Witam. Rok temu poznałam faceta. Przychodzę do jego miejsca pracy średnio co kwartal. Niezobowiązująco, mus to mus. Jednak od pewnego czasu, zaczęłam doskwierać w nim coś intrygującego. Mieliśmy możliwość zobaczyć sie tylko jakieś cztery razy. Jedna zawsze zwraca sie do mnie z większa uprzejmością (spośród całej grupy) wlasnowolnie podchodzi, zagaduje, prawi komplementy; co jest bardzo miłe, nie zaprzeczam, na ostatnim spotkaniu biznesowym, sam z siebie przywitał sie, podchodził do mojej osoby, powiedział nawet, ze jestem jedna z najlepszych kobiet w grupie. Pózniej kilkakrotnie sie żegnając, (były to tylko buziaki w policzek) wziął moje bagaże i odprowadził na taksówkę. Był to bardzo miły gest, którego zupełnie sie nie spodziewałam. Myślicie, ze mógłby być to początek czegoś fajnego? Jest tylko jeden problem, nasza różnica wieku, to 15 lat. Jednak ostatnio sam stwierdził, ze taka rozbiezność nie niesie ze sobą przeciwwskazań. Wiem, ze jest w "związku" od krótkiego czasu. Można go uznać za "faceta z przeszłością"., ponieważ ma dziecko. Jednakże ma specyficzny charakter i uważam, ze nie trafił na kogoś, kto będzie odzwierciedleniem jego samego. Pewnie uznacie mnie za zdesperowana laske, która chce rozbić czyjś związek, ale absolutnie. Nie oczekuje od niego wyrafinowanej, wielkiej miłości. Chciałabym czegoś nowego. Nowych doświadczeń. Poznać go bliżej, po prostu.
Podobne tematy
Witam. Rok temu poznałam faceta. Przychodzę do jego miejsca pracy średnio co kwartal. Niezobowiązująco, mus to mus. Jednak od pewnego czasu, zaczęłam doskwierać w nim coś intrygującego. Mieliśmy możliwość zobaczyć sie tylko jakieś cztery razy. Jedna zawsze zwraca sie do mnie z większa uprzejmością (spośród całej grupy) wlasnowolnie podchodzi, zagaduje, prawi komplementy; co jest bardzo miłe, nie zaprzeczam, na ostatnim spotkaniu biznesowym, sam z siebie przywitał sie, podchodził do mojej osoby, powiedział nawet, ze jestem jedna z najlepszych kobiet w grupie. Pózniej kilkakrotnie sie żegnając, (były to tylko buziaki w policzek) wziął moje bagaże i odprowadził na taksówkę. Był to bardzo miły gest, którego zupełnie sie nie spodziewałam. Myślicie, ze mógłby być to początek czegoś fajnego? Jest tylko jeden problem, nasza różnica wieku, to 15 lat. Jednak ostatnio sam stwierdził, ze taka rozbiezność nie niesie ze sobą przeciwwskazań. Wiem, ze jest w "związku" od krótkiego czasu. Można go uznać za "faceta z przeszłością"., ponieważ ma dziecko. Jednakże ma specyficzny charakter i uważam, ze nie trafił na kogoś, kto będzie odzwierciedleniem jego samego. Pewnie uznacie mnie za zdesperowana laske, która chce rozbić czyjś związek, ale absolutnie. Nie oczekuje od niego wyrafinowanej, wielkiej miłości. Chciałabym czegoś nowego. Nowych doświadczeń. Poznać go bliżej, po prostu.
A mogłabyś mi ten teges jak pięciolatce?
Czyli czego oczekujesz?
Flirtu,adoracji,seksu?Czego konkretnie?
Nie chodzi o seks. O flirt, adoracje owszem. Ma w sobie to "coś", czego w dzisiejszych czasach brakuje facetom i to tak cholernie mnie pociąga, ze czuje potrzebę poznania go.
Znaczy nie rozumiem. Wiesz, że jest w związku, ale uważasz, że ze złą osobą, więc lepiej będzie, jak Ciebie będzie adorował? Tak se, dla zabawy, bo nie oczekujesz wielkiej miłości przecież?
Zakładanie oddzielnego konta w celu stworzenia kolejnego wątku o kolejnym cudownym męskim objawieniu nie jest w porządku w stosunku do użytkowników