Ciagla burza w zwiazku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciagla burza w zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez longtime (2016-06-27 16:16:15)

Temat: Ciagla burza w zwiazku

Witajcie, mysle ze tutaj spotkam sie z dobrymi radami, trzezwym spojrzeniem n asytuacje z boku.
Jestem z facetem 4 lata. Raz sie rozstalismy-on zerwal z powodu blahostki. I od tamtej pory sie zaczelo...
Nie mozemy si eporozumiec. To o co mnie prosi zawsze realizuje, poniewaz czlowieka nalezy szanowac i nie byc goloslownym. Jesli sie obiecuje, ze nie bedzie sie robic problemow z niczego, krzyczec, obrazac mnie to daje tej osobie szanse. Pewnie i to moj blad , bo na wiele juz pozwolilam. Problemy zaczely sie od tematu slubu. Ja go chce, on tez tak mowil. Kiedy za jakies 1,5 roku spytalam co z nasza przyszloscia okazalo sie ze on tego wgl nie chce. I zaczelo sie. Rozumiem, ze nie jest gotowy ale nienawidze jesli sie komus zamydla oczy a nie jest z osoba bliska szczery. O wszytskim da sie porozmawiac i dojsc do porozumienia. Temat ucichl bo nie mam zamiaru byc natarczywa i zmuszac do niczego bo kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Po prostu zabolao mnie to ze bedac ze mna blisko nie stac go bylo, zeby w tak powaznym temacie nie byc szczerym. Od jakiegos pol roku jest masakra. Ciagle mi sie czepia, o glupoty. Ze zapytam o to, a nie o tamto, kiedy prosze zeby przyjechal tez do mnie to on nie ma ochoty, nie chce mu sie, ma inne rzeczy do roboty, krzyczy na mnie bo zaczyna sie klotnia i nie panuje nad emocjami. Co tydzien awantura o nic. Ostatnio uslyszalam nawet, ze najchetniej by mnie tak uderzyl ze bym nie wstala..nie wiem z kim ja w ogole jestem i kim ja dla niego jestem. Powiedzialam ze nie ma sie do mnie odzywac bo czuje sie wykonczona psychicznie. Gdy cos robie i sie staram to ni epotrafi docenic tylko raczej lepiej idzie mu skarcenie mnie w zartobliwy sposob. A ja tez chce byc traktowana z szacunkiem i z miloscia. Pozwalam mu na wyjscia z kolegami, jest ich malo wiec nie mam powodu aby mu tego zabraniac. Nie atakuje go, jest zmeczony to nie zawracam mu gitary bo wole zeby sobie odpoczal. Tego samego bym chciala. Jesgo przeprosiny i obietnice sa nic nie wart. Po statnich slowach, ciaglych pretensjach, czepialstwie nie czuje sie juz kochana. Kiedy zaczynam rozmowe to zaczyna pyskowac, wyzywa mnie nawet od poj******h. Boje sie przy nim cokolwiek powiedziec bo krytykuje mnie i nie wiem z czego zrobi problem. Co byscie radzily mi w mojej sytuacji? Dodam jeszczse ze nie mieszkamy razem, mamy 23 lata.
Pozdrawiam wszystkich smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciagla burza w zwiazku

Longtime - wiem, że szukasz pomocy, ale niestety patrzysz z bardzo wąskiej perspektywy, i nie widzisz jeszcze, że tu już nie ma miłości, jest tylko toksyczna relacja, emocjonalne huśtawki, brak wsparcia, brak szacunku, gołosłowność, przemoc emocjonalna, brak zaufania. Tak nie wygląda normalna, stabilna relacja. Na twoim miejscu powoli bym odpuszczała, zabezpieczyła się w postaci wsparcia w rodzinie, w znajomych. Jemu nie pomożesz. Coś jest z nim nie tak, zapewne jakieś zaburzenia, bo nikt, kto jest w miarę poukładany, nie zachowuje się w taki sposób wobec drugiego człowieka. Nie bądź ofiarą, zadbaj o siebie, nie dopuszczaj do swojego życia kogoś, kto tak nie szanuje ciebie, twoich granic, kpi sobie z każdych ustaleń. Zmieniać możemy się tylko sami, nasze perspektywy, motywacje. Nigdy nie jesteśmy w stanie zmienić drugiego człowieka.

3

Odp: Ciagla burza w zwiazku
Lillka-15 napisał/a:

Longtime - wiem, że szukasz pomocy, ale niestety patrzysz z bardzo wąskiej perspektywy, i nie widzisz jeszcze, że tu już nie ma miłości, jest tylko toksyczna relacja, emocjonalne huśtawki, brak wsparcia, brak szacunku, gołosłowność, przemoc emocjonalna, brak zaufania. Tak nie wygląda normalna, stabilna relacja. Na twoim miejscu powoli bym odpuszczała, zabezpieczyła się w postaci wsparcia w rodzinie, w znajomych. Jemu nie pomożesz. Coś jest z nim nie tak, zapewne jakieś zaburzenia, bo nikt, kto jest w miarę poukładany, nie zachowuje się w taki sposób wobec drugiego człowieka. Nie bądź ofiarą, zadbaj o siebie, nie dopuszczaj do swojego życia kogoś, kto tak nie szanuje ciebie, twoich granic, kpi sobie z każdych ustaleń. Zmieniać możemy się tylko sami, nasze perspektywy, motywacje. Nigdy nie jesteśmy w stanie zmienić drugiego człowieka.

J/w. Sytuacja z autopsji, tyle, że tym niezrównoważonym psychicznie była moja była. Terapia albo out.

4

Odp: Ciagla burza w zwiazku

Przecież ten związek nie spełnia Twoich oczekiwań. Nie idziecie w jedną stronę, więc się szarpiecie.
Ty powoli stajesz się zastraszoną ofiarą, a on katem który ma w głębokim poważaniu Twoją osobę.
Nie licz na jego zmianę.
Sama zmień nastawienie...

Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja wina.Gdy mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina.

5

Odp: Ciagla burza w zwiazku

Szanuj się dziewczyno i nie pozwól się tak traktować. Miałam bardzo podobną sytuacje w swoim ostatnim związku. Najpierw mi naobiecywał, a gdy przyszła pora na jakieś deklaracje, konkretne działania i rezultaty tych obietnic zaczął się wycofywać.
Czułam się oszukana bo mógł na początku mi powiedzieć że nie chce się wiązać, mieć rodziny, że to nie dla niego.... a mówił coś zupełnie przeciwnego,  dałam się nabrać na te kłamstwa. Po pewnym czasie tak jak u Ciebie zaczeły się boje i czepianie się mnie o wszystko, a moja frustracja sięgała zenitu. Jeszcze się z tego lecze, ale wierze, że los uchronił mnie przed pomyłką życia.

6

Odp: Ciagla burza w zwiazku

To jest to toksyczna relacja. Zobacz sama piszesz, że jesteś tym już zmęczona. Jak on mógł w ogóle powiedzieć do Ciebie, że chce Ciebie uderzyć tak żebyś już nie wstała... Totalny brak szacunku do Ciebie. Ja bym uciekła z takiej relacji jak najszybciej.

7

Odp: Ciagla burza w zwiazku

Jak bym widziała swojego faceta. To samo czepianie się o wszystko , przykre słowa w stylu zamknij mordę , prz....ie ci, o ch... Ci chodzi. Z tym że ja już rok czasu mieszkałam z nim. Narazie wróciłam do rodziny i czekałam aż coś zrobi zawalczy, zmieni się. Ale on uważa że jest ok więc ja już podjęłam decyzję że pójdę swoją drogą i że to nie ma sensu że nie chcę ciągle płakać i być z kimś kto mnie nie szanuje a dodam że ciężko mi bo go kocham ale nie widzę innego wyjścia.Mam 25 lat tobie radzę to samo jak nie chcesz być nie szczęśliwa.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciagla burza w zwiazku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018