Co z tym zrobić? Proszę o rady. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Cześć wszystkim! wink

Gdyby ktoś powiedział mi to miesiąc temu, nie wierzyłabym, że mogłabym założyć tego typu temat na forum, ale obecnie nie wiem sama jak pohamować własne myśli, więc pomyślałam, że moglibyście mi w tym pomóc. A więc tak się stało, że kogoś poznałam. Jakieś trzy tygodnie temu zaczęliśmy ze sobą pisać, a w zeszły weekend pierwszy raz się spotkaliśmy. Dotąd uchodziłam raczej za osobę, która wolno się angażuje, wolno się nakręca. Niektórzy znajomi mówili mi, że mam chłodną głowę i zbyt wiele kalkuluję. Tymczasem pierwszy raz po prawie półtorej roku poznawania różnych chłopaków, trafił się taki, który w tych parę tygodni zawrócił mi w głowie. Czasem oczywiście byłam kimś zainteresowana, ale nigdy wcześniej nie czułam niczego na spotkaniu z kimś. Tłumaczyłam to sobie stresem i tym, że jest za wcześnie, ale jak widać, nawet ja mogę poczuć się jak zabujana nastolatka. Nie mogłam oderwać od niego wzroku i jednocześnie wstydziłam się długo patrzeć mu w oczy. Teraz mnie to nawet śmieszy, mówię sobie, że głupieję na starość, ale fakt faktem, gdzieś podświadomie martwię się, że to źle rokuje. Staram się tego nie okazywać, nie dać po sobie poznać, że zrobił na mnie aż takie wrażenie, jednak co z tego, że człowiek ukryje własne uczucia, jeśli one wciąż w nim są? Gdybym chociaż wiedziała, że on ma podobne odczucia względem mnie, wtedy wszystko by się we mnie uspokoiło, ale nie wiem i nie mam pojęcia jak to sprawdzić tak, by nie wyjść na żadną desperatkę.
Na pewno w każdym razie nadal do mnie pisze, tak samo jak przed spotkaniem, a w jego trakcie, gdy chciałam zapłacić za siebie, powiedział, że ja będę mogła płacić następnym razem, co znaczyłoby, że chciałby tego następnego spotkania, prawda? Jednak chyba na tyle przywykłam do tego, że jak się komuś podobałam, to okazywał to bardziej otwarcie, że teraz, gdy znaki są niewielkie, traktuję je bardziej jak własne urojenia. Wiecie, coś na zasadzie: człowiek widzi to, co chciałby widzieć.
Myślałam nad tym, by zaprosić go w ten weekend, bo przecież chłopakom też jest miło, gdy dziewczyny wychodzą z inicjatywą, a ja nie mam z tym problemu. Może wtedy cokolwiek mi się rozjaśni. Tylko nie wiem jak podejść do tego z większym dystansem. Jak przestać tyle o nim myśleć. Swoją drogą, zaglądam na to forum od jakiegoś czasu i chyba za dużo się już naczytałam, bo sama zaczynam się czuć jak jakaś desperatka, choć wiem, że wcale nią nie jestem. Niemniej, żeby nie przedłużać i nikogo nie zanudzić, co o tym wszystkim sądzicie? Macie jakieś rady, jak zatrzymać ten proces zaczadzenia drugą osobą i jednocześnie jak dowiedzieć się czy on czuje tak samo? Naprawdę nie chciałabym wpaść po uszy w coś, co mogłoby okazać się katastrofą.

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za odpowiedzi wink

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Witaj ! Musisz zwyczajnie poczekać i zobaczyć jak ta sprawa sie rozwinie. Wiem, że łatwo mówi sie ale taka prawda. Pewnie masz kogoś zaufanego z kim mogłabyś pogadac o tym smile To zawsze pomaga big_smile

3

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.
michal3108 napisał/a:

Witaj ! Musisz zwyczajnie poczekać i zobaczyć jak ta sprawa sie rozwinie. Wiem, że łatwo mówi sie ale taka prawda. Pewnie masz kogoś zaufanego z kim mogłabyś pogadac o tym smile To zawsze pomaga big_smile

Dziękuję za odpowiedź smile

Też cały czas powtarzam sobie, że muszę poczekać, ale wiadomo jak to czasem jest z myślami. Są silniejsze od nas, a ciężko normalnie funkcjonować, gdy ciągle się o kimś myśli. Rozmawiałam o tym z moją bratową, jednak jasnym jest, że bliska osoba powie Ci, że wszystko będzie dobrze, żeby podnieść Cię na duchu wink

4

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Albo poczekasz,aż On coś zaproponuje,albo sama to uczyń...to żaden akt desperacji.

Fajnie Wam się spędza czas,dogadujecie się,to ściągnij czarne okulary i wyjdź z inicjatywą szybciej,niż Marszałek Kuchciński z głosowania tongue

A co Ci wisi dziewczyno...przecież o "rękę" go nie prosisz,to zwykłe spotkanie big_smile

5

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.
majkaszpilka napisał/a:

Albo poczekasz,aż On coś zaproponuje,albo sama to uczyń...to żaden akt desperacji.

Fajnie Wam się spędza czas,dogadujecie się,to ściągnij czarne okulary i wyjdź z inicjatywą szybciej,niż Marszałek Kuchciński z głosowania tongue

A co Ci wisi dziewczyno...przecież o "rękę" go nie prosisz,to zwykłe spotkanie big_smile

Dziękuję smile

No właśnie czekam teraz aż wróci do domu, bo wyjechał na majówkę, wtedy go zaatakuję big_smile

Tylko nie wiem co dalej. Naprawdę czasem w ciągu dnia nie potrafię pohamować myśli o nim, co jest dla mnie na tyle nowością, że nie jestem w stanie tego ogarnąć. A nie chciałabym się z niczym wydać, bo wiadomo jak to z chłopakami jest. Dlatego wolałabym wybadać co on myśli, niestety nie mam pomysłu na to. Na spotkaniu było naprawdę miło. Rozmawiał ze mną cały czas, uśmiechał się, nie było niezręcznej ciszy. Na przywitanie i pożegnanie mnie przytulił, przy czym na pożegnanie wpadł nawet buziak w policzek z jego strony. Zachowywał się naprawdę wzorowo. Mimo to ja wciąż mam jakieś wątpliwości. Chyba przeraża mnie ten brak kontroli nad znajomością.

6

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Jasnowidzem nie jesteś i po jednym spotkaniu tego nie stwierdzisz czy jest zainteresowany czy nie. Spotkajcie sie kilka razy i wtedy wyjdzie w praniu jak jest big_smile

7

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.
Ruelle napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Albo poczekasz,aż On coś zaproponuje,albo sama to uczyń...to żaden akt desperacji.

Fajnie Wam się spędza czas,dogadujecie się,to ściągnij czarne okulary i wyjdź z inicjatywą szybciej,niż Marszałek Kuchciński z głosowania tongue

A co Ci wisi dziewczyno...przecież o "rękę" go nie prosisz,to zwykłe spotkanie big_smile

Dziękuję smile

No właśnie czekam teraz aż wróci do domu, bo wyjechał na majówkę, wtedy go zaatakuję big_smile

Tylko nie wiem co dalej. Naprawdę czasem w ciągu dnia nie potrafię pohamować myśli o nim, co jest dla mnie na tyle nowością, że nie jestem w stanie tego ogarnąć. A nie chciałabym się z niczym wydać, bo wiadomo jak to z chłopakami jest. Dlatego wolałabym wybadać co on myśli, niestety nie mam pomysłu na to. Na spotkaniu było naprawdę miło. Rozmawiał ze mną cały czas, uśmiechał się, nie było niezręcznej ciszy. Na przywitanie i pożegnanie mnie przytulił, przy czym na pożegnanie wpadł nawet buziak w policzek z jego strony. Zachowywał się naprawdę wzorowo. Mimo to ja wciąż mam jakieś wątpliwości. Chyba przeraża mnie ten brak kontroli nad znajomością.


Nikt tego nie wie.

Ważne,żeby nie powiedzieć sobie kiedyś...coś pierdozniszczyłam,bo zamiast myśleć pozytywnie,uprawiam czarnowidztwo i byłam strach dupą big_smile
Bierz w garść jajniki i do boju...a co tam.Najwyżej to nie TEN smile

8

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Dziękuję Wam za słowa otuchy i na pewno tak zrobię! wink

Mam tylko jeszcze takie małe pytanko. Myślicie, że to zły znak, jeśli chłopak, z którym się zaczynacie spotykać i piszecie dzień w dzień po kilka godzin praktycznie nigdy Was nie skomplementował ani nie czułyście, by z Wami flirtował? Czy to Waszym zdaniem normalne na początku?

9

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Skoro nie potrafisz powstrzymać emocji to spotykaj się z nim raz na dwa tygodnie. Wtedy będziesz mogła podejmować racjonalne decyzje.

10

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Nie chodzi o to, że podejmuję nieracjonalne decyzje, umiem zachować resztki rozsądku w każdej sytuacji, po prostu w ciągu dnia brakuje mi rozmów z nim na przykład. No i niestety myślę aż za dużo. Teraz odczuwam to najsilniej, ponieważ od dwóch dni zamieniliśmy może dwa zdania, mimo że on ma wolne. Dzisiaj mnie to chyba już zaczęło dołować, bo kolejny chłopak zaprasza mnie na spacer, a mi w głowie tylko on. Chyba jednak ja nie w głowie jemu wink

11

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Zaproponuj Mu spotkanie i tyle.

12

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.
Krejzolka82 napisał/a:

Zaproponuj Mu spotkanie i tyle.

Planowałam to zrobić jeszcze zanim założyłam ten wątek, niestety wtedy go nie było, bo wyjechał na majówkę, a teraz nasz kontakt jest tak znikomy jak nigdy. Wciąż czekam aż w ogóle odczyta moją wczorajszą wiadomość, także póki co mam związane ręce. Nie zmienia to jednak faktu, że ma tyle dni wolnego, a nie znajduje paru minut, by sprawdzić czy napisałam i odpisać. Tym bardziej, że znajdował ten czas wtedy, gdy teoretycznie mógłby go nie mieć.

13

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.
Ruelle napisał/a:
Krejzolka82 napisał/a:

Zaproponuj Mu spotkanie i tyle.

Planowałam to zrobić jeszcze zanim założyłam ten wątek, niestety wtedy go nie było, bo wyjechał na majówkę, a teraz nasz kontakt jest tak znikomy jak nigdy. Wciąż czekam aż w ogóle odczyta moją wczorajszą wiadomość, także póki co mam związane ręce. Nie zmienia to jednak faktu, że ma tyle dni wolnego, a nie znajduje paru minut, by sprawdzić czy napisałam i odpisać. Tym bardziej, że znajdował ten czas wtedy, gdy teoretycznie mógłby go nie mieć.

Aaaa.
No to oczywiste jest, żebyś nie pisała Mu wiadomości teraz.
Jedyne wyjście to musisz poczekać aż On Ci odpisze i ewentualnie potem napisać wiadomość o spotkaniu.

P.S. To, że ma wolne nie oznacza, że ma czas.
Więc poczekaj.

14

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Czekam. Nic innego mi niestety nie pozostaje.

Wiesz, możliwe, że jestem trochę przewrażliwiona na tym punkcie, bo zawsze, gdy powtarzał się ten schemat, znajomość bardzo szybko się wypalała. Okazywało się, że facet albo nie jest zainteresowany w ogóle, albo nie wie czy jest zainteresowany i wszystko rozchodziło się po kościach. Niestety znowu mam to złe przeczucie i chyba potrzebuję się komuś wygadać, żeby pozbyć się tych głupich myśli z własnej głowy. Nie wiem też co zrobić, jeśli dzisiaj znowu będzie cisza. Czy napisać jeszcze raz, bo może wiadomość nie dotarła, czy dalej czekać.

15

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

A jak bym nie nic nie czekała tylko zapytała czy ma ochotę spotkać się ze mną w weekend, że słabo gotuje, ale chętnie poczęstuje go makaronem ze szpinakiem, bo to umiem zrobić:D

I nie szukałabym drugiego, trzeciego i dziesiątego dna. Powie, że wpada - super, powie, że nie ma czasu - poczekam aż zaproponuje sam kolejne spotkanie, odmówi bez podania powodu i chęci kolejnego spotkanie - trudno, żyje się dalej, tego kwiatu pół światu big_smile

16

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

No ja akurat nie zaprosiłabym nikogo do domu tak szybko, tym bardziej, że wciąż mieszkam z rodziną, ale pomysł brzmi uroczo. Swoją drogą, nie mieszkamy w tym samym mieście, jednak w ten weekend będę w mieście, w którym on mieszka i dlatego pomyślałam, by skorzystać z okazji i go wyciągnąć na jakiś fajny spacer. Do tego może zaciągnę go na ciacho, lody, albo jakiegoś szejka, cokolwiek. W gruncie rzeczy, jestem kiepska w randkowaniu, bo zaczęłam bardzo późno i ze strachu ograniczałam się do samych spacerów, więc nigdy nie wiem co będzie odpowiednie big_smile

Gdyby odmówił, to jasne, że już bym nie wracała do tematu, a przekaz byłby tym jaśniejszy, jakby w zamian niczego nie zaproponował. Na szczęście jestem z tych raczej kumatych dziewczyn i jak widzę brak zainteresowania, to odpuszczam. Aczkolwiek muszę sama przed sobą przyznać, że naprawdę mocno zawrócił mi w głowie i pewnie byłoby mi przykro tak czy siak wink

17

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Rozumiem, ja też należę do osób raczej z chłodną głową, więc kalkuluje - i zawsze z moim nędznych kalkulacji wynika, że najważniejszy jest mój czas - a ja lubię wiedzieć na czym stoję, więc za wszelką cenę chciałabym się dowiedzieć czy to obustronne zauroczenie smile

18

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Mam podobnie, dlatego staram się go jakoś rozgryźć, zanim będzie dla mnie za późno, niestety jego zachowanie można interpretować póki co zarówno jako przejaw jakiegoś tam zainteresowania, jak i zwykłe bycie miłym. Nie znam go na tyle, by to określić. Nie wiem jak to w sumie jest z chłopakami. Nie bał się mnie przytulić, dać buziaka w policzek, z drugiej strony flirtu w naszych rozmowach próżno szukać. Zaledwie kilka razy napisał lub mówił do mnie inaczej niż moim zdaniem chłopak pisałby do zwykłej koleżanki. Choć z drugiej strony, mamy takie czasy, gdzie ludzie potrafią regularnie chodzić do łóżka z "przyjaciółmi", więc niczego nie można być pewnym.

19

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Myślę, że wątpliwości rozwiejesz tylko w spotkaniu na żywo. Komunikatory i inne formy kontaktu nie zapewnią takiego odbioru. Ciężko określić przez światłowody mowę ciała, spojrzenie ect.

Pewnie dlatego wyszłabym z inicjatywą i oczekiwała reakcji, wtedy decyzja byłaby po jego stronie. Co z tym zrobi - zadecyduje, ale ja miałabym pewność, że nie zachowuje się infantylnie i nie gram z dojrzałym człowiekiem w gimnazjalne podchody smile

20

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Ze spotkania póki co wyniosłam tyle, że gdy zakomunikowałam, że trzeba zaraz kończyć, bo muszę zdążyć na autobus, nie wyglądał przy tym na szczęśliwego i pełnego ulgi. Potem zaczął nadal ze mną rozmawiać, a gdy powiedziałam ileś minut później, że pora na nas, to wyglądał jakby całkiem o tym zapomniał. Pytał też, czy nie mam żadnego dojazdu później. Ale to może oznaczać coś i nie oznaczać nic smile

Tak właśnie zrobię. Teraz trochę emocji ze mnie schodzi, już się tak nie stresuję tym wszystkim, więc będzie mi łatwiej poczekać aż dostanę odpowiedź i wtedy coś zaproponować. W sumie gdyby mi odmówił i niczego sam nie proponował, to znaczyłoby, że na spotkaniu chciał być po prostu grzeczny, mówiąc, że ja płacę następnym razem. Co do podchodów, nigdy tego nie robiłam i szkoda mi czasu na nie. Gierki, testy, to nie moja bajka. Gdybym była pewna, że on widzi we mnie tylko koleżankę, to bym mu szczerze powiedziała, że ja w nim tylko kolegi nie widzę i się pożegnała. Bo wiadomo, że przyjaźni z tego nie będzie, skoro on już tak mi się podoba smile

21

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Hej. Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale wracam z aktualizacją tematu big_smile

Nie byłam "strach dupą", dałam sobie czas do momentu, gdy sam do mnie napisał i wtedy coś zaproponowałam. W związku z czym spędziliśmy wczorajszy wieczór razem, byliśmy na takim długim, miłym spacerze, po którym mi podziękował i ucałował w policzek. Wciąż nie potrafię tego rozgryźć, ale chyba nie trzeba się z tym spieszyć, ani stresować na zapas, skoro potrafiliśmy rozmawiać o rzeczach typu co robilibyśmy na piątym czy nawet dalszym spotkaniu. Jakby coś się zaczęło psuć, to łatwo będzie to wyczuć.

Także póki co dziękuję Wam wszystkim, bo udało mi się uspokoić właśnie dzięki rozmowom, a poza tym pewnie będę co jakiś czas pisać, jakbym nie wiedziała na przykład co jeszcze mogłabym zaproponować, haha wink

P.S. Miłego dnia wszystkim! smile

22

Odp: Co z tym zrobić? Proszę o rady.

To świetnie, powodzenia i dobrej zabawy w wyśmienitym towarzystwie:)

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co z tym zrobić? Proszę o rady.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024