Bolesne rozstanie w zgodzie.. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bolesne rozstanie w zgodzie..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Bolesne rozstanie w zgodzie..

Witam. Zdecydowałem się napisać tutaj ponieważ chciałbym usłyszeć zdanie obcych ludzi na ten temat.
Zacznę od tego ze bylem z dziewczyną ponad 4 lata. 2 lata mieszkaliśmy razem. Dogadywalismy się bardzo dobrze, mieliśmy te same zdania na różne tematy, nie było sprzeczek między nami. Mieszkało nam się razem bardzo dobrze. Ani ja ani ona nie mogliśmy narzekać na nic w tej kwestii. Znajomi mówili że bardzo jesteśmy dopasowani do siebie, tez tak twierdzilismy. Rozmowa była podstawa naszego związku. Nie nudzilismy się w ogóle przy sobie. Z każdym dniem kochałem ja coraz bardziej, ona mnie również. Dla siebie zrobiliśmy wszystko. Lecz zaczęło się psuć między nami po jakiś ponad 2 latach związku.. po 3 latach rozstala się ze mną ale po trzech tygodniach wróciliśmy do siebie. Aż w końcu rok później zerwala ze mną całkiem ponieważ nie wytrzymala juz. Nie miała siły na to wszystko. Od roku męczyło ja to. I tak trwała w tym. Nie raz bylo lepiej nie raz gorzej u niej z myślami. A nie wytrzymała z tym ze cały czas przypominała sobie te wszystkie złe sytuacje ze mną.  Było to np jak byliśmy gdzieś i wypiłem za dużo to wtedy nie interesowałem się w ogóle nią poprostu tak jakby jej nie było i rozmawiałem sobie z innymi dziewczynami. Sytuację takie miały miejsce kilka razy. Miałem też przyjaciółkę z którą znam się 8 lat i ja znienawidzila bardzo. Wczęściej się nawet sama zgadzała na to żebym się z nią widywal czasami ale później niewiem czemu ja to spieprzylem ze poprostu spotykałem się z nią nie mówiąc jej o tym albo jak dziewczyna przychodziła do mnie to ta przyjaciółka wtedy wychodziła.  Do tej pory nie mogę pojąć tego czemu tak robilem jak nic nas nie łączyło razem nigdy. Później poprostu wolalem się nie spotykać z nią byleby nie drażnić tym dziewczyny.  Lecz ona ja juz znienawidzila i na samą myśl o niej nie wytrzymywala. Często mi też wypominala moja przeszłość gdy jeszcze nie byliśmy razem. Ze ja taki kontakt miałem duży z dziewczynami itd. Jak gdzieś byliśmy w danym miejscu to mówiła o tu byłeś z ta przyjaciółka swoja itp. Często się tak zdarzało ze coś wypominala. Poprostu siedziało to w niej cały czas. Ciężko tutaj opisać wszystko co złego zrobiłem w tym związku. Ona również popełniła parę błędów sama też to przyznała.  Rok temu po tym powrocie naszym ona jedynie oczekiwała ode mnie tej zmiany i tyle. W sobie nic nie zmieniła.  Teraz minęło 2 miesiące jak nie jesteśmy razem.. spotkaliśmy się parę razy, rozmawialiśmy. Niektórzy mówią ze widzą ze strasznie ją ciągnie nadal do mnie.  Ona również mówi ze strasznie jej tego wszystkiego szkoda i zdaje sobie sprawę, że jak wrocilibysmy do siebie to było całkiem inaczej, lepiej. Lecz mówi ze nie potrafi.. nie wie czy kiedyś będzie coś z tego czy może juz nic. Nie chce mi robić nadziei. Stwierdziliśmy oboje tez ze jeśli byśmy wrocili do siebie to na pewno mieszkalibysmy osobno żeby wszystko zacząć całkiem od nowa. Zauważyła że się teraz zmieniłem, inaczej myślę i w ogóle moje podejście do wielu spraw rowniez się zmieniło. 
Przeżywam to bardzo.. w środku jestem wrakiem.. czuje się jak wrak lecz teraz nauczyłem się tego nie pokazywać na zewnątrz.  Nie chce też żeby ona to widziała bo również się bardzo mną przejmuje i martwi. A na pewno nie chciałbym żeby wróciła do mnie z litości.  Staram się jakoś życ lecz jest bardzo ciężko.. gdy widziałem się z nią nie raz to dostawałem takiego powera wtedy mi się wszystko chciało a jak nie mam z nią kontaktu parę dni to jest tragedia.. niewiem co teraz zrobić.  Czy narazie w ogOle się do niej nie odzywać, dać jej czas czy co. Dużo osob mi mówi abym dal jej czas ale ja się boję że ona wtedy juz na pewno stwierdzi źe dobrze jest jej beze mnie i juz na pewno nie będzie chciała wrócić do mnie. Ostatnio gdy się spotykaliśmy często ona rozmowę zaczynała o nas.. nie raz zloscila się ze tak to się potoczyło wszystko.. jeszcze wspomnę o tym ze przez te całe 4 lata byłem dla niej dobry cały czas lubiłem ja zaskakiwać pozytywnie w rozny sposób, robić dla niej rzeczy które ja cieszyły bardzo.
Proszę o jakieś rady albo cokolwiek.. bo ja już sam niewiem co robić.. najważniejsze dla mnie jest jej szczęście.. aby była szczęśliwa.  Jeśli stwierdzi że ze mną nie będzie to ok.. uszanuje to chociaż z wielkim bólem serca ale uszanuje...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Bolesne rozstanie w zgodzie..

Zawaliłeś na calej linii kij ci w zad

3

Odp: Bolesne rozstanie w zgodzie..

Chłopie trochę zawaliłeś smile Moja rada taka żebyś trochę odpuścił, aż emocję nie opadną i nie robił nic głupiego.. Byłem w podobnej sytuacji co Ty smile Ona zerwała ze mną po ponad 3 latach twierdząc że się coś wypaliło że nie wie co czuję. Niby to głupie ale najlepiej odpuścić na jakiś czas a zarazem nie dawać totalnie o sobie zapomnieć..Mi się nie udało..Walczyłem o nią latałem jak pies ( byłem debilem), zrozumiałem swoje  błędy, chciałem naprawiać to razem. Ale ona poszła w tango, nowi panowie, imprezki do rana...Zero jakichkolwiek przemyśleń i postanowień.. totalna porażka...Użerałem się z nią jeszcze tak pół roku przy okazji cierpiąc strasznie. Aż jej zasadziłem kopa tak solidnego że chyba do niej dotarło. Ale byłem tak przez nią skrzywdzony że odpuściłem..I jak strzelił role się odwróciły. Ale ja już nic od niej nie chciałem..Życzę Ci powodzenia z Twoją panną...Odczekaj troszkę i spróbuj powoli się do niej zbliżyć.Zaproś gdzieś na kawe i ciacho, wybadaj grunt smile
Powodzenia !

4

Odp: Bolesne rozstanie w zgodzie..

Kuba1987 wielkie dzięki za rady. Zrobię tak, że za jakiś czas odezwę się do niej żeby właśnie nie zapomniała o mnie całkowicie.. przez te 2 miesiące od rozstania nie zrobiłem nic głupiego wręcz przeciwnie nie raz była zaskoczona mną, że taki teraz jestem. Szkoda ze Tobie nie wyszło z Twoja panną no ale jak to mówisz zniszczyles sie juz psychicznie, mam nadzieje ze u mnie tego nie będzie chociaż nie raz jest zajebiscie ciężko.. i strasznie się obwiniam o to co się stało..

5

Odp: Bolesne rozstanie w zgodzie..

rośnie nam kolejny stalker?

6

Odp: Bolesne rozstanie w zgodzie..

Akurat tak bym się w tym przypadku nie nazwał.. poprostu chciałbym to uratować ale jeśli uzna ze na pewno nie będzie chciała być ze mną to uszanuje to.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bolesne rozstanie w zgodzie..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024