Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 103 ]

39

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
beckett napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Becket, ale to jest ksiazkowy wrecz przyklad psychopaty. Wiaze sie z dziewczyna o wiele mlodsza i niedoswiadczona, obiecuje jej gruszki na wierzbie juz od pierwszego kontaktu, bombarduje "miloscia", po to by bardzo szybko zaczac nia manipulowac, wpedzac w poczucie winy, umniejszac jej poczucie wlasnej wartosci i sterowac nia jak kukielka. Typowe dla takich ludzi jest klamanie niemalze dla samego klamania i zawsze jakas podejrzana przeszlosc: duzo zerwanych przyjazni, byle, ktore na oczy go nie chca widziec, konflikty z rodzina, a czasem nawet jakies kolizje z prawem.

Jeszcze raz - stawianie BARDZO POWAŻNYCH diagnoz przez internet w stosunku do osób trzecich na podstawie lakonicznego opisu uważam za nieodpowiedzialne.
Nie zrobi tego terapeuta po sesji, bez poważnych testów i przyglądaniu się jednostce przez długi czas.

Opisane zachowania mogą być również typowe dla wielu innych zaburzeń osobowości, niekoniecznie skrajnych. Zaburzenia to kontinuum, od rysów i cech, po psychopatie.

Fajnie się sprzecza smile ale wniosek dla autorki jest jeden konkretny - zastanowić się nad sobą, nie nad nim.

Wniosek jest taki, że w swoich wypowiedziach, wbrew swojemu własnemu apelowi by skupiać się na Autorce, skupiasz się w większości na nim i na tym by czasem nie nazwać rzeczy po imieniu...
... bo takie nazwanie go w wątku na forum miałoby mieć dla niego właściwie jakie skutki? o.O
Żadne dla niego.
Dla niej przez zaciemnianie obrazu i rozmydlanie go być może ogromne... Tak trzymaj Beckett. Byleby tylko włos dało się rozdzielić nie na cztery a na sześć... To dopiero pomoc dla Kwiatuszka. To się jej na pewno przyda.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

siła złego na jednego big_smile

Wydaje mi się że moja rada dla autorki jest konstruktywna.
Skoro czuje się głęboko nieszczęśliwa i facet przejawia tak toksyczne zachowania, a Ona jednocześnie go kocha i nie potrafi zostawić, to należy przyjrzeć się sobie.
Bez takiego wglądu łatwo można wejść w kolejny, podobny związek, powtórzyć schemat.

41

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

To czy on jest psychopatą czy nie ma tutaj drugorzędne znaczenie. Ważne jest ze nawet jeśli psychopatą nie jest to i tak coś z nim nie tak co wpływa bardzo destrukcyjnie na Kwiatuszka. Może on być psychopatą,  krasnoludkiem a nawet reniferem św. Mikołaja..nie wolno tak po prostu żyć!  Bo jest to droga tylko w dół niestety...

Kwiatuszku walcz o siebie, nie jesteś ani pierwszą ani ostatnią która odchodzi od faceta. Dla wielu kobiet był to trudny ktoś ale z tego co obserwuję żadna z nich po czasie tego odejścia nie żałuje.
Ciesz się że związek wasz był na tyle luźny że nie musiałaś zmieniać zamków w drzwiach, pakować i wywołać jego rzeczy i załatwiać inne formalne sprawy. To tak ku pocieszeniu że nie masz aż tak źle.
I zobaczysz..  Znajdziesz w sobie siłę. I jaką satysfakcję kiedy odkryjesz że potrafisz być odporna na jego "marchewkę". Taka odporność już troszkę buduje -przynajmniej mnie smile

42

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
beckett napisał/a:

siła złego na jednego big_smile

Wydaje mi się że moja rada dla autorki jest konstruktywna.
Skoro czuje się głęboko nieszczęśliwa i facet przejawia tak toksyczne zachowania, a Ona jednocześnie go kocha i nie potrafi zostawić, to należy przyjrzeć się sobie.
Bez takiego wglądu łatwo można wejść w kolejny, podobny związek, powtórzyć schemat.

Przepraszam że się wtrącę, ale nie ma opcji przyjrzenia się sobie pozostając z takim człowiekiem. On zawsze zmanipuluje tak że będziemy patrzymy na siebie jego oczami.  Najpierw ciach, odcięcie od trucizny i im więcej mija czasu tym bardziej otwierają się oczy.

43

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Beckett, tak jak napisala Klio, rodzielanie tutaj wlosa na czworo czy dziesiecioro jest bezcelowa strata czasu. Jak zwal, tak zwal, ale facet jest na bank TOKSYCZNY i tu nie ma co sie zastanawiac, tylko wiac gdzie pieprz rosnie.

A Kwiatuszek moze wyciagnac wnioski na przyszlosc, ktore daja jej znak ostrzegawczy jezeli spotka podobnego typa. Bo o ile u kobiety starszej moze i bym sie doszukiwala jakis przyczyn wewnetrznych, ktore sklaniaja ja do wybierania nieodpowiednich partnerow, to u 22 latki raczej stawiam na niedoswiadczenie i pewnien poziom naiwnosci, typowy dla wieku.

44 Ostatnio edytowany przez beckett (2018-01-24 18:41:40)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Malina11 napisał/a:
beckett napisał/a:

siła złego na jednego big_smile

Wydaje mi się że moja rada dla autorki jest konstruktywna.
Skoro czuje się głęboko nieszczęśliwa i facet przejawia tak toksyczne zachowania, a Ona jednocześnie go kocha i nie potrafi zostawić, to należy przyjrzeć się sobie.
Bez takiego wglądu łatwo można wejść w kolejny, podobny związek, powtórzyć schemat.

Przepraszam że się wtrącę, ale nie ma opcji przyjrzenia się sobie pozostając z takim człowiekiem. On zawsze zmanipuluje tak że będziemy patrzymy na siebie jego oczami.  Najpierw ciach, odcięcie od trucizny i im więcej mija czasu tym bardziej otwierają się oczy.


oczywiście że tak! dlatego napisałem że powinna się rozstać.
na razie jest w "toksycznym tangu", jakby pod wpływem narkotyków.

to w tym momencie nasza najważniejsza rada dla niej, tak mi się wydaje.

45 Ostatnio edytowany przez beckett (2018-01-24 18:44:14)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Beyondblackie napisał/a:

A Kwiatuszek moze wyciagnac wnioski na przyszlosc, ktore daja jej znak ostrzegawczy jezeli spotka podobnego typa. Bo o ile u kobiety starszej moze i bym sie doszukiwala jakis przyczyn wewnetrznych, ktore sklaniaja ja do wybierania nieodpowiednich partnerow, to u 22 latki raczej stawiam na niedoswiadczenie i pewnien poziom naiwnosci, typowy dla wieku.


tak też może być oczywiście.
ale jednak z jakiś przyczyn w tym tkwi.
dziewczyna jest nieszczęśliwa, ten związek ją dosłownie zabija, ale nie może się wyrwać.
a powinna przecież uciec przy pierwszych sygnałach, czytelnych, jego przemocy psychicznej.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
beckett napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

A Kwiatuszek moze wyciagnac wnioski na przyszlosc, ktore daja jej znak ostrzegawczy jezeli spotka podobnego typa. Bo o ile u kobiety starszej moze i bym sie doszukiwala jakis przyczyn wewnetrznych, ktore sklaniaja ja do wybierania nieodpowiednich partnerow, to u 22 latki raczej stawiam na niedoswiadczenie i pewnien poziom naiwnosci, typowy dla wieku.


tak też może być oczywiście.
ale jednak z jakiś przyczyn w tym tkwi.
dziewczyna jest nieszczęśliwa, ten związek ją dosłownie zabija, ale nie może się wyrwać.
a powinna przecież uciec przy pierwszych sygnałach, czytelnych, jego przemocy psychicznej.

Przy pierwszych sygnałach? róznie sie tlumaczył a ja wierzyłam smile Pozniej oczywiście było "chce aby między nami było dobrze", "chce to naprawić", a skoro mi zalezało na nim to wierzyłam smile Było dobrze jakis czas, zapominalam o tych jego zachowaniach aż w koncu powtórka z rozrywki i tak w kółko. Coś we mnie pękało za każdym razem, pozniej czułam juz coraz większą niechęć do niego i mniejsze uczucie- wtedy znowu był miły i kochany. Pewnie wyczuwał, ze jest cos nie tak i zaczynal sie starac
Młoda jestem, nigdy w poważnym związku nie byłam.

47

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Teraz też nie jesteś Kwiatuszku wink

Ale będziesz i tego Ci życzę smile

48

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Jezeli od poczatku ktos jedna rzecz mowi, a druga robi, to jest to wskazowka by miec sie na bacznosci. Nie wazne ile zapewnia o swoim uczuciu do Ciebie, jezeli jednoczesnie robi rzeczy, ktore Cie rania, to jest to silny signal dysonasnu. Podobnie jezeli wyznaje Ci dozgonna milosc po miesiacu.Trzecim znakiem ostrzegawczym jest jezeli zawsze wyraza sie negatywnie o innych ludziach (wszystkie byle to wariatki, szef jest niedouczonym cymbalem, kazdy chce go wykiwac) i nic nigdy nie jest jego wina. To tak w skrocie. A juz gwozdziem do trumny jest, kiedy wmawia Ci rzeczy, ktorych nigdy nie zrobilas i nie powiedzialas, po to by wzbudzic w Tobie poczucie winy.

49

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

To krótką pamięć masz, jak zapominasz tak szybko i tak często... może warto się zbadać wink

Weź z tego nauczkę i przyjmij zasadę, że człowiek, którego bierzesz na partnera się nie zmieni. I wtedy zadaj sobie pytanie: czy chcę, żeby przez następne lata tak mnie ktoś traktował? To jest proste.

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

50

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Kwiatuszkuwianuszku, chciałabym przypomnieć (lub zwrócić uwagę), tym bardziej, że zdarza się to nie po raz pierwszy, że na forum obowiązuje zasada 'jeden związek = jeden wątek', co wynika z faktu, że posiadając większą ilość danych zgromadzonych w jednym miejscu, zdecydowanie łatwiej jest udzielić odpowiedzi, Ty z kolei masz możliwość uzyskania lepszej pomocy. Tutaj pojawiło się już sporo wypowiedzi, więc wątku nie będę zamykać, ale w przyszłości bardzo proszę o stosowanie się do zasad regulaminu.
Z pozdrowieniami, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."
Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Olinka napisał/a:

Kwiatuszkuwianuszku, chciałabym przypomnieć (lub zwrócić uwagę), tym bardziej, że zdarza się to nie po raz pierwszy, że na forum obowiązuje zasada 'jeden związek = jeden wątek', co wynika z faktu, że posiadając większą ilość danych zgromadzonych w jednym miejscu, zdecydowanie łatwiej jest udzielić odpowiedzi, Ty z kolei masz możliwość uzyskania lepszej pomocy. Tutaj pojawiło się już sporo wypowiedzi, więc wątku nie będę zamykać, ale w przyszłości bardzo proszę o stosowanie się do zasad regulaminu.
Z pozdrowieniami, Olinka

Przepraszam, nie znałam tej zasady

52 Ostatnio edytowany przez trufeleczka93 (2018-01-24 23:29:54)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Tak jak napisała osoba w jednej z pierwszych odpowiedzi... Ja też się wyczołguję. Ale po x latach.
U Ciebie to 9 miesięcy, ciśnie mi się na usta "raptem" i dobrze, że pokazuje to już teraz, a nie później!
Myśl o sobie, pamiętaj.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Beyondblackie napisał/a:

Jezeli od poczatku ktos jedna rzecz mowi, a druga robi, to jest to wskazowka by miec sie na bacznosci. Nie wazne ile zapewnia o swoim uczuciu do Ciebie, jezeli jednoczesnie robi rzeczy, ktore Cie rania, to jest to silny signal dysonasnu. Podobnie jezeli wyznaje Ci dozgonna milosc po miesiacu.Trzecim znakiem ostrzegawczym jest jezeli zawsze wyraza sie negatywnie o innych ludziach (wszystkie byle to wariatki, szef jest niedouczonym cymbalem, kazdy chce go wykiwac) i nic nigdy nie jest jego wina. To tak w skrocie. A juz gwozdziem do trumny jest, kiedy wmawia Ci rzeczy, ktorych nigdy nie zrobilas i nie powiedzialas, po to by wzbudzic w Tobie poczucie winy.


Aż musze odpisać na "Trzecim znakiem ostrzegawczym jest jezeli zawsze wyraza sie negatywnie o innych ludziach (wszystkie byle to wariatki, szef jest niedouczonym cymbalem, kazdy chce go wykiwac) i nic nigdy nie jest jego wina." - trafiłaś w dziesiątkę ! Jego była jest "zwykłą szmatą" i ogólnie większość kobiet wedlug niego. Praca ? bardzo często zmienia prace i rzeczywiście przez konflikty z pracodawcą albo pracownikami. Często obraża ludzi i zwraca sie do nich bez jakiegokolwiek szacunku. Na studiach nie zaliczył to wina profesora. A w Polsce żyjemy na tak niskim standardzie, ze powinniśmy sie tego wszyscy wstydzić big_smile

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Na wstępnie częściowo zgodzę się z beckett - nie powinniśmy wyciągać tak daleko idących wniosków jak nazywanie kogokolwiek psychopatą przez wpis roztrzęsionej dziewczyny na forum, w dodatku tak chaotycznie opisanym (bez problemu widać mocno emocjonalne podejście do niego, co akurat nie jest w najmniejszym stopniu dziwne, ale wręcz kipi subiektywizmem).
Z drugiej strony jednak powinniśmy się skupiać na odczuciach autorki (tak samo zresztą i Ty, drogi Kwiatuszku, powinnaś bazować w głównym stopniu na swojej intuicji i odczuciach, osoby z forum mogą Ci jedynie otworzyć oczy na pewne aspekty, albo naprowadzić na trochę inny tok myślenia, który pod wpływem emocji wydawał się bardzo niejasny), a te z kolei w 99% negatywne wręcz wylewają się z wpisów Kwiatuszka.
Tak jak ktoś wcześniej nadmienił, skup się głównie na sobie. Jest Ci z nim źle i jesteś w stanie wymienić 99 powodów przeciwko temu człowiekowi, a zaledwie kilka (w zasadzie wyłącznie to, że Cię rzekomo kocha, albo że Ty kochasz jego) by z nim zostać i dalej męczyć się w tej toksycznej dla Ciebie relacji? To nad czym się jeszcze w tej kwestii zastanawiasz? Ciesz się, że ten wampir nie wyssał z Ciebie jeszcze całej pozytywnej energii (umyślnie czy nieumyślnie, ten człowiek ewidentnie nie ma na Ciebie dobrego wpływu, nazywając rzeczy w bardzo łagodny sposób).
Nazywanie go psychopatą - czy nim jest, czy nie, czy ma jakieś tam inne zaburzenia, albo problemy z przeszłych związków - jest z drugiej strony dobre, na pewno pomaga autorce w rozcinaniu zaszytych oczu, co jest bolesne, ale czasem w takich przypadkach konieczne.
Inną ważną kwestią jest też podbudowanie Twojej samooceny - przez niego jest zdecydowanie zdruzgotana, o ile przed jego poznaniem już nie była w opłakanym stanie. Na pewno nie pakuj się w żadną kolejną relację "dla ukojenia ran". Nie, nie i jeszcze raz nie. To najkrótsza droga, by znowu trafić na podobnej klasy "psychola". Postaraj się ją odbudować, ale nie żałuj tego czasu - jest on dla Ciebie bardzo cennym doświadczeniem w życiu. Powinnaś się przede wszystkim cieszyć, że zajrzałaś na to forum w porę i odcięłaś od niego, póki nie zmarnowałaś połowy życia. Jesteś bardzo młodziutką osobą, czeka Cię jeszcze wiele pozytywnych chwil, wielu szarmanckich i czarujących facetów wprost czekających na to, by Cię poznać. Bądź ostrożna w zawieraniu relacji, najpierw poznaj dobrze drugą osobę i jej zamiary. Z drugiej strony jednak nie powinnaś przekładać doświadczeń z tej znajomości w zbyt dużym stopniu na te nowe, to może sprawić, że odetniesz się od szczęścia na dobre (wiem, że teraz kompletnie o nim nie myślisz, ale czas koi rany, w końcu znajdzie się ktoś warty uwagi, z kim będzie się dało normalnie rozmawiać i kto nie będzie zamierzał Cię manipulować, okłamywać), więc traktuj wszystkich z dystansem, ale nie odpychaj każdej napotkanej osoby ze strachu, że to wszystko się powtórzy. Wyciągaj wnioski, ale staraj się też zrozumieć zachowania drugiej osoby - nieraz się jeszcze z innym partnerem pokłócisz, grunt to zachować odpowiedni umiar i przede wszystkim rozmawiać, jeśli tylko jesteście w stanie. Z nim się nie dało, trudno. Ucinając kontakt nic nie straciłaś, ba, nawet zyskałaś dużo więcej, po czasie jak odbudujesz swoją siłę wyrobisz sobie ten tzw. "radar na psychopatów". Jeśli od początku z kimś się nie układa, tak jak wynika z Twojej historii, to raczej już się nie ułoży.
Uch, troszkę się rozpisałem, ale mam nadzieję, że czytając chociaż między wierszami dostrzeżesz przesłanie, które próbowałem w nie zakląć. I najważniejsze - uśmiechnij się, dopiero weszłaś w dorosłość, całe życie przed Tobą! smile

55

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Kobieto, byłam w takim związku, plus jeszcze były narkotyki nadużywane przez niego. Skończy się tak że będziesz milczała bo będziesz się bala jego reakcji. On cię niszczyć. Nawet jak będziesz wiedziała że masz rację obróci to tak że będziesz czuła się winna. Ja tak miałam i wiesz co, on teraz dumny i to on odszedł a ja rozwalona na kawałki i ślepo patrzę by wrócił... Straciłam szacunek do siebie, on to wykorzystal, żałuję tego bardzo.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Barka4 napisał/a:

Kobieto, byłam w takim związku, plus jeszcze były narkotyki nadużywane przez niego. Skończy się tak że będziesz milczała bo będziesz się bala jego reakcji. On cię niszczyć. Nawet jak będziesz wiedziała że masz rację obróci to tak że będziesz czuła się winna. Ja tak miałam i wiesz co, on teraz dumny i to on odszedł a ja rozwalona na kawałki i ślepo patrzę by wrócił... Straciłam szacunek do siebie, on to wykorzystal, żałuję tego bardzo.

Juz doszłam do takiego etapu. Zgadzałam sie na wszystko, mówilam ze ma racje. To z kolei był problem bo nie udzielam sie w rozmowie, jestem słaba, zgadzam sie na wszystko i nie mam swojego zdania, zadnych argumentów, jestem jak jego ex. Cały czas obracał wszystko tak aby to byla moja wina, wiem o czym piszesz bo to wszystko mam za sobą smile dzisiaj mija drugi dzien od zablokowania, 4 bodajze od ostatniej rozmowy i trzymam sie całkiem dobrze. Dzwonił wczoraj 2 razy bo widziałam w spisie połaczen kiedy czyściłam liste zeby usunąc całkiem jego numer. Obawiam sie, ze pojawi sie u mnie na dniach ;/

57

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Barka4 napisał/a:

Kobieto, byłam w takim związku, plus jeszcze były narkotyki nadużywane przez niego. Skończy się tak że będziesz milczała bo będziesz się bala jego reakcji. On cię niszczyć. Nawet jak będziesz wiedziała że masz rację obróci to tak że będziesz czuła się winna. Ja tak miałam i wiesz co, on teraz dumny i to on odszedł a ja rozwalona na kawałki i ślepo patrzę by wrócił... Straciłam szacunek do siebie, on to wykorzystal, żałuję tego bardzo.

Juz doszłam do takiego etapu. Zgadzałam sie na wszystko, mówilam ze ma racje. To z kolei był problem bo nie udzielam sie w rozmowie, jestem słaba, zgadzam sie na wszystko i nie mam swojego zdania, zadnych argumentów, jestem jak jego ex. Cały czas obracał wszystko tak aby to byla moja wina, wiem o czym piszesz bo to wszystko mam za sobą smile dzisiaj mija drugi dzien od zablokowania, 4 bodajze od ostatniej rozmowy i trzymam sie całkiem dobrze. Dzwonił wczoraj 2 razy bo widziałam w spisie połaczen kiedy czyściłam liste zeby usunąc całkiem jego numer. Obawiam sie, ze pojawi sie u mnie na dniach ;/

Dzielna jesteś smile trzymaj się smile ja też się trzymam i wiem że nie jest łatwo.. Ale robimy to dla siebie i naszego szczęśliwego życia smile
Nie jest to fajne bycie czyimś podnóżkiem i czymś (bo już nawet nie kimś)  tak bezwartościowym że nie warto liczyć się z naszym zdaniem.  Trzeba mimo wszystko wykrzesać z siebie resztki sił i zawalczyć. Tak, zawalczyć bo jest to walka - ale jeśli będziemy wytrwałe los nam to na pewno wynagrodzi.  Ja wcześniej nie wierzyłam w ogóle w sens życia bez tego człowieka,  im dłużej nie mam z nim kontaktu tym mniej wierzę w sens życia będąc z tym człowiekiem.
Będzie dobrze,tylko trochę wytrwałości i cierpliwości. Czas zrobi swoje.Wiara w to pomaga. Spróbuj..

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Niepoprawny Romantyk, jest czy nie jest psychopatą tak czy inaczej jest osobą toksyczną co zauważyłam juz jakiś czas temu. Ale oczywiście zawsze potrafił to jakoś wytłumaczyć, poszczególne zachowania a ja głupia wierzyłam. Przed jego poznaniem nie byłam w opłakanym stanie ale byłam jeszcze na etapie niechęci do wchodzenia w jakąkolwiek relacje z płcią przeciwną. Można powiedzieć ze było juz dobrze ale nie bardzo dobrze. W żadną relacje teraz nie mam zamiaru sie pakować, z reguły nawet taka nie jestem i większość zycia bylam sama.
Dzięki za miłe słowa i rady. Obym nie trafiła znowu na taką osobe, a jak trafie to mam nadzieje, ze zorientuje sie jak najszybciej z kim mam do czynienia.

59

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Juz doszłam do takiego etapu. Zgadzałam sie na wszystko, mówilam ze ma racje. To z kolei był problem bo nie udzielam sie w rozmowie, jestem słaba, zgadzam sie na wszystko i nie mam swojego zdania, zadnych argumentów, jestem jak jego ex. Cały czas obracał wszystko tak aby to byla moja wina, wiem o czym piszesz bo to wszystko mam za sobą smile dzisiaj mija drugi dzien od zablokowania, 4 bodajze od ostatniej rozmowy i trzymam sie całkiem dobrze. Dzwonił wczoraj 2 razy bo widziałam w spisie połaczen kiedy czyściłam liste zeby usunąc całkiem jego numer. Obawiam sie, ze pojawi sie u mnie na dniach ;/

No to się pojawi - to nic strasznego.
Usłyszy od Ciebie, że nie życzysz sobie z nim żadnego kontaktu w jakiejkolwiek formie - i tyle.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.
Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Malina11 , staram sie być silna. Gadalam wczoraj przez chwile z mamą i powiedziala, ze mój dziadek tez jest tego typu człowiekiem. A wiem, ze babci zmarnował całe zycie. Rózne histronie w gronie rodzinnym słyszałam o nim - moze to okrutne ale czasem przychodzi mi mysl do głowy "nie chce skończyć jak moja babcia'. Do tej pory a ma juz hm 80 lat rozpamiętuje jakie krzywdy całe zycie jej robił i jakie to miała trudne zycie przez niego - słuchać juz czasem tego sie nie da smile Ale wiem, ze ja tak mieć nie chce ! Nie chce zmarnowac sobie życia przez jakiegoś dupka smile
Sądząc po tym jak sie czuje na chwile obecną chyba całe szczęscie nie sięgnęłam dna bo czuje sie całkiem dobrze ! Bardzo bym chciała zeby nie kontaktował sie ze mną i nie przyjezdzal pod mój dom - ale na to wplywu nie mam i chyba musze i tak być na to przygotowana.

61

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Malina11 , staram sie być silna. Gadalam wczoraj przez chwile z mamą i powiedziala, ze mój dziadek tez jest tego typu człowiekiem. A wiem, ze babci zmarnował całe zycie. Rózne histronie w gronie rodzinnym słyszałam o nim - moze to okrutne ale czasem przychodzi mi mysl do głowy "nie chce skończyć jak moja babcia'. Do tej pory a ma juz hm 80 lat rozpamiętuje jakie krzywdy całe zycie jej robił i jakie to miała trudne zycie przez niego - słuchać juz czasem tego sie nie da smile Ale wiem, ze ja tak mieć nie chce ! Nie chce zmarnowac sobie życia przez jakiegoś dupka smile
Sądząc po tym jak sie czuje na chwile obecną chyba całe szczęscie nie sięgnęłam dna bo czuje sie całkiem dobrze ! Bardzo bym chciała zeby nie kontaktował sie ze mną i nie przyjezdzal pod mój dom - ale na to wplywu nie mam i chyba musze i tak być na to przygotowana.

Kwiatuszek, dobrze że się czujesz w miarę ok smile to lepsze niż rozpacz na pewno. Ale bądź gotowa na to że przyjdą gorsze dni i chwile i może być tak że będziesz wyła z rozpaczy. Także ten smile masz w rodzinie przykład którym nie chcesz się stać i to ciebie powinno dodatkowo zmotywować co jest wg mnie na plus. Oprócz rozmyślania o nim pomyśl może co możesz zrobić dla siebie, może coś nowego co zawsze chciałaś ale brakowało ci czasu lub odwagi? Z miliona przeczytanych przeze mnie wątków tutaj wiem że nowa pasja bądź nowe zajęcie to jakieś 30% sukcesu smile
Brak zajęcia będzie sprzyjał rozmyślaniu w wiadomym temacie, co pewnie będzie przytlaczajace- a po co dopuszczać świadomie do pogorszenia nastroju smile
No i najważniejsze chyba co do mnie dzisiaj dotarło.trzeba sobie uświadomić że życie nasze będzie już bez tej osoby. Niby przy rozstaniu to logiczne ale wredna podświadomość będzie Ci podsylala głupie obrazki z optymistyczną nutą. Goń to na starcie.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Malina11, tyle juz cierpiałam przez niego, ze nawet nie uroniłam ani jednej łzy poki co od zerwania kontaktu. Wiem, ze przyjdą gorsze momenty i trzeba bedzie zająć czymś głowe. Aktualnie mam wkrótce obrone ale nie wiem czy wyrobie sie na pierwszy termin przez te sytuacje. Chociaż własnie powinnam to wykorzystać i zając sie tym, ale wiadomo jak to jest..cięzko sie skupić bo jednak człowiek analizuje a nawet jak stara sie o tym nie myslec to co chwile coś wpada do głowy.
Coś tak teraz czuje, ze juz od jakiegos czasu godziłam sie z myslą o rozstaniu i wiedzialam, ze w koncu przyjdzie ten moment w którym powiem dość i nigdy juz nie spotkam tej osoby.
A Ty jak sie trzymasz ?

63

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Ciesz się że to ty to kończysz , jak siedziałam w tym gównie aż to on skończył.. i teraz mam do siebie żal że nie powiedziałam dość. Mało mówiłaś, nie dlatego że nie umiesz tylko dlatego, że się balas reakcji. Też tak miałam, nie chciałam by mnie obraził, by było dobrze. Kończ to nim będziesz żałowac.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Barka4 napisał/a:

Ciesz się że to ty to kończysz , jak siedziałam w tym gównie aż to on skończył.. i teraz mam do siebie żal że nie powiedziałam dość. Mało mówiłaś, nie dlatego że nie umiesz tylko dlatego, że się balas reakcji. Też tak miałam, nie chciałam by mnie obraził, by było dobrze. Kończ to nim będziesz żałowac.

Bo moje uczucia do niego słabły za każdym razem jak mnie zle traktował. Dobrze wiem dlaczego zgadzałam sie na wszystko i mało mówilam, ale nawet to jak widać Pana nie zadowala. Stram sie smile obym tylko bardzo nie tęskniła, eh nawet nie ma za czym
a Ty jak sie czujesz ?

65 Ostatnio edytowany przez Barka4 (2018-01-25 19:18:54)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Barka4 napisał/a:

Ciesz się że to ty to kończysz , jak siedziałam w tym gównie aż to on skończył.. i teraz mam do siebie żal że nie powiedziałam dość. Mało mówiłaś, nie dlatego że nie umiesz tylko dlatego, że się balas reakcji. Też tak miałam, nie chciałam by mnie obraził, by było dobrze. Kończ to nim będziesz żałowac.

Bo moje uczucia do niego słabły za każdym razem jak mnie zle traktował. Dobrze wiem dlaczego zgadzałam sie na wszystko i mało mówilam, ale nawet to jak widać Pana nie zadowala. Stram sie smile obym tylko bardzo nie tęskniła, eh nawet nie ma za czym
a Ty jak sie czujesz ?

Ja się też z tym źle czułam, moje uczucia też słabły alr za chwilę było pięknie  i znowu się ludzilam. Ja nie miałam odwagi tym walnąć. Teraz żałuję bo wyszło że on mnie rzucił.. wiesz co usłyszalam ,że jak mi się coś nie podoba to wiem jak się szybko pakowac'. Poczytaj mój temat poniżej który założyłam. Zeszmacic się dałam.

66

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Barka4 napisał/a:

Kobieto, byłam w takim związku, plus jeszcze były narkotyki nadużywane przez niego. Skończy się tak że będziesz milczała bo będziesz się bala jego reakcji. On cię niszczyć. Nawet jak będziesz wiedziała że masz rację obróci to tak że będziesz czuła się winna. Ja tak miałam i wiesz co, on teraz dumny i to on odszedł a ja rozwalona na kawałki i ślepo patrzę by wrócił... Straciłam szacunek do siebie, on to wykorzystal, żałuję tego bardzo.

Juz doszłam do takiego etapu. Zgadzałam sie na wszystko, mówilam ze ma racje. To z kolei był problem bo nie udzielam sie w rozmowie, jestem słaba, zgadzam sie na wszystko i nie mam swojego zdania, zadnych argumentów, jestem jak jego ex. Cały czas obracał wszystko tak aby to byla moja wina, wiem o czym piszesz bo to wszystko mam za sobą smile dzisiaj mija drugi dzien od zablokowania, 4 bodajze od ostatniej rozmowy i trzymam sie całkiem dobrze. Dzwonił wczoraj 2 razy bo widziałam w spisie połaczen kiedy czyściłam liste zeby usunąc całkiem jego numer. Obawiam sie, ze pojawi sie u mnie na dniach ;/

Kwiatuszku,

Niestety jest tak, że osoby toksyczne często podświadomie wybierają osoby uległe, słabe, dające sobą manipulować.
Jego słabe (pozornie bardzo silne, ale to maska) ego czerpie satysfakcję z kontroli.
To nie jest pewne na 100% w tym przypadku, ale to mechanizm powszechny.

I w tym układzie warto przyjrzeć się sobie, bo Ty też wybrałaś podświadomie, osobę silną, dominującą, która być może Cię "uratuje", zaopiekuje się.
Przyjrzyj się swojej samoocenie, bo tak jak Ci tutaj bardzo mądrze radzą - jeśli tego nie naprawisz i nie zyskasz samoświadomości, z dużą dozą prawdopodobieństwa wejdziesz ponownie w taki schemat.

Może jesteś DDA? Rodzice rozwiedzeni? To się nie dzieje bez przyczyny.

67

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Kwiatuszku, ja trzymam się nieźle. Sięgnęła już takiego dna, że po prostu jak myślę co ten człowiek że mną wyprawial to aż nie chce mi się wierzyć..prze prawie 3 lata wyrzuciłem go z domu dziesiątki razy i wiele razy to ja za nim płakałam, jeździłam i chciałam jako pierwsza to naprawiać. W sylwestra kazalam wynieść się na dobre. Znalazł mieszkanie ale po tygodniu przyjechał z płaczem. Ze kocha, że będzie naprawial, że on i tak jest ze mną,i że on jest pewien że to tylko chwilowe.  Mieliśmy dać sobie czas i próbę. Skończyło się to tak że przyjeżdżał do mnie codziennie i w sumie tylko wychodził do pracy albo do siebie na chwilę.
I teraz co ja najlepszego zrobiłam? Zdjelam z niego wszystkie obowiązki, dałam wolność,  obiadu i spanie kiedy chciał.. I mógł robić co chcial tak ogólnie mówiąc a ja byłam za każdym razem jak Pan chciał i przybywal.
A więc stwierdziłam że nie, że nie chcę tak i że ja to kończę definitywnie i nie chce z nim utrzymywać żadnego kontaktu.
Na razie trzymam się całkiem całkiem. Może jeszcze ta złość góruje ale wolę to niż płacz i żal. 

Barka, przeczytałam Twój wątek, powiem Ci ze możemy sobie piątkę przybic. Poziom gnojenia level hard osiągnięty. Nigdy więcej...

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

beckett , nie chce sie skompromitować, ale chcialam mieć silnego faceta. W poprzednim związku wydaje mi sie, ze to wręcz ja dominowałam. Podobało mi sie to, ze  on potrafi mi powiedziec co mu nie pasuje i nie zgadza sie na wszystko, nie ulega. Większość facetów jest dla mnie sztucznie miła i nie mówią mi co jest nie tak, schodzą mi z drogi - przynajmniej takie odnosze wrażenie. On mnie traktował (na początku) normalnie co mi sie podobało - nie prosił o moje względy.
No dobrze to teraz głupie pytanie, jak odbudować swoją samoocenę ? Nigdy wysokiej nie mialam .. dlaczego ? Napisze to co przychodzi mi do głowy. Od małego chodziłam do klubu sportowego, w którym traktowali mnie jak kogoś gorszego. Często sie ze mnie śmiali i czulam sie mało lubiana, mysle, ze te wydarzenia mogły mieć wpływ na mnie.I I czasem dalej czuje sie gorsza od innych tak szczerze. Jezeli chodzi o sytuacje w domu za dzieciaka raczej miałam lepiej niż teraz (poza zmuszaniem w uczestniczeniu w zajeciach sportowych o których pisałam wyzej). Rodzice nie są rozwiedzeni, ojciec jest wedlug mnie od jakiegoś czasu toksyczny. Alkoholu żaden z rodzicow nie nadużywa, kiedys ojciec pił co jakis czas ale nawet tego nie pamietam.. tylko tyle, ze był wtedy bardzo miły. Nie był wybuchowy ani zły , wrecz przeciwnie (upijał sie zawsze na wesoło) - alkohol u nas nie jest zle kojarzony. Nigdy w rodzinie nikt nie zachowywal sie po nim toksycznie. Nawiązując jeszcze do mojego ojca jest to osoba bardzo impulsywną - moj juz ex czasem mi go przypominał, wtedy chcialam konczyć znajomosc. Ojciec jest bardzo nerwowy, potrafi wyprowadzić go z równowagi wszystko, czasem mam wrażenie jakby robił awantury specjalnie byle by sie na kimś wyładować. Ogólnie duzo by pisac, w kazdym razie ja ojca po tych wszystkich sytuacjach traktuje jak powietrze. Czy on moze mieć wplyw na moją samoocenę? Na pewno jakiś wpływ to ma ale pytanie czy to głowny powod. W dzieciństwie tak nie bylo, jest taki od 3 lat jakos.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Malina11

Trzymam kciuki aby Ci sie udało, szkoda życia. Widzę, ze jestes w o wiele cięzszej sytuacji niż ja.. i trwało to aż 3 lata. W każdym razie dobrze, ze w koncu to zakończyłaś i życzę Ci wytrwałości w tej decyzji !

70

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Malina11

Trzymam kciuki aby Ci sie udało, szkoda życia. Widzę, ze jestes w o wiele cięzszej sytuacji niż ja.. i trwało to aż 3 lata. W każdym razie dobrze, ze w koncu to zakończyłaś i życzę Ci wytrwałości w tej decyzji !

Wiesz Kwiatuszku ja podobnie jak ty podświadomie od dłuższego czasu się przygotowywałam na rozstanie takie raz a dobrze. Pewnie właśnie dlatego przez ostatnie pół roku tych rozstan krótkich bo krótkich było trochę.. Właściwie to non stop. Właściwie jak tak sobie przypomnę to więcej czasu nie byliśmy razem niż byliśmy.  I też dlatego może nie jest mi aż tak ciężko bo przyzwyczaiłam się trochę do jego nieobecności.  choć w głowie jeszcze galaretka zamiast mózgu, jestem zdeterminowana. I wierzę że mi się uda.
A to że szkoda życia...  Oczywiste i tyczy się także Ciebie wink
Pasuje mi tu jak ulał cytat że "trzeba wiedzieć kiedy że sceny zejść".  Ja się tej sceny trzymałam zębami i pazurami. I wyszło na to że zostałam bez zębów, pazurów z galaretą zamiast mózgu. Sama sobie zafundowalam takie halo i sama sobie jestem teraz winna żeby się z tego wygrzebać. Ale mogę śmiało dodać że już się nie czołgam. Może już jestem na kolanach i staram się stanąć na nogi. A potem już tylko korona na głowę cycki do przodu i w drogę... Bez oglądania się za siebie.
I obym taka mądra była za tydzień, dwa i dalej, amen smile

71

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

beckett , nie chce sie skompromitować, ale chcialam mieć silnego faceta. W poprzednim związku wydaje mi sie, ze to wręcz ja dominowałam. Podobało mi sie to, ze  on potrafi mi powiedziec co mu nie pasuje i nie zgadza sie na wszystko, nie ulega. Większość facetów jest dla mnie sztucznie miła i nie mówią mi co jest nie tak, schodzą mi z drogi - przynajmniej takie odnosze wrażenie. On mnie traktował (na początku) normalnie co mi sie podobało - nie prosił o moje względy.
No dobrze to teraz głupie pytanie, jak odbudować swoją samoocenę ? Nigdy wysokiej nie mialam .. dlaczego ? Napisze to co przychodzi mi do głowy. Od małego chodziłam do klubu sportowego, w którym traktowali mnie jak kogoś gorszego. Często sie ze mnie śmiali i czulam sie mało lubiana, mysle, ze te wydarzenia mogły mieć wpływ na mnie.I I czasem dalej czuje sie gorsza od innych tak szczerze. Jezeli chodzi o sytuacje w domu za dzieciaka raczej miałam lepiej niż teraz (poza zmuszaniem w uczestniczeniu w zajeciach sportowych o których pisałam wyzej). Rodzice nie są rozwiedzeni, ojciec jest wedlug mnie od jakiegoś czasu toksyczny. Alkoholu żaden z rodzicow nie nadużywa, kiedys ojciec pił co jakis czas ale nawet tego nie pamietam.. tylko tyle, ze był wtedy bardzo miły. Nie był wybuchowy ani zły , wrecz przeciwnie (upijał sie zawsze na wesoło) - alkohol u nas nie jest zle kojarzony. Nigdy w rodzinie nikt nie zachowywal sie po nim toksycznie. Nawiązując jeszcze do mojego ojca jest to osoba bardzo impulsywną - moj juz ex czasem mi go przypominał, wtedy chcialam konczyć znajomosc. Ojciec jest bardzo nerwowy, potrafi wyprowadzić go z równowagi wszystko, czasem mam wrażenie jakby robił awantury specjalnie byle by sie na kimś wyładować. Ogólnie duzo by pisac, w kazdym razie ja ojca po tych wszystkich sytuacjach traktuje jak powietrze. Czy on moze mieć wplyw na moją samoocenę? Na pewno jakiś wpływ to ma ale pytanie czy to głowny powod. W dzieciństwie tak nie bylo, jest taki od 3 lat jakos.

Wydaje mi sie, ze to jaki byl wobec Ciebie ojciec w okresie kiedy bylas nastolatka jest kluczowe. Fakt, ze po alkoholu nie byl agresywny, wcale nie znaczy, ze nie byl alkoholikiem. Fakt, ze nie pil codziennie, tez nie. Sa alkoholicy, ktorzy pija ciagami- kilka dni bez przerwy, a potem nawet tygodniami nic. Tylko, ze w tym czasie, w ktorym nie pija sa najczesciej poirytowani, wybuchowi, nieprzyjemni, po prostu wyzywaja sie na rodzinie.

To co Ty opisujesz jako "silnego faceta", to wcale silny facet nie jest. Silny facet jest opanowany, szczery, zna swoje granice i nie przekracza granic innych ludzi, a juz napewno nie podbudowuje wlasnego ego gnojac innych. To co Ty opisalas to TYRANT- maly, zawistny, zakompleksiony brutal- ktory musi manipulowac ludzmi i nekac nich by poczuc sie lepiej.

72

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Dziewczyny nie rozmyślajcie za dużo o tym, co było - skupcie się raczej na tym, co przed wami. Realizujcie swoje plany, rozwijajcie się. Z czasem odbierzecie profity ze swojej pracy, odzyskacie wiarę w siebie i swoje możliwości - staniecie się pewniejsze siebie.
Życie jest zbyt krótkie, aby być nieszczęśliwą.

73

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
ósemka napisał/a:

Dziewczyny nie rozmyślajcie za dużo o tym, co było - skupcie się raczej na tym, co przed wami. Realizujcie swoje plany, rozwijajcie się. Z czasem odbierzecie profity ze swojej pracy, odzyskacie wiarę w siebie i swoje możliwości - staniecie się pewniejsze siebie.
Życie jest zbyt krótkie, aby być nieszczęśliwą.

Osemko, tylko, ze nie da sie isc do przodu kiedy sie nie rozumie przyczyn swojego zachowania w przeszlosci. Jezeli ktos mi przedstawia obraz "silnego mezczyzny" jako wrednego manipulanta, to naturalnie sie zastanawiam, co poszlo nie tak w jej krotkim zyciu, ze ma tak spaczony obraz sily.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Beyondblackie, Być może mój ojciec był akoholikiem - jak pił to potrafił przez dwa dni siedzieć, miesiąc przerwy i znowu to samo. Ciotka tzn jego siostra to samo- tylko u niej trwa to do dziś i po kilka dni. Mój ojciec od co najmniej 5 lat juz nie pije, jedynie w wakacje na urlopie. Nie pamietam czy wtedy między piciem był agresywny, naprawdę nie przypominam sobie jaki był dla mnie w dzieciństwie. Jedyne co przychodzi mi do głowy to zmuszanie mnie do sportu. Jak tak pomysle teraz i patrze sie na swoją matkę to widze w niej moje zachowania które były teraz. Mianowicie schodzenie mu z drogi, branie winy na siebie i obwinianie mnie. Gdy np. ojciec zrobił mi awanture przed świetami (powiedział jej dzien wczesniej, ze to zrobi aby mnie zniechęcić do czegos) bardzo sie z nim pokłocilam. Moja mama stwierdziła, ze nie powinno tak być ale duzo winy leży po mojej stronie, dlaczego? bo przecież ja go prowokuje ! Przy czym staram sie robić co mi powie aby mieć spokoj, nie wdawać sie w dyskusje - jak milcze często jest wtedy gorzej. Teraz tak to wszystko pisząc relacja z nim bardzo przypomina mi relację z moim byłym. Wracając do ojca - od jakiegoś czasu ma problemy ze zdrowiem, zauwazyłam ze gdy zle sie czuje to w domu są ciagle o coś awantury, natomiast gdy czuje sie całkiem dobrze to wszystko jest ok i ma dobry humor.

Co do mojego ex to caly czas powtarzał mi, ze ma silny charakter, jest inny, ma swoje zasady itd. Mydlił mi oczy a ja ślepo wierzyłam, ze widocznie tak jest.
To wszystko co mówił, opisywał sprawiało, ze rzeczywiście myslalam o nim w ten sposób. To jak traktuje inne osoby, czy potrafi bez problemu zakonczyc z kims kontakt, to ze potrafi byc konkretny i oczekuje tego samego.

75

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Beyondblackie, to fakt - przyznaję nie czytałam tej wypowiedzi Kwiatuszka - rzeczywiście ma ona znieksztłcony obraz silnego mężczyzny i dopóki nie pozna przyczyn takiego postrzegania, nie ruszy do przodu. Pisząc, to, co powyżej bardziej skupiłam swoją uwagę na Malinie.

Kwiatuszku, jeśli miałaś trudne relacje z ojcem, to podświadomie ciągnie Cię do podobnych mężczyzn, i choć czujesz, że zostaniesz zraniona, brniesz w to, bo jest Ci to w jakiś sposób bardzo bliskie. Dopóki nie uporasz się z tym i nie poznasz mechanizmów, które Tobą kierują, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz w przyszłości wybierała podobnych mężczyzn.

Piszesz, że masz problemy z niską samooceną - związki z takimi mężczyznami tej samooceny nie podniosą, a wręcz ją pogłębią i będziesz wpadać jeszcze w większy dól.

Wiedz też, że błędem jest myślenie, że Twoją samoocenę poprawi druga osoba - musisz popracować nad tym sama - a już na pewno, nie licz, że pozytywnie wpłynie na nią mężczyzna, który jest emocjonalnym inwalidą.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
ósemka napisał/a:

Beyondblackie, to fakt - przyznaję nie czytałam tej wypowiedzi Kwiatuszka - rzeczywiście ma ona znieksztłcony obraz silnego mężczyzny i dopóki nie pozna przyczyn takiego postrzegania, nie ruszy do przodu. Pisząc, to, co powyżej bardziej skupiłam swoją uwagę na Malinie.

Kwiatuszku, jeśli miałaś trudne relacje z ojcem, to podświadomie ciągnie Cię do podobnych mężczyzn, i choć czujesz, że zostaniesz zraniona, brniesz w to, bo jest Ci to w jakiś sposób bardzo bliskie. Dopóki nie uporasz się z tym i nie poznasz mechanizmów, które Tobą kierują, istnieje duże prawdopodobieństwo, że będziesz w przyszłości wybierała podobnych mężczyzn.

Piszesz, że masz problemy z niską samooceną - związki z takimi mężczyznami tej samooceny nie podniosą, a wręcz ją pogłębią i będziesz wpadać jeszcze w większy dól.

Wiedz też, że błędem jest myślenie, że Twoją samoocenę poprawi druga osoba - musisz popracować nad tym sama - a już na pewno, nie licz, że pozytywnie wpłynie na nią mężczyzna, który jest emocjonalnym inwalidą.

To teraz pojawia mi sie w głowie pytanie jak sie z tym uporać ? Zapisać sie do psychologa ? Jakoś srednio mam ochote w dodatku na róznych "specjalistów' mozna trafic. 
Z drugiej strony jak tylko zauważyłam, ze jest czasem agresywny jak moj ojciec to zakonczylam z nim kontakt, ale wrócilam po jakims czasie bo jednak uczucia zwyciężyły, myslalam ze kazdemu sie zdarzają gorsze dni - on sie tez tak tlumaczyl. 

Nigdy nie mialam w planach podniesienia swojej samooceny poprzez zwiazek z męzczyzną.

Posty [ 39 do 76 z 103 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018