Dostałam raka mózgu po przeczytaniu tego wątku ![]()
Mąż bogaty, ogarnięty, pracowity, sumienny, rodzinny... daj namiary na niego bo zaraz będzie wolny, sypiać z nim nie muszę ale obiad czasem ugotuję
![]()
Dostałam raka mózgu po przeczytaniu tego wątku
Biedactwo!
No i wystarczyło, że Olciapolcia poszła do szkoły i temat zdechł, nikt nie wie, jak prawie ex-mąż się dowiedział.
Może konkurs - jak mąż dowiedział się.
Ja obstawiam, że kolega był hydraulikiem. Mąż wezwał hydraulika do naprawy kibla, ten przyszedł do domu i za kolanko (niestety Olcipolci), a potem wyżej... itd. Troskliwy mężuś, uznając, że biedna Olciapolcia nie poradzi sobie z wizytą hydraulika przybiegł w te pędy do domu... a tam dramat... niczym z pornola ![]()
Olciupolciu - po co to robisz? Dostajesz kasę za trollowanie?
No i wystarczyło, że Olciapolcia poszła do szkoły i temat zdechł, nikt nie wie, jak prawie ex-mąż się dowiedział.
Może konkurs - jak mąż dowiedział się.
Ja obstawiam, że kolega był hydraulikiem. Mąż wezwał hydraulika do naprawy kibla, ten przyszedł do domu i za kolanko (niestety Olcipolci), a potem wyżej... itd. Troskliwy mężuś, uznając, że biedna Olciapolcia nie poradzi sobie z wizytą hydraulika przybiegł w te pędy do domu... a tam dramat... niczym z pornola
Olciupolciu - po co to robisz? Dostajesz kasę za trollowanie?
Haha szkołę to ja skończyłam dawno temu.
Wiesz moje życie t dość aktywne i dopiero wróciłam do domu. Od 10 do 12 byłam na siłowni, później sauna i szybko przyjechałam do domu ogarnąć się na spotkanie z mężem.
Nie mam prawa jazdy więc trochę ciężko się przemieszczać i np z firmy męża 6km szłam na nogach.
Olciupolciu (już wszyscy wiem, jak bogate masz życie) do ciebie było pytanie - po co to robisz? Dostajesz kasę za trollowanie?
"Nigdy nie zrozumiesz, co wyrządziłeś drugiemu człowiekowi, dopóki nie poczujesz tego samego.
dla Ciebie zdrada jest czymś normalnym. Oczywistym. Według Ciebie nie powinno się robić z tego dramatu bo Ty miałaś powód. I to Cię usprawiedliwia. To jest Twoje myślenie.
Twój Mąż odszedł. Gdyby chciał z Tobą być, wróciłby - nie dociera to do Ciebie? Jesteś albo chora psychicznie, albo sama już nie wiem.Twój Mąż według Ciebie nie może mieć innej kobiety bo byliście 9 lat ze sobą. To bardzo zły tok myślenia. To Ty wyrządziłaś jemu krzywdę, z której totalnie nie zdajesz sobie sprawy, i On Ciebie może zostawić i zostawi - jak najbardziej. Już to zrobił. Gdyby było inaczej - wrócił by do domu, nie ściągnąłby obrączki.
Ale ja zaznaczyłam ze nie wiem co on czuje, mogę się tylko domyślać. Wiem jedno- dzisiaj był dla mnie zimny, nie dał się nawet dotykać.
Olciupolciu (już wszyscy wiem, jak bogate masz życie) do ciebie było pytanie - po co to robisz? Dostajesz kasę za trollowanie?
Mąż odszedł ode mnie - mam problem i chciałam żeby ktos mi pomógł czy to tak ciężko zrozumiec ? Od razu wszyscy muszą kłamać?
Nie powiem przecież koleżanką co się stało.
Osz fak.
Tak wspaniale sytuowana kobieta z klasom nie ma dyszki na taksówkę ?
Zara zrobimy zrzute.
A tak na marginesie, ferie Wielkanocne w gimbazie chyba od czwartku będziesz miała ?
To wtedy częściej będziesz bywać tu na forum, chyba, że mama zagoni cię do świątecznych porządków.
Averyl napisał/a:No i wystarczyło, że Olciapolcia poszła do szkoły i temat zdechł, nikt nie wie, jak prawie ex-mąż się dowiedział.
Może konkurs - jak mąż dowiedział się.
Ja obstawiam, że kolega był hydraulikiem. Mąż wezwał hydraulika do naprawy kibla, ten przyszedł do domu i za kolanko (niestety Olcipolci), a potem wyżej... itd. Troskliwy mężuś, uznając, że biedna Olciapolcia nie poradzi sobie z wizytą hydraulika przybiegł w te pędy do domu... a tam dramat... niczym z pornola
Olciupolciu - po co to robisz? Dostajesz kasę za trollowanie?
Haha szkołę to ja skończyłam dawno temu.
Wiesz moje życie t dość aktywne i dopiero wróciłam do domu. Od 10 do 12 byłam na siłowni, później sauna i szybko przyjechałam do domu ogarnąć się na spotkanie z mężem.
Nie mam prawa jazdy więc trochę ciężko się przemieszczać i np z firmy męża 6km szłam na nogach.
Ojej, nie masz prawa jazdy i biedna szłaś na pieszo.. tyle kilometrów.. nie stać Cię na taksówkę?
I co Mężuś powiedział?
Może napiszesz w końcu?
Dla mnie taki spacer to najlepsze ukojenie smutków wiec zrobilam to dla siebie.
Mąż był dla mnie zimny, oschły. Chciałam go dotknąć za rękę to odsunął ją.
Powiedział, ze nie będzie sie ze mną szarpał o dom wszystko załatwi jego adwokat, którego niestety już ma. Totalny brak uczuć. I niestety zastrzegł albo przelał wszystkie pieniądze z mojej karty.
Totalny brak uczuć. I niestety zastrzegł albo przelał wszystkie pieniądze z mojej karty.
Buahahahahaha ![]()
Bardzo dobrze, że Cię odciął od źródełka, nauczysz się może sama zarabiać pieniądze.
Totalny brak uczuć? I to pisze kobieta, która dała tyłka innemu.
Olciapolcia napisał/a:Totalny brak uczuć. I niestety zastrzegł albo przelał wszystkie pieniądze z mojej karty.
Buahahahahaha
Bardzo dobrze, że Cię odciął od źródełka, nauczysz się może sama zarabiać pieniądze.Totalny brak uczuć? I to pisze kobieta, która dała tyłka innemu.
I pójdę do pracy.
A zdrada nie była spowodowana brakiem uczuć. Byłam sama z tym wszystkim. Nie kochalismy się, on sie nie podniecał.
Co miałam zrobić?
Olciapolcia,ja w Twoje istnienie nawet wierzę,tyle w życiu widziałam że chyba już nic mnie nie zaskoczy. Daruję sobie też złośliwości bo już były,nie będę się powtarzać.
Chcesz poważnej dobrej rady?
Pogódź się z myślą że mąż podjął taką a nie inną decyzję. Zapomnij chwilowo o siłowni,raczej Cię nie będzie na nią teraz stać. I zacznij szukać pracy.
A potem wyciągnij wnioski na przyszłość...
Cyngli napisał/a:Olciapolcia napisał/a:Totalny brak uczuć. I niestety zastrzegł albo przelał wszystkie pieniądze z mojej karty.
Buahahahahaha
Bardzo dobrze, że Cię odciął od źródełka, nauczysz się może sama zarabiać pieniądze.Totalny brak uczuć? I to pisze kobieta, która dała tyłka innemu.
I pójdę do pracy.
A zdrada nie była spowodowana brakiem uczuć. Byłam sama z tym wszystkim. Nie kochalismy się, on sie nie podniecał.
Co miałam zrobić?
Kupić sobie dildo i na nim usiąść.
Olciapolcia,ja w Twoje istnienie nawet wierzę,tyle w życiu widziałam że chyba już nic mnie nie zaskoczy. Daruję sobie też złośliwości bo już były,nie będę się powtarzać.
Chcesz poważnej dobrej rady?
Pogódź się z myślą że mąż podjął taką a nie inną decyzję. Zapomnij chwilowo o siłowni,raczej Cię nie będzie na nią teraz stać. I zacznij szukać pracy.
A potem wyciągnij wnioski na przyszłość...
Siłownię mam opłaconą do końca roku, masaże do końca miesiąca. Prace znajdę bo nie mam innego wyjścia.
A z decyzją męża ciężko mi sie pogodzić.
Byliśmy razem 9 lat ! To tyle czasu a on tak po prostu potrafi zapomnieć o mnie.
diana45 napisał/a:Olciapolcia,ja w Twoje istnienie nawet wierzę,tyle w życiu widziałam że chyba już nic mnie nie zaskoczy. Daruję sobie też złośliwości bo już były,nie będę się powtarzać.
Chcesz poważnej dobrej rady?
Pogódź się z myślą że mąż podjął taką a nie inną decyzję. Zapomnij chwilowo o siłowni,raczej Cię nie będzie na nią teraz stać. I zacznij szukać pracy.
A potem wyciągnij wnioski na przyszłość...Siłownię mam opłaconą do końca roku, masaże do końca miesiąca. Prace znajdę bo nie mam innego wyjścia.
A z decyzją męża ciężko mi sie pogodzić.
Byliśmy razem 9 lat ! To tyle czasu a on tak po prostu potrafi zapomnieć o mnie.
Ty też o nim zapomniałaś, gdy uprawiałaś seks z innym.
Byliśmy razem 9 lat ! To tyle czasu a on tak po prostu potrafi zapomnieć o mnie.
To nie jest kwestia zapomnieć czy nie zapomnieć, można po prostu przestać chcieć z kimś być.
W każdym razie przychylam się do opinii innych, że jak na kogoś, komu właśnie (rzekomo) sypie się życie jesteś zbyt spokojna, zbyt racjonalna i zbyt dużo Cię tutaj. Jednym słowem nawet trollować trzeba umieć
.
Cayenne81 napisał/a:Olciapolcia napisał/a:A ja bede miała czas przemyśleć sobie wszystko.
Zastanawiające o czym do tej pory myślałaś.
No chyba że myslisz nad dalszą wersją scenariusza do "Ukrytej prawdy"Nie będę zwracać uwagi na takie dogryzanie.
Mam naprawdę problem, chce żeby mój mąż do mnie wrócił i chce żebyśmy byli znowu szczęśliwi.
Olciu, przecież pisałaś że nie byłaś szczęśliwa bo zasypiał podczas serialu, no i za dużo pracował.
Podpisuję się pod prośbami, napisz wreszcie jak Cię mąż przyłapał
280 2017-04-10 18:42:44 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-10 18:43:24)
Olciapolcia napisał/a:Cayenne81 napisał/a:Zastanawiające o czym do tej pory myślałaś.
No chyba że myslisz nad dalszą wersją scenariusza do "Ukrytej prawdy"Nie będę zwracać uwagi na takie dogryzanie.
Mam naprawdę problem, chce żeby mój mąż do mnie wrócił i chce żebyśmy byli znowu szczęśliwi.Olciu, przecież pisałaś że nie byłaś szczęśliwa bo zasypiał podczas serialu, no i za dużo pracował.
Podpisuję się pod prośbami, napisz wreszcie jak Cię mąż przyłapał
Ostatnio nie byłam szczęśliwa.
Bo jak o 7 wychodzil z domu tak wracał o 20-21-22, kochalismy się rzadko, zazwyczaj był zmęczony, albo nie podniecał się - a przecież on ma 31 lat a nie 50, dla mnie to jest nie do pojęcia, był nieobecny, zamyślony, ciągle ktoś dzwonił, często rozmawiał po angielsku, albo niemiecku.
Jak miałam sobie z tym wszystkim dac radę, co robić?
Prace znajdę bo nie mam innego wyjścia.
Ciekawe kto zatrudni takie beztalencie, które nawet pisać poprawnie nie potrafi?
Chyba tylko jakiś alfons..
A dla mnie nie do pojęcia jest, jak można zdradzić męża, którego się rzekomo kocha.
Uwaga forumowicze, nie podbijajcie stron autorce, bo tylko ją to nakręca. Jesli jest prawdziwa, to siedzi tu z nudów, rozpieszczona lala. Do roboty niech idzie albo jako wolontariusz w schronisku się zatrudni, będzie jakaś korzyśc. Po prostu nie karmić tej panny.
A dla mnie nie do pojęcia jest, jak można zdradzić męża, którego się rzekomo kocha.
Bo kocham go. Ale ile można wytrzymać bez bliskości, czułości ? Kiedy chciałam rozmawiać o tym, ze sie nie podnieca to zbywał temat.
Cyngli napisał/a:A dla mnie nie do pojęcia jest, jak można zdradzić męża, którego się rzekomo kocha.
Bo kocham go. Ale ile można wytrzymać bez bliskości, czułości ? Kiedy chciałam rozmawiać o tym, ze sie nie podnieca to zbywał temat.
Jezu, poszłaś w tango, bo on Ci nie dał czułości.
On odchodzi, bo co zdradziłaś.
Jak już usprawiedliwiać, to Was oboje.
Olciapolcia napisał/a:Cyngli napisał/a:A dla mnie nie do pojęcia jest, jak można zdradzić męża, którego się rzekomo kocha.
Bo kocham go. Ale ile można wytrzymać bez bliskości, czułości ? Kiedy chciałam rozmawiać o tym, ze sie nie podnieca to zbywał temat.
Jezu, poszłaś w tango, bo on Ci nie dał czułości.
On odchodzi, bo co zdradziłaś.
Jak już usprawiedliwiać, to Was oboje.
To był jeden jedyny raz. Przecież to nie był regularny romans. Czy nikt nie popełnia błędów?
Czy nikt na świecie nie zdradził? Czy nikt nie wybaczył zdrady ?
Cyngli napisał/a:Olciapolcia napisał/a:Bo kocham go. Ale ile można wytrzymać bez bliskości, czułości ? Kiedy chciałam rozmawiać o tym, ze sie nie podnieca to zbywał temat.
Jezu, poszłaś w tango, bo on Ci nie dał czułości.
On odchodzi, bo co zdradziłaś.
Jak już usprawiedliwiać, to Was oboje.To był jeden jedyny raz. Przecież to nie był regularny romans. Czy nikt nie popełnia błędów?
Czy nikt na świecie nie zdradził? Czy nikt nie wybaczył zdrady ?
To nie ma znaczenia, czy zrobiłaś to raz, czy 10 razy. Zawiodłaś jego zaufanie, zniszczyłaś to, co było między między. Nie każdy potrafi wybaczyć coś takiego. On najwyraźniej nie potrafi i nie można mieć do niego o to pretensji.
288 2017-04-10 19:58:34 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2017-04-10 19:59:15)
Cyngli napisał/a:Olciapolcia napisał/a:Bo kocham go. Ale ile można wytrzymać bez bliskości, czułości ? Kiedy chciałam rozmawiać o tym, ze sie nie podnieca to zbywał temat.
Jezu, poszłaś w tango, bo on Ci nie dał czułości.
On odchodzi, bo co zdradziłaś.
Jak już usprawiedliwiać, to Was oboje.To był jeden jedyny raz. Przecież to nie był regularny romans. Czy nikt nie popełnia błędów?
Czy nikt na świecie nie zdradził? Czy nikt nie wybaczył zdrady ?
Troluniu slodka jestes naprawde. Az sie zabawie w Twoja gre i skomentuje.
Ty go zdradzilas jeden jedyny raz ..wiec on sie z Toba jeden jedyny raz rozwiedzie. Bedzie remis ![]()
Takze ten tego problem rozwiazany mozesz wracac do lekcji.
Cyngli napisał/a:Olciapolcia napisał/a:Totalny brak uczuć. I niestety zastrzegł albo przelał wszystkie pieniądze z mojej karty.
Buahahahahaha
Bardzo dobrze, że Cię odciął od źródełka, nauczysz się może sama zarabiać pieniądze.Totalny brak uczuć? I to pisze kobieta, która dała tyłka innemu.
I pójdę do pracy.
A zdrada nie była spowodowana brakiem uczuć. Byłam sama z tym wszystkim. Nie kochalismy się, on sie nie podniecał.
Co miałam zrobić?
Kupić sobie wibrator.
Uważasz, że to, że on się nie podniecał - co spowodowane było jego ogromnym stresem - usprawiedliwia Twoją zdradę?
Hehe, niedługo karnecik na siłownie ci się skończy, będziesz musiała pójść do pracy. Skończą się obiadki na mieście, w lodówce będzie tylko światło... Ty coś w ogóle potrafisz robić? Poza oczywistym...
Brawa dla męża, mądry facet, konkretny. Dodam jeszcze, że facet 31 lat jest w kwiecie wieku, tacy są najlepsi, najprzystojniejsi, w głowie już ma poukładane, ma pozycje. Zdziwisz się jak będzie przebierał w kobietach - i to w fajnych wartościowych babkach. Mnie on osobiście wygląda na konkretnego, zdecydowanego faceta, który nie da sobie pluć w twarz, nie będzie udawał, że deszcz pada. To bardzo odświezające, bo na tym forum tyle jest męskich pipek gotowych błagać zdradliwą żonę o powrót. Ale on tak nie jest - całe szczęście - on zna swoją wartość. Olciu, zarżnęłaś kurę znoszącą złote jaja.
On nie był zestresowany. Właśnie kiedy miał stres w pracy to zawsze był królem w łóżku. Chyba w związku ważna jest czułość, miłość, kochanie sie ? Po za tym on ma 31 lat nie powinien mieć problemów na tym polu.
Kobiety ok 30 to zazwyczaj już są żonami, mamami poza tym gdzie on by znalazł nową kobiete. On zawsze miał poukładane w głowie. Przystojny to on cały czas jest.
Ale ile kobiet poleci tylko na jego pieniądze? To nie tak powinno być.
On nie był zestresowany. Właśnie kiedy miał stres w pracy to zawsze był królem w łóżku. Chyba w związku ważna jest czułość, miłość, kochanie sie ? Po za tym on ma 31 lat nie powinien mieć problemów na tym polu.
Kobiety ok 30 to zazwyczaj już są żonami, mamami poza tym gdzie on by znalazł nową kobiete. On zawsze miał poukładane w głowie. Przystojny to on cały czas jest.
Ale ile kobiet poleci tylko na jego pieniądze? To nie tak powinno być.
Bzdury piszesz.
A nową ciekawą i fajną kobietę można poznać byle gdzie.
292 2017-04-10 20:42:19 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2017-04-10 20:42:45)
On nie był zestresowany. Właśnie kiedy miał stres w pracy to zawsze był królem w łóżku. Chyba w związku ważna jest czułość, miłość, kochanie sie ? Po za tym on ma 31 lat nie powinien mieć problemów na tym polu.
Kobiety ok 30 to zazwyczaj już są żonami, mamami poza tym gdzie on by znalazł nową kobiete. On zawsze miał poukładane w głowie. Przystojny to on cały czas jest.
Ale ile kobiet poleci tylko na jego pieniądze? To nie tak powinno być.
Tobie się wydaje że jesteś niezastąpiona. On może mieć jeszcze 10 takich jak Ty. Zastanawiam się gdzie w ogóle on miał oczy wybierając sobie Ciebie za żonę.Bo może ty tam i ładna jesteś,wysportowana też,ale z inteligencją u Ciebie to niezbyt dobrze jest.
A może On przejrzał na oczy i Ty tą zdrada tylko pomogłaś mu podjąć decyzję o rozwodzie .
Olciapolcia napisał/a:On nie był zestresowany. Właśnie kiedy miał stres w pracy to zawsze był królem w łóżku. Chyba w związku ważna jest czułość, miłość, kochanie sie ? Po za tym on ma 31 lat nie powinien mieć problemów na tym polu.
Kobiety ok 30 to zazwyczaj już są żonami, mamami poza tym gdzie on by znalazł nową kobiete. On zawsze miał poukładane w głowie. Przystojny to on cały czas jest.
Ale ile kobiet poleci tylko na jego pieniądze? To nie tak powinno być.Bzdury piszesz.
A nową ciekawą i fajną kobietę można poznać byle gdzie.
On całe dnie pracuje, jest na spotkaniach ale to też z pracy, u rodziców jest 2 razy dziennie i do domu jedzie.
Wiecie że kiedyś serio miałam znajomą tak ograniczoną jak autorka. I nawet miała na imię Ola.
Tamta zdradzała swojego głupiego narzeczonego I też nie widziała w tym nic dziwnego. Ale tamtej facet był bardzie tolerancyjny - tak zakochany że udawał że nie wie.
Ale IQ obu Ol podobne ![]()
295 2017-04-10 20:47:19 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-10 20:48:19)
Olciapolcia napisał/a:On nie był zestresowany. Właśnie kiedy miał stres w pracy to zawsze był królem w łóżku. Chyba w związku ważna jest czułość, miłość, kochanie sie ? Po za tym on ma 31 lat nie powinien mieć problemów na tym polu.
Kobiety ok 30 to zazwyczaj już są żonami, mamami poza tym gdzie on by znalazł nową kobiete. On zawsze miał poukładane w głowie. Przystojny to on cały czas jest.
Ale ile kobiet poleci tylko na jego pieniądze? To nie tak powinno być.Tobie się wydaje że jesteś niezastąpiona. On może mieć jeszcze 10 takich jak Ty. Zastanawiam się gdzie w ogóle on miał oczy wybierając sobie Ciebie za żonę.Bo może ty tam i ładna jesteś,wysportowana też,ale z inteligencją u Ciebie to niezbyt dobrze jest.
A może On przejrzał na oczy i Ty tą zdrada tylko pomogłaś mu podjąć decyzję o rozwodzie .
Widocznie mam to coś co zdecydowało o tym, że jestem jego żoną. Jestem nie zastąpiona bo jestem jego żoną. Znam go lepiej niz nikt inny
296 2017-04-10 20:57:38 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-04-10 20:58:56)
Masz też to coś, co sprawi, że wkrótce przestaniesz nią być. Jesteś bardzo łatwa - nomen omen - do zastąpienia.
On nie był zestresowany. Właśnie kiedy miał stres w pracy to zawsze był królem w łóżku. Chyba w związku ważna jest czułość, miłość, kochanie sie ? Po za tym on ma 31 lat nie powinien mieć problemów na tym polu.
Kobiety ok 30 to zazwyczaj już są żonami, mamami poza tym gdzie on by znalazł nową kobiete. On zawsze miał poukładane w głowie. Przystojny to on cały czas jest.
Ale ile kobiet poleci tylko na jego pieniądze? To nie tak powinno być.
Ty się ciągle obawiasz, że nowa kobieta poleci na pieniądze - ale ja pytałam już wcześniej, i nie tylko ja, czy pieniadze to jego jedyna zaleta? Czy on nie ma innych zalet widocznych gołym okiem? Czy wszystkie kobiety to materialistki? Ja osobiście poleciałabym na niego, bo ja lubię takich konkretnych gości, którzy nie tolerują bullshitu i nie jęczą, tylko załatwiają sprawy. Podoba mi się też jego troska o rodziców, opiekuńczość i odpowiedzialność. To, z jakiego powodu będą na niego lecieć kobiety, to nie będzie twój problem, co najwyżej jego.
Są różne rodzaje stresu. JEst stres, który motywuje, dodaje energii, a jest taki, który jest jak cios w żołądek, powala. I w takim stresie nawet 0-latek będzie miał problem. Wystarczyło przeczekać, wspierać i samo by przeszło. Aż tak cię swędziało w kroczu?
Poza czułością i miłością, ważna jest też wierność, uczciwość, pomoc wzajemna. Ty nie dostałaś seksu, więc go zdradziłaś. On nie dostał wsparcia i wierności, więc się z Tobą rozwiedzie.
Nie wszystkie 30-latki są żonami, dzisiaj jest sporo fajnych singielek w tym wieku i wszystkie czekają na takich fajnych facetów jak ten twój były. Wszędzie może znaleźć. Nie zawsze będzie taki zajęty jak teraz, sytuacja się wyklaruje i będzie miał więcej czasu. Pozna przez internet, znajdzie w firmie, na piwie w pubie po pracy. Wszędzie. I niemal dosłownie pierwsza lepsza z brzegu ma szanse być lepsza niż Ty.
Cyngli napisał/a:Olciapolcia napisał/a:On nie był zestresowany. Właśnie kiedy miał stres w pracy to zawsze był królem w łóżku. Chyba w związku ważna jest czułość, miłość, kochanie sie ? Po za tym on ma 31 lat nie powinien mieć problemów na tym polu.
Kobiety ok 30 to zazwyczaj już są żonami, mamami poza tym gdzie on by znalazł nową kobiete. On zawsze miał poukładane w głowie. Przystojny to on cały czas jest.
Ale ile kobiet poleci tylko na jego pieniądze? To nie tak powinno być.Bzdury piszesz.
A nową ciekawą i fajną kobietę można poznać byle gdzie.On całe dnie pracuje, jest na spotkaniach ale to też z pracy, u rodziców jest 2 razy dziennie i do domu jedzie.
No i co z tego, może mieć stłuczkę i zakochać się w kobiecie, którą w niego wjechała, może poznać kogoś w pracy, może spodobać mu się kasjerka z biedronki, albo nowa pielęgniarka ojca.
Ja swojego męża poznałam nawet nie wychodząc z domu - przez internet.
Cyngli ... swoją drogą, ja uważam, że Ty i Twój Mąż, to bardzo romantyczna historia <3
Kobieta z firmy czy kasjerka odpadają.
Tak jak pisałam jest przystojny - ma 183 cm wzrostu, brązowe włosy i oczy, za to nigdy nie chce zapuścić brody a zawsze go namawiałam.
Skąd wnuiskujesz opiekuńczosć- przecież zaniedbywał mnie.
On nie chciał rozmawiać o swoim problemie, zbywał mnie gdy pytałam sie dlaczego tak sie dzieje.
Nie sądziłam, że to napiszę, ale... tutaj mnie zaskoczyłaś
Kobieta z firmy czy kasjerka odpadają.
a dlaczego???
Obawiam się, że zdecydowana większość kasjerek, sekretarek, ksiągowych, ... jest mądrzejsza, pracowitsza, bardziej otwarta na innych, ładniejsze (siłownia to nie wszystko), no bez porównania. Ja rozumiem, że twój prawie ex-mąż, ma pewne dewiacje na punkcie niezbyt bystrych, ale za to lubi wierne i uczciwe, więc w tej konkurencji przegrywasz z wieloma kobietami
Boisz się, że inne polecą na jego kasę? a co w tym złego? ty dostałaś dom i mieszkanie, więc czemu odzywa się w tobie pies ogrodnika?
Kobieta z firmy czy kasjerka odpadają.
A Ty jaką szkołę skończyłaś,jaki masz zawód pisząc tu że kasjerka odpada?
Dla mnie taki spacer to najlepsze ukojenie smutków wiec zrobilam to dla siebie.
Mąż był dla mnie zimny, oschły. Chciałam go dotknąć za rękę to odsunął ją.
Powiedział, ze nie będzie sie ze mną szarpał o dom wszystko załatwi jego adwokat, którego niestety już ma. Totalny brak uczuć. I niestety zastrzegł albo przelał wszystkie pieniądze z mojej karty.
No widzisz
a nie długo teściowa się dowie i pewnie reszta rodzinki.
Chociaż.. nie realna dla Mnie ta historia. Więc więcej tu nie mam zamiaru zaglądać
Nie sądziłam, że to napiszę, ale... tutaj mnie zaskoczyłaś
Olciapolcia napisał/a:Kobieta z firmy czy kasjerka odpadają.
a dlaczego???
Obawiam się, że zdecydowana większość kasjerek, sekretarek, ksiągowych, ... jest mądrzejsza, pracowitsza, bardziej otwarta na innych, ładniejsze (siłownia to nie wszystko), no bez porównania. Ja rozumiem, że twój prawie ex-mąż, ma pewne dewiacje na punkcie niezbyt bystrych, ale za to lubi wierne i uczciwe, więc w tej konkurencji przegrywasz z wieloma kobietamiBoisz się, że inne polecą na jego kasę? a co w tym złego? ty dostałaś dom i mieszkanie, więc czemu odzywa się w tobie pies ogrodnika?
Ja nie jestem z nim dla pieniędzy. A jeśli jakąś kobieta będzie z nim dla pieniędzy to nie będzie to kochać. Jedno z drugie wyklucza.
Olciapolcia napisał/a:Kobieta z firmy czy kasjerka odpadają.
A Ty jaką szkołę skończyłaś,jaki masz zawód pisząc tu że kasjerka odpada?
Zaczęłam stosunki międzynarodowe, ale nie skończyłam. Po poronieniu mialam depresję,byłam załamana.
305 2017-04-10 21:41:56 Ostatnio edytowany przez senszyciax3 (2017-04-10 21:45:01)
Co z tego ze jest przystojny i ma 183cm wzrostu. Teraz może mieć np kobietę puszysta, krótko obcięta, z 2 dzieci. Bo tym razem może patrzeć na charakter a nie na wygląd, i może to być nawet sprzątaczka nie ważne, ważne że mu spasuje. Na pewno będzie miała coś czego nie masz Ty będzie lepsza
Mamy już klasyczne "podkręcanie" akcji.
Jest i poronienie.
Autorka niejednego trupa z szafy tu jeszcze wrzuci, żeby podtrzymać zainteresowanie.
Później mama zagoni ją do świątecznych porządków i będzie koniec dramatu ![]()
Co z tego ze jest przystojny i ma 183cm wzrostu. Teraz może mieć np kobietę puszysta, krótko obcięta, z 2 dzieci. Bo tym razem może patrzeć na charakter a nie na wygląd, i może to być nawet sprzątaczka nie ważne, ważne że mu spasuje.
Fajnie mu życzysz. 2 cudzych dzieci teść na pewno byłby dumny.
Cyngli ... swoją drogą, ja uważam, że Ty i Twój Mąż, to bardzo romantyczna historia <3
Dziękuję! W tajemnicy zdradzę, że też tak uważam :-P
Mamy już klasyczne "podkręcanie" akcji.
Jest i poronienie
O tym, że zaszłam w nieplanowaną ciążę jak byliśmy młodzi pisałam.
310 2017-04-10 21:46:17 Ostatnio edytowany przez senszyciax3 (2017-04-10 21:48:28)
Nie ważne kto byłby dumny a kto nie. Ważne żeby mu było dobrze, ile jest facetów którzy kochają dzieci swoich partnerek jak swoje i uważają je za swoje ? Mnóstwo
Nie ważne kto byłby dumny a kto nie. Ważne żeby mu było dobrze, ile jest facetów którzy kochają dzieci twoich partnerów jak swoje ? Mnóstwo
Moj teść chciał wnuka z krwi a nie obce dziecko.
U jego boku tez trzeba dobrze wyglądać.
To Ty sądzisz że trzeba dobrze wyglądać, może on zmieni kompletnie swój typ ? To że teść chce to mało ważne! Serce nie sługa może się zakochać
313 2017-04-10 21:52:45 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-04-10 21:55:41)
Skąd wnuiskujesz opiekuńczosć- przecież zaniedbywał mnie.
On Cię nie zaniedbywał. Nie miał tylko czasu na oglądanie z Tobą TV i ochoty na seks, gdy wracał zmęczony robotą do domu. Do tego martwił się chorym ojcem. Zeszłaś na chwilkę na dalszy plan, ale to nie znaczy, że on Cię zaniedbał. Nie jesteś pępkiem swiata, nie wszystko musi się kręcić wokół Ciebie. Z głodu nie umarłaś, miałaś wszystko co do życia potrzebne. Mogłaś dać mężowi czas, wsparcie. Ale wolałaś dać dupy komuś innemu. Dokonałaś wyboru. Sama się upodliłaś i przekreśliłaś wszystko, co Was łączyło.
Moj teść chciał wnuka z krwi a nie obce dziecko
Uwierz mi, że wystarczy, że dziecko będzie będzie nosiło nazwisko Twojego męża, a on będzie szcześliwy. To rodzicom wystarczy. Z Tobą szczęśliwy nie jest, więc tym lepiej dla niego, by szybko zakończyć Wasze małżeństwo.
314 2017-04-10 21:53:50 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-10 21:55:55)
To Ty sądzisz że trzeba dobrze wyglądać, może on zmieni kompletnie swój typ ? To że teść chce to mało ważne! Serce nie sługa może się zakochać
Takie dzieci zawsze nie są bardziej swoje. Nawet nie powie tato. Takie dziecko nie mogło by przejąć fimy.
Olciapolcia napisał/a:Skąd wnuiskujesz opiekuńczosć- przecież zaniedbywał mnie.
On Cię nie zaniedbywał. Nie miał tylko czasu na oglądanie z Tobą TV i ochoty na seks, gdy wracał zmęczony robotą do domu. Do tego martwił się chorym ojcem. Zeszłaś na chwilkę na dalszy plan, ale to nie znaczy, że on Cię zaniedbał. Nie jesteś pępkiem swiata, nie wszystko musi się kręcić wokół Ciebie. Z głodu nie umarłaś, miałaś wszystko co do życia potrzebne. Mogłaś dać mężowi czas, wsparcie. Ale wolałaś dać dupy komuś innemu. Dokonałaś wyboru. Sama się upodliłaś i przekreśliłaś wszystko, co Was łączyło.
Nie na chwilę a na rok. Dla niego powinnam być ważna.
senszyciax3 napisał/a:To Ty sądzisz że trzeba dobrze wyglądać, może on zmieni kompletnie swój typ ? To że teść chce to mało ważne! Serce nie sługa może się zakochać
Takie dzieci zawsze nie są bardziej swoje. Nawet nie powie tato. Takie dziecko nie mogło by przejąć fimy.
I znowu o tej firmie.A dlaczego nie mogłoby przejąć? I jak najbardziej może powiedzieć tato.
Ty studiowałaś? Chyba łopatologie,bo pojecie o życiu masz małe.
Może powiedzieć tato i mógłby przejąć firmę jego rodzice pewnie nie będą żyć jAK on pójdzie na emeryturę wiec to on może przekazać komu chce ta firme
Olciu a jak twój prawie ex-mąż wytrzymywał twoją niezwykłą bystrość umysłu, on takie lubi?
Cyngli napisał/a:Olciapolcia napisał/a:Skąd wnuiskujesz opiekuńczosć- przecież zaniedbywał mnie.
On Cię nie zaniedbywał. Nie miał tylko czasu na oglądanie z Tobą TV i ochoty na seks, gdy wracał zmęczony robotą do domu. Do tego martwił się chorym ojcem. Zeszłaś na chwilkę na dalszy plan, ale to nie znaczy, że on Cię zaniedbał. Nie jesteś pępkiem swiata, nie wszystko musi się kręcić wokół Ciebie. Z głodu nie umarłaś, miałaś wszystko co do życia potrzebne. Mogłaś dać mężowi czas, wsparcie. Ale wolałaś dać dupy komuś innemu. Dokonałaś wyboru. Sama się upodliłaś i przekreśliłaś wszystko, co Was łączyło.
Nie na chwilę a na rok. Dla niego powinnam być ważna.
Może byłabyś ważna, gdybyś się nie puściła po drodze? Co to jest rok w porównaniu do całego życia? Weź Ty się w głowę puknij.
320 2017-04-10 22:07:39 Ostatnio edytowany przez brenne (2017-04-10 22:12:15)
senszyciax3 napisał/a:Co z tego ze jest przystojny i ma 183cm wzrostu. Teraz może mieć np kobietę puszysta, krótko obcięta, z 2 dzieci. Bo tym razem może patrzeć na charakter a nie na wygląd, i może to być nawet sprzątaczka nie ważne, ważne że mu spasuje.
Fajnie mu życzysz. 2 cudzych dzieci teść na pewno byłby dumny.
Może bardziej byłby dumny z dwójki cudzych dzieci niż z tego że syn ma rogi.
Nie chcesz powiedzieć jak cie mąż nakrył na zdradzie, to opowiadaj jaki masz plan żeby go odzyskać
321 2017-04-10 22:09:48 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-10 22:13:24)
Mąż zawsze mówił, że chciałby pójść na spacer z wózkiem, chciałby widzieć pierwszy krok.
A takie dzieci juz mają ojców, po za tym firme założył jego dziadek, teraz ma ją jego tato, później on. I co mialby dac dziecku które nie jest jego.
Olciapolcia napisał/a:senszyciax3 napisał/a:Co z tego ze jest przystojny i ma 183cm wzrostu. Teraz może mieć np kobietę puszysta, krótko obcięta, z 2 dzieci. Bo tym razem może patrzeć na charakter a nie na wygląd, i może to być nawet sprzątaczka nie ważne, ważne że mu spasuje.
Fajnie mu życzysz. 2 cudzych dzieci teść na pewno byłby dumny.
Może bardziej byłby dumny z dwójki cudzych dzieci niż z tego że syn ma rogi.
Teść idealizował swojego przyszłego wnuka. Miało to być dziecko idealne jego względem i pewnie rozpieszczone przez dziadka. Mój mąż powiedział mi kiedyś, że jego ojciec trzymał to krótko, a naszemu dziecku już za małego chce kupić mieszkanie i składać pieniądze na przyszłość.
Może będzie miał kobietę która ma miesięczne dziecko wiec wszystko będzie przed nim, zresztą to ze jego kobieta miałaby 2 z innym nie oznacza ze nie mieliby razem dzieci, I to ze dziecko nie byłoby biologiczne nie wyklucza go to odziedziczenia firmy, bo dla niektórych facetów liczy się kto wychował dziecko a nie splodzil bo spodzic może każdy a wychować nie kazdy:)
On zawsze mówił, że chciałby pójść na spacer z wózkiem, chciałby widzieć pierwszy krok.
A takie dzieci juz mają ojców, po za tym firme założył jego dziadek, teraz ma ją jego tato, później on. I co mialby dac dziecku które nie jest jego.
A dlaczego nie? A może w międzyczasie urodziłoby się jego "prawdziwe" dziecko?
Cały czas drążysz temat wokół kasy i firmy.
brenne napisał/a:Olciapolcia napisał/a:Fajnie mu życzysz. 2 cudzych dzieci teść na pewno byłby dumny.
Może bardziej byłby dumny z dwójki cudzych dzieci niż z tego że syn ma rogi.
Teść idealizował swojego przyszłego wnuka. Miało to być dziecko idealne jego względem i pewnie rozpieszczone przez dziadka. Mój mąż powiedział mi kiedyś, że jego ojciec trzymał to krótko, a naszemu dziecku już za małego chce kupić mieszkanie i składać pieniądze na przyszłość.
Ale to już nieaktualne, bo Wy NIE BĘDZIECIE MIEĆ DZIECI. Ponieważ się ROZSTAJECIE.
Więc lepiej zajmij się tym, co Ty przekażesz w przyszłości swoim dzieciom.