Moja historia - o malo nie zostalam porwana trauma i depresja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Moja historia - o malo nie zostalam porwana trauma i depresja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Moja historia - o malo nie zostalam porwana trauma i depresja

Z depresja, myslami obsesyjno - kompulsywnymi zmagam sie juz od dawien dawna. Wlasciwie to od 10 roku zycia. Zawsze jakos to bylo, co minelo, to wracalo. Z podwojona sila. Bylo czasem naprawde ciezko. Ciecie sie po rekach, napady bulimiczne, glodzenie sie, potrafilam nie wychdzic z lozka przez miesiac albo jak pracowalam to po pracy lozko i lezalam tam bez celu. Pozniej wiele czytalam i dowiedzialam sie ze medytacja pomaga wiec zaczelam medytowac, nie powiem pomoglo sporo i uspokoilam sie ale nie na dlugo. Nieco ponad pol roku temu przeszlam przez traume. Mieszkalam z osoba ktorej tak nienawidzilam, ten czlowiek sprowadzil same klopoty i dostalam okropnej fobii. Chcialam uciec ale nie.moglam. Czulam sie zamknieta w klatce i kontrolowana. O malo nie zgwalcona. Wszystko to byla moja wina. W praktyce moglam odejsc ale balam sie jeszcze wiekszych problemow. O malo nie zostalam porwana, udalo mi sie cudem i dzieki intuicji uciec - dostalam jakiegos szalu i niesamowitej obsesji przez 7 dni nie wychodzilam z domu, jedynie co najwyzej - do sklepu. I to z wielka uwaga, rozgladajac sie. Wymienialam karty sim, lamalam, zmienialam nr telefonow. Przebieralam sie, zmienialam wlosy nie do poznania. To byly najgorsze dni mojego zycia pelne napiecia i lęku. Z tego wszystkiego az sama sie juz pogubilam czy nie przesadzilam. Raz pamietam potrafilam w nocy wracajac od znajomych po wypiciu polowy piwa dostac napadu placzu, siasc gdzies na krawezniku albo w lesie przy parku, na cmentrzu i sama do siebie mowilam, krzyczalam jak bardzo nie chce zyc zeby ten ktos jak chce mnie juz zabil i mam dosc. Jak bardzo siebie nienawidze i jestem zmeczona. Raz nawet jakis policjant mnie znalazl i odprowadzil do taksowki. Pozniej po tym wszystkim
.kolejne sprawy sie posypaly. Zostalam zwolniona z pracy 2x przez szefa erotomana, mialam duzo sytuacji stresowych, z facetami sie nie ukladalo, nie bede dalej pisac bo szkoda slow i Waszego czasu. Mialam momenty ze chcialam skonczyc ze soba ale nie wiedzialam jak. Czulam i czuje dalej - okropny bol. Jednak co ostatnio mnie zaniepokoilo - dzieje sie ze mna cos naprawde dziwnego sad przestaje byc swiadoma w tym , co robie. Np potrafie zaczac ubierac czyjes buty nagle zauwazam ze nie sa moje, strasznie.mi wstyd albo wziasc jakas rzecz ze sklepu i dopiero jak ochroniaz mnie zaczepi zauwazyc ze to nie moje. Do tego, leki sie nasilily. Np. Jak pojdzie moja wspolokatorka do toalety po mnie - a ja zaczynm myslec czy aby na pewno sposcilam wode, czy nie zostawilam tampona na widoku, jakiejs bielizny- o matko!! Jesli ona to zobaczy zaraz powie wszystkim, zacznie mnie obgadywac, zacznie krzyczec a co jesli Krzyskowi powie?( i zaczyna sie to uczucie niepokoju, odrzucenia, strachu.. ) i tak praktycznie kilka rzeczy dziennie mnie stresuje. ktos popatrzy raz ze znajomych w pracy - zaczynam myslec czy czegos nie zrobilam zle,nie powiedzialam zle,zaraz zaczna krzyczec na mnie, znienawidza mnie, cos mi zrobia itd. To uczucie w brzuchu jest najgorsze okropny stres, bol i strach. Jesli jestem w domu, to nie potrafie lezec spokojnie sad sama nie wiem co z soba zrobic, mam ataki agresjii. Siedze na necie zeby "zabic czas", kedynie fitness i silownia mi jakos pomaga. Nigdy nie bylam u psychiatry i boje sie isc tam, ze dostane jakies psychotropy i mi juz calkiem odbije albo omami mnie. Co robic?? Moze lepiej do psychoterapeuty? I tak sie sama sobie dziwie ze jeszcze sie nie zabilam . czuje, jednak ze jak nic nie zrobie z tym to w koncu ta linka kiedys peknie i z wszystkim skoncze moze nie przez samobojstwo ale np wpadne w jakies mocne narkotyki bo tak sie nie da zyc kazdy dzien to dla mnie cierpienie. Prosilam o pomoc , i ta naprawde wszyscy na to leja. Jedyna osoba tylko jest w stanie mnie wysluchac i doradzic. Wiekszosc mowi: nie przejmuj sie, bedzie lepiej..
To jeszcze bardziej dobija gdy z roku na rok jest gorzej

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja historia - o malo nie zostalam porwana trauma i depresja

Jeśli jesteś napięta, to Twoje myśli są ukierunkowane na problem i nie dziwie się że zdarza Ci się wziąć czyjeś buty. Najważniejsze to terapia, której powinnaś sie poddać, drugie to dobrze dobrane leki,

Pozdrawiam,
Będzie jeszcze dobrze,

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

3

Odp: Moja historia - o malo nie zostalam porwana trauma i depresja

A może napisz coś więcej o sobie i może zacznij od początku.. Coś o swojej rodzinie... Szkołach jakie ukończyłeś... Itd... Gdzieś musi być źródło Twoich problemów...

4

Odp: Moja historia - o malo nie zostalam porwana trauma i depresja

Idź do lekarza, takie stany to nie przelewki. Dobra terapia + lekii (ewentualnie, o ile lekarz Ci je zaleci) i będziesz nowym człowiekiem.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Moja historia - o malo nie zostalam porwana trauma i depresja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021