Tak samo jak hipokryzja.
Twierdzenie że faceci są większymi hipokrytami niż kobiety, lub że to kobiety są większymi hipokrytkami niż faceci - jest po prostu głupie.
Tak to jest jak ktoś pod wpływem własnych frustracji wrzuca wszystkich przedstawicieli danej płci do jednego worka.
Głupota aż bije po oczach...
Tak samo jak hipokryzja.
Twierdzenie że faceci są większymi hipokrytami niż kobiety, lub że to kobiety są większymi hipokrytkami niż faceci - jest po prostu głupie.
Tak to jest jak ktoś pod wpływem własnych frustracji wrzuca wszystkich przedstawicieli danej płci do jednego worka.
Głupota aż bije po oczach...
Wedlug mnie faceci sa wiekszymi.
Sa zachowania patologiczne ktore sa typowe dla obu plci - owszem.
A według mnie Twoje twierdzenie to głupota.
A według mnie Twoje twierdzenie to głupota.
Mezczyzni czesto dostrzegaja tylko to co chca dostrzegac. I na sile wybielaja swoje zachowania szukajac argumentow ( czesto nie logicznych ).
70 2017-04-19 18:47:06 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-19 18:47:53)
"Facet w moim zyciu jest tylko dodatkiem. By bylo z kim uprawiac sex czy isc do kina." Więc nie powinno mieć dla ciebie znaczenia czy jest podrywaczem lovelasem, kłamca itp Bo po co zawracać sobie głowy takimi problemami skoro jest tylko dodatkiem, żeby zaspokoić pragnienie chuci.
71 2017-04-19 18:50:11 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-04-19 18:51:56)
Facet w moim zyciu jest tylko dodatkiem. By bylo z kim uprawiac sex czy isc do kina. I zawsze tak bylo
A moze sie zawiodlam i juz nie potraktuje nikogo jako najwazniejego w zyciu?
To jak to w końcu jest - od zawsze, czy nie od zawsze? ![]()
Nawołuję do refleksji.
Od hipokryzji są gorsze rzeczy np przedmiotowe traktowanie ludzi.
72 2017-04-19 18:52:26 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-19 18:53:22)
itguy napisał/a:Analogicznie w żeńskim gronie:
1. W typowo kobiecym gronie panuje przekonanie, że im mniej podbojów seksualnych ma facet na koncie, tym większa z niego pierdoła i kobiety go nie szanują.
2.Kobiety w swoim gronie jawnie gardzą miłymi gościami, tudzież wyśmiewają się z facetów którzy do nich podbijali, co nie przeszkadza im snuć opowieści jak to nie poszukują czułych, spokojnych, ułożonych facetów.
Z miłych gości jest pożytek, tutaj coś kupi, gdzieś zabierze, a potem nara.3.Kobiety uważają, że wszystko im się należy za sam fakt posiadania waginy, faceci mają nadskakiwać, a one siedzieć i przebierać. Nie inicjują żadnych pomysłów, a potem narzekają, że rutyna.
Kto wylicytuje więcej?
Widzę, że autorka wyszła z jaskini i zdziwiła się, że przez X lat ludzie wytworzyli pewne wzorce, które odpowiadają naturalnym uwarunkowaniom danej płci.
1. Wlasnie ja szanuje mezczyzn ktorzy maja malo podbojow lozkowych. Tzn nie jesli rzeczywiscie jest ciamajda i nie umie zagadac do kobiety.. Szanuje takich ktorzy uprawiaja seks tylko w powaznych relacjach a nie z byle kim, ktora chetna. Jeszcze potem wyrazajac zdanie o tej kobiecie ze jest taka i owaka. Ale wdajac sie z nia w igraszki - zniza sie do jej poziomu, jest taki sam.. Tego nie dostrzega.
2. Kobiety nie gardza milymi gosciami. Gardza ciamajdami. To roznica.
3. To po czesci racja. Ale mezczyzni czesto sami sa sobie winni. Na poczatku znajomosci zaprasza na kolacje ,odwozi do domu, jest na kazde skinienie. Nic dziwnego ze kobieta takiego moze potraktowac jak osobista taksowke i sponsora w restauracji czy w klubie. Nie mowie ze to wporzadku, ale winni sa czesto sami. Ludzie maja to juz w naturze ze lubia wykorzystywac. Kobiety tez
A faceta który ma powiedzmy 30 lat, nie uprawiał nigdy seksu, umie rozmawiać z kobietami ale jest zbyt nieśmiały żeby pociągnąć rozmowę dalej też uważasz za "ciamajde"?
73 2017-04-19 18:55:42 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-04-19 19:11:14)
Mezczyzni czesto dostrzegaja tylko to co chca dostrzegac. I na sile wybielaja swoje zachowania szukajac argumentow ( czesto nie logicznych ).
*ludzie
Nie mężczyźni.
To akurat jest zachowanie, jak to nazwałaś, "patologiczne dla obu płci".
Podobno ma to być wątek o hipokryzji, a nie dokopanie facetom za wszelką cenę. Bądźmy zatem konsekwentni.
kasia1993000 napisał/a:Facet w moim zyciu jest tylko dodatkiem. By bylo z kim uprawiac sex czy isc do kina. I zawsze tak bylo
A moze sie zawiodlam i juz nie potraktuje nikogo jako najwazniejego w zyciu?
To jak to w końcu jest - od zawsze, czy nie od zawsze?
Nawołuję do refleksji.
Od hipokryzji są gorsze rzeczy np przedmiotowe traktowanie ludzi.
Zawsze mialam takie podejscie. Zapomnialam o tym jak stracilam dla kogos glowe ale byl to bardzo toksyczny zwiazek i zniszczyl mnie psychicznie. Wrocilam do dawnego mniemania po jego zakonczeniu. Gdy ,,przeminelo z wiatrem''
kasia1993000 napisał/a:itguy napisał/a:Analogicznie w żeńskim gronie:
1. W typowo kobiecym gronie panuje przekonanie, że im mniej podbojów seksualnych ma facet na koncie, tym większa z niego pierdoła i kobiety go nie szanują.
2.Kobiety w swoim gronie jawnie gardzą miłymi gościami, tudzież wyśmiewają się z facetów którzy do nich podbijali, co nie przeszkadza im snuć opowieści jak to nie poszukują czułych, spokojnych, ułożonych facetów.
Z miłych gości jest pożytek, tutaj coś kupi, gdzieś zabierze, a potem nara.3.Kobiety uważają, że wszystko im się należy za sam fakt posiadania waginy, faceci mają nadskakiwać, a one siedzieć i przebierać. Nie inicjują żadnych pomysłów, a potem narzekają, że rutyna.
Kto wylicytuje więcej?
Widzę, że autorka wyszła z jaskini i zdziwiła się, że przez X lat ludzie wytworzyli pewne wzorce, które odpowiadają naturalnym uwarunkowaniom danej płci.
1. Wlasnie ja szanuje mezczyzn ktorzy maja malo podbojow lozkowych. Tzn nie jesli rzeczywiscie jest ciamajda i nie umie zagadac do kobiety.. Szanuje takich ktorzy uprawiaja seks tylko w powaznych relacjach a nie z byle kim, ktora chetna. Jeszcze potem wyrazajac zdanie o tej kobiecie ze jest taka i owaka. Ale wdajac sie z nia w igraszki - zniza sie do jej poziomu, jest taki sam.. Tego nie dostrzega.
2. Kobiety nie gardza milymi gosciami. Gardza ciamajdami. To roznica.
3. To po czesci racja. Ale mezczyzni czesto sami sa sobie winni. Na poczatku znajomosci zaprasza na kolacje ,odwozi do domu, jest na kazde skinienie. Nic dziwnego ze kobieta takiego moze potraktowac jak osobista taksowke i sponsora w restauracji czy w klubie. Nie mowie ze to wporzadku, ale winni sa czesto sami. Ludzie maja to juz w naturze ze lubia wykorzystywac. Kobiety tezA faceta który ma powiedzmy 30 lat, nie uprawiał nigdy seksu, umie rozmawiać z kobietami ale jest zbyt nieśmiały żeby pociągnąć rozmowę dalej też uważasz za "ciamajde"?
Szczerze , troche tak. W podswiadomosci. Mimo ze rowniez mu wspolczuje.
76 2017-04-19 19:30:14 Ostatnio edytowany przez mrd (2017-04-19 19:32:08)
Mezczyzni czesto dostrzegaja tylko to co chca dostrzegac. I na sile wybielaja swoje zachowania szukajac argumentow ( czesto nie logicznych ).
Kobiety tak samo.
Zawsze mialam takie podejscie. Zapomnialam o tym jak stracilam dla kogos glowe ale byl to bardzo toksyczny zwiazek i zniszczyl mnie psychicznie. Wrocilam do dawnego mniemania po jego zakonczeniu. Gdy ,,przeminelo z wiatrem''
Czyli jesteś hipokrytką.
"Facet w moim zyciu jest tylko dodatkiem. By bylo z kim uprawiac sex czy isc do kina." Więc nie powinno mieć dla ciebie znaczenia czy jest podrywaczem lovelasem, kłamca itp Bo po co zawracać sobie głowy takimi problemami skoro jest tylko dodatkiem, żeby zaspokoić pragnienie chuci.
Zle mnie zrozumiales.
Pisalam o kobietach ktore moim zdaniem sa nie poradne zyciowo. I dlatego szukaja bogatych facetow ( jak ktos napisal ). Ktorzy sa zaradni i maja zylke do interesow. Znalezienie takiego faceta to dla nich pierwszorzedny cel bo on staje sie dla nich taka jakby ostoja i jak to sie mowi czuja sie przy nim bezpiecznie. I zycia sobie nie wyobrazaja jako same ,bo boja sie ze sobie nie poradza.
Ja uwazam ze kluczem do szczescia jest to by samemu byc zaradnym , i samemu wszystko osiagac - a nie szukac takich facetow i liczyc na nich. Dlatego facet jest dla mnie dodatkiem.
kasia1993000 napisał/a:Mezczyzni czesto dostrzegaja tylko to co chca dostrzegac. I na sile wybielaja swoje zachowania szukajac argumentow ( czesto nie logicznych ).
Kobiety tak samo.
kasia1993000 napisał/a:Zawsze mialam takie podejscie. Zapomnialam o tym jak stracilam dla kogos glowe ale byl to bardzo toksyczny zwiazek i zniszczyl mnie psychicznie. Wrocilam do dawnego mniemania po jego zakonczeniu. Gdy ,,przeminelo z wiatrem''
Czyli jesteś hipokrytką.
Bylam wtedy. Ale jak to powiadaja milosc ma rozowe okulary ![]()
79 2017-04-19 19:42:46 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-19 19:44:10)
Revenn napisał/a:kasia1993000 napisał/a:1. Wlasnie ja szanuje mezczyzn ktorzy maja malo podbojow lozkowych. Tzn nie jesli rzeczywiscie jest ciamajda i nie umie zagadac do kobiety.. Szanuje takich ktorzy uprawiaja seks tylko w powaznych relacjach a nie z byle kim, ktora chetna. Jeszcze potem wyrazajac zdanie o tej kobiecie ze jest taka i owaka. Ale wdajac sie z nia w igraszki - zniza sie do jej poziomu, jest taki sam.. Tego nie dostrzega.
2. Kobiety nie gardza milymi gosciami. Gardza ciamajdami. To roznica.
3. To po czesci racja. Ale mezczyzni czesto sami sa sobie winni. Na poczatku znajomosci zaprasza na kolacje ,odwozi do domu, jest na kazde skinienie. Nic dziwnego ze kobieta takiego moze potraktowac jak osobista taksowke i sponsora w restauracji czy w klubie. Nie mowie ze to wporzadku, ale winni sa czesto sami. Ludzie maja to juz w naturze ze lubia wykorzystywac. Kobiety tezA faceta który ma powiedzmy 30 lat, nie uprawiał nigdy seksu, umie rozmawiać z kobietami ale jest zbyt nieśmiały żeby pociągnąć rozmowę dalej też uważasz za "ciamajde"?
Szczerze , troche tak. W podswiadomosci. Mimo ze rowniez mu wspolczuje.
Czyli rozumiem że taki mężczyzna nie miałby u ciebie szans? Wiesz bo te współczucie te se można wsadzić w...
kasia1993000 napisał/a:Revenn napisał/a:A faceta który ma powiedzmy 30 lat, nie uprawiał nigdy seksu, umie rozmawiać z kobietami ale jest zbyt nieśmiały żeby pociągnąć rozmowę dalej też uważasz za "ciamajde"?
Szczerze , troche tak. W podswiadomosci. Mimo ze rowniez mu wspolczuje.
Czyli rozumiem że taki mężczyzna nie miałby u ciebie szans?
Hmm zalezalo by to od wielu czynnikow. Ale jesli tak jak mowisz by byl niesmialy i dlatego bylby w wieku 30 lat prawiczkiem to w podswiadomosci bym nim pogardzila. Tak wiem ,to chamskie. Ale silniejsze ode mnie.
I przynajmniej pisze szczerze ![]()
A teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
A teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
A w czym Twoje szczere gardzenie jest lepsze od szczerego gardzenia innych mężczyzn?
Nie widzę różnicy.
kasia1993000 napisał/a:A teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
A w czym Twoje szczere gardzenie jest lepsze od szczerego gardzenia innych mężczyzn?
Nie widzę różnicy.
A czy ja napisalam ze to jakas roznica?
A czy ja napisalam ze to jakas roznica?
Tak wynikało z Twojej wypowiedzi.
"Tak gardziłabym ale przynajmniej jestem szczera i pomyśl teraz ile przebojowych facetów by takim gościem gardziło" <- Twoja wypowiedz w skrócie.
Jeśli nie to było celem to po cóż do licha dodałaś ten fragment o gardzących mężczyznach? Jaka byla jego rola w wypowiedzi?
Revenn napisał/a:kasia1993000 napisał/a:Szczerze , troche tak. W podswiadomosci. Mimo ze rowniez mu wspolczuje.
Czyli rozumiem że taki mężczyzna nie miałby u ciebie szans?
Hmm zalezalo by to od wielu czynnikow. Ale jesli tak jak mowisz by byl niesmialy i dlatego bylby w wieku 30 lat prawiczkiem to w podswiadomosci bym nim pogardzila. Tak wiem ,to chamskie. Ale silniejsze ode mnie.
I przynajmniej pisze szczerzeA teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
Więc najlepszym wyjściem było by po prostu kobietę okłamać a nie ryzykować tego żeby "pogardziła nim w podświadomości". Przykre to, a ja szczerze napisze że gardzę kobietami które są w związkach tylko dla seksu i traktują mężczyzn jako dodatek, i feministyczne hipokrytki.
kasia1993000 napisał/a:A czy ja napisalam ze to jakas roznica?
Tak wynikało z Twojej wypowiedzi.
"Tak gardziłabym ale przynajmniej jestem szczera i pomyśl teraz ile przebojowych facetów by takim gościem gardziło" <- Twoja wypowiedz w skrócie.
Jeśli nie to było celem to po cóż do licha dodałaś ten fragment o gardzących mężczyznach? Jaka byla jego rola w wypowiedzi?
Obrona kobiet - ze w tym przypadku nie tylko one ( nie wszystkie oczywiscie ,lecz duzo ) by pogardzily takim panem. Ale ze duzo mezczyzn rowniez.
Ogolnie ludzie gardza czesto takimi mezczyznami. Nawet jesli nie dadza odczuc to jednak w myslach tak. Taka natura ludzka.
86 2017-04-19 20:02:13 Ostatnio edytowany przez mrd (2017-04-19 20:04:50)
kasia1993000 napisał/a:A teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
A w czym Twoje szczere gardzenie jest lepsze od szczerego gardzenia innych mężczyzn?
Nie widzę różnicy.
Nie widzisz?
Gdy ona kimś gardzi - to nie jest hipokryzja.
Ale gdy gardzi facet - już jest...
Tak na marginesie - pogarda nie leży w ludzkiej naturze.
To oznaka słabości...
87 2017-04-19 20:03:40 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-19 20:06:44)
jjbp napisał/a:kasia1993000 napisał/a:A czy ja napisalam ze to jakas roznica?
Tak wynikało z Twojej wypowiedzi.
"Tak gardziłabym ale przynajmniej jestem szczera i pomyśl teraz ile przebojowych facetów by takim gościem gardziło" <- Twoja wypowiedz w skrócie.
Jeśli nie to było celem to po cóż do licha dodałaś ten fragment o gardzących mężczyznach? Jaka byla jego rola w wypowiedzi?Obrona kobiet - ze w tym przypadku nie tylko one ( nie wszystkie oczywiscie ,lecz duzo ) by pogardzily takim panem. Ale ze duzo mezczyzn rowniez.
Ogolnie ludzie gardza czesto takimi mezczyznami. Nawet jesli nie dadza odczuc to jednak w myslach tak. Taka natura ludzka.
Dlaczego ? Bo jeszcze kobiety nie miał, dlaczego ma być gorzej traktowany. Dlaczego nie dać mu szansy, nieśmiałość z czasem przemija jak kogoś dobrze się pozna. Ale zresztą nikt nie ma tego wypisane na czole, więc lepiej nie przyznawać się do tego i okłamać kobietę że wcześniej się kogoś miało ale bardzo dawno. Widzisz ja jak bym spotkał 30 letnią dziewice to by mi do głowy nie przyszła pogarda(marze żeby spotkać taką osobę).
Czytam różne męskie fora i raczej panowie nawet ci bardziej doświadczeni raczej nie gardzą takimi osobami i radzą im albo kłamać albo pójść do prostytutki. To raczej panie wręcz rozkazują się przyznawać do tego najlepiej na pierwszej randce żeby przesiać feleryny narybek.
88 2017-04-19 20:05:32 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-04-19 21:58:12)
"Gdy ona kimś gardzi - to nie jest hipokryzja.
Ale gdy gardzi facet - już jest.."
Niestety autorko - tak to w świetle tych ostatnich wypowiedzi wygląda ![]()
kasia1993000 napisał/a:Revenn napisał/a:Czyli rozumiem że taki mężczyzna nie miałby u ciebie szans?
Hmm zalezalo by to od wielu czynnikow. Ale jesli tak jak mowisz by byl niesmialy i dlatego bylby w wieku 30 lat prawiczkiem to w podswiadomosci bym nim pogardzila. Tak wiem ,to chamskie. Ale silniejsze ode mnie.
I przynajmniej pisze szczerzeA teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
Więc najlepszym wyjściem było by po prostu kobietę okłamać a nie ryzykować tego żeby "pogardziła nim w podświadomości". Przykre to, a ja szczerze napisze że gardzę kobietami które są w związkach tylko dla seksu i traktują mężczyzn jako dodatek, i feministyczne hipokrytki.
Nie zrozumiales do konca tego co napisalam dlaczego mezczyzna jest dodatkiem ![]()
Ktos napisal na 2 str ze kobiety leca na kase, by im sie wygodnie zylo , patrza na status materialny.. Ze to w skrocie blachary.
Nie negowalam tego. Ani nie bronilam tych kobiet.
Napisalam ze nie rozumiem takich kobiet. Ze wedlug mnie one sa slabymi jednostkami.. Ich celem glownym w zyciu jest znalezienie sobie zaradnego ( najlepiej juz zamorznego ) faceta ktory ma zylke do interesow. Bo same sa po prostu slabe...
I dla nich facet jest ostoja ,daje poczucie bezpieczenstwa itp
A dla mnie jest dodatkiem. Bo sama lubie wszystko osiagac ,i byc niezalezna ,rowniez finansowo. A nie prosic sie kogos.. Bo to ponizajace.
Revenn napisał/a:kasia1993000 napisał/a:Hmm zalezalo by to od wielu czynnikow. Ale jesli tak jak mowisz by byl niesmialy i dlatego bylby w wieku 30 lat prawiczkiem to w podswiadomosci bym nim pogardzila. Tak wiem ,to chamskie. Ale silniejsze ode mnie.
I przynajmniej pisze szczerzeA teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
Więc najlepszym wyjściem było by po prostu kobietę okłamać a nie ryzykować tego żeby "pogardziła nim w podświadomości". Przykre to, a ja szczerze napisze że gardzę kobietami które są w związkach tylko dla seksu i traktują mężczyzn jako dodatek, i feministyczne hipokrytki.
Nie zrozumiales do konca tego co napisalam dlaczego mezczyzna jest dodatkiem
Ktos napisal na 2 str ze kobiety leca na kase, by im sie wygodnie zylo , patrza na status materialny.. Ze to w skrocie blachary.
Nie negowalam tego. Ani nie bronilam tych kobiet.
Napisalam ze nie rozumiem takich kobiet. Ze wedlug mnie one sa slabymi jednostkami.. Ich celem glownym w zyciu jest znalezienie sobie zaradnego ( najlepiej juz zamorznego ) faceta ktory ma zylke do interesow. Bo same sa po prostu slabe...I dla nich facet jest ostoja ,daje poczucie bezpieczenstwa itp
A dla mnie jest dodatkiem. Bo sama lubie wszystko osiagac ,i byc niezalezna ,rowniez finansowo. A nie prosic sie kogos.. Bo to ponizajace.
Sam mam 26 lat i tego nie robiłem, i nie życzę sobie żeby ktoś tylko dlatego mną "pogardzał". Bo tak samo będę gardzić nim.
91 2017-04-19 20:13:21 Ostatnio edytowany przez kasia1993000 (2017-04-19 20:14:31)
jjbp napisał/a:kasia1993000 napisał/a:A teraz pomysl ilu facetow by sie nasmiewalo z takiego kolegi i by nim pogardzilo... Mnostwo. Zwlaszcza takich przebojowych.
A w czym Twoje szczere gardzenie jest lepsze od szczerego gardzenia innych mężczyzn?
Nie widzę różnicy.Nie widzisz?
Gdy ona kimś gardzi - to nie jest hipokryzja.
Ale gdy gardzi facet - już jest...Tak na marginesie - pogarda nie leży w ludzkiej naturze.
To oznaka słabości...
Przeciez napisalam ze nie ma roznicy czy nim gardza kobiety czy inni mezczyzni.
Lezy ,lezy. Rywalizacja i spychanie slabych osobnikow na dno chierarchi lezy w ludzkiej naturze. I tym przypadku - o wiele bardziej w meskiej.
Szare myszki wsrod kobiet innym kobietom zazwyczaj nie przeszkadzaja. Nawet tym przebojowym.
Szare myszki ,slabe jednostki w meskim swiecie sa mocno dyskryminowane przez innych mezczyzn. W meskim ,,wyscigu szczorow'' zostana zdeptani.
kasia1993000 napisał/a:Revenn napisał/a:Więc najlepszym wyjściem było by po prostu kobietę okłamać a nie ryzykować tego żeby "pogardziła nim w podświadomości". Przykre to, a ja szczerze napisze że gardzę kobietami które są w związkach tylko dla seksu i traktują mężczyzn jako dodatek, i feministyczne hipokrytki.
Nie zrozumiales do konca tego co napisalam dlaczego mezczyzna jest dodatkiem
Ktos napisal na 2 str ze kobiety leca na kase, by im sie wygodnie zylo , patrza na status materialny.. Ze to w skrocie blachary.
Nie negowalam tego. Ani nie bronilam tych kobiet.
Napisalam ze nie rozumiem takich kobiet. Ze wedlug mnie one sa slabymi jednostkami.. Ich celem glownym w zyciu jest znalezienie sobie zaradnego ( najlepiej juz zamorznego ) faceta ktory ma zylke do interesow. Bo same sa po prostu slabe...I dla nich facet jest ostoja ,daje poczucie bezpieczenstwa itp
A dla mnie jest dodatkiem. Bo sama lubie wszystko osiagac ,i byc niezalezna ,rowniez finansowo. A nie prosic sie kogos.. Bo to ponizajace.
Sam mam 26 lat i tego nie robiłem, i nie życzę sobie żeby ktoś tylko dlatego mną "pogardzał". Bo tak samo będę gardzić nim.
A skad mozesz wiedziec ze ktos Toba pogardzi? Myslisz ze powie Ci to prosto w twarz?
Nie wiem czy sie zwierzasz komus w realnym swiecie z tego czy nie.. I nie wiem jakich masz znajomych. Czy takich ktorzy sa w miare przebojowi czy tez raczej niesmialych.
Ale jesli sie zwierzasz - to skad wiesz czy ktos w myslach Toba nie pogardzil? Tego nie wiesz.
93 2017-04-19 20:19:46 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-19 20:22:13)
Revenn napisał/a:kasia1993000 napisał/a:Nie zrozumiales do konca tego co napisalam dlaczego mezczyzna jest dodatkiem
Ktos napisal na 2 str ze kobiety leca na kase, by im sie wygodnie zylo , patrza na status materialny.. Ze to w skrocie blachary.
Nie negowalam tego. Ani nie bronilam tych kobiet.
Napisalam ze nie rozumiem takich kobiet. Ze wedlug mnie one sa slabymi jednostkami.. Ich celem glownym w zyciu jest znalezienie sobie zaradnego ( najlepiej juz zamorznego ) faceta ktory ma zylke do interesow. Bo same sa po prostu slabe...I dla nich facet jest ostoja ,daje poczucie bezpieczenstwa itp
A dla mnie jest dodatkiem. Bo sama lubie wszystko osiagac ,i byc niezalezna ,rowniez finansowo. A nie prosic sie kogos.. Bo to ponizajace.
Sam mam 26 lat i tego nie robiłem, i nie życzę sobie żeby ktoś tylko dlatego mną "pogardzał". Bo tak samo będę gardzić nim.
A skad mozesz wiedziec ze ktos Toba pogardzi? Myslisz ze powie Ci to prosto w twarz?
Nie wiem czy sie zwierzasz komus w realnym swiecie z tego czy nie.. I nie wiem jakich masz znajomych. Czy takich ktorzy sa w miare przebojowi czy tez raczej niesmialych.
Ale jesli sie zwierzasz - to skad wiesz czy ktos w myslach Toba nie pogardzil? Tego nie wiesz.
Nigdy o tym nie mówię i nie powiem, nawet jak poznam jakimś cudem kobietę
Bo nic jej do tego jakie mam doświadczenie. A jeżeli będzie pytała to trzeba po prostu kłamać i tyle.
kasia1993000 napisał/a:Revenn napisał/a:Sam mam 26 lat i tego nie robiłem, i nie życzę sobie żeby ktoś tylko dlatego mną "pogardzał". Bo tak samo będę gardzić nim.
A skad mozesz wiedziec ze ktos Toba pogardzi? Myslisz ze powie Ci to prosto w twarz?
Nie wiem czy sie zwierzasz komus w realnym swiecie z tego czy nie.. I nie wiem jakich masz znajomych. Czy takich ktorzy sa w miare przebojowi czy tez raczej niesmialych.
Ale jesli sie zwierzasz - to skad wiesz czy ktos w myslach Toba nie pogardzil? Tego nie wiesz.Nigdy o tym nie mówię i nie powiem, nawet jak poznam jakimś cudem kobietę
Bo nic jej do tego jakie mam doświadczenie.
A dlaczego twoje zycie tak wyglada? Zastanawiales sie nad tym?
95 2017-04-19 20:26:18 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-19 20:29:14)
Revenn napisał/a:kasia1993000 napisał/a:A skad mozesz wiedziec ze ktos Toba pogardzi? Myslisz ze powie Ci to prosto w twarz?
Nie wiem czy sie zwierzasz komus w realnym swiecie z tego czy nie.. I nie wiem jakich masz znajomych. Czy takich ktorzy sa w miare przebojowi czy tez raczej niesmialych.
Ale jesli sie zwierzasz - to skad wiesz czy ktos w myslach Toba nie pogardzil? Tego nie wiesz.Nigdy o tym nie mówię i nie powiem, nawet jak poznam jakimś cudem kobietę
Bo nic jej do tego jakie mam doświadczenie.
A dlaczego twoje zycie tak wyglada? Zastanawiales sie nad tym?
Już nie raz pisałem na forum, od dziecka miałem problemy emocjonalne, nerwice natręctw. Przez to całą szkołę miałem nauczanie indywidualne. Przez ten okres straciłem możliwość nauki społecznych zachowań jakie można posiąść w szkole. Pomimo że patrząc się przez pryzmat czasu jest lepiej ale dalej została nerwica psychosomatyczna. Pomimo tego nie zamierzam się z tego powodu poddawać, nie ja wybierałem taki los. Też chcę kogoś poznać pomimo moich wielu wad, i nie chce żeby ktoś mną "gardził" tylko z tego powodu. A żeby nie ryzykować tej pogardy nie mam zamiaru przyznawać się do tego, jeżeli się wyda to wyda samo, ale strzelać w stope sobie nie będe.
Przeciez napisalam ze nie ma roznicy czy nim gardza kobiety czy inni mezczyzni.
Lezy ,lezy. Rywalizacja i spychanie slabych osobnikow na dno chierarchi lezy w ludzkiej naturze. I tym przypadku - o wiele bardziej w meskiej.
Szare myszki wsrod kobiet innym kobietom zazwyczaj nie przeszkadzaja. Nawet tym przebojowym.
Szare myszki ,slabe jednostki w meskim swiecie sa mocno dyskryminowane przez innych mezczyzn. W meskim ,,wyscigu szczorow'' zostana zdeptani.
Polemizowałabym. Kobiety są bardzo nastawione na rywalizację między sobą i bywają w tym bardzo okrutne i zacięte.
Kolejna cecha, która wcale nie jest charakterystyczna dla płci męskiej.
97 2017-04-19 22:12:37 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-04-19 22:13:18)
Obrona kobiet - ze w tym przypadku nie tylko one ( nie wszystkie oczywiscie ,lecz duzo ) by pogardzily takim panem. Ale ze duzo mezczyzn rowniez.
Ogolnie ludzie gardza czesto takimi mezczyznami. Nawet jesli nie dadza odczuc to jednak w myslach tak. Taka natura ludzka.
Zgodzę się - ludzie mają taką cechę w naturze/kulturze. Nie neguję tego. Ale słabe takie usprawiedliwianie czy kobiet czy kogoś innego dlaczego wolno mi albo mam prawo pogardzać kimkolwiek.
Tym bardziej że nie mówimy o żadnym zbrodniarzu czy kimś takim a o prawiczku.....
Niestety, nie zgodzę się by było tu miejsce na pogardę.
Nazwij mnie idealistką ale lubię myśleć, że mam wolną wolę i rozum aby mieć nad różnymi paskudnymi cechami natury ludzkiej kontrolę. Żebym to raczej ja nim kierowała, aniżeli one mną. A przynajmniej, żebym podjęła jakąś próbę ![]()
Revenn napisał/a:kasia1993000 napisał/a:.
Najwazniejsi w zyciu moga byc dla mnie rodzice i rodzenstwo a kiedys moje dzieci. A nie obcy praktycznie czlowiek z ktorym dzis wezme slub, a jutro byc moze rozwod ( metafora ).
Ile jest zakochanych kobiet na zaboj. A po paru latach oboje zniszczeni i zmeczeni soba juz nie chca sie znac..
Są tacy zmęczeni bo to tacy sami wyrachowani hipokrytci jak ty. Jeżeli dla ciebie najważniejsze są rodzice a nie ktoś z kim dzielisz życie, bo to tylko ojciec twoich dzieci, to sobie zrób dziecko z próbówki. Dla mnie najważniejsza jest moja żona. A minęło naście lat od kiedy się znamy. Żenujące są te twoje komentarze. Wychodzi z nich pustak. Nie, to nie jest chęć obrażenia ciebie, ale stwierdzenie faktu. Proponuję, abyś jak już kogoś poznasz, spisać intercyzę, że w przypadku rozwodu nie będziesz się domagać alimentów. Takie osoby jak ty nie powinny mieć dzieci. Bez względu na doświadczenie życiowe, nikt nie ma prawa tak traktować swoich partnerów.. jak go byś przedstawiała? Dawca Spermy? Rozpłodnik? No bo przecież to tylko ktoś zupełnie nie ważny.
99 2017-04-19 22:27:33 Ostatnio edytowany przez mrd (2017-04-19 22:40:57)
Kasia - rywalizacja to jedno, a pogarda - coś zupełnie innego.
Kiepsko z twoją wiedzą skoro nie rozróżniasz tych pojęć.
Revenn - a gdybyś spotkał kobietę o bogatej przeszłości seksualnej - pogardziłbyś nią?
Grzesznicą?
Poza tym - kłamać o swojej przeszłości?
Budować związek na kłamstwie?
Obłudzie?
I ty to mówisz - chrześcijanin?
O wielka hipokryzjo...
100 2017-04-19 23:29:13 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-19 23:31:18)
Kasia - rywalizacja to jedno, a pogarda - coś zupełnie innego.
Kiepsko z twoją wiedzą skoro nie rozróżniasz tych pojęć.Revenn - a gdybyś spotkał kobietę o bogatej przeszłości seksualnej - pogardziłbyś nią?
Grzesznicą?Poza tym - kłamać o swojej przeszłości?
Budować związek na kłamstwie?
Obłudzie?
I ty to mówisz - chrześcijanin?O wielka hipokryzjo...
Chrześcijanin tak ale nie święty, który ma wiele słabości i daleko mu do prawdziwie duchownych osób(i za każdy swój czyn, słowo czy myśl grzeszną kiedyś zapłacę, zdaje sobie z tego sprawę, mogę mieć tylko pewność że Bóg uczciwie mnie osądzi) Jak by spotkał kobietę o bogatej przeszłości seksualnej to gardziłbym jej zachowaniem a nie ją samą. Każde życie ma równą wartość, już jakiś czas temu pisałem o tej ślepej kurze i ziarnku, jeżeli ktoś ma często sposobność poznawać nowe kobiety to niech mówi prawdę. Ale czasami się zdarza tak że człowiek dostaje tylko jedną szanse sprawdzić jak to jest z kobietą uprawiać seks, i co wtedy ma ryzykować wyśmianie, rozpad fajnie zapowiadającego się związku ? Przecież wiadomo że większość kobiet starszym prawiczkiem pogardzi, że boją się takich jakby mieli hiva, albo byli trędowaci. Prawdę można powiedzieć ale po pierwszym seksie, nie przed, przynajmniej ja tak uważam i tak większość panów na innych forach radziła takim osobą, drugą rada było skorzystanie z prostytutki (ale nie jest to dla mnie dobre rozwiązanie).
Chrześcijanin tak ale nie święty, który ma wiele słabości i daleko mu do prawdziwie duchownych osób(i za każdy swój czyn, słowo czy myśl grzeszną kiedyś zapłacę, zdaje sobie z tego sprawę, mogę mieć tylko pewność że Bóg uczciwie mnie osądzi) Jak by spotkał kobietę o bogatej przeszłości seksualnej to gardziłbym jej zachowaniem a nie ją samą. Każde życie ma równą wartość, już jakiś czas temu pisałem o tej ślepej kurze i ziarnku, jeżeli ktoś ma często sposobność poznawać nowe kobiety to niech mówi prawdę. Ale czasami się zdarza tak że człowiek dostaje tylko jedną szanse sprawdzić jak to jest z kobietą uprawiać seks, i co wtedy ma ryzykować wyśmianie, rozpad fajnie zapowiadającego się związku ? Przecież wiadomo że większość kobiet starszym prawiczkiem pogardzi, że boją się takich jakby mieli hiva, albo byli trędowaci. Prawdę można powiedzieć ale po pierwszym seksie, nie przed, przynajmniej ja tak uważam i tak większość panów na innych forach radziła takim osobą, drugą rada było skorzystanie z prostytutki (ale nie jest to dla mnie dobre rozwiązanie).
Tak trochę poza tematem i pewnie już nie raz o tym pisałeś ale może zechcesz powtórzyć. Jak by musiała wyglądać przeszłość kobiety, by można ją było uznać za bogatą?
nie czytalam wszystkich odpowiedzi, ale ten... no ok, niektore punkty prawdziwe - ale zeby sie tym denerwowac? W kazdym z nas jego troche hipokryty. Nawet, jesli wiekszosc tych punktow o "wiekszosci" mezczyzn to prawda, to masz dwa wyjscia;
1) denerwowac sie tym, az irytacja zniecheci cie do relacji z mezczyznami i pozostanie ci tylko zamienic sie w lesbe
2) zaakceptowac fakt, ze tacy sa. Bo sa z marsa, a my z wenus. Zapewne faceci tez mogliby stworzyc liste pt. Dlaczego baby sa takie nielogiczne... i pewnie 90% punktow byloby prawdziwe w odniesieniu do 90% kobiet
103 2017-04-20 09:13:41 Ostatnio edytowany przez mrd (2017-04-20 09:15:26)
mrd napisał/a:Kasia - rywalizacja to jedno, a pogarda - coś zupełnie innego.
Kiepsko z twoją wiedzą skoro nie rozróżniasz tych pojęć.Revenn - a gdybyś spotkał kobietę o bogatej przeszłości seksualnej - pogardziłbyś nią?
Grzesznicą?Poza tym - kłamać o swojej przeszłości?
Budować związek na kłamstwie?
Obłudzie?
I ty to mówisz - chrześcijanin?O wielka hipokryzjo...
Chrześcijanin tak ale nie święty, który ma wiele słabości i daleko mu do prawdziwie duchownych osób(i za każdy swój czyn, słowo czy myśl grzeszną kiedyś zapłacę, zdaje sobie z tego sprawę, mogę mieć tylko pewność że Bóg uczciwie mnie osądzi) Jak by spotkał kobietę o bogatej przeszłości seksualnej to gardziłbym jej zachowaniem a nie ją samą. Każde życie ma równą wartość, już jakiś czas temu pisałem o tej ślepej kurze i ziarnku, jeżeli ktoś ma często sposobność poznawać nowe kobiety to niech mówi prawdę. Ale czasami się zdarza tak że człowiek dostaje tylko jedną szanse sprawdzić jak to jest z kobietą uprawiać seks, i co wtedy ma ryzykować wyśmianie, rozpad fajnie zapowiadającego się związku ? Przecież wiadomo że większość kobiet starszym prawiczkiem pogardzi, że boją się takich jakby mieli hiva, albo byli trędowaci. Prawdę można powiedzieć ale po pierwszym seksie, nie przed, przynajmniej ja tak uważam i tak większość panów na innych forach radziła takim osobą, drugą rada było skorzystanie z prostytutki (ale nie jest to dla mnie dobre rozwiązanie).
A pomyslałeś jakby się poczuła taka dziewczyna gdybyś powiedział jej po - a nie przed?
Kłamstwo pozostanie zawsze kłamstwem.
Zapytam inaczej - jakbyś się poczuł, gdyby kobieta okłamała cię na temat swojej przeszłości, a prawdę powiedziała dopiero gdy ty byłbyś już zaangażowany uczuciowo?
Wiesz że to co mówi większość wcale nie musi być prawdą?
104 2017-04-20 09:44:24 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-04-20 10:39:39)
Prawdę można powiedzieć ale po pierwszym seksie, nie przed, przynajmniej ja tak uważam i tak większość panów na innych forach radziła takim osobą, drugą rada było skorzystanie z prostytutki (ale nie jest to dla mnie dobre rozwiązanie).
To kobieta o swojej bogatej przeszłości seksualnej też powinna Ci powiedzieć po?
Uznałbyś, że to fair?
Pytam szczerze, nie zgryźliwie.
105 2017-04-20 09:51:38 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-04-20 09:54:05)
Ale czasami się zdarza tak że człowiek dostaje tylko jedną szanse sprawdzić jak to jest z kobietą uprawiać seks, i co wtedy ma ryzykować wyśmianie, rozpad fajnie zapowiadającego się związku ?
Wiesz Revenn, myślę że wyśmianie raczej ryzykujesz gdy w trakcie stosunku coś pójdzie bardzo nie tak jakbyś tego chciał (a u prawiczków się niestety różne pierwsze potknięcia zdarzają często), niż jeśli przed seksem się przyznasz.
I nie mówię o wielkim obwieszczaniu że matko matko jestem prawiczkiem, nie przestrasz się etc. Tylko wprost - jak rozmowa/sytuacja zejdzie na seks to na luzie o tym wspomnieć żeby była czysta sytuacja.
Jeśli mówisz o poważnym spotykaniu się a nie o numerku na jedną noc (tak przynajmniej piszesz) to dziewczyna zrobi z tego faktu problem tylko jeśli Ty jej to jako problem sprzedasz ![]()
Poza tym do tej całej otoczki że kobiety uznają faceta za trędowatego bo jest prawiczkiem to wybacz ale dramatyzujesz przeokropnie bo jesteś 26-letnim prawiczkiem a nie 50-letnim. Sytuacje 20 parę lat i prawiczek/dziewica się serio jeszcze spotyka (mówię z wiedzy ogólnej ale i z doświadczenia) i to wcale nie raz na milion ![]()
Poza tym do tej całej otoczki że kobiety uznają faceta za trędowatego bo jest prawiczkiem to wybacz ale dramatyzujesz przeokropnie bo jesteś 26-letnim prawiczkiem a nie 50-letnim. Sytuacje 20 parę lat i prawiczek/dziewica się serio jeszcze spotyka (mówię z wiedzy ogólnej ale i z doświadczenia) i to wcale nie raz na milion
czegos nie rozumiem, jak jestes gorliwym chrzescijaninem to chyba nawet powinienes byc prawiczkiem, az do dnia slubu, wiec o co chodzi?
poza tym wkreciles sobie, ze kobiety uwazaja prawiczkow za tredowatych? Serio? Rozwazajac czysto teoretycznie, gdybym byla singlem i spotkalabym fajnego faceta-prawiczka, chetnie poszlabym bym z nim do lozka. Gdybym spootkala faceta gleboko wierzacego, pitolacego takie zyciowe glupoty jak ty tutaj na forum - powiedzialabym: "sorry, z fanatykami nie ide do lozka"
Revenn napisał/a:Prawdę można powiedzieć ale po pierwszym seksie, nie przed, przynajmniej ja tak uważam i tak większość panów na innych forach radziła takim osobą, drugą rada było skorzystanie z prostytutki (ale nie jest to dla mnie dobre rozwiązanie).
To kobieta o swojej bogatej przeszłości seksualnej też powinna Ci powiedzieć po?
Uznałbyś, że to fair?
Pytam szczerze, nie zgryźliwie.
Wiesz pewnie i tak nie powiedziała by całej prawdy. Kobiety baardzo często zmniejszają liczbe partnerów seksualnych, panowie zwiększają. Więc był bym przygotowany na każdą ewentualność. Byle by aidsa nie miała lub innej choroby zagrażającej zdrowiu.
108 2017-04-20 15:40:07 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-20 15:52:46)
jjbp napisał/a:Poza tym do tej całej otoczki że kobiety uznają faceta za trędowatego bo jest prawiczkiem to wybacz ale dramatyzujesz przeokropnie bo jesteś 26-letnim prawiczkiem a nie 50-letnim. Sytuacje 20 parę lat i prawiczek/dziewica się serio jeszcze spotyka (mówię z wiedzy ogólnej ale i z doświadczenia) i to wcale nie raz na milion
czegos nie rozumiem, jak jestes gorliwym chrzescijaninem to chyba nawet powinienes byc prawiczkiem, az do dnia slubu, wiec o co chodzi?
poza tym wkreciles sobie, ze kobiety uwazaja prawiczkow za tredowatych? Serio? Rozwazajac czysto teoretycznie, gdybym byla singlem i spotkalabym fajnego faceta-prawiczka, chetnie poszlabym bym z nim do lozka. Gdybym spootkala faceta gleboko wierzacego, pitolacego takie zyciowe glupoty jak ty tutaj na forum - powiedzialabym: "sorry, z fanatykami nie ide do lozka"
Prawiczkiem do dnia ślubu tylko wtedy jakby kobieta była też dziewicą. Wtedy było by warto, ale jako że dziewic jest bardzo mało...
Jak już kiedyś pisałem, z jedną kobietą na całe życie mógłbym być gdyby była dziewicą.
Druga sprawa, co masz do wierzących osób? Ostatnio zauważyłem jakiś rasizm religijny.
Trzecia sprawa, gdyby miał 30 + i dowiedziała byś się o tym zapewniam ciebie że na 99 % szybko byś się ulotniła, i pomyślała że coś z nim musi być nie tak, albo nieudacznik, ma małego, jest gejem albo chorym psychicznie.
Revenn napisał/a:Ale czasami się zdarza tak że człowiek dostaje tylko jedną szanse sprawdzić jak to jest z kobietą uprawiać seks, i co wtedy ma ryzykować wyśmianie, rozpad fajnie zapowiadającego się związku ?
Wiesz Revenn, myślę że wyśmianie raczej ryzykujesz gdy w trakcie stosunku coś pójdzie bardzo nie tak jakbyś tego chciał (a u prawiczków się niestety różne pierwsze potknięcia zdarzają często), niż jeśli przed seksem się przyznasz.
I nie mówię o wielkim obwieszczaniu że matko matko jestem prawiczkiem, nie przestrasz się etc. Tylko wprost - jak rozmowa/sytuacja zejdzie na seks to na luzie o tym wspomnieć żeby była czysta sytuacja.
Jeśli mówisz o poważnym spotykaniu się a nie o numerku na jedną noc (tak przynajmniej piszesz) to dziewczyna zrobi z tego faktu problem tylko jeśli Ty jej to jako problem sprzedaszPoza tym do tej całej otoczki że kobiety uznają faceta za trędowatego bo jest prawiczkiem to wybacz ale dramatyzujesz przeokropnie bo jesteś 26-letnim prawiczkiem a nie 50-letnim. Sytuacje 20 parę lat i prawiczek/dziewica się serio jeszcze spotyka (mówię z wiedzy ogólnej ale i z doświadczenia) i to wcale nie raz na milion
A kto powiedział że chce tylko poważnego związku ?
Poza tym uwierz niejedną historie czytałem i słyszałem. Gdzie był związek i zapowiadał się na "poważny". Ale tylko kiedy kobieta się dowiedziała o tym, to najpierw nastąpiło ochłodzenie relacji żeby po dwóch tygodniach nastąpił gwałtowny odwrót. Więc wole wypaść źle przy pierwszym razie ale mieć szanse, niż mówić to przed. Zdania nie zmienie, bo oparłem go na wielu radach doświadczonych mężczyzn.
A kto powiedział że chce tylko poważnego związku ?
Poza tym uwierz niejedną historie czytałem i słyszałem. Gdzie był związek i zapowiadał się na "poważny". Ale tylko kiedy kobieta się dowiedziała o tym, to najpierw nastąpiło ochłodzenie relacji żeby po dwóch tygodniach nastąpił gwałtowny odwrót. Więc wole wypaść źle przy pierwszym razie ale mieć szanse, niż mówić to przed. Zdania nie zmienie, bo oparłem go na wielu radach doświadczonych mężczyzn.
Napisałeś że nie chciałbyś rozwalić tym fajnie zapowiadającej się relacji stad mój wniosek o poważniejszym związku bo przygodę jednonocną ciężko nazwać relacją co jak co.
No to możemy się kłócić w nieskończoność - Ty masz swoj research z doświadczeń obcych mężczyzn a ja mowie Ci o sobie z doświadczenia i otoczenia. Tez sobie moich argumentów z palca nie wyssałam.
Ja swojej rady Ci udzieliłam. Mysle ze setki kobiet sie ze mną zgodzą. Zrobisz z tym co chcesz.
111 2017-04-20 16:07:32 Ostatnio edytowany przez Matix (2017-04-20 16:21:06)
czegos nie rozumiem, jak jestes gorliwym chrzescijaninem to chyba nawet powinienes byc prawiczkiem, az do dnia slubu, wiec o co chodzi?
poza tym wkreciles sobie, ze kobiety uwazaja prawiczkow za tredowatych? Serio? Rozwazajac czysto teoretycznie, gdybym byla singlem i spotkalabym fajnego faceta-prawiczka, chetnie poszlabym bym z nim do lozka. Gdybym spootkala faceta gleboko wierzacego, pitolacego takie zyciowe glupoty jak ty tutaj na forum - powiedzialabym: "sorry, z fanatykami nie ide do lozka"
Jesli chodzi o prawiczkow i dziewice tez to dla duzej ilosci mlodych kobiet jest to wlasnie takie tredowate, mozna sie nasluchac jak ta czy inna jest tredowata bo jest dziewica, tak samo jesli chodzi o prawiczkow.
Teraz jest jaka taka moda, ktorej ja nie rozumie ale coz jak dziwny jestem ze jak ktos nie przynalezy do danej mody to jest dziwny, tredowaty czy zwal jak zwal.
Zobacz bardzo mlode dziewczyny obserwuje ze duza czesc jest w zwiazku z barku laku lub narzekaja ze nikogo nie maja bo sie rozstaly i juz 5 miesiecy czy mniej sa same, no straszne... Teksty typu bede stara panna przy dziewczynie co ledwo ma 21 lat jest naprawde smieszny, nie wiem czy to w naszej kulturze jest tak ze trzeba miec meza/zone itd. Czasami jak cos takiego slysze takie cos no noz mi sie w kieszeni otwiera ![]()
@Revenn - Nie wiem czemu ty chcesz klamac, trudno jesli cie zostawi to mowi sie trudno. Przeciez to wszystko jedno czy pojdziesz do dziewczyny za pieniadze czy bedziesz klamal to jedno i drugie jest lamaniem praw "katolickich", nie jestem katolikiem ale kiedys bylem. Jestes tchurzem i hipokryta revenn.
112 2017-04-20 16:25:05 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-20 16:34:01)
vicky85 napisał/a:czegos nie rozumiem, jak jestes gorliwym chrzescijaninem to chyba nawet powinienes byc prawiczkiem, az do dnia slubu, wiec o co chodzi?
poza tym wkreciles sobie, ze kobiety uwazaja prawiczkow za tredowatych? Serio? Rozwazajac czysto teoretycznie, gdybym byla singlem i spotkalabym fajnego faceta-prawiczka, chetnie poszlabym bym z nim do lozka. Gdybym spootkala faceta gleboko wierzacego, pitolacego takie zyciowe glupoty jak ty tutaj na forum - powiedzialabym: "sorry, z fanatykami nie ide do lozka"
Jesli chodzi o prawiczkow i dziewice tez to dla duzej ilosci mlodych kobiet jest to wlasnie takie tredowate, mozna sie nasluchac jak ta czy inna jest tredowata bo jest dziewica, tak samo jesli chodzi o prawiczkow.
Teraz jest jaka taka moda, ktorej ja nie rozumie ale coz jak dziwny jestem ze jak ktos nie przynalezy do danej mody to jest dziwny, tredowaty czy zwal jak zwal.
Zobacz bardzo mlode dziewczyny obserwuje ze duza czesc jest w zwiazku z barku laku lub narzekaja ze nikogo nie maja bo sie rozstaly i juz 5 miesiecy czy mniej sa same, no straszne... Teksty typu bede stara panna przy dziewczynie co ledwo ma 21 lat jest naprawde smieszny, nie wiem czy to w naszej kulturze jest tak ze trzeba miec meza/zone itd. Czasami jak cos takiego slysze takie cos no noz mi sie w kieszeni otwiera@Revenn - Nie wiem czemu ty chcesz klamac, trudno jesli cie zostawi to mowi sie trudno. Przeciez to wszystko jedno czy pojdziesz do dziewczyny za pieniadze czy bedziesz klamal to jedno i drugie jest lamaniem praw "katolickich", nie jestem katolikiem ale kiedys bylem. Jestes tchurzem i hipokryta revenn.
W takim razie jestem tchórzem i hipokrytą, nazwij mnie jeszcze jak chcesz
Pójście do kobiety za pieniądze to dla mnie wielka potwarz, gorsza niż kłamstwo. Dla wielu mężczyzn to wstyd żeby płacić za seks, z kobietą która wogóle nie znają, i ma ich w dupie, byle by się szybko spuścił, bo kolejny klient czeka.
Revenn napisał/a:A kto powiedział że chce tylko poważnego związku ?
Poza tym uwierz niejedną historie czytałem i słyszałem. Gdzie był związek i zapowiadał się na "poważny". Ale tylko kiedy kobieta się dowiedziała o tym, to najpierw nastąpiło ochłodzenie relacji żeby po dwóch tygodniach nastąpił gwałtowny odwrót. Więc wole wypaść źle przy pierwszym razie ale mieć szanse, niż mówić to przed. Zdania nie zmienie, bo oparłem go na wielu radach doświadczonych mężczyzn.
Napisałeś że nie chciałbyś rozwalić tym fajnie zapowiadającej się relacji stad mój wniosek o poważniejszym związku bo przygodę jednonocną ciężko nazwać relacją co jak co.
No to możemy się kłócić w nieskończoność - Ty masz swoj research z doświadczeń obcych mężczyzn a ja mowie Ci o sobie z doświadczenia i otoczenia. Tez sobie moich argumentów z palca nie wyssałam.
Ja swojej rady Ci udzieliłam. Mysle ze setki kobiet sie ze mną zgodzą. Zrobisz z tym co chcesz.
Nie wątpie, myśle że nie setki ale większość kobiet będzie miało podobne zdanie do twojego. W końcu wtedy jest im łatwiej dokonywać selekcji i usuwać takich "nieudaczników". Utrudnimy im troche zadanie ![]()
Nie wątpie, myśle że nie setki ale większość kobiet będzie miało podobne zdanie do twojego. W końcu wtedy jest im łatwiej dokonywać selekcji i usuwać takich "nieudaczników". Utrudnimy im troche zadanie
Moje zdanie zakłada że prawiczek nie jest nieudacznikiem. To skąd kobiety o podobnym podejściu co ja maja robic "selekcje"?
Chyba mnie nie zrozumiałeś albo ja Ciebie bo sie to kupy nie trzyma ![]()
Revenn napisał/a:Nie wątpie, myśle że nie setki ale większość kobiet będzie miało podobne zdanie do twojego. W końcu wtedy jest im łatwiej dokonywać selekcji i usuwać takich "nieudaczników". Utrudnimy im troche zadanie
Moje zdanie zakłada że prawiczek nie jest nieudacznikiem. To skąd kobiety o podobnym podejściu co ja maja robic "selekcje"?
Chyba mnie nie zrozumiałeś albo ja Ciebie bo sie to kupy nie trzyma
Może jesteś jedną z tych kilku procent w takim razie, to gratuluje
I nie piszemy tutaj o 21 letnim prawiczku, bo to raczej jeszcze w miare normalbe ale o 26, 30 czy 35, a to już jest spora różnica.
Może jesteś jedną z tych kilku procent w takim razie, to gratuluje
I nie piszemy tutaj o 21 letnim prawiczku, bo to raczej jeszcze w miare normalbe ale o 26, 30 czy 35, a to już jest spora różnica.
A) kto mówi o wieku 21?
B) powtarzam - WIELE kobiet tak myśli
Teraz powołujesz się raczej na swoja frustracje niż na nasza rozmowę.
W takim razie jestem tchórzem i hipokrytą, nazwij mnie jeszcze jak chcesz
Pójście do kobiety za pieniądze to dla mnie wielka potwarz, gorsza niż kłamstwo. Dla wielu mężczyzn to wstyd żeby płacić za seks, z kobietą która wogóle nie znają, i ma ich w dupie, byle by się szybko spuścił, bo kolejny klient czeka.
I co myslisz ze "normalna" ktorej nie powiesz ze jestes prawiczkiem ale bedziesz klamal ze jestes doswiadczony, nie zobaczy co sie dzieje i tez bedzie czekala az sie tylko spuscisz jak ty to napisales
Oj nie jest az tak zle jak ty to opisales, nie wyglada to tez az tak strasznie sam myslalem ze to nie wiadomo co ale bylo nawet fajnie...
118 2017-04-20 18:49:59 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-20 18:57:35)
Revenn napisał/a:W takim razie jestem tchórzem i hipokrytą, nazwij mnie jeszcze jak chcesz
Pójście do kobiety za pieniądze to dla mnie wielka potwarz, gorsza niż kłamstwo. Dla wielu mężczyzn to wstyd żeby płacić za seks, z kobietą która wogóle nie znają, i ma ich w dupie, byle by się szybko spuścił, bo kolejny klient czeka.
I co myslisz ze "normalna" ktorej nie powiesz ze jestes prawiczkiem ale bedziesz klamal ze jestes doswiadczony, nie zobaczy co sie dzieje i tez bedzie czekala az sie tylko spuscisz jak ty to napisales
Oj nie jest az tak zle jak ty to opisales, nie wyglada to tez az tak strasznie sam myslalem ze to nie wiadomo co ale bylo nawet fajnie...
Dla ciebie było fajne dla mnie jest nie zaakceptowania. Dziwie się tym wszystkim gością którzy są stałymi bywalcami, zwłaszcza dawniej. Taka kobieta nawet porządnie się nie wymyła, często miała kilkunastu klientów dziennie, którym niewiadomo co robiła. To jest dla mnie obrzydliwe. Teraz niewiele się zmieniło, może te na roksie są czystsze co nie znaczy że dziennie też przynajmniej mają po paru klientów. Ostatnio z ciekawości sprawdziłem czy i w moim mieście były takie usługi. Owszem były, ale najlepsze i tak były komentarze pod ogłoszeniem. Takiej kobiecie ani się nie podobam, ani jej nie urzekłem czymś innym tylko robi swoje, czysto mechanicznie, bez nutki romantyzmu czy namiętności, w czym się niby facet sprawdza, jaką wartość zyskuje płacąc za seks w takim razie? Kim jest facet który mając wierną żone korzysta z prostytutki i później brudnymi łapami dotyka i całuje swoje dzieci na dobranoc ? (To samo tyczy się kobiet).
Jak już kiedyś pisałem, z jedną kobietą na całe życie mógłbym być gdyby była dziewicą.
ale sam nie chcialbys juz byc prawiczkiem i ubolewasz nad tym, dobre, dobre:)
Druga sprawa, co masz do wierzących osób?
to, ze nie mysla logicznie i maja wypaczona moralnosc. Mam znajomych wierzacych i moge se z nimi gadac, ale w zyciu nie poszlabym do lozka z wierzacym delikwentem
Trzecia sprawa, gdyby miał 30 + i dowiedziała byś się o tym zapewniam ciebie że na 99 % szybko byś się ulotniła, i pomyślała że coś z nim musi być nie tak, albo nieudacznik, ma małego, jest gejem albo chorym psychicznie.
Nie, nie pomyslalabym tak. nie oceniam ludzi po tym czy mieli seks, czy nie, ile mieli, z kim mieli i dlaczego.
Revenn napisał/a:
Jak już kiedyś pisałem, z jedną kobietą na całe życie mógłbym być gdyby była dziewicą.ale sam nie chcialbys juz byc prawiczkiem i ubolewasz nad tym, dobre, dobre:)
Revenn napisał/a:Druga sprawa, co masz do wierzących osób?
to, ze nie mysla logicznie i maja wypaczona moralnosc. Mam znajomych wierzacych i moge se z nimi gadac, ale w zyciu nie poszlabym do lozka z wierzacym delikwentem
Revenn napisał/a:
Trzecia sprawa, gdyby miał 30 + i dowiedziała byś się o tym zapewniam ciebie że na 99 % szybko byś się ulotniła, i pomyślała że coś z nim musi być nie tak, albo nieudacznik, ma małego, jest gejem albo chorym psychicznie.
Nie, nie pomyslalabym tak. nie oceniam ludzi po tym czy mieli seks, czy nie, ile mieli, z kim mieli i dlaczego.
Widzisz Revenn nie tylko ja sadze ze jestes hipokryta.
Moge spytac tak z ciekawosci co ci znajomi mowia o tej moralnosci ze cie to tak odpycha?
o moralnosci sie nie mowi, tylko sie ja reprezentuje;) Nie bede sie rozpisywac bo sie zrobi off-top, ale przynajmniej w odniesieniu do hipokryzji - ludzie wierzacy sa zazwyczaj hipokrytami, bo przynaleza do grupy religijnej, ktorej regulom po prostu nie da sie sprostac bedac normalnym, zdrowym, myslacym czlowiekiem (koscielne taboo typu seks, antykoncepcja; przyjmowanie sakramentow na pokaz, bo inni tak robia... bez refleksji...) Trzeba byc w porzadku ze samym soba i dbac o wlasna duchowosc, a przynaleznosc do organizacji religijnej zazwyczaj to uniemozliwia wiec hipokryzja sciele sie jak trup wsrod owieczek...
122 2017-04-21 00:00:29 Ostatnio edytowany przez mrd (2017-04-21 00:00:59)
Kim jest facet który mając wierną żone korzysta z prostytutki i później brudnymi łapami dotyka i całuje swoje dzieci na dobranoc ?
Kim jest taki facet?
Najczęściej szanowanym obywatelem , biznesmenem, prawnikiem, lekarzem, urzędnikiem, księdzem... Tak tak - z usług tych lepszych, droższych call girl korzystają właśnie ci, którzy najgłośniej płatny seks potępiają.
Taka hipokryzja to nic nowego.
Niejeden nocny taksówkarz zna takie historie o jakich nawet nie śniłeś.
Prawdopodobne że z tych rąk ( nie wiadomo czy umytych ) komunię przyjmujesz...
Prawdopodobne że z tych rąk ( nie wiadomo czy umytych ) komunię przyjmujesz...
Made my day ![]()
124 2017-04-21 14:27:46 Ostatnio edytowany przez mrd (2017-04-21 14:28:36)
You're welcome ![]()
Revenn napisał/a:Kim jest facet który mając wierną żone korzysta z prostytutki i później brudnymi łapami dotyka i całuje swoje dzieci na dobranoc ?
Kim jest taki facet?
Najczęściej szanowanym obywatelem , biznesmenem, prawnikiem, lekarzem, urzędnikiem, księdzem... Tak tak - z usług tych lepszych, droższych call girl korzystają właśnie ci, którzy najgłośniej płatny seks potępiają.
Taka hipokryzja to nic nowego.
Niejeden nocny taksówkarz zna takie historie o jakich nawet nie śniłeś.Prawdopodobne że z tych rąk ( nie wiadomo czy umytych ) komunię przyjmujesz...
Niech se korzystają jak są tak zdesperowani, dla niektórych to żadne rozwiązanie.
Revenn napisał/a:
Jak już kiedyś pisałem, z jedną kobietą na całe życie mógłbym być gdyby była dziewicą.ale sam nie chcialbys juz byc prawiczkiem i ubolewasz nad tym, dobre, dobre:)
Revenn napisał/a:Druga sprawa, co masz do wierzących osób?
to, ze nie mysla logicznie i maja wypaczona moralnosc. Mam znajomych wierzacych i moge se z nimi gadac, ale w zyciu nie poszlabym do lozka z wierzacym delikwentem
Revenn napisał/a:
Trzecia sprawa, gdyby miał 30 + i dowiedziała byś się o tym zapewniam ciebie że na 99 % szybko byś się ulotniła, i pomyślała że coś z nim musi być nie tak, albo nieudacznik, ma małego, jest gejem albo chorym psychicznie.
Nie, nie pomyslalabym tak. nie oceniam ludzi po tym czy mieli seks, czy nie, ile mieli, z kim mieli i dlaczego.
Ubolewam bo powinienem mieć już żone dawno temu (wtedy by była większa szansa trafić na dziewice).
Myślisz że twoi wierzący znajomi chcieli by wogóle z tobą pójść do łóżka ? Bo uważam że raczej nie. Dla nich to ty jesteś delikwentką. Nie stawiaj się wyżej niż jesteś w stanie wejść, nie osądzaj kto ma jaką moralność bo nie masz najmniejszego prawa mówić kto jest moralniejszy a kto nie. Równie dobrze mogę powiedzieć że też jesteś hipokrytką pisząc że nie ma dla ciebie znaczenia czy dorosły facet jest doświadczony czy nie. Bo niewierze w to i taki kit możesz wciskać ale gimbusą, może się nabiorą.
127 2017-04-21 15:56:09 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-21 15:58:26)
o moralnosci sie nie mowi, tylko sie ja reprezentuje;) Nie bede sie rozpisywac bo sie zrobi off-top, ale przynajmniej w odniesieniu do hipokryzji - ludzie wierzacy sa zazwyczaj hipokrytami, bo przynaleza do grupy religijnej, ktorej regulom po prostu nie da sie sprostac bedac normalnym, zdrowym, myslacym czlowiekiem (koscielne taboo typu seks, antykoncepcja; przyjmowanie sakramentow na pokaz, bo inni tak robia... bez refleksji...) Trzeba byc w porzadku ze samym soba i dbac o wlasna duchowosc, a przynaleznosc do organizacji religijnej zazwyczaj to uniemozliwia wiec hipokryzja sciele sie jak trup wsrod owieczek...
Da się sprostać, niestety niewielu się to udaje, a to dlatego że jesteśmy marnymi, grzesznymi istotami. Grzech jest w naszej naturze już od urodzenia.
Piszesz że o moralności się nie mówi to dlaczego cały czas o tym gadasz i osądzasz kto jest a kto nie jest moralny. Bo ja tutaj widzę hipokryzje i to perfidną.
a to dlatego że jesteśmy marnymi, grzesznymi istotami. Grzech jest w naszej naturze już od urodzenia.
to jest "najlepsze" usprawiedliwienie wszelkiego zla na świecie,ktore wywołują katolicy
porazka
129 2017-04-21 16:47:52 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-04-21 16:53:53)
Revenn napisał/a:a to dlatego że jesteśmy marnymi, grzesznymi istotami. Grzech jest w naszej naturze już od urodzenia.
to jest "najlepsze" usprawiedliwienie wszelkiego zla na świecie,ktore wywołują katolicy
![]()
porazka
Nie tylko katolicy ale i tacy ludzie jak ty. Zresztą jaki dzisiaj zło na świecie wywołują ? Bo może ja nie jestem na bierząco z informacjami ale nie słyszałem żeby w XXI wieku katolicy mieli by wywoływać jakieś wielkie zło. Raczej na przestrzeni 100 lat to ateiści i lewacy mają na sumieniu najwìeksze zbrodnie przy których te z poprzednich epok to pikuś.
Nie stawiaj się wyżej niż jesteś w stanie wejść, nie osądzaj kto ma jaką moralność bo nie masz najmniejszego prawa mówić kto jest moralniejszy a kto nie.
_v_ napisał/a:Revenn napisał/a:a to dlatego że jesteśmy marnymi, grzesznymi istotami. Grzech jest w naszej naturze już od urodzenia.
to jest "najlepsze" usprawiedliwienie wszelkiego zla na świecie,ktore wywołują katolicy
![]()
porazka
Nie tylko katolicy ale i tacy ludzie jak ty.
No popatrz... a w biblii piszą by nadstawiać 2gi policzek.
Odnośnie tematu (wg google):
Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych.
Wg mnie każdy jest hipokrytą. Nie ma ludzi krystalicznie czystych. Wyjątkiem są dzieci (takie młode 2-4 latka) - one nie kłamią, nie są dwulicowe bo nie potrafią takie być.