Hej!
Od 4 dni nie odzywa sie do mnie mama. Dorabiam sobie robiąc rzęsy 1:1. Któregoś dnia okazało się, że po 1,5 tyg mojej klientce wypadły rzęsy. Byłam w szoku bo takie coś zdarzyło mi się po raz pierwszy więc poprosiłam klientkę aby przyszła do mnie na drugi dzień i zobaczymy co się stało. No więc wstałam rano, zrobiłam sobie herbatę i siedzę w kuchni. Nagle przychodzi moja mama i pyta czemu jej odpadły rzęsy. Na to ja odpowiedziałam, że nie mam pojęcia i jestem trochę zła bo praca poszła na marne. (źle znoszę porażki ale pracuję nad tym). No i mama do mnie, że jak jej ruszał się ząb to dentysta jej powiedział że tak ma być. I ja w tym momencie odpowiedziałam cytuję "No dobrze mamo(!) ale ja nie chcę być taka jak Twój dentysta. Nie może być tak że namawiasz mnie żebym olewała i mówiła " tak ma być". "
Na to moja mama odpowiedziała, że to miał być żart i że nie będzie więcej ze mną rozmawiała bo ze mną się rozmawiać nie da. I tata (pantoflarz odkąd pamiętam) wpadł i do mnie że mama ma rację po czym od razu mu przeszło a ja powiedziałam mamie, że chyba szuka zaczepki, żeby się ze mną tylko pokłócić bo to jest dziecinada. I od tamtego czasu nie mam z nią żadnego kontaktu. Moja mama często się na mnie obrażała. Czasami potrafiła się obrazić jak miałam 11 lat i przyniosłam do domu jedynkę. Od dziecka panicznie się bałam, żeby się na mnie nie obraziła bo to było gorsze niż kara. Teraz jestem w domu tylko na weekendy więc aż tak tego nie odczuwam, ale i tak mi to przeszkadza. Z każdym dniem czuję, że zrobiłam coś złego i że powinnam ją przeprosić (znowu) ale za co..
1 2016-02-22 19:39:40 Ostatnio edytowany przez Filifionka22 (2016-02-22 19:50:23)
Skoro uważasz,że nie masz za co Jej przepraszać,to tego nie rób...proste.
Daj jej czas,niech Jej foch uleci,a wtedy będziecie mogły rozmawiać jak dwie dorosłe osoby.
Matka, a zachowuje się jak dziecko...
Ja mam osobiście zasadę, że nie przepraszam jeśli uważam, że nie mam za co. Nieważne kogo.
Niczego złego jej nie powiedziałaś. Skrytykowałaś głównie dentystę - którego de facto powinna zmienić. Takie obrażanie się, to dziecinada.
Co to w ogóle za zwyczaje żeby matka się na córkę obrażała i nie odzywała przez kilka dni? Dziecinada jakaś, na dodatek o takie głupoty... Może przestań zjeżdżać do domu na weekendy na jakiś czas, to dobrze wam zrobi.