Cześć.. Postaram się wszystko opisać w skrócie.. Jakieś 3 tygodnie poznałam na pewnym portalu* chłopaka, zaczęliśmy ze sobą pisać, następna dnia przeszliśmy na Tel, codziennie wieczorem rozmawialiśmy (dłuższe rozmowy o Wszystkim i o niczym) mieliśmy się spotkać w weekend... Jednak coś mi wypadło, musiałam odwołać. Miał przyjechać w następny weekend. Jednak tuż przed nim stwierdził, że nie da rady... Czekam na niego już 3 tygodnie.. Mieliśmy sie spotkać w ten weekend.. Jednak dziś powiedział, że on nie wie czy wpadnie bo w piatek ma stomatologa. Zaznacze, że pracuje on w piasecznie, a pochodzi z moich okolic (woj. Świętokrzyskie) i napisal ze nie wie czy będzie w weekend.. Odpisałam, że jest mi przykro .. Po czym zapytał mnie czy jak pojedzie do Holandii to poczekam na niego .. Odpisałam że nawet się nie znamy a on mnie o takie coś pyta? Po czym strzelił focha i napisal "wez sie zastanów co Ty do mnie mówisz, skoro tego chcesz to pa" odpisałam, że po prostu jest niepoważny, czekam na niego od 3 tygodni i nawet nie wiem czy ten weekend jest aktualny a on mnie pyta czy poczekam parę miesięcy? Napisałam również, że chyba tylko mi zależy na tej znajomości. Po czym dostałam krótką odpowiedź "to są Twoje słowa" . Co o tym myśleć? W ogóle jest sens ciągnąć tą znajomość? Proszę o jakieś rady, opinię. Oboje mamy po 23 lata.
Jaką znajomość? Nawet go nie widziałaś. A gość jest jakimś wariatem, odpuściłbym sobie.
Moze zapomnial jakichs lekow lyknac czy cos... z psycholami to delikatnie trzeba ![]()
Jaką znajomość? Nawet go nie widziałaś. A gość jest jakimś wariatem, odpuściłbym sobie.
Jakoś to nazwać trzeba, wybrałam określenie znajomość.
Tak myślałam, moja cierpliwość zaczyna szwankować co do tego Pana ![]()
Znajomość<koleżeństwo<przyjaźń<związek...
Jak mogłaś mu napisać, że nawet się nie znamy, jak pisaliście ze sobą 3 tygodnie, wymieniliście numerami telefonu i też rozmawialiście? Jakby mi dziewczyna napisała nie znamy się, to koniec kontaktu raz na zawsze. Stomatologa można spokojnie przełożyć, teraz prywatnych gabinetów jest jak grzybów po deszczu, ja osobiście mają do wyboru dentysta/dziewczyna - wybieram dziewczynę żeby poznać w realu.
Skoro nie było nawet 1 spotkania, to siedzisz z nim na początku, czyli znajomość. Jak byście się spotkali twarzą w twarz wygadali np. przy kawie podsumowali wszystko o czym pisaliście, to taki etap koleżeństwo, ewentualnie przed wyjazdem do Holandii moglibyście się spotkać jeszcze. Poza tym pod jakim kątem patrzysz na to? Ja też pracuję poza granicami kraju i dziewczyny robią mega problem z tego, więc skoro on np. jedzie teraz na kilka miesięcy i w przyszłym roku znowu ma zamiar jechać, to daj sobie spokój z 3 i 4 etapem czyli przyjaźń i związek.
On sobie kpi czy o drogę pyta?
Takie fochy to on sobie matce może strzelać a nie mnie. Wykasowałabym jego numer i wróciła na portal w celu szukania czegoś lepszego. I to piorunem.
Znajomość<koleżeństwo<przyjaźń<związek...
Jak mogłaś mu napisać, że nawet się nie znamy, jak pisaliście ze sobą 3 tygodnie, wymieniliście numerami telefonu i też rozmawialiście? Jakby mi dziewczyna napisała nie znamy się, to koniec kontaktu raz na zawsze. Stomatologa można spokojnie przełożyć, teraz prywatnych gabinetów jest jak grzybów po deszczu, ja osobiście mają do wyboru dentysta/dziewczyna - wybieram dziewczynę żeby poznać w realu.
Skoro nie było nawet 1 spotkania, to siedzisz z nim na początku, czyli znajomość. Jak byście się spotkali twarzą w twarz wygadali np. przy kawie podsumowali wszystko o czym pisaliście, to taki etap koleżeństwo, ewentualnie przed wyjazdem do Holandii moglibyście się spotkać jeszcze. Poza tym pod jakim kątem patrzysz na to? Ja też pracuję poza granicami kraju i dziewczyny robią mega problem z tego, więc skoro on np. jedzie teraz na kilka miesięcy i w przyszłym roku znowu ma zamiar jechać, to daj sobie spokój z 3 i 4 etapem czyli przyjaźń i związek.
Na obecnym etapie to znajomość wirtualna więc nie planowałam ani nie myślałam nad związek czy przyjaźnią. Dobrze nam się ze sobą rozmawia więc jedyne co się dla mnie liczyło to spotkanie które jest ważne
nie mam 15 lat, nie będę tkwiła w wirtualnej znajomości przez 3 miesiące czy pół roku. Pisal ze nie wie czy teraz pojedzie do Holandii, może w styczniu na 2-3 miesiące a potem znów na zimę z tego względu, że pracę ma sezonową niestety i chce sobie dorobić na to czy na tamto. Myślę, że jeżeli pojechał by w styczniu to mamy trochę czasu i można pomyśleć o czymś więcej po zapoznaniu się..
On sobie kpi czy o drogę pyta?
Takie fochy to on sobie matce może strzelać a nie mnie. Wykasowałabym jego numer i wróciła na portal w celu szukania czegoś lepszego. I to piorunem.
Najwyżej poczekam do tego weekendu i zobaczymy., jak się nie spotkamy to będzie znak, że najwyższy czas zakończyć ta znajomość ![]()
Więc masz już dość mocny znak że z tym facetem jest coś nie halo.
To jest początek a on już nie potrafi się zachowywać "normalnie".
co może być potem, jak myślisz?