Jakiś czas temu poznałam chłopaka w internecie był to przypadek troszkę. Postanowiłam po kilku rozmowach zaryzykować i umówiłam się z tym chłopakiem, być może dlatego, ze na zdjęciu to był mój typ urody i z charakteru wydał mi się ok. Na pierwsze randce powiem szczerze przyjemnie się zaskoczyłam, tyle ,że co chwila rżałam jak koń ze śmiechu, bo okazał się bardzo zabawny i sympatyczny. No i przez to balam się ,ze go zraziłam do siebie bo odezwał sie dopiero po jakis 3 dniach i zaprosił mnie na kolejne spotkanie.
Kolejne spotkanie też było przyjemne to postanowiłam zaryzykowac i uwaga: zaprosiłam go na kolejne do siebie
za co teraz moge walnąc się w łeb
chłopak sie zmieszał ale zaproponował tego dnia zamiast spedzenia u mnie czasu łyżwy. Niestety nie doszło do niego troszke z mojej jak i jego winy ![]()
No ale słuchajcie na 2 "randce" zapytałam sie go , jak ma na nazwisko i czego nie zaprosi mnie do siebie do znajomych na fejsie( tak wiem to śmieszne). Stwierdził, ze to zrobi jak wróci do domu po czym zaprosił mnie z jakiegoś dziwnego prosilu tam dosłownie nic nie ma. Nazwisko też jakieś dziwne i widać, że trafne Nie chce udawać jakiejś wyjątkowej fejsbuczowiczki bo w sumie sama nic nie dodaje prawie na swój prosil ,ale on na tym co mnie zaprosił ma wszystko poukrywane doslowenie goła tablica. No i jakoś zapaliła mi się lampka awaryjna !!!
Nabrałam jakiś moze głupich myśli ,dlaczego nie chce mnie zaprosic ze swojego głównego konta??? i dlaczego tak ukrywa nazwisko. Nie jestem jakaś natarczywa, w sumie nawet nie odzywam się do niego pierwsza bo nie mam czasu zawsze on to robi , tak samo jeżeli chodzi o okazywanie zainteresowania to on mnie próbuje przytulic , pocałować ja w sumie sie poddaje
Co robic w takiej sytuacji brnąć w to dalej? Czy sobie jednak odpuscić?
Powiem szczerze już mam dosyć jazd i związków troszke i troche boję się brnąć w to dalej jak teraz sytuacja teraz jest jakaś juz dziwna...