Mój przyjaciel zdradza swoja żonę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

Temat: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Od wielu lat ma świetnego przyjaciela, który wraz ze swoją zoną uczestniczył w wielu wydarzeniach związanych z naszym życiem - moim i mojego męża - jest nawet ojcem chestnym naszego pierwszego syna. Ostatnio miałam straszną przygodę. Byliśmy z męzem w mieście w którym mieszka P aby załatwić kilka spraw i nocowaliśmy w hotelu. W tym samym hotelu był tez P w towarzystwie innej kobiety najpierw się obściskiwali w hotelowej restauracjii a potem poszli razem do pokoju. Znam jego żonę i córkę i nie wiem co mam zrobić. Wiem, że Edyta była wielokrotnie zazdrosna o mnie nie mając nawet ku temu powodów, dlatego nie wiem czy powinnam jej powiedzieć czy lepiej zachować to dla siebie. Z drugiej strony p to moj przyjaciel i bardzo mnie zawiodl takim zachowaniem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Z własnego oraz innych doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepiej się nie wcinać, bo koniec końców i tak wszystko będzie na Ciebie.
Jak się pokłócą i rozejdą, to będzie że przez Ciebie. Jak się pokłócą i pogodzą, to będzie że się wtrącałaś i mąciłaś. Tak źle i tak niedobrze.
Zostaw sprawy własnemu biegowi i nawet się nie przyznawaj, że cokolwiek widziałaś.

3

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

On jest Twoim przyjacielem, nie ona. Ja bym ewentualnie jemu zwróciła uwagę, że jest świnią, ale między nich bym się nie wtrącała.

4

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Niełatwe.
Gdybym była na Twoim miejscu pewnie trzymałabym się tego co napisał anderstud, ale tez zależy jakie relacje miałabym z żoną przyjaciela - jak długo się znacie Ty i Ona, jak szczerze rozmawiacie, czy kiedykolwiek doradzałaś Jej w czymkolwiek dotyczącym Jej małżeństwa (bez udziału w takiej rozmowie przyjaciela) ?
Gdybym była żoną Twego przyjaciela - chciałabym, żeby mi ktoś powiedział.

5

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Znamy sie z Edyta od kilku lat. Ja byłam już po ślubie z moim mężem oni też. To jest dość dziwne małżeństwo ona wielokrotnie dzoniła pytała co z P. bo go nie ma  w domu bo coś nie tak. Mój mąż był przeciwnikiem tej relacji bo nigdy nie miał do nich zaufania są dziwnym małżeństwem my zawsze wszędzie razem oni zawsze praktycznie osobno. nie wiem co zrobi to że P. nadużył mojego zaufania to jedno ale nie mam pewności czy nie robił tego wcześniej to znaczy czy nie zdradzał Edyty? wtedy kiedy ona do mnie dzwoniła

6

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

No tak to wygląda z tego co piszesz, że to małżeństwo takie chwiejne się wydaje. Edyta chyba nie ma pełnego zaufania do męża.
Hm, no obawiam się dawać rady, chyba najbezpieczniej to porozmawiać z przyjacielem 'po męsku', i poczekać na rozwój sytuacji.

7

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
pola1982 napisał/a:

Od wielu lat ma świetnego przyjaciela, który wraz ze swoją zoną uczestniczył w wielu wydarzeniach związanych z naszym życiem - moim i mojego męża - jest nawet ojcem chestnym naszego pierwszego syna. Ostatnio miałam straszną przygodę. Byliśmy z męzem w mieście w którym mieszka P aby załatwić kilka spraw i nocowaliśmy w hotelu. W tym samym hotelu był tez P w towarzystwie innej kobiety najpierw się obściskiwali w hotelowej restauracjii a potem poszli razem do pokoju. Znam jego żonę i córkę i nie wiem co mam zrobić. Wiem, że Edyta była wielokrotnie zazdrosna o mnie nie mając nawet ku temu powodów, dlatego nie wiem czy powinnam jej powiedzieć czy lepiej zachować to dla siebie. Z drugiej strony p to moj przyjaciel i bardzo mnie zawiodl takim zachowaniem.

Bardzo trudna sytuacja. Co byś nie zrobiła, to oznacza koniec przyjaźni... Pozostaje tylko wybranie mniejszego zła...

8 Ostatnio edytowany przez T-28 (2017-03-26 23:47:02)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Nie wcinaj się, to są ich sprawy.

I pamiętaj, faceci nie zdradzają bez powodu. Kobiety pewnie też nie, ale to temat na inną dyskusję wink

Sam miałem 2-letni romans z koleżanką z pracy, będąc w wieloletnim związku. Nie chcę się chwalić, bo chwalebne nie jest to z założenia, ale bynajmniej nie bylo tak, że miałem w związku za dobrze i mi odbijało itp. Miałem dużo powodów, żeby wdać się w ten romans.

9

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Mam tego świadomość że co bym nie zrobiła to i tak będzie źle. Jak powiem jemu to się wkurzy, ale bo się wyprze co najpewniej nadwyręzy naszą przyjaźn. Jak powiem jej to on ja udobrucha tak jak robi za każdym razem gdy ją ściemnia a ja wyjdę na idiotkę. Tak czy tak najbardziej szkoda mi dziecka. Po tym co zobaczyłam wyjaśniło się dlaczego P tak często nie bywał w domu po nocach tłumacząc się pracą...

10

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Co to za przyjaźń, gdy nie możesz powiedzieć co myślisz, bo "on się wkurzy" ?

11

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Ale jako inteligentna osoba zapewne zrobiłaś zdjęcia?
To wyślij te zdjęcia jego żonie anonimowo, niech się sama już martwi irobi dochodzenie.

12

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Nie wtracaj się. To są dorośli ludzie i sami odpowiadają za swoje sprawy. Poza tym skąd wiesz, czy ona nie zdradza jego?  I jak w ogóle masz zamiar z nim porozmawiac.? Będziesz mu prawic moraly? Nie jest głupi i chyba zdaje sobie sprawę, czym jest zdrada. Gdyby sam prosił Cie o rady... Gdyby jego zona była Twoja przyjaciółką to jeszcze rozumialabym, ale nie jest.  No i kolejne pytanie - jesteś pewna, ze ona chciałaby wiedzieć? Może woli żyć w niewiedzy. Może woli nie mierzyć się z ta prawda i się oszukiwać.

13

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Żonie przyjaciela bym nic nie mówił, ale jemu bym powiedział, że go widziałem. Ciekaw bym był jego reakcji.

14

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Wydaje mi się, że nie ma mowy abyście byli przyjaciółmi. Jesteście dobrymi znajomymi. Przyjaciel to ktoś, kto dzieli pewne standardy, kto nie łamie zasad, ktoś, kto myśli podobnie do Ciebie i czuje podobnie. Ja osobiście dążyłbym do tego, aby darować sobie takiego przyjaciela.

15

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Uważam, że każdy ma prawo wiedzieć,  że jest oszukiwany, po to aby , zwyczajnie, nie marnować życia.
Ja porozmawiałabym z "przyjacielem" i powiedziała co o tym myślę.
Żonie, gdy kolejny raz będzie mieć wątpliwości co do uczciwości męża,  poradziłabym aby go sprawdziła.
To Ty musisz zdecydować czy będziesz mogła udawać,  że wszystko jest w porządku. 
Możesz spowodować,  że ktoś bardziej nie skomplikuje sobie życia, znając prawdę.

16

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Mi powiedziala bliska osoba o zdradzie meza. Jestem wdzieczna.

17

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
Eiko napisał/a:

Mi powiedziala bliska osoba o zdradzie meza. Jestem wdzieczna.


I jak zareagowalas?
Ja sie martwie jak to bedzie. My z moim mezem stanowimy swietne malzenstwo, dla nas wiernosc i wzajemne wspieranie sie maja najwieksze wartosci. Nigdy nie sadzilam ze bede w takiej sytuacji, ale chyba za bardzo utopijnie wyobrazalam sobie instytucje malzenstwa.

18

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Pola, jeśli jego żona nie jest upośledzona, to po tym co napisałąś, na pewno wie, że facet ją zdradza i pewnie nie pierwszy raz. Dla higieny psychicznej porozmawiałabym w 4 oczy z przyjacielem i powiedziała co sądzę, a raczej zapytałabym, żcy jego żona to akceptuje, bo może tak. Ktoś wspomniał, że przyjaźń ma jednak coś wspólnego z podobnymi poglądami na życie. Jeśli stwierdzi, że żona to akceptuje, możesz wspomnieć o tym na wspólnej kawie bez obawy, że zdradzasz przyjaciela;)- bo przecież nie ujawniasz żadnej tajemnicy, no nie?
Jeśli nie akceptuje- powiedziałabym takiemu przyjacielowi czy przyjaciółce do słuchu, nie ze względu na święte oburzenie moralne, bo każdy ma prawo żyć jak chce i ponosić konsekwencje wyborów- ale ze względu na oszukiwanie innej osoby- człowieka również Ci bliskiego.

19 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2017-03-27 11:17:51)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Żałuje, że nikt mi nie powiedział. Straciłam kawał życia.

Zrób to anonimowo, jak się boisz.
Jeżeli żona sie dowie, mają zawsze szansę naprawić związek.

"Mężczyzna zdradza nie bez powodu"  - naprawdę? Mnie się wydaje, że zdradzają tylko mali ludkowie-faceciki. Mężczyzna mówi prawdę, ma honor i najpierw próbuje naprawiać, jeśli się nie uda - odchodzi.

20

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

No tak, anonimowo podpierd...lic, jakie to polskie!  Jak juz chcecie zbawiac świat i prostowac innym ich sciezki i kregoslupy  to przynajmniej miejcie odwagę stanąć przed kimś i mu w oczy powiedzieć te prawdę, która tak wam spać nie daje.  A nie zza winkla zgrywać bohatera.

21

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Gdyby mnie facet zdradzał i ktoś to wiedział, to chciałabym żeby mi powiedział.

22

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Jesli oni sa malzenstwem od 10 lat prawie to chyba slepa baba zauwazylaby ze ja zdradza ja nie wiem to jest strasznie dziwne. Sprobuje z nim pogadac ale nie wiem co to ma zmienic. Szkoda mi ich dziecka najbardziej, ze ojciec daje mu taki swietny przyklad.

23

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Mam kolegę, nie żadnego przyjaciela, tylko kumpla "z podwórka" którego jak się okazało żona waliła po rogach aż wióry leciały.
No ale dobrze się z tym kryła, przynajmniej do czasu. Któregoś dnia teściowa, czyli matka tego mojego kumpla, przypadkiem
natknęła się na tą jego żonę pod Lidlem, gdzie ta siedziała w jakimś aucie z obcym facetem i słodko sobie gruchali.
Oczywiście od razu poleciała z tym do syna i rozpuściła jadaczkę co o tym myśli i żeby jej lepiej pilnował, bo mu się pod nosem puszcza.
Ten rozmówił się z małżonką, ta się wszystkiego wyparła, a on się pokłócił z matką tak, że przestali ze sobą w ogóle rozmawiać. I tyle.
Nie pamiętam dokładnie, kiedy to było, może 2 może 3 lata temu. Z tego co wiem on dalej z matką nie gada, a żona miewa się świetnie.
Obecnie pracuje jako dyspozytorka w sieci taxi i wśród taksiarzy nosi ksywkę "grypa" bo podobno wszyscy ją mieli. Taka tam historia.

24

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
anderstud napisał/a:

Mam kolegę, nie żadnego przyjaciela, tylko kumpla "z podwórka" którego jak się okazało żona waliła po rogach aż wióry leciały.
No ale dobrze się z tym kryła, przynajmniej do czasu. Któregoś dnia teściowa, czyli matka tego mojego kumpla, przypadkiem
natknęła się na tą jego żonę pod Lidlem, gdzie ta siedziała w jakimś aucie z obcym facetem i słodko sobie gruchali.
Oczywiście od razu poleciała z tym do syna i rozpuściła jadaczkę co o tym myśli i żeby jej lepiej pilnował, bo mu się pod nosem puszcza.
Ten rozmówił się z małżonką, ta się wszystkiego wyparła, a on się pokłócił z matką tak, że przestali ze sobą w ogóle rozmawiać. I tyle.
Nie pamiętam dokładnie, kiedy to było, może 2 może 3 lata temu. Z tego co wiem on dalej z matką nie gada, a żona miewa się świetnie.
Obecnie pracuje jako dyspozytorka w sieci taxi i wśród taksiarzy nosi ksywkę "grypa" bo podobno wszyscy ją mieli. Taka tam historia.


Widocznie są na świecie faceci, którzy uważają, że z rogami im bardziej po drodze niż z własną matką ...

25

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Mi zawsze najbardziej jest szkoda w takiej sytuacji dzieci, ktore nie moga czerpac dobrego przykladu z rodzicow.

26

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
pola1982 napisał/a:
Eiko napisał/a:

Mi powiedziala bliska osoba o zdradzie meza. Jestem wdzieczna.


I jak zareagowalas?
Ja sie martwie jak to bedzie. My z moim mezem stanowimy swietne malzenstwo, dla nas wiernosc i wzajemne wspieranie sie maja najwieksze wartosci. Nigdy nie sadzilam ze bede w takiej sytuacji, ale chyba za bardzo utopijnie wyobrazalam sobie instytucje malzenstwa.


Wiadomo . Szok i niedowierzanie. Kobiety czesto cos czuja ale ja nie mialam odwagi sprawdzic. Osobie ktora powiedziala jestem wdzieczna. W koncu pojechalam tam gdzie go widzieli i stalo sie. Najgorsze za mna, teraz tylko do przodu. Malzenstwo bez milosci i tak nie ma szans na przetrwanie. Dzieci widza ze jest cos nie tak wiec i tak i tak ich szkoda.
Jak sie boisz napisz list np i wrzuc do skrzynki na listy. Czesto tkwimy w zwiazkach bez przyszlosci ludzqc sie ze bedzie lepiej. Moze u nich bedzie jak prawda wyjdzie na jaw.
Prawdziwy przyjaciel powie najgorsza prawde.

27

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
Eiko napisał/a:
pola1982 napisał/a:
Eiko napisał/a:

Mi powiedziala bliska osoba o zdradzie meza. Jestem wdzieczna.


I jak zareagowalas?
Ja sie martwie jak to bedzie. My z moim mezem stanowimy swietne malzenstwo, dla nas wiernosc i wzajemne wspieranie sie maja najwieksze wartosci. Nigdy nie sadzilam ze bede w takiej sytuacji, ale chyba za bardzo utopijnie wyobrazalam sobie instytucje malzenstwa.


Wiadomo . Szok i niedowierzanie. Kobiety czesto cos czuja ale ja nie mialam odwagi sprawdzic. Osobie ktora powiedziala jestem wdzieczna. W koncu pojechalam tam gdzie go widzieli i stalo sie. Najgorsze za mna, teraz tylko do przodu. Malzenstwo bez milosci i tak nie ma szans na przetrwanie. Dzieci widza ze jest cos nie tak wiec i tak i tak ich szkoda.
Jak sie boisz napisz list np i wrzuc do skrzynki na listy. Czesto tkwimy w zwiazkach bez przyszlosci ludzqc sie ze bedzie lepiej. Moze u nich bedzie jak prawda wyjdzie na jaw.
Prawdziwy przyjaciel powie najgorsza prawde.



Zastanawialam sie nad wyslaniem anonimowego listu zjakims dowodem bo tak to mam swiadomosc ze P sie wyprze wszystkiego, ale jak podam jakis szczegol to nie bedzie mial jak.

28

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
pola1982 napisał/a:
Eiko napisał/a:
pola1982 napisał/a:

I jak zareagowalas?
Ja sie martwie jak to bedzie. My z moim mezem stanowimy swietne malzenstwo, dla nas wiernosc i wzajemne wspieranie sie maja najwieksze wartosci. Nigdy nie sadzilam ze bede w takiej sytuacji, ale chyba za bardzo utopijnie wyobrazalam sobie instytucje malzenstwa.


Wiadomo . Szok i niedowierzanie. Kobiety czesto cos czuja ale ja nie mialam odwagi sprawdzic. Osobie ktora powiedziala jestem wdzieczna. W koncu pojechalam tam gdzie go widzieli i stalo sie. Najgorsze za mna, teraz tylko do przodu. Malzenstwo bez milosci i tak nie ma szans na przetrwanie. Dzieci widza ze jest cos nie tak wiec i tak i tak ich szkoda.
Jak sie boisz napisz list np i wrzuc do skrzynki na listy. Czesto tkwimy w zwiazkach bez przyszlosci ludzqc sie ze bedzie lepiej. Moze u nich bedzie jak prawda wyjdzie na jaw.
Prawdziwy przyjaciel powie najgorsza prawde.



Zastanawialam sie nad wyslaniem anonimowego listu zjakims dowodem bo tak to mam swiadomosc ze P sie wyprze wszystkiego, ale jak podam jakis szczegol to nie bedzie mial jak.


Ja bym tak zrobila. Tobie w razie w"W" sie nie dostanie, bedziesz miala czyste sumienie, a co oni zrobia decyzja nalezy juz do nich.

29

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

No dobrze, ale już abstrahując od samej formy powiadomienia małżonki, to jaki cel temu w ogóle przyświeca?
Załóżmy na chwilę scenariusz - ona się dowie, podrapie mu gębę i wykopie z chałupy. No i? Kto ma teraz lepiej?
Może facio puka na boku laskę, no dobra i co? Według anonimowych badań 52% mężczyzn w Polsce puka na boku.
Według ośrodka który przeprowadzał ankietę, pomimo anonimowości ankietowanych, dane te są mocno zaniżone.
W czym więc problem tak naprawdę? Może dopóki nikomu nie dzieje się krzywda, lepiej będzie zostawić ich w spokoju.
Facio się wyszumi i sam dojdzie do wniosku, że to jednak gówno warte, bo rodzina jest najważniejsza. A tak co?
Wyślesz ten list i ani sama nic nie zyskasz, ani żadnemu z nich nie będzie po tym lepiej, a może być tylko gorzej.

30

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
anderstud napisał/a:

No dobrze, ale już abstrahując od samej formy powiadomienia małżonki, to jaki cel temu w ogóle przyświeca?
Załóżmy na chwilę scenariusz - ona się dowie, podrapie mu gębę i wykopie z chałupy. No i? Kto ma teraz lepiej?
Może facio puka na boku laskę, no dobra i co? Według anonimowych badań 52% mężczyzn w Polsce puka na boku.
Według ośrodka który przeprowadzał ankietę, pomimo anonimowości ankietowanych, dane te są mocno zaniżone.
W czym więc problem tak naprawdę? Może dopóki nikomu nie dzieje się krzywda, lepiej będzie zostawić ich w spokoju.
Facio się wyszumi i sam dojdzie do wniosku, że to jednak gówno warte, bo rodzina jest najważniejsza. A tak co?
Wyślesz ten list i ani sama nic nie zyskasz, ani żadnemu z nich nie będzie po tym lepiej, a może być tylko gorzej.

Chciałabym wiedzieć aby móc go wykopać - nie chciałabym żyć z kimś kto mnie zdradza, nie chciałabym żyć z kim w chwiejnym związku - w ten sposób ja mam lepiej bo tak właśnie chcę, nie jestem zwolenniczką dawania szans (nie niemożliwe ale dla mnie to byłoby trudne), niezależnie jaki procent społeczeństwa robi inaczej smile.
Nie każdy może tak chcieć jak ja - stąd trudność w odpowiedzi co ma zrobic Autorka w tej sytuacji.
Jakby mnie przyjaciel w takie sytuacje wplątywał (choć nie wiem czy to co tutaj zaszło można nazwać wplątaniem - może i nie - po prostu coś wylazło co było ukryte) też zastanawiałabym się czy warto utrzymywać relacje z takim przyjacielem.

31

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
anderstud napisał/a:

No dobrze, ale już abstrahując od samej formy powiadomienia małżonki, to jaki cel temu w ogóle przyświeca?
Załóżmy na chwilę scenariusz - ona się dowie, podrapie mu gębę i wykopie z chałupy. No i? Kto ma teraz lepiej?
Może facio puka na boku laskę, no dobra i co? Według anonimowych badań 52% mężczyzn w Polsce puka na boku.
Według ośrodka który przeprowadzał ankietę, pomimo anonimowości ankietowanych, dane te są mocno zaniżone.
W czym więc problem tak naprawdę? Może dopóki nikomu nie dzieje się krzywda, lepiej będzie zostawić ich w spokoju.
Facio się wyszumi i sam dojdzie do wniosku, że to jednak gówno warte, bo rodzina jest najważniejsza. A tak co?
Wyślesz ten list i ani sama nic nie zyskasz, ani żadnemu z nich nie będzie po tym lepiej, a może być tylko gorzej.

Problem się pojawi jak przywlecze jakieś choróbstwo (chociażby kiłę, która wraca do łask) - a wtedy już czasu nie da się cofnąć hmm

32 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-03-27 15:22:46)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
Eiko napisał/a:
pola1982 napisał/a:
Eiko napisał/a:

Wiadomo . Szok i niedowierzanie. Kobiety czesto cos czuja ale ja nie mialam odwagi sprawdzic. Osobie ktora powiedziala jestem wdzieczna. W koncu pojechalam tam gdzie go widzieli i stalo sie. Najgorsze za mna, teraz tylko do przodu. Malzenstwo bez milosci i tak nie ma szans na przetrwanie. Dzieci widza ze jest cos nie tak wiec i tak i tak ich szkoda.
Jak sie boisz napisz list np i wrzuc do skrzynki na listy. Czesto tkwimy w zwiazkach bez przyszlosci ludzqc sie ze bedzie lepiej. Moze u nich bedzie jak prawda wyjdzie na jaw.
Prawdziwy przyjaciel powie najgorsza prawde.





Zastanawialam sie nad wyslaniem anonimowego listu zjakims dowodem bo tak to mam swiadomosc ze P sie wyprze wszystkiego, ale jak podam jakis szczegol to nie bedzie mial jak.


Ja bym tak zrobila. Tobie w razie w"W" sie nie dostanie, bedziesz miala czyste sumienie, a co oni zrobia decyzja nalezy juz do nich.

Ha, ha, ha, czyste sumienie. Dobry zart. Nie wiem czy bardziej mnie brzydza takie tchórze czy ci, co pukaja na boku.  Ludzie, jeśli chcecie komuś rozpieprzac życie to miejcie odwagę cywilna się pod tym podpisać swoja twarzą a nie podrzucac anonimy z podpisem "życzliwy". Obrzydliwe!

33 Ostatnio edytowany przez josz (2017-03-27 15:51:31)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

pola1982, wyobraź sobie sytuację, że spotykacie się teraz w czwórkę. On udaje "dobrego" męża, ona niczego nieświadoma...i Wy, którzy znacie prawdę.
Dość pskudna sytaucja w której to Wy musicie robić dobrą minę do złej gry.
Ciekawe, jakby on ("przyjaciel") zachował się  w analogicznej sytuacji, gdybś wcześniej z nim o tym porozmawiała? Zastanawiam się, czy w ogóle chciałby się z Wami nadal spotykać?
Wysyłanie anonimów jest dość kontrowersyjne, ale może w tej sytuacji....musiałabyś jednak wysłać np fotkę, bo z samej informacji pisemnej on sie wykpi.
Nie jestem pewna, czy jego żona nie jest z tych co wolą sie oszukiwać, na zasadzie "czego oczy nie widzą to serce nie boli".

34

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

To trudne naprawde nie wyobrazam sobie takiego spotkania.

35

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
adiaphora napisał/a:
Eiko napisał/a:
pola1982 napisał/a:




Zastanawialam sie nad wyslaniem anonimowego listu zjakims dowodem bo tak to mam swiadomosc ze P sie wyprze wszystkiego, ale jak podam jakis szczegol to nie bedzie mial jak.


Ja bym tak zrobila. Tobie w razie w"W" sie nie dostanie, bedziesz miala czyste sumienie, a co oni zrobia decyzja nalezy juz do nich.

Ha, ha, ha, czyste sumienie. Dobry zart. Nie wiem czy bardziej mnie brzydza takie tchórze czy ci, co pukaja na boku.  Ludzie, jeśli chcecie komuś rozpieprzac życie to miejcie odwagę cywilna się pod tym podpisać swoja twarzą a nie podrzucac anonimy z podpisem "życzliwy". Obrzydliwe!

Wole byc poinformowana przez tchorza listownie niz zyc ze zdrajca...tyle w teamcie

36

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Anonimowy donos jest dość słaby. Też sądzę, że jeśli już na siłę chce się komuś wtrącać w życie, to powinno się mieć odwagę zrobić to prosto w oczy. Kiedyś sama byłam w nieco podobnej sytuacji, bo widziałam chłopaka przyjaciółki z inną kobietą. Powiedziałam jej o tym, bo uważałam, że to jedyne właściwe wyjście, a okazało się, że jej wcale nie interesowała prawda, no i przyjaciółkami już nie jesteśmy. Obecnie uważam, że nie warto wtrącać się w cudze życie, tym bardziej jeśli nie jest się bardzo blisko z "ofiarą" zdrady.

37 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-03-27 19:22:59)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Trudna jednak sytuacja... Ty się Autorko 'wmieszałaś' w nią przypadkowo. To jednak myślę muszą być Twoje standardy życiowe. Ty musisz jednak codziennie sobie w oczy patrzeć. Powiesz... pewnie coś zburzysz, jak kobieta uwierzy. Nie powiesz - pewnie będą wyrzuty sumienia i co dziwne ale u Ciebie. sad On dokonał wyboru - ten 'przyjaciel'... Co z tego, że 52% puka na boku...? Podobno też 20% facetów puka 80% kobiet... Co z tego? Tylko statystyka do tłumaczenia siebie lub kogos innego... Tu nikt nikogo nie wmanewrował. Życie się przydarzyło. Na pewno bym doradził aby 'przyjacielowi' powiedzieć, że wiesz. Jak obojętnie przejdziesz to uważaj... usprawiedliwienia potem możesz szukać dla innych spraw w życiu... nie zawsze Twoich błędów. sad
Ze zdradzaniem dziwna sprawa. Wszyscy chcieliby wiedzieć, czy są/byli zdradzani. Pretensje też idą 'do posłańca'... więc czasami szkoda... No ale teraz musisz wybierać. Ale Amerykę odkryłem! smile No cóż, ja bym przynajmniej powiedział facetowi, że musi 'skończyć' tą znajomość, bo minimum Tobie głupio i inaczej niech wypada z Twojego kręgu znajomości... Ot tak...

38

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
rh72 napisał/a:

Co z tego, że 52% puka na boku...?

To z tego, że bardziej realna szacunkowa wartość wynosi ok. 70-75% wśród mężczyzn i mniej więcej tyle samo wśród kobiet.
Z praktycznego punktu widzenia nie ma co za bardzo dramatyzować i rozkminiać co tu teraz zrobić, żeby żona się dowiedziała,
bo jeśli wierzyć statystykom jakieś 3/4 Polaków bywa zdradzane i znakomita większość z nich ma się całkiem dobrze nie wiedząc,
czego nie można niestety powiedzieć o tych, którzy się dowiedzieli i w jednej chwili ich cały świat runął im na łeb jak stary dach.
Łatwo powiedzieć "ja chciałabym wiedzieć" znacznie trudniej żyć z tą wiedzą, a "odwiedzieć" już się nie da niestety.
Wielu z Was (i ja zresztą też) żyje sobie w błogim przeświadczeniu, że Wasz partner nigdy by Wam czegoś takiego nie zrobił
i lekką ręką przychodzi namawianie autorki do wyjawienia żonie prawdy, bo kobieta musi wiedzieć z kim żyje pod jednym dachem...
Musi? Naprawdę? Statystyki mają to do siebie, że nie biorą się z sufitu, a więc bezpiecznie przyjmijmy, że tylko dwie na każde trzy
osoby piszące w tym wątku są lub były zdradzane i niech teraz każdy z Was sam sobie odpowie czy na pewno chce o tym wiedzieć.

39 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-03-27 20:10:11)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Wiem, z czym mam problem ze statystykami... 52% facetów? Więc biorę 10 znanych mi kumpli i co drugi zdradza? (kumpli, piszę)... Więc nie wierzę... nie... nie wiem... środowisko a może dobór znajomych... u mnie myślę, że może 10-20%... może... teraz nie oceniam nikogo! Więc dalej uważam, że to decyzja osobista... Kobieta ma żyć sama ze sobą fair. Może, jak nie powie, to niedługo zapomni, może mieć inne problemy, niż 'przyjaciel' który zdradza...? Tu mają podpowiadać, jak kto sobie 'umyśla'... A ja wolę jednak aby mi się świat walił na głowę i jednak teraz niż za x lat... Tylko nie zdradzałem i nie zamierzam więc mi łatwo... Gdyby żona kiedyś zdradziła (teraz bez znaczenia), to już pisałem... granice mam jednak i bym się zastanowił... i W PEWNEJ mocno przemyślanej sytuacji bym przebaczył... nie zapomniał ale przebaczył i wiem, co to znaczy! I też uważam (co jest zaprzeczeniem już - ale w ogólności, nie w szczególności big_smile), że jak ktoś zdradził i to 'wypadek' to niech lepiej nie mówi partnerowi bo przerzuca niejako na partnera odpowiedzialność... krótko się staram odpowiedzieć i może nie zawsze idzie mi z tym tłumaczeniem. Przepraszam, musiałem się trochę odnieść do siebie, bo twierdzę, że są sytuacje, gdzie trudno 'obiektywnie' stawiać sprawę...

40

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Ja nie lubie statystyk bo to jest generalizowanie trochę, że ktoś coś a tak nie jest. Znam wielu wartościowych mężczyzn którzy nie sadze by się dopuszczali zdrady. Kiedys usłyszałam taki tekst " jak facet nie ma ugotowane w domu to jada na miesćie". Z pewnością wina leży po obu stronach, ale z tego co się dziś dowiedziałam od znajomej Edyta jest bardzo zazdrosna o P. i myśli że on ją śmiertelnie kocha choć nigdzie z nią nie wychodzi, czego nie można powiedzieć o kumplach, z którymi spędza większoość czasu. Eh zbyt skomplikowane i ja niewinna zostałam w to zmieszana

41 Ostatnio edytowany przez ZlaKobieta33))))) (2017-03-27 21:18:05)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
anderstud napisał/a:
rh72 napisał/a:

Co z tego, że 52% puka na boku...?

To z tego, że bardziej realna szacunkowa wartość wynosi ok. 70-75% wśród mężczyzn i mniej więcej tyle samo wśród kobiet.
Z praktycznego punktu widzenia nie ma co za bardzo dramatyzować i rozkminiać co tu teraz zrobić, żeby żona się dowiedziała,
bo jeśli wierzyć statystykom jakieś 3/4 Polaków bywa zdradzane i znakomita większość z nich ma się całkiem dobrze nie wiedząc,
czego nie można niestety powiedzieć o tych, którzy się dowiedzieli i w jednej chwili ich cały świat runął im na łeb jak stary dach.
Łatwo powiedzieć "ja chciałabym wiedzieć" znacznie trudniej żyć z tą wiedzą, a "odwiedzieć" już się nie da niestety.
Wielu z Was (i ja zresztą też) żyje sobie w błogim przeświadczeniu, że Wasz partner nigdy by Wam czegoś takiego nie zrobił
i lekką ręką przychodzi namawianie autorki do wyjawienia żonie prawdy, bo kobieta musi wiedzieć z kim żyje pod jednym dachem...
Musi? Naprawdę? Statystyki mają to do siebie, że nie biorą się z sufitu, a więc bezpiecznie przyjmijmy, że tylko dwie na każde trzy
osoby piszące w tym wątku są lub były zdradzane i niech teraz każdy z Was sam sobie odpowie czy na pewno chce o tym wiedzieć.

Uwielbiam twoje komentarze Anderstud jak Boga kocham)

42

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Nic bym zdradzającemu nie  mówiła, bo się w razie czego wyprze a żonie powie żeś się w nim zakochała.... Co innego gdyby pogadał z nim twój mąż. Co do koleżanki, ona coś podejrzewa/ła szukała, dzwoniła do ciebie. Kiedyś...? Gdyby miała dowody to by ich nie szukała, gdyby jej to było obojętne to by  się nie poniżała u,, przyjaciółki".
Jeżeli powiadomić anonimowo to nie z tchórzostwa ale by dać jej wybór bez skupiania się na posłańcu. Oczywiście konkrety, data,, hotel....

43

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

To ty autorko widzę fajna przyjaciółka jesteś... Jak to było? Strzeż mnie boże od przyjaciół od nieprzyjaciół sam się obronię...

44

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
wrzosiec napisał/a:

Nic bym zdradzającemu nie  mówiła, bo się w razie czego wyprze a żonie powie żeś się w nim zakochała.... Co innego gdyby pogadał z nim twój mąż. Co do koleżanki, ona coś podejrzewa/ła szukała, dzwoniła do ciebie. Kiedyś...? Gdyby miała dowody to by ich nie szukała, gdyby jej to było obojętne to by  się nie poniżała u,, przyjaciółki".
Jeżeli powiadomić anonimowo to nie z tchórzostwa ale by dać jej wybór bez skupiania się na posłańcu. Oczywiście konkrety, data,, hotel....


Dzowniła nie tylko do mnie ale i do wielu innych znajomych, z którymi P. pracował albo się przyjaźni wypytując gdzie on jest albo z kim. W wielu przypadkach Edyta robiła z siebie tylko pośmiechowisko jak ostatnio przed Bożym Narodzeniem kiedy byliśmy razem na piwie z grupą naszych dobrych znajomych. Ona wydzwaniała po kolei do każdego.

Mój mąż na pewno się nie będzie w to mieszał on sam powiedział mi żebym to ja z nią porozmawiała, ale my nigdy nie żyłyśmy w zbyt dobrych stosunkach więc z pewnością by mi nie uwierzyła.

45 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-03-27 22:02:54)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

to Ty się Pola w końcu zdecyduj czy to Twój przyjaciel czy nie. Bo przyjaciołom nie robi się koło dupy za ich plecami. Dziwną zasadę przyjaźni wyznajesz.
Jeśli już koniecznie musisz, to porozmawiaj z przyjacielem, jak go nazywasz, nie z jego żoną.
Już sam fakt, że rozważasz taką sytuację, że za jego plecami doniesiesz żonie świadczy o Twoje przyjaźni jak najgorzej.

46

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

skoro jestem taka zła przyjaciółka to się ja pomęcze z wyrzutami sumienia. super porady

47

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

No taaaak, robiła z siebie pośmiewisko bo szukała pod złym adresem, a przyjaciele są od tego by go kryć. Kiedyś może  on się odwdzięczy.
Czym sobie głowę zawracasz, po co? weź przykład z męża.
Ale powiem ci że gdybym była na miejscu  znajomej nie chciałabym być gościem w waszym domu.
Nie,, donoś"obcej kobiecie niczego, może ona ma jakąś bliską osobę.

48 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-03-27 22:17:06)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

wyrzuty sumienia to może co najwyżej mieć Twój przyjaciel, ale nie Ty. On jest nielojalny wobec żony, co tak strasznie Cię boli. A Ty chcesz być nielojalna wobec przyjaciela, donosząc za jego plecami żonie. Zasadami to niewiele się różnicie, wiec nie wiem co Cię tak gryzie?
Jeśli nazywasz się jego przyjaciółką to bądź tą przyjacicółką i porozmawiaj z nim, nie z nią. W końcu przyjaźń zobowiązuje. Coś wczesniej pisałaś gdzies o zasadach... Bądź uczciwa wobec przyjaciela.

49

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Wyrzuty sumienia? przecież przyjacielowi krzywda się nie dzieje, a jego żona najwyżej nadal będzie robić z siebie (bezpodstawnie? ) pośmiewisko,

50

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Co za myslenie niektorzy maja? Co za przyjaciel jak ukrywa czyjes grzechy i nie potrafi mu prawdy powiedziec, nawet tej co boli? Maz nie robi nikomu krzywdy? Zona to nikt? Dzieci to nikt? Zyjemy w ogromnej znieczulicy.

51

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Przyjaciel, to powie przyjacielowi szczerą prawdę - jesteś zlamany ten tego, że tak robisz, a nie donosy będzie robić...

52

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Oczywiście, że w znieczulicy.
Pominę problem mówić czy nie mówić. Postawię pytanie dlaczego autorka ma problem? Co kryje się za dobrem żony i dzieci zdradzacza?
Powiedzenie lub nie rozwiąże problem zdradzającego znajomego? W jaki niby sposób? Zdejmie co najwyżej odium tajemnicy. Niesmak zostanie.

53

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Spokojnie jeszcze nic nikomu nie powiedzialam z nikim nie rozmawiałam a już ze mnie robicie tą najgorszą. Pogadam z P. choć jak znam jego to wiem, że król ściemy wymyśli sobie jakiś argumencik na poczekaniu.

54 Ostatnio edytowany przez random.further (2017-03-27 23:02:01)

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
apologises napisał/a:

Oczywiście, że w znieczulicy.
Pominę problem mówić czy nie mówić. Postawię pytanie dlaczego autorka ma problem? Co kryje się za dobrem żony i dzieci zdradzacza?
Powiedzenie lub nie rozwiąże problem zdradzającego znajomego? W jaki niby sposób? Zdejmie co najwyżej odium tajemnicy. Niesmak zostanie.

Autorka nie jest przyjaciółką żony, one nie bardzo sie lubia może nawet - nie wie chyba co jest dla żony dobre.
Może tak być, że :
- żona chce wiedzieć
- żona wiedzieć nie chce za nic
Problem zdradzającego siedzi w nim (bo źle robi po prostu zdradzając, nie wiem czy domaga się krycia bo Autorka chyba z nim nie rozmawiała) natomiast, hm, los zdradzającego  - jest w rękach zony i w jakiś dziki sposób Autorki - bo to Autorka może spowodować osunięcie lawiny.

55

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

No tak na którąś ze stron szala się musi przechylić.

56

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
pola1982 napisał/a:

No tak na którąś ze stron szala się musi przechylić.

Już pisałam smile że gdybym ja była tą żonę - chciałabym wiedzieć, nie ściełabym głowy posłańcowi, ściełabym ... mężowi.

57

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
random.further napisał/a:
pola1982 napisał/a:

No tak na którąś ze stron szala się musi przechylić.

Już pisałam smile że gdybym ja była tą żonę - chciałabym wiedzieć, nie ściełabym głowy posłańcowi, ściełabym ... mężowi.

Dobre

58

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Rozmówiłabym się z nim, a wymówki poleciłabym mu sobie wsadzić, bo mało mnie interesują, grunt, żeby przestał robić ze swojego i swojej żony życia bagno. Wymówki i brak odwagi ze strony takiego przyjaciela zresztą by przyjaźń dla mnie przekreśliły - nie mam problemu, by przyjaźnić się z ludźmi o po prostu innym systemie wartości niż mój, za to o sprzecznym - owszem. Jeżeli ktoś twierdzi, że wolno kraść, zdradzać, oszukiwać, znęcać się nad zwierzętami lub ludźmi i tak dalej, to ja za takiego przyjaciela podziękuję. Nie chciałabym być kolejną osobą, która się na takim gagatku przejedzie.

59

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
Nana666 napisał/a:

. jeśli ktoś twierdzi, że wolno kraść, zdradzać, oszukiwać, znęcać się nad zwierzętami lub ludźmi i tak dalej, to ja za takiego przyjaciela podziękuję.


i to jest najlepsza konkluzja

zreszta sama, autorko,nie masz najlepszego zdania o tym swoim przyjacielu

mnie sie wydaje, ze normalny czlowiek by sie solidaryzowal z ofiara, a nie ze sprawcą,ale to tylko moja opinia.
a takich co sie solidaryzuja ze sprawcami omijalabym szerokim lukiem

60

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Nie wiem, co się dzieje na tym forum, ale coraz mniej mi się podoba. Każdy kto poprosi o radę, zaraz zostaje oceniony.
Sami święci i nieomylni .

Pola, to jest trudna sytuacja. Ja bym z żoną nie rozmawiała, skoro nie jesteście blisko .Przyjacielowi pewnie bym powiedziała, że wiem. Tylko, czy to coś zmieni w ich relacji? Nie sądzę, zmieni na pewno w Waszych. Może to być koniec przyjaźni.
A z drugiej strony , czy chcesz się nadal z nim przyjaźnić?

A tak z innej beczki, nie podejrzewalas go o zdradę? Żona , moim zdaniem, podejrzewa, skoro wydzwania i szuka potwierdzenia.

61

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Nigdy mnie to jakoś szczególnie nie interesowało bo nie mieszkamy blisko siebie kontakt mamy dobry, ale on tez mi sie nie tłumaczył. Edyta zawsze była upierdliwa i tak podczas spotkań z nami doszukiwała się jakiś konfliktów.

62

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

No to tak ogólnie co cię obchodzi czy zdradza żonę czy nie?

63

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę
pola1982 napisał/a:

Nigdy mnie to jakoś szczególnie nie interesowało bo nie mieszkamy blisko siebie kontakt mamy dobry, ale on tez mi sie nie tłumaczył. Edyta zawsze była upierdliwa i tak podczas spotkań z nami doszukiwała się jakiś konfliktów.

Hm, a co pierwsze przyszło Ci do głowy jak zobaczyłaś dwuznaczną sytuację (tak bez zastanowienia, patrzysz, widzisz, dociera,... myśli lecą ...) :
- powiedzieć Edycie, czy
- kryć przyjaciela ?

64

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Mialam mieszane uczucia z jednej strony chcialam go kryc bo to bliska mi osoba ale z drugiej mialam ochote mu dokopac za to co robi. Kiedys opowiadal jakie to wazne byc wiernym etc a potem co, robil wrecz przeciwnie niz mowil.

65

Odp: Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Pola, to może zrób jak mówi Pismo:  weź go na strone i upomnij, jak nie posłucha weź "starszego" i razem go obsztorcujcie, a jak nie... /zapomniałam co dalej/

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mój przyjaciel zdradza swoja żonę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024