Gdy On nie chce sie zareczyć... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy On nie chce sie zareczyć...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Jestem z Nim ponad 3 lata. Znamy sie o wiele dłużej (mieszkany w tej samej miejscowości). Ja 27 lat, On 30. Ja pracuje na pół etatu, on na wysokim stanowisku. Znamy sie na wylot. Bardzo chciałabym założyć już rodzine, mieć dziecko. Chciałabym być chociaż Jego narzeczoną, aby w końcu nasza znajomość przeszła na wyższy level. Po ślubie mielibyśmy gdzie mieszkać. Jego rodzice zaczynają nalegać na ślub, moi to samo.

A Jemu chyba sie do tego nie śpieszy. Wiele razy z nim o tym rozmawiałam. Mówiła, że chciałabym być kimś wiecej. Wszyscy moi znajomi mają już własne rodziny i dzieci. Niektóre nawet chodzą już do szkoły. On cały czas powtarza, że chciałby już ze mną mieszkać itd, ale tylko na takim gadaniu sie kończy. Jak mówie byśmy w takim razie coś postanowili skoro jest pewny, że chce ze mną spedzić reszte życia to zmienia temat. I tak trwa to już z pół roku.
Ostatnio odnosze nawet wrażenie, że chyba to mi bardziej zależy na tym wszystkim. Jemu chyba jest tak wygodniej. Dzisiaj powiedział, że "faceci już tacy są, że im sie do tego nie śpieszy" co strasznie mnie zabolało. Nie wiem co o tym myśleć. Nie chce nalegać, ale z drugiej strony lata lecą, a ja chciałabym już mieszkać z nim, być Jego żoną.

On też jest pewny, że z Nim bede. Niby jestem niezależną kobietą, ale wszystkie sprawy konsultuje z Nim, zna wszystkie moje problemy, wie co robie o każdej porze dnia i nocy. Nawet to, że to ja pierwsza zawsze podejmuje temat o ślubie czy zareczynach daje mu pewność, że nie chce innego faceta. Może po prostu stałam sie dla Niego nudna?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Chyba nie jest pewny i w razie jakby trafiła się "lepsza" to on się wymiksuje.

Zapytaj go jasno: kiedy chce założyć rodzinę. Może to kwestia roku, dwóch, ale może odpowie "nie wiem", żeby tylko cię zbyć.

3

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
kalina_007 napisał/a:

spedziliśmy świetne 4 dni!


kalina_007 napisał/a:

Wracałam ze łzami w oczach


I wszystko w temacie. A chłop pewnie w głowę zachodzi co poszło nie tak big_smile

4

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Ale go ciśniesz dziewczyno.

5 Ostatnio edytowany przez blacha (2016-02-15 10:35:43)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Przypomniała się moja sytuacja i to jak żona miała wielkie parcie na ślub.

6

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Tia...

A potem kończy się rozstaniem i innymi kwasami.

7

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Kobiety już takie są...Może być wszystko super ale dla nich i tak ważniejszy jest pierścionek i biała suknia.

8

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
blacha napisał/a:

Kobiety już takie są...Może być wszystko super ale dla nich i tak ważniejszy jest pierścionek i biała suknia.

Odpowiadając na tym samym poziomie:
Mężczyźni już tacy są. Dają nadzieję, obiecują, a jak przychodzi czas spełnienia obietnic, to zapominają o tym.

Oba stwierdzenia, i Twoje, i moje, są tak samo bzdurne.

9

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Kwestie kulturowe.
Wam natomiast brakuje asertywności,zamiast powiedzieć nie,bo nie chcę nie jestem gotowy,chcę się wyszaleć...wchodzicie w to.Jedna i druga strona,ma za uszami.Samo się nie robi.

Autorko,porozmawiaj z nim poważnie,nie naciskaj,zapytaj czego on oczekuje i jak on to widzi.
Naprawdę ten pierścionek na palcu czy obrączka,są dla Ciebie tak istotne?

10 Ostatnio edytowany przez blacha (2016-02-15 10:54:22)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
Wielokropek napisał/a:
blacha napisał/a:

Kobiety już takie są...Może być wszystko super ale dla nich i tak ważniejszy jest pierścionek i biała suknia.

Odpowiadając na tym samym poziomie:
Mężczyźni już tacy są. Dają nadzieję, obiecują, a jak przychodzi czas spełnienia obietnic, to zapominają o tym.

Oba stwierdzenia, i Twoje, i moje, są tak samo bzdurne.

Tyle, że facet autorki nie obiecywał, że zaręczy się akurat podczas tego wyjazdu.

Przypuszczam, że tematów 'jesteśmy X lat razem a on nadal się nie oświadczył' powstało całkiem sporo.

11

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
kalina_007 napisał/a:

On też jest pewny, że z Nim bede. Niby jestem niezależną kobietą, ale wszystkie sprawy konsultuje z Nim, zna wszystkie moje problemy, wie co robie o każdej porze dnia i nocy. Nawet to, że to ja pierwsza zawsze podejmuje temat o ślubie czy zareczynach daje mu pewność, że nie chce innego faceta. Może po prostu stałam sie dla Niego nudna?

i ma racje,
ma cię w kieszeni i wie, że może robić co mu się podoba a ty i tak na wszystko przystaniesz, potulnie się zgodzisz, bo czekasz na ŚLUB, może się z niego niezły manipulator zrobić a ty wkopać w bagienko a z takiego bagienka trudno jest się kobiecie wydostać

12 Ostatnio edytowany przez blacha (2016-02-15 10:55:42)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
majkaszpilka napisał/a:

Wam natomiast brakuje asertywności,zamiast powiedzieć nie,bo nie chcę nie jestem gotowy,chcę się wyszaleć...


Kobiety żyją w przeświadczeniu, że ślub faceta zmieni. I to też jest jeden z powodów dla których chcą wychodzić za mąż.

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-02-15 10:56:10)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Postawa autorki, jej naciski na chłopaka dotyczące zaręczyn, uzależnianie swego samopoczucia i relacji między nią a chłopakiem od pierścionka na palcu, porównywanie swego statusu ze statusem jej znajomych, jest szkodliwą. Twoja opinia "kobiety takie już są" jest nieuprawnionym uogólnieniem i przez to szkodliwą.

14 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2016-02-15 10:57:23)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

A faceci,że i tak postawią na swoim.

15

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

A ja bym to ugryzła z innej strony: dlaczego chcesz tego narzeczeństwa i slubu?

Odpowiedz sobie tak szczerze czy faktycznie Twój partner jest tym kogo kochasz, z kim związek jest super, a nie czy przypadkiem kwestia SAMEGO SLUBU kompletnie Cie zaslepia i pomimo tego, ze ani partner ani związek nie spelnia Twoich oczekiwan, to chcesz na sile doprowadzić to do konkluzji na ołtarzu.

W Twoich postach jest dużo o presji rodziny, o tym, ze koleżanki już za maz wyszly, ze w jakims sensie uciekasz od swojego domu rodzinnego, w którym nie było idealnie. To maja być powody do malzenstwa? Musze Cie rozczarować: to sa składniki na niesamowita malzenska katastrofe.

Moglabym Ci napisac, bys porozmawiala z facetem, i to bylaby sensowna rada. Jednak ja mysle, ze problemem glownie wcale nie jest jego nastawienie, ale Twoje pobudki do wejścia w związek malzenski. Malzenstwo to nie jest fajna kiecka, która Cie dowartościuje, a koleżanki pozazdroszczą. To nie jest tez plaster na potłuczony dom rodzinny. Malzenstwo powinno być tylko zawierane, ponieważ KOCHA się partnera, tak dla niego samego i nie jest on zadnym zapychaczem na inne bolączki.

16 Ostatnio edytowany przez blacha (2016-02-15 11:08:21)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
majkaszpilka napisał/a:

A faceci,że i tak postawią na swoim.

To nie jest stawianie na swoim. Powiedz mi co zmieni ten ślub jak ludzie żyją, mieszkają razem kilka lat?

'On się zmieni', 'On musi się zmienić', 'Ja go zmienię'  jak często te słowa padają z ust kobiet chyba nie muszę mówić.

17 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2016-02-15 11:12:36)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Po czterech dniach wspaniałego bycia razem, wracasz ze łzami w oczach, bo "nie tak miało być". Napisałaś

(...) miałam ochote zapytać czy coś sie zmieniło.. Ale stwierdziłam, że to głupie.. że może wyjdzie, że nalegam. (....)

A nie nalegasz?

Jedyna różnica, która istnieje między Tobą a chłopakiem jest jedna. Tobiet w tej chwili potrzebne jest sformalizowanie związku (byś mogła przejść na wyższy level - takiego sformułowania użyłaś), on twierdzi, że i zaręczyny, i ślub nastąpią. Rzecz w tym, że chciałabyś już teraz wszem i wobec pochwalić się pierścionkiem i myśląc o sobie, mówić 'jestem narzeczoną', 'mam narzeczonego' - takie sformułowanie wedle Ciebie są nobilitacją. Nie chcę przyjąć do wiadomości tego, że wierzysz w to, że pierścionek/obrączka na palcu gwarantuje miłość, szczęście i uniemożliwia rozstanie.

Autorko, z jakichś sobie wiadomych względów, nie wierzysz chłopakowi, nie ufasz mu. Usiłujesz swoje i jego zycie włożyć w bardzo sztywne ramki. Po co?

18

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
blacha napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

A faceci,że i tak postawią na swoim.

To nie jest stawianie na swoim. Powiedz mi co zmieni ten ślub jak ludzie żyją, mieszkają razem kilka lat?

'On się zmieni', 'On musi się zmienić', 'Ja go zmienię'  jak często te słowa padają z ust kobiet chyba nie muszę mówić.


Osobiście uważam,że absolutnie nic.

Ale podajesz argument zmiany po ślubie,to ja daję kontrę,że faceci też mają utarte myślenie.
Bo nie powiesz mi,że nie padają słowa typu"cipą nie jestem i baba mi na łeb nie wejdzie".


Efekt finalny jest dość schematyczny.

19

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Dobrze Majeczko, ale mówimy o tym kto chce i oczekuje tych zmian. Facet po prostu pozostaje tym kim był przed ślubem.

20

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
blacha napisał/a:

Dobrze Majeczko, ale mówimy o tym kto chce i oczekuje tych zmian. Facet po prostu pozostaje tym kim był przed ślubem.

Tu bym akurat polemizowała.
Prawda jest taka,że dopóki ludzie nie nauczą się dogadywać, iść na kompromisy...wielkie "G" z tego będzie.A myślenie życzeniowe, między bajki można włożyć,to nie koncert życzeń.I dotyczy to obu stron Blacha,nie ma co się wybielać.

21

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

facetom zawsze "trudniej" jest się zdecydować.

22

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

"Facet myśli,że kobieta po ślubie się nie zmieni,a kobieta myśli,że facet się zmieni,oboje jednak są w błędzie"

23

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

A wiesz co ja usłyszałam po zaręczynach, kiedy nie mogłam doczekać się ślubu ?Że on sobie "zarezerwował" dziewczynę. Zarezerwować to sobie może ale stolik w restauracji....
A po rozstaniu, stwierdził, że to moim rodzicom pewnie zależało żeby on mnie wziął do siebie dlatego ja tak nalegałam na ślub. Jemu generalnie się w ogóle nie śpieszyło a ja nie miałam zamiaru czekać w nieskończoność.
Wydaje mi się, ale to tylko moja subiektywna opinia, że to z reguły kobietom zależy na zaręczynach, na ślubie, na tym całym WOW. Faceci czując presję zaczynają się powoli wycofywać lub stają się zwyczajnie bierni w temacie.

24

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Ja się nie dziwię,  że kobietom bardziej zależy na założeniu rodziny niż mężczyźnie.  Przeciętny mężczyzna może zostać ojcem bez większego problemu nawet po 40. Dla kobiet czas tak łaskawy nie jest. Takie odkładanie decyzji na potem, na bardziej odpowiednią porę może okazać się w konsekwencji brakiem rodziny w ogóle. 

Media karmią nas historyjkami o późnym  macierzyństwie, ale  wystarczy zapytać pierwszego z brzegu ginekologa jak jest naprawdę.

Według mnie w takich przypadkach to się powinno pozywać faceta do sądu za zmarnowane czasu i biologicznych możliwości tongue

25

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
Iceni napisał/a:

Według mnie w takich przypadkach to się powinno pozywać faceta do sądu za zmarnowane czasu i biologicznych możliwości tongue

No gdybyś tak wyleciała facetowi z tekstem, że idziemy przed ołtarz a potem płodzimy dzieci bo mój zegar biologiczny tyka, a jak nie to Ci sprawę w sądzie zakładam to by zabrzmiało to co najmniej komicznie smile

26 Ostatnio edytowany przez Iceni (2016-02-15 14:40:56)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
mmmsss napisał/a:
Iceni napisał/a:

Według mnie w takich przypadkach to się powinno pozywać faceta do sądu za zmarnowane czasu i biologicznych możliwości tongue

No gdybyś tak wyleciała facetowi z tekstem, że idziemy przed ołtarz a potem płodzimy dzieci bo mój zegar biologiczny tyka, a jak nie to Ci sprawę w sądzie zakładam to by zabrzmiało to co najmniej komicznie smile

Nie, powiedziałabym,  że nie będę marnować więcej czasu i jeżeli on nie jest zdecydowany, to odchodzę. 

Faceci to nie sa jakieś istoty z kosmosu - albo jest ogarnięty i wie, że życie to nie jest wieczna zabawa, albo jest Piotrusiem Panem i będzie zwodził do usr... śmierci

A wystarczy się rozejrzeć żeby stwierdzić,  że tych facetów chcących mieć rodziny jest całkiem sporo. Więc tak, uważam,  że kobieta ma prawo oczekiwać pewnych deklaracji po jakimś czasie, żeby wiedzieć na czym stoi i nie marnować swojej płodności na dupków, którzy nie potrafią być szczerzy dla własnej wygody.


Ja mam taki przypadek w bliskim otoczeniu - facet właśnie był tego typu, że "jeszcze nie teraz, może za rok, teraz  nie jestem gotowy"... powtarzał tak i żonie (bo akurat oni byli malzenstwem) i znajomym.

To, że w ogóle nie chce mieć dzieci stwierdził po 7 latach małżeństwa.  Moja znajoma miała wtedy 35 lat i był to dla niej ostatni dzwonek na zajście w ciążę.  Co z tego, że odeszła?  Zanim poznała kolejnego faceta było już po wszystkim  - jedyna ewentualność była walka in vitro z komórką od innej kobiety


I co? Kobieta nie ma prawa żądać  deklaracji? Ale facet ma prawo zwodzić ją  aż będzie za późno?  Kto w takim wypadku odda kobiecie utracona płodność? 

Jak facet nie chce mieć dzieci niech mówi od razu, a nie zwodzi kobietę przez lata. Bo coś takiego to jest spektakularne świństwo.

27

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Iceni, absolutnie można domagać się deklaracji, bo dotyczy to podstawowych potrzeb w związku: czy chcesz się ze mna ozenic?, czy chcesz mieć dzieci?, jak wazna jest dla ciebie rodzina i budowanie (w przenosni) wspólnego domu? Tylko trzeba być przygotowana na to, ze odpowiedzi na te pytania mogą wcale nie być takie jak oczekujemy. I ze wtedy może się okazac, ze ten związek nie ma przyszłości. No i trza odejść.

Mam jednak tez wrazenie, ze dla Autorki wyjście za maz to jest nobilitacja, dowartościowanie siebie, jak i plaster na jakies bolączki. A to już fajne nie jest. Bo jak chce się wychodzić za maz by koleżankom zaimponować, by skads uciec, a nawet po to by mieć dzieci, to to sa kompletnie pomylone powody, na których NIE DA się budowac zdrowego malzenstwa.

Na miejscu Autorki, ja bym się zapytala siebie czy faktycznie tego faceta kocham.

28

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

No toż i napisałam - że w takim wypadku to bym odeszła.

To, czy autorka jest gotowa na zerwanie związku z tego powodu to Już inna sprawa.

29 Ostatnio edytowany przez kalina_007 (2016-02-15 16:19:44)

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...
Beyondblackie napisał/a:

A ja bym to ugryzła z innej strony: dlaczego chcesz tego narzeczeństwa i slubu?

Odpowiedz sobie tak szczerze czy faktycznie Twój partner jest tym kogo kochasz, z kim związek jest super, a nie czy przypadkiem kwestia SAMEGO SLUBU kompletnie Cie zaslepia i pomimo tego, ze ani partner ani związek nie spelnia Twoich oczekiwan, to chcesz na sile doprowadzić to do konkluzji na ołtarzu.

W Twoich postach jest dużo o presji rodziny, o tym, ze koleżanki już za maz wyszly, ze w jakims sensie uciekasz od swojego domu rodzinnego, w którym nie było idealnie. To maja być powody do malzenstwa?

Właśnie wcale tak nie jest. Jakiś czas temu rozmawiałam z nim o ślubie. Ja nie chce wesela, nie chce białej sukni i nawet mu to mówiłam. Marze o skromnym ślubie na którym bedą tylko nasi rodzice i świadkowie. Wiadomo, że dzieci same sobie ślubu nie zorganizują, ponieważ jest to bardzo kosztowne. A ja nie chce naciągać rodziców. Nie zależy mi na hucznej imprezie czy na tym bym nie była jedyną panną wśród znajomych. To nie o to chodzi. Nie zależy mi także na pierścionku. Zależy mi na tym, abym czuła sie pewnie. Kilka lat temu byłam z chłopakiem 5 lat. Po tym czasie ze mną zerwał, bo wybrał alkohol, wyjechał za granice. Długo byłam sama. Dlatego stąd te obawy. Chciałabym już z Nim zamieszkać, mieć dzieci. Nie chce "na kocią łape", dlatego zależy mi abym teraz wiedziała na czym stoje.

I troche niektórych z Was nie rozumiem. Piszecie, że nalegam, że źle robie, że po co mi zareczyny. A czy Wy mając prawie 30 lat chciałybyście codziennie widzieć swojego chłopaka tylko na kawie? Nie mieszkamy razem. On mieszka z rodzicami, ja z mamą. Mama nie zgodza sie na nocowanie - takie ma zasady. Czy Wy długo byście tak wytrzymały? W jakim wieku urodziłyście pierwsze dziecko? W wieku 35 lat?

Jeśli myślicie, że naciskam, bo np. zależy mi na pieknej sukni czy pierścionku z brylantem to błąd.

30

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Przestań z nim o tym rozmawiać - przecież on to wszystko wie, nie jest nastolatkiem tongue

Pokaż mu , że jest to na tyle dla ciebie ważne,  że jesteś z tego powodu gotowa odejść. 

Bo jeżeli nie jesteś,  to facet nie ma najmniejszego powodu by zmieniać obecny stan rzeczy.

31

Odp: Gdy On nie chce sie zareczyć...

Kalina, żaden pierścionek czy certyfikat malzenstwa NIE DA Ci pewności przetrwania związku. To sa tylko sybole. Czy Ty myślisz, ze jakby Twój naduzywajacy alkoholu ex się z Toba ozenil, to bylibyście dziś szczesliwa rodzina? Watpie.

Owszem, rozumiem, ze chcesz mieć dzieci i stworzyć rodzine- to piękne. Ale czy jesteś pewna, ze chcesz tego z odpowiednim człowiekiem? Mam wrazenie, ze u Ciebie ważniejsze jest to samo wyjście za maz, niż przekonanie, ze Twój facet jest "tym jedynym". Nie pisze, ze nie powinnas postawić ultimatum. Postaw, bo Twoje oczekiwania sa ważne i powinnas mieć odpowiedz czy ten mezczyzna jest w stanie im sprostać, czy chce tego samego co Ty w zyciu. Ale musisz być przygotowana na to, ze wcale nie odbieracie na tych samych falach i wtedy jakiekolwiek naciskanie będzie bezsensowne.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdy On nie chce sie zareczyć...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024