Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

czesc,
wszystko co kolacze mi sie w sercu i powoduje rozne zale jest zwiazane z moim malzenstwem i pojawieniem sie na swiecie naszego dziecka. Ogolnie maz bardzo sie zaangazowal w opieke nad dzieckiem ale pomaga najwiecej tylko kiedy ma wolne , widze ze lubi pomagac, przewijac etc, ale niestety kiedy w tyg. wraca z pracy to za bardzo sie nie garnie - owszem chwile ponosi, a potem jest juz pora kladzenia spac, wiec sprawe przejmuje ja. Ja kade sie z dzieckiem, bo w nocy to ja wstaje, w tym czasie maz zwykle czyta cos na kompie, wpada na chwile kiedy mala mocno spi, ale nigdy nie zaproponuje ze zrobi mi masaz, albo herbate albo cokolwiek, kladzie sie kolo nas i nawet o poglaskanie musze sie prosic. Czasem pyta czy mi cos przyniesc, ot i tyle.
Ale ogolnie mowiac - mam poczucie, ze maz interesuje sie bardziej maluszkiem niz mna. Juz pod koniec ciazy przestalismy wspolzyc, nie z mojej inicjatywy, lecz meza. Mialam cesarke, wiec powinnam troche bardziej uwazac z dzwiganiem etc, oczywiscie maz mi mowi bym uwazala, ale sam z siebie nie zaproponuje ze wytaszczy wozek i pojdzie na spacer zebym mogla odpoczac. Wogole temat mojej rany i samopoczucia jakby nie istnial, to ja pare razy go poruszalam i jakos tam maz sie zainteresowal, ale poza tym sam z siebie skupia sie na dziecku, a ja czuje sie jak ktos do obslugi.
Teraz jeszcze bardziej brakuje mi jakiejkolwiek bliskosci, w ciagu dnia jestem sama z dzieckiem, wieczorem widze sie z mezem moze 2godz. a potem kazde idzie w swoja strone. Najbadziej mnie boli, ze mezowi jakby to nie przeszkadza. Probuje byc nadal atrakcyjna, ale on nie zauwaza ,a przynajmniej nie komentuje, mojego stroju/wygladu.
Pewnie jeszcze buzuja we mnie hormony, ale jest mi zwyczajnie przykro, ze po calym dniu opieki nad dzieckiem maz wpada do domu i nawet nie spyta czy ja cos wogole jadlam, nie sprzatnie po sobie talerza o ile mu o tym nie przypomne, nie zrobi nawet herbaty bez poproszenia.
Dzis rano mu juz nagadalam bo naprawde mam dosc, nie tego ze mam cudowne dziecko i musze sie nim zajac, tylko tego, ze on widzi tylko dziecko, a i to tylko wtedy kiedy ma czas i jest wypoczety. Mnie nikt nie pyta czy wypoczelam, dzieckiem trzeba sie zajac i juz.Przeszkadza mi ,ze maz zapomnial o nas, o mnie, ze nie widze na codzien w takich malych sprawach troski o mnie.
Czasem kladziemy sie ,pomiedzy nami maluszek,  i podziwiamy ile mamy szczescia, ale dla mnie to za malo, ja chce byc doceniona za siebie, jako kobieta, mama.
Powiedzcie czy Wy tez mialyscie podobnie ? A moze u Was jest jeszcze inny problem ? A moze nie ma zadnego ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Przeczytałam Twój poprzedni wątek, pozornie niemający nic wspólnego z obecnym. Pozornie. To, co łączy oba problemy, to brak jakiejkolwiek rozmowy między wami. Nie dogryzań, nie pretensji, nie wylewania żali, tylko  r o z m o w y. Podejrzewam, że w jej trakcie obydwoje mocno się zdziwcie: mąż - Twoim spojrzeniem na sytuację, Ty - jego.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

3

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Mi sie wydaje, ze rozmawiamy, a moze to tylko ja mowie o moich potrzebach i im wiecej mowie, tym mniej on robi ... sama nie wiem.
Napewno problem jaki sie u nas ciagnie od poczatku to ogolnie moje poczucie niedocenienia przez meza. Teraz jeszcze to rosnie, bo w mojej glowie "robie wiecej, a doceniona jestem mniej".

4

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Rozmowa jest faktem, więc albo rozmawiacie (ale rozmowa to dialog, nie wylewanie żali i pretensji), albo nie rozmawiacie.

Narzekasz, że jesteś niedoceniana przez męża. A jak, Twym zdaniem, to docenianie miałoby wyglądać? I czy Ty doceniasz męża i czy on o tym twoim ewentualnym docenieniu cokolwiek wie?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Witaj w prawdziwym życiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

6

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Często u młodych małżeństw właśnie tak to wygląda. Twój mąż nie zdaje sobie sprawy z tego, jak ciężka prace Ty wykonujesz. Dla niego to Ty siedzisz w domu z dzieckiem i prowadzisz sobie całodobową sielanke, a on ciężko pracuje i po pracy należy mu się odpoczynek a nie wyreczanie Cię w jego zdaniem, super przyjemnych dla Ciebie obowiązkach.
Moja rada jest taka: zostaw męża samego z dzieckiem i jedź się zrelaksować, np na zakupy, ale tak na dłużej, nawet na cały dzień. Niech mąż na własnej skórze zobaczy jaką ciężką pracę wykonujesz na codzień.
Druga sprawa, postarajcie się wygospodarować jeden wieczór tylko dla siebie, zostawcie córkę babci i porozmawiajcie spokojnie, przy dziecku się nie da. Może kino, kolacja.
To Twój mąż musi zmienić nastawienie

Szczęście jest jak motyl: spróbuj je złapać, a odleci. Usiądź w spokoju, a ono spocznie na twoim ramieniu.
Anthony de Mello

7

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie
anicorek87 napisał/a:

Witaj w prawdziwym życiu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


W niczym mi taka refleksja nie pomaga - ja pytalam czy inne kobiety mialy podobnie i jak z tego wybrnely.
Moje zycie to nie jest zgadzanie sie na wszystko, oczywiscie sa i kompromisy, ale nie bede znosic wszystkiego.

8

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Po kolejnej rozmowie, w ktorej wlasiciwie nic nowego nie padlo, maz zaczal sie troche starac.
Rozmawialam tez z przyjaciolka i okazalo sie, ze jej malzenstwo od pojawienia sie corki tez wcale nie rozkwitlo tylko podupadlo. I nie chodzi o dziecko, bo ono samo w sobie nic nie psuje, tylko zaczyna sie zycie w 2swiatach - kobieta koncentruje sie na domu/dziecku, mezczyzna na zyciu zawodowym.

9

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie
margitka1 napisał/a:

(...) kobieta koncentruje sie na domu/dziecku, mezczyzna na zyciu zawodowym.

Przyczyna i skutek. hmm
Ponieważ kobieta koncentruje się (niestety) na domu/dziecku, mężczyzna swą uwagę przenosi na pracę zawodową.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

10

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie
Wielokropek napisał/a:
margitka1 napisał/a:

(...) kobieta koncentruje sie na domu/dziecku, mezczyzna na zyciu zawodowym.

Przyczyna i skutek. hmm
Ponieważ kobieta koncentruje się (niestety) na domu/dziecku, mężczyzna swą uwagę przenosi na pracę zawodową.


Tak, ale u nas maz sie zawsze chetnie  koncentrowal na pracy,to nie ja go wpedzilam w "zycie zawodem". On zawsze byl troche samotnikiem, potrzebowal czasu dla siebie. Zwykle go mial, ale po slubie zauwazylam ze im wiecej czasu ja mu umozliwiam tym chetniej on sie zakopuje w swoim swiecie. Wcale go nie ciagnelo do mojego. Walczylam o to zawsze i widac teraz tez bede musiala.
Wiem, ze u innych malzenstw sprawa wyglada wlasnie tak, ze to kobiete nie interesuje zwiazek bo ma dzidziusia , ale u nas to wlasnie moj maz sie tak zachowuje. Kiedys uznal, ze nie moze odlozyc spiacego dziecka do lozeczka by mnie swobodnie przytulic, bo "ona jest taka bezbronna, potrzebuje mnie".

11

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

w jakim wieku jest Twoje dziecko???czemu śpi w waszym łóżku??jak najszybciej trzeba dziecko przyzwyczajać do usypiania w swoim własnym łóżeczku. Rozumiem , że to wygoda ale.....no właśnie..jakie Wy macie mieć życie intymne z dzieckiem w łóżku??
Twój mąż powinien zostać sam z dzieckiem cały dzień-Ty zrób sobie wolny dzień...zobacz jaki będzie efekt....
Nie oczekuj od mężczyzny ,że będzie wspaniałomyślny i domyślny bo tacy mężczyźni to gatunek na wyginięciu:)im trzeba jak na tacy wykładać co i jak..
ROZMOWA....zapytaj się czego on oczekuje od życia..od Waszego życia razem..powiedz mu, że czujesz się zaniedbywana

U mnie życie małżeńskie po urodzeniu też się zmieniło...a intymne nie istniało bo czułam okropny ból...potem przeszło..ale mąż tak się przyzwyczaił do sytuacji , że sam sobie dawał radę..a jak mu napomknęłam ,że trzeba probować to jakby jednym uchem wleciało drugim wyleciało...i tak kilka dni a ja już byłam napalona....
w końcu ubrałam sexowną bieliznę a on co??oczy w laptopa!!!!jak huknęłąm!!powiedziałam , że chcę sexu a jak mi tego nie da to sobie kogoś znajdę...powiem tak....palił się jak wyskakiwał z bielizny:)no u mnie podziałało:)

3.01.2016 Bartuś

12

Odp: Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie
margitka1 napisał/a:

(...) on sie zakopuje w swoim swiecie. Wcale go nie ciagnelo do mojego. (...)

Może najwyższa pora, by zbudować (też) wspólny świat? Świat, który nie będzie sprzeczny z żadnym, ani Twoim, ani jego. Świat, z którego będziecie mogli przechodzić do swych światów, gdy będziecie chcieli odpocząć od siebie. Nikt nikogo wówczas nie będzie musiał ciągnąć i przeciągać.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Problemy malzenskie mlodych mam ... niedocenionie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021