15.02 dzień Singla - coś pozytywnego - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Strony Poprzednia 1 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 807 ]

651

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak widzisz wszystkie historie całkiem inne. One też myślały, ze już nikogo nie znajdą

Ross, też znam sporo takich historii. I cieszę się bardzo, że jednak się zdarzają. Choć nie mnie...
Dlaczego jednym się przytrafia, a innym nie? Nie mam pojęcia. Nawet względem siebie mam w tej kwestii marną teorię. Takie życie chyba.

Myślę właśnie, że tu chodzi o gotowość na przyjęcie. To moja teoria.

Zobacz podobne tematy :

652

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak widzisz wszystkie historie całkiem inne. One też myślały, ze już nikogo nie znajdą

Ross, też znam sporo takich historii. I cieszę się bardzo, że jednak się zdarzają. Choć nie mnie...
Dlaczego jednym się przytrafia, a innym nie? Nie mam pojęcia. Nawet względem siebie mam w tej kwestii marną teorię. Takie życie chyba.

Myślę właśnie, że tu chodzi o gotowość na przyjęcie. To moja teoria.

Najważniejsze, żebyś Ty siė czuła z tą swoją teorią dobrze. I żeby ciebie przekonywała.

653

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Ross, też znam sporo takich historii. I cieszę się bardzo, że jednak się zdarzają. Choć nie mnie...
Dlaczego jednym się przytrafia, a innym nie? Nie mam pojęcia. Nawet względem siebie mam w tej kwestii marną teorię. Takie życie chyba.

Myślę właśnie, że tu chodzi o gotowość na przyjęcie. To moja teoria.

Najważniejsze, żebyś Ty siė czuła z tą swoją teorią dobrze. I żeby ciebie przekonywała.

A Twoja teoria? Dlaczego ma sięnie udać?

654

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

Myślę właśnie, że tu chodzi o gotowość na przyjęcie. To moja teoria.

Najważniejsze, żebyś Ty siė czuła z tą swoją teorią dobrze. I żeby ciebie przekonywała.

A Twoja teoria? Dlaczego ma sięnie udać?

Ross, mogę tylko powiedzieć, że nie wzbudzam zainteresowania mężczyzn. A młodsza się nie robię. Tyle.

655

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Najważniejsze, żebyś Ty siė czuła z tą swoją teorią dobrze. I żeby ciebie przekonywała.

A Twoja teoria? Dlaczego ma sięnie udać?

Ross, mogę tylko powiedzieć, że nie wzbudzam zainteresowania mężczyzn. A młodsza się nie robię. Tyle.

Chodzi ci o jakiegoś konkretnego?
Młodsza nie będziesz,  ale to nie znaczy ze tracisz na wartości.
Tak nie myśl.

656

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Rossanka napisał/a:

Chodzi ci o jakiegoś konkretnego?

Nie. O wszystkich. Nie posiadam tego czegoś itd.

657

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
Rossanka napisał/a:

Chodzi ci o jakiegoś konkretnego?

Nie. O wszystkich. Nie posiadam tego czegoś itd.

Na wszystkich to nie ma kobiety, która by działała.
Jeden Ci wystarczy.
Myślałam,  że masz na myśli konkretny przypadek,  gdzie ktos tam  i się podoba, czy podobał w przeszłości.
O właśnie,  a jak Ci się w przeszłości jakiś podobał, to jak to bylo?

658

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
Rossanka napisał/a:

Chodzi ci o jakiegoś konkretnego?

Nie. O wszystkich. Nie posiadam tego czegoś itd.

Na wszystkich to nie ma kobiety, która by działała.
Jeden Ci wystarczy.
Myślałam,  że masz na myśli konkretny przypadek,  gdzie ktos tam  i się podoba, czy podobał w przeszłości.
O właśnie,  a jak Ci się w przeszłości jakiś podobał, to jak to bylo?

Tacy na mnie uwagi nie zwracali.

659

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Nie. O wszystkich. Nie posiadam tego czegoś itd.

Na wszystkich to nie ma kobiety, która by działała.
Jeden Ci wystarczy.
Myślałam,  że masz na myśli konkretny przypadek,  gdzie ktos tam  i się podoba, czy podobał w przeszłości.
O właśnie,  a jak Ci się w przeszłości jakiś podobał, to jak to bylo?

Tacy na mnie uwagi nie zwracali.

A ilu ich było? I jak nie zwracali uwagi, wcale czy tylko byłaś koleźanką?

660

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

Na wszystkich to nie ma kobiety, która by działała.
Jeden Ci wystarczy.
Myślałam,  że masz na myśli konkretny przypadek,  gdzie ktos tam  i się podoba, czy podobał w przeszłości.
O właśnie,  a jak Ci się w przeszłości jakiś podobał, to jak to bylo?

Tacy na mnie uwagi nie zwracali.

A ilu ich było? I jak nie zwracali uwagi, wcale czy tylko byłaś koleźanką?

Ross, różnie bywało. Ciężko tak 40 lat streścić. Tych kilka moich związków wynikało z drastycznego obniżania poprzeczki - inaczej pewnie niczego bym nie przeżyła i byście czytały teraz mój temat o rekordowym dziewictwie hihi wink

661

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Tacy na mnie uwagi nie zwracali.

A ilu ich było? I jak nie zwracali uwagi, wcale czy tylko byłaś koleźanką?

Ross, różnie bywało. Ciężko tak 40 lat streścić. Tych kilka moich związków wynikało z drastycznego obniżania poprzeczki - inaczej pewnie niczego bym nie przeżyła i byście czytały teraz mój temat o rekordowym dziewictwie hihi wink

Wtedy też tak o sobie myślałaś,  że nikogo nie znajdziesz?

662

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

A ilu ich było? I jak nie zwracali uwagi, wcale czy tylko byłaś koleźanką?

Ross, różnie bywało. Ciężko tak 40 lat streścić. Tych kilka moich związków wynikało z drastycznego obniżania poprzeczki - inaczej pewnie niczego bym nie przeżyła i byście czytały teraz mój temat o rekordowym dziewictwie hihi wink

Wtedy też tak o sobie myślałaś,  że nikogo nie znajdziesz?

Tak. To zawsze był mój problem. I dlatego uznałam, że 40 lat prób wystarczy smile

663

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Ross, różnie bywało. Ciężko tak 40 lat streścić. Tych kilka moich związków wynikało z drastycznego obniżania poprzeczki - inaczej pewnie niczego bym nie przeżyła i byście czytały teraz mój temat o rekordowym dziewictwie hihi wink

Wtedy też tak o sobie myślałaś,  że nikogo nie znajdziesz?

Tak. To zawsze był mój problem. I dlatego uznałam, że 40 lat prób wystarczy smile

To niedobrze. Wiem, bo robiłam to samo.
Dlatego zapytałam,  bo tak myślałam. 
Nie myśl tak dalej.  Ja to w pewnym stopniu zwalczylam, bo wierzę,  że odpowiednie myślenie przyciąga to czego się chce.
Tylko nie pytaj znowu jak to działa,  bo nie wiem jak to działa ale działa.
Nie rób sobie tego. Będziesz miała potem 68 lat i pomyslisz, ale byłam głupia,  40 lat to jeszcze młodość była smile

664

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wtedy też tak o sobie myślałaś,  że nikogo nie znajdziesz?

Tak. To zawsze był mój problem. I dlatego uznałam, że 40 lat prób wystarczy smile

To niedobrze. Wiem, bo robiłam to samo.
Dlatego zapytałam,  bo tak myślałam. 
Nie myśl tak dalej.  Ja to w pewnym stopniu zwalczylam, bo wierzę,  że odpowiednie myślenie przyciąga to czego się chce.
Tylko nie pytaj znowu jak to działa,  bo nie wiem jak to działa ale działa.
Nie rób sobie tego. Będziesz miała potem 68 lat i pomyslisz, ale byłam głupia,  40 lat to jeszcze młodość była smile

Ross, z całego serca życzę Ci powodzenia, ale ja mam dość. Najlepsze lata życia na to zmarnowałam, kupa błędów i złych doświadczeń... Mam zwyczajnie dość.

665

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Tak. To zawsze był mój problem. I dlatego uznałam, że 40 lat prób wystarczy smile

To niedobrze. Wiem, bo robiłam to samo.
Dlatego zapytałam,  bo tak myślałam. 
Nie myśl tak dalej.  Ja to w pewnym stopniu zwalczylam, bo wierzę,  że odpowiednie myślenie przyciąga to czego się chce.
Tylko nie pytaj znowu jak to działa,  bo nie wiem jak to działa ale działa.
Nie rób sobie tego. Będziesz miała potem 68 lat i pomyslisz, ale byłam głupia,  40 lat to jeszcze młodość była smile

Ross, z całego serca życzę Ci powodzenia, ale ja mam dość. Najlepsze lata życia na to zmarnowałam, kupa błędów i złych doświadczeń... Mam zwyczajnie dość.

To też rozumiem, nawet pomożecie też tak czuję.  Skoro przez 20 lat się nie udało,  dlaczego teraz się ma udać.
Tylko, że myślę,  że doświadczenie też duzo daje, już się nie popełnia tych samych błędów,
Oczywiście pula wolnych mężczyzn skurczyla się z rozmiaru arbuza do wisienki,  ale nie ma opcji, ktoś musiał jeszcze zo.stac

666

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

To niedobrze. Wiem, bo robiłam to samo.
Dlatego zapytałam,  bo tak myślałam. 
Nie myśl tak dalej.  Ja to w pewnym stopniu zwalczylam, bo wierzę,  że odpowiednie myślenie przyciąga to czego się chce.
Tylko nie pytaj znowu jak to działa,  bo nie wiem jak to działa ale działa.
Nie rób sobie tego. Będziesz miała potem 68 lat i pomyslisz, ale byłam głupia,  40 lat to jeszcze młodość była smile

Ross, z całego serca życzę Ci powodzenia, ale ja mam dość. Najlepsze lata życia na to zmarnowałam, kupa błędów i złych doświadczeń... Mam zwyczajnie dość.

To też rozumiem, nawet pomożecie też tak czuję.  Skoro przez 20 lat się nie udało,  dlaczego teraz się ma udać.
Tylko, że myślę,  że doświadczenie też duzo daje, już się nie popełnia tych samych błędów,
Oczywiście pula wolnych mężczyzn skurczyla się z rozmiaru arbuza do wisienki,  ale nie ma opcji, ktoś musiał jeszcze zo.stac

Na pewno. Ale im starsze jesteśmy, tym bardziej trzeba wyglądać. Taka prawda. Facet na poziomie będzie chciał kobiety atrakcyjnej. Oczywiście, nie pustej lali, ale to uroda przyciąga. Mnie się przychodzą zwierzać haha

667

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:

Tych kilka moich związków wynikało z drastycznego obniżania poprzeczki

O cholera, u mnie też tak bywało. A jak już byłam z kimś kto od początku był taki jak chciałam, to cały czas myślałam, że to niemożliwe, żeby się udało.

668

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Aga30 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Tych kilka moich związków wynikało z drastycznego obniżania poprzeczki

O cholera, u mnie też tak bywało. A jak już byłam z kimś kto od początku był taki jak chciałam, to cały czas myślałam, że to niemożliwe, żeby się udało.

Mnie się chyba tylko raz tak zdarzyło, że ktoś przyzwoity mnie chciał. Jeszcze na studiach. Nie weszłam w ten związek. Właśnie dlatego, że myślałam, że "to niemożliwe, żeby się udało"...

669

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Ross, z całego serca życzę Ci powodzenia, ale ja mam dość. Najlepsze lata życia na to zmarnowałam, kupa błędów i złych doświadczeń... Mam zwyczajnie dość.

To też rozumiem, nawet pomożecie też tak czuję.  Skoro przez 20 lat się nie udało,  dlaczego teraz się ma udać.
Tylko, że myślę,  że doświadczenie też duzo daje, już się nie popełnia tych samych błędów,
Oczywiście pula wolnych mężczyzn skurczyla się z rozmiaru arbuza do wisienki,  ale nie ma opcji, ktoś musiał jeszcze zo.stac

Na pewno. Ale im starsze jesteśmy, tym bardziej trzeba wyglądać. Taka prawda. Facet na poziomie będzie chciał kobiety atrakcyjnej. Oczywiście, nie pustej lali, ale to uroda przyciąga. Mnie się przychodzą zwierzać haha

Facet też będzie coraz starszy. A nie każda młoda poleci na starszego.
A poza tym ,kwestia dobrania się.  Wtedy na wiek nikt tak bardzo nie patrzy.

670

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
Aga30 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Tych kilka moich związków wynikało z drastycznego obniżania poprzeczki

O cholera, u mnie też tak bywało. A jak już byłam z kimś kto od początku był taki jak chciałam, to cały czas myślałam, że to niemożliwe, żeby się udało.

Mnie się chyba tylko raz tak zdarzyło, że ktoś przyzwoity mnie chciał. Jeszcze na studiach. Nie weszłam w ten związek. Właśnie dlatego, że myślałam, że "to niemożliwe, żeby się udało"...

No to macie obydwie odpowiedź.  A raczej wszystkie trzy, bo ja tak samo miałam.

671

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
Aga30 napisał/a:

O cholera, u mnie też tak bywało. A jak już byłam z kimś kto od początku był taki jak chciałam, to cały czas myślałam, że to niemożliwe, żeby się udało.

Mnie się chyba tylko raz tak zdarzyło, że ktoś przyzwoity mnie chciał. Jeszcze na studiach. Nie weszłam w ten związek. Właśnie dlatego, że myślałam, że "to niemożliwe, żeby się udało"...

No to macie obydwie odpowiedź.  A raczej wszystkie trzy, bo ja tak samo miałam.

Co masz na myśli?

672

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

To też rozumiem, nawet pomożecie też tak czuję.  Skoro przez 20 lat się nie udało,  dlaczego teraz się ma udać.
Tylko, że myślę,  że doświadczenie też duzo daje, już się nie popełnia tych samych błędów,
Oczywiście pula wolnych mężczyzn skurczyla się z rozmiaru arbuza do wisienki,  ale nie ma opcji, ktoś musiał jeszcze zo.stac

Na pewno. Ale im starsze jesteśmy, tym bardziej trzeba wyglądać. Taka prawda. Facet na poziomie będzie chciał kobiety atrakcyjnej. Oczywiście, nie pustej lali, ale to uroda przyciąga. Mnie się przychodzą zwierzać haha

Facet też będzie coraz starszy. A nie każda młoda poleci na starszego.
A poza tym ,kwestia dobrania się.  Wtedy na wiek nikt tak bardzo nie patrzy.

Ross, na przyzwoitego poleci...

673

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Mnie się chyba tylko raz tak zdarzyło, że ktoś przyzwoity mnie chciał. Jeszcze na studiach. Nie weszłam w ten związek. Właśnie dlatego, że myślałam, że "to niemożliwe, żeby się udało"...

No to macie obydwie odpowiedź.  A raczej wszystkie trzy, bo ja tak samo miałam.

Co masz na myśli?

Że jak spotykałam w przeszłości kogoś fajnego  i nawet jakąś nic porozumienia była,  to zaraz myślałam,  że niemożliwe,  żeby mnie taki ktoś zechciał,  że na pewno się nie uda i się nie udawało. 
Teraz zrobię eksperyment i następny jaki mi się trafi -"wezmę jak swoje" a nie będę się zastanawiać czy wyjdzie. Może wyjdzie a może nie wyjdzie. Tylko jeszcze jedna rzecz mnie hamuje. Ale jak mówię,  muszę sobie to jakoś poukładać.

674

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Bynajmniej nie chce wam sie narzucac dziewczyny z pomyslami ale... poznalem pare taka kobitka  55 + gosc 69 lat. Gosc niesamowicie wygadany rozrywkowy wesoly. Ona po przejsciach ( kto ich nie ma ) . Ona nie oczekuje wiele od niego. Jest zadowolona ze swojego zycia. On jest dodatkowym zycia atutem. Nie zzyma sie na jego czasem nieprzyjemne zachowanie. Korzysta z jego zadowolenia z zycia jak dlugo sie da. Spedzaja czas ok 50 % z soba reszte w roznych częściach  swiata.  Sam jeszce musze dopytac jak to funkcjonuje bo moze to droga dla mnie. A moze dla was? Mysle tu o nie wiazaniu sie do smierci tylko dopoki radosc trwa.

675

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:

Na pewno. Ale im starsze jesteśmy, tym bardziej trzeba wyglądać. Taka prawda. Facet na poziomie będzie chciał kobiety atrakcyjnej. Oczywiście, nie pustej lali, ale to uroda przyciąga. Mnie się przychodzą zwierzać haha

Facet też będzie coraz starszy. A nie każda młoda poleci na starszego.
A poza tym ,kwestia dobrania się.  Wtedy na wiek nikt tak bardzo nie patrzy.

Ross, na przyzwoitego poleci...

MA prawo.

676

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piotr Introwertyk napisał/a:

Bynajmniej nie chce wam sie narzucac dziewczyny z pomyslami ale... poznalem pare taka kobitka  55 + gosc 69 lat. Gosc niesamowicie wygadany rozrywkowy wesoly. Ona po przejsciach ( kto ich nie ma ) . Ona nie oczekuje wiele od niego. Jest zadowolona ze swojego zycia. On jest dodatkowym zycia atutem. Nie zzyma sie na jego czasem nieprzyjemne zachowanie. Korzysta z jego zadowolenia z zycia jak dlugo sie da. Spedzaja czas ok 50 % z soba reszte w roznych częściach  swiata.  Sam jeszce musze dopytac jak to funkcjonuje bo moze to droga dla mnie. A moze dla was? Mysle tu o nie wiazaniu sie do smierci tylko dopoki radosc trwa.

Piotrze,  w moim odczuciu i w takiej sytuacji, jak moja, z moimi doświadczeniami, związki typu LAT - like wink

677

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piotr Introwertyk napisał/a:

Bynajmniej nie chce wam sie narzucac dziewczyny z pomyslami ale... poznalem pare taka kobitka  55 + gosc 69 lat. Gosc niesamowicie wygadany rozrywkowy wesoly. Ona po przejsciach ( kto ich nie ma ) . Ona nie oczekuje wiele od niego. Jest zadowolona ze swojego zycia. On jest dodatkowym zycia atutem. Nie zzyma sie na jego czasem nieprzyjemne zachowanie. Korzysta z jego zadowolenia z zycia jak dlugo sie da. Spedzaja czas ok 50 % z soba reszte w roznych częściach  swiata.  Sam jeszce musze dopytac jak to funkcjonuje bo moze to droga dla mnie. A moze dla was? Mysle tu o nie wiazaniu sie do smierci tylko dopoki radosc trwa.

Właśnie tak teraz zrobię.  Bo do tej pory miało być do śmierci i takie tam. A
PRzeciez ja nie wiem,czy kolejny związek będę mieć na rok, 20 lat czy 40 ci. Będę miała to na uwadze.

678

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Nie ma sensu tkwić przy sobie na siłę, ale gdyby mi się udało spędzić z kimś wiele lat aż do śmierci w szacunku i miłości to byłabym szczęśliwa. 
Absolutnie też nie przemawia do mnie podejście typu "dopóki radość trwa". Moim zdaniem sprawdzamy się właśnie w sytuacjach trudnych. Nie mówię o jakichś toksycznych związkach, ale bieda, choroba, nieszczęście -być wtedy przy kimś to jest sztuka  i wartość.
Domyślam się jednak że nie o to chodziło, tylko o satysfakcję ze związku.
A co do tempa i okoliczności powstawanie związku to rzeczywiście z Rossanką mamy podobnie. Nie lubię presji i poganiania, nie cierpię gierek. Chciałabym tak fajnie, naturalnie, spokojnie i przyjaźnie, bez tych wszystkich cyrków i strategii  obliczonych na efekt.

679 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-16 11:07:17)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Idealnie by było, gdyby ktoś wyraźnie dawał mi do zrozumienia, że jest mną zainteresowany, ale żeby to się działo małymi kroczkami. Nie chciałabym być na przykład od razu namiętnie całowana, ale na przykład wzięta za rękę na spacerze.
Byłam kiedyś na takiej randce w ciemno, gdzie mnie facet obejmował spotkaną pierwszy raz w życiu, i choć nie jestem panią Dulską, nie przejmuję się opinią obtoczenia, peszyło mnie mocno to paradowanie na oczach całego miasta, w którym mam pełno znajomych. To nie był ten moment, nie byłam gotowa.  Czułam się niezręcznie i niekomfortowo, było to po prostu krępujące.
Ten człowiek zerwał ze mną kontakt, gdy mu o tym powiedziałam, a szkoda, bo oboje chyba poczuliśmy do siebie sympatię  i nawet można powiedzieć, że coś zaiskrzyło.  Szkoda, mogłoby  coś z tego wyjść.
Mam żal do takich mężczyzn.

680 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2018-04-16 09:34:00)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Można mieć też w jednej osobie przyjaciela i miłość.  Ciekawe, jak to jest.

Szczerze nie wiem, czy wierzę w takie coś, aczkolwiek zapytałam Naprędce czy jestem Jego przyjaciółką to odpowiedział "że też" big_smile big_smile big_smile

To zależy od interpretacji definicji, jak dla mnie.

Aha, bo ja oczywiście nie wierzę w przyjaźń damsko-męską.


rossanka napisał/a:
rampampam napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jak widzisz wszystkie historie całkiem inne. One też myślały, ze już nikogo nie znajdą

Ross, też znam sporo takich historii. I cieszę się bardzo, że jednak się zdarzają. Choć nie mnie...
Dlaczego jednym się przytrafia, a innym nie? Nie mam pojęcia. Nawet względem siebie mam w tej kwestii marną teorię. Takie życie chyba.

Myślę właśnie, że tu chodzi o gotowość na przyjęcie. To moja teoria.


A moją teorią jest to, że człowiek musi pogodzić się ze stanem faktycznym, na siłę nie szukać.

Ale poniekąd z Twoją teorią też się zgadzam, tylko z modyfikacjami (czyt. moja teoria. smile )

681

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

no niestety ale ja bym nie chciała byc z kims z depresja czy schzofrenia - sorry, nie

i tez bym nie oczekiwala, ze ktos ma być ze mna z jakiegoś powodu np. choroby

każdy zawsze moze zmienić zdanie

682

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

A ja mam koleżankę, która twierdzi, że najlepszym jej przyjacielem jest jej obecnie już mąż. Są długo razem bardzo udanym związku.

683 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-16 09:39:18)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
_v_ napisał/a:

no niestety ale ja bym nie chciała byc z kims z depresja czy schzofrenia - sorry, nie

i tez bym nie oczekiwala, ze ktos ma być ze mna z jakiegoś powodu np. choroby

każdy zawsze moze zmienić zdanie

Fał, kto mówi że z powodu? Nie z powodu a POMIMO!
Są takie choroby, których nie przeskoczysz, oczywiście. Lepiej nie wiązać się np. z psychopatą. Ale nie zostawiłabym własnego faceta, bo np. pokręcił go reumatyzm.
Oczywiście że jest to wszystko bardzo względne, ja byłam żoną chorego człowieka, który ani z chorobą, ani z kompleksami sobie nie radził, dobrze wiem, czym to pachnie. Ale jeśli chory jest poukładanym, porządnym człowiekiem - to czemu nie?

684

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
Rossanka napisał/a:

Chodzi ci o jakiegoś konkretnego?

Nie. O wszystkich. Nie posiadam tego czegoś itd.

Ale przecież byłaś w kilku związkach, więc jednak "to coś" posiadasz, ciekawe czy "to coś" może zaniknąć?

685

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:
rampampam napisał/a:
Rossanka napisał/a:

Chodzi ci o jakiegoś konkretnego?

Nie. O wszystkich. Nie posiadam tego czegoś itd.

Ale przecież byłaś w kilku związkach, więc jednak "to coś" posiadasz, ciekawe czy "to coś" może zaniknąć?

No, piszę przecież, że byłam w związkach, bo bardzo mocno obniżałam poprzeczkę... U mnie chyba nigdy "tego" nie było...

686

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Tylko się tak wtrącę do tego psychpaty. Psychopata nie jest chory. On ma pełną świadomość tego co robi, wszystko rozumie bardzo dokładnie, lepiej niż ludzie niepozbawieni emocji i potrafi nad sobą lepiej panować i sterować swoim zachowaniem niż emocjonalny człowiek, kierujący się tak abstrakcyjną wartością jak sumienie.

Także taka definicja to raczej zaprzeczenie choroby, na którą nie mamy wielkiego wpływu.

687

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rampampam napisał/a:

Nie. O wszystkich. Nie posiadam tego czegoś itd.

Ale przecież byłaś w kilku związkach, więc jednak "to coś" posiadasz, ciekawe czy "to coś" może zaniknąć?

No, piszę przecież, że byłam w związkach, bo bardzo mocno obniżałam poprzeczkę... U mnie chyba nigdy "tego" nie było...

No dobra, ale to Ty obniżyłaś poprzeczkę.
Masz pewność, że Oni też to zrobili?

688

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Witajcie
A moglybyscie być z kimś z nerwica? Bo jak wiecie ja mam nerwice lękową.

Z kim jak bym nie mogła być?
Z przemocowcem  fizycznym i słownym
Ani z leniem, któremu się nic nie chce i czeka tylko aby go utrzymywać
Ania takim, co podciągnąć skrzydła i wyszydza
I oczywiście z takim, który jakby przyszło do jakiegoś kryzysu,  choroby to by się odwrócił na piecie.
Krejzolko-fajnie z tym przyjacielem-partnerem, też chodzi mi o coś takiego.
smile
U mnie bez zmian nic się nie dzieje, wiesz o co mi chodzi wink.

689

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:
rampampam napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Ale przecież byłaś w kilku związkach, więc jednak "to coś" posiadasz, ciekawe czy "to coś" może zaniknąć?

No, piszę przecież, że byłam w związkach, bo bardzo mocno obniżałam poprzeczkę... U mnie chyba nigdy "tego" nie było...

No dobra, ale to Ty obniżyłaś poprzeczkę.
Masz pewność, że Oni też to zrobili?

A jaka to różnica? Mnie te związki nie satysfakcjonowały. To nie byli mężczyźni moich marzeń, ale tamci mnie nie chcieli, więc...

690 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2018-04-16 10:18:12)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Witajcie
A moglybyscie być z kimś z nerwica? Bo jak wiecie ja mam nerwice lękową.

Z kim jak bym nie mogła być?
Z przemocowcem  fizycznym i słownym
Ani z leniem, któremu się nic nie chce i czeka tylko aby go utrzymywać
Ania takim, co podciągnąć skrzydła i wyszydza
I oczywiście z takim, który jakby przyszło do jakiegoś kryzysu,  choroby to by się odwrócił na piecie.
Krejzolko-fajnie z tym przyjacielem-partnerem, też chodzi mi o coś takiego.
smile
U mnie bez zmian nic się nie dzieje, wiesz o co mi chodzi wink.

Też mi się wydaję, że taki właśnie jest mój związek, aczkolwiek definicyjnie inaczej bym go nazwała. smile

Wiecie czego się nauczyłam, jakiś czas temu?
Nauczyłam się, że nie warto mówić/pisać w kim to mogę się zakochać a w kim nie.
Więc jak dla mnie to jest takie tylko gadanie/pisanie, ale nijak ma się w rzeczywistości.
Przynajmniej w mojej rzeczywistości. smile

Szkoda, wielka szkoda, ale nic jeszcze nie jest przesądzone. tongue

691 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2018-04-16 10:27:24)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rampampam napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rampampam napisał/a:

No, piszę przecież, że byłam w związkach, bo bardzo mocno obniżałam poprzeczkę... U mnie chyba nigdy "tego" nie było...

No dobra, ale to Ty obniżyłaś poprzeczkę.
Masz pewność, że Oni też to zrobili?

A jaka to różnica? Mnie te związki nie satysfakcjonowały. To nie byli mężczyźni moich marzeń, ale tamci mnie nie chcieli, więc...

No dla mnie kolosalna.
To, że Ktoś Tobie nie spasował, nie znaczy, że Ty Komuś nie spasowałaś.
Wiem, zaraz napiszesz, że nie chodzi Ci o takie spasowanie i takie tam.
Chcę Ci tylko pokazać, że dla Kogoś miałaś "to coś" i tylko tyle.
I też zdaję sobie sprawę, że chciałabyś aby było obopólne "to coś". smile

A tak z ciekawości, co znaczy dla Was "obniżyłam poprzeczkę', możecie podać przykłady?
Bo szczerze, nigdy takiego czegoś nie stosowałam i ciekawi mnie co przez to pojęcie rozumiecie?

692

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:

Też mi się wydaję, że taki właśnie jest mój związek, aczkolwiek definicyjnie inaczej bym go nazwała. smile

Wiecie czego się nauczyłam, jakiś czas temu?
Nauczyłam się, że nie warto mówić/pisać w kim to mogę się zakochać a w kim nie.
Więc jak dla mnie to jest takie tylko gadanie/pisanie, ale nijak ma się w rzeczywistości.
Przynajmniej w mojej rzeczywistości. smile

Szkoda, wielka szkoda, ale nic jeszcze nie jest przesądzone. tongue

Nic nie szkoda, nie ma się czym przejmować,  ja też podchodzę do tego bez oczekiwan, oraz planowania,
Co będzie to będzie.  I z kim będzie to będzie.
I podpisuje się pod tym, że nie warto mówić w kim się mogę zakochać a w kim nie, bo to tak nie działa,  życie zaskakuje w tym aspekcie. Oczywiście pomijam oczywiste rzeczy, że jak facet ma żonę,  albo jest fanatykiem feligijnym, albo np znęca się nad zwierzętami - to dla mnie odpada nawet jako potencjalny znajomy, nie mówiąc już o czymś więcej.
Ale nie mam jakiegoś wzoru, że musi mieć tak i tak. Owszem, pewne cechy są pożądane i takich szukam,  ale zakładam też wady.

693

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Też mi się wydaję, że taki właśnie jest mój związek, aczkolwiek definicyjnie inaczej bym go nazwała. smile

Wiecie czego się nauczyłam, jakiś czas temu?
Nauczyłam się, że nie warto mówić/pisać w kim to mogę się zakochać a w kim nie.
Więc jak dla mnie to jest takie tylko gadanie/pisanie, ale nijak ma się w rzeczywistości.
Przynajmniej w mojej rzeczywistości. smile

Szkoda, wielka szkoda, ale nic jeszcze nie jest przesądzone. tongue

Nic nie szkoda, nie ma się czym przejmować,  ja też podchodzę do tego bez oczekiwan, oraz planowania,
Co będzie to będzie.  I z kim będzie to będzie.
I podpisuje się pod tym, że nie warto mówić w kim się mogę zakochać a w kim nie, bo to tak nie działa,  życie zaskakuje w tym aspekcie. Oczywiście pomijam oczywiste rzeczy, że jak facet ma żonę,  albo jest fanatykiem feligijnym, albo np znęca się nad zwierzętami - to dla mnie odpada nawet jako potencjalny znajomy, nie mówiąc już o czymś więcej.
Ale nie mam jakiegoś wzoru, że musi mieć tak i tak. Owszem, pewne cechy są pożądane i takich szukam,  ale zakładam też wady.


Bardzo dobrze podchodzisz. Jestem dumna big_smile big_smile big_smile

Dlatego nie widzę sensu już w pytaniach odnośnie "czy zakochałbyś się..." bo to:
1. Może dawać zgubną nadzieję.
2. Może ekstra zdołować.

694 Ostatnio edytowany przez cb (2018-04-16 10:36:17)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Jak chodzi o nerwicę, to nie wiem, czy mogłabym, dlatego, że nie wiem, czym to się na co dzień objawia. Tutaj Ross sprawiasz wrażenie ciepłej, sympatycznej i spokojnej osoby.

Obniżanie poprzeczki: dobrze się nam rozmawiało, więc pominęłam fakt, że nie ma pracy, prawka, nie wspiera, jest leniwy w sumie ;P, nie chce skończyć studiów (jakichkolwiek, może być licencjat cokolwiek) pomimo uzdolnień oraz że jesteśmy niedopasowani w łóżku
Inny: w łóżku byliśmy dopasowani (ale też bez szału, tutaj poszłam na kompromis) i pracował, chciał założyć rodzinę, więc pominęłam to wszystko, co wskazuje na socjopatę ;P (lista jest długa i niechlubna, nie będę zaśmiecać wątku wink)

Po tych relacjach stałam się społecznie nieakceptowaną singielką z nadmiernymi wymaganiami ;P Bo chcę się dogadywać, również w łóżku i chcę, aby miał podobny stosunek do pracy, jak ja oraz do w miarę podobny do czasu wolnego (tu chyba jestem bardziej elastyczna).

695 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-16 11:00:41)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Wiecie, doszłam do wniosku, że skoro odrzucam z jakichś powodów pewnych mężczyzn, to - mam powód. A skoro mam powód, to nie będę narzekać, że jestem sama. Dokonałam przecież wyboru.
Coraz mniej mnie zajmuje kwestia tzw. poszukiwań, choć czasem się skuszę na jakiś rendez-vous.
Wczoraj spędziłam wspaniały dzień z moim rodzeństwem i ani przez minutę nie pomyślałam, że wycieczka ("Szumy" na  rzece Tanwi) bez "połówki" to coś gorszego.
Obniżenie poprzeczki jest chyba dla każdego czym innym. Ja już nigdy nie chcę wejść w relację, której nie "czuję" i w której coś mi ewidentnie przeszkadza. Nie przeraża mnie samotność. Lubię ludzi i zawsze jakichś gdzieś znajdę, a bez faceta się nie umiera.
Rossanko, nerwica to chyba nie jest drastyczne schorzenie. Mogłabym być z taką osobą, mogłabym być też z inwalidą. Jeden warunek: to musi być dobry, mądry, uczciwy i porządny człowiek. Nie może robić ze swojej choroby karty przetargowej i narzędzia manipulacji.
Ja też mam poważną, neurologiczną chorobę, wiem, że rzutuje na emocjonalność i sposób funkcjonowania, ale sądzę, że dziś znam siebie na tyle, by nad sobą panować i współpracować ze swoimi słabościami. Przykład? Proszę bardzo: przychodzę do domu i zamiast się wyżywać na otoczeniu za swoje zmęczenie i spadek nastroju, mogę oznajmić bliskim, że jestem teraz "nieprzysiadalna" i muszę się na godzinkę położyć. Mądry towarzysz na pewno to zaakceptuje, a głupiego nie chcę.
Dawniej nie miałam tej świadomości. Wdrukowany miałam schemat, że żona ma harować i prowadzić dom na wysoki połysk i co niedzielę piec ciasto dla rodzinki. Denerwowalam się i stresowałam, że nie dorównuję "standardom", że ktoś mi zrobił bałagan, a ja się napracowłam, że coś muszę, a wcale nie mam ochoty.
Dziś wiem, że można zadbać o siebie nie raniąc innych.

696

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Cb - boję się,  że ze względu na nerwice każdy mnie opuści.  Ale jak Tak logicznie mylpsle, to to jest bardziej w mojej głowie,  bo to uderza we mnie a nie w kogoś.  Ale też nie chcialabym, aby ktoś się o mnie martwił z tego powodu ani cierpiał.

Co do obniżania poprzeczki,  rozmawiacie z niegdysiejszą mistrzynią:
- facet wogole nie podobał mi się z wyglądu,  był wręcz dla mnie odpycha jacy  (a np już koleżance się podobal)
- rozmowa była poprawna ale tylko tyle, tak jakbym z Sąsiadka rozmawiała
- nie miałam ochoty nawet się za często spotykać jako koledzy,  wiecie co mam na myśli, 
- kompletnie nie czułam,  że chce z tą  osobą spędzać czas, a co dopiero życie.
Dla mnie jedynym kryterium wtedy było że
- ktoś w ogóle chciał się że mną umówić
-jest wolny
- jest grzeczny i nie przeklina
-...

Nawet nie ma punktu 4 go. Ja naprawdę nie miałam żadnych wymagań.

697

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Cb - boję się,  że ze względu na nerwice każdy mnie opuści.  Ale jak Tak logicznie mylpsle, to to jest bardziej w mojej głowie,  bo to uderza we mnie a nie w kogoś.  Ale też nie chcialabym, aby ktoś się o mnie martwił z tego powodu ani cierpiał.

Co do obniżania poprzeczki,  rozmawiacie z niegdysiejszą mistrzynią:
- facet wogole nie podobał mi się z wyglądu,  był wręcz dla mnie odpycha jacy  (a np już koleżance się podobal)
- rozmowa była poprawna ale tylko tyle, tak jakbym z Sąsiadka rozmawiała
- nie miałam ochoty nawet się za często spotykać jako koledzy,  wiecie co mam na myśli, 
- kompletnie nie czułam,  że chce z tą  osobą spędzać czas, a co dopiero życie.
Dla mnie jedynym kryterium wtedy było że
- ktoś w ogóle chciał się że mną umówić
-jest wolny
- jest grzeczny i nie przeklina
-...

Nawet nie ma punktu 4 go. Ja naprawdę nie miałam żadnych wymagań.

Czyli żadnych tych punktów nie miałam w związkach. big_smile
Na spotkaniach, jak takie punkty były, to oczywiście przekreślało definitywnie chęć bycia w związku.

698 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-16 12:05:02)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Obniżyłam poprzeczkę z moim mężem. W jaki sposób?

- Szybko poczułam, że to nie to, a jednak brnęłam w to dalej niepewna swoich uczuć. Zgubił mnie brak doświadczenia i zaufania do siebie. Uwierzyłam w głupie gadki otoczenia, że grymaszę i wydziwiam. Wszystko było nie tak (no, prawie, bo przecież mam parę miłych wspomnień, ale nie one przeważają), a ja durna, myslałam, że to ze mną coś nie w porządku. Takie myślenie to z kolei efekt całego mojego wcześniejszego życia i doświadczeń zbieranych niemal od kołyski.


...I właściwie tyle. Ale to bardzo wiele, problem był szeroki i rzutował na całość.
W ogóle nic w moim życiu nie stało się bez powodu. Myślę, że to dotyczy wszystkich ludzi.

699

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Krejzi - i właśnie do 30 nie miałam żadnych poważnych zwiazkow. Po 30 było inaczej. No a później to już byłam sama i trafiłam na forum. Myślę,  że teraz już wiem, jak to ma wyglądać,  ta relacja, w znaczeniu, że wiem jak mam się czuć i że jak to jest na siłę,  to niż z tego nie będzie.

700

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piegowata'76 napisał/a:

...I właściwie tyle. Ale to bardzo wiele, problem był szeroki i rzutował na wiele sfer.
W ogóle nic w moim życiu nie stało się bez powodu. Myślę, że to dotyczy wszystkich ludzi.

Właśnie.
Wiele rzeczy dzieje się po coś.  Jestem już przebudzona, myślę,  że w końcu wiem, o co w tym wszystkim chodzi.

701

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Krejzi - i właśnie do 30 nie miałam żadnych poważnych zwiazkow. Po 30 było inaczej. No a później to już byłam sama i trafiłam na forum. Myślę,  że teraz już wiem, jak to ma wyglądać,  ta relacja, w znaczeniu, że wiem jak mam się czuć i że jak to jest na siłę,  to niż z tego nie będzie.

Dokładnie.
Trzeba o tym zawsze pamiętać!!!

Szczerze nigdy nie byłam w takim związku i bardzo się z tego cieszę. smile

702

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Krejzi - i właśnie do 30 nie miałam żadnych poważnych zwiazkow. Po 30 było inaczej. No a później to już byłam sama i trafiłam na forum. Myślę,  że teraz już wiem, jak to ma wyglądać,  ta relacja, w znaczeniu, że wiem jak mam się czuć i że jak to jest na siłę,  to niż z tego nie będzie.

Dokładnie.
Trzeba o tym zawsze pamiętać!!!

Szczerze nigdy nie byłam w takim związku i bardzo się z tego cieszę. smile

Wolałam być w takim niż w żadnym big_smile
Oj ale błędów narobiłam.

703

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Krejzi - i właśnie do 30 nie miałam żadnych poważnych zwiazkow. Po 30 było inaczej. No a później to już byłam sama i trafiłam na forum. Myślę,  że teraz już wiem, jak to ma wyglądać,  ta relacja, w znaczeniu, że wiem jak mam się czuć i że jak to jest na siłę,  to niż z tego nie będzie.

Dokładnie.
Trzeba o tym zawsze pamiętać!!!

Szczerze nigdy nie byłam w takim związku i bardzo się z tego cieszę. smile

Wolałam być w takim niż w żadnym big_smile
Oj ale błędów narobiłam.

Dobrze, że napisałaś w czasie przeszłym, bo źle by z Tobą było. big_smile big_smile big_smile

704 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-16 11:03:34)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

No, właśnie, Ross.
Gdy człowiek ma zaniżoną samoocenę, łapie cokolwiek, byle było. Oczywiście w róznym, indywidualnym stopniu.
Ja dziś stanowczo wolę być sama niż z kimkolwiek, byle w związku.

705

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Krejzi, to jest o dawna czas przeszły smile
Piegowata, mam to samo , sto razy wolę byc sama niż na siłę z kimś.

706 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2018-04-16 11:43:14)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Taka prywata teraz:
Znam Ross prywatnie, mamy ze sobą kontakt w realnym życiu i jedno Wam napiszę: prawdą jest co teraz o sobie Rossanka pisze.
Na przestrzeni tego czasu odkąd Ją poznałam i na forum, i realnym życiu Ross się bardzo zmieniła. Zmieniła swoje myślenie, nastawienie.
Wiadomo ma czasem spadek formy, ale moim zdaniem jest to normalne.
Każdy z nas ma zły dzień, spadek formy.

I serio jestem z Niej cholernie dumna!!! smile smile smile

Ja to dzisiaj mam "pompatyczny dzień" tongue tongue tongue
Wybaczcie. tongue tongue tongue

707 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-04-16 11:58:14)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Bardzo mi z Rossanką po drodze.
A spadek formy - któż go nie miewa? Dobrze to znam, ale z każdego upadku przecież się podniosę.

Dodam jeszcze na marginesie, że związek pozbawiony przyjaźni mam w nosie.

708 Ostatnio edytowany przez rampampam (2018-04-16 12:06:44)

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:

To, że Ktoś Tobie nie spasował, nie znaczy, że Ty Komuś nie spasowałaś.
Wiem, zaraz napiszesz, że nie chodzi Ci o takie spasowanie i takie tam.
Chcę Ci tylko pokazać, że dla Kogoś miałaś "to coś" i tylko tyle.
I też zdaję sobie sprawę, że chciałabyś aby było obopólne "to coś". smile

I co to ma wnieść? To niczego nie zmienia.

Krejzolka82 napisał/a:

A tak z ciekawości, co znaczy dla Was "obniżyłam poprzeczkę', możecie podać przykłady?
Bo szczerze, nigdy takiego czegoś nie stosowałam i ciekawi mnie co przez to pojęcie rozumiecie?

Już dziewczyny napisały o obniżaniu poprzeczki. To dość oczywiste.

709

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Tak Krejzolko- wiem,  że się zmieniłam,  swoje podejście i bardzo mi z tym dobrze. Zmieniłam sie też na innych plaszczyznach,  niestety skutek taki, że wyruszyli się niektóre przyjaźnie.
Piegowata-O tak, dla mnie też przyjaźń jest ważna i to z kobietami i z potencjalnym partnerem. Tu musi być i przyjazni i miłość,  aby wyszło.  Plus jeszcze kilka innych rzeczy.
Bardzo bym chciała tego doświadczyć. Myślę,  że już czas.

710

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Bardzo bym chciała tego doświadczyć. Myślę,  że już czas.

To świetnie, że masz takie poczucie. To jest dobre. Najważniejsze to być w zgodzie ze sobą.
Mnie ludzie często pocieszają: jeszcze wszystko przed tobą, jeszcze jesteś młoda... Ciekawe, czy za 10 lat to samo będę słyszeć? Bo oni to mówią, byle tylko mówić, a tak naprawdę to nie słuchają tego, co mówię ja..
Ale tak czy inaczej, godzę się z sytuacją i tyle.

711

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Krejzolka82 napisał/a:

To, że Ktoś Tobie nie spasował, nie znaczy, że Ty Komuś nie spasowałaś.
Wiem, zaraz napiszesz, że nie chodzi Ci o takie spasowanie i takie tam.
Chcę Ci tylko pokazać, że dla Kogoś miałaś "to coś" i tylko tyle.
I też zdaję sobie sprawę, że chciałabyś aby było obopólne "to coś". smile

Krejzi, tu nie chodzi o sytuację, gdy mówimy: facet mi nie odpowiada, bo jest brunetem, a ja wolę blondynów...
Czy ciebie cieszy zainteresowanie ludzi, z którymi kompletnie nie masz nic wspólnego, wszystko was różni, mało tego - nie masz o tych ludziach dobrego zdania? No bez przesady... Może jakiś bezrobotny pasożyt dostrzeże we mnie "to coś", bo chciałby, żeby go ktoś utrzymywał? (przykład z moich portalowych doświadczeń)... Litości... No, urody nie mam za wiele, ale godności w sam raz.

712

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ale w zasadzie to chyba nie na temat teraz zaczęliśmy pisać wink
W kwestii pozytywów bycia singlem znajduję chyba tylko to, że godzę się z tym faktem i specjalnie tego nie roztrząsam.
Czy to pozytyw?

713

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Ja tez nie wiem co robią ludzie znerwicowani tzn dokladnie co ty Ross masz na mysli? Natomiast z anorektycznym skutkiem nerwicy jest mi po drodze tongue

714

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
Piotr Introwertyk napisał/a:

Ja tez nie wiem co robią ludzie znerwicowani tzn dokladnie co ty Ross masz na mysli? Natomiast z anorektycznym skutkiem nerwicy jest mi po drodze tongue

Nie mam anoreksji.
Znerwicowani to jak sądzę robia różne rzeczy.
Ja w nerwicy miałam cale spektrum zaburzeń,  czułam się fatalnie a najgorsze były i zdarzają się jeszcze lęki.
Nie polecam.
Musialabym spotkać kogoś wyrozumiałego  i silnego aby się nie przestraszył.  Alba zmartwił.
Mozliwe też,  że wyolbrzymiam, ale to się łączy z nerwica, wszystkie emocje przeżywa się o wiele silniej, co bardzo osłabia.

715

Odp: 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego
rossanka napisał/a:

Musialabym spotkać kogoś wyrozumiałego  i silnego aby się nie przestraszył.  Alba zmartwił.
Mozliwe też,  że wyolbrzymiam, ale to się łączy z nerwica, wszystkie emocje przeżywa się o wiele silniej, co bardzo osłabia.

Ross, a masz fachowe doradztwo? Chodzisz do specjalisty?

Posty [ 651 do 715 z 807 ]

Strony Poprzednia 1 9 10 11 12 13 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » 15.02 dzień Singla - coś pozytywnego

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024