Piegowata'76 napisał/a:Może jeszcze do bloga wrócę, bo bardzo to lubiłam.
O dobry pomysł, tylko problem, jak tego hasła nie masz.
Coś się wymyśli ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 13 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Piegowata'76 napisał/a:Może jeszcze do bloga wrócę, bo bardzo to lubiłam.
O dobry pomysł, tylko problem, jak tego hasła nie masz.
Coś się wymyśli ![]()
rossanka napisał/a:Piegowata'76 napisał/a:Może jeszcze do bloga wrócę, bo bardzo to lubiłam.
O dobry pomysł, tylko problem, jak tego hasła nie masz.
Coś się wymyśli
Regularnie pisałaś? Miałaś dużo czytelników, czy to były głównie zapiski dla siebie?
Regularnie pisałaś? Miałaś dużo czytelników, czy to były głównie zapiski dla siebie?
Tak, pisałam dość regularnie i często, choć zdarzyło się kilka przestojów.
Nie wiem, ilu miałam czytelników, nie śledziłam statystyk, pisałam dla własnej satysfakcji. Miałam pewne stałe grono czytających i komentujących. Blogowi zawdzięczam pewien ciekawy epizod w swoim życiu i parę cennych kontaktów.
Niech to już jednak pozostanie dla mnie.
A Ty, Rossanko pisałaś?
Kończę to długie dzisiejsze posiedzenie. Wybiłam się ze snu, więc po kąpieli może jeszcze poczytam do poduszki... Przyniosłam sobie z biblioteki "Dziewczyny z Auschwitz". Lektura z wieczornym relaksem się nie kojarzy, ale zainteresowała mnie.
Dobrej nocy.
A Ty, Rossanko pisałaś?
Kiedyś tak, taki o regionie, ale potem stracilam wenę i bez sensu było ciągnąć dalej.
Blogowanie jest bardzo sympatyczne. Sam zająłem się pisaniem felietonów. Bardzo przyjemne zajęcie, choć ze systematycznością mam problem.
Samych czytelników miałem niewiele, bo tematyka ciężka ![]()
Samych czytelników miałem niewiele, bo tematyka ciężka
A o czym pisałeś?
Ja pisałam o wszystkim, co mnie frapowało, a najbardziej mnie frapuje zwykła codzienność. Ot, miałam taki swojski zakątek, kawałeczek świata. Pisanie bardzo mnie relaksowało, a interakcja z czytelnikami cieszyła.
Korci mnie, by powrócić, ale już trochę inna niż dawniej: silniejsza i mądrzejsza.
I dylemat mam: czy reaktywować stary blog, w którym utrwaliłam kawał swojej przeszłości, czy zacząć od nowa? Bardziej jednak pociąga mnie to pierwsze, tylko z wyraźnym zaznaczeniem nowego rozdziału w życiu.
Witajcie,
Ja dziś miałam wybitnie pechowy dzień, więc pisać nie będę, choć to nie ma związku z tym, czy jestem singlem czy w innej "formie".
Życzę więc wszystkim samych przyjemności
I dylemat mam: czy reaktywować stary blog, w którym utrwaliłam kawał swojej przeszłości, czy zacząć od nowa? Bardziej jednak pociąga mnie to pierwsze, tylko z wyraźnym zaznaczeniem nowego rozdziału w życiu.
Ja to bym całkiem od nowa pisała. Nowy rozdział. Całkiem czysta karta. Bez bagażu przeszłości.
Lucyfer666 napisał/a:Samych czytelników miałem niewiele, bo tematyka ciężka
A o czym pisałeś?
Ja pisałam o wszystkim, co mnie frapowało, a najbardziej mnie frapuje zwykła codzienność. Ot, miałam taki swojski zakątek, kawałeczek świata. Pisanie bardzo mnie relaksowało, a interakcja z czytelnikami cieszyła.
Korci mnie, by powrócić, ale już trochę inna niż dawniej: silniejsza i mądrzejsza.
I dylemat mam: czy reaktywować stary blog, w którym utrwaliłam kawał swojej przeszłości, czy zacząć od nowa? Bardziej jednak pociąga mnie to pierwsze, tylko z wyraźnym zaznaczeniem nowego rozdziału w życiu.
Zaczynałem od opisywaniu codzienności... Tego co w otaczającym świecie mi się nie podoba, potem kiedy w tematy historyczno polityczne zacząłem wchodzić i moja wiedza na temat wielu zjawisk się pogłębiła, to starałem się być aktywnym komentatorem obecnych wydarzeń, jak i czasami z racji jakiegoś święta (tak jak dzisiaj żołnierzy wyklętych) również napisać co nieco parę słów w przyszłym roku chciałbym takie felietony komentarze już gdzieś publikować, dlatego obecnie nad stylem walczę
(no i wiedza, bo tutaj samo badanie tematu zabiera masę czasu). No i ostatnio dziennik zacząłem pisać, coby styl tradycyjnego pisania ćwiczyć
Ja bym kontynuował. Chociażby dla czytelnika to będzie dobry pokaz Twojej przemiany i rozwoju w myśleniu, stylu.
No, proszę, jakie różne punkty widzenia.
Mój jest taki, że wszystko, co mnie spotkało, budowało mnie. Dlatego szkoda mi porzucić te stare zapiski, choć jestem już pod wieloma względami inną osobą. Ale przecież wciąż tą samą.
A poza tym... Te opisywane na blogu pierwsze kroczki synka, jego pierwsze powiedzonka... Tyle wspomnień...
Witajcie,
Ja dziś miałam wybitnie pechowy dzień, więc pisać nie będę, choć to nie ma związku z tym, czy jestem singlem czy w innej "formie".
Życzę więc wszystkim samych przyjemności
Lou, dla Ciebie piosenka:
Ja z przyjemnych rzeczy przeszłam się trochę po pracy w piękne, niesamowicie słoneczne popołudnie. Śnieg się skrzył do słońca, a ja miałam rumieńce od mrozu. I widno było jeszcze po 17-ej! ![]()
Czułam, że choć śnieg i mróz, idzie do nas wiosna!
Ja właśnie wracam z Krakowa
. Powiem tak powrót do domu niby 6km mnie czeka na piechotę, ale przy tej pełni to warto
zwłaszcza przy takim mrozie
Ja polecam zostawić.
Ja blogowo wpadłem w tematy gdzie w zasadzie non stop muszę się uczyć. Nie ukrywam, że mnie to fascynuje, bo dzięki temu jestem świadomy tego co się dzieje na świecie, ale z drugiej strony pochłania to masę czasu ![]()
Aha no i mam pewność, że panna ze mną zerwała na dobre. Idealnie ![]()
Księżyc dzisiaj wspaniały! Uwielbiam takie jasne, srebrzyste noce.
Ja często wolę być nieświadoma tego, co się dzieje na świecie. Przytłaczają mnie wiadomości o kolejnym ataku terrorystów czy nowych znakomitych pomysłach naszych polityków. Ale podziwiam, gdy ktoś potrafi i daje radę pojmować te sprawy, śledzi i nie gubi się w natłoku informacji.
A panna - cóż... przykro mi, ale może to po coś się stało?
Zawsze w lecie wychodzę na nocne bieganie przy takiej pogodzie. Czasami miałem wspaniały widok kiedy to z jednej strony rozgwieżdżone niego i księżyc w pełni oświetlał trasę, a z drugiej strony w zbierających sie chmurach burzowych pioruny dodawały efekty ![]()
Prawdę powiedziawszy opanowanie zależności rządzących światem nie jest trudne, ale świadomość pewnych rzeczy i zajawisk jest moim zdaniem najtrudniejsza do przyjęcia. Nie bez powodu się mówi, że materiał dla tych co nie lubią świat.
Z panna zawaliła i ona i moja podświadomość. Z resztą powód rozstania opisałem w niedawnym temacie dotyczącym badań ![]()
Trudno się mówi
rossanka napisał/a:Krejzolka82 napisał/a:Super zapachy.
Znam tylko zapachy dwóch kolorów tych perfum: zielonego i różowego.Osobiście jeszcze jestem właścicielką zielonego Chance Chanel, ale ile to potrwa to nie mam pojęcia.
![]()
![]()
A czym się różni zielony od różowego? Intensywnością, czy jest między nimi wyraźna różnica?
Zielony to nowszy zapach, trochę inny, lżejszy ... Różowy stary... Moim zdaniem najlepsze są pierwsze wersje. Później wymyślają jakieś udziwnienia. I taki jest zielony.
Dziękuję za wyjaśnienie. ![]()
Szczerze nie mam pojęcia na czym polegają te udziwnienia, ale ten mój zielony ma przepiękny zapach i jest strasznie trwały.
Ostatnio miałam imprezę urodzinową i użyłam Chanel i po kilku dniach siedząc przy laptopie ciągle czułam ten zapach i tak się zastanawiałam skąd ten zapach a tu patrzę, a ja przecież na krześle mam przewieszoną sukienkę. ![]()
Wiadomo, że prawie każdy perfum bym czuła na tej sukience jakiś czas, ale ten zapach czułam w całym pokoju.
Jednak co nie podróbka to nie podróbka. ![]()
Rossanka, jak najbardziej polecam Chance Chanel. ![]()
P.S. Poszłam powąchać sukienkę i pachnie jakbym przed chwilą ją popryskała perfumą, a pragnę zauważyć, że jestem chora i mam trochę zapchany kinol. ![]()
A widzisz popsikalam się w seforze Chance i mnie draznil zapach.To już wolę Coco Madmoiselle.
Albo tester był stary. Już niedużo na dnie było.
A widzisz popsikalam się w seforze Chance i mnie draznil zapach.To już wolę Coco Madmoiselle.
Albo tester był stary. Już niedużo na dnie było.
Możliwe, że po prostu nie spasował Ci zapach.
Mnie przeważnie wszystkie zapachy drażnią na początku, ale wystarczy, jak odczekam chwilkę.
Na urodziny dostałam jakiś perfum Boss'a, no i wiadomo,że trzeba się popsikać, No to się popsikałam i myślałam, że padnę, ale znowu odczekałam i zapach mi się spodobał i to bardzo. ![]()
rossanka napisał/a:A widzisz popsikalam się w seforze Chance i mnie draznil zapach.To już wolę Coco Madmoiselle.
Albo tester był stary. Już niedużo na dnie było.Możliwe, że po prostu nie spasował Ci zapach.
Mnie przeważnie wszystkie zapachy drażnią na początku, ale wystarczy, jak odczekam chwilkę.
Na urodziny dostałam jakiś perfum Boss'a, no i wiadomo,że trzeba się popsikać, No to się popsikałam i myślałam, że padnę, ale znowu odczekałam i zapach mi się spodobał i to bardzo.
Właśnie odczekałam i robił się coraz gorszy. Albo jakiś stary tester mieli albo zapach nie dla mnie. Madmoiselle - też mi sie na początku nie podobało jak wąchałam z papierka a na skórze już ładny był, zwłaszcza po paru godzinach noszenia.
Witam Singli i Singielki:)
Wczoraj miałam bardzo udane popołudnie.
Pozdrawiam i życzę przyjemności:)
Krejzolka82 napisał/a:rossanka napisał/a:A widzisz popsikalam się w seforze Chance i mnie draznil zapach.To już wolę Coco Madmoiselle.
Albo tester był stary. Już niedużo na dnie było.Możliwe, że po prostu nie spasował Ci zapach.
Mnie przeważnie wszystkie zapachy drażnią na początku, ale wystarczy, jak odczekam chwilkę.
Na urodziny dostałam jakiś perfum Boss'a, no i wiadomo,że trzeba się popsikać, No to się popsikałam i myślałam, że padnę, ale znowu odczekałam i zapach mi się spodobał i to bardzo.
Właśnie odczekałam i robił się coraz gorszy. Albo jakiś stary tester mieli albo zapach nie dla mnie. Madmoiselle - też mi sie na początku nie podobało jak wąchałam z papierka a na skórze już ładny był, zwłaszcza po paru godzinach noszenia.
Jeśli chodzi o zapachy, to właśnie w HEBE jest promocja do -60% ![]()
Witam Singli i Singielki:)
Wczoraj miałam bardzo udane popołudnie.
Pozdrawiam i życzę przyjemności:)
i oby reszta weekendu taka była ![]()
Trzymajcie kciuki.
ide na randkę.Jutro.Robi się ciekawie ;-)
Trzymajcie kciuki.
ide na randkę.Jutro.Robi się ciekawie ;-)
Ale super ...
Można? Można ![]()
Tylko czemu taka emotka ... ![]()
Powodzenia Pirx ![]()
Daj znać jak było
Pirx napisał/a:Trzymajcie kciuki.
ide na randkę.Jutro.Robi się ciekawie ;-)Ale super ...
Można? Można
Tylko czemu taka emotka ...
Ponieważ dobrze się rozumiemy, mówimy tak samo, mamy podobne podejście i jakoś tak jakbym z nią już kiedyś 'wspólpracowal'
Jakoś tak konkretnie jest.Miłe zaskoczenie.Żadnych aluzji wszystko wprost.
Zobaczymy. ;-)
Pirx,
Gdzie takową "księżniczkę" znalazłeś...
Weekend i dzisiejszy dzień był intensywny i tak pracowity, że pomimo dwóch tygodni "wakacji" jakie będę miał, dawno nie czułem się tak wyprany emocjonalnie i nerwowo.
Natomiast cieszy fakt, że przeglądam sobie katalogi instrumentów klawiszowych, żeby sobie sprawić na wiosnę jakieś fajne przenośne pianino ![]()
Pirx,
Gdzie takową "księżniczkę" znalazłeś...
Normalna kobieta.I tyle. Przynajmniej wg mnie :-)
Było sympatycznie. Czy będzie z tego coś innego niż normalna znajomość - zobaczymy.
Lou71.71 napisał/a:Pirx,
Gdzie takową "księżniczkę" znalazłeś...Normalna kobieta.I tyle. Przynajmniej wg mnie :-)
Było sympatycznie. Czy będzie z tego coś innego niż normalna znajomość - zobaczymy.
Fajnie,
Cieszę się, ale nawet normalna kobieta może być księżniczką, choćby dla ciebie, a ty dla niej księciem
Życzę ci tego ![]()
Kobitki, NAJLEPSZEGO z okazji naszego święta!!!
![]()
Do wszystkich Bab i Babeczek ![]()


Rossanka,
Czyżby dla nas już tylko taki ...
![]()
Widziałaś film "Kształt wody" ?
Rossanka,
Czyżby dla nas już tylko taki ...![]()
Widziałaś film "Kształt wody" ?
No wiesz, to sam Mistrz Joda ![]()
Ależ nie, ja bardzo lubię Gwiezdne Wojny (zwłaszcza re starsze). Więc pomyślałam, ze to fajne życzenia ![]()
Nie nie widziałam, a co to?
Lou71.71 napisał/a:Rossanka,
Czyżby dla nas już tylko taki ...![]()
Widziałaś film "Kształt wody" ?No wiesz, to sam Mistrz Joda
Ależ nie, ja bardzo lubię Gwiezdne Wojny (zwłaszcza re starsze). Więc pomyślałam, ze to fajne życzeniaNie nie widziałam, a co to?
Tam kobieta zakochała się w potworze (jakieś laboratorium, doświadczenia ...)
Nie widziałam filmu, tylko słyszałam o czym jest.
rossanka napisał/a:Lou71.71 napisał/a:Rossanka,
Czyżby dla nas już tylko taki ...![]()
Widziałaś film "Kształt wody" ?No wiesz, to sam Mistrz Joda
Ależ nie, ja bardzo lubię Gwiezdne Wojny (zwłaszcza re starsze). Więc pomyślałam, ze to fajne życzeniaNie nie widziałam, a co to?
Tam kobieta zakochała się w potworze (jakieś laboratorium, doświadczenia ...)
Nie widziałam filmu, tylko słyszałam o czym jest.
Nie słyszałam o czymś takim. Coś jak Frankenstein brzmi.
Lou71.71 napisał/a:rossanka napisał/a:No wiesz, to sam Mistrz Joda
Ależ nie, ja bardzo lubię Gwiezdne Wojny (zwłaszcza re starsze). Więc pomyślałam, ze to fajne życzeniaNie nie widziałam, a co to?
Tam kobieta zakochała się w potworze (jakieś laboratorium, doświadczenia ...)
Nie widziałam filmu, tylko słyszałam o czym jest.Nie słyszałam o czymś takim. Coś jak Frankenstein brzmi.
Nowy film, ale tylko w kinach studyjnych
rossanka napisał/a:Lou71.71 napisał/a:Tam kobieta zakochała się w potworze (jakieś laboratorium, doświadczenia ...)
Nie widziałam filmu, tylko słyszałam o czym jest.Nie słyszałam o czymś takim. Coś jak Frankenstein brzmi.
Nowy film, ale tylko w kinach studyjnych
Lubię kina studyjne, ale nie wiem, czy akurat ta tematyka by mi odpowiadała.
Ja też na tym nie byłam, ale moja córka jak ma czas, to wszystko pochłania
Tak naprawdę to ubajkowione "Splash " (Darryl Hannah i Tom Hanks)
Lepsze moim zdaniem są Happy End oraz Niemiłość :-)
Na tym filmie była first date :-)
Ucinając spekulacje: nic poza koleżeństwem z tego nie będzie ;-)
Ważne że wyszedłem ze skorupy ;-)
Tak naprawdę to ubajkowione "Splash " (Darryl Hannah i Tom Hanks)
Lepsze moim zdaniem są Happy End oraz Niemiłość :-)Na tym filmie była first date :-)
Ucinając spekulacje: nic poza koleżeństwem z tego nie będzie ;-)
Ważne że wyszedłem ze skorupy ;-)
Widziałam Niemiłość. Polecam wszystkim. Patrzyłam wbita w fotel, a gdy wyszłam z kina miałam dreszcze, bynajmniej nie z zimna.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam i czy film Niemiłość jest dobry na First Date ...
Nie wiedziałam, że byłeś w skorupie
A może coś będzie ... no chyba, że czujesz na 100%
Ucinając spekulacje: nic poza koleżeństwem z tego nie będzie ;-)
Ważne że wyszedłem ze skorupy ;-)
Ale dlaczego? Ty tego nie widzisz, ona, czy z obydwu stron wygląda to tylko na koleżeństwo?
Moze coś się jeszcze rozwinie?
Pirx napisał/a:Tak naprawdę to ubajkowione "Splash " (Darryl Hannah i Tom Hanks)
Lepsze moim zdaniem są Happy End oraz Niemiłość :-)Na tym filmie była first date :-)
Ucinając spekulacje: nic poza koleżeństwem z tego nie będzie ;-)
Ważne że wyszedłem ze skorupy ;-)Widziałam Niemiłość. Polecam wszystkim. Patrzyłam wbita w fotel, a gdy wyszłam z kina miałam dreszcze, bynajmniej nie z zimna.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam i czy film Niemiłość jest dobry na First Date ...
Nie wiedziałam, że byłeś w skorupieA może coś będzie ... no chyba, że czujesz na 100%
Nieee.. Kształt wody. ;-)
Z hardkorowych pierwszych randek ,to był Love Gaspara Noe ![]()
Nie sądzę żeby było. Pażyjom - uwidiom
Nie sądzę żeby było. Pażyjom - uwidiom
Tak od razu potrafisz stwierdzić? Pytam, bo ja mam tzw długi rozbieg i zwykle potrzebuję trochę czasu.
Pirx
byłeś na "Love" na pierwszej randce???
o zesz!!! ![]()
Zapoznaliśmy się na kawie, jako drugie spotkanie zaproponowałem kino, ona wybrała film ![]()
Swoją drogą, szybko rozgryzłem psychikę Elektry ![]()
No co??? Skoro tematyka itp filmu obydwojgu odpowiadała to co w tym złego? ;-)
Dawne dzieje.
Następną First Date umówię w klubie Go-Go.Lub innym, kameralnym i eleganckim ![]()
Ewentualnie jakiś musical czy komedia w teatrze :-).
Wy mnie chyba macie za jakiegoś misia-puchatko-pieszczocha...:P
Nie oglądałam filmu, ale mnie zaciekawiliście. Tylko kandydata do takiej randki muszę sobie najpierw poszukać ![]()
Nie oglądałam filmu, ale mnie zaciekawiliście. Tylko kandydata do takiej randki muszę sobie najpierw poszukać
Po obejrzeniu tego filmu usuniesz Santa z nicka.:D Mówię o Love oczywiście.
A kształt wody to taka bajka ,brutalniejsza.Coś jak Sin City
santapietruszka napisał/a:Nie oglądałam filmu, ale mnie zaciekawiliście. Tylko kandydata do takiej randki muszę sobie najpierw poszukać
Po obejrzeniu tego filmu usuniesz Santa z nicka.:D
To Santa to i tak tylko taki kamuflaż ![]()
Pirx napisał/a:santapietruszka napisał/a:Nie oglądałam filmu, ale mnie zaciekawiliście. Tylko kandydata do takiej randki muszę sobie najpierw poszukać
Po obejrzeniu tego filmu usuniesz Santa z nicka.:D
To Santa to i tak tylko taki kamuflaż
Przyjdzie co do czego a i tak pasa z pończochami nie założysz ani klapsa nie przyjmiesz z ochotą ![]()
Kozaczyna...:P
santapietruszka napisał/a:Pirx napisał/a:Po obejrzeniu tego filmu usuniesz Santa z nicka.:D
To Santa to i tak tylko taki kamuflaż
Przyjdzie co do czego a i tak pasa z pończochami nie założysz ani klapsa nie przyjmiesz z ochotą
Kozaczyna...:P
Eee, takie szczegóły to na priv możemy ustalać, a nie tak publicznie...
![]()
Pirx napisał/a:santapietruszka napisał/a:To Santa to i tak tylko taki kamuflaż
Przyjdzie co do czego a i tak pasa z pończochami nie założysz ani klapsa nie przyjmiesz z ochotą
Kozaczyna...:PEee, takie szczegóły to na priv możemy ustalać, a nie tak publicznie...
![]()
![]()
Na priv?...Eee.. przy butelce wina : nie inaczej ![]()
A tak bardzo poważnie - V miała dużo racji że toksyczny zwiazek, toksycznym ale zamykanie się itp jest bez sensu. To raz.
Dwa: Wiem ze moja sytuacje ekonomiczna jest jeszcze trudna i daleko mi bycia partnerem na życie.To mi przeszkadza,bywały miesiące że miałem wyliczone na paliwo itp.To zawsze tkwiło z tyłu głowy :-) I czasem będzie. Decyzje : Zatankować, kupić kwiaty czy kupić nową kurtkę...:-) Wiele się od tamtego czasu zmnieniło.Zgodnie z planem.
Trzy:Cała ta seria zdarzeń, trudność w przełknięciu i opanowaniu emocji związanych z 'odkryciami' w moim poprzednim związku dały mi w kość.Ale także wyleczyły z wielu 'naiwnych' wierzeń.
Najgorszy moment to było uświadomienie sobie że to wszystko był fake i to świadomie prowadzony. A takze chwilowo zaburzyło to tzw samooceną.Jako meżczyny,kochanka itp.
Punkty 2 i 3 nałożyły się na siebie. Żyję, i mam się lepiej niż przed tym zwiazkiem :-).
Nawet jeżeli z tej znajomości nic nie wyjdzie to jednak przestaję mieć smutną minę, odzyskuje energię, optymizm. Złapałem ten pozytywny dystans i luz.
Miewam jeszcze opory ,czasem łapię się na nieporadności - ale to mija w miarę kolejnych kroków, wyjścia do ludzi itd.:-)
Cokolwiek będzie, na pewno nie zaszkodziło ani nie zaskodzi. :-)
Wina to ja akurat nie lubię, wódką próbuj
![]()
Napisałam akurat, jak edytowałeś, to i ja dopiszę - i tak trzymaj ![]()
Wina to ja akurat nie lubię, wódką próbuj
![]()
![]()
To wskazówka czy propozycja ? ;-)
U mnie jak nie padnie NIE ,to nie licz na litość ...:D
santapietruszka napisał/a:Wina to ja akurat nie lubię, wódką próbuj
![]()
![]()
To wskazówka czy propozycja ? ;-)
U mnie jak nie padnie NIE ,to nie licz na litość ...:D
Ale które NIE? Moje czy Twoje? ![]()
Pirx napisał/a:santapietruszka napisał/a:Wina to ja akurat nie lubię, wódką próbuj
![]()
![]()
To wskazówka czy propozycja ? ;-)
U mnie jak nie padnie NIE ,to nie licz na litość ...:DAle które NIE? Moje czy Twoje?
To mówisz że zapraszasz na wódkę? ![]()
santapietruszka napisał/a:Pirx napisał/a:To wskazówka czy propozycja ? ;-)
U mnie jak nie padnie NIE ,to nie licz na litość ...:DAle które NIE? Moje czy Twoje?
To mówisz że zapraszasz na wódkę?
Haha, no, dawaj
Akurat mam
Dygasz? ![]()
Kozaczyna... ![]()
Adres,data i jedziemy ;-)
Reklamacji nie będzie ;-)
Przecież na forum adresu nie będę podawać, bo mi się wszyscy do tej jednej biednej wódki przykleją... ![]()
A i jeszcze - niedajponbócek - wszyscy będą chcieli klapsa... ![]()
I wymiekla :-)
Lou71.71 napisał/a:Pirx napisał/a:Tak naprawdę to ubajkowione "Splash " (Darryl Hannah i Tom Hanks)
Lepsze moim zdaniem są Happy End oraz Niemiłość :-)Na tym filmie była first date :-)
Ucinając spekulacje: nic poza koleżeństwem z tego nie będzie ;-)
Ważne że wyszedłem ze skorupy ;-)Widziałam Niemiłość. Polecam wszystkim. Patrzyłam wbita w fotel, a gdy wyszłam z kina miałam dreszcze, bynajmniej nie z zimna.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam i czy film Niemiłość jest dobry na First Date ...
Nie wiedziałam, że byłeś w skorupieA może coś będzie ... no chyba, że czujesz na 100%
Nieee.. Kształt wody. ;-)
Z hardkorowych pierwszych randek ,to był Love Gaspara NoeNie sądzę żeby było. Pażyjom - uwidiom
No no, jak na pierwszą randkę nieźle wybrałeś. Nie wiem, czy nie czułabym się zażenowana. A wam jak minęła randka z tym filmem?
Moje najgorsze pierwsze randki to były:
"Ostatni Mohikanin" (x lat temu)- zasnęłam ![]()
I któryś film z Bondem-przeżyłam, ale czekałam tylko końca ![]()
Pirx napisał/a:Lou71.71 napisał/a:Widziałam Niemiłość. Polecam wszystkim. Patrzyłam wbita w fotel, a gdy wyszłam z kina miałam dreszcze, bynajmniej nie z zimna.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałam i czy film Niemiłość jest dobry na First Date ...
Nie wiedziałam, że byłeś w skorupieA może coś będzie ... no chyba, że czujesz na 100%
Nieee.. Kształt wody. ;-)
Z hardkorowych pierwszych randek ,to był Love Gaspara NoeNie sądzę żeby było. Pażyjom - uwidiom
No no, jak na pierwszą randkę nieźle wybrałeś. Nie wiem, czy nie czułabym się zażenowana. A wam jak minęła randka z tym filmem?
w sumie też jestem ciekawa ![]()
A według mnie na pierwsze randki kino to zły pomysł, bo nie można wtedy porozmawiać i się poznać. Za to później kino jak najbardziej, to znaczy w późniejszym okresie znajomości.
A według mnie na pierwsze randki kino to zły pomysł, bo nie można wtedy porozmawiać i się poznać. Za to później kino jak najbardziej, to znaczy w późniejszym okresie znajomości.
Kiedyś (dawno bardzo) byłam na randce na... mszy... po łacinie hihi
To była moja najdziwniejsza randka ![]()
Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 … 13 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024