Portale randkowe jako seksprzygoda - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Portale randkowe jako seksprzygoda

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1 Ostatnio edytowany przez panabiamka (2016-09-25 13:41:24)

Temat: Portale randkowe jako seksprzygoda

Nie moja sprawa w sumie i niech sobie każdy robi co dla niego właściwe.. ale tak po prostu obserwuję rózne rzeczy i mnie czasem coś zaciekawi..
Np. 1. Jesli np ludzie umawiaja sie przez internet(przeważnie portale randkowe)ze soba tylko na seks, a w realu któres sie drugiemu nie spodoba, to co wtedy? smile
2. Nieraz można na takich portalach spotkać naprawde przystojnych facetów, którzy ewidentnie szukaja kogoś na seks. Jakos tam czaruja bajeruja itd.. smile Ale co gdy tych zauroczonych nimi dziewczyn im sie juz namnoży a oni dalej chcą poznawać nowe i nowe..? To co sie robi z tymi starymi?

3. Czy panom, którzy są naprawdę atrakcyjni i siedzą całymi dniami na takich portalach nie szkoda trochę czasu i życia na takie nieustanne polowanie? Nie lepiej byłoby im znaleźć sobie kilka/kilkanaście partnerek i po prostu na zmianę się umawiać? Zauważam, że niektóre męskie profile są bardzo aktywne i ślęczą latami na tych randkach. Z kilkoma z nich w połowie z ciekawości, w połowie, bo faktycznie mi się podobali a nie bylam jeszcze swiadoma do konca o co w tym wszystkim biega, spotkałam się, ale od początku była to jakaś gra z ich strony. Np na spotkaniu nie był natarczywy ale robił jasne aluzje.. po spotkaniu dalej prowadził ze mną jakąś grę, która miała na celu spowodować, żebym zmiękła i sama do niego przyszła. Dodam, że facet atrakcyjny i z pewnością niejednej dziewczynie się spodobał... Więc nie rozumiem trochę.. Bo gdyby miał kompleksy, potrzebował coś komuś udowodnić... O co chodzi z tego typu facetami, czy dla nich nic głebszego w życiu sie nie liczy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda

To są ludzie bez większych zainteresowań i celów.

3 Ostatnio edytowany przez PawelK_1988 (2016-09-25 14:55:01)

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda

Bo faceci, nie mężczyźni, to w dużej mierze po prostu..
Idioci. Zwyczajnie. Sporo ich i tyle.

4

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda

autorko,a coTy robisz na takim portalu?

badania socjologiczne? czy szukasz męża?

5

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda
_v_ napisał/a:

autorko,a coTy robisz na takim portalu?

badania socjologiczne? czy szukasz męża?

:-) Stworzyłam profil, bo chciałam mieć możliwość kontaktu z różnymi ludźmi, na zasadzie "ciekawe co fajnego może mnie tu spotkać" - niekoniecznie w kontekście matrymonialnym, ale ogólnie z chęcia poznawania ludzi- a kto wie, być może i kogoś bliższego... Im dłużej jednak tam jestem tym bardziej przechylam się w kierunku tych badań... Czasem pytania wyskakują jedno za drugim, a sami uczestnicy randkowej przygody nie potrafią(nie chcą?) odpowiadać jakoś sensownie na moje pytania ;-)

6

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda

Ale widzisz Ty jesteś aktywna, zadajesz pytania panom, a ja jak piszą z jakąś panną, to jak grochem o ścianę...

Dla mnie te gierki zabawy aluzje są tak sztuczne, że się rzygać chce. Lepiej być sobą nawet nudno, pogadać, opowiedzieć o sobie poznać bliżej zbudować większe zaufanie. A ty widzę nie masz zaufania po tych spotkaniach bo są jakieś gierki.

7

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda
luz3rn napisał/a:

Ale widzisz Ty jesteś aktywna, zadajesz pytania panom, a ja jak piszą z jakąś panną, to jak grochem o ścianę...

Dla mnie te gierki zabawy aluzje są tak sztuczne, że się rzygać chce. Lepiej być sobą nawet nudno, pogadać, opowiedzieć o sobie poznać bliżej zbudować większe zaufanie. A ty widzę nie masz zaufania po tych spotkaniach bo są jakieś gierki.

To co mogę powiedzieć od siebie, to tyle, że portale randkowe, to dziwne miejsce, nie każdy tam potrafi się wpasować. I z kim nie rozmawiam kto ma taki profil, to słyszę podobne historie jak sam opisujesz.. Koleżanka ma tez konto na jednym z nich i mówi, ze prawie z nikim nie rozmawia, bo nie potrafi tam nawiązać dłuższej rozmowy. Góra 2-3 wymiany maili i cisza. Do tego typu miejsc, jeśli nie szuka się tam samej niezobowiązującej przygody, trzeba mieć solidną dawkę stoicyzmu i przede wszystkim nie traktować tego wszystkiego bardzo poważnie, nie brać do siebie(!). Przy tak ogromnej liczbie osób w jednym miejscu z tak różnorodnymi poglądami, motywacjami itd itp, gdzie w dodatku to jest czysto wirtualne i opiera sie w dużej mierze na umiejętnościach tworzenia odpowiedniego wizerunku, by być odpowiednio odebranym - to to jest zabawa która wymaga jednak trochę wprawy.. Zauważ, ze to jaki jesteś w rzeczywistości może mieć się nijak do tego jak jesteś odbierany poprzez swój profil. Spotkałam się z facetami, którzy potrafili mnie oczarować przez internet swoją osobowościa, pisaliśmy elaboraty, a w realu okazało się, ze chemia kompletnie daje plamę i nawet nie musieliśmy się potem żadne przed drugim tłumaczyć, bo wiadomo było, że nie mamy już o czym potem rozmawiać. Takie zderzenia z rzeczywistością na początku bywają bardzo bolesne. Byli tacy, z  którymi przez neta pisało się tak sobie, a w rzeczywistości zawrócili mi w głowie i często potem próbowali to wykorzystać. Mam też chyba z  2 znajomych, z którymi mamy po prostu przyjacielskie relacje pozostałe po takim "rzuceniu światła dziennego na internetową znajomość". Czasem mam wrażenie, ze prędzej można poznać kogoś na forum wędkarskim, choć tematu w ogóle sie nie zna niż na tego typu portalach.. :-)
Tak, że przepisuję Ci receptę ze sporą dawką spokoju smile Nie szarp się, świata nie zmienisz. Jesli chcesz, to próbuj, moze tak, może  z innej strony, ale nie bij głową w mur zachowując się w ten sam sposób, bo efekt też bedzie podobny, a Ty sfrustrowany. 
Nie daj się zwariować, pozdrawiam :-)

8

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda

Te wszystkie portale to taki bazar matrymonialny. Wchodzisz i przebierasz jak w ulegalkach. Ta nie, tamta nie a tamta to juz w ogole... ale ta to jest fajna, napisze! Pomyslalo 100 samcow wink

To juz lepiej isc na piwo ze znajomymi do pubu niz sie bawic w wirtualny seks wink

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

9

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda
Harvey napisał/a:

Te wszystkie portale to taki bazar matrymonialny. Wchodzisz i przebierasz jak w ulegalkach. Ta nie, tamta nie a tamta to juz w ogole... ale ta to jest fajna, napisze! Pomyslalo 100 samcow wink

To juz lepiej isc na piwo ze znajomymi do pubu niz sie bawic w wirtualny seks wink

Wirtualnego seksu nie obczajam akurat i chyba faktycznie lepiej iść z kumplami na piwo. No ale to też kwestia gustu, bo gdyby każdy yślał tak samo, to nie było by o czym teraz dyskutować wink
Zgadzam się, że portale to taki baraz.. Choć myślę sobie, że rzeczywistość- również, choć w bardziej subtelny sposób. Gdy np idziesz na imprezę, to też przebierasz wzrokiem po kobietach tak jak po profilach randkowych na internecie. Jeśli na imprezy nie chodzisz, to robisz tak na ulicy, w tramwaju, czy gdzie tam bywasz smile Oczywiście w drugą stronę jest podobnie. To wszystko do jednego się sprowadza  i tak.. :-)

10

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda
panabiamka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Te wszystkie portale to taki bazar matrymonialny. Wchodzisz i przebierasz jak w ulegalkach. Ta nie, tamta nie a tamta to juz w ogole... ale ta to jest fajna, napisze! Pomyslalo 100 samcow wink

To juz lepiej isc na piwo ze znajomymi do pubu niz sie bawic w wirtualny seks wink

Wirtualnego seksu nie obczajam akurat i chyba faktycznie lepiej iść z kumplami na piwo. No ale to też kwestia gustu, bo gdyby każdy yślał tak samo, to nie było by o czym teraz dyskutować wink
Zgadzam się, że portale to taki baraz.. Choć myślę sobie, że rzeczywistość- również, choć w bardziej subtelny sposób. Gdy np idziesz na imprezę, to też przebierasz wzrokiem po kobietach tak jak po profilach randkowych na internecie. Jeśli na imprezy nie chodzisz, to robisz tak na ulicy, w tramwaju, czy gdzie tam bywasz smile Oczywiście w drugą stronę jest podobnie. To wszystko do jednego się sprowadza  i tak.. :-)

Tylko na "zywca" jest o tyle ciekawiej, ze nie widzisz tylko fotki a widzisz to jak ktos sie porusza, jego/jej mowe ciala, jak sie usmiecha, mozesz zalapac jakis kontakt wzrokowy podejsc i zagadac. Ze zdjecia tego nie odczytasz. Z portalu bedziesz 150 kolesiem ktory zagaduje jak pozostalych 149.

No chyba ze jest sie Bradem... singiel podobno wink

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

11

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda
Harvey napisał/a:
panabiamka napisał/a:
Harvey napisał/a:

Te wszystkie portale to taki bazar matrymonialny. Wchodzisz i przebierasz jak w ulegalkach. Ta nie, tamta nie a tamta to juz w ogole... ale ta to jest fajna, napisze! Pomyslalo 100 samcow wink

To juz lepiej isc na piwo ze znajomymi do pubu niz sie bawic w wirtualny seks wink

Wirtualnego seksu nie obczajam akurat i chyba faktycznie lepiej iść z kumplami na piwo. No ale to też kwestia gustu, bo gdyby każdy yślał tak samo, to nie było by o czym teraz dyskutować wink
Zgadzam się, że portale to taki baraz.. Choć myślę sobie, że rzeczywistość- również, choć w bardziej subtelny sposób. Gdy np idziesz na imprezę, to też przebierasz wzrokiem po kobietach tak jak po profilach randkowych na internecie. Jeśli na imprezy nie chodzisz, to robisz tak na ulicy, w tramwaju, czy gdzie tam bywasz smile Oczywiście w drugą stronę jest podobnie. To wszystko do jednego się sprowadza  i tak.. :-)

Tylko na "zywca" jest o tyle ciekawiej, ze nie widzisz tylko fotki a widzisz to jak ktos sie porusza, jego/jej mowe ciala, jak sie usmiecha, mozesz zalapac jakis kontakt wzrokowy podejsc i zagadac. Ze zdjecia tego nie odczytasz. Z portalu bedziesz 150 kolesiem ktory zagaduje jak pozostalych 149.

No chyba ze jest sie Bradem... singiel podobno wink

Jakim Bradem? Pitem? :-) A on nie z Angeliną? wink
Akurat on nie w moim typie, no ale to pewnie trzeba by się spotkać na żywo wink

A tak poza tym, to jasne.. Rzadko jest tak, że wyobrażenia na czyjś temat przeniesione do rzeczywistości pokrywają się z prawdą. I to nawet nie dlatego, że ktoś udaje, tylko po prostu ogólne wrażenie robi dopiero "całość". Ale z drugiej strony internet daje duże możliwości poznawania ludzi i jesli się podejdzie do tego na luzie, to też fajne rzeczy mogą się zdarzyć smile Nie tylko w kontekście romantycznym

12

Odp: Portale randkowe jako seksprzygoda

Wiesz co, ja Ci powiem, że również nie rozumiem czegoś takiego, jak umawianie się przez internet na seks. Ale to też nie jest tak, że krytykuję takie osoby. Każdy ma swoje potrzeby, swoje zasady, jeżeli komuś takiemu to odpowiada, to nic mi do tego, tak naprawdę. Ja do seksu potrzebuję uczucia, miłości, nie potrafiłabym się przespać z kimś, kogo tak naprawdę nie znam.

I to też nie tak, że nie korzystam z internetu, bo boję się zboczeńców, tylko korzystam z mydwoje, gdzie po prostu faceci mają inne podejście do tego tematu, w końcu to portal matrymonialny. I nie ma czegoś takiego, że odczuwam, że każdy facet myśli przede wszystkim o seksie, zdecydowanie tak nie jest, co mi się naprawdę podoba. Ale z drugiej strony, jeżeli ktoś szuka właśnie seksu przez internet, to nie widzę w tym nic złego, skoro są takie możliwości, to niech korzystają. Oby tylko obie strony były świadome, na co się piszą.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Portale randkowe jako seksprzygoda

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018