netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?

139 odpowiedzi21 894 wyświetleniazałożony przez michalinaspodlublina, 21.03.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 140 z 140 ]

131

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
rossanka napisał/a:

To nie tyle jedzenie, co chemia w srodku, cukier itd
Nawet "zdrowe"soczki  dla dzieci, jogurty i deserki-wszystko ma tony cukru. A inna sprawa, że kiedyś grało się w gumę,  panstwa i miasta i koszykówkę na szkolnym bisku po lekcjach. Teraz w kosza gra się na komputerze, dziewczynek skaczących  w gumę wieki już nie widzialam. Na osiedlu latem dzieciaki czasami jeżdżą na rowerach i deskorolkach, ale ogólnie mam wrażenie,  że młodzież i dzieci siedzą głównie w domach przy komputerach albo wiszą na telefonach i oblegają  KFC w centrach handlowych.

Tak, kiedyś, teraz prawie w ogóle nie widać dzieci na dworze, w szkołach masowe zwolnienia z WF-u, do tego śmieciowe i naładowane chemią jedzenie i efekt w młodszym pokoleniu jest widoczny. Ale z drugiej strony wyraźnie też widać podział, na tych nie dbających o zdrowie i formę wcale i młodzież, która bardzo stara się być fit... czasem aż do obsesji. Ale lepsza taka obsesja, niż przejadanie się i nałogi.

132 Ostatnio edytowany przez foggy (2019-03-03 00:45:05)

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?

Bo to jest taki paradoks. Kiedys bogaci byli grubi a biedni szczupli, teraz bogaci są szczupli a biedni grubi. Bogaci maja swiadomośc, że "mniej znaczy lepiej", mają swiadomosc, że ujmą na honorze nie jest zjeśc sałatke z pomidorów i oliwek zamiast kanapki z wędliną, maja swiadomośc, że serek biały moze być rownie sytym posiłkiem co szynka.
Jest takie powiedzonko "garnitur leży dobrze w 3 pokoleniu".
Biedni, tacy co sie dopiero co dorobili w 1 pokoleniu, wyrwali z biedy, udowadniają teraz całemu światu że ich stac: stac na komórke za 3000 zl, stan na 3 samochody w rodzinie, stać na szynke, kiełbasy, kotlety - codziennie i do oporu.
Ziemniakami, kaszą, ryżem, warzywami gardzą - "to jedzenia dla biedaków". Do tego stac ich na to by kupowac gotowe jedzenie a nie gotować je samemu.
Uwaga jest skupiona na tym, "że nie muszą sami sobie gotowac ziemniaków i makaronu" a stać ich na gotowe, zafoliowane jedzenie ze sklepu. Pierogi czy krokiety kupne są szybkie do przygotowania. A co zawierają? Kogo to obchodzi. Kto teraz ma czas by stać nad kuchnią i gotować obiady ze składników kupionych w sklepie, kto ma czas by ugotować barszcz czerwony z buraków, kalafiorową z niemrożonych kalafiorów, jarzynową, zalewajkę, porową, cebulową, soczewicową, żurek z jajkiem, kapuśniak, pomidorową z przetartych pomidorów? Na to stac bogatych. Bo bogaci mają czas (pieniądze też mają). Biedni mają tylko pieniądze (wieksze lub mniejsze) ale czasu już nie mają.

133

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
niepodobna napisał/a:
rossanka napisał/a:

To nie tyle jedzenie, co chemia w srodku, cukier itd
Nawet "zdrowe"soczki  dla dzieci, jogurty i deserki-wszystko ma tony cukru. A inna sprawa, że kiedyś grało się w gumę,  panstwa i miasta i koszykówkę na szkolnym bisku po lekcjach. Teraz w kosza gra się na komputerze, dziewczynek skaczących  w gumę wieki już nie widzialam. Na osiedlu latem dzieciaki czasami jeżdżą na rowerach i deskorolkach, ale ogólnie mam wrażenie,  że młodzież i dzieci siedzą głównie w domach przy komputerach albo wiszą na telefonach i oblegają  KFC w centrach handlowych.

Tak, kiedyś, teraz prawie w ogóle nie widać dzieci na dworze, w szkołach masowe zwolnienia z WF-u, do tego śmieciowe i naładowane chemią jedzenie i efekt w młodszym pokoleniu jest widoczny. Ale z drugiej strony wyraźnie też widać podział, na tych nie dbających o zdrowie i formę wcale i młodzież, która bardzo stara się być fit... czasem aż do obsesji. Ale lepsza taka obsesja, niż przejadanie się i nałogi.

Prawda, z tymi zwolnieniami z WFu, co dziwnie, za moich (prehistorycznych czasów) WF był ulubionym przedmiotem. Teraz jest kombinowanie - zwłaszcza dziewczynek w liceum, co zrobić, aby nie ćwiczyć - jak na ironię za parę lat będą same biegały na fitness płacąc zarobione pieniądze na karnety wstępu wink
Ale odbiegliśmy od tematu smile

134

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
niepodobna napisał/a:

Nie zrozumiałeś mojego postu.
O Zachodzie napisałam tylko tyle, że tam wcześniej pojawił się trend dbania przez mężczyzn

Czyli chodzi o ten współczesny trend.

ale i w Polsce jest coraz lepiej: zobacz na przykład, ile ludzi teraz biega, a ile ich było 10 czy 15 lat temu?

Siłownia była popularna i 10 lat temu.

$$$ - na co? Każdy kupuje jakieś ciuchy, tylko niektórzy z głową, a innym się nie chce pomyśleć nad doborem stroju. Każdy chodzi do fryzjera...
No, ale Tobie dbanie o siebie się od razu skojarzyło z wydawaniem astronomicznych sum.

Jeżeli w sklepie firmy X w PL koszula/spodnie/telefon/... kosztuje 10 PLN (dla przykładu) to w Berlinie będzie kosztować około 2,5 EUR. Średnia pensja w Niemczech jest koło 3500 EUR a w PL 4500 PLN. Więc to będzie 15050 do 4500.

To dlaczego Polki uchodzą za zadbane, a większość z nich nie zarabia dużo?

Bo kobietę można ubrać w worek po kartoflach lol a i tak spodoba się 50% facetów wink.

135

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
foggy napisał/a:

Bo to jest taki paradoks. Kiedys bogaci byli grubi a biedni szczupli, teraz bogaci są szczupli a biedni grubi. Bogaci maja swiadomośc, że "mniej znaczy lepiej", mają swiadomosc, że ujmą na honorze nie jest zjeśc sałatke z pomidorów i oliwek zamiast kanapki z wędliną, maja swiadomośc, że serek biały moze być rownie sytym posiłkiem co szynka.
Jest takie powiedzonko "garnitur leży dobrze w 3 pokoleniu".
Biedni, tacy co sie dopiero co dorobili w 1 pokoleniu, wyrwali z biedy, udowadniają teraz całemu światu że ich stac: stac na komórke za 3000 zl, stan na 3 samochody w rodzinie, stać na szynke, kiełbasy, kotlety - codziennie i do oporu.
Ziemniakami, kaszą, ryżem, warzywami gardzą - "to jedzenia dla biedaków". Do tego stac ich na to by kupowac gotowe jedzenie a nie gotować je samemu.
Uwaga jest skupiona na tym, "że nie muszą sami sobie gotowac ziemniaków i makaronu" a stać ich na gotowe, zafoliowane jedzenie ze sklepu. Pierogi czy krokiety kupne są szybkie do przygotowania. A co zawierają? Kogo to obchodzi. Kto teraz ma czas by stać nad kuchnią i gotować obiady ze składników kupionych w sklepie, kto ma czas by ugotować barszcz czerwony z buraków, kalafiorową z niemrożonych kalafiorów, jarzynową, zalewajkę, porową, cebulową, soczewicową, żurek z jajkiem, kapuśniak, pomidorową z przetartych pomidorów? Na to stac bogatych. Bo bogaci mają czas (pieniądze też mają). Biedni mają tylko pieniądze (wieksze lub mniejsze) ale czasu już nie mają.

Bardzo dużo zależy od genów...ektomorfik, endomorfik, mezomorfik. Jeden będzie jadł do oporu, a jego waga będzie stała nisko (ja tak mam), inny będzie jadł podobnie, a jego zadek będzie przypominał szafę trzydrzwiową i nie widzę w tym przypadku korelacji z kasą.


A odnośnie tematu.... przepraszamy, że w ogóle w tym kraju żyjemy wink

136 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-03-03 18:15:11)

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
assassin napisał/a:
foggy napisał/a:

Bo to jest taki paradoks. Kiedys bogaci byli grubi a biedni szczupli, teraz bogaci są szczupli a biedni grubi. Bogaci maja swiadomośc, że "mniej znaczy lepiej", mają swiadomosc, że ujmą na honorze nie jest zjeśc sałatke z pomidorów i oliwek zamiast kanapki z wędliną, maja swiadomośc, że serek biały moze być rownie sytym posiłkiem co szynka.
Jest takie powiedzonko "garnitur leży dobrze w 3 pokoleniu".
Biedni, tacy co sie dopiero co dorobili w 1 pokoleniu, wyrwali z biedy, udowadniają teraz całemu światu że ich stac: stac na komórke za 3000 zl, stan na 3 samochody w rodzinie, stać na szynke, kiełbasy, kotlety - codziennie i do oporu.
Ziemniakami, kaszą, ryżem, warzywami gardzą - "to jedzenia dla biedaków". Do tego stac ich na to by kupowac gotowe jedzenie a nie gotować je samemu.
Uwaga jest skupiona na tym, "że nie muszą sami sobie gotowac ziemniaków i makaronu" a stać ich na gotowe, zafoliowane jedzenie ze sklepu. Pierogi czy krokiety kupne są szybkie do przygotowania. A co zawierają? Kogo to obchodzi. Kto teraz ma czas by stać nad kuchnią i gotować obiady ze składników kupionych w sklepie, kto ma czas by ugotować barszcz czerwony z buraków, kalafiorową z niemrożonych kalafiorów, jarzynową, zalewajkę, porową, cebulową, soczewicową, żurek z jajkiem, kapuśniak, pomidorową z przetartych pomidorów? Na to stac bogatych. Bo bogaci mają czas (pieniądze też mają). Biedni mają tylko pieniądze (wieksze lub mniejsze) ale czasu już nie mają.

Bardzo dużo zależy od genów...ektomorfik, endomorfik, mezomorfik. Jeden będzie jadł do oporu, a jego waga będzie stała nisko (ja tak mam), inny będzie jadł podobnie, a jego zadek będzie przypominał szafę trzydrzwiową i nie widzę w tym przypadku korelacji z kasą.


A odnośnie tematu.... przepraszamy, że w ogóle w tym kraju żyjemy wink

Z tymi typami budowy to podobno nieprawda. Stare teorie. Natomiast większe albo mniejsze skłonności do tycia mogą być dziedziczne. Ja też jestem szczęśliwym marnotrawcą kalorii. Ale nie można sobie tłumaczyć genami zwykłego zaniedbywania się; przykładowo, jeśli widzę, że koleżanka może sobie bezkarnie pozwolić na grzechy, na które ja nie mogę, to po prostu nie pozwalam (nie pozwalałabym) sobie smile
Również nie widzę korelacji z kasą.

Odnośnie tematu: jest to gadanie w stylu, że u sąsiada trawa jest bardziej zielona. MY POLACY tak już mamy wink

137

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
niepodobna napisał/a:
assassin napisał/a:
foggy napisał/a:

Bo to jest taki paradoks. Kiedys bogaci byli grubi a biedni szczupli, teraz bogaci są szczupli a biedni grubi. Bogaci maja swiadomośc, że "mniej znaczy lepiej", mają swiadomosc, że ujmą na honorze nie jest zjeśc sałatke z pomidorów i oliwek zamiast kanapki z wędliną, maja swiadomośc, że serek biały moze być rownie sytym posiłkiem co szynka.
Jest takie powiedzonko "garnitur leży dobrze w 3 pokoleniu".
Biedni, tacy co sie dopiero co dorobili w 1 pokoleniu, wyrwali z biedy, udowadniają teraz całemu światu że ich stac: stac na komórke za 3000 zl, stan na 3 samochody w rodzinie, stać na szynke, kiełbasy, kotlety - codziennie i do oporu.
Ziemniakami, kaszą, ryżem, warzywami gardzą - "to jedzenia dla biedaków". Do tego stac ich na to by kupowac gotowe jedzenie a nie gotować je samemu.
Uwaga jest skupiona na tym, "że nie muszą sami sobie gotowac ziemniaków i makaronu" a stać ich na gotowe, zafoliowane jedzenie ze sklepu. Pierogi czy krokiety kupne są szybkie do przygotowania. A co zawierają? Kogo to obchodzi. Kto teraz ma czas by stać nad kuchnią i gotować obiady ze składników kupionych w sklepie, kto ma czas by ugotować barszcz czerwony z buraków, kalafiorową z niemrożonych kalafiorów, jarzynową, zalewajkę, porową, cebulową, soczewicową, żurek z jajkiem, kapuśniak, pomidorową z przetartych pomidorów? Na to stac bogatych. Bo bogaci mają czas (pieniądze też mają). Biedni mają tylko pieniądze (wieksze lub mniejsze) ale czasu już nie mają.

Bardzo dużo zależy od genów...ektomorfik, endomorfik, mezomorfik. Jeden będzie jadł do oporu, a jego waga będzie stała nisko (ja tak mam), inny będzie jadł podobnie, a jego zadek będzie przypominał szafę trzydrzwiową i nie widzę w tym przypadku korelacji z kasą.


A odnośnie tematu.... przepraszamy, że w ogóle w tym kraju żyjemy wink

Z tymi typami budowy to podobno nieprawda. Stare teorie. Natomiast większe albo mniejsze skłonności do tycia mogą być dziedziczne. Ja też jestem szczęśliwym marnotrawcą kalorii. Ale nie można sobie tłumaczyć genami zwykłego zaniedbywania się; przykładowo, jeśli widzę, że koleżanka może sobie bezkarnie pozwolić na grzechy, na które ja nie mogę, to po prostu nie pozwalam (nie pozwalałabym) sobie smile
Również nie widzę korelacji z kasą.

Odnośnie tematu: jest to gadanie w stylu, że u sąsiada trawa jest bardziej zielona. MY POLACY tak już mamy wink

Skoro dziedziczne...znaczy geny....znaczy, że typy budowy jednak działają.

Bo ja wiem, czy to o trawę tylko chodzi. Dużo, dużo więcej małżeństw/związków jest Polek z obcokrajowcami niż Polaków.

138 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-03-03 20:33:53)

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
Znerx napisał/a:
niepodobna napisał/a:

Nie zrozumiałeś mojego postu.
O Zachodzie napisałam tylko tyle, że tam wcześniej pojawił się trend dbania przez mężczyzn

Czyli chodzi o ten współczesny trend.

A o jaki ma chodzić?

niepodobna napisał/a:

ale i w Polsce jest coraz lepiej: zobacz na przykład, ile ludzi teraz biega, a ile ich było 10 czy 15 lat temu?

Znerx napisał/a:

Siłownia była popularna i 10 lat temu.

Nie tak, jak dzisiaj, a biegaczy spotykało się sporadycznie. Budziło to zainteresowanie, a czasem nawet śmiech. Teraz wystarczy wyjść pod wieczór wyjść na osiedle, by co chwilę mijać się z kimś biegającym.

niepodobna napisał/a:

$$$ - na co? Każdy kupuje jakieś ciuchy, tylko niektórzy z głową, a innym się nie chce pomyśleć nad doborem stroju. Każdy chodzi do fryzjera...
No, ale Tobie dbanie o siebie się od razu skojarzyło z wydawaniem astronomicznych sum.

Znerx napisał/a:

Jeżeli w sklepie firmy X w PL koszula/spodnie/telefon/... kosztuje 10 PLN (dla przykładu) to w Berlinie będzie kosztować około 2,5 EUR. Średnia pensja w Niemczech jest koło 3500 EUR a w PL 4500 PLN. Więc to będzie 15050 do 4500.

To, że ktoś może za swoją pensję kupić więcej rzeczy oznacza tylko tyle, że jest w stanie kupić więcej rzeczy (nawet nie to, że na pewno je ma) - a nie, że jest lepiej ubrany.
A Twoim zdaniem bycie zadbanym pod względem ubioru polega na tym, żeby mieć dobrze dobrane ciuchy, czy żeby mieć dużo?

niepodobna napisał/a:

To dlaczego Polki uchodzą za zadbane, a większość z nich nie zarabia dużo?

Znerx napisał/a:

Bo kobietę można ubrać w worek po kartoflach lol a i tak spodoba się 50% facetów wink.

Nie. W worku po kartoflach spodobają się tylko modelki. Wiem, że lubisz statystykę, więc twoim zdaniem jaki to procent populacji kobiet? smile

139

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?

E, akurat kobiety o wiele bardziej przejmują się tym co ludzie mają na sobie niż faceci. Tak, worek po kartoflach wystarczy. A modelki wcale nie są znowuż tak pożądane przez facetów jak Wam się wydaje.

140

Odp: Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?
Burzowy napisał/a:

E, akurat kobiety o wiele bardziej przejmują się tym co ludzie mają na sobie niż faceci. Tak, worek po kartoflach wystarczy. A modelki wcale nie są znowuż tak pożądane przez facetów jak Wam się wydaje.

"Modelki" to skrót myślowy. Chodziło mi po prostu o piękne kobiety.

Posty [ 131 do 140 z 140 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie uważacie że polscy mężczyźni są mało przystojni?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026