Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Strony 1 2 3 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 499 ]

1

Temat: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Witam. Postaram się opisać moją sytuację w jak największym skrócie. Znamy się z M. od kilku ładnych lat, chodziliśmy na wspólne grupowe imprezy z naszymi połówkami, rozmawialiśmy sobie po koleżeńsku. Dwa lata temu rozstałam się z mężem, w styczniu zeszłego roku wzięliśmy rozwód. W tym czasie M. zostawiła żona. Wyprowadziła się, powiedziała że nie może już więcej z nim być, że chce być szczęśliwa. Przez cały ubiegły rok spotykaliśmy się w grupie znajomych, czasami zostawaliśmy na jedno piwo więcej, nic poważnego. W listopadzie umówiliśmy się na pierwszą "randkę", ale nie chciałam się angażować bo ciągle miał nieuregulowane sprawy z żoną. I tak z przerwami do marca, kiedy to oznajmił że szykują się do rozwodu. Zaczęliśmy się poważnie spotykać. Różnica wieku nigdy mi nie przeszkadzała (jest 15 lat starszy), zresztą oboje mamy dorosłe już dzieci i nie jesteśmy uwiązani. Zakochałam się, a on we mnie, tak twierdzi. Było cudownie aż do początku czerwca kiedy jego małżonka dowiedziała się o nas i bezceremonialnie wprowadziła z powrotem do domu, próbując ratować małżeństwo. On powiedział jej że jej nie kocha, że kocha mnie, ona kazała mu do iść do mnie. Jednocześnie wysłała mi emaila z jego konta z treścią "Moja żona wie o nas i musimy to natychmiast zakończyć, proszę nie kontaktuj się ze mną nigdy więcej, przepraszam że Cię skrzywdziłem". Wtedy prawie umarłam, ale przesłałam mu to na jego służbowy adres email prosząc o potwierdzenie, bo nie mogłam uwierzyć. Zaprzeczył, powiedział że ona to na pisała i że on nie ma zamiaru mnie zostawiać. Tego samego dnia ona wysłała mi, już ze swojego konta, rzewnego emaila jak to oni próbują wrócić do siebie i że mam go wykasować ze swego życia. Po czym zrobiła mu karczemną awanturę, usunęła mu konto na facebooku, wykasowała moje numery w jego telefonie, rzucała telefonem, pobiła go. On na kobietę ręki nie podniesie a ona to wykorzystuje. Zresztą, nie pierwszy raz go pobiła. A on się boi. Kontakt mamy cały czas, ale prosiłam żeby on się ze mną kontaktował pierwszy bo nie chcę drażnić smoczycy, od tygodnia porozumiewamy się za pomocą emaili, dwa razy rozmawialiśmy przez telefon. On cały czas twierdzi że mnie kocha i musi coś z tym zrobić, powiedział że musi to zakończyć do końca tego tygodnia, że ona go tłamsi i czuje się przy niej jak z pętlą na szyi. Że musi się wyprowadzić, nie ma z tym problemu bo ma komfortowe mieszkanie w sądsiedniej miejscowości, ale jednocześnie boi się odejść. Wspieram go jak mogę bo też przez takie coś przeszłam, z tym że ja nie miałam nikogo. Ale wiem jak wyglądają takie rozterki.
On weekend spędził ze swym bratem i nią u rodziny, cóż, zobowiązania rodzinne trzeba kontynuować. To były pierwsze dwa dni bez żadnego kontaktu. Wczoraj myślałam że zwariuję, układałam sobie w głowie różne scenariusze, dzisiaj trochę lepiej ale już też zaczynam dostawać świra. Ale umawialiśmy się że da znać po przyjeździe, a wraca dzisiaj, więc czekam. Dla mnie umowa to umowa. Mówi się "jak kocha to wróci". A ja sama już nie wiem co mam robić. Czekać? Olać? Nie umiem jeszcze olać, za bardzo się zaangażowałam, nie chcę go stracić i nie chcę dać mu odejść. Wiem że muszę poczekać aż wróci od rodziny. Będę czekać, ale chciałabym wiedzieć czy warto. On jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, ale teraz się cholernie boję.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji?

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.
Reklama
Zobacz podobne tematy :
Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Witam. Postaram się opisać moją sytuację w jak największym skrócie. Znamy się z M. od kilku ładnych lat, chodziliśmy na wspólne grupowe imprezy z naszymi połówkami, rozmawialiśmy sobie po koleżeńsku. Dwa lata temu rozstałam się z mężem, w styczniu zeszłego roku wzięliśmy rozwód. W tym czasie M. zostawiła żona. Wyprowadziła się, powiedziała że nie może już więcej z nim być, że chce być szczęśliwa. Przez cały ubiegły rok spotykaliśmy się w grupie znajomych, czasami zostawaliśmy na jedno piwo więcej, nic poważnego. W listopadzie umówiliśmy się na pierwszą "randkę", ale nie chciałam się angażować bo ciągle miał nieuregulowane sprawy z żoną. I tak z przerwami do marca, kiedy to oznajmił że szykują się do rozwodu. Zaczęliśmy się poważnie spotykać. Różnica wieku nigdy mi nie przeszkadzała (jest 15 lat starszy), zresztą oboje mamy dorosłe już dzieci i nie jesteśmy uwiązani. Zakochałam się, a on we mnie, tak twierdzi. Było cudownie aż do początku czerwca kiedy jego małżonka dowiedziała się o nas i bezceremonialnie wprowadziła z powrotem do domu, próbując ratować małżeństwo. On powiedział jej że jej nie kocha, że kocha mnie, ona kazała mu do iść do mnie. Jednocześnie wysłała mi emaila z jego konta z treścią "Moja żona wie o nas i musimy to natychmiast zakończyć, proszę nie kontaktuj się ze mną nigdy więcej, przepraszam że Cię skrzywdziłem". Wtedy prawie umarłam, ale przesłałam mu to na jego służbowy adres email prosząc o potwierdzenie, bo nie mogłam uwierzyć. Zaprzeczył, powiedział że ona to na pisała i że on nie ma zamiaru mnie zostawiać. Tego samego dnia ona wysłała mi, już ze swojego konta, rzewnego emaila jak to oni próbują wrócić do siebie i że mam go wykasować ze swego życia. Po czym zrobiła mu karczemną awanturę, usunęła mu konto na facebooku, wykasowała moje numery w jego telefonie, rzucała telefonem, pobiła go. On na kobietę ręki nie podniesie a ona to wykorzystuje. Zresztą, nie pierwszy raz go pobiła. A on się boi. Kontakt mamy cały czas, ale prosiłam żeby on się ze mną kontaktował pierwszy bo nie chcę drażnić smoczycy, od tygodnia porozumiewamy się za pomocą emaili, dwa razy rozmawialiśmy przez telefon. On cały czas twierdzi że mnie kocha i musi coś z tym zrobić, powiedział że musi to zakończyć do końca tego tygodnia, że ona go tłamsi i czuje się przy niej jak z pętlą na szyi. Że musi się wyprowadzić, nie ma z tym problemu bo ma komfortowe mieszkanie w sądsiedniej miejscowości, ale jednocześnie boi się odejść. Wspieram go jak mogę bo też przez takie coś przeszłam, z tym że ja nie miałam nikogo. Ale wiem jak wyglądają takie rozterki.
On weekend spędził ze swym bratem i nią u rodziny, cóż, zobowiązania rodzinne trzeba kontynuować. To były pierwsze dwa dni bez żadnego kontaktu. Wczoraj myślałam że zwariuję, układałam sobie w głowie różne scenariusze, dzisiaj trochę lepiej ale już też zaczynam dostawać świra. Ale umawialiśmy się że da znać po przyjeździe, a wraca dzisiaj, więc czekam. Dla mnie umowa to umowa. Mówi się "jak kocha to wróci". A ja sama już nie wiem co mam robić. Czekać? Olać? Nie umiem jeszcze olać, za bardzo się zaangażowałam, nie chcę go stracić i nie chcę dać mu odejść. Wiem że muszę poczekać aż wróci od rodziny. Będę czekać, ale chciałabym wiedzieć czy warto. On jeszcze nigdy mnie nie zawiódł, ale teraz się cholernie boję.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji?

Współczuję sytuacji.
W mojej opinii , opieram się  również na własnym doświadczeniu , należy się w takiej sytuacji wycofać , mówiąc panu że musi rozwiązać swoje sprawy i wtedy wrócimy do kontaktu.
Facet musi sam uporać się ze swoimi sprawami, zamknąć to co do zamknięcia . Możesz jedynie dać mu określony czas .
Może wizja straty ukochanej osoby (Ciebie ) da mu siłę i prędkość .
Inaczej więcej stracisz. A życia w takim trójkącie nie polecam... rujnuje najlepsze związki .

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

3

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Dziękuję za odpowiedź, tak też myślałam. Sytuacja jest taka że zarówno ja jak i on wyjeżdżamy za tydzień na wakacje, dawno już wykupione więc nie razem, on jedzie z kolegami, ja sama. Jego jeszcze żona wyjeżdża z koleżankami zaraz po jego powrocie. Może ten czas pozwoli wszystko rozwiązać. Kiedy rozmawialiśmy w piątek, powiedział że na pewno się zobaczymy przed wyjazdem bo on sobie nie wyobraża inaczej.
Życie w trójkącie to nie dla mnie, ja mu wielokrotnie powtarzałam, że nie pisałam się na związek z żonatym mężczyzną bo był w separacji, przez półtora roku nie mieszkali ze sobą przecież. Przez ten tydzień czuję jakbym zostawała z wszystkiego okradana po kawałku. Powiedziałam mu że musi coś z tym zrobić, bo ja nie mogę zrobić nic, przecież to się rozgrywa między nimi. Do jego jeszcze żony nie żywię szacunku i nie mam żadnego współczucia, nikomu męża nie ukradłam, to ona go zostawiła. Wróciła bo jej się dupa zaczęła palić i zaczęło kasy brakować. Nie powiedziałam mu tego, ale wspomniał że ona sobie zaczyna finansowo nie radzić. Nic dziwnego, widziałam jakich kremów używa.
Bardzo go kocham i nie umiem myśleć inaczej. Nie stało się to z dnia na dzień, dojrzewaliśmy do tego dość długi czas, jest mi bardzo bliski jako mężczyzna i jako przyjaciel. Ja nie wyobrażałam sobie że w tym wieku mogłabym się aż tak zakochać. Człowiek to głupi jest jednak. Wiem że poradzę sobie bez niego, przecież poradziłam sobie po ponad dwudziestoletnim małżeństwie, normalnie to bym się wycofała już, ale ten jedne raz chcę być egoistką. Nie chcę go stracić, po prostu.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.
Reklama
Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Dziękuję za odpowiedź, tak też myślałam. Sytuacja jest taka że zarówno ja jak i on wyjeżdżamy za tydzień na wakacje, dawno już wykupione więc nie razem, on jedzie z kolegami, ja sama. Jego jeszcze żona wyjeżdża z koleżankami zaraz po jego powrocie. Może ten czas pozwoli wszystko rozwiązać. Kiedy rozmawialiśmy w piątek, powiedział że na pewno się zobaczymy przed wyjazdem bo on sobie nie wyobraża inaczej.
Życie w trójkącie to nie dla mnie, ja mu wielokrotnie powtarzałam, że nie pisałam się na związek z żonatym mężczyzną bo był w separacji, przez półtora roku nie mieszkali ze sobą przecież. Przez ten tydzień czuję jakbym zostawała z wszystkiego okradana po kawałku. Powiedziałam mu że musi coś z tym zrobić, bo ja nie mogę zrobić nic, przecież to się rozgrywa między nimi. Do jego jeszcze żony nie żywię szacunku i nie mam żadnego współczucia, nikomu męża nie ukradłam, to ona go zostawiła. Wróciła bo jej się dupa zaczęła palić i zaczęło kasy brakować. Nie powiedziałam mu tego, ale wspomniał że ona sobie zaczyna finansowo nie radzić. Nic dziwnego, widziałam jakich kremów używa.
Bardzo go kocham i nie umiem myśleć inaczej. Nie stało się to z dnia na dzień, dojrzewaliśmy do tego dość długi czas, jest mi bardzo bliski jako mężczyzna i jako przyjaciel. Ja nie wyobrażałam sobie że w tym wieku mogłabym się aż tak zakochać. Człowiek to głupi jest jednak. Wiem że poradzę sobie bez niego, przecież poradziłam sobie po ponad dwudziestoletnim małżeństwie, normalnie to bym się wycofała już, ale ten jedne raz chcę być egoistką. Nie chcę go stracić, po prostu.

Wiesz, ja myślę że czasami trzeba coś stracić by przekonać się że ma wartość .
Myślę tu o tym , że nie powinnaś dać się wciągnąć w grę , kto go dostanie w nagrodę.. bo czy walka o człowieka (Ty i Jego zona ) ma jakiś sens w takim przypadku ?
Obserwuj, bo panu może taka sytuacja odpowiadać - dwie kobiety które o niego zabiegają ...a maluje się on na słabego raczej (zona mnie pobiła nieraz )..
Pisałaś że ma możliwość mieszkać bez niej - pytanie czemu nie korzysta z tego ?
Uczucia zakłamują często obraz rzeczywistości... nie pozwól się oszukiwać i zwodzić.
Nie mają małych dzieci, tyle czasu byli osobno - w ogóle szokuje mnie fakt że on jej pozwolił wrócić ... i te spotkania rodzinne .

Ja bym ustaliła granice i reguły ..oraz czas na rozwiązanie spraw .
Wszystko jest do załatwienia jeśli człowiek chce - pytanie czy on chce ??
Pisałaś że szykują się do rozwodu - pozew złożony ? przygotowane rozliczenie ?

życzę siły

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

5

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

No, to jaka jego żona jest to ja wiem, bo przecież ją znam, słabo bo słabo ale zamieniłyśmy w przeszłości parę zdań i widziałam jak się zachowuje na imprezach. Z tym biciem to prawda, lała go po głowie aż furczało. Ale... to co piszesz ma bardzo duży sens. On to tak tłumaczy że on chce żeby ona sama zrozumiała że ten związek już się skończył. Ale ona nie zrozumie, za dużo ma do stracenia. Zresztą, sama byłam w takiej sytuacji to wiem, też żebrałam o litość mojego eksa, żeby do mnie wrócił, bo sobie nie dam rady.
Nie wyprowadził się jeszcze z powodu jak wyżej, poza tym ona, jak mówi, nie odstępuje go ani na krok bo się boi że on się spakuje i wyniesie. Jeżeli to wszystko prawda co mówi, to długo tak nie pociągną, bo kto by mógł? Jak już napisałam, jeszcze nigdy mnie nie okłamał, jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Dlatego mu ufam. Ale masz zupełną rację, będę obserwować. Ja go nigdy o nic nie prosiłam, sam mi to kiedyś ze zdziwieniem wyznał, może teraz czas żeby zabrać głos. Obiecałam że poczekam na jego kontakt to poczekam, ale nie za długo bo zwariuję. Nienawidzę żyć w kłamstwie, czyżbym oszukiwała sama siebie?

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.
Reklama

6 Ostatnio edytowany przez KajkaKa (2015-06-22 16:48:40)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Hmmm.... Mnie też dziwi trochę jego zachowanie. Od 1,5 roku z nią nie jest, a mają jakieś zobowiązania?
Boi się jej? No proszę Cię... Gdyby chciał skutecznie mógłby ją powstrzymać przed podnoszeniem ręki. Choćby miał zgłosić ten fakt na policję. I dlaczego pozwolił się jej wprowadzić? A jeśli już miała do tego prawo, bo dom jest wspólny, to on powinien go opuścić.
Ale... no najbardziej to jednak wspólne pójście do rodziny świadczy jednak o tym, że ona ma rację mówiąc, że próbuję dać sobie szansę. Bo jak to inaczej tłumaczyć? Przecież on, jak to utrzymuje, z nią nie jest, a w dodatku ma już swoją miłość, której się należy lojalność. Tylko że lojalny to on jest wobec kogo innego.

Więc też uważam, że powinnaś się zdystansować i na pewno nie dać się wciągnąć w te gierki. On możliwe że sam teraz nie wie, czego chce, ale myślę, że jeśli cokolwiek może mu pomóc wybrać Ciebie, to właśnie fakt, że jeśli będzie taki niezdecydowany, to straci Ciebie na zawsze.

Albo to załatwi jak facet, albo niech sobie do niej wraca. Na pewno nie zasługujesz na obelgi z jej strony. To już o nim źle świadczy, że na to pozwala... i mimo to się z nią prowadza.

7

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

O widzisz, KajkaKa, z tą lojalnością to bardzo dobrze powiedziałaś. Ja chyba faktycznie będę się musiała wyłączyć z tego związku. Nie wiem jak to zniosę bo po rozwodzie jakaś miękka się zrobiłam. Cóż, muszę się przygotować na najgorsze. Ale bardzo pomagają mi Wasze wypowiedzi, otwierają mi oczy na rzeczy oczywiste na które nie zwracałam uwagi. Poczekam aż sobie porozmawiamy. Nie mogę uwierzyć że miałabym być taka naiwna. Ja mu naprawdę wierzę. Może jednak jestem naiwna?

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

8

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
KajkaKa napisał/a:

Hmmm.... Mnie też dziwi trochę jego zachowanie. Od 1,5 roku z nią nie jest, a mają jakieś zobowiązania?
Boi się jej? No proszę Cię... Gdyby chciał skutecznie mógłby ją powstrzymać przed podnoszeniem ręki. Choćby miał zgłosić ten fakt na policję. I dlaczego pozwolił się jej wprowadzić? A jeśli już miała do tego prawo, bo dom jest wspólny, to on powinien go opuścić.
Ale... no najbardziej to jednak wspólne pójście do rodziny świadczy jednak o tym, że ona ma rację mówiąc, że próbuję dać sobie szansę. Bo jak to inaczej tłumaczyć? Przecież on, jak to utrzymuje, z nią nie jest, a w dodatku ma już swoją miłość, której się należy lojalność. Tylko że lojalny to on jest wobec kogo innego.

Więc też uważam, że powinnaś się zdystansować i na pewno nie dać się wciągnąć w te gierki. On możliwe że sam teraz nie wie, czego chce, ale myślę, że jeśli cokolwiek może mu pomóc wybrać Ciebie, to właśnie fakt, że jeśli będzie taki niezdecydowany, to straci Ciebie na zawsze.

Albo to załatwi jak facet, albo niech sobie do niej wraca. Na pewno nie zasługujesz na obelgi z jej strony. To już o nim źle świadczy, że na to pozwala... i mimo to się z nią prowadza.

Dokładnie, skoro nie są razem od tak dawna to jakie zobowiązania rodzinne o których wspomniałas mieliby dalej kontynuować??? Rozumiem dzieci ich wychowanie itd ale bez przesady wizyty u rodziny?? Po rozwodzie tez uwazalabys za normalne gdyby chodzili razem na imprezy rodzinne,wesela,chrzciny? Jadąc z nią do rodziny dał moim zdaniemn jasny  komunikat, że wciąż uważa iz stanowią związek i argument o strachu mnie nie przekonuje. Skoro nawet jest agresywna to powinien się spakowac wyprowadzić złożyć pozew o rozwód i uciąć kontakt...przecież to tylko kobieta a nie zawodowy morderca czy terminator. ..kiepsko to świadczy zarówno o jego męskości jak i jego podejściu do relacji z Tobą. Ja na Twym miejscu przestalabym klepac po plecach i wspierać go  tylko postawiła sprawę jasno... dopóki tam nie skonczysz to mnie nie ma dla Ciebie także wszystko w Twoich rekach  mój drogi ...

9

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

fenix, niekiedy ze zobowiazan rodzinnych trzeba sie wywiazac, ale rozumiem o czym mowisz. Czasami rodzina dowiaduje sie na koncu. Na przyklad moja mama dowiedziala sie o rozwodzie juz po. Nie chcialam jej martwic. No i w tym momencie sama sie lapie ze go usprawiedliwiam, a czuje sie z tym wszystkim fatalnie, bo to przeciez mnie powinien poswiecac swoj czas. Ale rozumiem tez ze musi miec czas na poukladanie spraw, przeciez to nie jest tak ze sie pstryknie palcami i juz zrobione. Ja nie chce naciskac, wystarczy ze ta baba caly czas go maltretuje o decyzje. Okazuje sie ze ona wyprowadzajac sie nie brala pod uwage ze on sobie kogos znajdzie, dlatego teraz taka trauma. Ech, porabane to wszystko, czekam jak durna na wiadomosc od niego, bo tak sie umawialismy a w srodku mnie roznosi. Nie chce popelnic bledu bo duzo glupot robie w zyciu pod wplywem emocji. Wy wszystkie macie racje, ale ja jeszcze ciagle czekam.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

10

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

fenix, niekiedy ze zobowiazan rodzinnych trzeba sie wywiazac, ale rozumiem o czym mowisz. Czasami rodzina dowiaduje sie na koncu. Na przyklad moja mama dowiedziala sie o rozwodzie juz po. Nie chcialam jej martwic. No i w tym momencie sama sie lapie ze go usprawiedliwiam, a czuje sie z tym wszystkim fatalnie, bo to przeciez mnie powinien poswiecac swoj czas. Ale rozumiem tez ze musi miec czas na poukladanie spraw, przeciez to nie jest tak ze sie pstryknie palcami i juz zrobione. Ja nie chce naciskac, wystarczy ze ta baba caly czas go maltretuje o decyzje. Okazuje sie ze ona wyprowadzajac sie nie brala pod uwage ze on sobie kogos znajdzie, dlatego teraz taka trauma. Ech, porabane to wszystko, czekam jak durna na wiadomosc od niego, bo tak sie umawialismy a w srodku mnie roznosi. Nie chce popelnic bledu bo duzo glupot robie w zyciu pod wplywem emocji. Wy wszystkie macie racje, ale ja jeszcze ciagle czekam.

Kochana , i jedna uwaga - skoro jego żona odeszła od niego i 1,5 roku nie mieszkali razem to po co ta szopka z weekendem u rodziny i brakiem kontaktu z Tobą ?
Ja uważam , że gdyby pan był zdecydowany i stanowczy to wręcz powinien głośno oznajmić że kogoś poznał , że już nie czeka na zonę i nie ma mowy o powrocie. A tak , to okłamuje swoim zachowaniem jeszcze żonę , a tym samym Ciebie .
Nie widzę powodu na ukrywanie Waszego kontaktu, a taka sytuacja jak teraz , że Ty czekasz aż on wróci i się odezwie... hmmm jak dla mnie bardzo dziwna .
Skoro jest zdecydowany na związek z Tobą to dlaczego Ty jesteś w ukryciu ? Rodzina nie wie o ich sytuacji przez ostatnie 1,5 roku ?
Jak dla mnie to pan nie jest szczery...wiesz łatwo być człowiekiem z zasadami gdy nie ma trudności w decyzjach..

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

11

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Fajnie by było jakby jakiś facet się wypowiedział. Ja chyba się powoli zaczynam poddawać...

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

12

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Że musi się wyprowadzić, nie ma z tym problemu bo ma komfortowe mieszkanie w sądsiedniej miejscowości, ale jednocześnie boi się odejść.

Nie rozumiem czego on sie Boi ?? A może raczej nie chce odejść ale boi sie Ciebie o tym poinformować ??

1,5 roku razem nie mieszkali. On nauczył sie w jakimś stopniu żyć samodzielnie bez niej zaczął sobie układać nowe życie z Tobą i teraz sie boi ??

ivy71 napisał/a:

W tym czasie M. zostawiła żona. Wyprowadziła się, powiedziała że nie może już więcej z nim być, że chce być szczęśliwa.

Jaki był powód ich rozstania ??? Czy on w głębi duszy nie czuje sie winny ze jego żona odeszła ?? Przez 1,5 roku może doszli do własnych błędów i w tej chwili rzeczywiście chcą coś naprawiać.

ivy71 napisał/a:

Ale rozumiem tez ze musi miec czas na poukladanie spraw, przeciez to nie jest tak ze sie pstryknie palcami i juz zrobione. Ja nie chce naciskac, wystarczy ze ta baba caly czas go maltretuje o decyzje.

Jak dla mnie to żona wyprowadziła sie oby on sie  otrząsnął i zaczął walczyć o nią wcale nie była zdecydowana na rozwód w innym wypadku nie walczyła by w tej chwili o to małżeństwo. Gdyby jej zależało na rozwodzie załatwiała by to po wyprowadzce . Moze przez ten okres ich rozłąki on w jakiś stopniu dawał jej nadzieje.     


ivy71 napisał/a:

Po czym zrobiła mu karczemną awanturę, usunęła mu konto na facebooku, wykasowała moje numery w jego telefonie, rzucała telefonem, pobiła go. Zresztą, nie pierwszy raz go pobiła

Rozumiem że to wszystko wiesz Tylko on niego - to jest jego wersja " złej żony " czy byłaś naocznym świadkiem scen agresji wobec niego np. na wspólnych imprezach.



Zdecydowany facet w takiej sytuacji nie ma dylematów.
Nie mieszkają 1,5 roku razem - teoretycznie wieź emocjonalna powinna być zerwana .
dzieci odchowane
Ma inne mieszkanie
On kocha Ciebie ??


Wiec gdzie jest problem ??

Odizoluj sie dla własnego dobra.

13

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Właśnie z nim rozmawiałam. To nie jest tak że on się boi. On po prostu musi poukładać wszystkie sprawy i zakończyć to wszystko.

"Jaki był powód ich rozstania ??? Czy on w głębi duszy nie czuje sie winny ze jego żona odeszła ?? Przez 1,5 roku może doszli do własnych błędów i w tej chwili rzeczywiście chcą coś naprawiać."

"Jak dla mnie to żona wyprowadziła sie oby on sie  otrząsnął i zaczął walczyć o nią wcale nie była zdecydowana na rozwód w innym wypadku nie walczyła by w tej chwili o to małżeństwo. Gdyby jej zależało na rozwodzie załatwiała by to po wyprowadzce . Moze przez ten okres ich rozłąki on w jakiś stopniu dawał jej nadzieje."   

Właśnie nie wiadomo, ona mu nie potrafiła powiedzieć dlaczego. Chciała żyć tak jak inne koleżanki, znaleźć sobie kogoś, wyjść ponownie za mąż, przeżyć dreszczyk. Może i przeżyła, może jej się z kimś po prostu nie udało. Wróciła kiedy się dowiedziała że się z kimś spotyka, a dobiło ją to że ze mną. Jestem młodsza. Teraz chce na nim wymóc mój adres, chce przyjechać do mnie, ze mną porozmawiać. Ja jakoś nie mam ochoty a nawet jakby do tego doszło to nie zamierzam się przed nią korzyć ani kłamać.

"Rozumiem że to wszystko wiesz Tylko on niego - to jest jego wersja " złej żony " czy byłaś naocznym świadkiem scen agresji wobec niego np. na wspólnych imprezach."

Ta kobieta jest rozpieszczoną jedynaczką, nikt nigdy jej niczego nie odmówił, zawsze miała wszystko co chciała, leżała i pachniała, jeżeli od czasu do czasu pracowała to po kilka godzin w tygodniu "na waciki". Jest apodyktyczna i nie znosi sprzeciwu, musielibyście ją zobaczyć na różnego rodzaju konkursach, nie spocznie dopóki nie wygra a wszystkich przeciwników wykosi nawet mniej uczciwie. Widziałam jak go po głowie waliła. Obrócili to w żart, ale niesmacznie się zrobiło, kto tak robi?

"Zdecydowany facet w takiej sytuacji nie ma dylematów.
Nie mieszkają 1,5 roku razem - teoretycznie wieź emocjonalna powinna być zerwana .
dzieci odchowane
Ma inne mieszkanie
On kocha Ciebie ?? "

Wiec gdzie jest problem ??

Odizoluj sie dla własnego dobra."

Ma dylematy bo jest w depresji, był u lekarza, dostał leki. Więź emocjonalna jest zerwana. Powiedział jej że kocha mnie i że się ze mną kontaktuje pomimo jej "zakazów". Ona go straszy że synowie się od niego odwrócą i takie tam. Na imprezie rodzinnej byli ale raczej osobno, wszyscy wiedzą i o separacji i o tym że on kogoś ma. Ma inne mieszkanie, owszem, ale ma samochody i motory i musi gdzieś to podziać. Muszą się dogadać. Ja im nie mogę w tym dogadywaniu przeszkadzać i nie chcę, bo po co mi to, potem wszystko się może obrócić przeciwko mnie. On mnie kocha, właśnie mi to powtórzył. Problem jest w tym że oni muszą się dogadać, bo on nie chce z nią być i być z nią nie może, a jest dużo do podziału. Póki co, my dogadaliśmy się tak że nie będziemy się widywać przez jakiś czas, ale dzwonić do siebie będziemy. Mamy oboje wakacje za pasem, ta przerwa może nam wszystkim dobrze zrobi. Po wakacjach się zobaczy. Wyjaśniłam mu co o tym wszystkim myślę, powiedziałam że nie mogę zrozumieć jak on może tak sobą dawać manipulować, że musi odzyskać samego siebie. Moje rozstawanie z mężem trwało pół roku tak że ja rozumiem że może być ciężko. Muszę się tylko uporać ze swoimi własnymi myślami, kocham go bardzo ale nie mogę być zależna od tej myśli cały czas. Muszę się oswoić z tym że koło mnie nie ma. W razie czego będzie mi łatwiej dojść do siebie.
Ja nie wierzę że on mnie okłamuje czy gra, myślałam tak wiele razy i za każdym razem przekonywałam się że się myliłam. Po prostu sytuacja jest bardzo skomplikowana.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

14

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Wszystko wskazuje na to ze zonka "wrocila" dla kasy. Tak czy inaczej, moim zdaniem nie mieszaj sie do ich spraw, on powinien zlozyc wniosek o rozwod (mogl to zrobic juz dawno) i moze tez korzystac z drugiego mieszkania. Mozesz tez poczekac az zalatwi definitywnie swoje sprawy albo beda szl ku koncowi. Bo jesli slowa nie zostana poparte czynami to pozostana slowami i nie wiadomo na jak dlugo.

Veritas in omnem partem sui eadem est

15

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Właśnie z nim rozmawiałam. To nie jest tak że on się boi. On po prostu musi poukładać wszystkie sprawy i zakończyć to wszystko.

"Jaki był powód ich rozstania ??? Czy on w głębi duszy nie czuje sie winny ze jego żona odeszła ?? Przez 1,5 roku może doszli do własnych błędów i w tej chwili rzeczywiście chcą coś naprawiać."

"Jak dla mnie to żona wyprowadziła sie oby on sie  otrząsnął i zaczął walczyć o nią wcale nie była zdecydowana na rozwód w innym wypadku nie walczyła by w tej chwili o to małżeństwo. Gdyby jej zależało na rozwodzie załatwiała by to po wyprowadzce . Moze przez ten okres ich rozłąki on w jakiś stopniu dawał jej nadzieje."   

Właśnie nie wiadomo, ona mu nie potrafiła powiedzieć dlaczego. Chciała żyć tak jak inne koleżanki, znaleźć sobie kogoś, wyjść ponownie za mąż, przeżyć dreszczyk. Może i przeżyła, może jej się z kimś po prostu nie udało. Wróciła kiedy się dowiedziała że się z kimś spotyka, a dobiło ją to że ze mną. Jestem młodsza. Teraz chce na nim wymóc mój adres, chce przyjechać do mnie, ze mną porozmawiać. Ja jakoś nie mam ochoty a nawet jakby do tego doszło to nie zamierzam się przed nią korzyć ani kłamać.

"Rozumiem że to wszystko wiesz Tylko on niego - to jest jego wersja " złej żony " czy byłaś naocznym świadkiem scen agresji wobec niego np. na wspólnych imprezach."

Ta kobieta jest rozpieszczoną jedynaczką, nikt nigdy jej niczego nie odmówił, zawsze miała wszystko co chciała, leżała i pachniała, jeżeli od czasu do czasu pracowała to po kilka godzin w tygodniu "na waciki". Jest apodyktyczna i nie znosi sprzeciwu, musielibyście ją zobaczyć na różnego rodzaju konkursach, nie spocznie dopóki nie wygra a wszystkich przeciwników wykosi nawet mniej uczciwie. Widziałam jak go po głowie waliła. Obrócili to w żart, ale niesmacznie się zrobiło, kto tak robi?

"Zdecydowany facet w takiej sytuacji nie ma dylematów.
Nie mieszkają 1,5 roku razem - teoretycznie wieź emocjonalna powinna być zerwana .
dzieci odchowane
Ma inne mieszkanie
On kocha Ciebie ?? "

Wiec gdzie jest problem ??

Odizoluj sie dla własnego dobra."

Ma dylematy bo jest w depresji, był u lekarza, dostał leki. Więź emocjonalna jest zerwana. Powiedział jej że kocha mnie i że się ze mną kontaktuje pomimo jej "zakazów". Ona go straszy że synowie się od niego odwrócą i takie tam. Na imprezie rodzinnej byli ale raczej osobno, wszyscy wiedzą i o separacji i o tym że on kogoś ma. Ma inne mieszkanie, owszem, ale ma samochody i motory i musi gdzieś to podziać. Muszą się dogadać. Ja im nie mogę w tym dogadywaniu przeszkadzać i nie chcę, bo po co mi to, potem wszystko się może obrócić przeciwko mnie. On mnie kocha, właśnie mi to powtórzył. Problem jest w tym że oni muszą się dogadać, bo on nie chce z nią być i być z nią nie może, a jest dużo do podziału. Póki co, my dogadaliśmy się tak że nie będziemy się widywać przez jakiś czas, ale dzwonić do siebie będziemy. Mamy oboje wakacje za pasem, ta przerwa może nam wszystkim dobrze zrobi. Po wakacjach się zobaczy. Wyjaśniłam mu co o tym wszystkim myślę, powiedziałam że nie mogę zrozumieć jak on może tak sobą dawać manipulować, że musi odzyskać samego siebie. Moje rozstawanie z mężem trwało pół roku tak że ja rozumiem że może być ciężko. Muszę się tylko uporać ze swoimi własnymi myślami, kocham go bardzo ale nie mogę być zależna od tej myśli cały czas. Muszę się oswoić z tym że koło mnie nie ma. W razie czego będzie mi łatwiej dojść do siebie.
Ja nie wierzę że on mnie okłamuje czy gra, myślałam tak wiele razy i za każdym razem przekonywałam się że się myliłam. Po prostu sytuacja jest bardzo skomplikowana.

Ty rozstawałaś się z mężem pół roku .. a pan nie potrafił w 1,5 roku.
Niektóre decyzje kosztują i tyle - a zastawianie się samochodem czy motorem..no sorry ale nie kupuję tego .To nie zwierzę które trzeba doglądać, a to że się wyprowadzi nie oznacza że traci prawo do korzystania... to tak jak jego zona.

Wymówka i tyle.
A podał jakieś terminy  ? pozew w sadzie ? ustalenia majątkowe w trakcie ?
Nie rozumiem dlaczego mielibyście się nie widywać ??? skoro jeszcze żona o Tobie wie ??? Uważam , że powinniście się zachowywać tak jak przed jej powrotem, skoro on (powrót żony ) niczego między wami nie zmienił.. poza przyspieszeniem zakończenia spraw miedzy małżonkami.
Moim zdaniem pan coś kombinuje .. obyś się nie poparzyła.

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

16 Ostatnio edytowany przez Marisa (2015-06-23 13:43:41)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Moim zdaniem, on jest jeszcze emocjonalnie uzalezniony od niej.
To jest szarpanina.
Pani chyba wrocila, bo zauwazyla, ze ktos chce sobie zabrac jej "wlasnosc".

Ona jest najwyrazniej przyzwyczajona do tego, ze zawsze jest tak, jak ona chce.
Ksiezniczki sa jak male rozkapryszone dzieci, ktore najpierw wyrzucaja zabawke, ktora im sie znudzila, a za chwile, widzac, ze ktos sie nia zainteresowal - chca jej spowrotem, wrzeszczac, ze to jest ich zabawka!!
Wspolczuje Ci, musisz sie uzbroic w cierpliwosc.

17 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-23 14:45:29)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Moze po prostu "boi sie" zony. No ale w "atmosferze" szantazu nie powinien pozwalac sobie zyc czy dawac sobie kasowac profile, dawac dostep do poczty.

Veritas in omnem partem sui eadem est

18

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Marisa, chyba jest tak jak mówisz, ciężko oderwać się od kogoś po 30 latach. Płakał dzisiaj do słuchawki, a ja razem z nim. On jest naprawdę w depresji, wydawał się zupełnie zapomnieć że można zmienić hasło do poczty (!). Ja kiedyś byłam wojowniczką, tak jak chceuciekacstad, jeszcze kilka lat temu pewnie bym się uniosła honorem, walczyłabym "o swoje" do samej śmierci, ale życie a przede wszystkim rozpad małżeństwa, nauczyły mnie pokory. Nie mogę nękać człowieka którego kocham nakazując mu jakieś terminy czy działania, po prostu nie mogę bo boję się że mnie znienawidzi. Podpowiadam mu co nieco, co nieco sugeruję, ale nie żądam, nie wymagam, nie mogę tego zrobić widząc w jakim jest stanie. Myślę że on musi się najpierw uporać sam ze sobą, a ja go tylko moge wspierać, na odległość na razie. Są pewne etapy reakcji na stratę i on znalazł się po raz drugi w tym samym punkcie. Musi się najpierw pozbierać, dopiero wtedy będziemy mogli sie zobaczyć.
Może go tłumaczę, może go bronię, może jestem naiwna, ale walczyć z żoną nie zamierzam bo polegnę. Jaki byłby sens, jeśli on znienawidziłby nas obie?

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

19

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
chceuciekacstad napisał/a:

Wymówka i tyle.
A podał jakieś terminy  ? pozew w sadzie ? ustalenia majątkowe w trakcie ?
Nie rozumiem dlaczego mielibyście się nie widywać ??? skoro jeszcze żona o Tobie wie ??? Uważam , że powinniście się zachowywać tak jak przed jej powrotem, skoro on (powrót żony ) niczego między wami nie zmienił.. poza przyspieszeniem zakończenia spraw miedzy małżonkami.
Moim zdaniem pan coś kombinuje .. obyś się nie poparzyła.

Dlaczego synowie mieliby sie odwrócić od niego ??
Od matki która zostawiła ojca na 1,5 roku nie odwrócili sie a z jakich powodów maja sie odwrócić od niego. Z tego co pisałaś dzieci są dorosłe , nie potrzebują opieki rodziców w domu . To nie jest argument a wymówka .

ivy71 napisał/a:

Właśnie nie wiadomo, ona mu nie potrafiła powiedzieć dlaczego.

Dla mnie jest nie jasna sytuacja odnosnie ich rozstania .

Ona teraz potrafi powiedzieć konkretnie: Chce naprawiać małżeństwo ale wcześniej nie  podawała konkretnych powodów dlaczego odchodzi od niego .

20

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ryba81 napisał/a:

Dlaczego synowie mieliby sie odwrócić od niego ??
Od matki która zostawiła ojca na 1,5 roku nie odwrócili sie a z jakich powodów maja sie odwrócić od niego. Z tego co pisałaś dzieci są dorosłe , nie potrzebują opieki rodziców w domu . To nie jest argument a wymówka .

Ale to jest jej argument, on mi tylko opowiadał co ona wygaduje. Wiadomo że jest to trudna sytuacja i dla nich, ale dadzą radę, dziećmi nie są. Zresztą, moja córka też mnie nienawidziła przed rozwodem, potem jej przeszło.

ryba81 napisał/a:

Ona teraz potrafi powiedzieć konkretnie: Chce naprawiać małżeństwo ale wcześniej nie  podawała konkretnych powodów dlaczego odchodzi od niego .

Tak. Teraz ona chce naprawiać małżeństwo. Ona sama chce, nie rozumie że do tańca trzeba dwojga. Ale taką postawę ja też rozumiem, sama chciałam naprawiać swoje dopóki nie zrozumiałam że nie ma czego już naprawiać. Ale ona chce to "naprawiać" na swoich warunkach, czyli zakopujemy topór wojenny, czyli zamiatamy brudy pod dywan i niech będzie tak jak kiedyś. A tak się nie da. W dodatku jestem ja.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

21

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Witaj moimi zdanie jeśli ktoś kogoś kocha to nic nie jest w stanie tego zniszczyć. Po prostu porozmawiajcie szczerze. Zapytaj jakie on am racje i wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz.Powodzenia.

22 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-06-23 21:11:20)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

...

ryba81 napisał/a:

Ona teraz potrafi powiedzieć konkretnie: Chce naprawiać małżeństwo ale wcześniej nie  podawała konkretnych powodów dlaczego odchodzi od niego .

Tak. Teraz ona chce naprawiać małżeństwo. Ona sama chce, nie rozumie że do tańca trzeba dwojga. Ale taką postawę ja też rozumiem, sama chciałam naprawiać swoje dopóki nie zrozumiałam że nie ma czego już naprawiać...

Wybacz, że sie tak teraz tu wcinam, ale mam prośbę, bo to akurat bardzo mnie zaintrygowało... Jak sama "zrozumiałaś", że "nie ma już czego naprawiać" w odniesieniu do własnego małżeństwa? Na czego podstawie (upraszczam) doszłaś do takich ostatecznych wniosków by zaniechać wszelkich starań ...reanimacyjnych? Wybacz to ...wytrącajace pytanie, ale prosiłbym Cie o odpowiedź.
Wracając do meritum, cóż... Z przykroscia stwierdzam, że Twój luby jest też -niestety - mężczyzna tylko z nazwy, bo tego, co o tej płci decyduje ...jest najwyraźniej pozbawiony.
Jak dla mnie - ale to moje, bardzo radykalnego w niektórych poglądach człowieka - ten człowiek nie jest wart Twego zaangażowania...

McKarina79 napisał/a:

Witaj moimi zdanie jeśli ktoś kogoś kocha to nic nie jest w stanie tego zniszczyć. Po prostu porozmawiajcie szczerze. Zapytaj jakie on am racje i wtedy będziesz wiedziała na czym stoisz.Powodzenia.

McKarina79, z całym szacunkiem, ale... Ale to nazbyt piekne by było. Owszem, po osobach dojrzałych, dorosłych i szczerych wypada oczekiwać, iż taka "szczera" rozmowa da efekt. Cóż, w miarę już paru przeżytych lat ubywa mi tej ...utopijnej wiary w drugiego człowieka, zwłaszcza w dziedzinach wymagających ostatecznego opowiedzenia się "wte czy we wte".
Autorka z ogromnym prawdopodobieństwem usłyszy parę uspokajających i wymijających tekstów by się "uspokoiła", a cyrk bedzie dalej...
Czego jak czego, ale prawdy, szczerości (bez względu na cenę) po tego typu człowieku (żona odchodzi, ma go gdzieś, po długim czasie wraca jak do siebie - jezu...) spodziewać sie niepodobna.
Niestety...

nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję

23

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
pterodaktyl napisał/a:

Wybacz, że sie tak teraz tu wcinam, ale mam prośbę, bo to akurat bardzo mnie zaintrygowało... Jak sama "zrozumiałaś", że "nie ma już czego naprawiać" w odniesieniu do własnego małżeństwa? Na czego podstawie (upraszczam) doszłaś do takich ostatecznych wniosków by zaniechać wszelkich starań ...reanimacyjnych? Wybacz to ...wytrącajace pytanie, ale prosiłbym Cie o odpowiedź.
Wracając do meritum, cóż... Z przykroscia stwierdzam, że Twój luby jest też -niestety - mężczyzna tylko z nazwy, bo tego, co o tej płci decyduje ...jest najwyraźniej pozbawiony.
Jak dla mnie - ale to moje, bardzo radykalnego w niektórych poglądach człowieka - ten człowiek nie jest wart Twego zaangażowania..

Pterodaktyl, walczylam pol roku w domu, potem pol roku po wyprowadzce meza. Ponizalam sie, plakalam, wylam, potrafilam wsiasc pijana do samochodu i jechac do niego, bylam w totalnej rozsypce. A na jakiej podstawie doszlam do takich wnioskow? Moj eks nie chcial dojsc do porozumienia. W pewnym momencie zobaczylam pogarde i nienawisc w jego oczach. I to byla ta wisienka na torcie. Pol roku jeszcze sie zbieralam do kupy, po rozwodzie bylam juz wolna. Do tanga trzeba dwojga, czyz nie? Jak jedna strona nie chce to zeby druga na uszach stawala to i tak nic z tego nie wyjdzie.

Rozne scenariusze sobie wymyslam. I takie ze nie jest wart rowniez. Ale zycie nauczylo mnie nie reagowac raptownie, dlatego chce poczekac na rozwoj wydarzen, jest mi okropnie przykro i jestem w nienajlepszej kondycji emocjonalnej, ale musze sobie to poukladac w glowie bo gdyby okazalo sie ze faktycznie jest tak jak mowisz, to chce sie otrzepac z tego jak najszybciej. Poki co, wciaz mu ufam, jeszcze mnie nie zawiodl.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

24

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Jak ja dokładnie wiem o czym piszesz ... Byłam w takim związku ''trójkącie'' przez rok . Ona wkroczyła z buciorami w nasz związek gdy dowiedziała się o nas, on wcześniej 2 lata bez skutku starał się o powrót.
Dzwoniła do mnie , robiła nie czyste zagrania z dzieckiem , itp itd.. w końcu wylądowali w łóżku .
Wybaczyłam, bo bardzo go kocham... ale każda wizyta u dziecka co za tym idzie u niej w domu wywoływała strach, przysięgał,że jej nie kocha,że nie wróci a ona dzwoniła do mnie i  mówiła,że nie da mu spokoju .. moja psychika jest zrujnowana sad
W poniedziałek w rocznicę naszego związku rozstaliśmy się ,gdyż doszło do tego,że prosił mnie abym przeprosiła jego byłą dla świętego spokoju ,gdyż jest matką jego córki i nie zbuduje ze mną związku jeśli będziemy w konflikcie ...oczywiście skończyło się tym,że tego nie zrobiłam więc odszedł ... a ponoć też mnie kochał .
Kochana takie babska nie mają oporów, wstydu .. są do wszystkiego zdolne, a my jesteśmy te drugie ... niestety sad
Jestem również załamana i nie wiem jak żyć .
Pozdrawiam

25

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

A ja bym powiedziała tak.. do tanga trzeba dwojga...
I OK, w obu przypadkach żony zachowują się jak przysłowiowy pies ogrodnika... A jeszcze jak zobaczyły, że jest inna kobieta w "zanadrzu" to dostały szału.. powiem tak, dość typowe..
Ale, przepraszam bardzo, czy Ci obaj panowie są "ubezwłasnowolnieni"??? Jak by nie chcieli mieć bliższych relacji z żonami to by ich po prostu nie mieli..
Sprawy formalne, kontakty w sprawie dziecka... Ale czy jeden musi z nią mieszkać, iść do rodzinki na "imieninki" .. a drugi nie lepszy, czy ona go zgwałciła , że poszedł z nią do łóżka? No to już jest dla mnie nie pojętne.. To już jest zdrada!!!! Powtórzę jeszcze raz.. do tanga trzeba dwojga, i nie wiem co by baba robiła, jakich szantaży używała to gdyby nie chciał to by takich sytuacji po prostu nie było.. to jest proste jak budowa cepa!!! To Ci Panowie mają być lojalni w stosunku do Was a nie ich żony!!!!!

Najlepsze co można zrobić to się "odseparować" i zostawić Panów samych sobie.. To jest niestety dla Was teraz i wyłącznie ich i tylko ich decyzja!!! A jak zatęsknią to może będzie im łatwiej podjąć korzystną dla Was decyzje...

26 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-06-25 10:03:15)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
karishmada34 napisał/a:

Jak ja dokładnie wiem o czym piszesz ... Byłam w takim związku ''trójkącie'' przez rok . Ona wkroczyła z buciorami w nasz związek gdy dowiedziała się o nas, on wcześniej 2 lata bez skutku starał się o powrót.
Dzwoniła do mnie , robiła nie czyste zagrania z dzieckiem , itp itd.. w końcu wylądowali w łóżku .
Wybaczyłam, bo bardzo go kocham... ale każda wizyta u dziecka co za tym idzie u niej w domu wywoływała strach, przysięgał,że jej nie kocha,że nie wróci a ona dzwoniła do mnie i  mówiła,że nie da mu spokoju .. moja psychika jest zrujnowana sad
W poniedziałek w rocznicę naszego związku rozstaliśmy się ,gdyż doszło do tego,że prosił mnie abym przeprosiła jego byłą dla świętego spokoju ,gdyż jest matką jego córki i nie zbuduje ze mną związku jeśli będziemy w konflikcie ...oczywiście skończyło się tym,że tego nie zrobiłam więc odszedł ... a ponoć też mnie kochał .
Kochana takie babska nie mają oporów, wstydu .. są do wszystkiego zdolne, a my jesteśmy te drugie ... niestety sad
Jestem również załamana i nie wiem jak żyć .
Pozdrawiam

O widze znajomy teskt - matka mojego dziecka- boli jak chol...

Szeroko zakamuflowana manipulacja w wynonaniu byłych to juz chyba norma. Psy ogrodnika, jakie to one biedne, pokrzywdzone przez los... wszytskie sa takie same. Ja dziecko partnera akceptuje w naturalny sposób, natomiast jego  byłej nie muszę. Do tego traktowanie siebie i dziecka jako jedną całośc. Nie myślisz o nas, nie przejmujesz się nami, zostawiłes nas. Ugrac coś dzieckiem. Znajome działania.  Przejmowanie się dzieckiem przez meczyznę bardzo akceptuję, wręcz nakazane, ale tym jak sobie radzi byla ?  A co jak specjalnie sobie nie radzi smile Współczuję meżczyznom, którzy sa w takiej sytuacji miedzy młotem a kowadłem. Ale trzeba miec jasny umysl i zdawac sobie sprawę co czuje też nowa partnerka. Życie to nie jest piękna bajeczka, żeby wszystcy się kochali i lubili. Też przezylam wielokrotne dzwonienie do dziecka i zapytania jak mała sie czuje. O dziwo jak teraz partnera nie ma, dziecko jest u dziadków ani razu nie zadzwoni. A mała do mamusi wracac nie chce. Takiej sytuacji jak Twoja sobie nie wyobrażam.  Albo tworzy się nowy związek,  albo się skomli za przeszłością. Ty nie musisz przystawac na wszystko. Masz tworzyc swoja bajkę.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

27

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Pogadałam sobie szczerze z paroma osobami, poradziły mi to samo, głowa mi trochę ostygła i zaczęłam analizować fakty.
Zgadzam się z kochanka81, nikt nie jest niewolnikiem w cywilizowanym kraju. Serducho mnie boli, a jakże. Długo rozmawialiśmy przedwczoraj przez telefon, uznaliśmy oboje że nie widzenie się przez jakiś czas i wyjazd na wakacje dobrze nam wszystkim zrobi. Chciałam go zobaczyć choć na chwilę przed wyjazdem, ale jak nie to nie. Obiecaliśmy sobie że będziemy dzwonić do siebie na wakacjach, ale zanim wyjadę, on do mnie zadzwoni. Powiedziałam że poczekam. Ale wczoraj coś mnie podkusiło i wysłałam mu sms-a z prośbą o zadzwonienie, odpowiedział że jest zajęty w tej chwili, no to ja żeby zadzwonił jak będzie mógł bo muszę mu coś powiedzieć. No to on że "myślał że sobie obiecaliśmy". Odpisałam że tak, faktycznie. Ale w tym momencie po raz pierwszy się na niego wkurzyłam. Jak nie to nie, nie będę się prosić. Mam co robić i bez niego. Nie będę tą drugą, nie na to się zapisywałam w tym związku. I nie gapiłam się już jak głupia w telefon, nawet go nie miałam przy sobie, a dzisiaj już nie czekam. Nie, nie odkochałam się, ale uważam że jakby chciał to czas by się znalazł.
Będzie chciał to wróci, nie będzie chciał to nie wróci. Ale jak chce wrócić to musi zakończyć tamto małżeństwo. Ja na razie swoich planów nie zmieniam, życie się toczy, nie szukałam faceta i szukać nie będę, ale czekać też w nieskończoność nie będę. Nie chcę ponownie przeżywać tego matrixa jaki zafundował mi mój eks. Wóz albo przewóz.
Wyjeżdżam we wtorek rano, jeżeli nie zadzwoni do mojego wyjazdu to ja już się kontaktować nie będę, mimo obietnic.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

28

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.
ivy71 napisał/a:

Pogadałam sobie szczerze z paroma osobami, poradziły mi to samo, głowa mi trochę ostygła i zaczęłam analizować fakty.
Zgadzam się z kochanka81, nikt nie jest niewolnikiem w cywilizowanym kraju. Serducho mnie boli, a jakże. Długo rozmawialiśmy przedwczoraj przez telefon, uznaliśmy oboje że nie widzenie się przez jakiś czas i wyjazd na wakacje dobrze nam wszystkim zrobi. Chciałam go zobaczyć choć na chwilę przed wyjazdem, ale jak nie to nie. Obiecaliśmy sobie że będziemy dzwonić do siebie na wakacjach, ale zanim wyjadę, on do mnie zadzwoni. Powiedziałam że poczekam. Ale wczoraj coś mnie podkusiło i wysłałam mu sms-a z prośbą o zadzwonienie, odpowiedział że jest zajęty w tej chwili, no to ja żeby zadzwonił jak będzie mógł bo muszę mu coś powiedzieć. No to on że "myślał że sobie obiecaliśmy". Odpisałam że tak, faktycznie. Ale w tym momencie po raz pierwszy się na niego wkurzyłam. Jak nie to nie, nie będę się prosić. Mam co robić i bez niego. Nie będę tą drugą, nie na to się zapisywałam w tym związku. I nie gapiłam się już jak głupia w telefon, nawet go nie miałam przy sobie, a dzisiaj już nie czekam. Nie, nie odkochałam się, ale uważam że jakby chciał to czas by się znalazł.
Będzie chciał to wróci, nie będzie chciał to nie wróci. Ale jak chce wrócić to musi zakończyć tamto małżeństwo. Ja na razie swoich planów nie zmieniam, życie się toczy, nie szukałam faceta i szukać nie będę, ale czekać też w nieskończoność nie będę. Nie chcę ponownie przeżywać tego matrixa jaki zafundował mi mój eks. Wóz albo przewóz.
Wyjeżdżam we wtorek rano, jeżeli nie zadzwoni do mojego wyjazdu to ja już się kontaktować nie będę, mimo obietnic.

Ivy - życzę siły i konsekwencji.
Wiesz, a gdybyś miała jakiś problem i potrzebowała pomocy ? nie możesz na niego liczyć bo on nie może nawet zadzwonić .. heh- raczej NIE CHCE .

Baw się dobrze na wakacjach ..jesteś piękna , mądra i wolna .. korzystaj z życia
Pamiętaj ! jesteś wartością - nie oddawaj się byle komu i za bezcen !

Znalazłam swoja wadę...- Łatwo się nie poddaję ....

29

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

ivy71 a w jakim wieku sa jego dzieci ?

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

30

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Dziękuje chceuciekacstad, właśnie jest tak jak mówisz.
Szkoda, po po wielu miesiącach poszukiwań myślałam że znalazłam to co chciałam. Nadal chcę, ale nie zamierzam się zatruwać myślami typu "co on tam z nią robi", wisi mi to. Nie będę tą drugą, nie chcę okrawków. Albo ja albo ona. I niech się cieszy że wygrała, a jak on chce być niewolnikiem to niech sobie będzie, może tak lubi, ale nie ze mną. 
Nie, nie spisałam jeszcze tego związku na straty, nadzieja umiera ostatnia, ale on wie że do mnie nie ma powrotów i jeśli się naprawdę i do końca rozstaniemy to koniec. Na razie przygotowuję się mentalnie do zakończenia, a co będzie to będzie.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

31

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

dafne123, on ma trzech synów, 28, 26 i 22 lata. MOje dzieci mają 22 i 20. Wszystko dorosłe :-)

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

32 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-06-25 10:29:40)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Dżizas wymówka, że dzieci sie od niego odwrócą jest wyjeta z ........ smile Dzieci będą szcześliwe, jesli on bedzie szcześliwy. Absolutnie nie widzę z jego strony potrzeby kontaktowania się z była. Absolutnie. Tylko cieszyć się z zycia wspólnie i korzystać z dobrodziejstwa wolności smile
Nie obraź się, ale nie wiem po co w ogóle temat.... dwie dorosle osoby, dzieci, które mają swoje zycia....a jeszcze przejmowanie się byłą ???? Czy on rozmawiał z synami jak oni widzą tę sprawę ? czy tylko opiera się na tym co mówi ich matka ?

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

33

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Wiem, mój syn mi to niejednokrotnie powtórzył, jego nie obchodzi co i z kim, ważne żebym była szczęśliwa.
Po co w ogóle temat... zakochałam się, po raz pierwszy od wielu lat, po dwudziestu paru latach małżeństwa człowiek zapomina jak to jest być zakochanym i z czym to się wiąże. Powinnam tego nigdy nie zaczynać, wiedząc że nie ma rozwodu. Pozwoliłam sobie dopiero jak zapewniał mnie żarliwie że między nimi nic już nie ma, że on nie chce jej powrotu i że negocjacje rozwodowe się zaczęły. Sama widziałam, dom wystawiony na sprzedaż, mieszkali osobno. Ale jak widać nie odciął pępowiny.
Ich wewnętrzne porachunki mnie nie interesują. Do tej pory chciałam tylko żebyśmy byli szczęśliwi razem, ale widać że mu jakoś mało zależy, bo za słowami nie idą czyny. W tej chwili ja dla siebie jestem najważniejsza.
Jak mnie naprawdę kocha to wróci, a jak nie to pies mu mordę lizał.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

34 Ostatnio edytowany przez dafne123 (2015-06-25 10:56:27)

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Tak ivy71 dobrze piszesz, ale prawda jest taka, że mysli myslami a uczucia swoją drogą. Kochac trzeba najpierw siebie. Przez tyle lat malżeństwa człowiek chcąc nie chcąc ulega wpływowi drugiej osoby. Nieprzecięta pępowina ? Ty o niej wiesz i ją widzisz, on niekoniecznie. Bycie empatycznym i wrazliwym na cierpienie innym to co innego niz bycie naiwnym i ulegajacym manipulacji.  Na siłe nie sprawisz, że on  zrozumie. To jest praca dla niego - Ty jej nie wykonasz -  tłumaczac i prosząc. Tylko i wyłacznie szkodzisz sobie. Odetnij się. Czas sprawia, że sprawy staja się bardziej oczywiste.

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

35

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Oj dafne, na temat kochania siebie to ja już całą bibliotekę wyczytałam. Ciężko nad sobą pracowałam po rozwodzie bo byłam w totalnej rozsypce, ale to normalne przecież. Zakochany człowiek najpierw myśli... no właśnie on nie myśli, wszystko wydaje sie takie proste i przejrzyste, zaduma przychodzi po jakimś czasie. Byłam już od rozwodu w krótkotrwałym związku, ale wyczułam gościa szybko i uciekłam od toksyka. Posiąpiłam nosem kilka godzin i mi całkowicie przeszło.
Teraz jest inaczej, nie mam zamiaru nigdzie uciekać, po prostu zobaczę jak się to wszystko potoczy ale nie będę w miejscu stała rozglądając się nerwowo. Miłość jest piękna a ja kocham siebie najbardziej, potem moje dzieci, potem koty, a cała reszta potem.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

36

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Mam bardzo podobnie.. Miłosc jest piekna .. dopiero po 30stce.. dorośle się zakochałam  i nie chce rezygnować - nie moge narzekac,  kochany człowiek z niego, ale gdyby zaczęlo dziać sie źle, nie bede spokojnie przyglądac się i przyjmowac na siebie odpowiedzialności za blędy innych.
Dużo słońca ivy71 i  do przodu smile

"Mind games do not make me believe you are mysterious or interesting. Mind games do make me believe you are a waste of my time and energy!"

37

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Ivy 71 jak sobie radzisz? Ja mam dzisiaj totalną masakrę ,dziś napisałam mu meila ..dziękując za ten czas za to ,że pokazał mi ,że mogę jeszcze kochać .. tzw list pożegnalny . Oczywiście bez odzewu ,pewnie już jest w jej ramionach . Nie daję rady , Ty pewnie żyjesz jeszcze nadzieją - ja już tej nadziei Nie mam ..
2 tyg temu miałam operację , gdzie on zaraz po przywiezienie z bloku był z naręczą czerwonych róż .. potem się mną opiekował a dziś już go nie ma ,to ból nie do zniesienia

38

Odp: Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

karishmada34, nie radze sobie. Wiem ze jestem silna, ale caly czas mysle, caly czas mi po glowie chodza rozne scenariusze, to jest koszmar. Jednoczesnie czuje pustke i wielki wielki zal. Tak jakbym wygrala wymarzona nagrode na loterii a ktos by mi ja zabral. Tak wlasnie czuje. Moze przesadzam, moze on tam faktycznie juz uklada plan jak sie od niej ostatecznie uwolnic, ale jakos trudno mi w to teraz uwierzyc. Zakladam najgorsze, ciagle majac nadzieje na najlepsze. Nadzieja matka glupich, prawda? Wyslal mi dzisaj smsa z trescia ze on jest OK, chociaz jest bardzo ciezko. Odpisalam ze ciesze sie ze jest ok. Odeslal buzke. To wszystko.
Staram sie nie myslec. Nie wiem jakbym zareagowala jakby dzis do mnie przyjechal. W tej chwili nie chce go widziec.

Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem.

Posty [ 1 do 38 z 499 ]

Strony 1 2 3 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Żona go zostawiła a teraz wróciła, nie wiem co robić.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin
© www.netkobiety.pl 2007-2016