci buziaczka", to bym sobie pomyślała, że gość po prostu emocjonalnie niedorozwinięty, a nie że traktuje mnie jak obiekt wyłącznie seksualny, Autorko smile Więcej luzu w życiu, serio smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

131

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Autorko- masz racje, sami tacy są, takimi w ogole nie warto się przejmować!


marakuja, razem bierzemy dwójkę:D

132

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Byłaś już u terapeuty?
Jak facet Ci mówi, że masz ładne oczy to Twoją jedyną reakcją będzie złośliwość?

Nie wybieram się nigdzie. Tak, reaguję złośliwościami, bo nie znoszę gdy ktoś ocenia mnie po wyglądzie jak jakiś przedmiot na wystawie, zwłaszcza jak robi to jakiś desperat.

Jak ktoś Ci mówi, że ładnie dziś wyglądasz to po prostu ładnie dziś wyglądasz.
Przyjmowanie komplementów to też coś, czego trzeba się nauczyć, bo ktoś tym chce Tobie humor poprawić, a nie patrzy na Ciebie jak na przedmiot na wystawie.
Jeżeli nie chcesz komplementów to polecam burkę. W niej nie widać, jak wyglądasz. Co najwyżej ktoś skomentuje, że ładny masz wzorek siatki na oczach.

Burka nie byłaby taka zła, byle przewiewna big_smile Unikałabym spojrzeń niewychowanych buraków (najczęściej stereotypowych Sebixów), które zdarzają się zwłaszcza latem, jak noszę sukienki. Nienawidzę ostentacyjnego oglądania się czy trąbienia. W takich chwilach czuję się feministką tongue A nie zamierzam ubierać się jak zakonnica, zwłaszcza jak jest ok. 30 stopni.

133

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
beacia96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Nie wybieram się nigdzie. Tak, reaguję złośliwościami, bo nie znoszę gdy ktoś ocenia mnie po wyglądzie jak jakiś przedmiot na wystawie, zwłaszcza jak robi to jakiś desperat.

Jak ktoś Ci mówi, że ładnie dziś wyglądasz to po prostu ładnie dziś wyglądasz.
Przyjmowanie komplementów to też coś, czego trzeba się nauczyć, bo ktoś tym chce Tobie humor poprawić, a nie patrzy na Ciebie jak na przedmiot na wystawie.
Jeżeli nie chcesz komplementów to polecam burkę. W niej nie widać, jak wyglądasz. Co najwyżej ktoś skomentuje, że ładny masz wzorek siatki na oczach.

Burka nie byłaby taka zła, byle przewiewna big_smile Unikałabym spojrzeń niewychowanych buraków (najczęściej stereotypowych Sebixów), które zdarzają się zwłaszcza latem, jak noszę sukienki. Nienawidzę ostentacyjnego oglądania się czy trąbienia. W takich chwilach czuję się feministką tongue A nie zamierzam ubierać się jak zakonnica, zwłaszcza jak jest ok. 30 stopni.

No jeżeli nie zamierzasz się zakrywać to musisz się liczyć z tym, że spojrzenia będą tongue ja tam nie spotkałam się z ostentacyjnym patrzeniem. Może ubierasz coś na tyle krótkiego, że wywołujesz takie reakcje? Ale to wtedy też jeżeli sama się ze sobą czujesz pewnie to powinno to po Tobie spływać.
Od kilkunastu lat chodzę sama po ulicach i nie spotkałam się z takimi reakcjami na siebie i nie widziałam też takich reakcji na innych. Jesteś pewna, że nie wyolbrzymiasz jednak trochę?
A naprawdę dużo chodzę w sukienkach i spódnicach.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

134

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Nie były jakieś bardzo krótkie (do kolan), w bardzo skąpych kieckach źle bym się czuła, bo mam duże uda. tongue Mi jednak jest niezręcznie gdy jakiś facet się dłużej gapi. Nie mówię żeby to gapienie się było jakieś bardzo częste, ale prawie zawsze to lato. Nie wyolbrzymiam, bo niestety spotkałam się z prostackimi zaczepkami od mężczyzn w różnym przedziale wiekowym- od gimbazy do starych dziadków po 40. Czasem to byl obleśny uśmieszek, czasem jakaś durny tekst.

135

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
beacia96 napisał/a:

Nie były jakieś bardzo krótkie (do kolan), w bardzo skąpych kieckach źle bym się czuła, bo mam duże uda. tongue Mi jednak jest niezręcznie gdy jakiś facet się dłużej gapi. Nie mówię żeby to gapienie się było jakieś bardzo częste, ale prawie zawsze to lato. Nie wyolbrzymiam, bo niestety spotkałam się z prostackimi zaczepkami od mężczyzn w różnym przedziale wiekowym- od gimbazy do starych dziadków po 40. Czasem to byl obleśny uśmieszek, czasem jakaś durny tekst.

A skąd wiesz, że on się gapi? big_smile Może naprawdę jesteś przewrażliwiona. Jakoś nie wierzę, żeby każdy facet, którego widzisz, ślinił się na Twój widok wink nawet przy mega ładnych kobietach nie ma takiej reakcji. Może po prostu trzeba wyrobić sobie umiejętność zlewania tego wszystkiego?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

136

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Czisas, faceci tak mają, że się pogapią, jak im się coś podoba. Czy na kobietę, czy na Ferrari... Jak do tego nie pcha się z łapami ani nie snuje niewybrednych aluzji, to o co Wam właściwie chodzi?

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

137

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
sosenek napisał/a:

Autorko- masz racje, sami tacy są, takimi w ogole nie warto się przejmować!


marakuja, razem bierzemy dwójkę:D

I pisałaś, że gościa jednak z grubsza kojarzysz, więc super!

138 Ostatnio edytowany przez marakujka (2018-06-13 19:35:21)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
santapietruszka napisał/a:

Czisas, faceci tak mają, że się pogapią, jak im się coś podoba. Czy na kobietę, czy na Ferrari... Jak do tego nie pcha się z łapami ani nie snuje niewybrednych aluzji, to o co Wam właściwie chodzi?

za mało się gapią. wszyscy mają się patrzeć i podziwiać, wszyscy! cool

coś o patrzeniu big_smile genialne
...tak dziwnie na mnie patrzy...
https://www.youtu.be.com/watch?v=-1-z48cJDbc

139

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
santapietruszka napisał/a:

Czisas, faceci tak mają, że się pogapią, jak im się coś podoba. Czy na kobietę, czy na Ferrari... Jak do tego nie pcha się z łapami ani nie snuje niewybrednych aluzji, to o co Wam właściwie chodzi?

O to że się gapi i w jej głowie wyobraża sobie niewiadomo co:)

Udane małżeństwa nie są efektem znalezienia idealnej osoby, lecz kochania niedoskonałego człowieka, którego wybrało się na współmałżonka.
J.Evert

140

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Nie były jakieś bardzo krótkie (do kolan), w bardzo skąpych kieckach źle bym się czuła, bo mam duże uda. tongue Mi jednak jest niezręcznie gdy jakiś facet się dłużej gapi. Nie mówię żeby to gapienie się było jakieś bardzo częste, ale prawie zawsze to lato. Nie wyolbrzymiam, bo niestety spotkałam się z prostackimi zaczepkami od mężczyzn w różnym przedziale wiekowym- od gimbazy do starych dziadków po 40. Czasem to byl obleśny uśmieszek, czasem jakaś durny tekst.

A skąd wiesz, że on się gapi? big_smile Może naprawdę jesteś przewrażliwiona. Jakoś nie wierzę, żeby każdy facet, którego widzisz, ślinił się na Twój widok wink nawet przy mega ładnych kobietach nie ma takiej reakcji. Może po prostu trzeba wyrobić sobie umiejętność zlewania tego wszystkiego?

Nie każdy, masz rację. Żaden przystojny nigdy nie zwrócił na mnie uwagi, ale za to przeciętni i brzydcy już tak. Przypuszczam, że i tak część tych "zaczepek" była w ramach żartu, bo żadna ze mnie "laska". wink Chyba rzeczywiście zacznę mieć to gdzieś, to najlepsze wyjście.

141

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
beacia96 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
beacia96 napisał/a:

Nie były jakieś bardzo krótkie (do kolan), w bardzo skąpych kieckach źle bym się czuła, bo mam duże uda. tongue Mi jednak jest niezręcznie gdy jakiś facet się dłużej gapi. Nie mówię żeby to gapienie się było jakieś bardzo częste, ale prawie zawsze to lato. Nie wyolbrzymiam, bo niestety spotkałam się z prostackimi zaczepkami od mężczyzn w różnym przedziale wiekowym- od gimbazy do starych dziadków po 40. Czasem to byl obleśny uśmieszek, czasem jakaś durny tekst.

A skąd wiesz, że on się gapi? big_smile Może naprawdę jesteś przewrażliwiona. Jakoś nie wierzę, żeby każdy facet, którego widzisz, ślinił się na Twój widok wink nawet przy mega ładnych kobietach nie ma takiej reakcji. Może po prostu trzeba wyrobić sobie umiejętność zlewania tego wszystkiego?

Nie każdy, masz rację. Żaden przystojny nigdy nie zwrócił na mnie uwagi, ale za to przeciętni i brzydcy już tak. Przypuszczam, że i tak część tych "zaczepek" była w ramach żartu, bo żadna ze mnie "laska". wink Chyba rzeczywiście zacznę mieć to gdzieś, to najlepsze wyjście.

Z tego, co piszesz, to gapili się tacy, co gapią się na każdą wink Nie oznacza to, że "żadna z Ciebie laska", a tylko tyle, że właśnie tacy najczęściej się gapią namolnie i akurat to zauważyłaś big_smile Olewanie polecam jak najbardziej smile

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

142

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
beacia96 napisał/a:

Nie każdy, masz rację. Żaden przystojny nigdy nie zwrócił na mnie uwagi, ale za to przeciętni i brzydcy już tak. Przypuszczam, że i tak część tych "zaczepek" była w ramach żartu, bo żadna ze mnie "laska". wink Chyba rzeczywiście zacznę mieć to gdzieś, to najlepsze wyjście.

Wiesz co, a może odstrzel się, tak bardzo sexi, ale tak wiesz - tak seksi lub jakoś nieszablonowo, żebyś każdego przechodnia zainteresowała, wyjdź na miasto tak raz i drugi, to się przyzwyczaisz do patrzących? A gdy się przyzwyczaisz, to zacznie ci to zwisać. wink

143

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Elya napisał/a:

Otóż to! Autorka sama siebie traktuje przedmiotowo. Hipokrytka.
Pirx, ja nie wiem po co mi o tym generalizowaniu piszesz, ja tylko dziwię sie, ze rozmawiasz o seksie z kolezankami.

Hmm,co Ciebie dziwi? To że w wąskim gronir wieloletnich znajomych którzy nie robią z tego Tabu ani nie oceniają się nawzajem -czasem o tym rozmawiamy ?
No ok ,Ciebie to dziwi .

144

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Autorko, jeśli zależy ci na tym, żeby facet doceniał w tobie inne cechy, niż wygląd, to moze czas rozszerzyć miejsca podrywu na coś bardziej ambitnego, niż kluby i imprezy?

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

145

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Nie powinnaś się tym przejmować . Może po prostu wpadłaś im w oko i dlatego . smile

146

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Wiesz, gdyby każda kobieta odbierała wyraz zainteresowania ze strony facetów, każde słowo, spojrzenie, gest, jako chęć zaciągnięcia jej do łóżka, to policja miałaby masę roboty!
Myślę, że trochę przewrażliwiona jesteś. Atrakcyjna? Chyba tak. Ale jak ktoś zaczepia, a Ty tego nie chcesz, to powiedz "spier...". To zawsze działa.

147

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
kasiula_245 napisał/a:

Od pewnego czasu zauważyłam, że jestem postrzegana przez facetów tylko jako obiekt seksualny i słodka idiotka. Nie maluję się ani nie ubieram wyzywająco, chętnie rozmawiam z ludźmi na różne tematy, mam swoje zainteresowania i nie biegam za facetami/ nie szukam nikogo na siłę. Tymczasem wielu facetów patrzy na mnie jak na słodką lalkę do łóżka.
Podam kilka przykładów z ostatniego roku.
1) Czasami jeżdżę w góry z PTT. W marcu byłam na Tarnicy. Tam jak wiadome: trochę chodzenia a trochę imprezowania. Podczas imprezy rozmawiałam chwilę z jednym Panem. Luźna rozmowa bez flirtu czy podtekstów. Pogadaliśmy, pożartowaliśmy, widziałam, że się na mnie gapił ale nic poza tym. Po powrocie wysłał mi zdjęcia na fb chwilkę popisaliśmy i w sumie kontakt się urwał. Jakiś miesiąc temu dostaję od niego wiadomość: Nie pojechałabyś ze mną na cztery dni w Bieszczady. Znalazłem fajny pokój, pochodzimy po górach,fajnie spędzimy czas. Nie bój się ja żadnym podrywaczem nie jestem.Oczywiście w tym pokoju mielibyśmy pewnie prowadzić mądra konwersację całą noc. Naprawdę głupio się poczułam bo raz tylko z człowiekiem gadałam. Odpisałam, że nie skorzystam ale niesmak pozostał.
2) Z koleżanką poznałyśmy na mieście dwóch facetów, którzy byli tam w delegacji. Gadaliśmy chwilę i było całkiem sympatycznie Wymieniłam się z jednym numerem telefonu i ustaliliśmy, że jeśli znajdziemy czas to spotkamy się we czwórkę zanim pojadą. Niestety następnego dnia zaczęłam dostawać smsy jakie to mam ładne oczka i nosek itp.. Mam poczucie humoru więc obróciłam to w żart, ale jak zaczęłam dostawać smsy z podtekstami to napisałam im wprost, że nie jestem zainteresowana, a koleżance mówię tak: jeśli chcesz spotkaj się z nimi bo ja się na pewno nie dogadam. W ogóle to miałam wrażenie, że oni są zaskoczeni, że nie imponują mi takie teksty i propozycje.
3) Byłam u kuzynki w Krakowie i poszłyśmy na dyskotekę.  W pewnym momencie dosiadł się do nas jej znajomy z kolegą. W pewnym momencie oni poszli tańczyć. Pogadałam z nim chwilkę, dokończyłam swojego drinka a tu...facet mnie zaczyna całować. Mówię: Co Ty robisz przestań. Przepraszam myślałem, że chcesz. Poszłam do nich na parkiet a w pewnym momencie jakiś obcokrajowiec bierze mnie za rękę i mówi: Kiss mi smile:). Już miałam powoli dosyć, ale zostałam ze względu na nią.
4) Byłam z koleżanką w klubie i tam grał taki zespół. Jeden z muzyków patrzył się na mnie i za chwilę podszedł. Najpierw normalna rozmowa opowiadał, że poza grą lubi też wspinaczkę. Nagle wyjeżdża z tekstem. Kiedyś moglibyśmy gdzieś razem pójść jesteś powspinać się. Jesteś bardzo zgrabna, więc myślę, że nie miałabyś z tym problemu.I zmierzył mnie wzrokiem z góry na dół Widzę tylko jak koleżanka śmieje. Mówię tylko: Wiesz myślę, ze nie bardzo bo mam trochę lęk wysokości. Za chwilę powiedziałam, że musimy już iść ( w sumie była już prawie 2 w nocy). Aha no to szkoda: A wyślesz mi może jakieś swoje zdjęcia? Na to oczywiście już nic nie odpowiedziałam, bo szkoda mi czasu.
5) Facet z sympatii. W sumie ja go traktowałam jako znajomego ( miałam wrażenie, że on mnie podobnie). Wyszliśmy kilka razy na piwo czy kręgle. Raz piszemy i mówię, że byłam na zakupach i kupiłam bluzkę. Ooo to wyślij mi zdjęcie w, a może być bez. Potraktowałam to jako żart ( wolałam nawet nie przyjmować do wiadomości, że to może być na serio). Kilka dni później napisał, że muszę dbać o linię, żeby ładnie wyglądać- gdybym poszła z nim na basen.Wtedy już miałam dosyć. Poczułam się potraktowana jak typowa lalka, z którą można się gdzieś pokazać.
6) Dwóch Panów, którzy zagadali na portalu społecznościowym ( mieliśmy wspólnych znajomych). Jeden z tekstem, że rozgrzał by go mój całus bo mam ładną buźkę a drugi też coś o całowaniu , ale nawet nie pamiętam. Wcześniej była normalna rozmowa.
7) 60-letni szef, którego kilka razy przyłapałam na tym, że się na mnie gapił. Dobrze, że zmieniłam pracę i teraz mam szefową .
Lata temu zdarzyło mi się, że np. facet ,z którym się spotykałam dobierał się do mnie w bezczelny sposób po którym czułam tylko niechęć. Oczywiście to był koniec znajomości.
Nie wiem o co chodzi skoro w żaden sposób tych facetów nie prowokują. Po prostu lubię poznawać nowych ludzi, porozmawiać ,pożartować. Przykro mi się zrobiło jak znajomy powiedział, że pewnie celowo ich kokietuję, żeby potem zgasić. Mówię: Zastanów się człowieku ,co Ty mówisz. Przez to właśnie dawno nie zdarzyło mi się, żeby jakiś facet mnie pociągał, bo jak ktoś podchodzi do mnie w ten sposób to po prostu nie potrafię .


Przepraszam Ciebie bardzo,ale coś jednak musi być,że ci wszyscy faceci tak się przy Tobie zachowują.Uważasz,że nie prowokujesz,może podświadomie to robisz,nie zdając sobie z tego sprawy.Przecież nikt obcy nie będzie rzucał takich tekstów bez przyczyny - chyba to przyznasz? smile

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

148

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
natolinka napisał/a:
kasiula_245 napisał/a:

Od pewnego czasu zauważyłam, że jestem postrzegana przez facetów tylko jako obiekt seksualny i słodka idiotka. Nie maluję się ani nie ubieram wyzywająco, chętnie rozmawiam z ludźmi na różne tematy, mam swoje zainteresowania i nie biegam za facetami/ nie szukam nikogo na siłę. Tymczasem wielu facetów patrzy na mnie jak na słodką lalkę do łóżka.
Podam kilka przykładów z ostatniego roku.
1) Czasami jeżdżę w góry z PTT. W marcu byłam na Tarnicy. Tam jak wiadome: trochę chodzenia a trochę imprezowania. Podczas imprezy rozmawiałam chwilę z jednym Panem. Luźna rozmowa bez flirtu czy podtekstów. Pogadaliśmy, pożartowaliśmy, widziałam, że się na mnie gapił ale nic poza tym. Po powrocie wysłał mi zdjęcia na fb chwilkę popisaliśmy i w sumie kontakt się urwał. Jakiś miesiąc temu dostaję od niego wiadomość: Nie pojechałabyś ze mną na cztery dni w Bieszczady. Znalazłem fajny pokój, pochodzimy po górach,fajnie spędzimy czas. Nie bój się ja żadnym podrywaczem nie jestem.Oczywiście w tym pokoju mielibyśmy pewnie prowadzić mądra konwersację całą noc. Naprawdę głupio się poczułam bo raz tylko z człowiekiem gadałam. Odpisałam, że nie skorzystam ale niesmak pozostał.
2) Z koleżanką poznałyśmy na mieście dwóch facetów, którzy byli tam w delegacji. Gadaliśmy chwilę i było całkiem sympatycznie Wymieniłam się z jednym numerem telefonu i ustaliliśmy, że jeśli znajdziemy czas to spotkamy się we czwórkę zanim pojadą. Niestety następnego dnia zaczęłam dostawać smsy jakie to mam ładne oczka i nosek itp.. Mam poczucie humoru więc obróciłam to w żart, ale jak zaczęłam dostawać smsy z podtekstami to napisałam im wprost, że nie jestem zainteresowana, a koleżance mówię tak: jeśli chcesz spotkaj się z nimi bo ja się na pewno nie dogadam. W ogóle to miałam wrażenie, że oni są zaskoczeni, że nie imponują mi takie teksty i propozycje.
3) Byłam u kuzynki w Krakowie i poszłyśmy na dyskotekę.  W pewnym momencie dosiadł się do nas jej znajomy z kolegą. W pewnym momencie oni poszli tańczyć. Pogadałam z nim chwilkę, dokończyłam swojego drinka a tu...facet mnie zaczyna całować. Mówię: Co Ty robisz przestań. Przepraszam myślałem, że chcesz. Poszłam do nich na parkiet a w pewnym momencie jakiś obcokrajowiec bierze mnie za rękę i mówi: Kiss mi smile:). Już miałam powoli dosyć, ale zostałam ze względu na nią.
4) Byłam z koleżanką w klubie i tam grał taki zespół. Jeden z muzyków patrzył się na mnie i za chwilę podszedł. Najpierw normalna rozmowa opowiadał, że poza grą lubi też wspinaczkę. Nagle wyjeżdża z tekstem. Kiedyś moglibyśmy gdzieś razem pójść jesteś powspinać się. Jesteś bardzo zgrabna, więc myślę, że nie miałabyś z tym problemu.I zmierzył mnie wzrokiem z góry na dół Widzę tylko jak koleżanka śmieje. Mówię tylko: Wiesz myślę, ze nie bardzo bo mam trochę lęk wysokości. Za chwilę powiedziałam, że musimy już iść ( w sumie była już prawie 2 w nocy). Aha no to szkoda: A wyślesz mi może jakieś swoje zdjęcia? Na to oczywiście już nic nie odpowiedziałam, bo szkoda mi czasu.
5) Facet z sympatii. W sumie ja go traktowałam jako znajomego ( miałam wrażenie, że on mnie podobnie). Wyszliśmy kilka razy na piwo czy kręgle. Raz piszemy i mówię, że byłam na zakupach i kupiłam bluzkę. Ooo to wyślij mi zdjęcie w, a może być bez. Potraktowałam to jako żart ( wolałam nawet nie przyjmować do wiadomości, że to może być na serio). Kilka dni później napisał, że muszę dbać o linię, żeby ładnie wyglądać- gdybym poszła z nim na basen.Wtedy już miałam dosyć. Poczułam się potraktowana jak typowa lalka, z którą można się gdzieś pokazać.
6) Dwóch Panów, którzy zagadali na portalu społecznościowym ( mieliśmy wspólnych znajomych). Jeden z tekstem, że rozgrzał by go mój całus bo mam ładną buźkę a drugi też coś o całowaniu , ale nawet nie pamiętam. Wcześniej była normalna rozmowa.
7) 60-letni szef, którego kilka razy przyłapałam na tym, że się na mnie gapił. Dobrze, że zmieniłam pracę i teraz mam szefową .
Lata temu zdarzyło mi się, że np. facet ,z którym się spotykałam dobierał się do mnie w bezczelny sposób po którym czułam tylko niechęć. Oczywiście to był koniec znajomości.
Nie wiem o co chodzi skoro w żaden sposób tych facetów nie prowokują. Po prostu lubię poznawać nowych ludzi, porozmawiać ,pożartować. Przykro mi się zrobiło jak znajomy powiedział, że pewnie celowo ich kokietuję, żeby potem zgasić. Mówię: Zastanów się człowieku ,co Ty mówisz. Przez to właśnie dawno nie zdarzyło mi się, żeby jakiś facet mnie pociągał, bo jak ktoś podchodzi do mnie w ten sposób to po prostu nie potrafię .


Przepraszam Ciebie bardzo,ale coś jednak musi być,że ci wszyscy faceci tak się przy Tobie zachowują.Uważasz,że nie prowokujesz,może podświadomie to robisz,nie zdając sobie z tego sprawy.Przecież nikt obcy nie będzie rzucał takich tekstów bez przyczyny - chyba to przyznasz? smile


oooo kolejna madra od prowokowania biednych mezczyzn ktorzy nie moga nad soba zapanowac

kobiety to tak prowokuja jak te dzieci co lgna do ksiezy

149

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Ciekawa jestem jakie odpowiedzi i *rady* dostałaby autorka gdyby napisała...*pojechałam w góry z nieznajomym facetem....zaproponował wspólny pokój to się zgodziłam a potem mnie zgwałcił* Wszyscy tacy mądrzy a chyba nikt normalnie dziewczynie nie odpowiedział....smutne,że coraz częściej tu zamiast pomocy dostaje się po głowie:(

150 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-14 17:52:38)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

_v_ nie zgodzę się. Są kobiety(nie wszystkie), które zachowują się w sposób przyzwalający(nie chodzi o przyzwolenie na molestowanie, bo to wykroczenie, ale przyzwolenie na flirt, zagadnięcie itp.). Nie mówię tu o  kobietach które były molestowane, czy w inny sposób napastowane seksualnie(takie rzeczy to zawsze przekroczenie granicy kultury, czasem nawet czyn karalny i nigdy nie jest winą ofiary). Ale jest tak, że swoim sposobem zachowania budzisz pewne skojarzenia. Warto mieć świadomość tego, że to jak się ubierasz, mówisz, jakie poruszasz tematy ma wpływ na to w jakich kategoriach postrzegają Cię inni ludzie. Np. ubierając dres budzisz inne skojarzenia niż wybierając garnitur do pracy.(nie mówię że zawsze i w każdym środowisku, ale jednak często tak bywa i warto mieć to na uwadze). Nie sądzę, że natolinka miała na myśli obrażenie Autorki, ale tylko zwrócenie uwagi na ten efekt i poszukania ew przyczyn takiego traktowania w sobie(przy czym one nie muszą istnieć, może być tak, że się ich nigdy nie doszuka i wszystko z nią ok, a to ci faceci byli nie teges, trudno to ocenić po jednym poście).

151

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
MuseHudson napisał/a:

_v_ nie zgodzę się. Są kobiety(nie wszystkie), które zachowują się w sposób przyzwalający(nie chodzi o molestowanie, ale flirt, zagadnięcie itp.). Nie mówię tu o   kobietach które były molestowane, czy w inny sposób napastowane seksualnie(takie rzeczy to zawsze przekroczenie granicy kultury, czasem nawet czyn karalny i nigdy nie jest winą ofiary). Ale jest tak, że swoim sposobem zachowania budzisz pewne skojarzenia. Warto mieć świadomość tego, że to jak się ubierasz, mówisz, jakie poruszasz tematy ma wpływ na to w jakich kategoriach postrzegają Cię inni ludzie. Np. ubierając dres budzisz inne skojarzenia niż wybierając garnitur do pracy.(nie mówię że zawsze i w każdym środowisku, ale jednak często tak bywa i warto mieć to na uwadze). Nie sądzę, że natolinka miała na myśli obrażenie Autorki i powiedzenie jej, że to wszystko Twoja wina, ale tylko zwrócenie uwagi na ten efekt.

kochana, popatrz sobie na pokaz mody zrobiony z kreacji zgwalconych kobiet

ani jedna nie miala na sobie mini czy dekoltu
za to byly bluzy, rozciagniete dresy i tshirty

wiec...bulshit!

152 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-14 17:53:56)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Mówię o przyzwoleniu i otwartości na flirt, zagadnięcie, nie o molestowanie, gwałt(to czyn karalny i świadczy tylko i wyłącznie o sprawcy, osoba ofiary nie ma na to żadnego wpływu).
Jeśli ktoś się ubiera jak Doda, budzi innego rodzaju zainteresowanie, innych osób niż Magda Ogórek powiedzmy. Tylko o to chodzi, żeby świadomie kreować swój wizerunek i zachowanie.
_v_, mówię o normalnych ludziach(którzy idą do klubu, na koncert potańczyć, wypić drinka, kogoś poznać), nie o gwałcicielach/zboczeńcach.

+ zedytowałam poprzednią wypowiedz bo niejasno się wyjaśniłam. Oczywiście może być tak, że Autorka ma pecha i robi wszystko ok, nie zarzucam jej że to tylko i wyłącznie jej wina. Mówię jedynie, że warto na to zwrócić uwagę(może się okazać że nie ma sobie nic do zarzucenia itp. i to rzeczywiście ci faceci zapraszający ją w góry, na wspólną wspinaczkę, czy z sympatii byli za bardzo hop do przodu i sobie coś tam wymyślili samowolnie, czego ona w żaden sposób nie sugerowała).

153 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-06-14 16:52:58)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Autorka jest fałszywa jeśli:

-- ma długie włosy... (powinna nosić krótkie, bo są praktyczne...)
-- maluje się w jakikolwiek sposób (ja się nie maluję i tak jest dobrze)
-- ma długie paznokcie  (mam krótkie, bo są praktyczne)
-- chodzi na podwyższonym obcasie  (jak chodzę w butach bez obcasu)
-- nosi obcisłe ubrania eksponujące ciało (ja noszę standardowe a nie jak lovelas metroman)

Na nic lamenty autorki jeśli robi którą kolwiek z tych rzeczy. To zwykły fałsz i bicie piany.

Oczywiście miałem koleżankę, która tak się zachowywała, tak ubierała, nosiła... była mega seksi, faceci na nią lecieli, ale ona o tym wiedziała i nie udawała zdziwionej dlaczego tak się dzieje.

Można powiedzieć, że prezentuję fałszywy pogląd w którym kobietę traktuje się przedmiotowo, w którym sugeruję, że to jej wina, że faceci na nią lecą i w pewnym sensie ją gwałcą. Ale... powiedzmy -- jeśli ona się maluje to w jakim celu? Aby się dobrze czuć? Maluje się dla siebie? A może aby maskować swoje wady? A długie paznokcie po co są? Hmmm... aby dobrze wyglądać? To kompozycja estetyczna? A może jednak przymiot seksualny?

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

154 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-14 17:47:28)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Zgadzam się z Tobą, że każdy ma wpływ na to jak jest postrzegany i jeśli nie odpowiada mu to, jak na niego reagują inni może się zwyczajnie zmienić.
Nie mówię o gwałcie, molestowaniu, mobbingu-tu zawsze winę ponosi sprawca. Ale coś jednak decyduje o tym, że jedne dziewczyny są postrzegane jako fajni kumple na piwo a inne są  zapraszane na randki, mężczyźni z nimi flirtują, uwodzą.

155

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Gary napisał/a:

Ale... powiedzmy -- jeśli ona się maluje to w jakim celu? Aby się dobrze czuć? Maluje się dla siebie? A może aby maskować swoje wady? A długie paznokcie po co są? Hmmm... aby dobrze wyglądać? To kompozycja estetyczna? A może jednak przymiot seksualny?

A i tak też bywa.

156

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
MuseHudson napisał/a:

Zgadzam się z Tobą, że każdy ma wpływ na to jak jest postrzegany i jeśli nie odpowiada mu to, jak na niego reagują inni nie odpowiada może się zwyczajnie zmienić.
Nie mówię o gwałcie, molestowaniu, mobbingu-tu zawsze winę ponosi ofiara. Ale coś jednak decyduje o tym, że jedne dziewczyny są postrzegane jako fajni kumple na piwo a inne są  zapraszane na randki, mężczyźni z nimi flirtują, uwodzą.

Performans?

157 Ostatnio edytowany przez MuseHudson (2018-06-14 17:50:30)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

pomyłka, już poprawiłam, chodziło o sprawcę. Wcześniej napisałam, "nigdy winy nie ponosi ofiara", ale że tego sformułowania już użyłam we wcześniejszym poście, żeby się nie powtarzać zamieniłam na "zawsze winę ponosi sprawca" i stąd przejęzyczenie.
Dzięki za zwrócenie uwagi wink

158 Ostatnio edytowany przez Summertime (2018-06-14 18:18:36)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

kasiula_245 no, nooo  siedem punktow misternie opisanych gratuluje wspanialej pamieci. I powiem szczerze , ze osobiscie na drugi dzien z mojej glowy ulatuja jakies banaly mezczyzn chcacych zwrocic swoja uwage. Jestes tu po, to by sie chwalic? Czy po, to zeby uslyszec jak bardzo musisz byc atrakcyjna ? brak Ci dowartosciowania, pomimo tylu dowodow ? big_smile big_smile

https://youtu.be/W8EM0Cs9r1g

...z najlepszych muzyków sceny Polskiej.

159

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Gary napisał/a:

Autorka jest fałszywa jeśli:

-- ma długie włosy... (powinna nosić krótkie, bo są praktyczne...)
-- maluje się w jakikolwiek sposób (ja się nie maluję i tak jest dobrze)
-- ma długie paznokcie  (mam krótkie, bo są praktyczne)
-- chodzi na podwyższonym obcasie  (jak chodzę w butach bez obcasu)
-- nosi obcisłe ubrania eksponujące ciało (ja noszę standardowe a nie jak lovelas metroman)

Na nic lamenty autorki jeśli robi którą kolwiek z tych rzeczy. To zwykły fałsz i bicie piany.

Oczywiście miałem koleżankę, która tak się zachowywała, tak ubierała, nosiła... była mega seksi, faceci na nią lecieli, ale ona o tym wiedziała i nie udawała zdziwionej dlaczego tak się dzieje.

Można powiedzieć, że prezentuję fałszywy pogląd w którym kobietę traktuje się przedmiotowo, w którym sugeruję, że to jej wina, że faceci na nią lecą i w pewnym sensie ją gwałcą. Ale... powiedzmy -- jeśli ona się maluje to w jakim celu? Aby się dobrze czuć? Maluje się dla siebie? A może aby maskować swoje wady? A długie paznokcie po co są? Hmmm... aby dobrze wyglądać? To kompozycja estetyczna? A może jednak przymiot seksualny?

Gary, jak nigdy mówisz straszne głupoty.
Mam długie włosy, chodzę na obcasach, maluję się, mam pomalowane paznokcie. Bo lubię. Ja. Lubię siebie w takim wydaniu. Jasne, że lubię siebie też w adidasach i dresie. Ale jeżeli się maluję, to naprawdę nie robię tego dla kogoś tylko dla siebie. I mam gdzieś to, czy jacyś faceci się będą oglądać czy nie. Długie czy krótkie paznokcie są bo ktoś je lubi albo nie. To tak jak z brodą u facetów. Jeden lubi, drugi nie, a nie możesz powiedzieć, że jak ktoś nosi brodę i narzeka na zainteresowanie to jest fałszywy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

160

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Rosyjski Agent napisał/a:

Po prostu opisani w wątku faceci nie podobali się autorce wątku i tyle. Te same zachowania mogą być odbierane jako słodkie, jeśli dopuszcza się ich przystojny Enrique oraz jako obleśne, jeśli dopuszcza się ich przeciętny Mirek.

Oczywiście ze tak.

161 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2018-06-14 19:52:18)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Gary napisał/a:

Autorka jest fałszywa jeśli:

-- ma długie włosy... (powinna nosić krótkie, bo są praktyczne...)
-- maluje się w jakikolwiek sposób (ja się nie maluję i tak jest dobrze)
-- ma długie paznokcie  (mam krótkie, bo są praktyczne)
-- chodzi na podwyższonym obcasie  (jak chodzę w butach bez obcasu)
-- nosi obcisłe ubrania eksponujące ciało (ja noszę standardowe a nie jak lovelas metroman)

Na nic lamenty autorki jeśli robi którą kolwiek z tych rzeczy. To zwykły fałsz i bicie piany.

Oczywiście miałem koleżankę, która tak się zachowywała, tak ubierała, nosiła... była mega seksi, faceci na nią lecieli, ale ona o tym wiedziała i nie udawała zdziwionej dlaczego tak się dzieje.

[...] A długie paznokcie po co są? Hmmm... aby dobrze wyglądać? To kompozycja estetyczna? A może jednak przymiot seksualny?

Gary Nie do końca zgadzam się z Tobą, ponieważ sprowadzasz problem postrzegania kobiety jako obiektu seksualnego do określonego wyglądu. I  o ile, co do zasady, masz rację, o tyle wyżej wymienione punkty nie przesądzają,że kobieta bez wymienionych przez Ciebie konkretnych atutów- nie może być seksi. Bycie seksi, to coś więcej niż typowość. Bo to co opisałeś, w jakimś indywidualnym wydaniu moze być nie tyle seksi, co wulgarne, bez gustu. Bycie seksi, to ogólny wygląd - całokształt, styl bycia, to całość a nie poszczególne konkretne elementy. Owszem, one są istotne, to co wymieniłeś, włosy, makijaż, ogólne zadbanie, figura itd. Ale to musi powodować pewniem wizerunek, a ten wizerunek nie dla każdej kobiety jest osiągalny. wink

162

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
assassin napisał/a:
Rosyjski Agent napisał/a:

Po prostu opisani w wątku faceci nie podobali się autorce wątku i tyle. Te same zachowania mogą być odbierane jako słodkie, jeśli dopuszcza się ich przystojny Enrique oraz jako obleśne, jeśli dopuszcza się ich przeciętny Mirek.

Oczywiście ze tak.


Kobieta otrzymujaca zainteresowanie, zwykle sie usmiecha i jest jej milo smile nie rozkminia tego w punktach z opisem literackim.

https://youtu.be/W8EM0Cs9r1g

...z najlepszych muzyków sceny Polskiej.

163

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Autorka jest fałszywa jeśli:

-- ma długie włosy... (powinna nosić krótkie, bo są praktyczne...)
-- maluje się w jakikolwiek sposób (ja się nie maluję i tak jest dobrze)
-- ma długie paznokcie  (mam krótkie, bo są praktyczne)
-- chodzi na podwyższonym obcasie  (jak chodzę w butach bez obcasu)
-- nosi obcisłe ubrania eksponujące ciało (ja noszę standardowe a nie jak lovelas metroman)

Na nic lamenty autorki jeśli robi którą kolwiek z tych rzeczy. To zwykły fałsz i bicie piany.

Oczywiście miałem koleżankę, która tak się zachowywała, tak ubierała, nosiła... była mega seksi, faceci na nią lecieli, ale ona o tym wiedziała i nie udawała zdziwionej dlaczego tak się dzieje.

[...] A długie paznokcie po co są? Hmmm... aby dobrze wyglądać? To kompozycja estetyczna? A może jednak przymiot seksualny?

Gary Nie do końca zgadzam się z Tobą, ponieważ sprowadzasz problem postrzegania kobiety jako obiektu seksualnego do określonego wyglądu. I  o ile, co do zasady, masz rację, o tyle wyżej wymienione punkty nie przesądzają,że kobieta bez wymienionych przez Ciebie konkretnych atutów- nie może być seksi. Bycie seksi, to coś więcej niż typowość. Bo to co opisałeś, w jakimś indywidualnym wydaniu moze być nie tyle seksi, co wulgarne, bez gustu. Bycie seksi, to ogólny wygląd - całokształt, styl bycia, to całość a nie poszczególne konkretne elementy.


W przypadku, gdy znajomsc trwa dluzej niz chwile.To oczywiscie, ze liczy sie caloksztalt. Ale............faceci, to wzrokowcy i migajaca im w oddali sexi laska zaraz, kojarzy sie z sexem smile

https://youtu.be/W8EM0Cs9r1g

...z najlepszych muzyków sceny Polskiej.

164

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Summertime napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Autorka jest fałszywa jeśli:

-- ma długie włosy... (powinna nosić krótkie, bo są praktyczne...)
-- maluje się w jakikolwiek sposób (ja się nie maluję i tak jest dobrze)
-- ma długie paznokcie  (mam krótkie, bo są praktyczne)
-- chodzi na podwyższonym obcasie  (jak chodzę w butach bez obcasu)
-- nosi obcisłe ubrania eksponujące ciało (ja noszę standardowe a nie jak lovelas metroman)

Na nic lamenty autorki jeśli robi którą kolwiek z tych rzeczy. To zwykły fałsz i bicie piany.

Oczywiście miałem koleżankę, która tak się zachowywała, tak ubierała, nosiła... była mega seksi, faceci na nią lecieli, ale ona o tym wiedziała i nie udawała zdziwionej dlaczego tak się dzieje.

[...] A długie paznokcie po co są? Hmmm... aby dobrze wyglądać? To kompozycja estetyczna? A może jednak przymiot seksualny?

Gary Nie do końca zgadzam się z Tobą, ponieważ sprowadzasz problem postrzegania kobiety jako obiektu seksualnego do określonego wyglądu. I  o ile, co do zasady, masz rację, o tyle wyżej wymienione punkty nie przesądzają,że kobieta bez wymienionych przez Ciebie konkretnych atutów- nie może być seksi. Bycie seksi, to coś więcej niż typowość. Bo to co opisałeś, w jakimś indywidualnym wydaniu moze być nie tyle seksi, co wulgarne, bez gustu. Bycie seksi, to ogólny wygląd - całokształt, styl bycia, to całość a nie poszczególne konkretne elementy.


W przypadku, gdy znajomsc trwa dluzej niz chwile.To oczywiscie, ze liczy sie caloksztalt. Ale............faceci, to wzrokowcy i migajaca im w oddali sexi laska zaraz, kojarzy sie z sexem smile

Ale to nie oznacza, że jeśli ktoś uwagi facetów nie chce, to ma chodzić bez obcasów, w krótkich włosach, dresie i bez makijażu tongue

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

165 Ostatnio edytowany przez assassin (2018-06-14 20:02:10)

Odp: Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny
Summertime napisał/a:
assassin napisał/a:
Rosyjski Agent napisał/a:

Po prostu opisani w wątku faceci nie podobali się autorce wątku i tyle. Te same zachowania mogą być odbierane jako słodkie, jeśli dopuszcza się ich przystojny Enrique oraz jako obleśne, jeśli dopuszcza się ich przeciętny Mirek.

Oczywiście ze tak.



Kobieta otrzymujaca zainteresowanie, zwykle sie usmiecha i jest jej milo smile nie rozkminia tego w punktach z opisem literackim.

Akurat post kolegi, który zacytowałem, sprawdza się uniwersalnie smile

Posty [ 111 do 165 z 392 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Większość facetów postrzega mnie tylko jako obiekt seksualny

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018