Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 103 ]

Temat: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Witam wszystkich. Sama juz nie wiem co mam myśleć o swojej relacji z pewnym mężczyzną. Poznaliśmy sie jakies 9 miesięcy temu, mieszkamy w róznych miastach. Nasza relacja opiera sie głownie na kontakcie telefonicznym (spotkanie raz na tydzien bądz dwa).
Otóż mam wrażenie, ze mój związek a raczej mój partner jest osobą toksyczną. Dlaczego?
Bardzo musze uważać na to co mówie, każde słowo wypowiedziane przeze mnie może obrócić przeciwko mnie lub zinterpretować to na swój sposób. Każdy jeden najmniejszy żart moze zostać wypomniany podczas kłotni. Sama juz nie wiem czy popadam w paranoje i czy to ze mną jest coś nie tak czy mój facet tak mną manipuluje. Wina zawsze leży po mojej stronie. On może wiele rzeczy powiedzieć, ale jak ja coś powiem to jest zawsze zle. Pretensje, ze mu nie doradzam - jak to robie to oczywiście zle doradziłam i mówie bez senu, ba ! nawet koleżanka mi lepiej doradza niz Ty ! A pózniej na dodatek słysze "Nie masz swojego zdania ! Potrzebuje konkretnej kobiety".

Boje sie juz cokolwiek mówić tak szczerze.. najgorsze jest, ze małe potknięcie i dostaje wiadomośći "Żegnaj, zapamiętaj mnie dobrze". Czy to jest normalne ?
Płacze wtedy po nocach i przekonuje go abyśmy to naprawili. Po czym za kilka dni jest znowu to samo. Normalną rzeczą jest tez, ze co jakiś czas doszukuje sie we mnie wad bądz przeszkód przez które nie możemy być razem. Wtedy ja oczywiście mówie, ze kocham.. nie rezygnujmy z tego, zgadza się.
Ostatnio nawet wypomniał mi wiele moich wad i nazwał moje zycie "pustym" - ok idealne nie jest, zgadzam sie z tym stwierdzeniem natomiast nie wytrzymałam tych słow kolejny raz  i gdy sie zdenerwowałam powiedziałam, ze nie chce juz w tym dniu z nim rozmawiać. I co? pokutuje za to ponieważ sie do mnie nie odzywa. Ja oczywiście jak posłuszny piesek wysyłam smsy, pisze o dojściu do porozumienia.. przecież sie kochamy nie? Nic, zero odzewu. I oczwyiście czekam tylko na smsa "nie możemy być razem, to koniec".

Mam wiele takich sytuacji. Po 3 miesiącach znajomości juz zaświeciła mi sie lampka w głowie, ze jest coś nie tak. Zawsze gdy byla sprzeczka obracał sytuację tak aby wina była tylko i wyłącznie po mojej stronie.
Dodam jeszcze, ze nie jestem szczęsliwa, ale bardzo mi zalezy na nim i nie potrafie od niego odejść.
Błagam o pomoc bo juz sobie nie radze, co ja mam zrobić ? Czy to coś ze mną jest nie tak ? Zakończyć to ? Czy on jest toksyczny?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

"Żegnaj, zapamiętaj mnie dobrze".

Serio? big_smile Uśmiałam się do łez, przepraszam.

On jest jeb..., przepraszam, nienormalny.

Chcesz być popychadłem to bądź. Ja na Twoim miejscy kopnęłabym go w 4 litery.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

3 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszekwianuszek (2018-01-24 13:28:57)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

"Żegnaj, zapamiętaj mnie dobrze".

Serio? big_smile Uśmiałam się do łez, przepraszam.

On jest jeb..., przepraszam, nienormalny.

Chcesz być popychadłem to bądź. Ja na Twoim miejscy kopnęłabym go w 4 litery.

To chociaż tyle, ze komuś humor poprawiłam big_smile  Wcześniej bylam w stanie to robic, to oczywiście przepraszał i było dobrze przez jakis czas. Teraz czuje sie uzależniona od niego a raczej od tego uczucia, nie potrafie odejść bo kocham.. ale popracuje nad tym
Jak miło czytać tą opowiedz i widzieć, ze człowiek jeszcze nie zwariował smile

4

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Witam wszystkich. Sama juz nie wiem co mam myśleć o swojej relacji z pewnym mężczyzną. Poznaliśmy sie jakies 9 miesięcy temu, mieszkamy w róznych miastach. Nasza relacja opiera sie głownie na kontakcie telefonicznym (spotkanie raz na tydzien bądz dwa).
Otóż mam wrażenie, ze mój związek a raczej mój partner jest osobą toksyczną. Dlaczego?
Bardzo musze uważać na to co mówie, każde słowo wypowiedziane przeze mnie może obrócić przeciwko mnie lub zinterpretować to na swój sposób. Każdy jeden najmniejszy żart moze zostać wypomniany podczas kłotni. Sama juz nie wiem czy popadam w paranoje i czy to ze mną jest coś nie tak czy mój facet tak mną manipuluje. Wina zawsze leży po mojej stronie. On może wiele rzeczy powiedzieć, ale jak ja coś powiem to jest zawsze zle. Pretensje, ze mu nie doradzam - jak to robie to oczywiście zle doradziłam i mówie bez senu, ba ! nawet koleżanka mi lepiej doradza niz Ty ! A pózniej na dodatek słysze "Nie masz swojego zdania ! Potrzebuje konkretnej kobiety".

Boje sie juz cokolwiek mówić tak szczerze.. najgorsze jest, ze małe potknięcie i dostaje wiadomośći "Żegnaj, zapamiętaj mnie dobrze". Czy to jest normalne ?
Płacze wtedy po nocach i przekonuje go abyśmy to naprawili. Po czym za kilka dni jest znowu to samo. Normalną rzeczą jest tez, ze co jakiś czas doszukuje sie we mnie wad bądz przeszkód przez które nie możemy być razem. Wtedy ja oczywiście mówie, ze kocham.. nie rezygnujmy z tego, zgadza się.
Ostatnio nawet wypomniał mi wiele moich wad i nazwał moje zycie "pustym" - ok idealne nie jest, zgadzam sie z tym stwierdzeniem natomiast nie wytrzymałam tych słow kolejny raz  i gdy sie zdenerwowałam powiedziałam, ze nie chce juz w tym dniu z nim rozmawiać. I co? pokutuje za to ponieważ sie do mnie nie odzywa. Ja oczywiście jak posłuszny piesek wysyłam smsy, pisze o dojściu do porozumienia.. przecież sie kochamy nie? Nic, zero odzewu. I oczwyiście czekam tylko na smsa "nie możemy być razem, to koniec".

Mam wiele takich sytuacji. Po 3 miesiącach znajomości juz zaświeciła mi sie lampka w głowie, ze jest coś nie tak. Zawsze gdy byla sprzeczka obracał sytuację tak aby wina była tylko i wyłącznie po mojej stronie.
Dodam jeszcze, ze nie jestem szczęsliwa, ale bardzo mi zalezy na nim i nie potrafie od niego odejść.
Błagam o pomoc bo juz sobie nie radze, co ja mam zrobić ? Czy to coś ze mną jest nie tak ? Zakończyć to ? Czy on jest toksyczny?

Rozumiem, że mowa o tym samym mężczyźnie, co w poprzednim Twoim wątku. Biorąc pod uwagę wszystko co napisałaś wychodzi 2+2=psychopata. Tacy zawsze znajdą dla siebie kobiety, które są w stanie zatykać nos by nie czuć, że tkwią po uszy w guanie. Także pewnie, wmawiaj sobie, że to miłość, a on jest tylko biednym misiem, któremu musisz "tylko" udowodnić jak bardzo go kochasz, żeby stworzyć substytut normalności jaki miałaś z nim w samych początkach waszej relacji. Stoisz nad przepaścią, on woła skacz i Ty chcesz skoczyć... to skacz, skoro tak bardzo chcesz.

5

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Witam wszystkich. Sama juz nie wiem co mam myśleć o swojej relacji z pewnym mężczyzną. Poznaliśmy sie jakies 9 miesięcy temu, mieszkamy w róznych miastach. Nasza relacja opiera sie głownie na kontakcie telefonicznym (spotkanie raz na tydzien bądz dwa).
Otóż mam wrażenie, ze mój związek a raczej mój partner jest osobą toksyczną. Dlaczego?
Bardzo musze uważać na to co mówie, każde słowo wypowiedziane przeze mnie może obrócić przeciwko mnie lub zinterpretować to na swój sposób. Każdy jeden najmniejszy żart moze zostać wypomniany podczas kłotni. Sama juz nie wiem czy popadam w paranoje i czy to ze mną jest coś nie tak czy mój facet tak mną manipuluje. Wina zawsze leży po mojej stronie. On może wiele rzeczy powiedzieć, ale jak ja coś powiem to jest zawsze zle. Pretensje, ze mu nie doradzam - jak to robie to oczywiście zle doradziłam i mówie bez senu, ba ! nawet koleżanka mi lepiej doradza niz Ty ! A pózniej na dodatek słysze "Nie masz swojego zdania ! Potrzebuje konkretnej kobiety".

Boje sie juz cokolwiek mówić tak szczerze.. najgorsze jest, ze małe potknięcie i dostaje wiadomośći "Żegnaj, zapamiętaj mnie dobrze". Czy to jest normalne ?
Płacze wtedy po nocach i przekonuje go abyśmy to naprawili. Po czym za kilka dni jest znowu to samo. Normalną rzeczą jest tez, ze co jakiś czas doszukuje sie we mnie wad bądz przeszkód przez które nie możemy być razem. Wtedy ja oczywiście mówie, ze kocham.. nie rezygnujmy z tego, zgadza się.
Ostatnio nawet wypomniał mi wiele moich wad i nazwał moje zycie "pustym" - ok idealne nie jest, zgadzam sie z tym stwierdzeniem natomiast nie wytrzymałam tych słow kolejny raz  i gdy sie zdenerwowałam powiedziałam, ze nie chce juz w tym dniu z nim rozmawiać. I co? pokutuje za to ponieważ sie do mnie nie odzywa. Ja oczywiście jak posłuszny piesek wysyłam smsy, pisze o dojściu do porozumienia.. przecież sie kochamy nie? Nic, zero odzewu. I oczwyiście czekam tylko na smsa "nie możemy być razem, to koniec".

Mam wiele takich sytuacji. Po 3 miesiącach znajomości juz zaświeciła mi sie lampka w głowie, ze jest coś nie tak. Zawsze gdy byla sprzeczka obracał sytuację tak aby wina była tylko i wyłącznie po mojej stronie.
Dodam jeszcze, ze nie jestem szczęsliwa, ale bardzo mi zalezy na nim i nie potrafie od niego odejść.
Błagam o pomoc bo juz sobie nie radze, co ja mam zrobić ? Czy to coś ze mną jest nie tak ? Zakończyć to ? Czy on jest toksyczny?

Uciekaj dziewczyno póki jeszcze możesz, zanim się w gorsze bagno wpakujesz.. Mówię Ci to ja osoba która właśnie wyczolguje się wręcz z toksycznego związku.
Nie pozwól na to!  Tym pisaniem di niego i blaganiem pokazujesz mu ze nie musi mieć do ciebie za grosz szacunku, że winę za każdym razem bierzesz na siebie byle tylko był. Pamiętaj, jeśli tego nie ukrócisz on będzie sobie pozwalał na coraz więcej.
Moja rada jak pewnie wszystkich innych: odetnij się i zamilcz. Jak kocha zrobi wszystko żeby z Tobą być, może coś przemysli i będzie jakaś baza do konstruktywnej rozmowy.
Chociaż szczerze Ci powiem ze nie wygląda mi to na miłość,  raczej zrobił sobie z Ciebie zabawkę, zwierzątko które będzie tłukł po głowie a ono i tak wierne zawsze przyjdzie ku jego wspaniałości... I pasie te swoje ego.
Pokaż mu ze tak nie jest. Ze jesteś silna. Jak nie zrozumie to tylko zwolnili przestrzeń komuś  kto na Ciebie zasługuje.
Trzymaj się,

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Klio, napisałam na forum bo chyba potrzebuje aby ktoś wylał mi kubeł zimnej wody na głowe. Kazde wasze opinie są dla mnie bardzo ważne. Cięzko to wszystko poukładać sobie w głowie jak miało sie tyle czasu "prany mózg" przez danego osobnika. Az tak zle z nim ? psychopata ? Takie głupie pytanie zadam teraz, on zdaje sobie sprawe z tego jaki jest? czy sam nie ma pojęcia o tym ?
Tak pisałam o nim w porzednim wątku, zakonczyl to wtedy definitywnie (oczywiscie wina moja) a jak ja sie zaczynałam z niego leczyc to sie odezwał i wszystko wróciło do "normy" w szybki tempie.

Nie chce skakać i czuje, ze chce sie od tego uwolnić ale nie mam nawet z kim o tym pogadac.. nie wiem jak dam sobie rade.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Nie chce skakać i czuje, ze chce sie od tego uwolnić ale nie mam nawet z kim o tym pogadac.. nie wiem jak dam sobie rade.

Pogadaj przede wszystkim ze sobą. Widzisz, czujesz że jesteś nieszczęśliwa. To jest dopiero 9 miesięcy, a już zdążyły zniszczyć Twoją samoocenę.
Dasz sobie radę, jak niejedna z nas. Strach ma wielkie oczy wink

Odetnij się, zerwij całkowicie kontakt. Jeśli coś Cię ciągnie w dół, to to odetnij.

Kobieta jest organizmem ultradoskonałym.
Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach.
Przetrwa wszystko.

8

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Az tak zle z nim ? psychopata ? Takie głupie pytanie zadam teraz, on zdaje sobie sprawe z tego jaki jest? czy sam nie ma pojęcia o tym ?

Znowu włączył się tryb: "ratować misia" wink
Tak, uważam, że  to psychopata. Jaką zresztą "etykietką" byśmy go nie oznaczyły, nie zmienia to faktu, że ma i będzie on miał destrukcyjny wpływ na Ciebie. Twoja samoocena sięgała dna już w momencie, gdy go poznałaś i zaczęły się pierwsze "jazdy". Oni to widzą i dokładnie takie osoby wybierają na ofiary. Teraz schodzisz z samooceną do poziomu poniżej zero. Podnieś się zanim będzie za późno. Idź na terapię i nie ratuj żadnych misiów.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Malina11 napisał/a:

Uciekaj dziewczyno póki jeszcze możesz, zanim się w gorsze bagno wpakujesz.. Mówię Ci to ja osoba która właśnie wyczolguje się wręcz z toksycznego związku.
Nie pozwól na to!  Tym pisaniem di niego i blaganiem pokazujesz mu ze nie musi mieć do ciebie za grosz szacunku, że winę za każdym razem bierzesz na siebie byle tylko był. Pamiętaj, jeśli tego nie ukrócisz on będzie sobie pozwalał na coraz więcej.
Moja rada jak pewnie wszystkich innych: odetnij się i zamilcz. Jak kocha zrobi wszystko żeby z Tobą być, może coś przemysli i będzie jakaś baza do konstruktywnej rozmowy.
Chociaż szczerze Ci powiem ze nie wygląda mi to na miłość,  raczej zrobił sobie z Ciebie zabawkę, zwierzątko które będzie tłukł po głowie a ono i tak wierne zawsze przyjdzie ku jego wspaniałości... I pasie te swoje ego.
Pokaż mu ze tak nie jest. Ze jesteś silna. Jak nie zrozumie to tylko zwolnili przestrzeń komuś  kto na Ciebie zasługuje.
Trzymaj się,

Czytam wasze odpowiedzi ze łzami w oczach. Być może żyje tym co było między nami na początku, obiecywał tyle. Mówił jakby to było gdybyśmy byli razem .. wciskał mi kit, teraz jesteśmy i nic sie nie zmieniło, wręcz jest gorzej.  Kompletnie nie wiem co mam o tym myslec, mowi ze kocha.. ze mu zalezy. Jak sie od tego uwolnic, nawet nie mam nikogo bliskiego aby mi pomógl wyjsc z tego.

Widze, ze im bardziej mi zalezy a raczej im bardziej mu to pokazuje tym bardziej traktuje mnie gorzej i robi co mu sie podoba.
Co ja mam zrobic? Zablokować i usunąc nr ? Jak dałaś rade ?

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Klio napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Az tak zle z nim ? psychopata ? Takie głupie pytanie zadam teraz, on zdaje sobie sprawe z tego jaki jest? czy sam nie ma pojęcia o tym ?

Znowu włączył się tryb: "ratować misia" wink
Tak, uważam, że  to psychopata. Jaką zresztą "etykietką" byśmy go nie oznaczyły, nie zmienia to faktu, że ma i będzie on miał destrukcyjny wpływ na Ciebie. Twoja samoocena sięgała dna już w momencie, gdy go poznałaś i zaczęły się pierwsze "jazdy". Oni to widzą i dokładnie takie osoby wybierają na ofiary. Teraz schodzisz z samooceną do poziomu poniżej zero. Podnieś się zanim będzie za późno. Idź na terapię i nie ratuj żadnych misiów.

Cięzko jest sobie to wszystko uświadomić. Z drugiej strony stara sie mnie wspirać jezeli chodzi o studia czy sytuacje w domu bo mam nieciekawą. Moge na niego liczyć i mam to wsparcie. Wczesniej mial pozytywny wpływ na mnie i nie mialam niskiej samooceny ale od kiedy zaczęlo sie co chwile  "konczenie" znajomosci to juz jest zle ze mną.
Ostatnio mówił, ze nie widzi tego (zwiazku) bo potrzebuje dojrzałej partnerki, w której bedzie miał oparcie a ja mu tego nie daje i pewnie nie dam. Dalej mam mysli, ze tez jest w tym moja wina ;/

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Pokręcona Owieczka napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Nie chce skakać i czuje, ze chce sie od tego uwolnić ale nie mam nawet z kim o tym pogadac.. nie wiem jak dam sobie rade.

Pogadaj przede wszystkim ze sobą. Widzisz, czujesz że jesteś nieszczęśliwa. To jest dopiero 9 miesięcy, a już zdążyły zniszczyć Twoją samoocenę.
Dasz sobie radę, jak niejedna z nas. Strach ma wielkie oczy wink

Odetnij się, zerwij całkowicie kontakt. Jeśli coś Cię ciągnie w dół, to to odetnij.

Najgorsze jest to, ze na początku naszej znajomosci czułam jak ide do przodu, jak sie zmieniam na lepsze przy nim. Nawet nie wiem kiedy to sie zmieniło.. ;/

12

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Malina11 napisał/a:

Uciekaj dziewczyno póki jeszcze możesz, zanim się w gorsze bagno wpakujesz.. Mówię Ci to ja osoba która właśnie wyczolguje się wręcz z toksycznego związku.
Nie pozwól na to!  Tym pisaniem di niego i blaganiem pokazujesz mu ze nie musi mieć do ciebie za grosz szacunku, że winę za każdym razem bierzesz na siebie byle tylko był. Pamiętaj, jeśli tego nie ukrócisz on będzie sobie pozwalał na coraz więcej.
Moja rada jak pewnie wszystkich innych: odetnij się i zamilcz. Jak kocha zrobi wszystko żeby z Tobą być, może coś przemysli i będzie jakaś baza do konstruktywnej rozmowy.
Chociaż szczerze Ci powiem ze nie wygląda mi to na miłość,  raczej zrobił sobie z Ciebie zabawkę, zwierzątko które będzie tłukł po głowie a ono i tak wierne zawsze przyjdzie ku jego wspaniałości... I pasie te swoje ego.
Pokaż mu ze tak nie jest. Ze jesteś silna. Jak nie zrozumie to tylko zwolnili przestrzeń komuś  kto na Ciebie zasługuje.
Trzymaj się,

Czytam wasze odpowiedzi ze łzami w oczach. Być może żyje tym co było między nami na początku, obiecywał tyle. Mówił jakby to było gdybyśmy byli razem .. wciskał mi kit, teraz jesteśmy i nic sie nie zmieniło, wręcz jest gorzej.  Kompletnie nie wiem co mam o tym myslec, mowi ze kocha.. ze mu zalezy. Jak sie od tego uwolnic, nawet nie mam nikogo bliskiego aby mi pomógl wyjsc z tego.

Widze, ze im bardziej mi zalezy a raczej im bardziej mu to pokazuje tym bardziej traktuje mnie gorzej i robi co mu sie podoba.
Co ja mam zrobic? Zablokować i usunąc nr ? Jak dałaś rade ?

Ja nie napisałam że dałam radę ale próbuję się ratować. Zerknij kilka wątków niżej na mój wątek "próba związku"... To dopiero hardcore.
Po kilku tygodniach tymczasowej przerwy zobaczyłam że nie jest bez niego tak źle, przeanalizowaliśmy jeszcze raz wszystko i stwierdziłam albo teraz albo nigdy.no albo wtedy jak on zdecyduje to już byłby dramat do kwadratu.
Odcielam się całkowicie. Od 4 dni nie mamy w ogóle kontaktu. Nie mam nic związanego z nim w telefonie, ani na fb, ani nigdzie indziej. Dla mnie on umarł. I wiem że stan który jest teraz trzeba przeczekać, poświęcić sobie. Mi dodatkowo pomogła bardzo ciekawa propozycja biznesowa którą mam zamiar przyjąć i lada dzień zaczynam realizację.  wiąże się to z moim wyjazdem za kilka i na kilka dni co mi dobrze zrobi..Wiem że będąc z nim nie dałabym rady się skupić i myślałabym tylko o naszych problemach.  Poleglabym w 100%.A tak, wiem że to koniec, nie wracam do tego i wierzę że za ten czas stracony,zmarnowany spotka mnie pewnego dnia jakieś zadośćuczynienie smile wierzę w to. Powiem Ci jeszcze że jest mi o tyle trudniej że byliśmy że sobą prawie 3 lata. Większość tego czasu 24/7. Miał dość czasu żeby coś ze sobą zrobić ale nie zrób tego.bo byłam jak ty- cokolwiek by nie zrobił zawsze za nim biegalam, dzwoniłam,pisałam.. Aż mi wstyd teraz jak to piszę... Odetnij się i daj sobie czas najpierw na to żeby pomyśleć. Bez kontaktu z nim. Wiem że wydaje się to niemożliwe ale POTRAFISZ. Uwierz w siebie choć tę odrobinę na początek a potem będzie już lepiej i lepiej..

13

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Malina11 napisał/a:

Uciekaj dziewczyno póki jeszcze możesz, zanim się w gorsze bagno wpakujesz.. Mówię Ci to ja osoba która właśnie wyczolguje się wręcz z toksycznego związku.
Nie pozwól na to!  Tym pisaniem di niego i blaganiem pokazujesz mu ze nie musi mieć do ciebie za grosz szacunku, że winę za każdym razem bierzesz na siebie byle tylko był. Pamiętaj, jeśli tego nie ukrócisz on będzie sobie pozwalał na coraz więcej.
Moja rada jak pewnie wszystkich innych: odetnij się i zamilcz. Jak kocha zrobi wszystko żeby z Tobą być, może coś przemysli i będzie jakaś baza do konstruktywnej rozmowy.
Chociaż szczerze Ci powiem ze nie wygląda mi to na miłość,  raczej zrobił sobie z Ciebie zabawkę, zwierzątko które będzie tłukł po głowie a ono i tak wierne zawsze przyjdzie ku jego wspaniałości... I pasie te swoje ego.
Pokaż mu ze tak nie jest. Ze jesteś silna. Jak nie zrozumie to tylko zwolnili przestrzeń komuś  kto na Ciebie zasługuje.
Trzymaj się,

Czytam wasze odpowiedzi ze łzami w oczach. Być może żyje tym co było między nami na początku, obiecywał tyle. Mówił jakby to było gdybyśmy byli razem .. wciskał mi kit, teraz jesteśmy i nic sie nie zmieniło, wręcz jest gorzej.  Kompletnie nie wiem co mam o tym myslec, mowi ze kocha.. ze mu zalezy. Jak sie od tego uwolnic, nawet nie mam nikogo bliskiego aby mi pomógl wyjsc z tego.

Widze, ze im bardziej mi zalezy a raczej im bardziej mu to pokazuje tym bardziej traktuje mnie gorzej i robi co mu sie podoba.
Co ja mam zrobic? Zablokować i usunąc nr ? Jak dałaś rade ?

Dziewczyno a co ma Ci mowic? Jesli chce moc Cie tresowac i manipulowac Toba to musi miec jakas smycz na ktorej Cie bedzie trzymal. Ta smycza jest rzekome uczucie. Tylko pomysl logicznie czy ktos kto kocha wypowiada sie z pogarda o kochanej osobie? Daje jej do zrozumienia ze jest glupia, beznadziejna? Czy ktos kto kocha lekcewazy uczucia bliskiej osoby widzac tylko siebie? Nie... tak robi rasowy psychofag. Poczatki z nim sa zawsze wrecz ksiazkowo piekne. Potem zaczynaja sie dziwne wstawki, elementy tresury, umniejszania wartosci drugiej osoby i pranie jej mozgu tak ze ona po czasie juz glupieje i zaczyna myslec ze wszystko jest faktycznie jej wina i przepraszac za absurdy.
To jest jak tasiemiec i zywiciel. Im bardziej Ty slabniesz on rosnie w sile swoim traktowaniem cie ponizej krytyki. Ale jak tasiemiec nie zabija swojego zywiciela bo nie jest glupi tak i on musi co jakis czas byc "kochany". Ale i tak odejdzie ...gdy poczuje ze wiecej energii juz z Ciebie nie wycisnie. Nie chciej dotrzec do tego etapu.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
feniks35 napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Malina11 napisał/a:

Uciekaj dziewczyno póki jeszcze możesz, zanim się w gorsze bagno wpakujesz.. Mówię Ci to ja osoba która właśnie wyczolguje się wręcz z toksycznego związku.
Nie pozwól na to!  Tym pisaniem di niego i blaganiem pokazujesz mu ze nie musi mieć do ciebie za grosz szacunku, że winę za każdym razem bierzesz na siebie byle tylko był. Pamiętaj, jeśli tego nie ukrócisz on będzie sobie pozwalał na coraz więcej.
Moja rada jak pewnie wszystkich innych: odetnij się i zamilcz. Jak kocha zrobi wszystko żeby z Tobą być, może coś przemysli i będzie jakaś baza do konstruktywnej rozmowy.
Chociaż szczerze Ci powiem ze nie wygląda mi to na miłość,  raczej zrobił sobie z Ciebie zabawkę, zwierzątko które będzie tłukł po głowie a ono i tak wierne zawsze przyjdzie ku jego wspaniałości... I pasie te swoje ego.
Pokaż mu ze tak nie jest. Ze jesteś silna. Jak nie zrozumie to tylko zwolnili przestrzeń komuś  kto na Ciebie zasługuje.
Trzymaj się,

Czytam wasze odpowiedzi ze łzami w oczach. Być może żyje tym co było między nami na początku, obiecywał tyle. Mówił jakby to było gdybyśmy byli razem .. wciskał mi kit, teraz jesteśmy i nic sie nie zmieniło, wręcz jest gorzej.  Kompletnie nie wiem co mam o tym myslec, mowi ze kocha.. ze mu zalezy. Jak sie od tego uwolnic, nawet nie mam nikogo bliskiego aby mi pomógl wyjsc z tego.

Widze, ze im bardziej mi zalezy a raczej im bardziej mu to pokazuje tym bardziej traktuje mnie gorzej i robi co mu sie podoba.
Co ja mam zrobic? Zablokować i usunąc nr ? Jak dałaś rade ?

Dziewczyno a co ma Ci mowic? Jesli chce moc Cie tresowac i manipulowac Toba to musi miec jakas smycz na ktorej Cie bedzie trzymal. Ta smycza jest rzekome uczucie. Tylko pomysl logicznie czy ktos kto kocha wypowiada sie z pogarda o kochanej osobie? Daje jej do zrozumienia ze jest glupia, beznadziejna? Czy ktos kto kocha lekcewazy uczucia bliskiej osoby widzac tylko siebie? Nie... tak robi rasowy psychofag. Poczatki z nim sa zawsze wrecz ksiazkowo piekne. Potem zaczynaja sie dziwne wstawki, elementy tresury, umniejszania wartosci drugiej osoby i pranie jej mozgu tak ze ona po czasie juz glupieje i zaczyna myslec ze wszystko jest faktycznie jej wina i przepraszac za absurdy.
To jest jak tasiemiec i zywiciel. Im bardziej Ty slabniesz on rosnie w sile swoim traktowaniem cie ponizej krytyki. Ale jak tasiemiec nie zabija swojego zywiciela bo nie jest glupi tak i on musi co jakis czas byc "kochany". Ale i tak odejdzie ...gdy poczuje ze wiecej energii juz z Ciebie nie wycisnie. Nie chciej dotrzec do tego etapu.

Nie mam na chwile obecną pracy tylko studiuje - to moje jedyne zajęcie. Mam mało zainteresować i pasji także. Sama zdaje sobie sprawe z tego, ze powinnam coś zmienić w moim zyciu. Ostatnio poruszył te tematy aby mnie zmotywować jak twierdzi tylko zrobił to w brutalny dla mnie sposob (wypomniał mi to wszystko, brak hobby, ze moje zycie jest puste i nie mam żadnej pasji, a jako ze coś mi w projekcie na studiach nie idzie to stwierdził, ze być może nie powinnam pozniej robić tego w zyciu ..) Dodam, ze lubie swoje studia i to chcialam robić w zyciu. Kurcze teraz tak sobie mysle.. jak na początku sam mówil, ze mam wiele nietypowych zainteresowań, wymieniał moje zalety itd.

Ale nie obraża mnie i nie daje mi do zrozumienia, ze jestem głupia. Az tak zle nie jest.
On uważa, ze ma silny charakter i potrzebuje tez takiej kobiety. Taka byłam na początku..a jak jest teraz to widzicie.

15

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Cięzko jest sobie to wszystko uświadomić. Z drugiej strony stara sie mnie wspierać jeżeli chodzi o studia czy sytuacje w domu bo mam nieciekawą. Moge na niego liczyć i mam to wsparcie. Wczesniej mial pozytywny wpływ na mnie i nie mialam niskiej samooceny ale od kiedy zaczęlo sie co chwile  "konczenie" znajomosci to juz jest zle ze mną.

Jakie możesz na niego liczyć? Rozmawiacie głównie przez telefon. Gdy go potrzebujesz jego nie ma przy Tobie. Podczas rozmowy siedzisz jak na szpilkach byleby nie użyć słowa, sformułowania, zdania, które mogłoby w jakiś, jakikolwiek sposób sprawić, że on zmarszczy czółko... Zresztą nigdy nie możesz być pewna, czy rozmowa choć pogodnie zakończona, rzeczywiście była pogodna, bo przy byle okazji wywlecze coś i zmanipuluje tak abyś się kajała i schodziła jeszcze niżej...
Byle pierd o wiekopomnej miłości, jakim raczy Cie od czasu do czasu wystarczy, żebyś mogła przypudrować przykrą rzeczywistość

.

Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Wina zawsze leży po mojej stronie. On może wiele rzeczy powiedzieć, ale jak ja coś powiem to jest zawsze zle. Pretensje, ze mu nie doradzam - jak to robie to oczywiście zle doradziłam i mówie bez senu, ba ! nawet koleżanka mi lepiej doradza niz Ty ! A pózniej na dodatek słysze "Nie masz swojego zdania ! Potrzebuje konkretnej kobiety".

Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Ale nie obraża mnie i nie daje mi do zrozumienia, ze jestem głupia. Az tak zle nie jest.
On uważa, ze ma silny charakter i potrzebuje tez takiej kobiety. Taka byłam na początku..a jak jest teraz to widzicie.

Ależ oczywiście, on nie traktuje Cię jak ułomnej i głupiej wink Księciunio Cię na rękach nosi...
Ślepa jesteś i tak jak pisałam zatykasz nos, żeby nie czuć gooowna.
Kwiatuszku zrozum, że osoba z samooceną na właściwym poziomie przy okazji pierwszego jego wyskoku powiedziałaby mu bez żalu i bez mrugnięcia okiem: spie...j. Na tym polega zresztą odsiew jaki prowadzą psychopaci. Jeżeli zostają spławieni na tak wczesnym etapie to nie starają się o kontynuację, bo widzą wyraźną granicę i nie mogą pobawić się jak kot myszą aż ona zdechnie. Kto na tym wczesnym etapie pozwoli sobą manipulować i nie wychwyci, że traktowany jest coraz bardziej jak owa mysz, ten stanie się pożywką dla takiego psychola. Dlatego nie wierzę w Twoje zapewnienia o tym jak dobrze było z Tobą zanim go poznałaś. Już wtedy były problemy, które ciągnęły Cię w dół, zakręty życiowe, sytuacja przełomowa dla Ciebie w negatywnym sensie i w związku z nimi samoocena na tyle niska, abyś pozwoliła na przesuwanie granic zachowań dopuszczalnych. Kwiatuszku idź na terapię, a o kontakcie z nim zapomnij.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Poczytałam troche, rzeczywiście wszystko wskazuje na to, ze jest psychopatą. Chociażby jego problemy z agresją od wczesnego dzieciństwa i problemy w domu. Robie postępy bo numer został zablokowany ! Na chwile obecną czuje siłę, obym miała ją dalej w kolejnych dniach.
Klio, masz racje.. postaram sie popracować nad swoją samooceną. Nigdy wysoka nie była ale nie sądziłam, ze jest ze mną az tak zle tongue
Mam nadzieje, ze dam rade i nie bedzie mnie kusić aby sie do niego odezwac ! Trzymajcie kciuki !

17

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Jeśli potrzebuje Pani pomocy to zapraszam do kontaktu.

18

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Poczytałam troche, rzeczywiście wszystko wskazuje na to, ze jest psychopatą. Chociażby jego problemy z agresją od wczesnego dzieciństwa i problemy w domu. Robie postępy bo numer został zablokowany ! Na chwile obecną czuje siłę, obym miała ją dalej w kolejnych dniach.
Klio, masz racje.. postaram sie popracować nad swoją samooceną. Nigdy wysoka nie była ale nie sądziłam, ze jest ze mną az tak zle tongue
Mam nadzieje, ze dam rade i nie bedzie mnie kusić aby sie do niego odezwac ! Trzymajcie kciuki !

Dla rozjaśnienia przede wszystkim swojej sytuacji (nie jego) poczytaj więcej, choćby Moje dwie głowy, albo inne tego typu blogi. Daj sobie czas na oswojenie i zrozumienie (ponownie przede wszystkim siebie w tym). Przyjdą załamania, ale nie poddawaj im się.
Co do terapii to korzystaj ze wsparcia jedynie sprawdzonych terapeutów, o których informacje są łatwo dostępne...

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Klio napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Poczytałam troche, rzeczywiście wszystko wskazuje na to, ze jest psychopatą. Chociażby jego problemy z agresją od wczesnego dzieciństwa i problemy w domu. Robie postępy bo numer został zablokowany ! Na chwile obecną czuje siłę, obym miała ją dalej w kolejnych dniach.
Klio, masz racje.. postaram sie popracować nad swoją samooceną. Nigdy wysoka nie była ale nie sądziłam, ze jest ze mną az tak zle tongue
Mam nadzieje, ze dam rade i nie bedzie mnie kusić aby sie do niego odezwac ! Trzymajcie kciuki !

Dla rozjaśnienia przede wszystkim swojej sytuacji (nie jego) poczytaj więcej, choćby Moje dwie głowy, albo inne tego typu blogi. Daj sobie czas na oswojenie i zrozumienie (ponownie przede wszystkim siebie w tym). Przyjdą załamania, ale nie poddawaj im się.
Co do terapii to korzystaj ze wsparcia jedynie sprawdzonych terapeutów, o których informacje są łatwo dostępne...

Tak sobie mysle, ze zablokowałam numer bez jakiejkolwiek informacji, ze z nami koniec. Rozmawiać telefonicznie nie chce bo stres mi dodatkowy nie potrzebny i oczywiscie zrzucanie winy na mnie. Natomiast sms nie wiem czy dojdzie bo nie jestem w stanie od 2 dni sie z nim skontaktować (włączyl tryb w telefonie podczas ktorego smsy nie dochodza). Moze jakas rada jak to zakonczyc?

20

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Tak sobie mysle, ze zablokowałam numer bez jakiejkolwiek informacji, ze z nami koniec. Rozmawiać telefonicznie nie chce bo stres mi dodatkowy nie potrzebny i oczywiscie zrzucanie winy na mnie. Natomiast sms nie wiem czy dojdzie bo nie jestem w stanie od 2 dni sie z nim skontaktować (włączyl tryb w telefonie podczas ktorego smsy nie dochodza). Moze jakas rada jak to zakonczyc?

Chcąc teraz niby „zakończyć” szukasz z nim kontaktu. Sam zablokował Ci tymczasowo możliwość kontaktu, ale to Ci nie przeszkadza w dobijaniu się do niego drzwiami i oknami. A to wszystko po to by „zakończyć” wink Spokojnie, po kiju przyjdzie czas na marchewkę, więc on odezwie się do Ciebie. Wtedy będziesz mogła z nim „zakończyć”. Kiedy tak będziesz z nim kończyła przez kolejne miesiące i lata, on również będzie z Tobą „kończył”... wink
Co Ty chcesz mu wyjaśniać i "kończyć", skoro on skończył już wasz niby związek? wink Chwytasz się teraz brzytwy, żeby na nowo wystartować z wymianą kontaktu między wami.
Kwiatuszku włącz myślenie i resztki instynktu samozachowawczego. Koniec to koniec, nul, zero kontaktu.

21

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

[

Tak sobie mysle, ze zablokowałam numer bez jakiejkolwiek informacji, ze z nami koniec. Rozmawiać telefonicznie nie chce bo stres mi dodatkowy nie potrzebny i oczywiscie zrzucanie winy na mnie. Natomiast sms nie wiem czy dojdzie bo nie jestem w stanie od 2 dni sie z nim skontaktować (włączyl tryb w telefonie podczas ktorego smsy nie dochodza). Moze jakas rada jak to zakonczyc?

Ale co tu jest do zakończania? On nie odbiera od Ciebie smsów, rozmawiać nie chcesz, zablokuj więc swój numer, tak, że nawet jakby chciał, to się nie dodzwoni i po problemie, już zerwany związek, nie trzeba wielkiej rozmowy...

foralive Weszłaś na forum, by polować na potencjalne pacjentki? W każdym temacie to samo... Chcesz pomóc - udziel się na forum.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Klio napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Tak sobie mysle, ze zablokowałam numer bez jakiejkolwiek informacji, ze z nami koniec. Rozmawiać telefonicznie nie chce bo stres mi dodatkowy nie potrzebny i oczywiscie zrzucanie winy na mnie. Natomiast sms nie wiem czy dojdzie bo nie jestem w stanie od 2 dni sie z nim skontaktować (włączyl tryb w telefonie podczas ktorego smsy nie dochodza). Moze jakas rada jak to zakonczyc?

Chcąc teraz niby „zakończyć” szukasz z nim kontaktu. Sam zablokował Ci tymczasowo możliwość kontaktu, ale to Ci nie przeszkadza w dobijaniu się do niego drzwiami i oknami. A to wszystko po to by „zakończyć” wink Spokojnie, po kiju przyjdzie czas na marchewkę, więc on odezwie się do Ciebie. Wtedy będziesz mogła z nim „zakończyć”. Kiedy tak będziesz z nim kończyła przez kolejne miesiące i lata, on również będzie z Tobą „kończył”... wink
Co Ty chcesz mu wyjaśniać i "kończyć", skoro on skończył już wasz niby związek? wink Chwytasz się teraz brzytwy, żeby na nowo wystartować z wymianą kontaktu między wami.
Kwiatuszku włącz myślenie i resztki instynktu samozachowawczego. Koniec to koniec, nul, zero kontaktu.

Akurat nie trafiłaś. Nie chce sie z nim juz kontaktować bo wtedy znowu zrobi mi wode z mózgu. ALe napisalam to do kumpla to stwierdził, ze jak tak można i żebym chociaż wiadomość napisała. Na to odpisalam mu : on sie do mnie nie odzywa i nie szanuje mnie a ja mam go szanowac? stąd moje pytanie do Ciebie.
Uwierz, ze wole sobie oszczędzić konczenia tego wspolnie z nim bo tak jak napisalas to moze trwać. W dodatku wyjde z tego jeszcze bardziej poraniona. Także mam zablokować  bez wyjasnienia ? On sie nie odzywa bo bylo miedzy nami zle ostatnio a nie dlatego, ze zerwalismy. Wiec mam w takim razie nie informować go nawet o tym, ze koncze naszą relacje?

23 Ostatnio edytowany przez Klio (2018-01-24 16:51:56)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Także mam zablokować  bez wyjasnienia ? On sie nie odzywa bo bylo miedzy nami zle ostatnio a nie dlatego, ze zerwalismy. Wiec mam w takim razie nie informować go nawet o tym, ze koncze naszą relacje?

Czy Ty siebie sama czytasz? o.O
Kumpel niech sobie w cztery litery wsadzi te „dobre rady”. Rozumiem, że doradzając Ci tak miał na myśli to jakby sam chciał być potraktowany w sytuacji zakończenia związku... Wyświadczył Ci tym niedźwiedzią przysługę, bo Twój „partner” to nie on; bo Twój związek, to nie związek Twojego kumpla; bo sposób w jaki traktuje Cię mężczyzna, z którym wydaje Ci się, że jesteś w związku, nie jest zapewne sposobem w jaki kumpel traktuje swoją dziewczynę, czy też ludzi generalnie.
Zero kontaktu również wtedy gdy on się odezwie do Ciebie bo wszystko zaprzepaścisz. Po kiju przyjdzie marchewka na 100%. Marchewka będzie prędzej czy później, ale będzie na pewno.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Klio napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Także mam zablokować  bez wyjasnienia ? On sie nie odzywa bo bylo miedzy nami zle ostatnio a nie dlatego, ze zerwalismy. Wiec mam w takim razie nie informować go nawet o tym, ze koncze naszą relacje?

Czy Ty siebie sama czytasz? o.O
Kumpel niech sobie w cztery litery wsadzi te „dobre rady”. Rozumiem, że doradzając Ci tak miał na myśli to jakby sam chciał być potraktowany w sytuacji zakończenia związku... Wyświadczył Ci tym niedźwiedzią przysługę, bo Twój „partner” to nie on; bo Twój związek, to nie związek Twojego kumpla; bo sposób w jaki traktuje Cię mężczyzna, z którym wydaje Ci się, że jesteś w związku, nie jest zapewne sposobem w jaki kumpel traktuje swoją dziewczynę, czy też ludzi generalnie.
Zero kontaktu również wtedy gdy on się odezwie do Ciebie bo wszystko zaprzepaścisz. Po kiju przyjdzie marchewka na 100%. Marchewka będzie prędzej czy później, ale będzie na pewno.

Jak jest zablokowany to nie bedzie mial nawet jak. Postaram sie w kazdym razie nie miec z nim kontaktu.  Gorzej gdy przyjedzie do mnie pod dom. Co wtedy zrobic w takiej sytuacji? Mialam juz z nim tak raz. Nie wychodzic? sciemnić, ze nie ma mnie w domu? Sory za te glupie pytania.

Co do kumpla to radzi mi tak od dłuższego czasu.. mogłam od razu napisać tutaj smile

25

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Kiedy zorientuje się, że i on został zablokowany pewnie pojawi się osobiście. Wtedy nie kłam i nie szukaj wymówek, nie staraj się być empatyczna dla skrwawionego serduszka misia wink Powiedz wprost, że nie życzysz sobie z nim rozmawiać, widzieć go. Jeżeli będzie natrętny wykręcaj od razu 112, a to przy dobrych wiatrach zakończy wasz kontakt. Nie będzie zbytnio ryzykował, bo takich jak Ty ma kolejkę i zwróci uwagę w kierunku kolejki, która nie robi mu kłopotów. Sama dobrze o tym wiesz, bo już raz poraczył Cię 18-stką wink Poczytaj o triangulacji...

26

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Dodam jeszcze, ze nie jestem szczęsliwa, ale bardzo mi zalezy na nim i nie potrafie od niego odejść.

Tu masz czerwoną lampkę dla siebie.

27

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Klio napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Także mam zablokować  bez wyjasnienia ? On sie nie odzywa bo bylo miedzy nami zle ostatnio a nie dlatego, ze zerwalismy. Wiec mam w takim razie nie informować go nawet o tym, ze koncze naszą relacje?

Czy Ty siebie sama czytasz? o.O
Kumpel niech sobie w cztery litery wsadzi te „dobre rady”. Rozumiem, że doradzając Ci tak miał na myśli to jakby sam chciał być potraktowany w sytuacji zakończenia związku... Wyświadczył Ci tym niedźwiedzią przysługę, bo Twój „partner” to nie on; bo Twój związek, to nie związek Twojego kumpla; bo sposób w jaki traktuje Cię mężczyzna, z którym wydaje Ci się, że jesteś w związku, nie jest zapewne sposobem w jaki kumpel traktuje swoją dziewczynę, czy też ludzi generalnie.
Zero kontaktu również wtedy gdy on się odezwie do Ciebie bo wszystko zaprzepaścisz. Po kiju przyjdzie marchewka na 100%. Marchewka będzie prędzej czy później, ale będzie na pewno.

Jak jest zablokowany to nie bedzie mial nawet jak. Postaram sie w kazdym razie nie miec z nim kontaktu.  Gorzej gdy przyjedzie do mnie pod dom. Co wtedy zrobic w takiej sytuacji? Mialam juz z nim tak raz. Nie wychodzic? sciemnić, ze nie ma mnie w domu? Sory za te glupie pytania.

Co do kumpla to radzi mi tak od dłuższego czasu.. mogłam od razu napisać tutaj smile

Nie wychodzic nie tlumaczyc nie sciemniac.  Jestes w domu ale nie ma Cie dla niego. Jak nie poskutkuje postraszyc policja, jesli i to nie podziala  wezwac ja naprawde. No i przygotowac sie na rozne akcje...zlozeczenie, grozby, wyzywanie, proszenie o rozmowe, zapewnienia o milosci, robienie z siebie chorego, biednego wykorzystanego. Dlatego poblokuj dziad wszedzie gdzie sie da zeby do Ciebie nie docieraly zadne bodzce od  niego. On  tak latwo  nie odpusci. Wkoncu nie jest sprawa oczywista znalezc druga taka dziewczynke " do bicia".  Klio Ci dobrze napisala ze psychopaci wlasnie na takie podatne ofiary poluja. Osoba o dobrze osadzonym poczuciu wartosci i asertywna pogonilaby takiego typa od razu na drzewo.

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Klio napisał/a:

Kiedy zorientuje się, że i on został zablokowany pewnie pojawi się osobiście. Wtedy nie kłam i nie szukaj wymówek, nie staraj się być empatyczna dla skrwawionego serduszka misia wink Powiedz wprost, że nie życzysz sobie z nim rozmawiać, widzieć go. Jeżeli będzie natrętny wykręcaj od razu 112, a to przy dobrych wiatrach zakończy wasz kontakt. Nie będzie zbytnio ryzykował, bo takich jak Ty ma kolejkę i zwróci uwagę w kierunku kolejki, która nie robi mu kłopotów. Sama dobrze o tym wiesz, bo już raz poraczył Cię 18-stką wink Poczytaj o triangulacji...

Najgorsze jest, ze on ma dość burzliwą przeszłość. Powiedzmy, ze czesto wdawał sie w rózne konflikty. Teraz zaczynam sie obawiać czy nie bedzie nic kombinował. Co do tej 18stki to byla to ściema (oczywiscie z tego co mowil). Próbowal mnie zniechęcić do siebie. Swoją drogą zabawna sytuacja, wyjaśnie Ci jak to sie w konczu skonczylo. Chcial to w ten sposob calkowicie zakonczyc i zniechęcić do siebie (zwalal wtedy tez oczywiscie wine na mnie) po czym odezwal sie po tygodniu i za kilka dni bylo znowu miedzy nami w porządku - pisalam mu, ze moge byc tylko jego koleżanką. Nawet nie wiem kiedy znowu weszliśmy w głębszą relację. W każdym razie konczyl to definitywnie a po tygodniu znowu mielismy kontakt. Oby teraz tak nie było wtedy bedzie mi cięzej..
Nie wiem czy numer z policją go tylko nie rozzłosci ;/

29 Ostatnio edytowany przez beckett (2018-01-24 17:19:01)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Klio napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Az tak zle z nim ? psychopata ? Takie głupie pytanie zadam teraz, on zdaje sobie sprawe z tego jaki jest? czy sam nie ma pojęcia o tym ?

Znowu włączył się tryb: "ratować misia" wink
Tak, uważam, że  to psychopata. Jaką zresztą "etykietką" byśmy go nie oznaczyły, nie zmienia to faktu, że ma i będzie on miał destrukcyjny wpływ na Ciebie. Twoja samoocena sięgała dna już w momencie, gdy go poznałaś i zaczęły się pierwsze "jazdy". Oni to widzą i dokładnie takie osoby wybierają na ofiary. Teraz schodzisz z samooceną do poziomu poniżej zero. Podnieś się zanim będzie za późno. Idź na terapię i nie ratuj żadnych misiów.

bardzo łatwo stawia się diagnozy w kierunku psychopatii partnerów autorek na tym forum.
sami psychoterapeuci są w tym bardzo ostrożni i nie diagnozują pacjentów nawet po kilku testach składających się z kilkuset pytań.
a tu ktoś się pojawia na forum, opisuje swoją sytuację ze swojej perspektywy i szast prast - domorośli psycholodzy już wiedzą że mają do czynienia ze skrajnym zaburzeniem osobowości, czyli psychopatią.
to jest nieodpowiedzialne.

człowiek może mieć różne problemy, niską samoocenę, problemy z wzorcami relacji wyniesionymi z domu, itd.

lepiej się skupić na samej autorce.
jest nieszczęśliwa, nie umie zakończyć związku - i tu jest kłopot.
i też coś do przepracowania zapewne.

i jeszcze coś ważnego - to nie ten facet obniżył autorce samoocenę, ona ma zapewne tak niską z definicji, dlatego zdecydowała się na takowego partnera i dlatego nie umie odejść
"kocha za bardzo"

30 Ostatnio edytowany przez Klio (2018-01-24 17:30:49)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:
Klio napisał/a:

Kiedy zorientuje się, że i on został zablokowany pewnie pojawi się osobiście. Wtedy nie kłam i nie szukaj wymówek, nie staraj się być empatyczna dla skrwawionego serduszka misia wink Powiedz wprost, że nie życzysz sobie z nim rozmawiać, widzieć go. Jeżeli będzie natrętny wykręcaj od razu 112, a to przy dobrych wiatrach zakończy wasz kontakt. Nie będzie zbytnio ryzykował, bo takich jak Ty ma kolejkę i zwróci uwagę w kierunku kolejki, która nie robi mu kłopotów. Sama dobrze o tym wiesz, bo już raz poraczył Cię 18-stką wink Poczytaj o triangulacji...

Najgorsze jest, ze on ma dość burzliwą przeszłość. Powiedzmy, ze czesto wdawał sie w rózne konflikty. Teraz zaczynam sie obawiać czy nie bedzie nic kombinował. Co do tej 18stki to byla to ściema (oczywiscie z tego co mowil). Próbowal mnie zniechęcić do siebie. Swoją drogą zabawna sytuacja, wyjaśnie Ci jak to sie w konczu skonczylo. Chcial to w ten sposob calkowicie zakonczyc i zniechęcić do siebie (zwalal wtedy tez oczywiscie wine na mnie) po czym odezwal sie po tygodniu i za kilka dni bylo znowu miedzy nami w porządku - pisalam mu, ze moge byc tylko jego koleżanką. Nawet nie wiem kiedy znowu weszliśmy w głębszą relację. W każdym razie konczyl to definitywnie a po tygodniu znowu mielismy kontakt. Oby teraz tak nie było wtedy bedzie mi cięzej..
Nie wiem czy numer z policją go tylko nie rozzłosci ;/

To czy inna kobieta jest faktem, czy zmyśleniem nie robi różnicy, bo cele zostają osiągnięte w obu przypadkach. To czy była to ściema nie możesz mieć nigdy pewności. Nigdy nie będziesz wiedziała co jest w jego przypadku prawdą, a co kłamstwem. Wszystko będzie zawsze w rozmyciu, pomiędzy. To jest jeden z celi do których dąży. Jest tego znacznie więcej, ale z czasem zapoznając się z tematyką i mam nadzieje udając się na terapię zobaczysz co jeszcze osiągnął. Wtedy też wrócisz do swoich postów i zobaczysz wyraźniej co piszesz i o czym to świadczy.
To przeciąganie liny, zabawa Twoimi uczuciami, karanie milczeniem i odepchnięciem, po to by potem udawać zaangażowanie... musi sie nieźle bawić obserwując Cię... Dlatego łatwo nie zrezygnuje z tej zabawy. Co do policji to może i się rozgniewa, bądź będzie udawał rozgniewanie. Może tak być więc przygotuj się na to mentalnie i nie daj się złamać. Nie wycofuj się z tej drogi.


beckett napisał/a:

człowiek może mieć różne problemy, niską samoocenę, problemy z wzorcami relacji wyniesionymi z domu, itd.

Zgadza się, dlatego pisałam, ze jaka by to nie była etykietka, to on będzie miał tak czy siak destrukcyjny wpływ na nią. Uważam, że to psychopata. Ty uważasz inaczej. Bywa.

beckett napisał/a:

lepiej się skupić na samej autorce.
jest nieszczęśliwa, nie umie zakończyć związku - i tu jest kłopot.
i też coś do przepracowania zapewne.

i jeszcze coś ważnego - to nie ten facet obniżył autorce samoocenę, ona ma zapewne tak niską z definicji, dlatego zdecydowała się na takowego partnera i dlatego nie umie odejść
"kocha za bardzo"

Dlatego też kierując ją do blogu pisałam o skupieniu na sobie. Obecnie zaś piszę o  nim na tyle, na ile mogłoby się to przydać Kwiatuszkowi w antycypowaniu kolejnych zdarzeń i w zerwaniu tej znajomości.
To na co zwróciłeś uwagę na końcu, że już miała niską samoocenę zanim go poznała również wskazywałam. Nie wiem więc z czym dokładnie polemizujesz.

31 Ostatnio edytowany przez beckett (2018-01-24 17:36:17)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Klio, ja nic nie uważam, nie mam danych, nie jestem psychoterapeutą.
Psychopatia to bardzo poważna sprawa.
Są różne skale zaburzeń osobowości, niektórzy są zaburzeni mniej, inni bardziej, czasem pewne zaburzone cechy ujawniają się dopiero w związkach z innymi osobami mającymi deficyty.

Ja po prostu zalecam by podchodzić odpowiedzialnie - bo psychopatia to wyrok w zasadzie wink

A Autorka ma destrukcyjny wpływ na siebie. Niskie poczucie własnej wartości, może uzależnienie od miłości...sama powinna w siebie spojrzeć, my tylko możemy nakierunkować.

Faktem jest, że należy się rozstać.

32

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
beckett napisał/a:
Klio napisał/a:
Kwiatuszekwianuszek napisał/a:

Az tak zle z nim ? psychopata ? Takie głupie pytanie zadam teraz, on zdaje sobie sprawe z tego jaki jest? czy sam nie ma pojęcia o tym ?

Znowu włączył się tryb: "ratować misia" wink
Tak, uważam, że  to psychopata. Jaką zresztą "etykietką" byśmy go nie oznaczyły, nie zmienia to faktu, że ma i będzie on miał destrukcyjny wpływ na Ciebie. Twoja samoocena sięgała dna już w momencie, gdy go poznałaś i zaczęły się pierwsze "jazdy". Oni to widzą i dokładnie takie osoby wybierają na ofiary. Teraz schodzisz z samooceną do poziomu poniżej zero. Podnieś się zanim będzie za późno. Idź na terapię i nie ratuj żadnych misiów.

bardzo łatwo stawia się diagnozy w kierunku psychopatii partnerów autorek na tym forum.
sami psychoterapeuci są w tym bardzo ostrożni i nie diagnozują pacjentów nawet po kilku testach składających się z kilkuset pytań.
a tu ktoś się pojawia na forum, opisuje swoją sytuację ze swojej perspektywy i szast prast - domorośli psycholodzy już wiedzą że mają do czynienia ze skrajnym zaburzeniem osobowości, czyli psychopatią.
to jest nieodpowiedzialne.

człowiek może mieć różne problemy, niską samoocenę, problemy z wzorcami relacji wyniesionymi z domu, itd.

lepiej się skupić na samej autorce.
jest nieszczęśliwa, nie umie zakończyć związku - i tu jest kłopot.
i też coś do przepracowania zapewne.

i jeszcze coś ważnego - to nie ten facet obniżył autorce samoocenę, ona ma zapewne tak niską z definicji, dlatego zdecydowała się na takowego partnera i dlatego nie umie odejść
"kocha za bardzo"


osoby,które spotkaly na swojej drodze psychopate i wyszły z tego w miare calo ZAWSZE będą o kilkanascie krokow przed jakimkolwiek psychiatra,ktory psychopate widział w ksiazce tudziez za kratkami.

kilka lat zycia z takim człowiekiem, a pozniej przepracowanie tego to niezla szczepionka i radar w jednym.

kiedy juz się wie czego szukac,to nie ma zadnego problemu z rozpoznaniem psychopaty.

33

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
beckett napisał/a:

Klio, ja nic nie uważam, nie mam danych, nie jestem psychoterapeutą.
Psychopatia to bardzo poważna sprawa.
Są różne skale zaburzeń osobowości, niektórzy są zaburzeni mniej, inni bardziej, czasem pewne zaburzone cechy ujawniają się dopiero w związkach z innymi osobami mającymi deficyty.

Ja po prostu zalecam by podchodzić odpowiedzialnie - bo psychopatia to wyrok w zasadzie wink

Oh, ah, eh "wyrok" na misiu wink
Następny wzruszony biednym misiem i jego losem... wink
Takie rozdzielanie włosa na czworo i badanie pod mikroskopem czy to troszku psychopata czy bardzo psychopata na pewno pomoże Kwiatuszkowi wyjść z tej relacji i nie wzruszać się biednym misiem.

34

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Nie wzruszony, bo facet opisanym zachowaniem wywołuje bardzo negatywne emocje i ja współczuję autorce.
Clu mojej wypowiedzi było gdzie indziej i już to wyjaśniłem.

w kwestii przedmiotowej się zgadzamy.

35

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
beckett napisał/a:

Nie wzruszony, bo facet opisanym zachowaniem wywołuje bardzo negatywne emocje i ja współczuję autorce.
Clu mojej wypowiedzi było gdzie indziej i już to wyjaśniłem.

w kwestii przedmiotowej się zgadzamy.

Tak, wyjaśniłeś, że psychopaty nie powinno się nazywać psychopatą, bo (i tu następuje dzielenie włosa na czworo), dlatego też od teraz przyjmijmy, że jest to: Pan trudny w obejściu. Może być? tongue

36

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Becket, ale to jest ksiazkowy wrecz przyklad psychopaty. Wiaze sie z dziewczyna o wiele mlodsza i niedoswiadczona, obiecuje jej gruszki na wierzbie juz od pierwszego kontaktu, bombarduje "miloscia", po to by bardzo szybko zaczac nia manipulowac, wpedzac w poczucie winy, umniejszac jej poczucie wlasnej wartosci i sterowac nia jak kukielka. Typowe dla takich ludzi jest klamanie niemalze dla samego klamania i zawsze jakas podejrzana przeszlosc: duzo zerwanych przyjazni, byle, ktore na oczy go nie chca widziec, konflikty z rodzina, a czasem nawet jakies kolizje z prawem.

37 Ostatnio edytowany przez beckett (2018-01-24 17:48:35)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Klio napisał/a:

. Może być? tongue


Nie.

38 Ostatnio edytowany przez beckett (2018-01-24 17:52:46)

Odp: Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?
Beyondblackie napisał/a:

Becket, ale to jest ksiazkowy wrecz przyklad psychopaty. Wiaze sie z dziewczyna o wiele mlodsza i niedoswiadczona, obiecuje jej gruszki na wierzbie juz od pierwszego kontaktu, bombarduje "miloscia", po to by bardzo szybko zaczac nia manipulowac, wpedzac w poczucie winy, umniejszac jej poczucie wlasnej wartosci i sterowac nia jak kukielka. Typowe dla takich ludzi jest klamanie niemalze dla samego klamania i zawsze jakas podejrzana przeszlosc: duzo zerwanych przyjazni, byle, ktore na oczy go nie chca widziec, konflikty z rodzina, a czasem nawet jakies kolizje z prawem.

Jeszcze raz - stawianie BARDZO POWAŻNYCH diagnoz przez internet w stosunku do osób trzecich na podstawie lakonicznego opisu uważam za nieodpowiedzialne.
Nie zrobi tego terapeuta po sesji, bez poważnych testów i przyglądaniu się jednostce przez długi czas.

Opisane zachowania mogą być również typowe dla wielu innych zaburzeń osobowości, niekoniecznie skrajnych. Zaburzenia to kontinuum, od rysów i cech, po psychopatie.

Fajnie się sprzecza smile ale wniosek dla autorki jest jeden konkretny - zastanowić się nad sobą, nie nad nim.

Posty [ 1 do 38 z 103 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czy jestem z toksycznym mężczyzną ? Czy to ze mną jest coś nie tak?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018