wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Witam,
od niedawna jestem w ciazy, maz troszczy sie o to co jem, jak spie, co kupuje dla dzidziusia etc. Jednak od dawna mamy problem z autem, nawala w roznych sytuacjach, robimy co mozemy by stawiac auto na nogi, glownie spada to na mnie, bo mam teraz wiecej czasu.
Liczylam ,ze nim urodzi sie dzidzius bedziemy miec nowy samochod, maz upatrzyl sobie 1auto, jak sie okazalo musielibysmy na nie czekac 4-6mies. Przed nami Wielkanoc, mamy jechac do tesciow do Rzeszowa (trasa 700km), ja sie boje jechac starym autem. Maz nie chce isc na kompromis i poszukac auta w innym wyposazeniu, mowiac, ze na 1wyjazd nie bedzie szedl sprzedawcy na reke. Tylko,ze nasza sytuacja jest o tyle inna ze jestem w ciazy i nie zamierzam sie narazac ani na stres ani na klopoty z podroza.
Wczoraj znowu rozmawialismy o aucie, powiedzialam ,ze skoro nie kupimy nic innego do Wielkanocy to ja jade pociagiem. Maz uznal, ze w najgorszym wypadku nie pojedziemy wogole do jego rodziny na Wielkanoc (rzadko tam jezdzimy z uwagi na odleglosc).Czasem moi rodzice pozyczali nam samodchod, ale juz wszyscy maja szczerze dosc naszego starego grata, wszyscy maja pretensje ze jeszcze tym jezdzimy i obwiniaja meza za brak dzialan w tej sprawie. Wiec nie bardzo moge znowu prosic o wsparcie. Zreszta uwazam sama, ze maz moglby byc bardziej elastyczny i przemyslec kupno innego auta.

Co zrobilybyscie na moim miejscu ? Klotnie z mezem juz mamy za soba, wielokrotnie temat byl poruszany, on jednak nie mial czasu sie zajac kupne nowego auta. Teraz pytanie jak powinnam postapic ? Z jednej strony kupujemy mi biologiczna zywnosc, a potem mam jechac niepewnym autem 700km...?

Poradzcie ! Co robic ? Trwac przy decyzji meza i jechac gratem czy okazac ,ze mimo wszytsko zrobie to co DLA MNIE najlepsze.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Ja na pewno bym nie jechała w tak daleką.podróż samochodem.który może jest niesprawny. To po.prosty niebezpieczne. Może nie odpali silnik a mogą nawalic hamulce. A w.dodatku jesteś w ciąży... pociągiem też bym się chyba nie wybrała.W.Tak daleką.drogę w Twoim stanie. Może rodzina wyjątkowo mogłaby przyjechać do Was na Święta?  Jesteś przecież z szczególnym stanie smile

3

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

A może wynajem aut wchodzi w grę?
Zawsze to jakieś rozwiązanie

Gdy mnie skrzywdzisz pierwszy raz-to jest Twoja wina.Gdy mnie skrzywdzisz drugi raz-to jest moja wina.

4

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Skoro od niedawna jesteś w ciąży to nie widzę powodu, dla którego nie powinnas jechać pociągiem.
A starym gratem to nie powinniście jeździć nie tylko ze względu na twój stan, ale i bezpieczeństwo innych.

5

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Jak znam meza nie bedzie chcial wynajac auta, tak samo jak nie chce ze mna jechac pociagiem. Jestem w 4miesiacu, nie czuje sie na codzien zle, ale jakies tam dolegliwosci juz sa.
Chyba najwieksze pretensje mam o to ,ze on uparl sie na 1Auto, dokladnie 1typ i w 1wersji. Nawet nie wiem czy na porod bedzie ten nowy samochod czy nie...
I dlatego poniewaz mam zal do niego ,ze nas naraza, ze nie szuka innego rozwiazania , dlatego wlasnie sie buntuje przeciw mojej podrozy starym samochodem.
Mysle, ze Toja dala mi pewnosc ,ze moje stanowisko nie jest dziwaczne i nie wyolbrzymiam, mysle, ze ustawie sie pod Swieta u moich rodzicow, a on jak chce niech jedzie do swoich. Niestety solidarnosci nie bedzie.
Dodam tylko, ze 3tyg temu stare auto nie chcialo odpalic po przejechaniu 180km kiedy maz dotarl do celu i go zgasil,to juz nie mogl zapalic. Co bylo tego przyczyna do tej pory nie wiemy, mechanik tez nie umial stwierdzic.
Chyba problemem jest tu tak naprawde upartosc mojego meza...

6

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Margitka, ja myślę że trochę przesadzasz, ale to chyba normalne w Twoim stanie.
Po pierwsze, idę o zakład że jeszcze wcale nie widać tej Twojej ciąży. Po drugie - ciąża to nie choroba a przygotowanie organizmu na wydalenie całkiem wyrośniętego obcego ciała :-) Po trzecie drugi trymestr jest najbezpieczniejszy i najmniej problemowy. Tak że nie rozczulaj się nad sobą bo piszesz tu jak jakaś księżniczka co ma tylko leżeć i pachnieć i każdy ma robić co ona chce.
Samochód to nie jest parę groszy. To ogromny wydatek i dlatego warto zainwestować w poszukiwania dokładnie tego co się chce, bo to się po prostu w życiu przyda. Nie powinnaś mieć do męża o to pretensji. Według mnie masz dwa wyjścia - albo jechać pociągiem a mąż samochodem albo po prostu nie jechać w ogóle i taką opcję ja bym wzięła pod uwagę. Taka podróż to jest czas, to są pieniądze i to jest zmęczenie. A Wy macie inne wydatki. Rodzice zrozumieją, może pojedziecie za rok, już z maluszkiem :-)

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

7

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
ivy71 napisał/a:

Samochód to nie jest parę groszy. To ogromny wydatek i dlatego warto zainwestować w poszukiwania dokładnie tego co się chce, bo to się po prostu w życiu przyda. Nie powinnaś mieć do męża o to pretensji.

Mam podobne zdanie
Są różne samochody ale żaden "normalny" nie kosztuje tyle co zwykłe dżinsy w sklepie. Jeżeli sobie upatrzył jakiś  model z odpowiednim wyposażeniem to nie ma co cisnąć aby kupował coś innego bo to nie "szmatka" ze sklepu która jak się znudzi to się włoży do szafy i będzie sobie leżeć.
Zresztą macie do przebycia 700km i w sumie ja na jego miejscu to wolał bym pojechać z tobą pociągiem jeżeli jest bezpośrednie połączenie - później tylko aby ktoś może odebrał z dworca. Ty się zmęczysz tą trasą jadąc samochodem tak samo jak podróżując pociągiem a on nieporównywalnie więcej jadąc samochodem aniżeli pociągiem. Noo i jadąc pociągiem wziął bym sobie na jego miejscu ze 2-3 piwka na podróż, dodatkowy relaks ^^ big_smile

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

8

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

jesli macie bezpośredni pociąg nocny to weźcie 2 os sypialny albo w ostateczności kuszetke. Będziesz mogla sie położyć, a podróż dużo mniej meczaca niż 10 godzin autem

9 Ostatnio edytowany przez margitka1 (2016-03-02 08:17:44)

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Bezposredniego pociagu nie mamy...
Dzieki za wszystkie podpowiedzi. Na razie czekam na cud, moze zeby znalazlo sie auto, albo zeby moi rodzice nam pozyczyli ... tak zebym nie musiala robic wielkiej afery wokol siebie , ta podroz pociagiem tez bylaby skomentowana u tesciow i moich rodzicow (ze nadal nie mozemy sobie poradzic z kupnem auta) , albo odmawiac wogole tego wyjazdu.
Co do opinii ze auto to nie para skarpet i warto pomyslec - zgoda, ale jest XXI wiek, ludzie kupuja jak im nie pasuje sprzedaja, wybaczcie ale to nie czasy PRLu ze nic nie bylo i wszystko musialo byc do grobowej deski.

10

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
margitka1 napisał/a:

Co do opinii ze auto to nie para skarpet i warto pomyslec - zgoda, ale jest XXI wiek, ludzie kupuja jak im nie pasuje sprzedaja, wybaczcie ale to nie czasy PRLu ze nic nie bylo i wszystko musialo byc do grobowej deski.

u lala, panna... źle wróże twojemu facetowi.
to on pracuje na to auto, ty najwyraźniej w ogóle nie znasz wartości pieniądza.
powiedz szczerze - udało ci się złapać frajera na dziecko?

11

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
pannapanna napisał/a:
margitka1 napisał/a:

Co do opinii ze auto to nie para skarpet i warto pomyslec - zgoda, ale jest XXI wiek, ludzie kupuja jak im nie pasuje sprzedaja, wybaczcie ale to nie czasy PRLu ze nic nie bylo i wszystko musialo byc do grobowej deski.

u lala, panna... źle wróże twojemu facetowi.
to on pracuje na to auto, ty najwyraźniej w ogóle nie znasz wartości pieniądza.

No właśnie. To są jego ciężko zarobione pieniądze, które ma prawo wydać na taki model auta, jaki mu odpowiada.
Ty jesteś DOPIERO w czwartym miesiącu, korona Ci z głowy nie spadnie, jak pojedziesz pociągiem i tak bym na Twoim miejscu zrobiła.
Co z tego, że nie ma bezpośredniego pociągu? A to tak ciężko wyjść z jednego pociągu i wejść do drugiego?
Jesteś kompletnie przewrażliwiona na swoim punkcie, ciąża to NIE JEST choroba, wiele kobiet normalnie pracuje do samego końca, opiekuje się starszymi dziećmi, robi zakupy. NIE JESTEŚ pępkiem świata.

12

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
Cyngli napisał/a:
pannapanna napisał/a:
margitka1 napisał/a:

Co do opinii ze auto to nie para skarpet i warto pomyslec - zgoda, ale jest XXI wiek, ludzie kupuja jak im nie pasuje sprzedaja, wybaczcie ale to nie czasy PRLu ze nic nie bylo i wszystko musialo byc do grobowej deski.

u lala, panna... źle wróże twojemu facetowi.
to on pracuje na to auto, ty najwyraźniej w ogóle nie znasz wartości pieniądza.

No właśnie. To są jego ciężko zarobione pieniądze, które ma prawo wydać na taki model auta, jaki mu odpowiada.
Ty jesteś DOPIERO w czwartym miesiącu, korona Ci z głowy nie spadnie, jak pojedziesz pociągiem i tak bym na Twoim miejscu zrobiła.
Co z tego, że nie ma bezpośredniego pociągu? A to tak ciężko wyjść z jednego pociągu i wejść do drugiego?
Jesteś kompletnie przewrażliwiona na swoim punkcie, ciąża to NIE JEST choroba, wiele kobiet normalnie pracuje do samego końca, opiekuje się starszymi dziećmi, robi zakupy. NIE JESTEŚ pępkiem świata.

No, ale przecież napisała, że chce jechać pociągiem, to On nie chce.
A co do auta to pozwól Mu kupić jakie sobie wypatrzył.
A co do bezpieczeństwa, no to trochę Facet przegina, jechać 700 km niesprawnym autem, to jest głupota.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

13

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
Krejzolka82 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
pannapanna napisał/a:

u lala, panna... źle wróże twojemu facetowi.
to on pracuje na to auto, ty najwyraźniej w ogóle nie znasz wartości pieniądza.

No właśnie. To są jego ciężko zarobione pieniądze, które ma prawo wydać na taki model auta, jaki mu odpowiada.
Ty jesteś DOPIERO w czwartym miesiącu, korona Ci z głowy nie spadnie, jak pojedziesz pociągiem i tak bym na Twoim miejscu zrobiła.
Co z tego, że nie ma bezpośredniego pociągu? A to tak ciężko wyjść z jednego pociągu i wejść do drugiego?
Jesteś kompletnie przewrażliwiona na swoim punkcie, ciąża to NIE JEST choroba, wiele kobiet normalnie pracuje do samego końca, opiekuje się starszymi dziećmi, robi zakupy. NIE JESTEŚ pępkiem świata.

No, ale przecież napisała, że chce jechać pociągiem, to On nie chce.
A co do auta to pozwól Mu kupić jakie sobie wypatrzył.
A co do bezpieczeństwa, no to trochę Facet przegina, jechać 700 km niesprawnym autem, to jest głupota.

No to niech jedzie! A on niech się tłucze gruchotem. Jego rzecz.

14

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
margitka1 napisał/a:

Bezposredniego pociagu nie mamy...
Dzieki za wszystkie podpowiedzi. Na razie czekam na cud, moze zeby znalazlo sie auto, albo zeby moi rodzice nam pozyczyli ... tak zebym nie musiala robic wielkiej afery wokol siebie , ta podroz pociagiem tez bylaby skomentowana u tesciow i moich rodzicow (ze nadal nie mozemy sobie poradzic z kupnem auta) , albo odmawiac wogole tego wyjazdu.
Co do opinii ze auto to nie para skarpet i warto pomyslec - zgoda, ale jest XXI wiek, ludzie kupuja jak im nie pasuje sprzedaja, wybaczcie ale to nie czasy PRLu ze nic nie bylo i wszystko musialo byc do grobowej deski.

I najważniejsze, że rodzice i teściowie komentują. A nie pomyślałaś, że ty jako żona mogłabyś murem stać za mężem? Nie rozumiesz, że to auto, to może jego wymarzone? Te wszystkie rodzinne docinki.. no jak on ma się czuć, kiedy nawet TY mu dogryzasz, albo przytakujesz rodzicom i teściom?  On obchodzi się z tobą jak ze śmierdzącym jajkiem, skacze naokoło... to jeszcze źle, dalej niedobrze.
No qwa, trochę życzliwości i myślenia dalej, niż do czubka własnego nosa.

Jakkolwiek zgadzam się, że niesprawnym autem po prostu się nie jeździ, tak twoja postawa mnie mocno degustuje. Wykaż trochę empatii dla męża, powiedz, że rozumiesz, że chce właśnie ten model, ale boisz się jechać rozklekotanym wozem tyle kilometrów, również ze względu na NIEGO. Bo moja droga, oprócz dziecka, to on powinien być dla ciebie najważniejszy w świecie. Daj mu to w końcu do zrozumienia, myślę, że jeśli poczuje, że to o NIEGO się martwisz, na nim ci zależy, i nie chcesz spędzać Świąt bez niego, to odpuści tą podróż. Tylko okaż mu trochę wdzięczności za to, że jest.

I czy to jakiś jest problem, żeby teście mieli do was przyjechać?

- Dokąd idziesz?
- Nie wiem- odpowiedział Włóczykij .
Drzwi zamknęły się i Włóczykij wszedł w las.
Miał przed sobą sto mil ciszy.

15

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
pannapanna napisał/a:
margitka1 napisał/a:

Co do opinii ze auto to nie para skarpet i warto pomyslec - zgoda, ale jest XXI wiek, ludzie kupuja jak im nie pasuje sprzedaja, wybaczcie ale to nie czasy PRLu ze nic nie bylo i wszystko musialo byc do grobowej deski.

u lala, panna... źle wróże twojemu facetowi.
to on pracuje na to auto, ty najwyraźniej w ogóle nie znasz wartości pieniądza.
powiedz szczerze - udało ci się złapać frajera na dziecko?


oczywiscie ,ze na dziecko ! Co prawda jestesmy 3lata po slubie, ale jasne, na dziecko, tylko w ciaze przechodze jak kazda slonica ,a nawet dluzej !

16

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

i co? 3 lata pasożytujesz?

17

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
pannapanna napisał/a:
margitka1 napisał/a:

Co do opinii ze auto to nie para skarpet i warto pomyslec - zgoda, ale jest XXI wiek, ludzie kupuja jak im nie pasuje sprzedaja, wybaczcie ale to nie czasy PRLu ze nic nie bylo i wszystko musialo byc do grobowej deski.

u lala, panna... źle wróże twojemu facetowi.
to on pracuje na to auto, ty najwyraźniej w ogóle nie znasz wartości pieniądza.
powiedz szczerze - udało ci się złapać frajera na dziecko?

A co tobie się nie udało? -Tylko powiedz szczerze, bo jakies dziwne porady tu dajesz.


Autorko niepewnym samochodem nie radzę wybierać się w drogę, może zepsu\ć się po drodze może nawet gdzieś gdzie  mechanik  będzie nie osiągalny, podróż wydłuży się o kilka godzin, a 700 km to daleka trasa i  choćby obyło sie bez awarii  to i tak będzie trwać wiele godzin. Pamiętaj że powrót też cię czeka, ja odradzam wyjazd. Zaproście tesciów do was.

18

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
pannapanna napisał/a:

i co? 3 lata pasożytujesz?


Komus na Twoim poziomie nie zamierzam sie tlumaczyc. Widac duzo wiesz o lapaniu na ciaze i pasozytowaniu skoro masz takie szybkie skojarzenia smile brawo dziewczyno smile

19

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
azbestowa2 napisał/a:

Autorko niepewnym samochodem nie radzę wybierać się w drogę, może zepsu\ć się po drodze może nawet gdzieś gdzie  mechanik  będzie nie osiągalny, podróż wydłuży się o kilka godzin, a 700 km to daleka trasa i  choćby obyło sie bez awarii  to i tak będzie trwać wiele godzin. Pamiętaj że powrót też cię czeka, ja odradzam wyjazd. Zaproście tesciów do was.

Mysle, ze temat wroci na tapete, z forum widze, ze zdania sa podzielone. Staram sie zrozumiec kazdy argument, wiec sama nie wiem na czym stanie ostatecznie.
Nie chce brzmiec dziwnie, ale pisalam juz ze maz przejechl ostatnio ok.180km i auto zastrajkowalo na pierwszym postoju. Nie chce stac wobec takiego problemu. Dodatkowo uwazam, ze maz mogl juz jakis czas temu wziac sie za temat, owszem teraz jest zajety, ale od PARU LAT mowimy o zmianie auta.

20

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
margitka1 napisał/a:
azbestowa2 napisał/a:

Autorko niepewnym samochodem nie radzę wybierać się w drogę, może zepsu\ć się po drodze może nawet gdzieś gdzie  mechanik  będzie nie osiągalny, podróż wydłuży się o kilka godzin, a 700 km to daleka trasa i  choćby obyło sie bez awarii  to i tak będzie trwać wiele godzin. Pamiętaj że powrót też cię czeka, ja odradzam wyjazd. Zaproście tesciów do was.

Mysle, ze temat wroci na tapete, z forum widze, ze zdania sa podzielone. Staram sie zrozumiec kazdy argument, wiec sama nie wiem na czym stanie ostatecznie.
Nie chce brzmiec dziwnie, ale pisalam juz ze maz przejechl ostatnio ok.180km i auto zastrajkowalo na pierwszym postoju. Nie chce stac wobec takiego problemu. Dodatkowo uwazam, ze maz mogl juz jakis czas temu wziac sie za temat, owszem teraz jest zajety, ale od PARU LAT mowimy o zmianie auta.

No to porozmawiajcie jak ludzie, powiedz mu, że rozumiesz jego potrzebę kupna akurat tego wymarzonego modelu, ale boisz się jechać starym autem taki kawał. Poproś go, byście pojechali pociągiem.
Bądź miła. To czasem działa cuda.

21

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Dziekuje Cyngli, licze, ze sie dogadamy, jak kazda ze stron troszke zrozumie druga.

22

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
margitka1 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

i co? 3 lata pasożytujesz?


Komus na Twoim poziomie nie zamierzam sie tlumaczyc. Widac duzo wiesz o lapaniu na ciaze i pasozytowaniu skoro masz takie szybkie skojarzenia smile brawo dziewczyno smile

Kobieto, ja się sama utrzymuję i ostatnie 3 auta kupiłam za swoje pieniądze, czego ty na bank nie możesz.
ten twój biedny facet nie wiedział co robi - wszedł  w związek z histeryczką z wielkimi wymaganiami, która lubi żywność bio smile bo jest bidulka w ciąży (pewnie jedyne osiągnięcie).
Kup sama nowe auto, jak jesteś taka mądra.
Wymaga wiele i leży jak matrona, a mąż karmi nieroba.

23

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Jak nie macie tyle środków pieniężnych na nowsze auto " upatrzone " to trzeba jeździć tym co jest. Podróż 700km nie jest to daleko, pomyślcie o przestoju, noclegu w połowie trasy i dojazd będzie bezproblemowy smile

24

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
elvis978 napisał/a:

Jak nie macie tyle środków pieniężnych na nowsze auto " upatrzone " to trzeba jeździć tym co jest. Podróż 700km nie jest to daleko, pomyślcie o przestoju, noclegu w połowie trasy i dojazd będzie bezproblemowy smile

I nieważne, że to gruchot, który jest zagrożeniem nie tylko dla Nich, ale także dla innych ludzi, prawda?

Niektórych to ja naprawdę nigdy nie zrozumiem!

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

25

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
pannapanna napisał/a:
margitka1 napisał/a:
pannapanna napisał/a:

i co? 3 lata pasożytujesz?


Komus na Twoim poziomie nie zamierzam sie tlumaczyc. Widac duzo wiesz o lapaniu na ciaze i pasozytowaniu skoro masz takie szybkie skojarzenia smile brawo dziewczyno smile

Kobieto, ja się sama utrzymuję i ostatnie 3 auta kupiłam za swoje pieniądze, czego ty na bank nie możesz.
ten twój biedny facet nie wiedział co robi - wszedł  w związek z histeryczką z wielkimi wymaganiami, która lubi żywność bio smile bo jest bidulka w ciąży (pewnie jedyne osiągnięcie).
Kup sama nowe auto, jak jesteś taka mądra.
Wymaga wiele i leży jak matrona, a mąż karmi nieroba.

pannapanna masz minimum 40 lat więc cóż w tym dziwnego że cos tam kupiłaś. Atakujesz autorkę bez przyczyny, obrażasz ją. Czyżbyś zazdrosciła jej ciąży, męża i fajnego zycia? Znajdź sobie takiego samego meża, zajdź w ciążę to może tez będziesz miała  poleżeć. Autorka ma prawo radzić się w sprawach jakich chce, najwyżej nie wypowiadaj się jak nie masz nic do powiedzenia na dany temat. Sama  prosiłas w swoich watkach o pocieszenie i takie dostałaś,  nikt cię tam nie obrażał.

26 Ostatnio edytowany przez margitka1 (2016-03-11 08:33:48)

Odp: wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?
azbestowa2 napisał/a:

pannapanna masz minimum 40 lat więc cóż w tym dziwnego że cos tam kupiłaś. Atakujesz autorkę bez przyczyny, obrażasz ją. Czyżbyś zazdrosciła jej ciąży, męża i fajnego zycia? Znajdź sobie takiego samego meża, zajdź w ciążę to może tez będziesz miała  poleżeć. Autorka ma prawo radzić się w sprawach jakich chce, najwyżej nie wypowiadaj się jak nie masz nic do powiedzenia na dany temat. Sama  prosiłas w swoich watkach o pocieszenie i takie dostałaś,  nikt cię tam nie obrażał.

Dziekuje azbestowa za lepsze zrozumienie mojej sytuacji.
Komentarze pannapanna faktycznie mile nie sa. I nie maja wiele do czynienia z tematem. Jednak czuje sie postawiona do tablicy, wiec wyjasnie, ze pracowalam na studiach, po studiach, przed i po slubie, ale od 2mies. kiedy sie przeprowadzilismy juz nie pracuje -przyszly zmiany, mialam wiele spraw do ogarniecia kiedy maz jest w pracy (meblowanie, poszukiwanie fachowcow do wykonczenia mieszkania etc). Czy ciaza to moje wielkie osiagniecie ... jak sie czeka bezowocnie i bardzo pragnie dziecka to faktycznie jest to najwieksze osigniecie pannapanna.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wyjazd do tesciow ,a klopoty z autem -jechac ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018