15.02 dzień Singla - coś pozytywnego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 807 ]

521

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Na pół gwizdka to nie miłość.
Jeśli kochasz siebie, to nawet po katastrofie się pozbierasz. Będzie bolało, ale znasz życie bez bólu?

Zobacz podobne tematy :

522

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Piegowata dobrze zrozumialam ze nastapila jakas sytuacja po ktorej definitywnie pogonilas Meczowego ze swego zycia? Czy mowimy o tych wczesniejszych sytuacjach, po ktorych dopuszczasz opcje zwyklego kolezenstwa a kop dotyczy jedynie ewentualnej sfery zwiazkowej?

Dałam upust swojej gwałtownej oraz mało subtelnej niekiedy naturze i po kolejnej akcji, która miała się nie powtórzyć (tym razem nasz bohater zmienił repertuar i przeszedł w ton skarg, jak to sobie biedaczek nie radzi bez seksu) oświadczyłam że mi się już rzygać chce od tego gadania i ileż, k...a, mozna.
Wiem, że nie przystoi damie, ale okazało się to nad wyraz skuteczne. Meczowy milczy big_smile

I bardzo dobrze. Mysle ze nie tyle Twoj ton moze co zdecydowana konsekwentna reakcja go wkoncu zniechecila. Zrozumial bidul ze ani podstepem juz Cie  " nie wykorzysta" ani braniem na litosc nie osiagnie wiadomego celu.

523

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:

Na pół gwizdka to nie miłość.
Jeśli kochasz siebie, to nawet po katastrofie się pozbierasz. Będzie bolało, ale znasz życie bez bólu?

Ano nie ma takiego.
Wiecie czego się boję, że trafię na kogoś,  aon mnie zostawi jak tylko będą problemy.
Ciekawe czy są związki,  gdzie mimo tego ludzie się wspierają i ie zostawiają.

524

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Na pół gwizdka to nie miłość.
Jeśli kochasz siebie, to nawet po katastrofie się pozbierasz. Będzie bolało, ale znasz życie bez bólu?

Ano nie ma takiego.
Wiecie czego się boję, że trafię na kogoś,  aon mnie zostawi jak tylko będą problemy.
Ciekawe czy są związki,  gdzie mimo tego ludzie się wspierają i ie zostawiają.

Są, Ross. Zapewniam Cię. Pytanie tylko, jak się na takie trafia i jak się takowe buduje.

525

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Na pół gwizdka to nie miłość.
Jeśli kochasz siebie, to nawet po katastrofie się pozbierasz. Będzie bolało, ale znasz życie bez bólu?

Ano nie ma takiego.
Wiecie czego się boję, że trafię na kogoś,  aon mnie zostawi jak tylko będą problemy.
Ciekawe czy są związki,  gdzie mimo tego ludzie się wspierają i ie zostawiają.

Są, Ross. Zapewniam Cię. Pytanie tylko, jak się na takie trafia i jak się takowe buduje.

Co mi po budowaniu, jak druga strona nie chce budować.
To chyba trzeba trafić na osobę z takimi zestawami cech.
A nie, że jak jest dobrze, to jest dobrze. A jak źle  to zwijam  żagle i się ewakuuje, a ty sobie siedzę i radz sam.

526

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:

Ajsi, nie rozumiem, co masz na myśli. Jaki znajomy i jakie narzucanie się? Nie nadążam.


Piegowata'76 napisał/a:

Ajsi, to nie jest tak jak myślisz, ale proszę, nie drąż tematu. Pozwól mi powiedzieć tyle, ile sama zechcę.

Spokojnie, Piegowata . Odniosłam się do części Twojego cytatu, bo mam takie ogólne przemyślenia ostatnimi czasy na temat udzielania pomocy innym.

Piegowata'76 napisał/a:

Ktoś komuś chce pomóc, a ten drugi pomimo skarg na swój los uparcie pomóc sobie nie pozwala i wszyscy, którzy nają inne spojrzenie na jego problem, stają się wrogami. (...)
Ktoś mi bliski tonie na moich oczach, ale nie pozwala sobie pomóc. Smutne.

Ja to znam - szczególnie bycie wrogiem, jeśli coś jest nie po myśli lub zasugerowanie, że ktoś ma problem. Spotkała mnie za to nawet agresja.

Dla mnie jasne jest, że się ludziom chce pomóc. To, co miałam na myśli, to spostrzeżenie, że widzi się problem i chce się pomóc, ale są przecież dorosłe osoby, które tej pomocy nie chcą lub potrzeby nie widzą / nie mają. Na nic nasze starania. I tu pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Trzeba się z tym pogodzić, bo inaczej my sami się wypalimy.

Natomiast wiem, że jeśli komuś zależy na jakiejś zagrożonej osobie, to może starać się za wszelką cenę tę osobę "uratować" i zapewne w dobrej wierze, ale zasypać dobrymi radami i swoją obecnością. Ot taki "syndrom ratownika". A może ktoś potrzebuje się tylko wyżalić, wyrzucić z siebie coś, ale naszymi rozwiązaniami nie jest zainteresowany.

Bycie konfesjonałem też znam. Tu musisz postawić granice . Swego czasu miałam skrzynkę mailową pełną problemów. To miłe, że ktoś docenia moje rady, ale musiałam w pewnym momencie postawić granice, bo przecież nie da się tak normalnie żyć.

To miałam na myśli. Nie wiem, czy tym razem wyraziłam swoją myśl klarownie, piszę dzisiaj w biegu.

PS Meczowemu postawiłaś granice. Skutecznie widzę. Ja to jeszcze bywam grzeczna i to JEST moj problem. Muszę częściej stosować słowo "spi#&@alaj" (jakie ja dzisiaj słownictwo mam w głowie wink). Skuteczność gwarantowana. Nie pozostawia wątpliwości. big_smile

527

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ano nie ma takiego.
Wiecie czego się boję, że trafię na kogoś,  aon mnie zostawi jak tylko będą problemy.
Ciekawe czy są związki,  gdzie mimo tego ludzie się wspierają i ie zostawiają.

Są, Ross. Zapewniam Cię. Pytanie tylko, jak się na takie trafia i jak się takowe buduje.

Co mi po budowaniu, jak druga strona nie chce budować.
To chyba trzeba trafić na osobę z takimi zestawami cech.
A nie, że jak jest dobrze, to jest dobrze. A jak źle  to zwijam  żagle i się ewakuuje, a ty sobie siedzę i radz sam.

Jak druga strona nie chce budować, to nie ma o czym mówić. Zwijam żagle.
Teoria zawsze jest łatwiejsza od praktyki, ale myślę, że jak się nie leci na oślep w znajomość, to można niejedno rozpoznać.

528

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Na pół gwizdka to nie miłość.
Jeśli kochasz siebie, to nawet po katastrofie się pozbierasz. Będzie bolało, ale znasz życie bez bólu?

Ano nie ma takiego.
Wiecie czego się boję, że trafię na kogoś,  aon mnie zostawi jak tylko będą problemy.
Ciekawe czy są związki,  gdzie mimo tego ludzie się wspierają i ie zostawiają.

Są, Ross. Zapewniam Cię. Pytanie tylko, jak się na takie trafia i jak się takowe buduje.

Zaraz pewnie zechcecie krzyczeć, że nie smile, ale moim zdaniem takie relacje buduje się najczęściej (nie zawsze) w młodszym wieku, bez obciążeń, bez zbyt wielu złych doświadczeń, bez kryzysu zaufania. Potem już człowiek ma za dużo niepokoju i wątpliwości w sobie...

529

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ram, ależ prawdę piszesz. Za młodu jest łatwiej wejść w relację, ale też łatwiej popełnić błąd w wyborze.
Myślę, że za młodu sporo jest prawdy w powiedzeniu, że ktoś "dostał" żonę czy męża. Spotykam czasem to niedzisiejsze sformułowanie.

530

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:

Zaraz pewnie zechcecie krzyczeć, że nie smile, ale moim zdaniem takie relacje buduje się najczęściej (nie zawsze) w młodszym wieku, bez obciążeń, bez zbyt wielu złych doświadczeń, bez kryzysu zaufania. Potem już człowiek ma za dużo niepokoju i wątpliwości w sobie...

Krzyczeć nie będę, bo się zgadzam big_smile
Pewnie, że łatwiej jest w młodym wieku, ale to właśnie dlatego też łatwiej błąd popełnić, bo nie zwraca się uwagi na wiele rzeczy - nie tylko tych dobrych, ale i złych. Za to - być może - związki budowane później są wartościowsze? Nie w sensie, że te zawarte w młodym wieku są mało wartościowe, chodzi mi jedynie o te, które się nie udały - tylko trzeba zapanować nad tym niepokojem i wątpliwościami, żeby nie przeginać w drugą stronę... Ale z kolei już wiesz, na co patrzeć, czego unikać - i jeśli tylko patrzysz mądrze, a nie dasz zaślepić się tym niepokojem - to jest szansa, że zbudujesz dobry związek z właściwą osobą smile

531 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-12 14:08:41)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
santapietruszka napisał/a:

i jeśli tylko patrzysz mądrze, a nie dasz zaślepić się tym niepokojem - to jest szansa, że zbudujesz dobry związek z właściwą osobą smile

I znowu popieram smile
Problem tkwi tkwi nie tyle w braku związku, ile w tym, że wiele osób fatalnie znosi czas bezzwiązkowy.

532

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
santapietruszka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Zaraz pewnie zechcecie krzyczeć, że nie smile, ale moim zdaniem takie relacje buduje się najczęściej (nie zawsze) w młodszym wieku, bez obciążeń, bez zbyt wielu złych doświadczeń, bez kryzysu zaufania. Potem już człowiek ma za dużo niepokoju i wątpliwości w sobie...

Krzyczeć nie będę, bo się zgadzam big_smile
Pewnie, że łatwiej jest w młodym wieku, ale to właśnie dlatego też łatwiej błąd popełnić, bo nie zwraca się uwagi na wiele rzeczy - nie tylko tych dobrych, ale i złych. Za to - być może - związki budowane później są wartościowsze? Nie w sensie, że te zawarte w młodym wieku są mało wartościowe, chodzi mi jedynie o te, które się nie udały - tylko trzeba zapanować nad tym niepokojem i wątpliwościami, żeby nie przeginać w drugą stronę... Ale z kolei już wiesz, na co patrzeć, czego unikać - i jeśli tylko patrzysz mądrze, a nie dasz zaślepić się tym niepokojem - to jest szansa, że zbudujesz dobry związek z właściwą osobą smile

To też możliwe. Ale nie mam takich akurat doświadczeń. Rozwiodłam się w wieku 34 lat. Potem jeszcze byłam w ponadrocznym związku. Więc nie wiem. To, co przed małżeństwem, ani jakieś relacje bez znaczenia, nie jest tu istotne.
Przypuszczam, że zdecydowanie późniejsze związki są trudniejsze. W tym sensie, że trudniej o zaufanie i całkowicie "czystą kartę".

533 Ostatnio edytowany przez Husky (2018-04-12 14:12:37)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Wydaje mi się, że w młodości jest łatwiej bo hormony szaleją i łatwiej cokolwiek poczuć.
Ciężko w ogóle myśleć o relacjach, kiedy brak jakiegokolwiek emocjonalnego zapału do poznawania nowego człowieka. Po tylu znajomościach, ponowne opowiadanie o sobie i wysluchiwanie kolejnych życiorysow też wydaje się zwyczjnie nuuudne. Jak poznaje się nowe osoby na stopie towarzyskiej to zawsze można poprzestać na ciekawych dyskusjach, a tu trzeba by wysłuchać o rodzinie, dzieciństwie, jak minął dzień i jeszcze jakoś sprawić, żeby to wszystko obchodziło mnie bardziej niż jakiegokolwiek innego przypadkowego Ziutka.
Też tak macie?:/

534

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ale Ram, tu nie związek jest trudniejsz, bo go przecież jeszcze nie ma. Trudniej jest go tylko zacząć.
Tak sobie myślę, że jeśli drugi raz mam głupio wybrać, to nie chcę łatwo. Se poczekam smile

535

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Husky napisał/a:

Wydaje mi się, że w młodości jest łatwiej bo hormony szaleją i łatwiej cokolwiek poczuć.
Ciężko w ogóle myśleć o relacjach, kiedy brak jakiegokolwiek emocjonalnego zapału do poznawania nowego człowieka. Po tylu znajomościach, ponowne opowiadanie o sobie i wysluchiwanie kolejnych życiorysow też wydaje się zwyczjnie nuuudne. Jak poznaje się nowe osoby na stopie towarzyskiej to zawsze można poprzestać na ciekawych dyskusjach, a tu trzeba by wysłuchać o rodzinie, dzieciństwie, jak minął dzień i jeszcze jakoś sprawić, żeby to wszystko obchodziło mnie bardziej niż jakiegokolwiek innego przypadkowego Ziutka.
Też tak macie?:/

Husky, to już dla mnie zupełna abstrakcja. Jak może mnie nie obchodzić drugi człowiek?

536

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Husky, jak się zakochasz, to przecież chcesz wiedzieć wszystko i to jest fascynujące, co w przypadku obojętnych Ci emocjonalnie osób jest nudne lub neutralne.

537 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-04-12 14:16:57)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
cb napisał/a:

Husky, jak się zakochasz, to przecież chcesz wiedzieć wszystko i to jest fascynujące, co w przypadku obojętnych Ci emocjonalnie osób jest nudne lub neutralne.

No, mnie się zdaje, że Husky miała na myśli to, co jest przed zakochaniem big_smile
Zanim się zakochasz, to opowiadanie po raz kolejny swojego cv faktycznie może wydawać się nudne, wiem coś o tym. Zwłaszcza, jak z drugiej strony wciąż słyszysz mniej więcej te same historie o złej byłej big_smile

538

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Hmmm no tak, przed... ale jak jest to osoba, w której potencjalnie się możesz zakochać, to chyba jakoś od początku wydaje się intrygująca czy chociaż interesująca?

539

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
cb napisał/a:

Hmmm no tak, przed... ale jak jest to osoba, w której potencjalnie się możesz zakochać, to chyba jakoś od początku wydaje się intrygująca czy chociaż interesująca?

No tak, tylko traf na taką...

540

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Przyszło mi do głowy, że jeśli jest ta iskierka między ludźmi to nie opowaidają sobie na początku o tym, zkim chodzili do przedszkola i o profilu klasy w LO, ale raczej rozmawiają o pozornie nieistotnych szczegółach, które wywołją w nich emocje. A do CV przechodzą, jak są już zakochani to wtedy faktycznie jest interesujące. Czy inaczej?

541

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:

Ale Ram, tu nie związek jest trudniejsz, bo go przecież jeszcze nie ma. Trudniej jest go tylko zacząć.
Tak sobie myślę, że jeśli drugi raz mam głupio wybrać, to nie chcę łatwo. Se poczekam smile

Czy ja wiem? Dla mnie początki nie są trudne. Trudniejsze jest potem, kiedy trzeba budować zaangażowanie i wypadałoby jednak obdarzyć kogoś zaufaniem, otworzyć się itd. Szczerze mówiąc, nie mam pewności, czy jeszcze mogę i czy chcę to robić w relacji z facetem...

542

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
santapietruszka napisał/a:
cb napisał/a:

Husky, jak się zakochasz, to przecież chcesz wiedzieć wszystko i to jest fascynujące, co w przypadku obojętnych Ci emocjonalnie osób jest nudne lub neutralne.

No, mnie się zdaje, że Husky miała na myśli to, co jest przed zakochaniem big_smile
Zanim się zakochasz, to opowiadanie po raz kolejny swojego cv faktycznie może wydawać się nudne, wiem coś o tym. Zwłaszcza, jak z drugiej strony wciąż słyszysz mniej więcej te same historie o złej byłej big_smile

Oj, sporo takich rozmów mam za sobą. Brrr...!!!

543

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
cb napisał/a:

Husky, jak się zakochasz, to przecież chcesz wiedzieć wszystko i to jest fascynujące, co w przypadku obojętnych Ci emocjonalnie osób jest nudne lub neutralne.

No właśnie w tym jest pewnie sęk, że ja się chyba nigdy nie zakochałam, tzn jedyne co odbierałam jako zakochanie to było toksyczne przywiązanie do psychofaga, a kiedy uwolniłam się od tego schematu to nie mam już potrzeby intymności.

Piegowata, inni ludzie i zwierzęta obchodzą mnie bardzo, dlatego zawsze poświęcałam się działaniom charytatywnym, fascynuje mnie polityka, psychologia, filozofia itp, ale to, co ludzie opisują jako zainteresowanie intymne wydaje mi się nudne (tzn takie które ma być nakierowane jakoś szczególnie na jedną, jedyną osobę).

Fakt, że nie wydawało mi się nudne w czasach, kiedy interesowali mnie psychole (wtedy każde westchnienie i p***nięcie wydawały mi się istotne wink ). Tak więc może to okresowe, po dojściu do siebie.
Aaaale z drugiej strony znam dużo singli po 40tce i niektorzy twierdzą, że im dłużej mieszka się samej, tym trudniej sobie w ogóle wyobrazić, żeby trzeba było się tą ukochaną przestrzenią z kimś dzielić:)

544

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Moja koleżanka umawiała się co tydzień z innym facetem z Sympatii, zanim trafiła na tego właściwego. Rzeczywiście takie przerzucanie kandydatów serdeczne by mnie zmęczyło.
Nie chodzę zbyt często na randki, ale jak już idę, to nie traktuję tego jak casting czy przesłuchanie, ale normalne spotkanie z drugim człowiekiem. Nie muszę już na pierwszym spotkaniu wypytywać o życiorys i plany matrymonialne. Niech się wszystko dzieje naturalnie. Niech sobie płynie...

545

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Mnie też nie tak pilno do nowych znajomości, ale coraz mniej skłonna jestem upatrywać w tym problemu. Skoro nie wybieram tego czy innego pana, to mam swoje powody. O sytuacji odwrotnej nie mówię, bo to sprawa oczywista.

546 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-12 14:50:22)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Husky, co rozumiesz przez "zainteresowanie intymne"?
Ja często czuję się nietypowa, więc być może nieco odosobniona w poglądach, ale intymność to dla mnie coś, co nie od razu muszę mieć. Wolę sobie do niej spokojnie dochodzić.

547

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Uczucie żalu po zakończeniu WIELOLETNIEJ realnej znajomości rozumiem.

Mnie rozstanie zdruzgotało całkowicie, nie wiedziałam, ze aż tak mocno to przeżyję.

Nasze reakcje mogą nas zaskoczyć czasami. Ale tak jak napisałam - dla mnie jest to normalne w sytuacji, gdzie człowiek spędził kawał życia ze sobą i nagle go nie ma.

Ja przyjęłam przetasowania znajomości jako coś co się naturalnie w moim życiu dzieje.

Nie rozpamiętuję, nie żyję przeszłością. Ale to teraz, bo wcześniej miałam tendencje do NOSTALGII.

548

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
I_see_beyond napisał/a:

Nasze reakcje mogą nas zaskoczyć czasami. Ale tak jak napisałam - dla mnie jest to normalne w sytuacji, gdzie człowiek spędził kawał życia ze sobą i nagle go nie ma.

Ja przyjęłam przetasowania znajomości jako coś co się naturalnie w moim życiu dzieje.

Nie rozpamiętuję, nie żyję przeszłością. Ale to teraz, bo wcześniej miałam tendencje do NOSTALGII.

Też mialam taką  tendencje, ale to się teraz zmieni.
Następną  relacje potraktuje lekko i będę świadoma,  że to nie musi być na zawsze.
Mam być miło i przujemnie.
A potem się zobaczy życie o dalej.

549

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Następną  relacje potraktuje lekko i będę świadoma,  że to nie musi być na zawsze.

Ja to zakładam od jakiegoś czasu. Pozwala to uniknąć rozczarowań,które ludzie mają, gdy zawiodą ich OCZEKIWANIA.

550

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
I_see_beyond napisał/a:
rossanka napisał/a:

Następną  relacje potraktuje lekko i będę świadoma,  że to nie musi być na zawsze.

Ja to zakładam od jakiegoś czasu. Pozwala to uniknąć rozczarowań,które ludzie mają, gdy zawiodą ich OCZEKIWANIA.

Dokladnie I see smile
Myślę,  że to właściwie  podejście.  Przecież nie wiemy, czy kolejna osoba będzie na całe życie,  czy na jakiś czas.
Tyle już przeżyłam,  że wiem, że niczego w życiu nie można być pewnym.
I trzeba trochę zluzowac,  aby się nie udusić,  albo zapowietrzyc  smile

551

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Zgadza się: życie zaskakuje, ale do czegoś się jednak dąży i dobrze, żeby dążenia były... kompatybilne. Jeśli już na starcie widzę, że tu się na nic trwalszego nie zanosi, to szkoda czasu i energii. Oczywiście zależy, czego się szuka, ale zdecydowanie chcę się na dłużej przy kimś zatrzymać. Nie mam nic przeciwko zestarzeniu się przy kimś.

552

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:

Zgadza się: życie zaskakuje, ale do czegoś się jednak dąży i dobrze, żeby dążenia były... kompatybilne. Jeśli już na starcie widzę, że tu się na nic trwalszego nie zanosi, to szkoda czasu i energii.

Tak, jeśli coś nie ma widoków na przyszłośc, to nie ma sensu tego kontynuować i czekać miesiącami aż się odmieni, szkoda czasu.

553 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-12 21:04:21)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Nieważne smile

554

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:

Nieważne smile

Co??

555

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Nieważne smile

Co??

A nic smile Źle przeczytałam Twój ostatni post i odpowiedziałam na niego bez sensu.

556

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Nieważne smile

Co??

A nic smile Źle przeczytałam Twój ostatni post i odpowiedziałam na niego bez sensu.

A to nawet nie zauważyłam. Dopiero trafiłam na "buźkę" smile

557

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

https://s7.postimg.cc/mzeh31f17/30657013_1778481392208747_1280451689354100736_n.jpg

558

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Byłam już w związku, byłam singlem i wiem, że ten pierwszy stan jest bez porównania lepszy.
Ale ponieważ nie zawsze wszystko układa się tak jakby się chciało, chociaż robi  się różne rzeczy aby to zmienić - nie da rady - nic nie wychodzi,
więc może poszukać pozytywów takiego życia?
Myślicie, że są jakieś, czy według Was taki stan nie ma żadnych zalet?

Jedna wielka zaleta:
Nikomu się nie tłumaczę, nie pytam o zgodę.Nie muszę niczego z drugą osobą uzgadniać,planować.
Jestem wolnym strzelcem.
Co chcę to robię.

I bycie samemu i bycie w związku ma swoje wady i zalety.
Jedne problemy zamieniamy na inne-tyle.
A z odpowiednią osobą u boku łatwiej pchać wózek życia codziennego.

559 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-13 11:57:35)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Jedna wielka zaleta:
Nikomu się nie tłumaczę, nie pytam o zgodę.Nie muszę niczego z drugą osobą uzgadniać,planować.
Jestem wolnym strzelcem.
Co chcę to robię.

I bycie samemu i bycie w związku ma swoje wady i zalety.
Jedne problemy zamieniamy na inne-tyle.
A z odpowiednią osobą u boku łatwiej pchać wózek życia codziennego.

I znowu sto procent mojej zgody.

560

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:
rossanka napisał/a:

Byłam już w związku, byłam singlem i wiem, że ten pierwszy stan jest bez porównania lepszy.
Ale ponieważ nie zawsze wszystko układa się tak jakby się chciało, chociaż robi  się różne rzeczy aby to zmienić - nie da rady - nic nie wychodzi,
więc może poszukać pozytywów takiego życia?
Myślicie, że są jakieś, czy według Was taki stan nie ma żadnych zalet?

Jedna wielka zaleta:
Nikomu się nie tłumaczę, nie pytam o zgodę.Nie muszę niczego z drugą osobą uzgadniać,planować.
Jestem wolnym strzelcem.
Co chcę to robię.

I bycie samemu i bycie w związku ma swoje wady i zalety.
Jedne problemy zamieniamy na inne-tyle.
A z odpowiednią osobą u boku łatwiej pchać wózek życia codziennego.

Cześć Mergi, jak leci? Tak tak, każdy stan ma swoje pozytywy smile
Pietruszka-facet myjący naczynia to mój ideał,  nie cierpię zmywac tongue

561

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
mergi napisał/a:
rossanka napisał/a:

Byłam już w związku, byłam singlem i wiem, że ten pierwszy stan jest bez porównania lepszy.
Ale ponieważ nie zawsze wszystko układa się tak jakby się chciało, chociaż robi  się różne rzeczy aby to zmienić - nie da rady - nic nie wychodzi,
więc może poszukać pozytywów takiego życia?
Myślicie, że są jakieś, czy według Was taki stan nie ma żadnych zalet?

Jedna wielka zaleta:
Nikomu się nie tłumaczę, nie pytam o zgodę.Nie muszę niczego z drugą osobą uzgadniać,planować.
Jestem wolnym strzelcem.
Co chcę to robię.

I bycie samemu i bycie w związku ma swoje wady i zalety.
Jedne problemy zamieniamy na inne-tyle.
A z odpowiednią osobą u boku łatwiej pchać wózek życia codziennego.

Cześć Mergi, jak leci? Tak tak, każdy stan ma swoje pozytywy smile
Pietruszka-facet myjący naczynia to mój ideał,  nie cierpię zmywac tongue

Zmywarkę trzeba kupić smile

562

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ja lubie zmywac wink ale tylko na moich zasadach!
Hmm nie wiedzialem ze trzeba tak malo zeby byc ideałem

563 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-04-13 15:57:38)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:

I znowu sto procent mojej zgody.

smile

rossanka napisał/a:

Cześć Mergi, jak leci? Tak tak, każdy stan ma swoje pozytywy smile
Pietruszka-facet myjący naczynia to mój ideał,  nie cierpię zmywac tongue

Cześć Ross,
U mnie wszystko w najlepszym porządku.
Troszkę dobrych zmian.... wink
A u Ciebie?

Piotr Introwertyk napisał/a:

Ja lubie zmywac wink ale tylko na moich zasadach!
Hmm nie wiedzialem ze trzeba tak malo zeby byc ideałem

Hmmm...hmmm
czyli jakich?
Chyba nie jak czyste się na półce skończą? hihi wink

564

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Cześć Ross,
U mnie wszystko w najlepszym porządku.
Troszkę dobrych zmian.... wink
A u Ciebie?

Dobre pytanie, w sumie sama nie wiem.
Dobrze, że masz te swoje dobre zmiany smile
Czuję się jak Matka Chrzestna smile

565

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ross,jeśli tylko nie jest gorzej,to jest dobrze.
Reszta się sama  ułoży- w odpowiednim czasie.

566

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Ross,jeśli tylko nie jest gorzej,to jest dobrze.
Reszta się sama  ułoży- w odpowiednim czasie.

Ale zobacz Mergi jak Tobie wtedy wykrakałam  smile

567 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-04-13 17:45:33)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Do dzisiaj nie wiem jak Ci się to udało .
Może teraz ja wykraczę Tobie? wink

568

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Do dzisiaj nie wiem jak Ci się to udało wink

Też się dziwię; )
Myślę,  że bardzo tego chciałam i z serca Ci życzylam. To mi się czasem zdarza,a wtedy "obdarowanemu"
się wiedzie.
Mi też się powiedzie, ale jeszcze chwila.  Mam jeden problem i nie wiem jak go ugryźć.
Myślę,  że to jest przeszkoda. W zwiazkach.
Ale sama muszę to zrobić,  to sobie poukładać,  nikt inny za mnie tego nie zrobi.
A jak na ironię marnie mi z tym idzie. I koło się zamyka.

569 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-04-13 17:58:04)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Siłą energii-ja tam w to wierzę.
Przyciągamy do życia to, czym sami jesteśmy.
Ja za Twoją wróżbę jestem CI bardzo wdzięczna smile

Widać musisz jeszcze ten problem 'przerobić'.
Życzę Ci,aby to nastąpiło jak najszybciej (Dasz radę. smile)i abyś sobie 'COŚ przyciągnęła' na stałe big_smile

570

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ross, może ktoś tu będzie miał na to radę? smile

571

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
cb napisał/a:

Ross, może ktoś tu będzie miał na to radę? smile

Sama muszę to zrobić.  Tu mi nikt nie pomoże.
Z resztą założyłam kiedyś o tym wątek.
Mergi-chyba jakąś duża energia musiała pójść smile
A to dziwne, bo  średnio wierzę w te rzeczy, ale czasem myślę,  że jednak jest coś na rzeczy smile

572 Ostatnio edytowany przez cb (2018-04-13 19:40:49)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Zobacz jak do przodu jesteś. Przynajmniej wiesz, gdzie jest problem. smile

573

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
cb napisał/a:

Zobacz jak do przodu jesteś. Przynajmniej wiesz, gdzie jest problem. smile

Ha, to już od dawna wiem i co mi po tym sad  sad
Równie dobrze mogę się tak z tym "bujać" do 70ki sad

574

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ross, żadne bujanie się do'70tki' tongue -tylko działaj,JEŚLI MOŻESZ coś w tej sprawie zrobić.
To wystarczy.

575

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Ross, żadne bujanie się do'70tki' tongue -tylko działaj,JEŚLI MOŻESZ coś w tej sprawie zrobić.
To wystarczy.

Przecież cały czas działam i tak nic nie wychodzi.
sad
Lepiej mi napisz co DOBREGO  u Ciebie?

576

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Zrobiłaś wszystko co mogłaś zrobić w tym temacie?
Jeśli tak-to odpuść.
Jak ma być Twoje (cokolwiek to jest)-to będzie.
"Co komu przeznaczone ,na drodze rozkraczone"

Co u mnie?
Praca ta sama,mężczyzna u boku ten sam od miesięcy hihi.
Ale jest dobrze,nawet bardzo dobrze big_smile

577

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Zrobiłaś wszystko co mogłaś zrobić w tym temacie?
Jeśli tak-to odpuść.
Jak ma być Twoje (cokolwiek to jest)-to będzie.
"Co komu przeznaczone ,na drodze rozkraczone"

Tak  zrobiłam, ale tu nie piszę o sprawach damsko-męskich. Chociaż ta sprawa mi jednocześnie przeszkadza w sprawach damsko męskich.

mergi napisał/a:

Co u mnie?
Praca ta sama,mężczyzna u boku ten sam od miesięcy hihi.
Ale jest dobrze,nawet bardzo dobrze big_smile

Przypomnij mi ile to już minęło jak się poznaliście? Szybko byliście razem?

578 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-04-13 20:53:46)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

7 mscy od poznania...
Ja tam liczę od poznania...bo szybko to poszło lol

579

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

7 mscy od poznania...
Ja tam liczę od poznania...bo szybko to poszło lol

Ale ten czas leci.
Czyli tak od razu wpadł Ci w oko smile

580

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Nio..zleciało.
Nie! Nie przy 1 spotkaniu,przy 2 lol
Jak się spotka odpowiednią osobę,to szybko później wszystko się toczy,a pewne etapy się pomija smile

581

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Nio..zleciało.
Nie! Nie przy 1 spotkaniu,przy 2 lol
Jak się spotka odpowiednią osobę,to szybko później wszystko się toczy,a pewne etapy się pomija smile

Ale tak od razu wiedziałaś, ze to to, czy po prostu Cię zaciekawił?

582 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-04-13 21:19:18)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Wiedziałam-było 'to coś'.
Miałaś kiedyś takie odczucia?

rossanka napisał/a:

Tak  zrobiłam, ale tu nie piszę o sprawach damsko-męskich. Chociaż ta sprawa mi jednocześnie przeszkadza w sprawach damsko męskich.

Jeśli zrobiłaś wszystko co mogłaś zrobić ,a zmian brak, to pozostaje (dla własnego dobra) ZAAKCEPTOWAĆ TO -wtedy 'problem' zniknie i przestanie być ciężarem.

583

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Wiedziałam-było 'to coś'.
Miałaś kiedyś takie odczucia?

Tak, dwa razy, ale nie tak od razu. Tzn nie od pierwszego spotkania.
Z jednym po jakichś 2 - 3 tygodniach, ale już z drugim po drugim spotkaniu.
W innych przypadkach dłużej to trwało.
A z wyglądu Ci się od razu spodobał ? Nie chodzi mi, czy jest przystojny, ale czy było "fizyczne przyciąganie"?

584 Ostatnio edytowany przez mergi (2018-04-13 21:24:23)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Czyli też 'od razu'.
Tak,chemia była,chociaż wizualnie nie jest moim typem.
Zawsze podobali mi się bruneci. wink

Każdy mój ex był brunetem i w dodatku spod tego samego znaku zodiaku lol

585

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
mergi napisał/a:

Czyli też 'od razu'.
Tak,chemia była,chociaż wizualnie nie jest moim typem.
Zawsze podobali mi się bruneci. lol

W sumie tak, dosyć szybko. I powiem Ci, że wizualnie całkiem różni, wzrost, kolor włosów, budowa ciała, wszystko mieli inne.
Z reszta inni też byli "inni". Chyba nie mam swojego typu. No może nie lubię chudych, ale własnie dla chudego kiedyś zupełnie straciłam głowę - i badź tu mądry big_smile

Posty [ 521 do 585 z 807 ]

Strony Poprzednia 1 7 8 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024