Angażowanie się w związku to błąd? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Angażowanie się w związku to błąd?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Angażowanie się w związku to błąd?

Witajcie, dlaczego się tak dzieje? Zaraz  opiszę historię, a więc:

Miałam do tej pory 3 poważne związki, z czego 2 były kompletnym niewypałem. W jednym przypadku ciężko było się zaangażować i zrobiłam to dopiero po ok 2 latach- kiedy to się stało mój partner zaczął mnie źle traktować. Dwa pozostałe związki - w jednym zaangażowałam się prawie od razu i kiedy to zrobiłam to mój związek się skończył. On zerwał twierdząc, że nie pasujemy do siebie. W ostatnim związku zaangażowałam się dość szybko. Mój były, a wówczas obecny bardzo nalegał, abym mu zaufała i się zwróciła uwagę na niego, kiedy to zrobiłam to zaczęliśmy się kłócić, a związek się rozpadł. Potem chciał wrócić, a potem nie. Im bardziej się starałam, żeby było OK to było coraz gorzej. Teraz na przykładzie moich koleżanek.  Moja jedna koleżanka jest ze swoim chłopakiem 8 lat. Oczywiście kochała go i nadal go kocha, ale nigdy nie poświęcała mu tyle uwagi ile ona chciał, a kiedy zaczęła to robić (chciała żeby było ok) to on zaczął się odsuwać. Obecnie przezywają duży kryzys. Inna moja koleżanka zdradziła swojego chłopaka. On mimo wszystko chciał z nią być. Uganiał się za nią 4 lata. Ona uległa. Chciała wszystko naprawić i starała się bardziej wyeksponować swoje lepszą stronę charakteru (swoje JA) aby on był szczęśliwy. Olał ją.  Nie mogę tego pojąć. Czyli mam rozumieć, że Panowie uwielbiają być kopani po doopie i broń Boże nie można tego zmieniać nawet kiedy chce się partnerskiego związku? Kiedy w takim razie kobieta może się angażować  w związek?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?

Wiesz, na podstawie pięciu przypadków ciężko formułować teorie - pomyśl, ile jest ludzi i ile związków w życiu zawierają średnio wink

Inną sprawą jest, że niektórzy, niezależnie od płci, chcą gonić króliczka, a nie go złapać.

3

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?
WaltonSimons napisał/a:

Wiesz, na podstawie pięciu przypadków ciężko formułować teorie - pomyśl, ile jest ludzi i ile związków w życiu zawierają średnio wink

Inną sprawą jest, że niektórzy, niezależnie od płci, chcą gonić króliczka, a nie go złapać.


Oczywiście, że tak. Ilu ludzi tyle przypadków, ale to jest to co ostatnio widzę. Natomiast moja inna kolezanka jst z facetem kupe czasu. On ją nie szanowal. Ona zaczeła go zdradzać, umawiać się z innymi. Pokazała mu, że nie jest skazana na niego i wiecie co? On się zmienił na lepsze. Chce z nią być,ugania się za nią, adoruje ją. Nie rozumiem tego świata...

Czy naprawde zawsze trzeba pokazywać drugiej osobie, że można kogoś stracić? Ile można stosować takie gry? Przecież nikt nie wytrzyma tak na dłużą metę.

4 Ostatnio edytowany przez Bellatrix (2016-06-09 22:05:05)

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?

Chyba powinnaś poczytać "Mężczyźni kochaja zołzy" wink Świetna książka i doskonale tłumaczy zawiłości męskiej psychiki ( choc niektóre pomysły na faceta zdecydowanie są do bani, powiedziałabym nawet, że żenujące. Ale nie wiem, może skuteczne. W każdym razie z szacunku do facetów nie próbowałam).
Facet lubi polować. Na szczęście większośc z nich nadal ma ten pierwotny instynkt w swojej naturze, ponieważ - generalizując - nam się to podoba i lubimy być zdobywane.

Problem, myślę, leży w tym, że kiedy kobietom zaczyna faktycznie zależeć na mężczyźnie, to oddaja mu sie w stu procentach, nie zachowując dla siebie zupełnie nic z siebie samej. Wydaje mi się, że kobieta chce myśleć o związku "my", podczas gdy facet nadal myśli "ja" i "ona". Może więc w tym tkwi tajemnica sukcesu udanego związku? W tym, żebyśmy przestały traktować siebie i facetów jako nierozerwalna jedność, a myslały o nich i o sobie jako o odrębnych mimo wszystko jednostkach ludzkich.

Z tego myślenia przecież bierze się u nas chęć przychylenia facetowi nieba, zaspokojenia wszystkich jego oczekiwań i pragnień. I często robimy to kosztem samej siebie. Odmawiamy sobie czegoś, byleby jemu było dobrze. Powoli stajemy się nie partnerkami, a matkami. I wtedy myślimy: "Ale halo, przecież to nie tak miało być". Rodzi się w nas frustracja i podświadome oczekiwanie na męską wdzięczność. Oni wdzięczni być nie chcą, bo o to wcale nie prosili. My sfrustrowane, oni zmęczeni wielością naszych oczekiwań. To nie jest droga do szczęśliwego związku.

...

Widzę, że w międzyczasie dopisałaś coś...
Na co odpowiem: kobieta przede wszystkim niech się nauczy szanować samą siebie. Jak tę sztukę opanuje, to nie będzie mowy o żadnych grach, bo będzie to dla niej stan naturalny.

5

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?
Bellatrix napisał/a:

Chyba powinnaś poczytać "Mężczyźni kochaja zołzy" wink Świetna książka i doskonale tłumaczy zawiłości męskiej psychiki ( choc niektóre pomysły na faceta zdecydowanie są do bani, powiedziałabym nawet, że żenujące. Ale nie wiem, może skuteczne. W każdym razie z szacunku do facetów nie próbowałam).
Facet lubi polować. Na szczęście większośc z nich nadal ma ten pierwotny instynkt w swojej naturze, ponieważ - generalizując - nam się to podoba i lubimy być zdobywane.

Problem, myślę, leży w tym, że kiedy kobietom zaczyna faktycznie zależeć na mężczyźnie, to oddaja mu sie w stu procentach, nie zachowując dla siebie zupełnie nic z siebie samej. Wydaje mi się, że kobieta chce myśleć o związku "my", podczas gdy facet nadal myśli "ja" i "ona". Może więc w tym tkwi tajemnica sukcesu udanego związku? W tym, żebyśmy przestały traktować siebie i facetów jako nierozerwalna jedność, a myslały o nich i o sobie jako o odrębnych mimo wszystko jednostkach ludzkich.

Z tego myślenia przecież bierze się u nas chęć przychylenia facetowi nieba, zaspokojenia wszystkich jego oczekiwań i pragnień. I często robimy to kosztem samej siebie. Odmawiamy sobie czegoś, byleby jemu było dobrze. Powoli stajemy się nie partnerkami, a matkami. I wtedy myślimy: "Ale halo, przecież to nie tak miało być". Rodzi się w nas frustracja i podświadome oczekiwanie na męską wdzięczność. Oni wdzięczni być nie chcą, bo o to wcale nie prosili. My sfrustrowane, oni zmęczeni wielością naszych oczekiwań. To nie jest droga do szczęśliwego związku.

...

Widzę, że w międzyczasie dopisałaś coś...
Na co odpowiem: kobieta przede wszystkim niech się nauczy szanować samą siebie. Jak tę sztukę opanuje, to nie będzie mowy o żadnych grach, bo będzie to dla niej stan naturalny.

Bellatrix zgadzam się w każdym calu. Pięknie to ujęłam, aż musiałam to napisać wink

Mądry człowiek nie opłakuje przegranej, lecz żywo szuka sposobu, jak wyleczyć odniesione rany...

6

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?

Anagażowanie się jest dobre... czyste dobro...
Angażowanie się i oczekiwanie z drugiej strony tego samego to już egoizm -- płacę, więc wymagam.

Moralnie jest się angażować, nic nie wymagać i tracić związki. W końcu się trafi na chłopaka który to doceni.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

7

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?
Bellatrix napisał/a:

"Mężczyźni kochaja zołzy" wink Świetna książka i doskonale tłumaczy zawiłości męskiej psychiki

Czytałem to kiedyś - prawdę mówiąc to typowy literacki skok na kasę poprzez parapsychologizmy i spłaszczenia sad

8

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?
WaltonSimons napisał/a:
Bellatrix napisał/a:

"Mężczyźni kochaja zołzy" wink Świetna książka i doskonale tłumaczy zawiłości męskiej psychiki

Czytałem to kiedyś - prawdę mówiąc to typowy literacki skok na kasę poprzez parapsychologizmy i spłaszczenia sad

Też to czytałem... Są dziewczyny, które bardzo się angażują, "wieszają się na facecie", a potem cierpią, że one dużo z siebie dały, a nie dostały w zamian wiele, albo wręcz związek się zakończył. Wtedy myślą, że trzeba być "zimną zołzą" i wpadają w manipulację, coś przeciwnego. Zatem korzystając z porad w tej książce -- korzystając wprost, bez myślenia -- można również stracić związek.

Tymczasem chodzi o zupełnie proste rzeczy:

-- "nie dzwoni chłopak do Ciebie od 3 godzin?" ---> nie przejmuj się, zadzwoni wieczorem, albo jak się stęskni
-- "idzie z kolegami i koleżankami pić piwo w barze"    ----> nie przejmuj się, zajmij się swoimi sprawami, chłopak do Ciebie wróci...
-- "przyszedł chłopak do Ciebie a Ty oglądasz TV..." --> nie przejmuj się, masz do tego prawo... nie musisz mu od razu pod nos podstawiać ciasteczek i kawy
-- "bardzo dbam o rodzinę, a przez to siebie zaniedbałam"  ----> robisz źle, bo psujesz relację z mężem
-- "nie mam ochoty na seks, ale robię, aby mąż nie szukał innej"  ---> robisz źle, bo degradujesz wasz seks i on to i tak czuje...

Chodzi o znaleznienie równowagi pomiędzy sobą a chłopakiem/mężem...

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

9

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?

Jak zwykle, zawodzi komunikacja.
Ktoś czegoś oczekuje, ale czeka, by ten drugi ktoś domyślił się, czym to "coś"jest.
Niby się znają jak łyse konie, a to przecież nieprawda w tej sytuacji?

facet po przejściach

10

Odp: Angażowanie się w związku to błąd?

W relacji z drugim człowiekiem poziom zaangażowania często jest  zmienny. I chyba sukces polega na tym, żeby jego natężenie było wysokie na tym samym etapie u każdej ze stron.
Powiem Ci, że u mnie w związkach było podobnie, jak u Ciebie. Póki nie zaangażowałam się tak na 100% związek jakoś funkcjonował (co ciekawe, moje zachowanie nie zmieniało się na jakieś zachłanne/zaborcze czy "bluszczowe"). Może faktycznie chodzi, żeby gonić króliczka... Nie wiem, być może kiedyś znajdę odpowiedź

nie mam jak dawniej matowych oczu

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Angażowanie się w związku to błąd?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018