Codzienny dylemat ... w co się ubrać :)) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Temat wyniknął spontanicznie... Pracuję w zespole składającym się z 3 pań i 5 panów. Dwa dni temu po przyjsciu do biura natknęłam się na zabawne miny moich współpracowników. Nie wiedziałam o co chodzi dopóki nie zobaczyłam swoich koleżanek.... wszystkie trzy miałayśmy na sobie prawie identyczne w kolorze łososiowo-różowe sukienki ... i cieliste szpilki na nogach :D   Uśmiałyśmy się do łez, bo wyglądałyśmy jak jakieś dziewczyny robiąca za sceniczny chórek ;)
Panowie od razu zapytali, czy rano uzgadniamy jak się ubrac... :)
I to właśnie jest istota mojego pytania...
Od czego zalezy czy wychodząc rano do pracy/ szkoły/ itd. ubieracie jeansy i trampki, eleganckie spodnie, czy zwiewną sukienkę?? Oczywiscie zdaje sobie sprawę, że w wielu branżach i zawodach obowiazuje okreslony dress-code ale i tak jest spory margines róznorodnosci - rózny fason spódnic, koszul, żakietów itd..

Więc... co sprawia, ze rano decydujecie się na czarną spódnicę i liliowy top, albo błękitną koszulę i szare spodnie .. ? :)

Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie ...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Masz rację, że wszystko zależy od wykonywanego zawodu.
Kiedy pracowałam w pewnym biurze, zakładałam raczej ciemne spodnie lub spódnicę, do tego bluzka, koszula.
W innym biurze z kolei panowała bardzo luzacka atmosfera, tak wybierałam dżinsy, trampki i bluzy. Serio, to nie miało znaczenia.
Aktualnie jestem nauczycielką. Lubię ubierać się semi-formal. Często spódnice i bluzki, raczej luźniejsze, pracuję w większości czasu z dziećmi do 12 roku życia. Musi mi być wygodnie. Do tego wygodne baleriny i gotowe.
Wszystko zależy też od dnia, od jego intensywności. Zauważyłam, że jeśli mam przed soba bardzo dużo lekcji, zdecydowanie wolę luźniejsze rzeczy. Jeśli czeka mnie spotkanie z rodzicami, raczej wybieram coś bardziej eleganckiego.
Ma na to też wpływ to, czy będzie to facet, czy kobieta. Jeśli wiem, że to facet, zazwyczaj wybieram coś bardziej kobiecego, maluję usta. Zauważyłam, że to bardzo wpływa na spotkanie - panowie mają mniej pytań, więcej się uśmiechają, mają nagle mniej problemów do przedyskutowania i częściej zmieniają temat na coś innego... tongue Kłopoty się rozmywają.

3

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))
GosiaSrosia napisał/a:

....Ma na to też wpływ to, czy będzie to facet, czy kobieta. Jeśli wiem, że to facet, zazwyczaj wybieram coś bardziej kobiecego, maluję usta. Zauważyłam, że to bardzo wpływa na spotkanie - panowie mają mniej pytań, więcej się uśmiechają, mają nagle mniej problemów do przedyskutowania i częściej zmieniają temat na coś innego... tongue Kłopoty się rozmywają.

I własnie dlatego ja będę chodziła na wywiadówki big_smile

PS. Dzięki za wyczerpującą odpowiedź smile

Miłego poniedziałku wink

Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie ...

4

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Na to, co zakładam danego dnia, ma wpływ szereg czynników. Rzeczywiście, kiedy pracowałam w biurze, to wybierałam kostiumy, wizytowe spodnie lub spódnice z bluzką koszulową, do tego stosowne buty. Będąc nauczycielką starałam się ubierać elegancko, ale wygodnie. Pracowałam też w miejscach, gdzie z uwagi na brak kontaktu z klientem panował zupełnie swobodny dress-code - wtedy stawiałam na zdecydowanie większą kreatywność, tak pod względem fasonów, jak i kolorów.

Oczywiście wiele zależy od okoliczności, bo inaczej ubieram się, kiedy mam coś do załatwienia, a inaczej na spotkanie towarzyskie czy wyjście z moim mężczyzną. Czasem mam ochotę na starannie dopracowany każdy szczegół, a czasem na większy luz - zwykle zależy to od nastroju, jaki mam danego dnia. W jeansach chodzę stosunkowo często, ale nie zakładam do nich sportowych bluz czy typowych t-shirtów, zdecydowanie wolę coś bardziej kobiecego, do tego buty na obcasie, ostatnio głównie słupku albo koturnie. Trampki, adidasy służą mi wyłącznie w celach rekreacyjnych - kiedy uprawiam sport albo wybieram się na wycieczkę. Na co dzień najbliższy jest mi styl nazywany luźną elegancją, do tego kocham kolor czarny, ale od święta równie dobrze czuję się w sukienkach, również tych bardzo wizytowych.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status to już historia, z niezależnych ode mnie przyczyn technicznych właściwy zobaczysz dopiero w moim profilu wink]

5

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Nie noszę spodni, ani tym bardziej sportowych ubrań, więc pod tym względem nie miewam dylematów w co się ubrać. big_smile Codziennie rano moim kryterium wyboru raczej nie jest fason czy określony styl, ale materiał, z którego ubranie jest wykonane. Inne materiały preferuję w deszczowy dzień, inne do jazdy samochodem (tutaj nie założyłabym np. lnu) itp. Jeśli chodzi o buty, to odkąd tylko zaczęłam gdziekolwiek pracować, zawsze zmieniałam je na te właściwe dopiero w pracy, bo nie wyobrażam sobie chodzenia po mieście w deformujących stopę szpilkach. big_smile

"I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now."

6

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))
cslady napisał/a:

"...Jeśli chodzi o buty, to odkąd tylko zaczęłam gdziekolwiek pracować, zawsze zmieniałam je na te właściwe dopiero w pracy, bo nie wyobrażam sobie chodzenia po mieście w deformujących stopę szpilkach. big_smile

No ja także nie wkładam szpilek na każdą okazję... ale czasami na mieście też mnie mozna w nich zobaczyć ;...
nawet na zakupach w Biedronce wink

Piękność jest dla kobiety ważniejsza niż inteligencja, bo mężczyźnie łatwiej przychodzi patrzenie niż myślenie ...

7

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

u mnie w firmie nie obowiązuje dress code, więc ubieram się tak jak lubię czyli na sportowo. Koszulka, spodnie i adidasy. Podziwiam panie, które każdego dnia biegaja w butach na obcasie, dopasowanej spódnicy i białej koszuli smile Ale przyznam, że jeżeli jest okazja to bardzo lubię wskoczyć w sukienkę i szpilki, a że nie chodze tak na co dzień to efekt jest podwójny smile

8

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Nie mam takiego problemu na co dzien, ale niestety mam kiedy sa jakieś okazje. nigdy nie wiem w co się ubrac smile

9

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Jak ktos mogl wpasc na zadanie takiego pytania:):)

Zuzia 1 IV 2016 10:45
56cm, 3560g

10

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Na codzien nie spotykam sie z tym problemem, w pracy mamy okreslony dress code, wiec zawsze wiem co ubiore tongue Ale na wazniejsze kolacje otwieram szafe i nie mam sie w co ubrac tongue

11

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Po pierwsze wszystko zależy od zawodu, ale też od humoru smile Czasem mam ochotę na zwykłe jeansy i Tshirt, a czasem na piękną sukienkę smile

12 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-10-12 01:43:10)

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Ja mimo tego że nie lubiłam kombinezonów, to ostatnio postanowiłam zaryzykować i kupiłam sobie ten oto kombinezon: [nieregulaminowy link]
do niego płaszcz [nieregulaminowy link]

Czuję się w tym kombinezonie seksownie oraz komfortowo, i polecam ten zestaw dla każdej odważnej kobiety, która lubi elegancję oraz wygodę smile

13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2016-12-09 13:11:43)

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Kobiety kochane może parę pomysłów na zestawy ciuchów??? jestem z facetem typ sportowy chodzimy często na spacery więc ciuchy sportowe czyli niestety mało kobiece a te spacery często kończą się w kawiarence i  wtedy czuję sie jak pietnaste dziecko stróża tym bardziej że mój pan oglada wszystkie panie dookoła. Nie jest mi wtedy miło. Więc jak wybrnąć żeby nie zmarzł tyłek w czasie 10 km spaceru . Figurę mam przeciętną rozmiar 40 Nie umiem sie ubrać w sensie dobrać ciuchy niestety.


Dodam że mam bardzo mało ciuchów środki ograniczone. Do pracy nosze dwie sukienki na zmianę i żakiet jakiś. Po pracy siedze w domu na spacer tylko z partnerem. zależy mi żeby mu sie podobać. jest estetą.



--------------------
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim, jest to bowiem sprzeczne z Regulaminem Forum. Jeśli chcesz coś do swojej wypowiedzi dopisać, użyj funkcji "edytuj".
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

14 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2016-12-09 18:48:08)

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Mam prace biurową i każda chodzi ubrana po swojemu. Choć w adidasach i dresie żadna nie przyjdzie-wiadomo wink . Spódnic/sukienek nie lubię, toleruje tylko w ciepłe lato więc królują u mnie spodnie, ew. legginsy. Nie mam dużej kolekcji ciuchów, więc staram się zmieniać bluzkę/koszule do tych samych spodni i tylko dobrać inną biżuterie. Często jest tak, że wieczorem przygotuje zestaw, a rano zmieniam wink . Np. z powodu nagłej zmiany pogody lub nastroju wink . Kobiece widzi mi się big_smile. Szpilek wcale nie nosze, nie wolno mi z powodu kręgosłupa więc zakładam tylko balerinki, kozaczki, półbuty itp.

Kruk> sama mam problemy z doborem, bo uczę się tego stale. Jednak się wypowiem. Nie wiem w czym wychodzisz na te długie spacery? Jakoś musisz nam przybliżyć swój strój, skoro mamy Ci doradzać. Sportowe stroje też są seksi wink . Możesz kupić sobie dobrej jakości legginsy, do tego zmieniać tylko bluzki. Natomiast te nie muszą być zwykłym t-shirtem, a mogą być bluzką z dekoltem, z opadającym ramiączkiem, krótka. Poza tym, są dresy, które też wyglądają fajnie, sexi. Jeden zakup większy ale na dłużej, jeśli będziesz tylko zmieniać trampki czy bluzki (warto patrzeć by to ze sobą współgrało np. kolorystycznie). Inspiracji szukaj w internecie, dziś jest ta możliwość, bo za czasów mojej młodości nie miałam skąd czerpać wiedzy modowej wink .

http://www.monsun.com.pl/sklep/product/686/3.jpg
https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1gK0VLpXXXXbBaFXXq6xXFXXXp/Hot-sale-Europe-and-America-the-new-summer-2016-gym-fitness-clothing-suit-for-women-Running.jpg
https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1TGC4KVXXXXaPXXXXq6xXFXXX2/Amazing-Fitness-font-b-Suit-b-font-Set-Just-do-it-sports-font-b-suit-b.jpg

"Przepis na dobry stosunek do siebie:
Wstać rano, zrobić przedziałek i odpieprzyć się od siebie."

15

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

U nas kobiet to chyba standard:). Nie mam w co się ubrać. Ale myślę ze zależy to od nastroju.

[tu była niedozwolona reklama]

16

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Ja mam na tyle ułatwione zadanie że chodzę tylko w spodniach a jak już zakładam sukienkę czy spódnicę to na jakieś wyjątkowe okazje bo w pracy nie wymagają.  To samo mam z butami na obcasie. A to co wybieram codziennie zależy od nastroju w jakim akurat jestem. W sumie trudno opisać od czego ;-)

17

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Ja nie mam dylematu "W co się ubrać" smile Rygorystycznie przestrzegam zasady, że jeśli w czymś nie chodzę dłużej niż pół roku,to już w tym nie pochodzę. Wywalam znoszone koszulki, spodnie, nie mam rzeczy na "po domu", bo by mi góra urosła.  Rzeczy sezonowe chowam.
Mam ubrania dopasowane do sylwetki, staram się, by mój styl był klasycznie kobiecy. Moja szafa to ciuchy typu "basic", więc jakkolwiek połączę, to i tak będzie pasować, wolę raczej zaszaleć z dodatkami i dbam o to, żebym miała "do czego założyć". Rano się nie zastanawiam, wolę przyszykować sobie ubrania dzień wcześniej. Zanim przyszykuję sprawdzam pogodę, przymierzam, prasuję a resztę chowam. 
Nie znoszę robić zakupów, ale jeśli muszę, to też najpierw luubiędobrze wiedzieć, czego chcę. Później czekam jeszcze miesiąc i jeśli mi nie przechodzi  i dalej mi się to podoba to kupuję.
Dresy dla mnie mogą nie istnieć smile Czuję się w nich jak fleja i chociaż na innych mi się podoba, to sama zakładam dres tylko do ćwiczeń. Chociaż i tak częściej wybieram legginsy.
Tak że u mnie to, jak się ubiorę to nie jest jakiś problem i jedynym warunkiem, jaki musi spełniać mój ubiór to "musi mi się podobać/ mam się w nim czuć jak królowa big_smile Nawet jeśli to będą tylko jeansy i bluzka w ciasteczka big_smile

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

18

Odp: Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

w moim przypadku to zależy od tego czy mam zaplanowane jakieś ważne spotkania. Bez tego mogę się swobodnie ubierać.  Zgadzam się  co do tego, że dobrze jest sobie dzien wcześniej ogranąć takie rzeczy.

HELLO!

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIZAŻ - STUDIO MODY I WIZAŻU » Codzienny dylemat ... w co się ubrać :))

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021