Boję się nowego związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Boję się nowego związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Boję się nowego związku

Założyłam nowy temat, bo ten który opisałam tu: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=86214 uważam za zamknięty, choć jeszcze się miotam bo jednak to wszystko odcisnęło na mnie wielkie piętno z którym wciąż się zmagam.

Łatwo nie jest. Nadal nie ma dnia żebym nie myślała o swoim byłym "kochanku", ale w międzyczasie wydarzyło się coś co mi dało jeszcze więcej do myślenia. Dowiedziałam się że mój ex małż wyjeżdża za granicę na stałe. Zapytałam go o to, oczywiście mnie najpierw zbeształ że jak ja w ogóle śmiem go pytać, że co mnie to obchodzi, ale wyjaśniłam mu że pytam bo po pierwsze mamy dzieci a po drugie pytam bo jestem ciekawa a nie że mnie jakoś to obchodzi. Po raz pierwszy od rozwodu rozmawialiśmy "po ludzku". A jednak mnie obeszło. Ta informacja okazała się dla mnie nie do przetrawienia na początku, długo się z tym szarpałam, ale w końcu przyszła do mnie taka myśl, że przecież on Cię skrzywdził idiotko, tyle zła Ci wyrządził, tyle przez niego płakałaś, a Ty się teraz martwisz gdzie będzie spał i co będzie jadł... Pomogło.

No ale do rzeczy.
Zaczęłam się spotykać z kolegą, który jest singlem, nic wielkiego, wspólne wyjścia do kina tylko, albo spotkania w gronie znajomych, ale on ostatnio zaczął się dziwnie zachowywać i nawet znajomi zaczęli pytać co jest z nim nie tak. Cieszy się jak dziecko kiedy tylko przy nim usiądę, stara się mnie obejmować, niby po przyjacielsku ale jakoś tak inaczej. Kiedy wygraliśmy w jakimś quizie, obcałował mnie śmiesznie po plecach, niby w żartach ale niektórzy mieli oczy jak spodki. Potem złapałam się na tym że myślę o nim chociaż nie chcę. Ja się po prostu boję że źle zinterpretuję jego zachowanie, boję się że każdy miły gest w stosunku do mnie będę teraz odczytywać jako chęć nawiązania bliższego kontaktu. Owszem, brak bliskości damsko-męskiej męczy, ale ja się boję że taka bliskość spowoduje że się znowu zakocham i że znowu okaże się niewypałem. Z drugiej strony znowu boję się że jak źle zinterpretuję jego intencje, bo on na przykład nie chce a ja pomyślę inaczej, że jak ja coś zainicjuję to się zbłaźnię. Rozmów bardziej osobistych nie było.
Ja po prostu czuję się wciąż jak dziecko we mgle, nie wiem czy powinnam czekać na jego sygnał czy sama coś zagaić, a jak czekać to jak długo, czy sobie w ogóle odpuścić wszystko na razie. To dotyczy wszystkich mężczyzn, nie tylko tego jednego. Jestem jeszcze emocjonalnie poobijana po moim ostatnim romansie, nie chcę się angażować a jednocześnie nie chcę tracić szansy.
Jest jakiś sposób żeby to wszystko pogodzić? Jak nauczyć się interpretować mężczyzn żeby nie wyjść na durną czy puszczalską? Ostatnio nawet zaczęłam myśleć że może pasowałby mi układ tylko do seksu, ale chyba nie mogłabym bo z pewnością zaczęłabym coś czuć do tego człowieka.
Ja jestem otwarta na ludzi, nie siedzę w domu, nie rozpaczam, ale po ostatnim romansie coś się we mnie zamknęło, boję się zaufać, boję się nowego związku, ja po prostu nie wiem jak. Co radzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Boję się nowego związku

Ivy71, jeśli Ty zastanawiasz się jak interpretować  jego zachowanie, tzn, ze albo już coś nie zgrzyta jak trzeba albo za mało czasu upłynęło alby wyjść na prostą po poprzednim związku.

Zastanów się, tak z innej strony, czy Ty wiesz jak się zachować jak chce kogoś traktować po koleżeńsku? a jak po przyjacielsku, a jak po partnersku?

No chyba wiesz?

To i każdy człowiek ma taki kompas w sobie.

Jeśli jego kompas szwankuje i Ty nie wiesz co on myśli albo Twój to jest to sygnał aby dać sobie spokój. Widać jeszcze nie czas albo to nie ten człowiek.

3

Odp: Boję się nowego związku

Ivy
Po całej tej historii wcale się nie dziwię że boisz się otworzyć na nową osobę i boisz się interpretować jego zachowanie na swoją "korzyść".
Nie bardzo zrozumiałam tylko czy on Tobie jako mężczyzna się podoba?

4

Odp: Boję się nowego związku

A ja zapytam tak... A czy musisz to jakoś na ten moment interpretować? Czy jest to konieczne do czegoś? Bo jeśli nie to czy nie lepiej dać temu płynąc naturalnym torem. Jeśli towarzystwo kolegi jest Ci miłe to poprostu spędzajcie czas razem, daj sie zapraszać, rozmawiajcie, śmiejecie się i poznawajcie. On może z czasem pokaże swoje intencje a i Ty trochę sobie w głowie poukladasz co tak naprawdę czujesz. Narazie odnoszę wrazenie ze boisz się samotności i w Twoim mniemaniu on może być ostatnim dzwonkiem na związek.

Odp: Boję się nowego związku

Ivy, też miałam swego czasu problemy z interpretacją męskiego zainteresowania lub jego braku. W sumie wciąż mam, po prostu trochę mniejsze.

Dla mnie rozwiązaniem tego problemu było zmienić perspektywę. Zamiast domyślać się czego facet chce lub może chcieć, zaczęłam myśleć o swoich oczekiwaniach i potrzebach. Czego ja chcę lub nie chcę od tego faceta. Pomogło - bo jeśli ja wiedziałam, czego chcę, to wysyłałam jasne sygnały i faceci też zaczynali zachowywać się w stosunku do mnie jednoznacznie. Dylematy się skończyły - bo ich źródłem nie jest jakiś tam facet, to ty jesteś źródłem swoich wątpliwości.

6

Odp: Boję się nowego związku
edziak napisał/a:

Ivy
Po całej tej historii wcale się nie dziwię że boisz się otworzyć na nową osobę i boisz się interpretować jego zachowanie na swoją "korzyść".
Nie bardzo zrozumiałam tylko czy on Tobie jako mężczyzna się podoba?

Modelem nie jest, jeśli Ci o to chodzi smile ale nie ma w nim nic co by mnie odrzucało a to już chyba plus. Bo są pewne cechy u facetów których nie mogę znieść, już próbowałam się przekonać ale nie da rady. Może być nawet Leo DiCaprio ale jak będzie tłusty albo będzie miał brzydkie dłonie z poobgryzanymi pazurami to niestety nic mnie do niego nie przekona.

Zresztą, w tym wieku na urodę się już patrzy, bardziej na to jakim jest człowiekiem. Miałam taki przypadek, dwa lata temu, facet był przystojny i chemia taka między nami że aż iskry leciały, ale okazało się że leń i egoista. Odpowiadając na Twoje pytanie - nie wiem. Podoba mi się jego stosunek do mnie i generalnie, to jak odnosi się do ludzi smile

W moim pytaniu nie chodziło mi o tego jednego konkretnego faceta, ale tak ogólnie, ja chyba bowiem zatraciłam zdolność rozróżniania tego czy ktoś się mną interesuje bo mnie lubi czy się chce ze mną przespać. Wydaje mi się cały czas że to drugie i dlatego jestem na nie. A przecież może wcale tak nie być. Należy tu zrozumieć że ja jestem po dwudziestokilkuletnim monogamistycznym związku małżeńskim, po ustaniu którego miałam zaledwie kilka bliższych bądź dalszych znajomości, z czego ostatnia skończyła się totalnym poranieniem. Ja po prostu nie wiem czy facet się do mnie zaleca czy chce mnie wykorzystać. Kiedy byłam żoną wszystkich od razu kasowałam i nie dopuszczałam nawet myśli że ktoś może mnie traktować jako obiekt seksualny. Teraz za to jest odwrotnie.

7

Odp: Boję się nowego związku
feniks35 napisał/a:

A ja zapytam tak... A czy musisz to jakoś na ten moment interpretować? Czy jest to konieczne do czegoś? Bo jeśli nie to czy nie lepiej dać temu płynąc naturalnym torem. Jeśli towarzystwo kolegi jest Ci miłe to poprostu spędzajcie czas razem, daj sie zapraszać, rozmawiajcie, śmiejecie się i poznawajcie. On może z czasem pokaże swoje intencje a i Ty trochę sobie w głowie poukladasz co tak naprawdę czujesz. Narazie odnoszę wrazenie ze boisz się samotności i w Twoim mniemaniu on może być ostatnim dzwonkiem na związek.

Tak właśnie myślałam. Ale zaczęły ogarniać mnie wątpliwości w rodzaju: Co będzie jeśli on się zakocha a ja powiem że mi nie o to chodzi? Skrzywdzę go a tego nie chcę. Ja naprawdę nie boję się samotności, ja się boję że jak zacznę się spotykać na serio to ktoś będzie miał oczekiwania względem mnie, na przykład zamieszkać razem. No i ja spróbuję owszem, ale mi się znudzi bo mi jest fajnie tak jak jest. I co wtedy? Będę musiała odejść. Czyli kogoś skrzywdzę. I tak w kółko. Ale myślę że Ty masz rację, za mało czasu jeszcze minęło, chyba ja nie jestem gotowa na poważny związek.

Panna Szafranna napisał/a:

Dla mnie rozwiązaniem tego problemu było zmienić perspektywę. Zamiast domyślać się czego facet chce lub może chcieć, zaczęłam myśleć o swoich oczekiwaniach i potrzebach. Czego ja chcę lub nie chcę od tego faceta. Pomogło - bo jeśli ja wiedziałam, czego chcę, to wysyłałam jasne sygnały i faceci też zaczynali zachowywać się w stosunku do mnie jednoznacznie. Dylematy się skończyły - bo ich źródłem nie jest jakiś tam facet, to ty jesteś źródłem swoich wątpliwości.

Tak, to prawda, ja sama sobie wymyślam i kreuję rzeczywistość jaka wcale nie musi mieć miejsca. Dlatego napisałam że wciąż się uczę życia, co innego być singlem przez wiele lat, a co innego zostać nim niemal z dnia na dzień. To co piszesz też ma sens. Może to ja jestem jakaś niejednoznaczna...

8

Odp: Boję się nowego związku

Nie, zupełnie nie chodziło mi o wygląd tylko czy to taki Twój typ, ktoś kto może Cie zainteresować smile

Myślę podobnie jak dziewczyny powyżej. Dlaczego nie możesz sobie pozwolić odpuścić i na razie dobrze bawić, jeśli oczywiście to jego zainteresowanie sprawia Ci przyjemność. Tylko na Twoich warunkach. Myśl o sobie i dbaj o siebie. To Ty zdecydujesz jak to się rozwinie - jeśli to poważny człowiek i ten jego flirt zmierza ku czemuś poważnemu.
Wiesz już czego unikać. Wyciągnęłaś wnioski.
Myślę, że nie pozwolisz więcej być dla kogoś "opcją".

PS. Jeszcze jedno pytanie przychodzi mi do głowy.. Czy on jest z tego samego towarzystwa co poprzedni? W sensie czy to ten sam krąg znajomych?

9

Odp: Boję się nowego związku

Edziak, niestety to ten sam krąg znajomych. Na szczęście nikt nie wie o tamtym związku, nie jesteśmy wszyscy aż tak zżyci wink

Pewnie stąd też bierze się część moich obaw. Tego faceta znam jeszcze dłużej niż tamtego, wszyscy znają mojego byłego męża, ech jaki świat jest mały... Rzeczywiście,  tak jak wszystkie piszecie, muszę (i chcę) sobie odpuścić i po prostu dobrze się bawić, tak jak do tej pory. I jak czytam te same opinie to w końcu wbiję sobie to głowy, bo większość przecież ma rację.

10

Odp: Boję się nowego związku

Ivy zacznij poprostu żyć bez tworzenia scenariuszy co będzie jak coś będzie. Żyj w zgodzie ze sobą, z tym co Ci podpowiada intuicja i sumienie. Kolega jeśli sie zauroczy a Ty nie odwzajemnisz..no cóż, bywa i tak, nie uchronisz wszystkich przed cierpieniem a trudno byś na zapas stosowała jakieś dziwne uniki. Co do bycia obiektem seksualnym to nie możesz tez popadać w przesadę ze teraz ma chodzić tylko o porozumienie dusz. Mężczyzna zainteresowany związkiem pożąda a przynajmniej powinien pożądać zarówno duszy jak i ciała wybranki. Także nawet jeśli kolega szuka bliskości fizycznej z Tobą a znacie się jak zakładam od lat to nie świadczy to o nim zle a jest wręcz całkiem normalne w sytuacji jeśli jest Tobą zainteresowany smile

11

Odp: Boję się nowego związku
ivy71 napisał/a:

Edziak, niestety to ten sam krąg znajomych. Na szczęście nikt nie wie o tamtym związku, nie jesteśmy wszyscy aż tak zżyci wink

Pewnie stąd też bierze się część moich obaw. Tego faceta znam jeszcze dłużej niż tamtego, wszyscy znają mojego byłego męża, ech jaki świat jest mały... Rzeczywiście,  tak jak wszystkie piszecie, muszę (i chcę) sobie odpuścić i po prostu dobrze się bawić, tak jak do tej pory. I jak czytam te same opinie to w końcu wbiję sobie to głowy, bo większość przecież ma rację.

Dokładnie dlatego o to pytałam bo wydaje mi się, że stąd Twoje obawy.
Niestety niewielu z nas potrafi żyć wg własnych zasad nie zważając na opinie ludzi dookoła.
Postaraj się wyluzować i nie kombinować za bardzo. Jeśli ma coś z tego wyjść to tak będzie.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Boję się nowego związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024