Dzisiaj Dzień Singla, jako przeciwwaga wczorajszych Walentynek.
Wszystkiego dobrego Singlom (również tym z odzysku ) ![]()
Na forum mnóstwo tematów, jestem sama, sam, nie mogę sobie nikogo znaleźć, zawsze będę sam, nikt mnie nie chce i tak dalej.
Ja też założyłam kiedyś taki temat, że jestem sama, że nic mnie już w życiu nie spotka.
A może teraz o pozytywnych stronach bycia Singlem?
Oczywiście, nie będę udawać,że lepiej jest być samemu niż z kimś, bo tak nie uważam, zawsze co dobry związek to dobry związek.
Byłam już w związku, byłam singlem i wiem, że ten pierwszy stan jest bez porównania lepszy.
Ale ponieważ nie zawsze wszystko układa się tak jakby się chciało, chociaż robi się różne rzeczy aby to zmienić - nie da rady - nic nie wychodzi,
więc może poszukać pozytywów takiego życia?
Myślicie, że są jakieś, czy według Was taki stan nie ma żadnych zalet?
Dla mnie jest jedna zaleta: jest się całkiem niezależnym i zupełnie nie musisz się liczyć ze zdaniem drugiej osoby, możesz robić co chcesz - ten
aspekt życia w pojednynkę akurat bardzo mi się podoba.