Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 454 ]

66 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-08 10:35:20)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Cayenne81 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

A po czułam obrzydzenie.

To chyba wiesz co czuje Twój mąż?


Ty chyba jesteś typem księżniczki wokół  której trzeba skakać,jak jest brak zainteresowania to sobie szukasz zastępczej rozrywki.

Wiem jedno gdyby mnie zdradził to bym mu wybaczyła.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Averyl napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Nie mam z nim kontaktu. Do domu nie wrócił, nie odbiera telefonu, nie wiem gdzie jest co robi.

może już zorientował się, że jesteś "bezinteresowana" i nie oddasz mu jego własności, a że nie chce widzieć ciebie? To chyba normalne, zraniłaś go, zniszczyłaś mu życie, po co miałby chcieć wiedzieć się z tobą... no ale jak dalej wierzysz, że jesteś mu niezbędna, że jesteś najlepszą alternatywną życiową dla niego, to napisz mu list i wyślij na adres rodziców, firmy

... kiedyś pewnie odezwie się, jak nie on osobiście, to adwokat od rozwodu.

Zdradziłam to tylko raz i żałuję tego. Dałam się ponieść pragnieniu, chwili i przyjemności.
A po czułam obrzydzenie.

No to daj sobie spokój dziewczyno, bo Twój mąż czuje do Ciebie dokładnie to samo. Trzeba było MYŚLEĆ zanim to zrobiłaś, skoro tak go kochałaś.. GÓWNO NIE KOCHAŁAŚ.. jesteś zerem i oby Twój mąż przejrzał na oczy i nigdy więcej do Ciebie nie wracał

68

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Olciapolcia - jakie studia skończyłaś? Bo jak na trolla to słąby scenariusz tego wątku wymyśliłaś, jakoś to wszystko się kupy nie trzyma. Piszesz o firmie teścia i wygląda na to, że to bardzo duża firma z dużymi dochodami...więc po jakie licho mąż miałby zapisywać dom na Ciebie w celu zabezpieczenia majątku? Jaką formę prawną ma ta firma? bo chyba nie jest działalność na osobę fizyczną? W takich nie powołuje się prezesa przacież wink
Poza tym jak braliście ślub półtora roku temu to raczej trudno było nie zauważyć, że rodzice przyszłego męża są majętni a on też już coś posiadał.
Generalnie to wiesz...świstak zawija w sreberka  wink  Lepiej weź książki i idź się poucz big_smile

69

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

A po czułam obrzydzenie.

To chyba wiesz co czuje Twój mąż?


Ty chyba jesteś typem księżniczki wokół  której trzeba skakać,jak jest brak zainteresowania to sobie szukasz zastępczej rozrywki.

Wiem jedno gdyby mnie zdradził to bym mu wybaczyła.

Ale On Tobie NIE i to jest ta różnica.

70

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
wind napisał/a:

Olciapolcia - jakie studia skończyłaś? Bo jak na trolla to słąby scenariusz tego wątku wymyśliłaś, jakoś to wszystko się kupy nie trzyma. Piszesz o firmie teścia i wygląda na to, że to bardzo duża firma z dużymi dochodami...więc po jakie licho mąż miałby zapisywać dom na Ciebie w celu zabezpieczenia majątku? Jaką formę prawną ma ta firma? bo chyba nie jest działalność na osobę fizyczną? W takich nie powołuje się prezesa przacież wink
Poza tym jak braliście ślub półtora roku temu to raczej trudno było nie zauważyć, że rodzice przyszłego męża są majętni a on też już coś posiadał.
Generalnie to wiesz...świstak zawija w sreberka  wink  Lepiej weź książki i idź się poucz big_smile

Nie skonczylam studiów. Przerwałam na 1 roku.
Firme założył kiedyś dziadek męża, teraz to firma teścia, a kiedyś będzie mojego męża. Teść jest właścicielem. A słowo prezes lepiej brzmi niż właściciel. Nie mówię, ze nie wiedziałam, że jego rodzice mają pieniądze. Ale jak zaczęliśmy razem być to  zwykłym pracownikiem i nie wiedziałam ze pracuje u rodziców. Prawde powiedział mi po kilku miesiącach.
Czyli jak widać nie zaintereowalam sie nim tylko dla tego ze ma pieniadze.

71

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Ma_32 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:
Averyl napisał/a:

może już zorientował się, że jesteś "bezinteresowana" i nie oddasz mu jego własności, a że nie chce widzieć ciebie? To chyba normalne, zraniłaś go, zniszczyłaś mu życie, po co miałby chcieć wiedzieć się z tobą... no ale jak dalej wierzysz, że jesteś mu niezbędna, że jesteś najlepszą alternatywną życiową dla niego, to napisz mu list i wyślij na adres rodziców, firmy

... kiedyś pewnie odezwie się, jak nie on osobiście, to adwokat od rozwodu.

Zdradziłam to tylko raz i żałuję tego. Dałam się ponieść pragnieniu, chwili i przyjemności.
A po czułam obrzydzenie.

No to daj sobie spokój dziewczyno, bo Twój mąż czuje do Ciebie dokładnie to samo. Trzeba było MYŚLEĆ zanim to zrobiłaś, skoro tak go kochałaś.. GÓWNO NIE KOCHAŁAŚ.. jesteś zerem i oby Twój mąż przejrzał na oczy i nigdy więcej do Ciebie nie wracał

Nie da sie zmiana dzień przestać kochać kobiete która kochał od 9 lat.

72 Ostatnio edytowany przez Ma_32 (2017-04-08 10:48:31)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Ma_32 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Zdradziłam to tylko raz i żałuję tego. Dałam się ponieść pragnieniu, chwili i przyjemności.
A po czułam obrzydzenie.

No to daj sobie spokój dziewczyno, bo Twój mąż czuje do Ciebie dokładnie to samo. Trzeba było MYŚLEĆ zanim to zrobiłaś, skoro tak go kochałaś.. GÓWNO NIE KOCHAŁAŚ.. jesteś zerem i oby Twój mąż przejrzał na oczy i nigdy więcej do Ciebie nie wracał

Nie da sie zmiana dzień przestać kochać kobiete która kochał od 9 lat.

Dziecko, nikt nie twierdzi, że On Cię nie kocha. ZDRADZIŁAŚ GO czy Ty w ogóle wiesz co zrobiłaś? Zdajesz sobie sprawę z tego jak go tym czynem potraktowałaś? Za nic masz przysięgę w kościele, za nic te 9 wspólnych lat.. On może i Cię kocha, ale zrobiłaś mu straszne świństwo.. tego nie da się ani wybaczyć, ani zapomnieć.
A takie pytanie.. jak się o twojej zdradzie dowiedział?

Mam 26 lat, a mój mąż 31 lat.
Czyli pokochał Cię jak miała  15 lat ???

73

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

http://i64.tinypic.com/2q9cuvd.png

74

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Ma_32 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:
Ma_32 napisał/a:

No to daj sobie spokój dziewczyno, bo Twój mąż czuje do Ciebie dokładnie to samo. Trzeba było MYŚLEĆ zanim to zrobiłaś, skoro tak go kochałaś.. GÓWNO NIE KOCHAŁAŚ.. jesteś zerem i oby Twój mąż przejrzał na oczy i nigdy więcej do Ciebie nie wracał

Nie da sie zmiana dzień przestać kochać kobiete która kochał od 9 lat.

Dziecko, nikt nie twierdzi, że On Cię nie kocha. ZDRADZIŁAŚ GO czy Ty w ogóle wiesz co zrobiłaś? Zdajesz sobie sprawę z tego jak go tym czynem potraktowałaś? Za nic masz przysięgę w kościele, za nic te 9 wspólnych lat.. On może i Cię kocha, ale zrobiłaś mu straszne świństwo.. tego nie da się ani wybaczyć, ani zapomnieć.
A takie pytanie.. jak się o twojej zdradzie dowiedział?

Mam 26 lat, a mój mąż 31 lat.
Czyli pokochał Cię jak miała  15 lat ???

Miałam 17 lat jak sie poznaliśmy, było to miesiąc przed moimi 18 urodzinami.
Nigdy mnie nikt nie zdradził więc nie wiem co czuje co w nim siedzi. Wiem ze ja bym mu wybaczyła.

75

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
wind napisał/a:

Olciapolcia - jakie studia skończyłaś? Bo jak na trolla to słąby scenariusz tego wątku wymyśliłaś, jakoś to wszystko się kupy nie trzyma. Piszesz o firmie teścia i wygląda na to, że to bardzo duża firma z dużymi dochodami...więc po jakie licho mąż miałby zapisywać dom na Ciebie w celu zabezpieczenia majątku? Jaką formę prawną ma ta firma? bo chyba nie jest działalność na osobę fizyczną? W takich nie powołuje się prezesa przacież wink
Poza tym jak braliście ślub półtora roku temu to raczej trudno było nie zauważyć, że rodzice przyszłego męża są majętni a on też już coś posiadał.
Generalnie to wiesz...świstak zawija w sreberka  wink  Lepiej weź książki i idź się poucz big_smile

Nie skonczylam studiów. Przerwałam na 1 roku.
Firme założył kiedyś dziadek męża, teraz to firma teścia, a kiedyś będzie mojego męża. Teść jest właścicielem. A słowo prezes lepiej brzmi niż właściciel. Nie mówię, ze nie wiedziałam, że jego rodzice mają pieniądze. Ale jak zaczęliśmy razem być to  zwykłym pracownikiem i nie wiedziałam ze pracuje u rodziców. Prawde powiedział mi po kilku miesiącach.
Czyli jak widać nie zaintereowalam sie nim tylko dla tego ze ma pieniadze.

Będę drążyć temat, bo nadal nie odpowiedziałaś- czy firma teścia, która zatrudnia wielu ludzi, tworzy stanowisko dyrektora itp. działa jako przedsiębiorstwo prywatne osoby fizycznej ?? ,że musi stosować tak prymitywne metody zabezpieczania majątku na wypadek bankructwa jak przepisywanie domu na współmałżonka? Śmieszne to wszystko... Troll

76

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
T-28 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Nie kocham go. To była tylko przygoda. Kocham męża.

No tak, my faceci ordynarnie i na chama zdradzamy, a kobiety jedynie przeżywają przygody big_smile Życzę wielu udanych przygód, w końcu życie jest krótkie, trzeba korzystać smile

Ja nie potępiam, też mam swoje za uszami smile Zdrówko smile

Zgubiłam się w tym wszystkim i brakowalo mi czułości. Siedzę w domu cały czas sama, jak mąż wychodzi o 7 tak wraca o 20,21,22. I co robi ? Ogląda ze mną serial - po 5 minutach już śpi.
Mój teść miał naprawdę dużo czasu wolnego. Prezes nie jest od pracy od rana do świtu, on ma do pracy ludzi.

Ja tez siedze w domu, tyle że z małym dzieckiem. Mój maż pracuje od nocy do wieczora dosłownie. Do domu przyjeżdża zjeść i przespać się. Więcej czasu spędza z nami w weekend. Nie jest lekko ale mimo wszystko nie szukam przygód.
Sprawiasz wrażenie urażonej zachowaniem meza a on nie dosc ze pracuje, ma chorego ojca to jeszcze rogaczem został. Mój maż został ojcem w wieku 35 lat, jak widzisz jest to możliwe:-)

77 Ostatnio edytowany przez Wanilia42 (2017-04-08 11:31:36)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Nie przebrnęłam przez cały wątek bo tego Olcia... nie da się czytać!
Zwyczajnie żal mi Twojego męża , że ma taką żonę.
Miał pecha facet.
Nie potrafisz zrozumieć Teściowej , że siedzi przy chorym mężu bo sama pewnie byś nie siedziała bo sory ale ty nie wiesz co to znaczy kogoś kochać i wspierać.
Biedny facet pewnie jeszcze go do reszty wydoisz z kasy.
A może mąż tak dużo pracował bo nie chciał przebywać z tobą w domu bo zorientował się , że go nie kochasz?

Lepiej gdyby się okazało , że to trol bo aż strach się bać , że można kogoś tak egoistycznego spotkać na swojej drodze.

78

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Wanilia42 napisał/a:

Nie przebrnęłam przez cały wątek bo tego Olcia... nie da się czytać!
Zwyczajnie żal mi Twojego męża , że ma taką żonę.
Miał pecha facet.
Nie potrafisz zrozumieć Teściowej , że siedzi przy chorym mężu bo sama pewnie byś nie siedziała bo sory ale ty nie wiesz co to znaczy kogoś kochać i wspierać.
Biedny facet pewnie jeszcze go do reszty wydoisz z kasy.
A może mąż tak dużo pracował bo nie chciał przebywać z tobą w domu bo zorientował się , że go nie kochasz?

Lepiej gdyby się okazało , że to trol bo aż strach się bać , że można kogoś tak egoistycznego spotkać na swojej drodze.

Moja teściowa siedzi cały czas przy nim. Nawet w nocy ! Nie wychodzi na spacer, siedzi cały czas. Tu tez chodzi o nią, o jej zdrowie.

79

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Wanilia42 napisał/a:

Nie przebrnęłam przez cały wątek bo tego Olcia... nie da się czytać!
Zwyczajnie żal mi Twojego męża , że ma taką żonę.
Miał pecha facet.
Nie potrafisz zrozumieć Teściowej , że siedzi przy chorym mężu bo sama pewnie byś nie siedziała bo sory ale ty nie wiesz co to znaczy kogoś kochać i wspierać.
Biedny facet pewnie jeszcze go do reszty wydoisz z kasy.
A może mąż tak dużo pracował bo nie chciał przebywać z tobą w domu bo zorientował się , że go nie kochasz?

Lepiej gdyby się okazało , że to trol bo aż strach się bać , że można kogoś tak egoistycznego spotkać na swojej drodze.

Moja teściowa siedzi cały czas przy nim. Nawet w nocy ! Nie wychodzi na spacer, siedzi cały czas. Tu tez chodzi o nią, o jej zdrowie.

Bo się o niego martwi i pewnie boi się go samego zostawić.
Jak się tak martwisz o jej zdrowie, to idź powiedzieć z tesciem, a teściowa niech w tym czasie odpocznie.

80

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Cyngli napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:
Wanilia42 napisał/a:

Nie przebrnęłam przez cały wątek bo tego Olcia... nie da się czytać!
Zwyczajnie żal mi Twojego męża , że ma taką żonę.
Miał pecha facet.
Nie potrafisz zrozumieć Teściowej , że siedzi przy chorym mężu bo sama pewnie byś nie siedziała bo sory ale ty nie wiesz co to znaczy kogoś kochać i wspierać.
Biedny facet pewnie jeszcze go do reszty wydoisz z kasy.
A może mąż tak dużo pracował bo nie chciał przebywać z tobą w domu bo zorientował się , że go nie kochasz?

Lepiej gdyby się okazało , że to trol bo aż strach się bać , że można kogoś tak egoistycznego spotkać na swojej drodze.

Moja teściowa siedzi cały czas przy nim. Nawet w nocy ! Nie wychodzi na spacer, siedzi cały czas. Tu tez chodzi o nią, o jej zdrowie.

Bo się o niego martwi i pewnie boi się go samego zostawić.
Jak się tak martwisz o jej zdrowie, to idź powiedzieć z tesciem, a teściowa niech w tym czasie odpocznie.

No co Ty Cyngli? Z teściem posiedzieć???? przecież on jest nieprzytomny to po co??? ńawet rozmową jej nie zabawi.

81

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Rozumiem, że się martwi ale za niedługo jeszcze ją leczyć.
Chodziło mi o to, że i tak jest mu obojętne czy ktos siedzi czy nie.

82

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:

Chodziło mi o to, że i tak jest mu obojętne czy ktos siedzi czy nie.

Skąd to wiesz? Powiedział Ci?
Czy Ty nie masz za grosz empatii i serca?

83

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:

Rozumiem, że się martwi ale za niedługo jeszcze ją leczyć.
Chodziło mi o to, że i tak jest mu obojętne czy ktos siedzi czy nie.

To już chyba udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że ludzie znajdujący się w stanie śpiączki czują ,słyszą i zapamiętują. Obecność osób bliskich jest ważna dla ich rehabilitacji czy wogóle do jakiegokolwiek powrotu do życia. Trudno Ci to zrozumieć, że ona tam przy nim tak trwa? Tak się poświęca? Nie pojmujesz takiego bezinteresownego oddania?

84

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Cyngli napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Chodziło mi o to, że i tak jest mu obojętne czy ktos siedzi czy nie.

Skąd to wiesz? Powiedział Ci?
Czy Ty nie masz za grosz empatii i serca?

Hahaha no raczej nie powiedział. Jest nie przytomny więc logiczne.

85

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

TROLL

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Trol jak nic , tego sie czytac nie da!!!!!!

87

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
wind napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Rozumiem, że się martwi ale za niedługo jeszcze ją leczyć.
Chodziło mi o to, że i tak jest mu obojętne czy ktos siedzi czy nie.

To już chyba udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że ludzie znajdujący się w stanie śpiączki czują ,słyszą i zapamiętują. Obecność osób bliskich jest ważna dla ich rehabilitacji czy wogóle do jakiegokolwiek powrotu do życia. Trudno Ci to zrozumieć, że ona tam przy nim tak trwa? Tak się poświęca? Nie pojmujesz takiego bezinteresownego oddania?

Rozumiem i jednocześnie nie rozumiem. Nic by się nie stało jakby poszła na spacer, przespała noc w sypialni.

88

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:

Tylko jeśli on się ze mną rozstanie to zacznie życie od zera. Do tego nie jasna ,,poleci" na garnitur szyty na miarę i nowego mercedesa.
Do tego wszystkiego może znaleźć kobietę za 4-5 lat to juz trochę za późno na pierwsze dziecko.

Za późno to będzie nie dla niego, a dla Ciebie. On może mieć pierwsze dziecko nawet w wieku 50 lat i później. Tobie zostało max 14 - 15. I nie tylko on będzie musiał zaczynać od zera, Ty też.

Piszesz tak, jakby bardziej mu się opłacało zostać z puszczalską żoną niż znaleźć wartościową osobę. Mnie się jego postawa podoba - gość nie marnuje czasu, postawił sprawę jasno, zdjął obrączkę - sam ten gest wiele mówi. Masz już pozamiatane.

Wyciągnij z tego wszystkiego lekcję - pierwszy problem w małżeństwie, a Ty od razu hop do wyra z innym. W małżeństwie jest wiele problemów, kłótni - za każdym razem masz zamiar tak reagować? Zdradzać?

89 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-08 13:04:16)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
CatLady napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Tylko jeśli on się ze mną rozstanie to zacznie życie od zera. Do tego nie jasna ,,poleci" na garnitur szyty na miarę i nowego mercedesa.
Do tego wszystkiego może znaleźć kobietę za 4-5 lat to juz trochę za późno na pierwsze dziecko.

Za późno to będzie nie dla niego, a dla Ciebie. On może mieć pierwsze dziecko nawet w wieku 50 lat i później. Tobie zostało max 14 - 15. I nie tylko on będzie musiał zaczynać od zera, Ty też.

Piszesz tak, jakby bardziej mu się opłacało zostać z puszczalską żoną niż znaleźć wartościową osobę. Mnie się jego postawa podoba - gość nie marnuje czasu, postawił sprawę jasno, zdjął obrączkę - sam ten gest wiele mówi. Masz już pozamiatane.

Wyciągnij z tego wszystkiego lekcję - pierwszy problem w małżeństwie, a Ty od razu hop do wyra z innym. W małżeństwie jest wiele problemów, kłótni - za każdym razem masz zamiar tak reagować? Zdradzać?

Nie jestem puszczalska-  zdradziłam jeden jedyny raz!!! Jestem jeszcze przed 30, a dziecko urocze albo jemu albo żadnemu.
Fakt że on od dnia ślubu nigdy nie zdjął obrączki ale czy dla faceta to jest ważne? 
Nie marnuje czasu ? Nawet ze mna nie porozmawiał.
Nie zamierzam już nigdy go zdradzić.

90 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-04-08 13:03:12)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Chodziło mi o to, że i tak jest mu obojętne czy ktos siedzi czy nie.

Skąd to wiesz? Powiedział Ci?
Czy Ty nie masz za grosz empatii i serca?

Hahaha no raczej nie powiedział. Jest nie przytomny więc logiczne.

To była IRONIA.

Olciapolcia napisał/a:

Nie zamierzam już nigdy go zdradzić.

To nie ma znaczenia, bo już nie będziecie razem. Dla niego to koniec i mam nadzieję, że będzie konsekwentny.

91

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Teraz tak mówisz. To są tylko słowa, nie ma żadnych dowodów, by Ci wierzyć. Są za to dowody na przeciwieństwo Twoich słów. Chcesz, by Ci współczuć, że sama w domu siedzisz, ze serialu nie masz z kim obejrzeć, biedulko. A kto Ci każe w domu siedzieć? Do pracy idź. Facet sie zacharowywał - dla Was, w tym na TWOJE potrzeby też, a Ty co? Zero wdzięcznosci, zero zrozumienia. Półtorej roku po ślubie i nie umiałaś nóg razem utrzymać.

Olciapolcia napisał/a:

Zresztą mu jesteśmy po ślubie kościelnym więc tak jakby małżeństwem jesteśmy do końca życia.

CZyli co, rozwodu się nie da przeprowadzić? Nie będzie się liczył? A jak się z tym drugim puszczałaś, to pamietałaś o przysiędze małżeńskiej? Rozumiesz pojęcia miłość, wierność i uczciwość małżeńska? Razem na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie? Chyba właśnie udowodniłaś, że albo nie bardzo zrozumiałaś, albo zwyczajnie mało Cię one obchodzą i że to tylko taka fajna ceremonia była, co by białą kieckę przywdziać.

92 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-08 13:13:50)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
CatLady napisał/a:

Teraz tak mówisz. To są tylko słowa, nie ma żadnych dowodów, by Ci wierzyć. Są za to dowody na przeciwieństwo Twoich słów. Chcesz, by Ci współczuć, że sama w domu siedzisz, ze serialu nie masz z kim obejrzeć, biedulko. A kto Ci każe w domu siedzieć? Do pracy idź. Facet sie zacharowywał - dla Was, w tym na TWOJE potrzeby też, a Ty co? Zero wdzięcznosci, zero zrozumienia. Półtorej roku po ślubie i nie umiałaś nóg razem utrzymać.

Olciapolcia napisał/a:

Zresztą mu jesteśmy po ślubie kościelnym więc tak jakby małżeństwem jesteśmy do końca życia.

CZyli co, rozwodu się nie da przeprowadzić? Nie będzie się liczył? A jak się z tym drugim puszczałaś, to pamietałaś o przysiędze małżeńskiej? Rozumiesz pojęcia miłość, wierność i uczciwość małżeńska? Razem na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie? Chyba właśnie udowodniłaś, że albo nie bardzo zrozumiałaś, albo zwyczajnie mało Cię one obchodzą i że to tylko taka fajna ceremonia była, co by białą kieckę przywdziać.

Atakujesz mnie. Powtarzam, że nie jestem puszczalska.
Pytanie po co miałam iść do pracy skoro zarabiałabym marne grosze. I nigdy nie dostałabym chociaż 1/4 pensji męża.
Co do przysięgi to właśnie dzięki niej według kościoła i tak będziemy małżeństwem.

93 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-04-08 13:20:15)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Matko, ależ Ty masz paskudną osobowość... Obstawiam narcyzm, albo czystą psychopatię.
Zero zrozumienia swojego błędu, nie pojmujesz, dlaczego on jest wściekły, wg ciebie nic się nie stało. Ojciec nierzytomny? Nic wielkiego, jego żona, ż którą spędził pewnie ponad 30 lat nie powinna w ogóle się przejmować, tylko paradować po mieście, robić zakupy i kawkę sobie popijać, bo jej obecność i tak nie pomoże. W ogóle nie pojmujesz takiej miłości, oddania, nie rozumiesz, ze ona cierpi, że ma złamane serce, że pewnie boi się, że jej mąż niedługo umrze. Nie rozumiesz, co czuje twój jeszcze mąż, gdy widzi umierającego ojca, powinien przecież z tobą w tym czasie seriale oglądać, bo hrabina się nudzi. Do pracy nie pójdzie, bo znalazła jelenia, który na nią zarabia.
Ale chyba właśnie się skończyło, chyba mu właśnie otworzyłaś oczy. Pracy zacznij już szukać.

olciapolcia napisał/a:

w jego sytuacji lepiej nie mieć byle jakiej, która tylko wyglądała by ładnie wyglądała na bankietach.

A co Ty masz mu do zaoferowania lepszego? Bo nie widzę... Poza tym, czy uważasz, że forsa to jedyne, co Twój mąż ma do zaoferowania? Że niczego innego kobieta w nim nie dostrzeże? Mnie się za to wydaje, że to konkretny gość, życzę mu wytrwałości w doprowadzeniu rozwodu do końca i by udało mu się unieważnić ślub kościelny.

Nie jesteś puszczalska? A jak nazwiesz taką żonę jaką jesteś? Jest jakieś lepsze pojęcie?

Olciapolcia napisał/a:

Co do przysięgi to właśnie dzięki niej według kościoła i tak będziemy małżeństwem.

Przysięgę małżeńską to ty złamałaś, poza tym traktujesz ją dość wybiórczo, nie sądzisz? Ty ją możesz łamać, a on nie moze odejść, bo przysięgał?

94

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:

Co do przysięgi to właśnie dzięki niej według kościoła i tak będziemy małżeństwem.

Powtarzam - ślub kościelny można unieważnić - jako argument, Twoja zdrada. Żaden problem.

95

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Według kościoła i tak będziecie małżeństwem?
Gówno prawda.
To że się zeszmaciłaś jest wystarczającym powodem by mąż dostał rozwód kościelny - w kurii nie takie rzeczy można załatwić.

Swoją drogą - co za obłudna,  ohydna hipokrytka.
Najpierw daje d..py na boku a potem wyciera gębę przysięgą małżeńską i  ślubem kościelnym.

96

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
mrd napisał/a:

Według kościoła i tak będziecie małżeństwem?
Gówno prawda.
To że się zeszmaciłaś jest wystarczającym powodem by mąż dostał rozwód kościelny - w kurii nie takie rzeczy można załatwić.

Swoją drogą - co za obłudna,  ohydna hipokrytka.
Najpierw daje d..py na boku a potem wyciera gębę przysięgą małżeńską i  ślubem kościelnym.

Cóż, brutalne, ale prawdziwe...
Przez takie właśnie kobiety wiele facetów myśli, że wszystkie takie jesteśmy...

97

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
CatLady napisał/a:

Matko, ależ Ty masz paskudną osobowość... Obstawiam narcyzm, albo czystą psychopatię.
Zero zrozumienia swojego błędu, nie pojmujesz, dlaczego on jest wściekły, wg ciebie nic się nie stało. Ojciec nierzytomny? Nic wielkiego, jego żona, ż którą spędził pewnie ponad 30 lat nie powinna w ogóle się przejmować, tylko paradować po mieście, robić zakupy i kawkę sobie popijać, bo jej obecność i tak nie pomoże. W ogóle nie pojmujesz takiej miłości, oddania, nie rozumiesz, ze ona cierpi, że ma złamane serce, że pewnie boi się, że jej mąż niedługo umrze. Nie rozumiesz, co czuje twój jeszcze mąż, gdy widzi umierającego ojca, powinien przecież z tobą w tym czasie seriale oglądać, bo hrabina się nudzi. Do pracy nie pójdzie, bo znalazła jelenia, który na nią zarabia.
Ale chyba właśnie się skończyło, chyba mu właśnie otworzyłaś oczy. Pracy zacznij już szukać.

olciapolcia napisał/a:

w jego sytuacji lepiej nie mieć byle jakiej, która tylko wyglądała by ładnie wyglądała na bankietach.

A co Ty masz mu do zaoferowania lepszego? Bo nie widzę... Poza tym, czy uważasz, że forsa to jedyne, co Twój mąż ma do zaoferowania? Że niczego innego kobieta w nim nie dostrzeże? Mnie się za to wydaje, że to konkretny gość, życzę mu wytrwałości w doprowadzeniu rozwodu do końca i by udało mu się unieważnić ślub kościelny.

Nie jesteś puszczalska? A jak nazwiesz taką żonę jaką jesteś? Jest jakieś lepsze pojęcie?

Olciapolcia napisał/a:

Co do przysięgi to właśnie dzięki niej według kościoła i tak będziemy małżeństwem.

Przysięgę małżeńską to ty złamałaś, poza tym traktujesz ją dość wybiórczo, nie sądzisz? Ty ją możesz łamać, a on nie moze odejść, bo przysięgał?

Trochę zabolała mnie Twoja wypowiedź. Żałuję zdrady. Napisalam, ze mnie nigdy nikt nie zdradził, więc nie wiem co czuje. Teść poki co nie umiera stan jest stabilny, za niedługo mąż wyłoży kolejne pieniądze na jego ratowanie i będą pobudzać coś w mózgu.
Nie uważam że pieniądze to jedne co ma do zaoferowania ale nawet fimrie jest kilka które wskoczyly by mu do łóżka ze względu na stanowisko i pieniądze. Do tego jest przystojny-  182 cm wzrostu, brązowe wlosy i oczy. Kocham go.
Chciałabym zeby mnie przytulił, żeby po prostu był.
A Twoja wypowiedź bardzo mnie ukóła w serce.

98

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
mrd napisał/a:

Według kościoła i tak będziecie małżeństwem?
Gówno prawda.
To że się zeszmaciłaś jest wystarczającym powodem by mąż dostał rozwód kościelny - w kurii nie takie rzeczy można załatwić.

Swoją drogą - co za obłudna,  ohydna hipokrytka.
Najpierw daje d..py na boku a potem wyciera gębę przysięgą małżeńską i  ślubem kościelnym.

Proszę Cię nie pisz że się,,zeszmaciłam" bo to nie prawda.
Brakowało mi trochę czułości, bliskość. Brakowało mi mojego danego meza w którym się zakochałam-  wariata który zrobił dla mnie wszystko, który potrafił się spakować w piątek o 18 i wyjechać na weekend, tego wariata który rozśmieszał mnie. Brakowało mi go.

99

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Puszczalska - w twoim przypadku to tylko taka mała wada, akurat twojemu mężowi przeszkadza i nie będzie happy-endu, ale to jakim egoistycznym człowiekiem jesteś jest zdumiewające. Na 3 stronach zdołałaś zrazić wszystkich, nie zauważyłam żadnej wypowiedzi, by ktoś cię pocieszał, by ktoś ci doradził jak odbudować związek, chyba wszyscy są porażeni twoim egoizmem i totalnym brakiem empatii.

Mi to nawet trochę jest ciebie żal, złapałaś super faceta - zaradny, przystojny, troskliwy i popsułaś wszystko.
A ty? Nie masz żadnego wykształcenia, żadnego doświadczenia w pracy, ok - fuksem przejęłaś jego majątek, ale jak utrzymasz dom bez kieszonkowego od męża? pójdziesz do pracy za 1/4 tego, co miałaś do tej pory? tylko kto cię zatrudni przy tak lotnym umyśle?
Twój mąż na pewno znajdzie kogoś wartościowego, a ty? chyba masz tylko jeden atut między nogami.


Moderacjo - zamknijcie wątek tego trolla.

100

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

...a tak przy okazji - pracujesz?
Czy tylko leżysz i pachniesz, znudzona szukając wrażeń na boku?
Jeśli nie pracujesz, to kiepsko, bo wkrótce będzie potrzebna Ci kasa na adwokata, a także na utrzymanie tego domu i mieszkania co "stoją" na Ciebie.
Weź też pod uwagę fakt, że w pewnych okolicznościach, darowiznę można cofnąć.

101

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Serce?
To ty masz serce?
Tylko jako mięsień do pompowania krwi - nic więcej.
Gotować nie potrafisz, wierności dotrzymać też nie,  współczucia czy empatii zero, kocham go - pusty frazes,
nawet pisać poprawnie nie umiesz - po co mu taka żona?
Chyba tylko po to by zaraziła go jakimś syfem od gacha przywleczonym...

Mam nadzieję że znajdzie dobrego adwokata i szybko się od ciebie uwolni.

102

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

co wy tam wiecie... Ja zrozumiałam już. Olcia nie tylko leży i pachnie. Na przyziemne obowiazki nie ma za dużo czasu bo zarobiona jest po pachy, a to na siłownię musi skoczyć a pewnie przy okazji i o manicure zahaczyć, tudzież innego fryzjera, w międzyczasie  wpaść do restauracji zjeść obiad, albo zamówić z dostawą do domu, co też jest przecież zajmujące... Nie wiem, jak ona czas znajduje żeby jeszcze serial jakiś obejrzeć? Ja bym była skonana. Na pewno przecież po sklepach też musi pobiegać. No po prostu zarobiona po pachy. Słusznie do pracy iść nie może i nie chce, no nie ma czasu, wiadomo, a poza tym za te grosze szkoda z łóżka wstawać, to chyba logiczne. Zresztą mąż bez problemu przynosi pieniądze. Jedzie do firmy, siada w fotelu prezesa i cały dzień pierdzi, a kasa leci. Taki to farciarz i obibok. A potem wraca do domu i mówi, że zmęczony. Co on wie o zmęczeniu? Zimny drań! A teściowa też jakaś nieczuła małpa. Siedzi przy tym swoim nieprzytomnym starym i głaszcze go po ręku, jak on i tak nic nie czuje, zamiast z olcią seriale oglądać czy wyskoczyć na miasto na sushi i przy okazji wesprzeć ją duchowo oraz ulitować się nad nią, że sama musi w domu siedzieć. Znikąd wsparcia i zrozumienia. I jeszcze my tutaj niczym harpie... Nie wiem jak wy, ale ja mam wyrzuty sumienia sad

103

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
adiaphora napisał/a:

co wy tam wiecie... Ja zrozumiałam już. Olcia nie tylko leży i pachnie. Na przyziemne obowiazki nie ma za dużo czasu bo zarobiona jest po pachy, a to na siłownię musi skoczyć a pewnie przy okazji i o manicure zahaczyć, tudzież innego fryzjera, w międzyczasie  wpaść do restauracji zjeść obiad, albo zamówić z dostawą do domu, co też jest przecież zajmujące... Nie wiem, jak ona czas znajduje żeby jeszcze serial jakiś obejrzeć? Ja bym była skonana. Na pewno przecież po sklepach też musi pobiegać. No po prostu zarobiona po pachy. Słusznie do pracy iść nie może i nie chce, no nie ma czasu, wiadomo, a poza tym za te grosze szkoda z łóżka wstawać, to chyba logiczne. Zresztą mąż bez problemu przynosi pieniądze. Jedzie do firmy, siada w fotelu prezesa i cały dzień pierdzi, a kasa leci. Taki to farciarz i obibok. A potem wraca do domu i mówi, że zmęczony. Co on wie o zmęczeniu? Zimny drań! A teściowa też jakaś nieczuła małpa. Siedzi przy tym swoim nieprzytomnym starym i głaszcze go po ręku, jak on i tak nic nie czuje, zamiast z olcią seriale oglądać czy wyskoczyć na miasto na sushi i przy okazji wesprzeć ją duchowo oraz ulitować się nad nią, że sama musi w domu siedzieć. Znikąd wsparcia i zrozumienia. I jeszcze my tutaj niczym harpie... Nie wiem jak wy, ale ja mam wyrzuty sumienia sad

Muahahaha.

104

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Traktujecie mnie jak nie wiadomo co.
Nie jestem egoistką. Nie wiem skad to wywiosokowaliście.
Co miesiąc na teścia idzie ok 30 tyś zł. Z lekarzami, pielegrniarkami, lekami, to wszystko żeby mógł w domu leżeć. Czy jakby zalezalo mi na pieniądzach to zgodzilabym się na to? 
Mój mąż ostatnio nie był troskliwy w stosunku do mnie. Nie był w ogóle troskliwy. Nie znacie go a juz napisaliście ze on jest dobry a ja ta zla. Po czym to wnioskujecie ??? Po tym ze go zdradziłam?

105 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-04-08 14:19:20)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Po pierwsze, to nie jest Twój ojciec, nie Twoja firma i nie Twoje pieniądze - więc nie decydujesz.
Po drugie - a czym innym, jak nie egoizmem, jest zdradzenie męża w momencie, kiedy przechodzi trudne chwile?

Nie był wobec Ciebie troskliwy? No nie dziwię się. Siedzisz w chałupie i nic nie robisz, nawet Ci się nie chce nauczyć gotować, masz ciągłe pretensje, że za długo mąż siedzi w pracy, że za długo siedzi u chorego ojca, że z Tobą serialu nie ogląda... Jakbym miała takiego partnera jaką Ty jesteś żoną, to już dawno bym go kopnęła w dupę.

Sorrryyyy, ale Ty nie jesteś żoną i partnerką, tylko UTRZYMANKĄ. I to w dodatku niewdzięczną i upierdliwą.

106

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Jak on się dowiedział o tej zdradzie?

107

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Cyngli napisał/a:

Po pierwsze, to nie jest Twój ojciec, nie Twoja firma i nie Twoje pieniądze - więc nie decydujesz.
Po drugie - a czym innym, jak nie egoizmem, jest zdradzenie męża w momencie, kiedy przechodzi trudne chwile?

Chwilą zwątpienia, pragnienie.
Nasze pieniądze, firma mojego teścia, mój teść.

108

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:

Czy jakby zalezalo mi na pieniądzach to zgodzilabym się na to?

Akurat w tej sprawie to Ty masz chyba mało do gadania.

109 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-04-08 14:22:59)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

a nie pisałam, by zamknąć temat?!

adiaphora napisał/a:

I jeszcze my tutaj niczym harpie... Nie wiem jak wy, ale ja mam wyrzuty sumienia sad

Tak ja też zaczynam wyczuwać lekkie mrowienie sumienia, że chyba pomyliłam i niesłusznie przypisałam jej egoizm zamiast bezinteresowność, ofiarność, wielkoduszność, wspaniałomyślność,...

110 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-04-08 14:22:26)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Po pierwsze, to nie jest Twój ojciec, nie Twoja firma i nie Twoje pieniądze - więc nie decydujesz.
Po drugie - a czym innym, jak nie egoizmem, jest zdradzenie męża w momencie, kiedy przechodzi trudne chwile?

Chwilą zwątpienia, pragnienie.
Nasze pieniądze, firma mojego teścia, mój teść.

Firma Twojego teścia, nie Twoja.
Pieniędzy nie zarobiłaś. Więc nie są Twoje.


Pragnienie... haha. Więc przyjmij do wiadomości, że tym swoim pragnieniem zmarnowałaś małżeństwo.

111

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Po pierwsze, to nie jest Twój ojciec, nie Twoja firma i nie Twoje pieniądze - więc nie decydujesz.
Po drugie - a czym innym, jak nie egoizmem, jest zdradzenie męża w momencie, kiedy przechodzi trudne chwile?

Chwilą zwątpienia, pragnienie.
Nasze pieniądze, firma mojego teścia, mój teść.

Pieniążki moja panno zarobił twój mąż.. smile nie Ty - leniwe rozpuszczone babsko

112

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Ma_32 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Po pierwsze, to nie jest Twój ojciec, nie Twoja firma i nie Twoje pieniądze - więc nie decydujesz.
Po drugie - a czym innym, jak nie egoizmem, jest zdradzenie męża w momencie, kiedy przechodzi trudne chwile?

Chwilą zwątpienia, pragnienie.
Nasze pieniądze, firma mojego teścia, mój teść.

Pieniążki moja panno zarobił twój mąż.. smile nie Ty - leniwe rozpuszczone babsko

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

113 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-08 14:42:47)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Cyngli napisał/a:

Po pierwsze, to nie jest Twój ojciec, nie Twoja firma i nie Twoje pieniądze - więc nie decydujesz.
Po drugie - a czym innym, jak nie egoizmem, jest zdradzenie męża w momencie, kiedy przechodzi trudne chwile?

Nie był wobec Ciebie troskliwy? No nie dziwię się. Siedzisz w chałupie i nic nie robisz, nawet Ci się nie chce nauczyć gotować, masz ciągłe pretensje, że za długo mąż siedzi w pracy, że za długo siedzi u chorego ojca, że z Tobą serialu nie ogląda... Jakbym miała takiego partnera jaką Ty jesteś żoną, to już dawno bym go kopnęła w dupę.

Sorrryyyy, ale Ty nie jesteś żoną i partnerką, tylko UTRZYMANKĄ. I to w dodatku niewdzięczną i upierdliwą.

Uczyłam się gotować ale mi to nie wychodzilo.
Nawet nie mamy zbytnio garnków w domu, kupiłam tylko na jajko, bo moj maz robi w sobotę i niedzielę  śniadanie i male garnuszki. Takie podstawowe.

114

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Moi dziadkowie są 55 lat po ślubie.
Mój dziadek zdradził babcię a mimo to nadal tworzą szczęśliwy związek.

115

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Nadal nie odpowiedziałaś JAK TWÓJ MĄŻ dowiedział się o zdradzie, sama mu powiedziałaś? jakie były jego słowa?

116 Ostatnio edytowany przez Olciapolcia (2017-04-08 14:58:59)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Ma_32 napisał/a:

Nadal nie odpowiedziałaś JAK TWÓJ MĄŻ dowiedział się o zdradzie, sama mu powiedziałaś? jakie były jego słowa?

Nawet nie chce pamiętać tego co powiedział.

117 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-04-08 14:51:21)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Ma_32 napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Chwilą zwątpienia, pragnienie.
Nasze pieniądze, firma mojego teścia, mój teść.

Pieniążki moja panno zarobił twój mąż.. smile nie Ty - leniwe rozpuszczone babsko

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

Mhm, tak. Dupa Twoja, jego i jeszcze czyjaś.

Zrozum jedno - Ty mu nie dajesz NICZEGO, czego nie mógłby dostać od innej kobiety. Robisz nawet mniej niż minimum tego, co powinna mężowi dać żona.

118 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-04-08 14:58:42)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

skoro tak asekuracyjnie przepisał dom na ciebie, to nie zrobiliście sobie rozdzielności majątkowej?

Jednak ten twój mąż to głupek.

Napisz jak dowiedział się o zdradzie - nakrył cię w czasie gimnastyki łóżkowej z trenerem?

119

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Averyl napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

skoro tak asekuracyjnie przepisał dom na ciebie, to nie zrobiliście sobie rozdzielności majątkowej?

Jednak ten twój mąż to głupek.

Napisz jak dowiedział się o zdradzie - nakrył cię w czasie gimnastyki łóżkowej z trenerem?

Mamy rozdzielnosc

120

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Averyl napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

skoro tak asekuracyjnie przepisał dom na ciebie, to nie zrobiliście sobie rozdzielności majątkowej?

Jednak ten twój mąż to głupek.

Napisz jak dowiedział się o zdradzie - nakrył cię w czasie gimnastyki łóżkowej z trenerem?

Ja już któryś raz pytam ale odpowiedzi unika więc pewnie wymyśla kolejną historyjkę wink
komuś po drugiej stronie się ewidentnie nudzi.. nie wierze, że to pisze zdrowa na umyśle osoba

121

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Cyngli napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:
Ma_32 napisał/a:

Pieniążki moja panno zarobił twój mąż.. smile nie Ty - leniwe rozpuszczone babsko

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

Mhm, tak. Dupa Twoja, jego i jeszcze czyjaś.

Zrozum jedno - Ty mu nie dajesz NICZEGO, czego nie mógłby dostać od innej kobiety. Robisz nawet mniej niż minimum tego, co powinna mężowi dać żona.

To co według Ciebie powinna dawać żona mężowi.

122

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Ma_32 napisał/a:
Averyl napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

skoro tak asekuracyjnie przepisał dom na ciebie, to nie zrobiliście sobie rozdzielności majątkowej?

Jednak ten twój mąż to głupek.

Napisz jak dowiedział się o zdradzie - nakrył cię w czasie gimnastyki łóżkowej z trenerem?

Ja już któryś raz pytam ale odpowiedzi unika więc pewnie wymyśla kolejną historyjkę wink
komuś po drugiej stronie się ewidentnie nudzi.. nie wierze, że to pisze zdrowa na umyśle osoba

A może nie chce powiedzieć ?

123

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

Jesteśmy małżeństwem co jego to i moje.

Mhm, tak. Dupa Twoja, jego i jeszcze czyjaś.

Zrozum jedno - Ty mu nie dajesz NICZEGO, czego nie mógłby dostać od innej kobiety. Robisz nawet mniej niż minimum tego, co powinna mężowi dać żona.

To co według Ciebie powinna dawać żona mężowi.

Nie, to, co globalnie jest przyjęte - mam tu na myśli miłość, wsparcie, szacunek.
Nie dajesz mu miłości, ciągle marudzisz. Nie wspierasz go, a tylko utrudniasz to, co jest już trudne. I nie szanujesz go - zdradziłaś go.
Nawet tytuł wiele o Tobie mówi.
Nie liczy się dla Ciebie, czego chce mąż. Myślisz tylko o sobie.

124 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-04-08 15:15:15)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Olciapolcia napisał/a:

A może nie chce powiedzieć ?

kto nie chce - twój mąż? przecież zniknął.
może to był raz o którym wie, a to o czym nie wie, to lepiej udawać, że tego nie ma

Olciapolcia jest trollem, to chyba oczywiste, ale po co dziewczyna traci ładny sobotni dzień na pisanie takich pierdoł. Chodzi o to, by ktokolwiek się zainteresował nią?

125

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Averyl napisał/a:
Olciapolcia napisał/a:

A może nie chce powiedzieć ?

kto nie chce - twój mąż? przecież zniknął.
może to był raz o którym wie, a to o czym nie wie, to lepiej udawać, że tego nie ma

Zdradziłam go tylko jednen raz.
Zrozumcie że ja też się o niego martwię. Nie wiem co robi, nie odbiera telefonów.

126 Ostatnio edytowany przez Averyl (2017-04-08 15:17:57)

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Powtarzasz się, nuda, daj coś pikantnego jeśli tak bardzo łakniesz uwagi

127

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
Ma_32 napisał/a:

komuś po drugiej stronie się ewidentnie nudzi.. nie wierze, że to pisze zdrowa na umyśle osoba

Ja myślę że umysł ma zdrowy.
Tyle tylko że beznadziejnie pusty i tak bardzo ograniczony,  że nic do niego nie dociera.
Po prostu zwykła blachara,  która jedyne co może zaoferować to d..pa.
Poza tym intelektualne i moralne dno.
Tzw.  jednorazówka - przelecieć i kopnąć w tyłek,  bo do niczego innego się nie nadaje.

128

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.
mrd napisał/a:
Ma_32 napisał/a:

komuś po drugiej stronie się ewidentnie nudzi.. nie wierze, że to pisze zdrowa na umyśle osoba

Ja myślę że umysł ma zdrowy.
Tyle tylko że beznadziejnie pusty i tak bardzo ograniczony,  że nic do niego nie dociera.
Po prostu zwykła blachara,  która jedyne co może zaoferować to d..pa.
Poza tym intelektualne i moralne dno.
Tzw.  jednorazówka - przelecieć i kopnąć w tyłek,  bo do niczego innego się nie nadaje.

Też tak uważam..

Teraz się o Niego martwi?? a myślała o nim kiedy dawała d... ? innemu ?

129

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Ludzie! Istnienie takiej Olci jest logicznie niemożliwe!. Bo niby jakim cudem normalny, troskliwy facet pochodzacy z normalnego domu, gdzie ludzie się kochają i mają wystarczająco inteligencji by zbudować spore przedsiębiorstwo pozwoliliby swojemu jedynakowi na  ślub z kimś takim jak  OLCIA?
Jeśli już ta historia ma jakieś ślady prawdy to panna służąca pod nieobecność właścicieli zamiast sprzątać chatę obrabia d... Pani domu, snując na jej temat takie farmazony przyprawiając faktami..

130

Odp: Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Dlaczego tak idealizujecie mojego męża  i jego rodzinę

Posty [ 66 do 130 z 454 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie chce odchodzić od męża. Mąż ściągnął obrączkę.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024