Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 79 ]

39 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-09 17:59:57)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Przede wszystkim w takiej sytaucji chodzi o poczucie bycia oszukanym, jak mniemam. Nie dziwie sie dziewczynie, ze jest w kropce i ma mętlik w glowie, ciekawe, ze niektorym tak trudno to zrozumiec.

Przeważnie ludziom łatwiej jest dostrzec perspektywę bliską swojej.
Sztuką jest złapanie w relacji dwustronnej perspektywy.
Głupotą zapominanie o sobie i skupienie na perspektywie drugiej strony.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Nie jestem przekonana, czy to chodzi o perpektywe czy empatie. Autorka przyszla po wsparcie po odkryciu zdrady - i co dostala? Jakies nie przystające komentarze. A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

Byle na przekór...:P

41

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Nie jestem przekonana, czy to chodzi o perpektywe czy empatie. Autorka przyszla po wsparcie po odkryciu zdrady - i co dostala? Jakies nie przystające komentarze. A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

Oczywiście, że chodzi o empatię. Ale żeby wykazać empatię trzeba by także uchwycić cudzą perspektywę.

42

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:

Partnerka może być jednak tak "głupia", że uzna, iż z samego faktu, że jesteście w jakiejś bliskiej relacji powinna wynikać lojalność i uczciwość. No tak niestety mnóstwo osób ma big_smile

Lojalność była, bo chociaż błądziłem to zawsze wracałem, a partnerka miała pierwszeństwo. Uczciwość też była, bo nie przysięgałem ani się nie deklarowałem. Uznawać to sobie mogła różne rzeczy. Za to nie odpowiadam. Wystarczyło zapytać smile

wilczysko napisał/a:

No partnerka może faktycznie zyskać np. wirusa HPV big_smile

Może też zyskać od poprzedniej partnerki. Takie gdybanie. Jakoś do mnie to nie przemawia.

Nirvanka87 napisał/a:

to sobie poczytaj o  kobietach, których partnerzy zarazili je po wizycie u prostytutki.

Zarazili je też syfem, którego złapali od poprzedniej oficjalnej partnerki, więc dla mnie to nie argument.

Nirvanka87 napisał/a:

Lodzika też bierzesz z gumką? śmiem wątpić, zatem już na bank masz hpv, tylko czekać, jak ci kalafior wyrośnie (w najlepszym przypadku).

Jakby miał wyrosnąć to wyrosnąłby już dawno. Ufam swojej intuicji. Nie czuję potrzeby ciągłego testowania, a jak mi się jakaś spodoba to jestem... wierny wink

Nirvanka87 napisał/a:

Twoje życie Twoje zdrowie, ale zanim znajdziesz normalną partnerkę radzę się przebadać.

Jeżeli ona będzie dziewicą to na pewno tak zrobię, a w przeciwnym razie to oboje ryzykujemy, więc nie ma żadnego powodu, żebym to ja się badał. Normalna partnerka nie będzie przeszkadzać w realizacji mojego hobby. Zrezygnować mogę dopiero po ślubie o ile wystarczy silnej woli.

Benita72 napisał/a:

A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

Właśnie... Mógł się lepiej maskować sad

Nobody Is Born Gay - GOD

43

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

Właśnie... Mógł się lepiej maskować sad

Mariusz, pewnie masz o sobie dobre zdanie i uwazasz się za supergoscia, ale moim zdaniem przemawia przez Ciebie wylacznie cynizm, wyrachowanie i egoizm. A to przeklada się na inne dziedziny związku, i oglnie zycia. Już zaczynam wspolczuc Twojej potencjalnej wybrance serca.

Byle na przekór...:P

44

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Mariusz, pewnie masz o sobie dobre zdanie i uwazasz się za supergoscia, ale moim zdaniem przemawia przez Ciebie wylacznie cynizm, wyrachowanie i egoizm.

Nie aż tak... Oczywiście mam o sobie dobre zdanie, ale nie uważam się za za supergościa. Co do tych negatywnych cech to się nie zgadzam.

Benita72 napisał/a:

A to przeklada się na inne dziedziny związku, i oglnie zycia.

Trochę się przekłada, ale każdy ma jakieś wady.

Benita72 napisał/a:

Już zaczynam wspolczuc Twojej potencjalnej wybrance serca.

To nie tak. Mnie stosunkowo łatwo zneutralizować. Gdyby tak nie miała nic przeciwko mojemu hobby to chyba przestałoby mi sprawiać przyjemność.

Nobody Is Born Gay - GOD

45 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2018-03-10 10:24:02)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Hm, pieknie sobie to tłumaczysz.. Wady to sa wtedy, jak ktoś jest bałaganiarzem, albo zdarza mu się być nerwowym, albo jest uparty jak osiol, albo mrukliwy, - to sa wady. Natomiast oszukiwanie kogos, to juz toksyczny wpływ na relacje, to nie wada.

A możesz rozwinąć to ostatnie? Bo ciekawe to jest.

Byle na przekór...:P

46

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh i jakbyś sie mógł do tego ustosunkować, bardzo mnie ciekawi, czy nie widzisz poza zwykłą zdradą, ktorej jak widac nie uznajesz w przypadku seksu z prosttytutką innych potencjalnych zagrożeń dla związku.

Nirvanka87 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

to sobie poczytaj o  kobietach, których partnerzy zarazili je po wizycie u prostytutki. Lodzika też bierzesz z gumką? śmiem wątpić, zatem już na bank masz hpv, tylko czekać, jak ci kalafior wyrośnie (w najlepszym przypadku). Twoje życie Twoje zdrowie, ale zanim znajdziesz normalną partnerkę radzę się przebadać.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

47

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Hm, pieknie sobie to tłumaczysz..

Dziękuję! Czyli zalety też mam smile

Benita72 napisał/a:

Wady to sa wtedy, jak ktoś jest bałaganiarzem, albo zdarza mu się być nerwowym, albo jest uparty jak osiol, albo mrukliwy, - to sa wady. Natomiast oszukiwanie kogos, to juz toksyczny wpływ na relacje, to nie wada.

Wypraszam sobie! Ja nie oszukuję nikogo. Mogę co najwyżej nie powiedzieć całej prawdy.

Benita72 napisał/a:

A możesz rozwinąć to ostatnie? Bo ciekawe to jest.

Gdyby pojawiła się taka, którą byłoby szkoda stracić i jeszcze w dodatku nie ograniczałaby mnie to wizyta u prostytutki nie byłaby żadną atrakcją. Nie wiem jak inaczej rozwinąć. Zazwyczaj są takie z podobnym podejściem do Twojego. Mało dbają o moje potrzeby, a jak sam się zorganizuje to krzyczą, że zdrada. Ja nie lubię się o coś prosić. Jak nie chce to idę gdzie indzie. Krzyczą w przenośni, bo nie wiedzą.

Nirvanka87 napisał/a:

marioosh i jakbyś sie mógł do tego ustosunkować, bardzo mnie ciekawi, czy nie widzisz poza zwykłą zdradą, ktorej jak widac nie uznajesz w przypadku seksu z prosttytutką innych potencjalnych zagrożeń dla związku.

Nie zrozumiałem pytania. O jakie zagrożenia chodzi? Wizyta u prostytutki do nich nie należy.

Nobody Is Born Gay - GOD

48

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

marioosh i jakbyś sie mógł do tego ustosunkować, bardzo mnie ciekawi, czy nie widzisz poza zwykłą zdradą, ktorej jak widac nie uznajesz w przypadku seksu z prosttytutką innych potencjalnych zagrożeń dla związku.

Nie zrozumiałem pytania. O jakie zagrożenia chodzi? Wizyta u prostytutki do nich nie należy.

napisałam chodzi o zarażenie się róznymi choróbskami hiv to nie jedyna choroba. Uwierz mi, mówię szczerze jezeli bywałeś i miałes robionego lodzika bez gumeczki to jest ogromne prawdopodobieństwo, że masz hpv, kóre potem mozesz przenieść na partnerkę, a u niej moze to ewoluować w raka szyjki macicy.
Radzę się przebadać dla spokojności.

Ludzie myślą, że zarazic można sie tylko wagina-penis, penis-odbyt, tak nie jest, dla niektórych wirusów ochroną nie jest nawet prezerwatywa.

Po tym wstepie, zatem zapytam: czy Twoim zdaniem takie narażanie zdrowia nie tylko swojego, ale i przede wszystkim nieswiadomej partnerki, jest warte skoków w bok z paniami prostytutkami, bo to nie zdrada, bo nie emocjonalna. Czy zatem nie widzisz nadal realnych zagrożeń?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

49

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

Po tym wstepie, zatem zapytam: czy Twoim zdaniem takie narażanie zdrowia nie tylko swojego, ale i przede wszystkim nieswiadomej partnerki, jest warte skoków w bok z paniami prostytutkami, bo to nie zdrada, bo nie emocjonalna. Czy zatem nie widzisz nadal realnych zagrożeń?

Widzę zagrożenia, ale nie jestem lękliwy. Gdybym był to z dentysty czy fryzjera też musiałbym zrezygnować. Tam też można się zarazić. Z jedzenia na mieście też. I koniecznie - maska antysmogowa w dużym mieście!

Nobody Is Born Gay - GOD

50

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Po tym wstepie, zatem zapytam: czy Twoim zdaniem takie narażanie zdrowia nie tylko swojego, ale i przede wszystkim nieswiadomej partnerki, jest warte skoków w bok z paniami prostytutkami, bo to nie zdrada, bo nie emocjonalna. Czy zatem nie widzisz nadal realnych zagrożeń?

Widzę zagrożenia, ale nie jestem lękliwy. Gdybym był to z dentysty czy fryzjera też musiałbym zrezygnować. Tam też można się zarazić. Z jedzenia na mieście też. I koniecznie - maska antysmogowa w dużym mieście!

ok Ty nie jesteś lękliwy możesz olewać swoje zdrowie, ale czy narazisz swoją normalną partnerkę i nie będziesz się badał, zanim rozpoczniesz współżycie bez zabezpieczenia?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

51

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

ok Ty nie jesteś lękliwy możesz olewać swoje zdrowie, ale czy narazisz swoją normalną partnerkę i nie będziesz się badał, zanim rozpoczniesz współżycie bez zabezpieczenia?

Nie rozpocznę współżycia bez zabezpieczenia chyba, że w celu spłodzenia potomstwa, a do tego droga daleka.

Jeżeli ona nie jest dziewicą to nigdy nie wiem ile penisów miała w sobie i w której części ciała, że się tak obrazowo wyrażę. Dlaczego mam narażać swoje bezpieczeństwo? U prostytutki bez zabezpieczenia jest tylko oral i świadomość na tyle duża, że przez tyle lat nic się nie zdarzyło.

Skąd ta teoria, że zagrożenie idzie tylko z jednej strony?

Nobody Is Born Gay - GOD

52

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Skąd ta teoria, że zagrożenie idzie tylko z jednej strony?

A na jakim forum jesteś? lol

Pewna samotna kobieta znalazła rannego węża. Ulitowała się, wzięła do siebie, pielęgnowała i pokochała. Wąż wracał do sił. Kiedyś jednak, gdy go głaskała, wąż ją ukąsił. Gdy zwijała się w śmiertelnych męczarniach, zapytała go: Wężu, dlaczego to zrobiłeś? Wiesz, że cię kocham, no i uratowałam ci życie!? Sama jesteś sobie winna, kobieto - odpowiedział. Przecież wiedziałaś, że jestem wężem..

53 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-11 13:26:27)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Snake napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Skąd ta teoria, że zagrożenie idzie tylko z jednej strony?

A na jakim forum jesteś? lol

niegdzie nie napisałam, ze zagrożenie jest z jednej strony, zagrożenie jest z obu stron, jezeli wcześniej miały przynajmniej jednego partnera seksualnego. Ale statystycznie zagrożenie rośnie, jezeli masz więcej partnerów i to takich, którzy też mają wielu partnerów. Badałeś się na wszystko, ze wiesz, ze nic nie złapaleś? nie wszystko widać od razu, serio zrób sobie chociażby z ciekawości test na hpv, jest ogromne prawdopodobieństwo, że masz ten wirus, ponieważ, on się przenosi także w formie oralnej, z gardła na penisa, tak samo podczas minetki/ loda może się przenieść na gardło. I tak poza tym wszystkim jestem zwolenniczką badań gdy ludzie chca rozpocząć współżycie OBOPÓLNYCH, bo gadać sobie mozemy wszystko i myśleć, że nie jesteśmy chorzy bo nie widzimy objawów, a tak na serio możemy zarazić inna osobe, albo zostać zarażeni. prezerwatywa chroni w mniejszym stopniu przed hpv niż przed hiv. a hpv moze ewoluowac w raka, poza tym bardzo szybko sie przenosi.


Jeżeli ktoś chce żyć w błogiej nieświadomości to ok, ale trochę przykre jest, ze nie myśli się  (nie mówię o Tobie marioosh, tylko ogólnie) o możliwości zarażenia kogoś innego, a i ja nie mam nic przeciwko paniom prostytutkom/ czy panom parającym się tym zawodem, ba wręcz uwazam, ze to jest bardzo potrzebny zawód i właśnie jako zawód tę profesje traktuję. Nie obwiniam tez o zdrady prostytutek i ogólnie mam o nich bardzo dobre zdanie. O facetach (kobietach, kóre wiadomo rzadziej korzystają) korzystających z tego typu usług też nie mam złego zdania, ba wręcz wolę faceta poprostytutkowego, a nie takiego, który żeby sobie ulżyć bajeruje laski, a potem je zostawia. Zupełnie inną kwestia jest jednak sypianie z innymi (bez względu czy z prostytutką, czy z nieprostytutką), gdy jest się w związku, zdrada to zdrada. Chociaz w moim odczuciu lepsza tylko fizyczna, a nie emocjonalna- czyli romans, czy zakochanie się w innej osobie, które też idą, ale nie muszą iść w parze z fizycznością

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

54 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-03-11 15:15:07)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

Zupełnie inną kwestia jest jednak sypianie z innymi (bez względu czy z prostytutką, czy z nieprostytutką), gdy jest się w związku, zdrada to zdrada.

Naprawdę? Nie miałoby dla Ciebie znaczenia czy to było z prostytutką czy z Twoją najlepszą przyjaciółką? Potraktowałabyś jedno i drugie tak samo?

P. S. Z prostytutkami raczej się nie sypia, bo za drogo wink tylko wpada na godzinę. Czasem na krócej, a czasem na dłużej, ale noc to rzadkość. U mnie to zazwyczaj wyglądało na wizytę na basenie albo na siłowni.

Nirvanka87 napisał/a:

Chociaz w moim odczuciu lepsza tylko fizyczna, a nie emocjonalna- czyli romans, czy zakochanie się w innej osobie, które też idą, ale nie muszą iść w parze z fizycznością

Dla mnie zdradą jest tylko to co opisujesz jako emocjonalna. Chociaż 100% fizyczna to tylko z prostytutką albo całkiem przypadkową kobietą z dala od domu. Jak to osoba z otoczenia to zawsze mogą się pojawić emocje.

Nobody Is Born Gay - GOD

55

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Zupełnie inną kwestia jest jednak sypianie z innymi (bez względu czy z prostytutką, czy z nieprostytutką), gdy jest się w związku, zdrada to zdrada.

Naprawdę? Nie miałoby dla Ciebie znaczenia czy to było z prostytutką czy z Twoją najlepszą przyjaciółką? Potraktowałabyś jedno i drugie tak samo?

P. S. Z prostytutkami raczej się nie sypia, bo za drogo wink tylko wpada na godzinę. Czasem na krócej, a czasem na dłużej, ale noc to rzadkość. U mnie to zazwyczaj wyglądało na wizytę na basenie albo na siłowni.

Nirvanka87 napisał/a:

Chociaz w moim odczuciu lepsza tylko fizyczna, a nie emocjonalna- czyli romans, czy zakochanie się w innej osobie, które też idą, ale nie muszą iść w parze z fizycznością

Dla mnie zdradą jest tylko to co opisujesz jako emocjonalna. Chociaż 100% fizyczna to tylko z prostytutką albo całkiem przypadkową kobietą z dala od domu. Jak to osoba z otoczenia to zawsze mogą się pojawić emocje.

W sumie to co piszesz jest racjonalne i ja nie neguję Twojej definicji zdrady, po prostu ja mam inną, ani gorszą, ani lepszą, po prostu inną, cąły pic polega na tym byś dobrał sobie partnerkę, która ma taką samą definicje zdrady jak Ty, a ja takiego, który ma taką samą definicję jak ja.

I fakt, masz rację miałoby dla mnie znaczenie czy to by było z obcą osobą, czy znajomą. Tzn. przede wszystkim masz rację, że zdradą emocjonalną nie jest zdrada z przypadkową osobą (prostytutką, albo inną przypadkową), gdy zdradzamy z kimś znajomym to już nie chodzi zazwyczaj tylko o czysty seks i fizyczność, tylko coś musiało nas dodatkowo zaciekawić, urzec, uwieść. No i kwestia zdrady  z przyjaciółką, znajomą, jest podwójną zdradą. Bo partner zdradza nasze uczucie i zaufanie, rozwala związek, a przyjaciółka rozwala poczucie zaufania wobec niej, czyli tracimy dwie osoby i dwie relacje. co nie zmienia dla mnie faktu, że uprawianie seksu z kimkolwiek poza partnerem z którym jest się w związku  to zdrada, a ja zdrady nie wybaczę nigdy, chociaż wiem, ze łatwiej pogodzić się ze zdradą czysto fizyczną niźli emocjonalną.

Zatem fakt, w dużej mierze przyznaję Ci rację i dzięki za ten wpis, bo dużo uświadamia. 

I wiem, ze z prostytutkami sie nie sypia wink tak mi się napisało, aczkolwiek sa takie które oferują całe noce, ale  to już droższy gips wink

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

56

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

(...) cąły pic polega na tym byś dobrał sobie partnerkę, która ma taką samą definicje zdrady jak Ty (...)

Nie chcę partnerki, która będzie miała taką samą definicję zdrady jak ja ani takiej, która jednostronnie będzie tolerowała moje hobby. Nie wyobrażam sobie życia w takim związku. Przecież to patologia sad

Nirvanka87 napisał/a:

No i kwestia zdrady  z przyjaciółką, znajomą, jest podwójną zdradą. Bo partner zdradza nasze uczucie i zaufanie, rozwala związek, a przyjaciółka rozwala poczucie zaufania wobec niej, czyli tracimy dwie osoby i dwie relacje. co nie zmienia dla mnie faktu, że uprawianie seksu z kimkolwiek poza partnerem z którym jest się w związku  to zdrada, a ja zdrady nie wybaczę nigdy, chociaż wiem, ze łatwiej pogodzić się ze zdradą czysto fizyczną niźli emocjonalną.

Znam taką historię - facet miał dużo większe potrzeby seksualne niż jego żona. Ona się starała, ale nie wychodziło tak jak chciał, więc chodził na prostytutki. Ona nic o tym nie wiedziała. Opowiadała za to przyjaciółkom o problemie. I jedna czy dwie próbowały pomóc rozwiązać problem małżeński, a przy okazji swój. Oczywiście bez wiedzy żony. Mąż, klient agencji towarzyskim, zdecydowaniem odmawiał czego one nie mogły zrozumieć, bo jak to - Brakuje mu seksu, a one zainteresowane same do niego przychodzą, a tu nic. Także nie zawsze to źle wychodzi. Dodam, że w tej historii poza tym jednym obszarem para bardzo dobrana. I co teraz... Rozstawać się?

Nirvanka87 napisał/a:

I wiem, ze z prostytutkami sie nie sypia wink tak mi się napisało, aczkolwiek sa takie które oferują całe noce, ale  to już droższy gips wink

Prawie wszystkie oferują, ale między maksymalnie 200 PLN za godzinę, a 2 000 PLN za noc jest spora różnica i może się wydać jak ktoś na noc nie wróci. Osobiście nigdy nie zdecydowałbym się spędzić nocy z kobietą do której nic nie czuję. Obojętnie czy za pieniądze czy za darmo. Wiem, że rano pojawiłby się straszny moralny kac. Taki wręcz zwierzęcy seks to luz.

Nobody Is Born Gay - GOD

57 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-12 00:07:32)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh, to jakiego podejścia do zdrady, ewentualnie innych relacji damsko męsko romansowo fizycznych- seksualnych  oczekujesz od kobiety, kobiety z którą chciałbyś tworzyć związek? Pytam z ciekawości, nie złośliwości. Co do Twojego przykładu o znajomym małżeństwie, wiesz, jeżeli sprawa by się rypła, ze on zdradzał, ale "tylko" z prostytutkami, to już jest decyzja tej żony czy ona jest w stanie to zaakceptować. Są takie związki, gdzie kobieta ma mniejsze potrzeby i przymyka oko na skoki w bok męża.
Jeżeli zarówno małżonek, jak i małżonka się godzą na taki "układ" to ok, dla mnie spoko. Ja ogólnie uważam, ze ludzie powinni żyć tak jak chca, póki nie krzywdzą innych, zatem jeżeli dwie osoby tworzą otwarty związek, albo nie mają problemu z tym, ze partner sypia z kimś innym to ja nie mam nic do tego.

Wiesz, masz rację, ja się wcześniej nad tym nie zastanawiałam, ale też nie chciałabym spędzać całej nocy z człowiekiem, który jest mi obojętny, do seksu ok (aczkolwiek obecnie nie mam już opcji sypiania z kim popadnie, jednak co się ślubowało, to sie ślubowało, poza tym nie czuje takiej potrzeby), ale co ja bym z nim miała robić całą noc, gadać o bzdurach, oglądać film i to jeszcze za grubą kasę- w wersji prostytutkowej, Nieee

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

58

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

marioosh, to jakiego podejścia do zdrady, ewentualnie innych relacji damsko męsko romansowo fizycznych- seksualnych  oczekujesz od kobiety, kobiety z którą chciałbyś tworzyć związek?

Standardowego smile Może mieć takie podejście jak Ty. Mi to nie przeszkadza.

Nirvanka87 napisał/a:

Co do Twojego przykładu o znajomym małżeństwie, wiesz, jeżeli sprawa by się rypła, ze on zdradzał, ale "tylko" z prostytutkami, to już jest decyzja tej żony czy ona jest w stanie to zaakceptować.

Zawsze jest decyzja żony albo męża, bo do związku trzeba dwojga. Jeżeli będziesz super żoną, a mąż postanowi odejść to możesz mu to utrudniać, ale nie uniemożliwisz. Gdyby moje hobby wyszło to sam starałbym się możliwie szybko ewakuować. Nie prosiłbym o cokolwiek. Mając już dzieci raczej zrezygnowałbym z tego hobby, bo zbyt duże potencjalne straty.

Nirvanka87 napisał/a:

Są takie związki, gdzie kobieta ma mniejsze potrzeby i przymyka oko na skoki w bok męża. Jeżeli zarówno małżonek, jak i małżonka się godzą na taki "układ" to ok, dla mnie spoko.

A dla mnie to jest normalna patologia. Wszystkie te otwarte związku. Ble i fuj!

Nirvanka87 napisał/a:

Wiesz, masz rację, ja się wcześniej nad tym nie zastanawiałam, ale też nie chciałabym spędzać całej nocy z człowiekiem, który jest mi obojętny, do seksu ok (aczkolwiek obecnie nie mam już opcji sypiania z kim popadnie, jednak co się ślubowało, to sie ślubowało, poza tym nie czuje takiej potrzeby), ale co ja bym z nim miała robić całą noc, gadać o bzdurach, oglądać film i to jeszcze za grubą kasę- w wersji prostytutkowej, Nieee

Najpierw jakieś wyjście na alkohol i jedzenie albo to samo na miejscu, później seks, kilka godzin snu, rano znów seks i do domu. Zazwyczaj tak to wygląda. Znam bardziej z opowieści. Zdarza się, że ktoś chce seks przez całą noc, bo się nałyka wspomagaczy, ale prostytutki tego nie lubię. Lepiej, żeby zapłacił jeszcze z napiwkiem, w nocy spał, a rano szybko wyszedł...

Nobody Is Born Gay - GOD

59

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
kwadrad napisał/a:

A nad czym pani boleje, że maż musi prostytutce płacić żeby mieć sex , czy nad tym że prostytutka wzięła pieniądze ?
Proszę określić swoją opcje.

big_smile

60

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Z prostytutką to nie zdrada. Każdy powinien raz na jakiś czas się wybrać. Chociażby ze względu na umiejętności.

Wow! To strasznie otwarty jestes, jesli akceptujesz, gdy Twoja kobieta sypia z panami do towarzystwa i przynosi do domu choroby weneryczne smile najwazniejsze, ze poskakal po niej za hajs! Ufff...czyli nie zdrada. Kamien z serca

Optymiści maja wiecej energii!!! ;D

61

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Jovanna napisał/a:

To strasznie otwarty jestes, jesli akceptujesz, gdy Twoja kobieta sypia z panami do towarzystwa i przynosi do domu choroby weneryczne smile najwazniejsze, ze poskakal po niej za hajs! Ufff...czyli nie zdrada. Kamien z serca

W tą stronę to nie tylko zdrada, ale zjawisko określane słowem zaczynającym się na literę K.

Nobody Is Born Gay - GOD

62

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Ja bym się rozwiodła... Tym bardziej jeśli nie ma dzieci, a Ty pewnie jesteś jeszcze w miarę młodą osobą i jeszcze możesz ułożyć sobie życie z kimś kto będzie tego wart.
Małżeństwo to nie chowanie głowy w piasek, gdy są problemy, tylko wspólne ich rozwiązywanie. Przecież na tym to polega, żeby usiąść i porozmawiać o potrzebach, pomóc w postaci np. terapii u seksuologa. Dla mnie to jasne, że jeśli ktoś idzie na taką łatwiznę to ma za nic swoje małżeństwo oraz nie kocha i nie szanuje osoby, z którą jest przez sam czyn ale również narażenie na choroby.
Boli, na pewno boli po tylu latach... Ale na Twoim miejscu skupiłabym się na sobie, znalazła jakieś hobby, które pozwoli mi rzadziej bywać w domu i uświadomiła sobie, że w życiu nastąpiły pewne nieodwracalne zmiany i nigdy nie będzie jak dawniej.

63

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh666, ale facet ktory chodzi na dziwki i w ten sposób ''nie zdradza żony'' to pospolity ... KURWIARZ. I tyle w tym temacie. Dorabianie ideolo do tegoże z pania ka kase to nie zdrada, to żenujące. Ja rozumiem, malzenstwo się umawia, kazdy chodzi na boki i o tym kazde wie,  nie ma sprawy, jak ludzie zyja, skoro tak im wygodnie. Ale często tacy KUrwiarze dostaja szalu, jak ta ich przykladna zonka pójdzie na boki. Hipokryzja i tyle.

64

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
cataga napisał/a:

Ja rozumiem, malzenstwo się umawia, kazdy chodzi na boki i o tym kazde wie,  nie ma sprawy, jak ludzie zyja, skoro tak im wygodnie.

Dla mnie to patologia, a nie małżeństwo sad

cataga napisał/a:

Ale często tacy KUrwiarze dostaja szalu, jak ta ich przykladna zonka pójdzie na boki. Hipokryzja i tyle.

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

Nobody Is Born Gay - GOD

65

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

A facet, który pójdzie na boki  będąc w związku?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

66

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

Albo prowokujesz, albo stosujesz podwójne standardy.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

67

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

A facet, który pójdzie na boki  będąc w związku?

Jeżeli to będzie czysta fizyczność, czyli z prostytutką albo obcą kobietą daleko od domu to nie ma sprawy.

Olinka napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

Albo prowokujesz, albo stosujesz podwójne standardy.

To nie jest kwestia podwójnych standardów tylko naturalnych różnic smile

Nobody Is Born Gay - GOD

68

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Nie stawiałbym tutaj znaku równości. W pełni rozumiem tych zdradzonych mężów. Dla mnie kobieta, która pójdzie na boki jest definitywnie skreślona.

A facet, który pójdzie na boki  będąc w związku?

Jeżeli to będzie czysta fizyczność, czyli z prostytutką albo obcą kobietą daleko od domu to nie ma sprawy.

Czyli to jest hipokryzja, bo facet może bo to tylko fizyczność czyli nie zdrada. A kobieta to dziwka bo przespała sie też tylko dla fizyczności, no ale kobieta nie może. Miałam inne zdanie o Tobie, szkoda. Nie toleruję podwójnych standardów.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

69

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

Czyli to jest hipokryzja, bo facet może bo to tylko fizyczność czyli nie zdrada.

Czyli Twoim zdaniem między kobietą, a mężczyzną nie ma różnic np.: w konstrukcji psychiki?

Nirvanka87 napisał/a:

A kobieta to dziwka bo przespała sie też tylko dla fizyczności, no ale kobieta nie może.

Nie ma czegoś takiego, że tylko dla fizyczności. U kobiety to przekroczenie wielkiej wody. Znam trochę mężczyzn korzystających z usług prostytutek i będących w związkach mających dzieci i to się utrzymuje całymi latami. Jak kobieta się puści to praktycznie od razu zaczynają się problemy w związku. Zupełnie inne są konsekwencje. Tak jak kobieta, która łapie faceta na dziecko. Przeważnie są problemy. W drugą stronę to wygląda inaczej. Różnimy się i to staram się podkreślić.

Nirvanka87 napisał/a:

Miałam inne zdanie o Tobie, szkoda. Nie toleruję podwójnych standardów.

To nie tak, ze nie tolerujesz podwójnych standardów. Ty nie akceptujesz naturalnych różnic. W pewnych obszarach nie da się zastosować prostej analogii i postawić znaku równości.

Nobody Is Born Gay - GOD

70 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-24 12:17:51)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh możemy uogólniać, jasne. Ale uwierz mi są kobiety, które tak jak faceci sypiają z innymi bo z innym fajniej w łóżku, bo coś nowego, bo po prostu miały ochotę, a potem wracają do męża/ chłopaka i jedzą wspólne obiady, śmieją się wygłupiają, jeżdżą razem na wakacje i chodzą do znajomych.
Fakt większość kobiet ma zupełnie inna psychikę, zupełnie inne podejście, jak zdradzi to od razu sobie wizualizuje, jak cudownie byłoby w związku z tym jednorazowym wyskokiem. Dlatego ja nie mówię o kobietach, które angażują sie w relacje z jednym facetem, poza mężem/ stałym partnerem, tylko o analogicznych sytuacjach jak skoki w bok facetów. Może ja mam inny mózg, może bardziej męski, ale ja jak zdradziłam i jakbym miała zdradzać nadal to właśnie na takiej zasadzie. Fakt, faktem teraz moja psychika została troche przeorana, ale opieram się na swoich pogladach, uczuciach i psychice sprzed problemów.

Oczywiście nadal uważam, że zdrada to świństwo bez względu na to jaka i czy dotyczy faceta, czy kobiety. JEdynie stwierdzam fakt, że podejście o którym piszesz dotyczyc zarówno kobiet, jak i mężczyzn, z tym, ze rzeczywiście prawdopodobnie większość kobiet ma inne podejście, ale zresztą facetów też. Inaczej żony by nie wyczuwały zdad, a wyczuwają. bo jednak zachowanie faceta sie zmienia.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

71

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Prostytutki nie używają perfum w pracy, więc wyczuć ciężko wink

Nobody Is Born Gay - GOD

72

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Prostytutki nie używają perfum w pracy, więc wyczuć ciężko wink

używają wink i to nawet nie wiesz na jakie miejsca tongue ale co kto lubi

A tak serio widzisz to zalezy na serio od charakteru, a  nie płci:
I. są faceci/ kobiety, którzy skaczą tylko w bok bez emocji
a) maja wyrzuty sumienia i partner wyczuwa, ze coś nie tak, albo sie przyznają sami/same- chodzi o zmiane w zachowaniu
b) bez mrugnięcia okiem kłamią, albo zatajaja prawdę, a ich relacje  w związku sie nie zmieniają
c) sa w układzie, ze mogą sobie robić co chca, a partner to akcpetuje
d) związki otwarte
II. Związki emocjonalne z seksem, lub bez
a) mają wyrzuty sumienia zawzwyczaj sie to wydaje i dochodzi do rozstania pierwszego związku, albo do walki o niego
b) nie mają wyrzutów sumienia i ciągna na dwa fronty, gdzie i tak można wyczuć, ze coś nie halo, bo zdradzacz zaczyna sie bardziej angażować w romans i czuje, ze tak na prawdę zdradza kochanka/ kochankę z żoną/ mężem


Fakt, kobiety podchodza bardziej emocjonalnie, ale w dzisiejszych czasach te tendencje się zmieniają. Kobiety sa bardziej pewne tego czego chcą i stają sie tak samo odczuciowione jak faceci. Ogólnie coraz więcej osób ma podejście hedonistyczne. Może znasz za mało kobiet, albo znasz tylko te bardziej emocjonalne, ale uwierz mi coraz więcej kobiet się wyemancypowało w ten sposób, że upodobniły się do facetów pod względem prowadzenia podwójnego życia.

Oczywiście patrząc statystycznie wychodzi, ze kobiety zdradzają najczęściej dla zaspokojenia także emocjonalnego, żeby podbudować swoją ocenę, a faceci bo po prostu tak- serio nie ma wiodącego powodu, bo raczej facet najpierw zdradza, a potem szuka usprawiedliwienia/powodu wink
Statystyki są także nieubłagalne dla kobiet, to częściej one sypiają za korzyści: awans, kasę, prostytucja małżeńska itp.
Tak samo w kwestii molestowania, do tej pory to faceci byli na podium, nadal są, ale ilość molestujących kobiet wzrosła gigantycznie, tak samo jak coraz więcej facetów kupczy swoim ciałem dla awansu, albo wiąże sie z bogatymi kobietami i stają się utrzymankami.

Oczywiście możemy nadal żyć wierząc w stereotypy, wierząc, ze świat, także świat seksu się nie zmienia, ale to nie jest prawdą. Wcześniej układ był prosty kobiety siedziały w domu i wychowywały dzieci, facet utrzymywał rodzinę i sobie skakał na boki, ale najważniejsze było, żeby utrzymał rodzinę, na wszystko inne przymykało się oko. Teraz kobiety same potrafią utrzymać i siebie i dzieci, zmieniło sie to, ze nie są już zależne od facetów, odkryły swoją seksualność i hedonistyczne podejście do życia, nie są już emocjonalnie rozchwiane i zagubione, nie sa tak emocjonalne, też kłamią zdradzają, oszukują, też się potem uśmiechają ładnie do męża i zapewniają o wierności, bo przecież raz na jakiś czas sam seks z kimś przypadkowym to nie zdrada.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

73

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

@Nirvanka87, to nie tak, ze znam za mało kobiet. Te nowoczesne o których piszesz kompletnie mnie nie interesują ani do związku ani do przyjaźni. Wolę te mocno konserwatywne i tradycyjne. Jak wyczuwam lewactwo, feminizm czy postęp rozumiany jako upodabnianie się do faceta to natychmiast się wycofuje. Żadne otwarte związki, friend with benefits czy równouprawnienie mnie nie interesuje. Może mam zbyt praktyczne, a momentami cyniczne podejście, ale u mnie to się sprawdza.

Nobody Is Born Gay - GOD

74

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

@Nirvanka87, to nie tak, ze znam za mało kobiet. Te nowoczesne o których piszesz kompletnie mnie nie interesują ani do związku ani do przyjaźni. Wolę te mocno konserwatywne i tradycyjne. Jak wyczuwam lewactwo, feminizm czy postęp rozumiany jako upodabnianie się do faceta to natychmiast się wycofuje. Żadne otwarte związki, friend with benefits czy równouprawnienie mnie nie interesuje. Może mam zbyt praktyczne, a momentami cyniczne podejście, ale u mnie to się sprawdza.

Rozumiem Twoje podejście, mam inne zdanie, ale do niego nie przekonuję. Piszę to tylko w kontekście że są i tacy faceci, którzy myślą jak Ty i takie kobiety, które skaczą w bok dla samego seksu, sa faceci po których od razu widać zdradę i takie kobiety, po których nigdy nie poznasz. A to jakie osoby wybieramy do związków to już nasze prywatne i subiektywne preferencje. Twoich wyborów i Twojego podejścia do związków- seksu itp nie będę komentować, bo ani  nas to nie rozwinie, ani przyjemności nie sprawi wink Pozdrawiam

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

75

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

taaak, dla facetów to ''męska natura '', ale dla kobiet - podwójne standardy. Żenada. Wielkie wspoołczucie kobietom, kotre zwiąża sie z takimi gnojami i dupkami. 
''Może mam zbyt praktyczne, a momentami cyniczne podejście, ale u mnie to się sprawdza.'' No jasne, bo to takie wygodne, postepowac w ten sposób. Ciekawe, czy dla Twojej kobiety Twoje podejscie sie sprawdza,. i w jakiej perspektywie czasowej...
I co chwalisz sie na kobiecym forum,jaki to ty cyniczny hipokryta?  mamy ci bic brawo?

76 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-03-25 15:28:50)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
cataga napisał/a:

Wielkie wspoołczucie kobietom, kotre zwiąża sie z takimi gnojami i dupkami.

Hmhm... Można znacznie zminimalizować ryzyko. Jeżeli ktoś ma w domu dobry obiad i to jeszcze często to nie musi jeść świństwa na mieście wink

cataga napisał/a:

Ciekawe, czy dla Twojej kobiety Twoje podejscie sie sprawdza,. i w jakiej perspektywie czasowej...

Zanim ona się połapie to mi się znudzi i wymienię na lepszy model.

cataga napisał/a:

I co chwalisz sie na kobiecym forum,jaki to ty cyniczny hipokryta?  mamy ci bic brawo?

Nie chwalę się i nie jestem hipokrytą. Mam inną naturę niż moje kobiety. Im takie przygody mogą nieodwracalnie zryć psychikę.

Nobody Is Born Gay - GOD

Posty [ 39 do 76 z 79 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018