Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 77 ]

39

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Honey Ty jesteś w związku małżeńskim?
Jeśli nie-według wiary,którą głosisz żyjesz w ciężkim grzechu.Tyle lat z partnerem,dziecko...a sakramentu przed Bogiem brak?
Albo jest się wierzącym i żyjesz według zasad Boga,albo naciągasz"wiare"na swoje potrzeby.

Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja wina.Gdy mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina.
Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

JaMajkaa tak masz rację, strzał w dziesiątkę ! Ślubu nie mamy ale planujemy , pod warunkiem, że wyzdrowieję, teraz jestem w bardzo słabej kondycji psychicznej, ale wierz mi nie zawsze jedno z drugim musi iść w parze. Przed Panem Bogiem mówi się słowa"w zdrowi i wchorobie", mimo ze nie mamy ślubu partner jest ze mna tak? Inny by powiedział a pier...... to, niech się martwi rodzina mama, ojciec, siostra. A w tej sytuacji największe wsparcie mam ze strony  M. i Jego rodziny.

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

41

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Zdradzam partnera, życie bez ślubu, mam nieslubne dziecko ale jestem taaaaaaaka religijna bo jak tylko zrobię coś złego to sobie wycieram twarz Jezusem...

Już ci to pisałem, z wiarą toto nie ma nic wspólnego

42

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

ja86 nie pozwalaj sobie za wiele co?! Kim jesteś by mnie oceniać, to Pan Bóg jest od tego w dniu Sądu Ostatecznego każdego z osobna będzie sądził.
Dla Twojej wiadomości z Byłym, Ex czy jak mu tam inaczej temat jest całkowiecxie zamknięty, skoro on pisze , że nie chce mnie, nie chce ze mną być, a ja odpisuję że super się składa bo mamy jasną sytuację, ja z nim być też nie chcę. Kocham M.(obecnego partnera) i córkę ponad wszystko. A zdradzić fizycznie nie zdradziłam (chyba że masz na myśli pocałunek) zdrada myślą tez była ale to było z czasóe sprzed 2 lat temu, ostatnie spotkanie mialao miejsce prawie rok temu, po prostu nie chcę do tego wracać. ja86 ja przynajmniej piszę całą prawdę jak było, jak jest a Ty?? Ty udajesz, grasz kogoś kim nie jesteś, zerowe doświadczenie z kobietami, depresja, samotność, itd. Ogarnij się człowieku i przestań okłamywać forumowiczów. Ja już Cię przejrzałam i nie nie powiem kim jesteś ale skoro słowo"przyrzekam" napisałeś z błędem ortograficznym(przyrzekam) to chyba mam prawo bać się o moją rodzinę...

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

43

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Nigga, are You serious?

Ten, który z demonami walczy, winien uważać, by samemu nie stać się jednym z nich. Kiedy spoglądasz w otchłań ona również patrzy na ciebie.
Idziesz do kobiet? Nie zapomnij bicza!

44

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 do zdrady nie doszło (a na pewno do fizycznej nie). Kolejna kwestia były,ex tak jakby po cichu na coś liczył, ja nie dałam i nie robię nadziei, ponieważ jest mi w tym momencie obojętny, sentyment co do tych 4 lat związku ale nic a nic więcej, szanuję go, według niego nie ma żalu do mnie i jesteśmy na tzw. "stopie koleżeńskiej" acz kolwiek kontaktu juz nie mamy nie nie zamierzamy mieć chociazby nie z mojej strony na pewno. Dałam sobie słowo, że już nigdy więcej się nie odezwę nie napiszę, nie zadzwonię. On sobie tego nie życzy, ja natomiast chcę być lojalna w stosunku do swojej rodziny a w szczególności partnera i dziecka. Do  Ja86 jeśli masz coś do kogoś najpierw zacznij od siebie, czy Ty zawsze byłeś taki wporzadku do swojej rodziny, czy partnerki itd. MINĘŁO 10 LAT OD CZASU KIEDY SIĘ ROZSTALIŚMY to jest mega długi czas, jeśli Mój Były, Ex nadal nie rozumie, ze nas już dawno nie ma i nie będzie to bardzo mi przykro, bo kiedy się spotkaliśmy te ok 2 lata temu stwierdził ze mi wybaczył, że nie ma żalu, to dlaczego teraz usiłuje zniszczyć mi życie, zmieszać z błotem?? To jest mój ostatni post, wiem daje do myślenia, ale nie dam się tak traktować - nikomu - Ja86 proszę przyjąć to do wiadomości. Pozdrawiam serdecznie.

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

45

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Zdradzilas i fizycznie i psychicznie. Nie przyznajesz się do tego a wiec nie żałujesz tego. Rozgrzeszenia bez pokuty nie ma.
Cały czas o nim myślisz a nie jesteście razem bo cie nie chciał.... Hipokryzja i zakłamanie. On wie wszystko, to co myślisz i czujesz a nie to co twoje fałszywe usta wypowiadają. Ale twoja pseudowiara na czym innym widzę polega

46

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 ogarnij się. To Ty jesteś obłudny i zakłamany tutaj, zakładasz temat gdzie wymazujesz z pamięci przeszłość, zaczynaj tak jakby życie od nowa, ja nie mam żalu, skoro jestem taka fałszywa jak mówisz, po co te"pozdrowienia" to jest właśnie mieć tupet !!! Ja się leczę nie zaprzeczam ale Ty tez powinieneś .
Ja chociażby nie mam żadnych tajemnic przed obecnym partnerem, Ty natomiast nie dość że oszukujesz sam siebie, forumowiczów i swoja narzeczona, która jak twierdzisz "kochasz"...do tego dochodzi chorobliwa zazdrość i tzw. "pies ogrodnika" . Wchwili obecnej jestem bardzo szczesliwa i nic ani nikt mi tego nie popsuje. Ja86 jeśli masz pisać i hejtować dalej to lepiej sobie daruj... Pozdrawiam ciepło wszystkich pozostałych

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

47

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Czyli powiedziałaś obecnemu partnerowi że napisałaś się z innym i tylko dlatego z nim jesteś bo tamten cie nie chciał? Ze jest kołem zapasowym?

48

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 litości człowieku, pierwszy post jest sprzed 2lat każdy skupia się tylko na tym pierwszym wpisie. Były partner był moją wielką pomyłką cały ten "chory" zwiazek pełen zazdrości i zakazów. Obecny [partner jest miłością mojego życia czy tego chcesz czy nie..przyjmij to do wiadomości. Była chwila uniesienia co było wielką pomyłką z mojej strony, ale to przeszłość. Dziś jest dzis a ja nie chce juz patrzec w przeszłość. Liczy sie tylko terazniejszość i przyszłość. Przyjmij to wkoncu człowieku dop wiadomości jestem szcześliwa bo mam kochajacego partnera i dziecko którzy we mnie wierzą aja właśnie dla nich walczę ze swoją chorobą i słabościami. Zapamietaj na zawsze fragment piosenki"Nie ma Nas" to co było już nie wróci. Jeśli masz zamiar nadal kłamać i hejtować odpuść sobie , bo zgłoszę do moderatora usunięcie tego tematu. P.S. jeszcze jedno zacznij najpierw od siebie od swoich grzechów i słabości dopiero oceniaj innych.

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

49

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Honey_25 nie chce się wtrącać ale nie trać energii na dyskusję z tym panem... Mnie też wyzywa w moim wątku. Ten typ chyba po prostu tak ma:-) niestety Pan wyładowuje tutaj niepowodzenia w pracy. Frustracja, niedowartościowanie plus brak kultury i poziom gimnazjum. Nie warto. Zresztą na innym wątku też został już określony "trollem - stałym bywalcem".

50

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Jagatta dziękuję za ostrzeżenie, co do tego "konkretrnego" Pana mam swoje podejrzenia, może się mylę, w sumie mam nadzieję , że się mylę i jest to zwykły hejter czy troll. Jagatta w Nas kobietach siła i wiem, że nie zawsze tak jest alew powinnyśmy trzymać się razem i stronić od takich "fachowców uczuciowych " co to maja "zerowe" doświadczenie z kobietami. To by było na tyle, albo coś da Panu do myślenia albo dalej się nakręci... Pożyjemy, poczekamy, zobaczymy wink Pozdrawiam ciepło

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

51

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Na pytanie, kto jest bez grzechu, ja86 na pewno by wystąpił z szeregu. I z poczuciem wypełniania misji sprawiedliwości, ochoczo rzucił kamieniem.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

52

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

niepodobna- w. to nie wątpię. Ja86 jak na swoj w miare "dojrzaľy" wiek jesli mozna to tak nazwać ma raczej znikome doświadczenia I mało jeszcze wie o życiu. A ze akurat na nas padło - mnie I Jagatta, musial gdzies odreagowac swoja prace...ale nie tędy droga

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

53

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Problem w tym ze te twoje koło zapasowe udało Ci również w momencie gdy je zdradzalas i cały czas zdradzasz.... Powiedz mu że jesteś z nim tylko dlatego bo inny cie rzucił. Daj mu szanse wyboru. Skończ z kłamstwami. O przeszłości można zapomnieć jak się z nią rozliczy, wyspowiada, tego On nas uczy. Taka religijna jesteś ponoc

54

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 to ja rzucilam bylego zostawilam dla obecnego partnera. Nie pochlebiaj sobie za bardzo ze to.Ex mnie odrzucil. Po co I na co pozdrawia mnie przez czlonkow mojej rodziny?
Ja postawilam sprawe jasnonie mamzamiaru inie chce z nim kontaktu

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

55

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 sad masz takie info ze zdtadziam izdradzamcayczas? Życie tonie bajaani sen uszczypnij sie bo chyba wodze fantazji jeszcze u Ciebie dzialaja. EX to przeszlosc, przyjmij to w koncu do wiadomosci...

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

56

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Co do mojej wiary wBoga to tezdaj spokoj tomozeżycie imoje sumienie. Ja nie podaje sie za kogos kim nie jestem Ty natomiast brniesz w klamstwo coraz bardzie. Dno I obłuda.

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

57 Ostatnio edytowany przez ja86 (2019-02-11 08:43:39)

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

To powiedzialas dla kola zapasowego o tej sytuacji czy ciągle w podwójnym grzechy (brak ślubu)żyjecie?

58

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?
Honey_25 napisał/a:

Co do mojej wiary wBoga to tezdaj spokoj tomozeżycie imoje sumienie. Ja nie podaje sie za kogos kim nie jestem Ty natomiast brniesz w klamstwo coraz bardzie. Dno I obłuda.

Ja czekam na te Twoje niesamowite informacje odnośnie tego, kim jest Ja wink skoro takie informacje posiadasz. Czekam i czekam i nie mogę się doczekać.

Przestańcie laski robić krucjatę na niego tutaj. To publiczne forum i każdy może się wypowiadać. Nie wszyscy będą Was głaskać po główkach zwłaszcza wtedy, kiedy Wasze problemy wynikają głównie z WASZEJ winy.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

59

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 brak ślubu to grzech owszem ale moja choroba jest usprawiedliwieniem w pewnym sensie...kolejnakwestia niemusze Ci sie tlumaczyc bo jestes ostatnia osoba... Skup sie w koncu na swoim życiu. Kolo zapasowe? Nikomu tego nie życzę alemysle ze ktos kiedysbardzoCie skrzywdzilstad te złośliwości. Fala hejtu I trollowanie. Dziewczyny macie tacje szkodaczasu i nerwow..na kogos takiego jak Ja86. Ja86 pisz sobie cochcesz oczerni a j prosze bardzo,nie juznie sprowokujesz. To mój ostatni post w tym temacie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczow, ktorzy wyrazili swoja opinie. Moje życie sprzed 2lat a teraz to mega duza roznica, zmienilosie podejscie I nastawienie do życia o 180stopni( tak tak Nie o 360stopni) bo wmiejscu nie stoje I stsram sie zżycia czerpac jak najwiecej anajwazniejsi sadlamnie bliscy I rodzina

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

60

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?
ja86 napisał/a:

Problem w tym ze te twoje koło zapasowe udało Ci również w momencie gdy je zdradzalas i cały czas zdradzasz.... Powiedz mu że jesteś z nim tylko dlatego bo inny cie rzucił. Daj mu szanse wyboru. Skończ z kłamstwami. O przeszłości można zapomnieć jak się z nią rozliczy, wyspowiada, tego On nas uczy. Taka religijna jesteś ponoc

Właśnie.
Nie wyspowiadała się - możesz swobodnie rzucać.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

61

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Twoja choroba byłaby usprawiedliwieniem gdyby sprawiała, ze nie jesteś w stanie zrozumieć ze to grzech przez nią, ale jak widać ty dobrze zdajesz sobie z tego sprawę. No i zachorowalas w trakcie trwania grzechu a nie przed nim.

Ty traktujesz Jego jak tumana sądząc ze takimi wymowkami smiesznymi zmylisz to i on da ci rozgrzeszenie. Zapominasz, ze On stworzył wszystko i jest nieskonczenie mądry.

Wiara ...
Chyba w latającego potwora spaghetti

62

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Niepodobna, domyślam się ze zdajesz sobie sprawę ze spowiedź to nie powiedzenie grzechu dla księdza.

63 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-11 22:57:51)

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?
ja86 napisał/a:

Niepodobna, domyślam się ze zdajesz sobie sprawę ze spowiedź to nie powiedzenie grzechu dla księdza.

Domyślam się, że zdajesz sobie sprawę, że przywołany pośrednio fragment Ewangelii jest o Tobie.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

64

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Domyślam się ze zdajesz sobie sprawę ze to forum nie jest od poklepywania po plecach i zachecania do powielania błędów, klamania i oszukiwania?

Myliłem siesię, nie wiesz co to znaczy wyspowiadac sie

65 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-11 23:19:44)

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?
ja86 napisał/a:

Domyślam się ze zdajesz sobie sprawę ze to forum nie jest od poklepywania po plecach i zachecania do powielania błędów, klamania i oszukiwania?

Domyślam się. Forum jest od rzucania kamieniami w grzeszników : )
Jesteś czyściutki?
Bo domyślam się, że wiesz, że tylko to mogłoby Ci dać do tego prawo.

ja86 napisał/a:

Myliłem siesię, nie wiesz co to znaczy wyspowiadac sie

Mylisz się, czy nie, wiesz, czy nie, ja wiem, czy nie - nic to nie zmienia w temacie ani w prawdzie, że przypisujesz sobie prawo do sądzenia, którego nie masz.
No chyba, że dla Ciebie Bóg zrobił wyjątek, tylko my nic o tym nie wiemy?
Jest piąta Ewangelia dla ja86? //zaduma

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

66

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Tak jestem czysciutki w sprawach które pisE, a prawo do opinii nie będzie dawała mi ty lecz dal mi On. Jak więc widać nie wiesz wielu rzeczy

Forum jest od wyrażania opinii. To oznacza również te negatywne. Autorka myśli ze jak sobie będzie szukać nowego i pokazywać starego to tutaj znajdzie tez krytykę takiego postępowania.

67 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-12 15:14:29)

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?
ja86 napisał/a:

Tak jestem czysciutki w sprawach które pisE, a prawo do opinii nie będzie dawała mi ty lecz dal mi On.

A tam było jakieś zastrzeżenie, że czyściutki masz być tylko w tych sprawach, a w innych nie musisz? Ja pamiętam, że była mowa o grzechu jako takim.
To jak, jesteś bez grzechu? Czy nie jesteś, a mimo to rzucasz?

Każdy może osądzać, atakować, a także obrażać i poniżać innych i nazwać to wszystko "opinią". Tylko, że to nie zmienia rzeczywistości. Jesteś pewien, że Bóg Ci dał prawo do takich "opinii"? Może w prywatnym objawieniu?

Pamiętasz, co mówi Ewangelia o człowieku, który tylko nazwałby brata głupcem? A taki nie zrobił nic drastycznego, czyż nie? Gdzie mu tam do kamienowania cudzołożnic..

ja86 napisał/a:

Jak więc widać nie wiesz wielu rzeczy.

Próby przerzucenia uwagi na moją osobę i na to, co wiem i rozumiem, a czego nie (brak związku z tematem), pokazują tylko, że uciekasz przed problemem, o którym doskonale wiesz, że jest.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

68

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

A Ty jesteś bez grzechu ze we mnie rzucasz ? Czyżby zwykła hipokryzja? Tak jak mówiłem, bardzo niewiele wiesz.

Autorka zdecydowała się oszukiwać już nie tylko swojego partnera z którego zrobiła koło zapasowe i trzyma się to jak ta małpka szukając zawzięcie nowej gałęzi, krzywdzi przy tym swoje dziecko, ale przede wszystkim oszukuje sama siebie. Wymyśliła sobie jakąś pseudowiare, która z chrzescijanstwem nie ma nic wspólnego. Dzięki takim ludziom jak ty ona ani się nie wyleczy  A jeszcze dodatkowo cale Zycie będzie pokazywać tych, którzy ja k9chaja mimo iż na to nie zasługuje. W każdej terapii, w rozgrzeszeniu absolutnie niezbędne jest jedno. Uznanie swoich win, zaakceptowanie ich, żal. Inaczej nie ma szans na nic

69

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 nie miałam zamiaru juz sie wypowiadać,ale patrzac na to co piszesz przychodzi mi jedna myśl a mianowicie - minąłeś sie z powołaniem.niby pracujesz w policji tak? Z reszta pocoja pytam skoro cały Twoj profil I życiorys to jedna wielka ściema...współczuje tylko tym, którzy uwierzyli w te Twoje "gierki". Tak czy inaczej ulżyj sobie prosze bardzo ,wycieraj mna podłoge, hejtuj dalej wrecz to "uwielbiam" podnoś swoje Ego skoro musisz siegac po takie chwyty ponizej pasa. Poprostu prawda w oczykole,toze popełniłam błędy w życiu, nikt niejest idealny, prawda jest taka ze terazjestem szczesliwa imam u boku 2 najwazniejsze osoby wżyciu I powiem Cijednozebys na uszach stawał nie zniszczysz naszego szczescia.Ty "niedowartosciowany niegdys I zakompleksioby grubasek" teraz uwazasz sie za super ciacho. Co z dziewczynami? Żadna Cie nie chce? Och jakie to przykre I tu mamy zagadke rozwiazana - w Twoim życiu wieje nuda dlatego tutaj tak "jedziesz "na kobiety, bożalCi tyłek ściska że Ci sie nie ułożyło.Moge byc szczera az do bólu? Gdybymmiala wybierac pomoedzy kolesiem takimjak Ty lubbycsama do kpnca życia? Nie zastanawialabymsie ani chwili I wybrała bez zastanowienia opcję nr 2. Pozdrawiam wszystkich forumowiczow, tak tak tych zaklamanych również

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

70 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-02-14 23:05:52)

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?
ja86 napisał/a:

A Ty jesteś bez grzechu ze we mnie rzucasz ? Czyżby zwykła hipokryzja? Tak jak mówiłem, bardzo niewiele wiesz.

Autorka zdecydowała się oszukiwać już nie tylko swojego partnera z którego zrobiła koło zapasowe i trzyma się to jak ta małpka szukając zawzięcie nowej gałęzi, krzywdzi przy tym swoje dziecko, ale przede wszystkim oszukuje sama siebie. Wymyśliła sobie jakąś pseudowiare, która z chrzescijanstwem nie ma nic wspólnego. Dzięki takim ludziom jak ty ona ani się nie wyleczy  A jeszcze dodatkowo cale Zycie będzie pokazywać tych, którzy ja k9chaja mimo iż na to nie zasługuje. W każdej terapii, w rozgrzeszeniu absolutnie niezbędne jest jedno. Uznanie swoich win, zaakceptowanie ich, żal. Inaczej nie ma szans na nic

Nadal nic nie zrozumiałeś, a miałeś zrozumieć tylko jedną oczywistą kwestię: to nie Ty jesteś od rozliczania innych z ich win, osądzania, przypuszczania ataków, ani od rozgrzeszania lub ustalania jego warunków. Ewentualnie_mógłbyś mieć do tego prawo (pomijając kwestie rozgrzeszania), samemu będąc bez winy i to nie tylko w "tych sprawach". Ja Ci to jedynie próbuję uświadomić. Nie dopuszczając tego do siebie właśnie sam wymyślasz sobie pseudowiarę i okazujesz hipokryzję, bo zasady są te same dla wszystkich i dla wszystkich ta sama Ewangelia.

Nie wiem doprawdy, dlaczego "dzięki takim ludziom jak ja" ktoś ma się "wyleczyć", albo nie.
Na temat problemu autorki w ogóle się nie wypowiadałam, więc nie mogłam też wyrazić żadnego zdania wspierającego jej postępowanie (bo pewnie o to Ci chodzi). Uderzyły mnie twoje komentarze. Wypowiedziałam się o nich, nie o sytuacji Honey_25.

Jeśli natomiast myślisz, że "wyleczy" się dzięki Tobie - to dużo w Tobie pychy.

Nawrócenie jest procesem. A swoją postawą możesz tylko zaszkodzić.

Jest jeszcze kwestia zdrowia w sensie dosłownym. Honey_25 pisała o chorobie psychicznej. Tak, choroba nie zawsze usprawiedliwia działanie, natomiast z osobą chorą nie rozmawia się tak, jak Ty to usiłujesz w swoim zadufaniu robić. To wymaga trochę innego podejścia i innej wrażliwości. Zdecydowanie innej, niż Twoja.
Przemyśl.

/Każdy może na ciebie spojrzeć, lecz spotkanie kogoś, kto widzi ten sam świat co ty, jest zjawiskiem dość rzadkim./

71

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

niepodobna nie oczekuję wsparcia od Ciebie a juz tym bardziej od Ja86. Ale w kwestii tej konkretnie o "sądzie ostatecznym" masz rację nie  Ja86 jest od tego, od rozgrzeszenia,od pokuty co to ma byc wogole? Może serio koleś minął sie z powołamiem ale w tym przypadku ro wierzę że Pan Bóg czuwa, boja dziekuje iść do kogos takiego sie wyspowiadac czy moze nawet coś załatwiać ślub czy chrzest..porażka.
Według mnie Ja86 tez zupelnie bez winy nie jest, a to właśnie o to chodzi ze najpierw patrzymy na swoje zachowanie,czy zyjemy wedlig przykazań itd dopiero mozemy ale tez nie musimy oceniac innych, bo to nie spowiedz. Spowiedz jest tajemnicą.

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

72

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 tez skończ juz z tym tekstem o kole zapasowym. Mój partner I dziecko zawsze byli dla mnie bardzo ważni wrecz najwazniejsi. Wtedy te 2lata temu byłam jeszcze w trakcie silnej psychozy, I nie wcae nie zwalam na chorobę. Aha I to ze nie mamy ślubu to tez nie jest do konca nasz wybor ale z kim j a wogole wchodze w dyskusje? Z PANEM, który tak źle mi życzy?? Skończ wkoncu czlowieku I skup sie na swoim życiu bo jesli masz kogos to wspolczuje I podziwiam ze jeszcze nie uciekla tam gdzie"pieprz rośnie"...

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

73

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Honey_25, nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, bo łamiesz w ten sposób regulamin, a robisz to nagminnie i bez żadnego uzasadnienia. Jeśli chcesz coś nadpisać, użyj funkcji "edytuj", która znajduje się po prawej stronie każdego z Twoich postów. Proszę równocześnie o zapoznanie się ze wszystkimi naszymi zasadami i stosowanie do regulaminowych zapisów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj, a będzie Ci z nami łatwiej smile 
Dobry zwyczaj mówi: wypowiadając się w nowym wątku jako pierwsza/y, zacytuj cały post opisujący problem.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

74 Ostatnio edytowany przez ja86 (2019-02-15 04:31:10)

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ty jednak powinnaś mieć nadzieje że Bóg nie.widzi ... Zycie w grzechu bez ślubu (przed i po chorobie) dziecko bez slubu, zdrada fizyczna, zdrada emocjonalna, straszenie partnera do tej pory, dokonywanie Jego i siebie.

Raz jeszcze, podstawa do rozgrzeszenia, podstawa do wyleczenia jest przyznanie się samej sobie, uznanie błędów/winy i zalowanie ich. Nic nie robienie nie jest żalem. Jak ktoś czegoś żałuję to stara się za wszelką cenę to.zmienić. Ty szukasz wymówek i usprawiedliwien

75

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Ja86 darujsobiejuz te swoje morały. Ślub to nie jest warunek konieczny. Kazdy do tego odnosi sie indywidualnie. Twoje zachowanie I podejscie do życia kojarzy mi sie bardziej z czasami epoki kamienia łupanego.

Zuzia 25.04.2016 godz 19.03
3,390 kg, 57cm

76

Odp: Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?
Honey_25 napisał/a:

Ja86 darujsobiejuz te swoje morały. Ślub to nie jest warunek konieczny. Kazdy do tego odnosi sie indywidualnie. Twoje zachowanie I podejscie do życia kojarzy mi sie bardziej z czasami epoki kamienia łupanego.

Idź na terapię, proszę.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Posty [ 39 do 76 z 77 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kocham partnera, ale do byłego też coś czuję. Nie wiem co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018