Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 79 ]

Temat: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Witam, jestem nowa na forum, zalogowałam się bo nie mam komu się zwierzyć. Od paru godzin płaczę i mam mętlik w głowie, odkąd mąż przyznał się do zdrady z prostytutką. Jesteśmy razem 9 lat z czego prawie 4 po ślubie. Kochamy się, lubimy spędzać razem czas, ale jak to chyba często bywa rutyna chyba nas dopadła. Obwiniam się , bo rzadko uprawiamy sex. Kiedyś było często ale od jakiegoś czasu raz na miesiąc , dwa to normalka. Często łapię różne infekcje i to mnie też trochę zniechęcało do zbliżeń. Z resztą mąż , który wiecznie siedzi przed komputerem jest mało podniecający. Wiecie gra ciągle w gry. Więc pewnie wszystkie te czynniki każdy po trochę doprowadziły nad do dnia dzisiejszej nowiny. Stało się to podobno miesiąc temu. Mieliśmy jechać razem na wycieczkę w góry,  do jego rodziny ,ale pogoda się popsuła i moje chęci na wyjazd odeszły. Trochę był zły na mnie ze tak mieszam,wiec postanowił , że sam pojedzie na męską wyprawę, zapakował plecak turystyczny palnik i pojechał. Ja żeby się przez weekend nie nudzić umówiłam się z koleżanką na zakupy, drugiego dnia zrobiłam sobie domowe spa i weekend zleciał. A dziś mi mówi , że go coś opętało, że w sumie nie wie czemu, że kocha , że żałuje. A ja nie wiem już co myśleć i co robić. Rok temu wywinął mi inny numer, na wypadzie ze znajomymi upił się i całował się z naszą kolezanką, dziewczyną w trakcie rozwodu która nie ukrywała , że odczuwa drugą młodość. Nie było łatwo ale wybaczyłam. Płakał , przepraszał, mówił , że nigdy więcej. Po tym parę tygodniu później na wyjeździe z pracy , z kolegami poszedł wieczorem do baru. Dzwoni w środku nocy , zapłakany , że ukradli mu portfel w którym miał obrączkę. I jak teraz myślę o tym wszystkim to dochodzę do wniosku , że może to wszystko nie dzieje się bez powodu, że może my nie pasujemy do siebie, nie powinniśmy być razem. Nie mamy dzieci więc łatwo było by się pożegnać, ale tyle lat razem , wspólne plany i w ogóle. Głowa mnie już boli i nie wiem co robić. Doradźcie mi coś proszę sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

A nad czym pani boleje, że maż musi prostytutce płacić żeby mieć sex , czy nad tym że prostytutka wzięła pieniądze ?
Proszę określić swoją opcje.

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.
Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Powiem Ci jak to bylo u mnie. A sama wnioski wyciagniesz.
To nie był mój mąż tylko partner....zreszta co za roznica. 8 lat bylismy razem. Też zdradzil mnie z prostytutką, ale sie nie przyznał. Znalazłam numer telefonu w jego telefonie, wypieral sie ze to kolega dzwonil i zalatwial sobie dziewczyne. Wybaczylam. Myślałam że naprawdę kocha i zrozumiał jak bardzo mnie skrzywdził. Pomyliłam się. Po paru latach pojawiły się inne! A wiesz czym sie tlumaczyl? Sama sobie powinnam podziękować bo ja nie chcialam a on za moim tylkiem nie bedzie wiecznie latac!...
Więc nie wiem czy warto wybaczac. Chociaz kwestia wybaczenia to chyba nie jest najwiekszym problemem. Problem jest ta niepewność czy nie zrobi tego znowu.

4

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

W odpowiedzi to wcześniejszego pytania...boleję nad jego słabością i brakiem lojalności.

5

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
kwadrad napisał/a:

A nad czym pani boleje, że maż musi prostytutce płacić żeby mieć sex , czy nad tym że prostytutka wzięła pieniądze ?
Proszę określić swoją opcje.

A moze nad tym ze facet nie ma jaj, zeby powiedziec ze mu cos w zwiazku nie pasuje, tylko szuka ruchania na boku?

A moze nad tym ze przysiega ze nigdy wiecej, a za kilka dni/tygodni/miesiecy ma powtorke z rozrywki?

A moze chodzi o to ze jej maz to szczyl?

6 Ostatnio edytowany przez Healing (2018-01-12 00:06:47)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Nie będziesz mieć pewności, czy to był na pewno pierwszy raz, a już na pewno czy ostatni. Mężczyzny szukającego i znajdującego tego typu rozrywki nic nie "opętało" tylko po prostu realizuje on swoje potrzeby. Napisałaś o infekcjach intymnych - być może zlazłaś właśnie ich źródło. Z pewnością warto się przebadać pod kątem grozniejszych chorób przenoszonych drogą płciową. A co do losów związku - tylko Ty możesz podjąć tę decyzję w oparciu o lata spędzone razem. Żadna cudza historia nic nie pomoże, bo żadna nie dotyczy Ciebie i Twojego męża. Weź pod uwagę, że takie epiody lubią się powtarzać - niekoniecznie od razu po wybaczeniu, ale czyhają w gotowości na pierwszy kryzys małżeński, spadek nastroju, jakieś problemy, które trzeba odreagować. Ty już wiesz, że mąż jakichś bardzo mocnych hamulców nie ma. Ale niektórzy z pewnością doradzą terapię par - podobno niektórym to naprawdę pomaga.

7

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Zdradzał, zdradza i będzie zdradzał. Akceptujesz to i żyjecie dalej razem.

Nie akceptujesz i się rozchodzicie.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

8

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Na pewno nie jest łatwo, ale to oznacza Wasz wspólny koniec - jeśli nie teraz, to trochę później, ale na pewno koniec. Lepiej teraz...

9

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Ja również bym zerwała, wiadomo ciężko ale jak ktoś już raz zdradził to zrobi to kolejny raz jest to więcej niż pewnie. Trzymaj się kochana

[tu był nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

10 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-01-13 20:56:28)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

"Seks stanowi naturalną potrzebę naszego organizmu, podobnie jak oddychanie czy trawienie. Człowiek powinien zaspokajać swój popęd seksualny. Taka jest prawidłowość biologiczna. W innym wypadku nierozładowane libido może mieć negatywne skutki. I to nie tylko fizyczne, ale też psychiczne i społeczne. W skrajnych przypadkach przedłużająca się niemożność zaspokojenia potrzeb seksualnych może prowadzić do depresji czy nerwicy."
Tak napisano tu: [nieregulaminowy link]

Seks stanowi naturalną potrzebę organizmu, tak jak oddychanie oraz jedzenie...
Skoro potrzeba nie była zaspokojona w domu, zaspokoił ją poza domem. Co z tego, że nawet wybaczysz mu i związek się utrzyma, skoro problem pozostanie? To już lepiej rozejść się i nie męczyć wzajemnie.

11

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Gdzieś w internetach przeczytałam , żeby absolutnie w takiej sytuacji osoba zdradzona się nie obwiniała. Przysięgaliśmy sobie wierność i uczciwość a on okazał się słaby i zakłamany. Mimo to , obwiniam się jakbym bardziej starała się w łóżku może by tego nie było. Nie odczytywałam znaków. Może z lenistwa albo nie wiem z czego rutyna nas dopadła. Każdy pisze, że skoro zdradził raz zdradzi drugi. Jestem tchórzem bo nie chce mi się zaczynać wszystkiego od nowa. Chyba wolę uwierzyć , że się zmieni. Nie wiem co robić . Potrzeba czasu może coś postanowię. Chciałabym się przenieść w czasie i wiedzieć już co robić i co czuję.

12 Ostatnio edytowany przez cataga (2018-01-14 14:49:25)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

cwany gapa, nie wymądrzaj się teoriami o naturalnej potrzebie organizmu. Facet skladał przysięgę o wierności, jak mu cos nie podpasowało, nalezało o tym powiedziec, a nie leciec na łatwiznę z prostytutką.  Poza tym - dziewczyna juz pisała,że co chwilę miala infekcje- może to własnie dlatego,że to maz  przenosił bakterie z prostytutek na nią i kolo się zamkneło? 
naturalną potrzebą jest też defekacja, ale jakos nie przypominam sobie , by faceci robili to na środku salonu podczas wigilii, bo " to naturalna potrzeba i musza ją natychmiast zaspokoic w pierwszym miejscu i od razu i natychmiast''?
A może, skoro z panow takie ''zwierzęta naturalne", to może niech się do szałasu w lesie od razu przeniosą?

13

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

'' jakbym bardziej starała się w łóżku może by tego  nie było.'' - dagmara, a przepraszam, a on się starał,żebys ty miała z tego jakas frajdę?

14

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Gościu ma problem jest seksocholikiem i wiecznie mu mało a frajdę miała żona taką że za każdym zbliżeniem miała infekcję   tylko pozazdrościć...

15 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2018-01-14 17:07:37)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Naprawdę , to bycie razem w pani mniemaniu opiera się tylko na tym żeby była wierność.
A gdyby on zachorował na jakiś paraliż , to jakby leżał w drugim pokoju , jeszcze nie w hospicjum.
To przecież kiedyś by sobie pani znalazła kochanka.
Tak się na "szczęście" nie stało.

No ale w pewnych wieku , większe czy mniejsze przewiny nie robią już takiego wrażenia.
Świat nie jest idealny i nigdy nie będzie.
Idealizm to pułapka , moim zdaniem.

Pani uzależniła swoje szczęście od tego żeby druga osoba zachowywała się tak jak pani by chciała , zawsze się tak zachowywała.
To się nie uda.
Pani dzieci będą robić to co będą chciały i pani mąż będzie robił to co będzie chciał.

Pani będzie patrzeć , że nic nie jest po pani myśli i będzie pani nieszczęśliwa.
Po co ?

Jedną z nielicznych zalet głupoty jest to , że nie można nią się zarazić.

16

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Prawdopodobnie brak seksu bardzo mu doskwiera, ale powinien o tym rozmawiać, a nie szukać wrażeń na boku. Myślę, że przyznał się tylko dlatego, że zginęła mu obrączka, Dlatego też nie wierzę w jego "opętanie", bo obrączkę zdjął profilaktycznie, zanim wybrał się na "łowy".  Myśle, że on ma więcej za uszami niż to, o czy wiesz.

17

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Obrączkę zgubił rok temu, a zdrada która wyszła na jaw prawdopodobnie tylko dlatego ze złapał syfa była miesiąc temu

18

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

''Naprawdę , to bycie razem w pani mniemaniu opiera się tylko na tym żeby była wierność.
A gdyby on zachorował na jakiś paraliż , to jakby leżał w drugim pokoju , jeszcze nie w hospicjum.
To przecież kiedyś by sobie pani znalazła kochanka.
Tak się na "szczęście" nie stało.''

ojejej, jakie ''mundrości''. 
A w tym przypadku pani nie miala paralizu, a infekcje, przynoszone przez dziwkarza z prostytutek na żonę..   Zapewniam, że po kazdej takiej infekcji, ochota na seks - skoro wiadomo,że po nim będzie infekcja, maleje drastycznie. A skoro panu się w seksie z zona cos nie podobało, należało powiedziec , co  i wypracowywac kompromis, a nie lecieć na dziwki.   



''Pani uzależniła swoje szczęście od tego żeby druga osoba zachowywała się tak jak pani by chciała , zawsze się tak zachowywała.
To się nie uda''
No raczej nie. 
jak panu sie tak dziwki podobały, należało nie przysięgać wierności zonie. 
Kwadrad, pan sobie może robic co chce, ale skoro podjął zobowiązanie bycia w związku i przysiegał wierność i milośc, to oznacza, że  NIE POWINIEN zdradzać zony, nawet z prosrtytutkami. Milosc  nie oznacza,ż e można robić tylko i wylącznie to, co się chce.   Miłosć nie oznacza krzywdzenia drugiej osoby, ktorej sie przysięgało.

19

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Z prostytutką to nie zdrada. Każdy powinien raz na jakiś czas się wybrać. Chociażby ze względu na umiejętności.

Nobody Is Born Gay - GOD

20

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Z prostytutką to nie zdrada. Każdy powinien raz na jakiś czas się wybrać. Chociażby ze względu na umiejętności.

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

21

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

Nie ma zaangażowania emocjonalnego i to jest kluczowa różnica. Podniecenie czy pożądanie może być, ale nic wyższego. Ja widzę różnicę.

Nobody Is Born Gay - GOD

22 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-03-10 03:17:11)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

Nie ma zaangażowania emocjonalnego i to jest kluczowa różnica. Podniecenie czy pożądanie może być, ale nic wyższego. Ja widzę różnicę.

Bredzisz człowieku. Zresztą może najpierw się umów z potencjalną partnerką, żoną, że z prostytutką to nie zdrada, a nie wciskaj jej swoich filozofii po fakcie.
Ktoś Ci kiedyś może [wulgaryzm], ale powie, że to było bez zaangażowania emocjonalnego, więc nie powinieneś mieć pretensji.

23

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

To jawne szykanowanie relacji hetero wink no bo seks małżonka z innym facetem to...?

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

24

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:

Bredzisz człowieku. Zresztą może najpierw się umów z potencjalną partnerką, żoną, że z prostytutką to nie zdrada, a nie wciskaj jej swoich filozofii po fakcie.

Nie było, nie ma i nie będzie po fakcie i to jest kolejny plus. Przy osobie z otoczenia byłoby ryzyko dekonspiracji. Przy żonie może w ogóle odpuszczę sobie to hobby, a partnerce nie przysięgam wierności, więc nie ma sprawy.

wilczysko napisał/a:

Ktoś Ci kiedyś może [wulgaryzm], ale powie, że to było bez zaangażowania emocjonalnego, więc nie powinieneś mieć pretensji.

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

Nobody Is Born Gay - GOD

25

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
wilczysko napisał/a:

Bredzisz człowieku. Zresztą może najpierw się umów z potencjalną partnerką, żoną, że z prostytutką to nie zdrada, a nie wciskaj jej swoich filozofii po fakcie.

Nie było, nie ma i nie będzie po fakcie i to jest kolejny plus. Przy osobie z otoczenia byłoby ryzyko dekonspiracji. Przy żonie może w ogóle odpuszczę sobie to hobby, a partnerce nie przysięgam wierności, więc nie ma sprawy.

Partnerka może być jednak tak "głupia", że uzna, iż z samego faktu, że jesteście w jakiejś bliskiej relacji powinna wynikać lojalność i uczciwość. No tak niestety mnóstwo osób ma big_smile

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

No partnerka może faktycznie zyskać np. wirusa HPV big_smile

26

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Snake napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Dla mnie to zdrada jak każda inna. Seks z inną kobietą, gdy się jest w związku.

To jawne szykanowanie relacji hetero wink no bo seks małżonka z innym facetem to...?

Oj, nie czepiaj się ;p Seks z innym partnerem/partnerką bez wiedzy i zgody drugiej osoby, z którą się jest w związku ;p

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

Odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz w Regulaminie naszego forum ;-).

27

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

28

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

Szacunek wink
Takie podejście jest o tyle zastanawiające, że zapewne większości żon zdarzyło się mówić do męża - kochanie nic dziś nie ugotowałam, zjedz na mieście! I to jest normalne, a jak przychodzi do seksu, to straszna rzecz, że mąż realizuje potrzeby "na mieście" skoro w domu pusto w garnkach. Oczywiście zaraz pięć czy dziesięć pań zacznie przedstawiać bajki z mchu i paproci czemu małżonka tego seksu nie daje, że to wina faceta itd. ale w kwestii braku obiadu już takiej potrzeby nie widzą. Tymczasem dla faceta są to kwestie podobne więc i podobnie załatwiają problem braków smile

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

29

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

Do czasu... Z czasem jednak ten brak obiadu i uprasowanej koszuli robi się ważniejszy, bo potrzeby seksu też gasną.

30

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:

Do czasu... Z czasem jednak ten brak obiadu i uprasowanej koszuli robi się ważniejszy, bo potrzeby seksu też gasną.

To wtedy pojawiają się tematy: on poszedł do innej, bo ona mu gotuje 3 daniowe obiadki i prasuje nawet skarpetki!!!

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

31 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-09 12:36:58)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

to sobie poczytaj o  kobietach, których partnerzy zarazili je po wizycie u prostytutki. Lodzika też bierzesz z gumką? śmiem wątpić, zatem już na bank masz hpv, tylko czekać, jak ci kalafior wyrośnie (w najlepszym przypadku). Twoje życie Twoje zdrowie, ale zanim znajdziesz normalną partnerkę radzę się przebadać.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

32 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-09 13:12:55)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

no jak z "często" spadło do "raz na miesiąc" i to moze jeszcze z łaski, to ja się nie dziwie,  ze on chodzi na boki. Częstotliwość niczym w małżeństwie 60 latkow.  Normalny, zdrowy, mlody facet dlugo tak nie pociagnie. Niektore kobiety są dziwne. Traktuja po slubie swojego faceta jak mnicha i uwazaja, ze to jest ok, bo przeciez jak kocha to zniesie wszystko. Otóż nie.
Niejedna potem mysli, a to zlamany ku*as, jak mogl, przeciez taka dobra bylam, pralam mu, sprzatalam, gotowalam pyszne obiadki, dziećmi zajmowalam....   No ok, on to moze i bardzo docenia i szanuje, ze jestes taka perfekcyjną pania domu i nieraz zastepujesz mu mamusie, piorac jego gacie i skarpetki, i sprawdzajac, czy nie zapomnial szalika zalozyc... ale bardziej potrzebuje do szczescia czulej i namietnej kochanki. Mozesz wiec byc najcudowniejsza piastunka domowego ogniska, ale jak nie bedziesz dla niego kochanką to byle prostytutka zastąpi Cie w tej roli. I milosc nie ma tu nic do rzeczy.  Tacy juz są w większości faceci, ze bardziej doskwiera im w związku  brak seksu niż obiadu czy uprasowanej koszuli.

Do czasu... Z czasem jednak ten brak obiadu i uprasowanej koszuli robi się ważniejszy, bo potrzeby seksu też gasną.

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

33

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

Sorry, ale kompletnie w tym momencie nie rozumiem, który to komentarz jest zmurszałego zgreda i jakiej sytuacji nie rozumiem.

34 Ostatnio edytowany przez adiaphora (2018-03-09 14:58:15)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

Sorry, ale kompletnie w tym momencie nie rozumiem, który to komentarz jest zmurszałego zgreda i jakiej sytuacji nie rozumiem.

być może źle zrozumialam.  Napisalam, ze wielu mezczyzn cierpi w zwiazku na deficyt seksu i ze ta sfera jest dla nich bardzo ważna a nawet wazniejsza od innych jak chocby od tego przykladowegp obiadu i Twoj komentarz odebralam tak, ze  maja cierpiec i czekac, az im sie odechce, bo z czasem chęć zanika smile  A to  przecież  żadne rozwiązanie problemu.

35

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
adiaphora napisał/a:
wilczysko napisał/a:
adiaphora napisał/a:

z czasem to nawet w ogóle zadnych potrzeb się nie ma bo się po prostu umiera big_smile
Twoje, jak widac, jeszcze nie wygasly, inaczej bys nie wyl do ksiezyca z tego powodu, ze zona z Toba nie sypia. Wybacz,  ze biore Ciebie na przyklad, ale sam tu niejednokrotnie  pisales o swoim problemie i bezsilnosci. Ty zwlaszcza powinienes wiec rozumieć te sytuację a dajesz komentarz jak stary, zmurszały  zgred któremu zesztywniec może juz tylko noga w kolanie.

Sorry, ale kompletnie w tym momencie nie rozumiem, który to komentarz jest zmurszałego zgreda i jakiej sytuacji nie rozumiem.

być może źle zrozumialam.  Napisalam, ze wielu mezczyzn cierpi w zwiazku na deficyt seksu i ze ta sfera jest dla nich bardzo ważna a nawet wazniejsza od innych jak chocby od tego przykladowegp obiadu i Twoj komentarz odebralam tak, ze  maja cierpiec i czekac, az im sie odechce, bo z czasem chęć zanika smile  A to  przecież  żadne rozwiązanie problemu.

Nie, kompletnie o co innego mi chodziło. Przypomniał mi się ojciec, który urządzał w domu awantury np. o to, że ziemniaki były nie ugotowane jak wrócił z pracy, albo inne pierdoły. Chodzi mi o to, że ten seks ma znaczenie na jakimś etapie związku. Potem często dochodzą pretensje właśnie o rzeczy całkiem prozaiczne. Zresztą bywają związki, gdzie seks jest ok, a w domu jest zła atmosfera, bo właśnie brak porozumienia w innych sprawach.

36

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

raczej jest ważny dla większosci na każdym etapie związku- śmiem twierdzić że szybciej o to rozbije się związek niż o niedogotowane ziemniaki.
Z drugiej strony gdy ludzie są niedopasowani, trudno by ktoś kogoś gwałcił czy błagał.
Poczucie bycia zdradzoną w takim wypadku dla mnie też jest niezrozumiałe- może bardziej zawiedzioną.. że mąż nie dostosował się do oczekiwań.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

37

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Przede wszystkim w takiej sytaucji chodzi o poczucie bycia oszukanym, jak mniemam. Nie dziwie sie dziewczynie, ze jest w kropce i ma mętlik w glowie, ciekawe, ze niektorym tak trudno to zrozumiec.

38 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-03-09 18:19:17)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Ale nikt nie neguje jej poczucia skrzywdzenia- to jej subiektywne, prawdziwe odczucie. Zwracamy tylko uwagę  na niedostrzeganie zależności.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

39 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-03-09 18:59:57)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Przede wszystkim w takiej sytaucji chodzi o poczucie bycia oszukanym, jak mniemam. Nie dziwie sie dziewczynie, ze jest w kropce i ma mętlik w glowie, ciekawe, ze niektorym tak trudno to zrozumiec.

Przeważnie ludziom łatwiej jest dostrzec perspektywę bliską swojej.
Sztuką jest złapanie w relacji dwustronnej perspektywy.
Głupotą zapominanie o sobie i skupienie na perspektywie drugiej strony.

40

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Nie jestem przekonana, czy to chodzi o perpektywe czy empatie. Autorka przyszla po wsparcie po odkryciu zdrady - i co dostala? Jakies nie przystające komentarze. A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

41

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Nie jestem przekonana, czy to chodzi o perpektywe czy empatie. Autorka przyszla po wsparcie po odkryciu zdrady - i co dostala? Jakies nie przystające komentarze. A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

Oczywiście, że chodzi o empatię. Ale żeby wykazać empatię trzeba by także uchwycić cudzą perspektywę.

42

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
wilczysko napisał/a:

Partnerka może być jednak tak "głupia", że uzna, iż z samego faktu, że jesteście w jakiejś bliskiej relacji powinna wynikać lojalność i uczciwość. No tak niestety mnóstwo osób ma big_smile

Lojalność była, bo chociaż błądziłem to zawsze wracałem, a partnerka miała pierwszeństwo. Uczciwość też była, bo nie przysięgałem ani się nie deklarowałem. Uznawać to sobie mogła różne rzeczy. Za to nie odpowiadam. Wystarczyło zapytać smile

wilczysko napisał/a:

No partnerka może faktycznie zyskać np. wirusa HPV big_smile

Może też zyskać od poprzedniej partnerki. Takie gdybanie. Jakoś do mnie to nie przemawia.

Nirvanka87 napisał/a:

to sobie poczytaj o  kobietach, których partnerzy zarazili je po wizycie u prostytutki.

Zarazili je też syfem, którego złapali od poprzedniej oficjalnej partnerki, więc dla mnie to nie argument.

Nirvanka87 napisał/a:

Lodzika też bierzesz z gumką? śmiem wątpić, zatem już na bank masz hpv, tylko czekać, jak ci kalafior wyrośnie (w najlepszym przypadku).

Jakby miał wyrosnąć to wyrosnąłby już dawno. Ufam swojej intuicji. Nie czuję potrzeby ciągłego testowania, a jak mi się jakaś spodoba to jestem... wierny wink

Nirvanka87 napisał/a:

Twoje życie Twoje zdrowie, ale zanim znajdziesz normalną partnerkę radzę się przebadać.

Jeżeli ona będzie dziewicą to na pewno tak zrobię, a w przeciwnym razie to oboje ryzykujemy, więc nie ma żadnego powodu, żebym to ja się badał. Normalna partnerka nie będzie przeszkadzać w realizacji mojego hobby. Zrezygnować mogę dopiero po ślubie o ile wystarczy silnej woli.

Benita72 napisał/a:

A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

Właśnie... Mógł się lepiej maskować sad

Nobody Is Born Gay - GOD

43

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Benita72 napisał/a:

A przeciez widac, na pierwszy rzut oka, ze trafila na jakiegos gowniarza czy szczyla.

Właśnie... Mógł się lepiej maskować sad

Mariusz, pewnie masz o sobie dobre zdanie i uwazasz się za supergoscia, ale moim zdaniem przemawia przez Ciebie wylacznie cynizm, wyrachowanie i egoizm. A to przeklada się na inne dziedziny związku, i oglnie zycia. Już zaczynam wspolczuc Twojej potencjalnej wybrance serca.

44

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Mariusz, pewnie masz o sobie dobre zdanie i uwazasz się za supergoscia, ale moim zdaniem przemawia przez Ciebie wylacznie cynizm, wyrachowanie i egoizm.

Nie aż tak... Oczywiście mam o sobie dobre zdanie, ale nie uważam się za za supergościa. Co do tych negatywnych cech to się nie zgadzam.

Benita72 napisał/a:

A to przeklada się na inne dziedziny związku, i oglnie zycia.

Trochę się przekłada, ale każdy ma jakieś wady.

Benita72 napisał/a:

Już zaczynam wspolczuc Twojej potencjalnej wybrance serca.

To nie tak. Mnie stosunkowo łatwo zneutralizować. Gdyby tak nie miała nic przeciwko mojemu hobby to chyba przestałoby mi sprawiać przyjemność.

Nobody Is Born Gay - GOD

45 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2018-03-10 11:24:02)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Hm, pieknie sobie to tłumaczysz.. Wady to sa wtedy, jak ktoś jest bałaganiarzem, albo zdarza mu się być nerwowym, albo jest uparty jak osiol, albo mrukliwy, - to sa wady. Natomiast oszukiwanie kogos, to juz toksyczny wpływ na relacje, to nie wada.

A możesz rozwinąć to ostatnie? Bo ciekawe to jest.

46

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

marioosh i jakbyś sie mógł do tego ustosunkować, bardzo mnie ciekawi, czy nie widzisz poza zwykłą zdradą, ktorej jak widac nie uznajesz w przypadku seksu z prosttytutką innych potencjalnych zagrożeń dla związku.

Nirvanka87 napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

W przypadku wizyt u prostytutki partnerka nie ponosi żadnej straty, a nawet korzysta, bo nie zawracam głowy oczekując udziwnień.

to sobie poczytaj o  kobietach, których partnerzy zarazili je po wizycie u prostytutki. Lodzika też bierzesz z gumką? śmiem wątpić, zatem już na bank masz hpv, tylko czekać, jak ci kalafior wyrośnie (w najlepszym przypadku). Twoje życie Twoje zdrowie, ale zanim znajdziesz normalną partnerkę radzę się przebadać.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

47

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Benita72 napisał/a:

Hm, pieknie sobie to tłumaczysz..

Dziękuję! Czyli zalety też mam smile

Benita72 napisał/a:

Wady to sa wtedy, jak ktoś jest bałaganiarzem, albo zdarza mu się być nerwowym, albo jest uparty jak osiol, albo mrukliwy, - to sa wady. Natomiast oszukiwanie kogos, to juz toksyczny wpływ na relacje, to nie wada.

Wypraszam sobie! Ja nie oszukuję nikogo. Mogę co najwyżej nie powiedzieć całej prawdy.

Benita72 napisał/a:

A możesz rozwinąć to ostatnie? Bo ciekawe to jest.

Gdyby pojawiła się taka, którą byłoby szkoda stracić i jeszcze w dodatku nie ograniczałaby mnie to wizyta u prostytutki nie byłaby żadną atrakcją. Nie wiem jak inaczej rozwinąć. Zazwyczaj są takie z podobnym podejściem do Twojego. Mało dbają o moje potrzeby, a jak sam się zorganizuje to krzyczą, że zdrada. Ja nie lubię się o coś prosić. Jak nie chce to idę gdzie indzie. Krzyczą w przenośni, bo nie wiedzą.

Nirvanka87 napisał/a:

marioosh i jakbyś sie mógł do tego ustosunkować, bardzo mnie ciekawi, czy nie widzisz poza zwykłą zdradą, ktorej jak widac nie uznajesz w przypadku seksu z prosttytutką innych potencjalnych zagrożeń dla związku.

Nie zrozumiałem pytania. O jakie zagrożenia chodzi? Wizyta u prostytutki do nich nie należy.

Nobody Is Born Gay - GOD

48

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

marioosh i jakbyś sie mógł do tego ustosunkować, bardzo mnie ciekawi, czy nie widzisz poza zwykłą zdradą, ktorej jak widac nie uznajesz w przypadku seksu z prosttytutką innych potencjalnych zagrożeń dla związku.

Nie zrozumiałem pytania. O jakie zagrożenia chodzi? Wizyta u prostytutki do nich nie należy.

napisałam chodzi o zarażenie się róznymi choróbskami hiv to nie jedyna choroba. Uwierz mi, mówię szczerze jezeli bywałeś i miałes robionego lodzika bez gumeczki to jest ogromne prawdopodobieństwo, że masz hpv, kóre potem mozesz przenieść na partnerkę, a u niej moze to ewoluować w raka szyjki macicy.
Radzę się przebadać dla spokojności.

Ludzie myślą, że zarazic można sie tylko wagina-penis, penis-odbyt, tak nie jest, dla niektórych wirusów ochroną nie jest nawet prezerwatywa.

Po tym wstepie, zatem zapytam: czy Twoim zdaniem takie narażanie zdrowia nie tylko swojego, ale i przede wszystkim nieswiadomej partnerki, jest warte skoków w bok z paniami prostytutkami, bo to nie zdrada, bo nie emocjonalna. Czy zatem nie widzisz nadal realnych zagrożeń?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

49

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

Po tym wstepie, zatem zapytam: czy Twoim zdaniem takie narażanie zdrowia nie tylko swojego, ale i przede wszystkim nieswiadomej partnerki, jest warte skoków w bok z paniami prostytutkami, bo to nie zdrada, bo nie emocjonalna. Czy zatem nie widzisz nadal realnych zagrożeń?

Widzę zagrożenia, ale nie jestem lękliwy. Gdybym był to z dentysty czy fryzjera też musiałbym zrezygnować. Tam też można się zarazić. Z jedzenia na mieście też. I koniecznie - maska antysmogowa w dużym mieście!

Nobody Is Born Gay - GOD

50

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Po tym wstepie, zatem zapytam: czy Twoim zdaniem takie narażanie zdrowia nie tylko swojego, ale i przede wszystkim nieswiadomej partnerki, jest warte skoków w bok z paniami prostytutkami, bo to nie zdrada, bo nie emocjonalna. Czy zatem nie widzisz nadal realnych zagrożeń?

Widzę zagrożenia, ale nie jestem lękliwy. Gdybym był to z dentysty czy fryzjera też musiałbym zrezygnować. Tam też można się zarazić. Z jedzenia na mieście też. I koniecznie - maska antysmogowa w dużym mieście!

ok Ty nie jesteś lękliwy możesz olewać swoje zdrowie, ale czy narazisz swoją normalną partnerkę i nie będziesz się badał, zanim rozpoczniesz współżycie bez zabezpieczenia?

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

51

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

ok Ty nie jesteś lękliwy możesz olewać swoje zdrowie, ale czy narazisz swoją normalną partnerkę i nie będziesz się badał, zanim rozpoczniesz współżycie bez zabezpieczenia?

Nie rozpocznę współżycia bez zabezpieczenia chyba, że w celu spłodzenia potomstwa, a do tego droga daleka.

Jeżeli ona nie jest dziewicą to nigdy nie wiem ile penisów miała w sobie i w której części ciała, że się tak obrazowo wyrażę. Dlaczego mam narażać swoje bezpieczeństwo? U prostytutki bez zabezpieczenia jest tylko oral i świadomość na tyle duża, że przez tyle lat nic się nie zdarzyło.

Skąd ta teoria, że zagrożenie idzie tylko z jednej strony?

Nobody Is Born Gay - GOD

52

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:

Skąd ta teoria, że zagrożenie idzie tylko z jednej strony?

A na jakim forum jesteś? lol

Kacie, kacie widzę uśmiech na twej twarzy, proszę powiedz, że mogę odjechać, Jechać wiele mil, mil, mil. O tak, masz wspaniałą siostrę, rozgrzała moją krew, doprowadziła ją do stanu wrzenia aby uratować cię od szubienicy, szubienicy, szubienicy, tak. Twój brat przywiózł mi srebro, twoja siostra ogrzała mą duszę, ale ja śmieję się teraz i ciągnę mocno
I widzę cię dyndającego na szubienicy.

53 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2018-03-11 14:26:27)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Snake napisał/a:
marioosh666 napisał/a:

Skąd ta teoria, że zagrożenie idzie tylko z jednej strony?

A na jakim forum jesteś? lol

niegdzie nie napisałam, ze zagrożenie jest z jednej strony, zagrożenie jest z obu stron, jezeli wcześniej miały przynajmniej jednego partnera seksualnego. Ale statystycznie zagrożenie rośnie, jezeli masz więcej partnerów i to takich, którzy też mają wielu partnerów. Badałeś się na wszystko, ze wiesz, ze nic nie złapaleś? nie wszystko widać od razu, serio zrób sobie chociażby z ciekawości test na hpv, jest ogromne prawdopodobieństwo, że masz ten wirus, ponieważ, on się przenosi także w formie oralnej, z gardła na penisa, tak samo podczas minetki/ loda może się przenieść na gardło. I tak poza tym wszystkim jestem zwolenniczką badań gdy ludzie chca rozpocząć współżycie OBOPÓLNYCH, bo gadać sobie mozemy wszystko i myśleć, że nie jesteśmy chorzy bo nie widzimy objawów, a tak na serio możemy zarazić inna osobe, albo zostać zarażeni. prezerwatywa chroni w mniejszym stopniu przed hpv niż przed hiv. a hpv moze ewoluowac w raka, poza tym bardzo szybko sie przenosi.


Jeżeli ktoś chce żyć w błogiej nieświadomości to ok, ale trochę przykre jest, ze nie myśli się  (nie mówię o Tobie marioosh, tylko ogólnie) o możliwości zarażenia kogoś innego, a i ja nie mam nic przeciwko paniom prostytutkom/ czy panom parającym się tym zawodem, ba wręcz uwazam, ze to jest bardzo potrzebny zawód i właśnie jako zawód tę profesje traktuję. Nie obwiniam tez o zdrady prostytutek i ogólnie mam o nich bardzo dobre zdanie. O facetach (kobietach, kóre wiadomo rzadziej korzystają) korzystających z tego typu usług też nie mam złego zdania, ba wręcz wolę faceta poprostytutkowego, a nie takiego, który żeby sobie ulżyć bajeruje laski, a potem je zostawia. Zupełnie inną kwestia jest jednak sypianie z innymi (bez względu czy z prostytutką, czy z nieprostytutką), gdy jest się w związku, zdrada to zdrada. Chociaz w moim odczuciu lepsza tylko fizyczna, a nie emocjonalna- czyli romans, czy zakochanie się w innej osobie, które też idą, ale nie muszą iść w parze z fizycznością

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

54 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2018-03-11 16:15:07)

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
Nirvanka87 napisał/a:

Zupełnie inną kwestia jest jednak sypianie z innymi (bez względu czy z prostytutką, czy z nieprostytutką), gdy jest się w związku, zdrada to zdrada.

Naprawdę? Nie miałoby dla Ciebie znaczenia czy to było z prostytutką czy z Twoją najlepszą przyjaciółką? Potraktowałabyś jedno i drugie tak samo?

P. S. Z prostytutkami raczej się nie sypia, bo za drogo wink tylko wpada na godzinę. Czasem na krócej, a czasem na dłużej, ale noc to rzadkość. U mnie to zazwyczaj wyglądało na wizytę na basenie albo na siłowni.

Nirvanka87 napisał/a:

Chociaz w moim odczuciu lepsza tylko fizyczna, a nie emocjonalna- czyli romans, czy zakochanie się w innej osobie, które też idą, ale nie muszą iść w parze z fizycznością

Dla mnie zdradą jest tylko to co opisujesz jako emocjonalna. Chociaż 100% fizyczna to tylko z prostytutką albo całkiem przypadkową kobietą z dala od domu. Jak to osoba z otoczenia to zawsze mogą się pojawić emocje.

Nobody Is Born Gay - GOD

55

Odp: Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką
marioosh666 napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:

Zupełnie inną kwestia jest jednak sypianie z innymi (bez względu czy z prostytutką, czy z nieprostytutką), gdy jest się w związku, zdrada to zdrada.

Naprawdę? Nie miałoby dla Ciebie znaczenia czy to było z prostytutką czy z Twoją najlepszą przyjaciółką? Potraktowałabyś jedno i drugie tak samo?

P. S. Z prostytutkami raczej się nie sypia, bo za drogo wink tylko wpada na godzinę. Czasem na krócej, a czasem na dłużej, ale noc to rzadkość. U mnie to zazwyczaj wyglądało na wizytę na basenie albo na siłowni.

Nirvanka87 napisał/a:

Chociaz w moim odczuciu lepsza tylko fizyczna, a nie emocjonalna- czyli romans, czy zakochanie się w innej osobie, które też idą, ale nie muszą iść w parze z fizycznością

Dla mnie zdradą jest tylko to co opisujesz jako emocjonalna. Chociaż 100% fizyczna to tylko z prostytutką albo całkiem przypadkową kobietą z dala od domu. Jak to osoba z otoczenia to zawsze mogą się pojawić emocje.

W sumie to co piszesz jest racjonalne i ja nie neguję Twojej definicji zdrady, po prostu ja mam inną, ani gorszą, ani lepszą, po prostu inną, cąły pic polega na tym byś dobrał sobie partnerkę, która ma taką samą definicje zdrady jak Ty, a ja takiego, który ma taką samą definicję jak ja.

I fakt, masz rację miałoby dla mnie znaczenie czy to by było z obcą osobą, czy znajomą. Tzn. przede wszystkim masz rację, że zdradą emocjonalną nie jest zdrada z przypadkową osobą (prostytutką, albo inną przypadkową), gdy zdradzamy z kimś znajomym to już nie chodzi zazwyczaj tylko o czysty seks i fizyczność, tylko coś musiało nas dodatkowo zaciekawić, urzec, uwieść. No i kwestia zdrady  z przyjaciółką, znajomą, jest podwójną zdradą. Bo partner zdradza nasze uczucie i zaufanie, rozwala związek, a przyjaciółka rozwala poczucie zaufania wobec niej, czyli tracimy dwie osoby i dwie relacje. co nie zmienia dla mnie faktu, że uprawianie seksu z kimkolwiek poza partnerem z którym jest się w związku  to zdrada, a ja zdrady nie wybaczę nigdy, chociaż wiem, ze łatwiej pogodzić się ze zdradą czysto fizyczną niźli emocjonalną.

Zatem fakt, w dużej mierze przyznaję Ci rację i dzięki za ten wpis, bo dużo uświadamia. 

I wiem, ze z prostytutkami sie nie sypia wink tak mi się napisało, aczkolwiek sa takie które oferują całe noce, ale  to już droższy gips wink

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

Posty [ 1 do 55 z 79 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Standardowo...mąż zdradził mnie z prostytutką

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018