Wpadłem w obsesje na punkcie dziewczyny z pracy. Między innymi śledze jej statusy na facebooku, myśle czemu nie napisze do mnie i mętlik negatywnych i niemiłych myśli. Myśle,że ona czuje odraze do mnie i wstręt. Myśle,że ona pisze i umawia się z wieloma innymi. Chociaż nie jest aż tak atrakcyjna,widziałęm znacznie ładniejsze dziewczyny. Z kolei ja siebie nie uwazam za ładnego i nie wiem może ona się mną bawi?
Znam ją od miesiąca. Niedawno byliśmy na spotkaniu , troche czułem się nieśmiało,ale było ok ogólnie. W pewnym momencie chciałem ją pocałować ale odmówiła,powiedziała że za wcześnie. Powiedziała,że na 2 spotkaniu będe mógł to zrobić. Spotykamy się w tą niedziele 2 raz. Jednak mam wrażenie ,że ona po prostu nie wiem robi to z grzeczności,albo cholera wie. Bo jak się widzimy to wiem,że ona jest inna ze mną sam na sam niż do innych w pracy. Ze mną jest nieśmiała,inna ,i bardzo poważna. Mam wrażenie również ,że się wyśmiewa ze mnie w pracy. Mam takie właśnie dziwne przeczucie, jakby po chamsku mnie obgadywała. To po jaką cholere nie odmówi spotkania ze mną?????
Właśnie troche dziwna sytuacja. Chyba nie zawracać sobie ją głowy? Mam 30 lat,ona 22 lata.