15.02 dzień Singla - coś pozytywnego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Strony 1 2 3 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 807 ]

Temat: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Dzisiaj Dzień Singla, jako przeciwwaga wczorajszych Walentynek.
Wszystkiego dobrego Singlom (również tym z odzysku )  smile

Na forum mnóstwo tematów, jestem sama, sam, nie mogę sobie nikogo znaleźć, zawsze będę sam, nikt mnie nie chce i tak dalej.
Ja też założyłam kiedyś taki temat, że jestem sama, że nic mnie już w życiu nie spotka.
A może teraz o pozytywnych stronach bycia Singlem?
Oczywiście, nie będę udawać,że lepiej jest być samemu niż z kimś, bo tak nie uważam, zawsze co dobry związek to dobry związek.
Byłam już w związku, byłam singlem i wiem, że ten pierwszy stan jest bez porównania lepszy.
Ale ponieważ nie zawsze wszystko układa się tak jakby się chciało, chociaż robi  się różne rzeczy aby to zmienić - nie da rady - nic nie wychodzi,
więc może poszukać pozytywów takiego życia?
Myślicie, że są jakieś, czy według Was taki stan nie ma żadnych zalet?
Dla mnie jest jedna zaleta: jest się całkiem niezależnym i zupełnie nie musisz się liczyć ze zdaniem drugiej osoby, możesz robić co chcesz - ten
aspekt życia w pojednynkę akurat bardzo mi się podoba.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Oprócz tego że nie musimy liczyć się ze zdaniem innych dodam iż będąc singlem można w każdej chwili wyjechać gdzie się chce, można zmieniać partnerki i nie być monogamistą, nie ma ryzyka że ktoś cię zdradzi/skrzywdzi, odpada przy tym brak roszczeń/kłótni które niszczą psychicznie oraz warto dodać że zarobioną kasę można wydawać tylko i wyłączne na siebie więc nie trzeba nic inwestować.

Dla mnie to są plusy bycia singlem.

Minusy to to iż społeczeństwo ma cię za przegrywa bo w myśli stereotypów musisz mieć żonę i dzieci.
Żyjesz bez miłości (chodziaż nie wiadomo czy ona istnieje ale załóżmy że tak)
Nikt nie zadzwoni na pogotowie jeśli coś się stanie (mam na myśli sytuacje gdzie np. tracimy przytomność)
Na starość nie ma się do kogo gęby otworzyć

3

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Tom94 napisał/a:

Oprócz tego że nie musimy liczyć się ze zdaniem innych dodam iż będąc singlem można w każdej chwili wyjechać gdzie się chce, można zmieniać partnerki i nie być monogamistą, nie ma ryzyka że ktoś cię zdradzi/skrzywdzi, odpada przy tym brak roszczeń/kłótni które niszczą psychicznie oraz warto dodać że zarobioną kasę można wydawać tylko i wyłączne na siebie więc nie trzeba nic inwestować.

Dla mnie to są plusy bycia singlem.

Minusy to to iż społeczeństwo ma cię za przegrywa bo w myśli stereotypów musisz mieć żonę i dzieci.
Żyjesz bez miłości (chodziaż nie wiadomo czy ona istnieje ale załóżmy że tak)
Nikt nie zadzwoni na pogotowie jeśli coś się stanie (mam na myśli sytuacje gdzie np. tracimy przytomność)
Na starość nie ma się do kogo gęby otworzyć

Z plusami się zgadzam, aczkolwiek osobiście zmian partnerów nie praktykuję, ale tak, singlowi "wolno" . Aha, będąc w związku nie życzyłabym sobie aby we mnie ktosd inwestował, bo mam swoje pieniądze.

Co do minusów - temat miał byc raczej o plusach  - ale odpowiem:
Zgadzam się z tym : żyjesz bez miłości.
Jak się coś stanie to umrzesz - może tak być.
O starości nie myślę, bo raz nie wiem, czy dożyję, a dwa, mogę zadzwonić do koleżanki, pogadać z sąsiadką, spotkać się z siostrą itd.

4

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Myślę, że te minusy (oprócz romantycznej miłości) można załatwić inaczej  - na przykład mieszkając ze współlokatorami. I już, ktoś na pogotowie zadzwoni, masz do kogo gębę otworzyć, a jak jesteś proaktywnym człowiekiem, to można zadbać o przyjaźnie i też jest z kim gadać na starość. Bycie singlem nie musi oznaczać samotności. Ja się nie czuję samotna.
Plusy bycia singlem w tym momencie mojego życia wydają się tak wspaniałe, że trudno mi sobie wyobrazić zrezygnowanie z nich w imię nowo poznanego mężczyzny.

5

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Monoceros napisał/a:

Myślę, że te minusy (oprócz romantycznej miłości) można załatwić inaczej  - na przykład mieszkając ze współlokatorami. I już, ktoś na pogotowie zadzwoni, masz do kogo gębę otworzyć, a jak jesteś proaktywnym człowiekiem, to można zadbać o przyjaźnie i też jest z kim gadać na starość. Bycie singlem nie musi oznaczać samotności. Ja się nie czuję samotna.
Plusy bycia singlem w tym momencie mojego życia wydają się tak wspaniałe, że trudno mi sobie wyobrazić zrezygnowanie z nich w imię nowo poznanego mężczyzny.

Ile masz lat?
Tak, można mieszkać z koleżanka, ale to raczej dla młodych. Ja sobie nie wyobrażam mieszkać z koleżanką, wole sama. Ale zawsze się możemy spotkać wieczorem albo w weekend i pogadać.
Osobiście widzę dużo plusów bycia singlem ale więcej plusów bycia "niesinglem". Ale skoro jest jak jest, to próbuję koncentrowac się na plusach bo myślenie o minusach zdecydowanie mi nie służy.

6

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Z okazji Dnia Singla, życzę wszystkim Singlom, aby za rok świętowali wczorajsze święto!!! smile smile smile

7

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:

Z okazji Dnia Singla, życzę wszystkim Singlom, aby za rok świętowali wczorajsze święto!!! smile smile smile

Ohoho kto tu do nas zawitał smile smile smile
A Krejzolka jak uważa, jake są pozytywy bycia Singlem?

8 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2018-02-15 13:33:01)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Z okazji Dnia Singla, życzę wszystkim Singlom, aby za rok świętowali wczorajsze święto!!! smile smile smile

Ohoho kto tu do nas zawitał smile smile smile
A Krejzolka jak uważa, jake są pozytywy bycia Singlem?


Kochana moja, teraz mnie oświeciło!!!
Za rok to Ty na pewno będziesz obchodziła wczorajsze święto!!!

Równy rok temu założyłam swój temat i nie jestem już singielką, więc Ciebie to samo czeka, czego z całego serca Ci życzę!!! smile smile smile


A co do tematu, nigdy jakoś specjalnie nie poszukiwałam plusów czy minusów danego stanu, po prostu jest jakiś stan i trzeba się z tym pogodzić i tyle.

9

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Prawda jest taka, że człowiek jest stworzony do życia w parze. Oczywiście są wyjątki, podobnie jak są ludzie którzy wbrew instynktom (albo nie mając instynktów) po prostu nie chcą dzieci i już. Ale to promil społeczeństwa. Każdy potrzebuje drugiej osoby, miłości, wsparcia, poczucia stabilizacji itp. Oczywiście bardzo często ludzie w związkach narzekają na tą drugą stronę, a im są dłużej ze sobą tym bardziej narzekają, ale fakt jest taki że kobieta i mężczyzna się wzajemnie uzupełniają i w prawidłowej relacji potrafią być razem naprawdę szczęśliwi.
Dlatego też ja z dużą rezerwą podchodzę do osób, które manifestują swoje bycie singlem. Nie mówię, że ten stan nie ma plusów, ale generalnie to jest raczej stan przejściowy przed kolejnym związkiem, a nie stan docelowy.

10

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Z okazji Dnia Singla, życzę wszystkim Singlom, aby za rok świętowali wczorajsze święto!!! smile smile smile

Ohoho kto tu do nas zawitał smile smile smile
A Krejzolka jak uważa, jake są pozytywy bycia Singlem?


Kochana moja, teraz mnie oświeciło!!!
Za rok to Ty na pewno będziesz obchodziła wczorajsze święto!!!

Równy rok temu założyłam swój temat i nie jestem już singielką, więc Ciebie to samo czeka, czego z całego serca Ci życzę!!! smile smile smile

Kurcze, własnie sprawdziłam, 15 lutego to również Światowy Dzień Wielorybów na Hawajach. A może po prostu przytyję ?? big_smile big_smile
O albo lepiej - pojadę na Hawaje big_smile:D:D

11

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
zmartwiony86 napisał/a:

Prawda jest taka, że człowiek jest stworzony do życia w parze. Oczywiście są wyjątki, podobnie jak są ludzie którzy wbrew instynktom (albo nie mając instynktów) po prostu nie chcą dzieci i już. Ale to promil społeczeństwa. Każdy potrzebuje drugiej osoby, miłości, wsparcia, poczucia stabilizacji itp. Oczywiście bardzo często ludzie w związkach narzekają na tą drugą stronę, a im są dłużej ze sobą tym bardziej narzekają, ale fakt jest taki że kobieta i mężczyzna się wzajemnie uzupełniają i w prawidłowej relacji potrafią być razem naprawdę szczęśliwi.
Dlatego też ja z dużą rezerwą podchodzę do osób, które manifestują swoje bycie singlem. Nie mówię, że ten stan nie ma plusów, ale generalnie to jest raczej stan przejściowy przed kolejnym związkiem, a nie stan docelowy.

Pełna zgoda, też tak uważam, że lepiej być z kimś niż samemu. Ale temat jest o znalezieniu pozytywów tego stanu, aby się zbytnio nie smucić, bo to nikomu nie służy.
Póki co jesteśmy sami i parę pozytywnych punktów można by znaleźć.

:)_

12

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:

Równy rok temu założyłam swój temat i nie jestem już singielką, więc Ciebie to samo czeka, czego z całego serca Ci życzę!!! smile smile smile

Rany, rzeczywiście to był 15 lutego, właśnie sprawdziłam.
Pamiętałam, ze to był początek roku, bo potem jeszcze na wiosnę był duży ruch w tym temacie, ale kompletnie nie spojrzałam na datę, że to był 15 lutego smile

13

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Równy rok temu założyłam swój temat i nie jestem już singielką, więc Ciebie to samo czeka, czego z całego serca Ci życzę!!! smile smile smile

Rany, rzeczywiście to był 15 lutego, właśnie sprawdziłam.
Pamiętałam, ze to był początek roku, bo potem jeszcze na wiosnę był duży ruch w tym temacie, ale kompletnie nie spojrzałam na datę, że to był 15 lutego smile

smile
Ruch był do czasu, aż byłam singielką, czyli właśnie do wiosny, jakoś tak. big_smile

Dzisiaj uroczyście powinnam zamknąć tamten temat, ale jakoś natchnienia nie mam. tongue

14

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Równy rok temu założyłam swój temat i nie jestem już singielką, więc Ciebie to samo czeka, czego z całego serca Ci życzę!!! smile smile smile

Rany, rzeczywiście to był 15 lutego, właśnie sprawdziłam.
Pamiętałam, ze to był początek roku, bo potem jeszcze na wiosnę był duży ruch w tym temacie, ale kompletnie nie spojrzałam na datę, że to był 15 lutego smile

smile
Ruch był do czasu, aż byłam singielką, czyli właśnie do wiosny, jakoś tak. big_smile

Dzisiaj uroczyście powinnam zamknąć tamten temat, ale jakoś natchnienia nie mam. tongue

Tak tak, pamiętam smile
Rok zleciał jak jeden miesiąc smile

15

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Żeby nie było, że ja tylko znowu OT. stosuję to napiszę tak:
A co do tematu, nigdy jakoś specjalnie nie poszukiwałam plusów czy minusów danego stanu, po prostu jest jakiś stan i trzeba się z tym pogodzić, zaakceptować i tyle.

16

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:

Żeby nie było, że ja tylko znowu OT. stosuję to napiszę tak:
A co do tematu, nigdy jakoś specjalnie nie poszukiwałam plusów czy minusów danego stanu, po prostu jest jakiś stan i trzeba się z tym pogodzić, zaakceptować i tyle.

I to też jest jakes wyjście, bo nie siedzisz z nieszczęsną miną i nie myśli : jestem sama, będe sama, o niebiosa jak mi beznadziejnie - tylko sobie żyjesz spokojnie smile

17

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Żeby nie było, że ja tylko znowu OT. stosuję to napiszę tak:
A co do tematu, nigdy jakoś specjalnie nie poszukiwałam plusów czy minusów danego stanu, po prostu jest jakiś stan i trzeba się z tym pogodzić, zaakceptować i tyle.

I to też jest jakes wyjście, bo nie siedzisz z nieszczęsną miną i nie myśli : jestem sama, będe sama, o niebiosa jak mi beznadziejnie - tylko sobie żyjesz spokojnie smile


Jak dla mnie to jest najlepsze wyjście.
Po prostu zaakceptować to co jest nam dane w danym momencie.


Oczywiście nie chodzi mi o żadne skrajności typu:
-jestem sam to nie będę dbać o siebie, bo nie mam dla kogo;
- nie będę umawiać się z nikim na randki bo i tak nie wyjdzie.

18

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Oprócz tego że nie musimy liczyć się ze zdaniem innych dodam iż będąc singlem można w każdej chwili wyjechać gdzie się chce, można zmieniać partnerki i nie być monogamistą, nie ma ryzyka że ktoś cię zdradzi/skrzywdzi, odpada przy tym brak roszczeń/kłótni które niszczą psychicznie oraz warto dodać że zarobioną kasę można wydawać tylko i wyłączne na siebie więc nie trzeba nic inwestować.

Dla mnie to są plusy bycia singlem.

Minusy to to iż społeczeństwo ma cię za przegrywa bo w myśli stereotypów musisz mieć żonę i dzieci.
Żyjesz bez miłości (chodziaż nie wiadomo czy ona istnieje ale załóżmy że tak)
Nikt nie zadzwoni na pogotowie jeśli coś się stanie (mam na myśli sytuacje gdzie np. tracimy przytomność)
Na starość nie ma się do kogo gęby otworzyć

Z plusami się zgadzam, aczkolwiek osobiście zmian partnerów nie praktykuję, ale tak, singlowi "wolno" . Aha, będąc w związku nie życzyłabym sobie aby we mnie ktosd inwestował, bo mam swoje pieniądze.

Co do minusów - temat miał byc raczej o plusach  - ale odpowiem:
Zgadzam się z tym : żyjesz bez miłości.
Jak się coś stanie to umrzesz - może tak być.
O starości nie myślę, bo raz nie wiem, czy dożyję, a dwa, mogę zadzwonić do koleżanki, pogadać z sąsiadką, spotkać się z siostrą itd.

W kwestii pieniędzy to bardziej miałem na myśli to że odpadają wydatki typu kino, restauracja, wakacje itp.
Zwłaszcza że według stereotypowego obrazu związku to facet wszystko stawia więc to już w ogóle jest spora oszczędność.

Krejzolka82 napisał/a:

Kochana moja, teraz mnie oświeciło!!!
Za rok to Ty na pewno będziesz obchodziła wczorajsze święto!!!

Równy rok temu założyłam swój temat i nie jestem już singielką, więc Ciebie to samo czeka, czego z całego serca Ci życzę!!! smile smile smile


A co do tematu, nigdy jakoś specjalnie nie poszukiwałam plusów czy minusów danego stanu, po prostu jest jakiś stan i trzeba się z tym pogodzić i tyle..

Ostatnio jakoś nie widziałem ciebie na forum i teraz już wszystko wiadomo, pozostaje życzyć szczęścia.
Swoją drogą wielu ze stałych bywalców tego forum w pewnym momencie ni stąd ni zowąd odeszło, ciekawe czy efektem tego było zakończenie poszukiwań drugiej osoby z happy endem czy też może zwykłe znudzenie stroną? Stawiam na to pierwsze.

19

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

dlaczego uwazacie że singiel żyje bez miłości?

poza tym kto singlowi broni kochać innych?

20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-02-15 16:43:48)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Witajcie.
Również jestem singlem (z odzysku), więc niniejsza dyskusja żywo mnie obchodzi. Wtrącę swoje trzy grosze smile
Zmartwiony, nigdy nie chciałam i nie chcę swojego życia traktować jako poczekalni na cokolwiek. Czy jestem sama czy w związku - jestem tu i teraz i każdy stan chcę przeżyć dobrze, mądrze, świadomie. Chciałoby się także szczęśliwie, ale uważam, że w bezproblemowe życie wierzą tylko dzieci i głupcy. Ale tak: nawet pomimo smutków niech w ogólnym rozrachunku będzie to życie szczęśliwe. I sensowne przede wszystkim.
Nie żyję zatem z myślą, że moja "samotność" to stan docelowy lub przejściowy. To po prostu stan obecny. Ode mnie zależy, jakim go uczynię.
Po drugie, choć z Fał pod wieloma względami różnimy się jak dzień od nocy, to podpisuję się czterema kończynami pod jej pytaniem: KTO, KURDE, POWIEDZIAŁ, ŻE SINGIEL ŻYJE BEZ MIŁOŚCI I KTO KAŻE MU TAK ŻYĆ?
Ja choć nie jestem aktualnie w żadnej damsko-męskiej konfiguracji nie odczuwam w swoim zyciu braku miłości.
Pozwolę sobie zacytować słowa Symbi z innego wątku: czuję (choć może nie bez przerwy), że świat kocha mnie z wzajemnością. Kto wierzący, niech sobie w miejsce "świat" wstawi Pana Boga.
Czy lepiej być w związku? Podobno tak, ale ja dobrego nie przeżyłam, więc tysiąc razy wolę swoją wolność i SPOKÓJ od tego, czego zaznałam. Znam te udane z obserwacji (i to nawet bliskiej, bo rodzice byli bardzo fajnym małżeństwem), ale nawet one wymagają nie lada umiejętności bycia z drugim człowiekiem. Zastanawiam się czasami, czy potrafię... Tak bardzo już przywykłam do niezależności.

21 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-02-15 16:20:56)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Tom, piszesz z pozycji faceta bez zobowiązań typu dzieci, Ja nie mogę w każdej chwili wyjechać gdzie chcę, ale godzę się na to z całą świadomością.

22

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

A w ogóle to myślę, że każdy stan jest pozytywny, jeśli pozytywnie się do niego ustosunkujemy.

23 Ostatnio edytowany przez Pirx (2018-02-15 16:27:30)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

dlaczego uwazacie że singiel żyje bez miłości?

poza tym kto singlowi broni kochać innych?

Nikt V :-)Nikt nie broni :-)
Tak samo jak uważam że sparowanie się z kimś nie oznacza ograniczeń :-)
Sęk w tym że chyba ludzie patrzą tylko dwukierunkowo : Singiel -> Big Love i ograniczenia. :-)
A gdzie w tym wszystkim relacje? Hm? Normalna, oparta na wzajemnym kontakcie,seksie itp? :-)

Macie na dzień singla : https://www.youtube.com/watch?v=y1YbhC5spzE

24 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2018-02-15 16:51:58)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

dlaczego uwazacie że singiel żyje bez miłości?

poza tym kto singlowi broni kochać innych?

V, przecież jesteś inteligentną babką i wiesz doskonale, że każda miłość jest różna.

W tym temacie chodzi o singielstwo, czyli wiadomo brak partnera życiowego, czyli brak miłości do/od partnera.


A tak po za tym, to jednak jest nie na temat, bo tutaj Rossanka pisze o pozytywach singielstwa. smile

25

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ten temat jest szeroki.
W moim przypadku plusy to wspomniany SPOKÓJ, SPOKÓJ i jeszcze raz SPOKÓJ.
Bezcenna rzecz. Tanio go nie sprzedam.

26

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Tom94 napisał/a:

Ostatnio jakoś nie widziałem ciebie na forum i teraz już wszystko wiadomo, pozostaje życzyć szczęścia.
Swoją drogą wielu ze stałych bywalców tego forum w pewnym momencie ni stąd ni zowąd odeszło, ciekawe czy efektem tego było zakończenie poszukiwań drugiej osoby z happy endem czy też może zwykłe znudzenie stroną? Stawiam na to pierwsze.


Cześć Tom94, jak to fajnie widzieć starych Znajomych smile

Dobre pytanie zadałeś.
Mnie na forum przyprowadziła nuda, tylko i wyłącznie.
Jeżeli chodzi o mnie to nigdy nie byłam na forum, żeby tutaj znaleźć faceta, a to, że tutaj akurat znalazłam to tylko fart/szczęście. smile

Wiadomo, że co jakiś czas trzeba odpocząć od forum, ja mam tak co kilka miesięcy.
Chociaż nie ukrywam, że gdyby dalej pisały pewne Osoby to ja byłabym częściej, jakoś między mną a Użytkownikami teraz się często wypowiadającymi nie ma "chemii" pisanej. big_smile big_smile big_smile

Wiadomo, że między Autorką tego tematu zawsze była i pewnie będzie "chemia" pisana i nie tylko, i dlatego w Jej tematach zawsze warto coś naskrobać. smile smile smile


Jeżeli wymieniłeś tylko dwie przyczyny, dlaczego przestaje się pisać na forum to ja jednak stawiam na zwykłe znudzenie strony.

27

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:
_v_ napisał/a:

dlaczego uwazacie że singiel żyje bez miłości?

poza tym kto singlowi broni kochać innych?

V, przecież jesteś inteligentną babką i wiesz doskonale, że każda miłość jest różna.

W tym temacie chodzi o singielstwo, czyli wiadomo brak partnera życiowego, czyli brak miłości do/od partnera.


A tak po za tym, to jednak jest nie na temat, bo tutaj Rossanka pisze o pozytywach singielstwa. smile

ale brak partnera życiowego nie oznacza braku milosci romantycznej

ja kocham romantycznie i dosc szalenie jednego z moich kochanków
jesteśmy ze soba bliżej niż niejeden zwiazek czy małżeństwo

a jednak zyjemy i będziemy zyc osobno
nie zamierzamy sie parować

znam tez przynajmniej jedna taką "parę" gdzie oboje prowadzą odrebne gospodarstwa, nie zamierzaja byc razem a jednak darzą się miłością od lat. wspierają sie i przyjaznia.

28

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Na Zachodzie już pojawiają się ludzie, którzy chcą pozostać singlami i jednocześnie zostać rodzicami. Szukają partnera tylko po to, żeby zrobić sobie dziecko, a później żyć oddzielnie. Czasem to są osoby o odmiennej orientacji seksualnej.

To jest coś co niweluje główny argument - na starość sam zostaniesz!

Fajne smile

29

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

na starość to podoba mi sie idea mieszkania z przyjaciółmi

nigdy nie zmuszalabym dzieci do opiekowania sie mną na starość

30

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Trochę poplyneliscie z tą starością,  akurat nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawialam, nie wiadomo czy doźyje,  a partnera, pana Męża  i dzieci chciałam mieć na teraz, a nie aby na koniec mi ktoś wodę w szklance podawał.
Ale ciekawe, czy jakbyśmy dozylo 80 ki to czy nasze pokolenia pisały byjeszcze na forach?

31

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
marioosh666 napisał/a:

Na Zachodzie już pojawiają się ludzie, którzy chcą pozostać singlami i jednocześnie zostać rodzicami. Szukają partnera tylko po to, żeby zrobić sobie dziecko, a później żyć oddzielnie. Czasem to są osoby o odmiennej orientacji seksualnej.

To jest coś co niweluje główny argument - na starość sam zostaniesz!

Fajne smile

Nie jestem najmłodsza, nie mieszkam za granicą, a mam koleżankę w moim wieku z takiego związku (hmmm...nie wiem jak nazwać: mama i dziecko). I koleżanka (czyli córka) mając taki wzorzec, zrobiła tak samo, czyli jest mama i córka (kolejne pokolenie). Mnie by zupełnie taka opcja nie interesowała jako matki, ani jako dziecka.
Jeśli bycie singlem jest z własnego wyboru, to ok, ale jeśli sytuacja wymusiła, to już nie jest fajnie. Niektórzy ludzie nie nadają się do życia w pojedynkę, tak jak inni do życia w parach. Tylko nie zawsze ma się to czego by się chciało sad

32

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

na starość to podoba mi sie idea mieszkania z przyjaciółmi

nigdy nie zmuszalabym dzieci do opiekowania sie mną na starość

ciekawe czy przyjaciele chcieliby się tobą opiekować. Nie wyobrażam sobie np.czwórki osiemdziesięciolatków mieszkających razem ...

33

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Lou71.71 napisał/a:
_v_ napisał/a:

na starość to podoba mi sie idea mieszkania z przyjaciółmi

nigdy nie zmuszalabym dzieci do opiekowania sie mną na starość

ciekawe czy przyjaciele chcieliby się tobą opiekować. Nie wyobrażam sobie np.czwórki osiemdziesięciolatków mieszkających razem ...

Też nie znam takich przypadków.  Najczęściej mieszkają sami, w znaczeniu że starsze małżeństwo,  albo sama wdowa czy wdowiec,  albo  panny i kawalerowie.
To tak co obserwuje po rodzinie, znajomych i sąsiadach.

34 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-02-15 19:12:32)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Najczęściej mieszkają sami, w znaczeniu że starsze małżeństwo,  albo sama wdowa czy wdowiec,  albo  panny i kawalerowie.

Czasem ktoś z rodziny ich bierze do siebie, ale wtedy razem z emeryturą smile

35

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
marioosh666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Najczęściej mieszkają sami, w znaczeniu że starsze małżeństwo,  albo sama wdowa czy wdowiec,  albo  panny i kawalerowie.

Czasem ktoś ich bierze, ale wtedy razem z emeryturą smile

Znaczy, że dzieci?

36

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Lou71.71 napisał/a:
_v_ napisał/a:

na starość to podoba mi sie idea mieszkania z przyjaciółmi

nigdy nie zmuszalabym dzieci do opiekowania sie mną na starość

ciekawe czy przyjaciele chcieliby się tobą opiekować. Nie wyobrażam sobie np.czwórki osiemdziesięciolatków mieszkających razem ...

a dwójkę osiemdziesięciolatkow, czyli małżeństwo, sobie wyobrazasz? pewnie tak
wiec czemu nie czworke ludzi którzy sie soba opiekują i pomagaja nawzajem?

37 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-02-15 19:15:13)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Znaczy, że dzieci?

Nie zawsze, znam historię, że biorą ciocię albo wujka, którzy nie założyli rodziny, bo małe koszty utrzymania, a jest emerytura.

_v_ napisał/a:

wiec czemu nie czworke ludzi którzy sie soba opiekują i pomagaja nawzajem?

Rodzina to są nierozerwalne więzi. Można się na siebie obrazić, ale nie przekreśli się ich. Przyjaźnie się zaczynają i kończą...

38

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
marioosh666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Znaczy, że dzieci?

Nie zawsze, znam historię, że biorą ciocię albo wujka, którzy nie założyli rodziny, bo małe koszty utrzymania, a jest emerytura.

_v_ napisał/a:

wiec czemu nie czworke ludzi którzy sie soba opiekują i pomagaja nawzajem?

Rodzina to są nierozerwalne więzi. Można się na siebie obrazić, ale nie przekreśli się ich. Przyjaźnie się zaczynają i kończą...

Oj w rodzinie też się zrywa kontakty i to wcale nie jest takie rzadkie.
Przyjaciół - tu masz plus,  że sobie sam wybierasz.  A w rodzinie nieraz masz takie osoby, na ktore nawetbys nie spojrzał jakby to byli obcy ludzie. No ale nazywa się to rodzina.

39

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
marioosh666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Znaczy, że dzieci?

Nie zawsze, znam historię, że biorą ciocię albo wujka, którzy nie założyli rodziny, bo małe koszty utrzymania, a jest emerytura.

_v_ napisał/a:

wiec czemu nie czworke ludzi którzy sie soba opiekują i pomagaja nawzajem?

Rodzina to są nierozerwalne więzi. Można się na siebie obrazić, ale nie przekreśli się ich. Przyjaźnie się zaczynają i kończą...

kto Ci takich bzdur nagadal?
mnie zawsze pomagali obcy ludzie
na rodzinę nie moglam liczyc
dopiero po 35 latach cos sie ruszylo, ale dla mnie to za pozno

ja swoje wiezi z rodzina zerwalam,choc szczerze mowiac nie bylo to bardzo skomplikowane czy trudne bo tych wiezi nie byli

i tak,wolalabym mieszkac z wybranymi przez siebie przyjaciółmi niz z rodzina której nie cierpię

40

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
_v_ napisał/a:

na starość to podoba mi sie idea mieszkania z przyjaciółmi

nigdy nie zmuszalabym dzieci do opiekowania sie mną na starość

ciekawe czy przyjaciele chcieliby się tobą opiekować. Nie wyobrażam sobie np.czwórki osiemdziesięciolatków mieszkających razem ...

a dwójkę osiemdziesięciolatkow, czyli małżeństwo, sobie wyobrazasz? pewnie tak
wiec czemu nie czworke ludzi którzy sie soba opiekują i pomagaja nawzajem?

Bo są ze sobą od co najmniej pół wieku, dużo by pisać o różnych aspektach więzi

41

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

no dobra, a przyjaznic od pol wieku sie nie mozna?  w czym to jest gorsze od polwiecznego malzenstwa?

zwykle takie malzenstwa sa ze soba bo sa. bo nie maja już wyjscia, bo ich zycie już minelo i nie chca zostac sami.

a z przyjaciółmi jestes z wlasnego wyboru

42

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

no dobra, a przyjaznic od pol wieku sie nie mozna?  w czym to jest gorsze od polwiecznego malzenstwa?

zwykle takie malzenstwa sa ze soba bo sa. bo nie maja już wyjscia, bo ich zycie już minelo i nie chca zostac sami.

a z przyjaciółmi jestes z wlasnego wyboru

Nie znam się. Nie miałam takich sytuacji w swoim bliższym lub dalszym otoczeniu.
Uważam jednak, że z przyjacielem nie jest się tak blisko jak z małżonkiem lub partnerem życiowym (który najlepiej aby również był przyjacielem, ale nie w drugą stronę)

43

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Lou71.71 napisał/a:
_v_ napisał/a:

no dobra, a przyjaznic od pol wieku sie nie mozna?  w czym to jest gorsze od polwiecznego malzenstwa?

zwykle takie malzenstwa sa ze soba bo sa. bo nie maja już wyjscia, bo ich zycie już minelo i nie chca zostac sami.

a z przyjaciółmi jestes z wlasnego wyboru

Nie znam się. Nie miałam takich sytuacji w swoim bliższym lub dalszym otoczeniu.
Uważam jednak, że z przyjacielem nie jest się tak blisko jak z małżonkiem lub partnerem życiowym (który najlepiej aby również był przyjacielem, ale nie w drugą stronę)

No tak, ale niektórzy będą wdowami i wdowcami na starość, albo po rozwodzie, albo też nigdy nie będą mieli nikogo. Wtedy mogą liczyć na przyjaciół, znajomych albo obcych ludzi, albo na rodzinę jeśli taka mają.

44

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
_v_ napisał/a:

no dobra, a przyjaznic od pol wieku sie nie mozna?  w czym to jest gorsze od polwiecznego malzenstwa?

zwykle takie malzenstwa sa ze soba bo sa. bo nie maja już wyjscia, bo ich zycie już minelo i nie chca zostac sami.

a z przyjaciółmi jestes z wlasnego wyboru

Nie znam się. Nie miałam takich sytuacji w swoim bliższym lub dalszym otoczeniu.
Uważam jednak, że z przyjacielem nie jest się tak blisko jak z małżonkiem lub partnerem życiowym (który najlepiej aby również był przyjacielem, ale nie w drugą stronę)

No tak, ale niektórzy będą wdowami i wdowcami na starość, albo po rozwodzie, albo też nigdy nie będą mieli nikogo. Wtedy mogą liczyć na przyjaciół, znajomych albo obcych ludzi, albo na rodzinę jeśli taka mają.

a powiedzmy sobie szczerze: prędzej beda tymi wdowami i wdowcami, bo raczej nie zdarza sie tak ze wieloletnie małżeństwa umieraja w tym samym momencie. nieraz kobieta zyje jeszcze kilkanaście lat sama.

tylko po co?

no chyba ze bardzo chce

ale warto wtedy miec przyjaciół z ktorymi sie zamieszka, ktorzy pomogą, zadzwonia po karetkę itp

45

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
_v_ napisał/a:

no dobra, a przyjaznic od pol wieku sie nie mozna?  w czym to jest gorsze od polwiecznego malzenstwa?

zwykle takie malzenstwa sa ze soba bo sa. bo nie maja już wyjscia, bo ich zycie już minelo i nie chca zostac sami.

a z przyjaciółmi jestes z wlasnego wyboru

Nie znam się. Nie miałam takich sytuacji w swoim bliższym lub dalszym otoczeniu.
Uważam jednak, że z przyjacielem nie jest się tak blisko jak z małżonkiem lub partnerem życiowym (który najlepiej aby również był przyjacielem, ale nie w drugą stronę)

No tak, ale niektórzy będą wdowami i wdowcami na starość, albo po rozwodzie, albo też nigdy nie będą mieli nikogo. Wtedy mogą liczyć na przyjaciół, znajomych albo obcych ludzi, albo na rodzinę jeśli taka mają.

Mogą ... ale tu chodziło w wspólne mieszkanie ...
W to nie wierzę. Że ludzie poznają się w wieku np.60lat przez jakiś czas są przyjaciółmi i zamieszkują ze sobą jako przyjaciele

46

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

a powiedzmy sobie szczerze: prędzej beda tymi wdowami i wdowcami, bo raczej nie zdarza sie tak ze wieloletnie małżeństwa umieraja w tym samym momencie. nieraz kobieta zyje jeszcze kilkanaście lat sama.

tylko po co?

no chyba ze bardzo chce

ale warto wtedy miec przyjaciół z ktorymi sie zamieszka, ktorzy pomogą, zadzwonia po karetkę itp

Ale co "tylko po co "?

47

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

po co żyć kilkanaście lat samemu, az do rownie samotnej śmierci?

48

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

po co żyć kilkanaście lat samemu, az do rownie samotnej śmierci?

Nie ma wyjścia. smile

49

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
_v_ napisał/a:

po co żyć kilkanaście lat samemu, az do rownie samotnej śmierci?

Nie ma wyjścia. smile

o rety, współczuję Ci takiego myślenia, jesli jest na serio hmm

50 Ostatnio edytowany przez Bland44 (2018-02-15 20:28:03)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Też uważam jak rossanka.
Ty uważasz, że jak umrze partner, to nie warto żyć samemu?
Trzeba koniecznie szukać przyjaciół?
Nie rozumiem. Jeśli ma się przyjaciela przez wiele lat, to tak samo może pomrzeć pierwszy podobnie jak małżonek. W sumie chyba nie wiem o co kaman ...

51

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:
rossanka napisał/a:
_v_ napisał/a:

po co żyć kilkanaście lat samemu, az do rownie samotnej śmierci?

Nie ma wyjścia. smile

o rety, współczuję Ci takiego myślenia, jesli jest na serio hmm

Zaraz ktoś wdowieje, to się przecież nie zabije, tylko żyje dalej. Nie znasz żadnych wdów albo wdowców?

52

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Oj w rodzinie też się zrywa kontakty i to wcale nie jest takie rzadkie.

Zrywa się, ale więzy krwi pozostają. W rodzinie dąży się do tego, żeby te relacje były poprawne. U przyjaciół tego nie ma, więc jak coś się nie podoba to się wymienia i tylko albo aż to miałem na myśli.

_v_ napisał/a:

kto Ci takich bzdur nagadal?

Bóg Wszechmogący

_v_ napisał/a:

dopiero po 35 latach cos sie ruszylo, ale dla mnie to za pozno

Właśnie... Się ruszyło i pewnie już tak zostanie. Rodzinę łączą więzi, których u przyjaciół nie ma. Nie deprecjonuje przyjaźni. Ktoś to ładnie ujął - Przyjaciele to rodzina z wyboru. Zgadza się... W prawdziwej rodzinie tego wyboru nie ma i dlatego więzi są trwałe wink

_v_ napisał/a:

i tak,wolalabym mieszkac z wybranymi przez siebie przyjaciółmi niz z rodzina której nie cierpię

Jeżeli te 35 to Twój wiek to w sumie rozumiem. Kiedyś może Ci się zmienić. A może się mylę i za X lat wszyscy zaczniemy się traktować jak bracia i siostry wink

53

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
marioosh666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Oj w rodzinie też się zrywa kontakty i to wcale nie jest takie rzadkie.

Zrywa się, ale więzy krwi pozostają. W rodzinie dąży się do tego, żeby te relacje były poprawne. U przyjaciół tego nie ma, więc jak coś się nie podoba to się wymienia i tylko albo aż to miałem na myśli.

Gorzej jak o poprawne relacje dba tylko jedna strona a druga ma to za nic.
Też kiedyś myślałam, że rodzina to rodzina ale życie to zweryfikowało. Po prostu z jednymi utrzymujesz kontakty a innych unikasz, pomimo, że to rodzina i tyle.
A przyjaźnie - te też nie są dane na zawsze, bo człowiek się zmienia ewouluje(albo i nie). Osoby, których teraz mamy za przyjaciół - nie docenilibyśmy ich 15 lat wcześniej i odwrotnie.

54

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

A miało być tak pozytywnie ... Gdzie ci Single? Pewnie imprezują nie przy kompie wink

55

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Lou71.71 napisał/a:

A miało być tak pozytywnie ... Gdzie ci Single? Pewnie imprezują nie przy kompie wink

Jestem jestem, ale imprezuje smile
Single będą w sobotę. Jako, że nie maja z kim wyjść będą przed komputerem smile

56

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Jak imprezujesz?
Czemu single będą w sobotę?

57

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Lou71.71 napisał/a:

Jak imprezujesz?
Czemu single będą w sobotę?

Imprezuje na Netkobietach smile

58

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Jak imprezujesz?
Czemu single będą w sobotę?

Imprezuje na Netkobietach smile

smile
Ale coś mało nas sad

59

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
marioosh666 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Oj w rodzinie też się zrywa kontakty i to wcale nie jest takie rzadkie.

Zrywa się, ale więzy krwi pozostają. W rodzinie dąży się do tego, żeby te relacje były poprawne. U przyjaciół tego nie ma, więc jak coś się nie podoba to się wymienia i tylko albo aż to miałem na myśli.

_v_ napisał/a:

kto Ci takich bzdur nagadal?

Bóg Wszechmogący

_v_ napisał/a:

dopiero po 35 latach cos sie ruszylo, ale dla mnie to za pozno

Właśnie... Się ruszyło i pewnie już tak zostanie. Rodzinę łączą więzi, których u przyjaciół nie ma. Nie deprecjonuje przyjaźni. Ktoś to ładnie ujął - Przyjaciele to rodzina z wyboru. Zgadza się... W prawdziwej rodzinie tego wyboru nie ma i dlatego więzi są trwałe wink

_v_ napisał/a:

i tak,wolalabym mieszkac z wybranymi przez siebie przyjaciółmi niz z rodzina której nie cierpię

Jeżeli te 35 to Twój wiek to w sumie rozumiem. Kiedyś może Ci się zmienić. A może się mylę i za X lat wszyscy zaczniemy się traktować jak bracia i siostry wink

jak slyszysz glosy to moze pora wybrać się di odpowiedniego lekarza?

60

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:

Jak imprezujesz?
Czemu single będą w sobotę?

Imprezuje na Netkobietach smile

smile
Ale coś mało nas sad

Już jestem smile
Melduje się najdłuższa stażem singielka tego forum big_smile:D:D

61

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

ale brak partnera życiowego nie oznacza braku milosci romantycznej

ja kocham romantycznie i dosc szalenie jednego z moich kochanków
jesteśmy ze soba bliżej niż niejeden zwiazek czy małżeństwo

a jednak zyjemy i będziemy zyc osobno
nie zamierzamy sie parować

znam tez przynajmniej jedna taką "parę" gdzie oboje prowadzą odrebne gospodarstwa, nie zamierzaja byc razem a jednak darzą się miłością od lat. wspierają sie i przyjaznia.

V, właściwie to powinnyśmy zacząć od wyjaśnienia sobie definicji: "związku", "kochanka".

Masz partnera czy tam partnerów, nieistotne czy jesteś z Nimi w związkach, istotne jest, że kochasz i prawdopodobnie jesteś kochana.
Nieistotne jest nazewnictwo istotne, że kogoś bliskiego masz!

Czyli nie jesteś singielką!
Masz z kim uprawiać seks, masz z kim wyjść do kina, masz kogo kochać, pogadać- choćby to trwało tylko chwilkę to to masz, czyli nie możesz siebie nazywać singielką.

To,że Ty wybrałaś takie życie to Twój wybór, świadomy wybór.
Ale na pewno to nie jest sinigielstwo.


Założę się, że Piegowatej nie chodziło o taką miłość o jakie Ty piszesz.
Piegowata celebruje każdy dzień, Piegowata odczuwa miłość/radość do wszystkiego no może prawie wszystkiego, co Ją otacza i to jest piękne bo mam tak samo. smile

Jak dla mnie singlem jest ten człowiek, który nie jest kochany*, a Ty z tego co piszesz jesteś kochana jak i kochasz.

*chodzi o miłość romantyczną.

62

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Lou71.71 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Imprezuje na Netkobietach smile

smile
Ale coś mało nas sad

Już jestem smile
Melduje się najdłuższa stażem singielka tego forum big_smile:D:D

Jak długo?

63

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Melduje się najdłuższa stażem singielka tego forum big_smile:D:D

Wiesz co lubię u Ciebie najbardziej, że potrafisz wreszcie żartować. smile

Taka Ross jest najlepsza! smile

64

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Melduje się najdłuższa stażem singielka tego forum big_smile:D:D

Wiesz co lubię u Ciebie najbardziej, że potrafisz wreszcie żartować. smile

Taka Ross jest najlepsza! smile

Ross zawsze potrafiła, ale był czas, że to zgubiła big_smile:D:D

Lou71.71 - od  1800 dni plus mały haczyk smile big_smile

65

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Melduje się najdłuższa stażem singielka tego forum big_smile:D:D

Wiesz co lubię u Ciebie najbardziej, że potrafisz wreszcie żartować. smile

Taka Ross jest najlepsza! smile

Ross zawsze potrafiła, ale był czas, że to zgubiła big_smile:D:D

Lou71.71 - od  1800 dni plus mały haczyk smile big_smile

No i dobrze, że wreszcie zgubę znalazła! big_smile big_smile big_smile

Posty [ 1 do 65 z 807 ]

Strony 1 2 3 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024