Cześć!
Postanowiłam trochę pomóc mojemu szczęściu i poszukać drugiej połówki w internecie. Wysłałam wiadomości do czterech panów, których anonse mi się spodobały. Liczyłam na to, że odpowie jeden, może dwóch, ale odpowiedzieli wszyscy i... no właśnie... Dziwnie się z tym czuję. Nie jestem kobietą która gra na kilka frontów. Jak myślicie, pisanie z kilkoma osobami na raz jest w porządku?
Oczywiście, że w porządku. Zakładam, że były to jakieś wiadomości zapoznawcze, więc czemu nie? Nikomu z nich nic nie obiecałaś, ot po prostu się przywitałaś, dlaczego więc masz nagle odpisać jednemu i odcinać się od pozostałych? Bo innemu też powiedziałaś 'cześć' i to już jest nie w porządku? Granie na wiele frontów jest złe, jak najbardziej, ale po tych kilku wiadomościach chyba wybierzesz sobie kogoś z nich, kto odpowiada Ci najbardziej, prawda?
Mężczyzn w internecie statystycznie jest więcej, zwłaszcza tych wolnych. Dlatego ten wynik jest dość normalny, zwłaszcza na portalu randkowym.