Cześć! Zaintrygowało mnie ostatnio zachowanie mojego przyjaciela i chciałąbym się Was doradzić. otóż mam dobrego przyjaciela. mamy dość burzliwe charaktery więc często się kłócimy ale prędko godzimy i możemy polegać na sobie w każdej sytuacji. za kilka tygodni wyjeżdzam do Anglii. gdy mu o tym powiedziałam to oczywiście się cieszył że jade a przynajmniej tak mi się chyba wydawało. ostatnio wybierałam się na pizze i chciałam pójść z nim ale on nie mógł lecz napisał mi "nie ja to inny?" . jak z nim rozmawiam o wyjeździe to dostaje takie teksty jak "jakiś cię tam za granicą wypatrzy" itd. ostatnio doradzał mi w kupnie sukienki to "do kogo się tak stroisz?" a ja że nie mam do kogo a on "jak nie pełno cię pewnie podrywa". pytał kiedy wyjeżdżam to gdy mu odpowiedziałam to powiedział tylko "fajnie. pewnie się cieszysz" i miałam wrażenie że nie chce ze mną rozmawiać bo wykręcił się że ma coś do roboty itd. co o tym myślicie?
Cześć! Zaintrygowało mnie ostatnio zachowanie mojego przyjaciela i chciałąbym się Was doradzić. otóż mam dobrego przyjaciela. mamy dość burzliwe charaktery więc często się kłócimy ale prędko godzimy i możemy polegać na sobie w każdej sytuacji. za kilka tygodni wyjeżdzam do Anglii. gdy mu o tym powiedziałam to oczywiście się cieszył że jade a przynajmniej tak mi się chyba wydawało. ostatnio wybierałam się na pizze i chciałam pójść z nim ale on nie mógł lecz napisał mi "nie ja to inny?" . jak z nim rozmawiam o wyjeździe to dostaje takie teksty jak "jakiś cię tam za granicą wypatrzy" itd. ostatnio doradzał mi w kupnie sukienki to "do kogo się tak stroisz?" a ja że nie mam do kogo a on "jak nie pełno cię pewnie podrywa". pytał kiedy wyjeżdżam to gdy mu odpowiedziałam to powiedział tylko "fajnie. pewnie się cieszysz" i miałam wrażenie że nie chce ze mną rozmawiać bo wykręcił się że ma coś do roboty itd. co o tym myślicie?
Widocznie to tylko Ty uważasz go za przyjaciela, bo on jednak uważa Ciebie za coś więcej,przecież jasno widać - z tego co piszesz - że ten niby przyjaciel kocha Cię i raczej nie jest zadowolony z twojego wyjazdu ,bo te jego teksty: "nie ja ,to inny" ,"jakiś cię tam za granicą wypatrzy" "....pełno cię pewnie podrywa" itd - przecież widać jasno, że jest zły,bo wyjeżdżasz,a on chciałby abyś była blisko niego.Dlaczego z nim nie porozmawiasz na ten temat? może po Waszej rozmowie wszystko się wyjaśni, bo albo ja jestem w błędzie, albo to nie jest Twój przyjaciel.....
Rozmawiałam kiedyś z nim o tym, startowałam do niego nawet ale mnie odrzucił... dlatego tymbardziej jestem zdezorientowana bo zarzekał się że jestem tylko przyjaciółką a teraz się tak zachowuje...
Włączył mu się pies ogrodnika...
Na miejscu Cię miał a teraz jsk wyjedziesz to ktoś może zając jego miejsce.
też podejrzewam, że to pies ogrodnika. sam nie skorzysta, ale innemu nie da.
W ten sposób zaczął się jeden z moich związków.
Niby przyjaciele albo wtedy raczej fuck-friends, a kiedy wyjechalam, po prostu oszalał. Zachowywal sie podobnie.
Przyjechal w trakcie, a kiedy wrocilam na stałę, już byliśmy parą.
ty go kochasz? co do niego czujesz?
Tak kocham go i to już od dawna ale boję się mu o tym powiedzieć. startowałam do niego-odrzucił mnie. próbowałam się do niego zbliżyć- trzyma dystans. zawsze jak próbuję się zbliżyć tak mam wrażenie że on by chciał ale się odsuwa. Nie wiem czy boi się odrzucenia czy czegoś się boi.