netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Gdy kobieta odmawia miłości ...

5 odpowiedzi5 258 wyświetleńzałożony przez enzo, 04.01.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy kobieta odmawia miłości ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez enzo (2010-01-04 22:31:31)

Temat: Gdy kobieta odmawia miłości ...

Witam

Mam problem w relacji ze znajomą z pracy.


Znamy się od dosłownie 2 miesięcy.

Szczerze, to nawet nie jesteśmy w stanie określić w jaki sposób się poznaliśmy ( na co kiedyś ona sama zwróciła uwagę ), po prostu było to tak naturalne jak przyciąganie się dwóch przeciwnych biegunów magnesu. Od początku rozmawialiśmy na wielkim luzie, jakbyśmy się znali od wielu lat. Po paru dniach spotkaliśmy się na jakieś % .
Tego samego dnia przed spotkaniem usłyszałem, że ma kogoś z kim się spotyka, ale drążąc ten temat w sposób żartobliwy, ona odpowiedziała z głosem delikatnie zasmuconym, że to nic wielkiego ( tak jakby się spotykała dla samego faktu ). Wieczorem , gdy już byliśmy lekko pod wpływem % ( i tego najbardziej żałuje  , bo nie wiem kto poruszył tą kwestię , ale chyba ona  ) spytała się mnie o mój stosunek do niej : odpowiedziałem jej , że traktują ją jak młodszą siostrzyczkę - oczywiście skłamałem.

Potem odbyły się jeszcze ze 2 spotkania. Przed świętami wręczyłem jej drobny upominek. Ostatnie nasze spotkanie nie w miejscu pracy odbyło się przed sylwestrem. Wtedy  się o coś założyliśmy : ja zaproponowałem jej , że jeśli wygram to po prostu skoczymy do kina , no ale tu od razu zaznaczyła, że po koleżeńsku.

Tego samego wieczoru napisałem do niej smsa, w którym niestety padło z mojej strony pytanie czy mam u niej jakieś szanse , oczywiście sms był na poziomie, po prostu teraz jestem rozbity w sobie i nie jestem w stanie zebrać myśli i napisać coś składnie.  Jej odpowiedź : napisała , że ją zaskoczyłem, że przecież wiem, że ma kogoś. Czy dawała jakieś znaki . Że traktuje i traktowała jak kumpla, i teraz  jakoś tak dziwnie sie czuje. Potem ją grzecznie przeprosiłem, że zachowałem się jak prostak pytając o takie coś w smsie ( Boże, odwagi mi nie brakuje, mogę się nią podzielić z kilkoma innymi osobami, dla każdego by starczyło ,  ale w tej kwestii jestem największym tchórzem ;/ ) . Potem była cisza przez kilka dni. Wczoraj poprosiłem ją o rozmowę na gg. Odpisała mi w smsie, że właśnie pisała do mnie. Spytała się o sylwka , także znów wspomniała, że cała ta sytuacja wyszła "dziwnie"  .   Pogadaliśmy na gg . Trochę, znów potłumaczyłem się , że jest mi głupio przez tą całą sytuację, przeprosiłem ją za to. W rozmowie tej nic specjalnego , co by mogło dać mi jakąś nadzieje nie padło. Jedynie powiedziała, jej , że bardzo się cieszy, że ją tak bardzo doceniłem. Dziewczyna dziś oczywiście zachowała się jak najbardziej fair, jakby ta cała sytuacja nie miała miejsca.

Wiem , że z tego co napisałem ciężko coś wywnioskować, w dodatku opisałem to bardzo chaotycznie ( niestety nie mam weny sad ) 
Kurcze : po tym jak się spytałem ją o moje szanse odpisała mi w smsie czy dawała jakieś sygnały ... jak dla mnie tak : jakby była z tym kolesiem jakoś mocno związana to nie spotykała by się ze mną sam na sam , nie prosiła o jakieś masaże w pracy, dlaczego w ogole unika tematu jej "chłopaka" w rozmowach z koleżankami w mojej obecności , dlaczego spytała się wtedy o mój stosunek do mnie, dlaczego 2 razy wyraźnie chciała, żebym pocałował ją w usta ( niby przypadkiem , przy kolejnym buziaku np: wtedy gdy wręczyłem jej prezent przed świętami, prawie mnie zacałowała, chciała, mnie wtedy ewidentnie "omyłkowo" pocałować w usta, ja jednak nie zgodzilem się na to , nie chciałem , żeby to wyglądało jak odbiór jakiejś zapłaty sad 

Rany , kobitki , pomóżcie , doradzcie co robić dalej, jestem załamany sad;(


Oby słowa Moliera były w tym przypadku prawdziwe

Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę; znaczy to, że chce postępować według kolejności.

2

Odp: Gdy kobieta odmawia miłości ...

Namieszałeś chłopie;) Bez sensu było to, że powiedziałeś jej, że traktujesz ją jak młodszą siostrę... Dla mnie były to jasny sygnał do tego, że mogę spodziewać się tylko relacji kumplowskich. Ciekawe jak jest z tym jej związkiem. Może się tam coś sypie i ona traktuje Cię jako potencjalnego następcę? Ale może mają tylko jakiś kryzys, a chyba nie chcesz być piątym kołem u wozu? Porozmawiaj z nią, delikatnie wybadaj sprawę. Tylko nie na gg, czy przez smsy, bądź poważny smile

Tak spytam z ciekawości, ile masz lat?

Z Molierem nie trafiłeś;) Sam na jej proste pytanie o stosunek do niej, powiedziałeś, że traktujesz ją jak siostrę:)

3 Ostatnio edytowany przez mylenne (2010-01-04 23:13:28)

Odp: Gdy kobieta odmawia miłości ...

Rzeczywiście niepotrzebnie mówiłeś jej o tym że ją traktujesz jak młodszą siostrę...  Skoro jednak uważasz że dawała Ci sygnały to być może jest coś na rzeczy. Ale poczekaj powoli, a dowiesz się co jest zgrane. Zaproś ją na kawkę czy piwko, i pogadajecie o co chodzi. Może tak jak napisała Naami coś się tam sypie, i szuka następcy? Musisz ją delikatnie wybadać, żebyś wiedział czy jest czym się w ogóle przejmować. Bo jeśli jest z facetem i go kocha, to nie ma sensu. Ale jeśli ona w jakiś sposób łatwy do odczytania da CI do zrozumienia że tamten to nie TEN JEDYNY to działaj:P
Powodzenia życzę:)

P.s: Cytat Moliera mi się nie podoba, nie wydaje mi się żeby tak było:P Na pewno  nie w moim przypadku:P

4

Odp: Gdy kobieta odmawia miłości ...
naami napisał/a:

Namieszałeś chłopie;)

yyy ... no co Ty ? sad

naami napisał/a:

Dla mnie były to jasny sygnał do tego, że mogę spodziewać się tylko relacji kumplowskich.

W jej pytaniu wtedy nie było praktycznie żadnego podtekstu, było zadane wprost : Co o niej sądzę, jak ją traktuję . No co ja poradzę, że akurat wtedy mi zabrakło odwagi ... z mojej strony to był jawny akt tchórzostwa



naami napisał/a:

Ciekawe jak jest z tym jej związkiem..

Niestety nie wiem , i w zasadzie nie mam możliwości tego wybadać. No chyba, że powiecie mi czy  przeglądając jej profil  na naszej klasie mogę to zrobić w jakiś sposób, żeby Ona się o tym nie dowiedziała?

Jeśli chodzi o wiek to mam 21 lat.

Doradźcie jak powinienem to rozegrać. Czy powinienem teraz dać sobie spokój na jakiś dłuższy okres czy też muszę jak najszybciej ratować się z tej patowej sytucji ? Może w sobotę wezmę ją na jakiś spacerek po parku ? Jeśli sie zgodzi to i tak nie jestem przygotowany do rozmowy. Nie wiem w ogólę jak ją poprowadzić, od czego zacząć , czy to powinien być dialog czy raczej mój monolog... co mówić, o czym rozmawiać , w jaki sposób formułować pytania ... pomóżcie

5

Odp: Gdy kobieta odmawia miłości ...

,,Tego samego wieczoru napisałem do niej smsa, w którym niestety padło z mojej strony pytanie czy mam u niej jakieś szanse" zasadniczy błąd z twojej strony, bo zasygnalizowałeś swoją niższą wartość wobec niej. Ona poczuła po tym, że może cię mieć, ale równie dobrze może odrzucić. Cięzko takie coś jest naprawić, dziewczyna narobiła Tobie nadzieji i moze to chcieć wykorzystać. Nigdy nie wychodź wobec kobiet z propozycją związku jako pierwszy.
Jak możesz to rozegrać? - Gdybym był Tobą, to dawałbym jej teraz sprzeczne sygnały- ostudzał zainteresowanie, tak żeby dziewczyna pomyślała- Co jest grane, pisał, że liczy na coś ze mną , a teraz jest taki zimny, co się zmieniło, może kogoś poznał, albo się rozmyślił etc.
Po tym dostrzeżesz czy ona zacznie się znowu ku Tobie zbliżać, jeśli takie coś nastąpi nie przesadzaj jednak z inicjatywą, kobiety równiez lubią o faceta się starać!
Powodzenia,

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy kobieta odmawia miłości ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026