hej wszystkim, zależy mi na Waszej dobrej poradzie, sytuacja wygląda tak, poznałem miłość swojego życia gdy ona jeszcze była z chłopakiem, zbliżyliśmy się bardzo do siebie i powiedziałem jej że nie chce być tym drugim i dałem sobie czas, po miesiącu zerwali ze sobą i od razu zaczęliśmy się ze sobą spotykać, ja jej powiedziałem że ją bardzo kocham itd. ona cały czas mi mówiła kochaj mnie, ale ja nie jestem w stanie Cię pokochać, ale nie chce innego, i tak to trwało z dwa cudowne miesiące, sypiałem u niej itd, ale sam wiem że popełniłem kilka mega błędów, jak np to że powoli uzależniłem się od niej, nazywałem się męską dziwką, no bo skoro mnie nie kocha a się ze mną spotyka to tak to wyglądało, pojechała ze znajomymi na wycieczkę i jak wróciła, powiedziała że mnie nie kocha nie chce bym tracił przy niej swój czas bo jestem idealny ale nie potrafi na razie, możemy się spotykać czasem ale nie na takich samych zasadach jak teraz i że wszystko będzie dobrze, następnego dnia napisałem do niej że mam nadzieje iż to tylko zły sen, odpisała "będzie dobrze :*" chcę ją odzyskać , chcę ja w sobie rozkochać, tylko proszę nie piszcie daruj sobie itd, bo wiem że gra jest warta tego
2 2016-10-08 10:34:05 Ostatnio edytowany przez grenade (2016-10-08 10:34:56)
Moja rada jest taka...Powiedz jej, że ją kochasz i ten układ Ci nie odpowiada. Powiedz, żeby się zastanowiła nad tym co do Ciebie tak naprawdę czuje. Nie dzwoń, nie odzywaj się, zniknij na miesiąc z jej życia. Jeśli cię kocha to się odezwie a jeśli nie to niestety nikogo na siłę do miłości nie zmusisz.
powiedziała że mnie nie kocha nie chce bym tracił przy niej swój czas
Przecież już wszystko wiesz. Sama Ci odpowiedziała.
chcę ją odzyskać , chcę ja w sobie rozkochać, tylko proszę nie piszcie daruj sobie itd, bo wiem że gra jest warta tego
My, obcy ludzie nie musimy pisać Ci żebyś sobie darował, bo ona sama Ci to powiedziała. Żyjesz iluzjami kotłującymi się w Twojej głowie. I sam się krzywdzisz - ale o tym dopiero się przekonasz.
4 2016-10-08 11:30:18 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-10-08 11:30:29)
Moja rada jest taka...Powiedz jej, że ją kochasz i ten układ Ci nie odpowiada. Powiedz, żeby się zastanowiła nad tym co do Ciebie tak naprawdę czuje. Nie dzwoń, nie odzywaj się, zniknij na miesiąc z jej życia. Jeśli cię kocha to się odezwie a jeśli nie to niestety nikogo na siłę do miłości nie zmusisz.
Tutaj dystans nie zadziała, bo ona już się zdystansowała i sprawdziła, czy coś poczuje. Nie poczuła.
Zresztą bardziej łopatologicznie na przestrzeni całej relacji pokazać i powiedzieć, że nic z tego nie będzie już nie mogła... Jak chcesz się za nią uganiać, to proszę bardzo, nikt nie zabroni. Nie wątpię, że z jej punktu widzenia „będzie dobrze”, bo ją mało obchodzisz i nie będzie miała skrupułów w korzystaniu z dobrych stron waszej relacji. Ty odbierasz to błędnie jako sygnał uczuć i zaangażowania.
Produkowanie moje w tej kwestii jednak jest bez sensu, bo Ty sobie nie darujesz
więc sobie nie daruj i sam na własne życzenie się przeczołgaj po ziemi...
5 2016-10-08 13:16:24 Ostatnio edytowany przez zabpth (2016-10-08 13:16:59)
Zajebistą ofertę Ci przedstawiła, wynegocjuj jeszcze darmowe smsy ze 3 razy w tyg, i całkiem to opłacalne.
Gra warta świeczki, buehe no to spoko.
Zresztą na pewno nie myśli w ten sposób, wiesz jak to kobietami, mówią co innego niż myślą, przeważnie na odwrót.
Prawdziwi mężczyźni nie odpuszczają, musisz poprostu udowodnić że zależy Ci na niej mocniej niż jej byłemu zależało, masz szeroki wachlarz różnych poczynań.
Dopiero co zerwała, potrzebuje czegoś więcej niż deklaracji, musi wiedzieć że nie spotka jej to samo w najbliższym czasie, musisz bardziej się postarać. Nakarm ją na jakiejś kolacji- to sprawdzony sposób, często tu na forum poruszany jest temat karmienia, i musisz powtarzać kocham cię tyle razy że aż się obrzyga, ma jej to wyryć się w głowie, tak że o 3 w nocy obudzi ja np. kac i pierwsze co pomyśli jak już się ochłepcze wody to że jest gość co ja kocha tak że znowu zacznie chłeptać wodę.
Działaj, a nie tracisz cenny czas na porady z forum.
Laska po zerwaniu potrzebuje wsparcia i uczucia a Ty się tu użalasz.
Powodzenia
Pozdrawiam
teraz to już w ogóle nie mam z nią kontaktu, nie odzywam się do niej ona niestety do mnie też, potrzebowała wsparcia? kurwa no przecież go ode mnie dostała, jesteśmy mega do siebie podobni, nie chodzi o to że się tutaj chcę użalać, porady olej ją itd, hmm.. jak można "olać" osobę na której Wam zależy? myślicie że odezwie się za jakiś czas ?
Ona od samego początku mówiła Ci, że nie kocha, że nie potrafi Cię pokochać. Dała szanse sobie, Tobie, Wam ale przez dwa miesiące, nic nie drgnęło w jej sercu. Moim zdaniem całkiem uczciwie podeszła do sprawy. Zerwaliście kontakt i ona go nie szuka, nie potrzebuje. Nie wiem czy kiedyś się odezwie, a jak już to dlaczego, czy to będzie tęsknota z jej strony, czy tylko przypomni o Tobie bo akurat będzie wolna a Ty będziesz pod ręką? Na pewno nie chcesz być ,,czasoumilaczem''. Czasami nie ma chemii a nie można kochać za dwoje, bo to się nigdy nie udaje, będziesz musiał przeboleć tą znajomość.
Ty się zakochałeś a ona nie. No niestety nie da się kogoś zmusić do miłości i nikt Ci nie da rady, jak ją rozkochać. Niepotrzebnie się nakręciłeś myślami, że to kobieta Twojego życia. Really? Co o niej wiesz, żeby tak mówić? Z tego, co piszesz wynika, że chcesz być jej pieskiem i służyć. Ogarnij się, bo szkoda Twoich nerwów na taki układ :-)
Chłopie, strzel się w pysk i wyjdź z tego stanu upojenia zanim zrobisz sobie duże kuku i staniesz się wrakiem człowieka, który będzie doprowadzał się do stanu równowagi przez kolejne x lat.
duditti1992 czy oczekujesz czegoś w stylu magicznej porady: w trzecim nowiu roku o północy nazbieraj zeszłorocznych igieł sosny, zapal w ogniu i kiedy dym ją otoczy, ona się w tobie zakocha? Czy może inne magiczne sposoby: bądź dla niej miły przez dwa tygodnie, kup jej drogocenny kamień, pisz do niej smsy, mów jej zaklęcia typu "kocham cię, nie mogę bez ciebie żyć", komplementuj i śpij z nią, a wtedy ona się w tobie zakocha?
Nie istnieje taki sposób, który zapewni, że ktokolwiek się w tobie zakocha. To zawsze jest coś więcej, coś, czego nie da się wywołać, wybłagać, wychodzić , zaszantażować czy kupić. Nie i już.
A ja troszkę w niedużym stopniu Cię rozumiem. Widać żeś się mocno wkręcił w relację z tą dziewczyną, tylko pytanie czy ona dawała do zrozumienia że chce czegoś więcej ? Bo czasem jest tak, że dla niektórych osób nie zawsze do wszystkiego potrzebna jest miłość i zaangażowanie emocjonalne. Dziewczyna była po rozstaniu i tak trochę zostałeś jej pocieszycielem, prawdopodobnie chciałeś żeby to była prawda, że coś jest między wami, a czy w rzeczywistości było? Czy to nie Twoja podświadomość i chęć bycia z tą dziewczyną?
Zależy Ci ?
Złap trochę dystansu, zwolnij tempo, dopasuj się do jej czasu, któego potrzebuje aby obdarzyć Cię uczuciem. Jeśli chcesz o nią zawalczyć okaż jej w sposób bardzo subtelny że ci zależy.
Ale licz się z tym że to może zająć sporo czasu.
Odpuść sobie ją bo gdyby coś miało być to już by dawno było, ja byłam w podobnej sytuacji i zmarnowałam ponad dwa lata na kogoś dla kogo byłam jedną z wielu opcji a po tak długim czasie coś takiego jeszcze bardziej boli. A chyba nie chcesz tracić swojego cennego czasu na kogoś kto tak naprawdę cię nie kocha, w końcu życie masz tylko jedno, więc obudż się z letargu póki czas im prędzej to zrobisz tym mniej będzie boleć. Tak już w życiu jest że czasem żle ulokujemy swoje uczucia, może ty też kiedyś niechcący zraniłeś uczucia osoby która coś do ciebie poczuła.