netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy moje małżeństwo jest normalne?

35 odpowiedzi4 137 wyświetleńzałożony przez Krystyna.Kaczmarek.1960, 30.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy moje małżeństwo jest normalne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Jak u Was wygląda małżeństwo? Nie rozmawiamy.Przez wiele lat sporadyczne hasła. Wszystkie obowiązki domowe na mojej głowie.Nastoletnie dzieci-nie pomagają w niczym.Wieczne wojny-nie mogę już znieść ich odzywek i olewania wszystkiego łącznie ze mną. Sprzątam ja,gotuję ja,lekarz,dentysta,okulista,wywiadówki,pranie,organizacja codziennych spraw-wszystko ja. Wszystkiego sobie odmawiam-nie ma pieniędzy.Wydatki duże,dom,dzieci,kredyt. Mąż zajmuje się opałem na zimę i fuchami. Bo nie ma pieniędzy-wciąż tylko to. Pracuję fizycznie ciężko na trzy zmiany,mąż tak samo.Zarobki takie same. Nigdy nie pyta mnie nikt jak się czuję,czy mam problemy,czego bym chciała. Mam wszystkiego dość,w nocy nie śpię z powodu niechcianych myśli-problemy mnie przerastają. Mąż chce tylko seksu,wszystko inne ma załatwione. Nie mogę tego znieść. Nie mam nikogo,ani koleżanki,ani rodziny którą obchodziłoby cokolwiek.

2

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Ja jeszcze małżeństwo mam przed sobą, ale na podstawie doświadczeń znanych mi par - nie, to nie jest w porządku co się dzieje w Twoim małżeństwie sad jeśli jest jak piszesz, masz prawo czuć się nieszczęśliwa. sad

3

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Toja, znowu się spotykamy i zgadzamy ze sobą w pełni smile

A co do Ciebie, Autorko... strasznie Ci współczuję sad Takie życie musi być strasznie smutne...

4

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Na pewno normalne małżeństwo nie wygląda tak, jak to opisałaś.

Może stało się coś takiego, że przyzwyczaiłaś swoich bliskich do myślenia o Tobie jako o kucharce/sprzątaczce/osobie, która wszystko załatwi.
Zrób podział obowiązków - dzieci mają pomagać!

A co się tyczy męża - mówiłaś mu kiedyś o tym, co czujesz? Spróbuj. Może on nie wie, że Ty się tak czujesz.
Facetom trzeba mówić prosto i na temat, bo aluzji nie łapią.

Widzisz wszystko w ciemnych kolorach, bo jesteś przepracowana i zdołowana.

5

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?
Krystyna.Kaczmarek.1960 napisał/a:

(...) Wszystkie obowiązki domowe na mojej głowie. (...)

To zdejm je z niej. Albo ktoś je weźmie, albo będą leżały odłogiem. Nie jesteś jedyną osobą w domu.

Nastoletnie dzieci-nie pomagają w niczym.

Jeśli miałabym kogoś, kto robi wszystko, nie tknęłabym w domu niczego.

Wieczne wojny-nie mogę już znieść ich odzywek i olewania wszystkiego łącznie ze mną.

Dlaczego na takie traktowanie siebie pozwalasz? Dlaczego uczestniczysz w tych wojnach?

Sprzątam ja,gotuję ja,lekarz,dentysta,okulista,wywiadówki,pranie,organizacja codziennych spraw-wszystko ja.

Nie musisz robić wszystkiego, nie musisz być za wszystko odpowiedzialna.

Wszystkiego sobie odmawiam-nie ma pieniędzy.

Jeśli innym też wszystkiego nie odmawiasz, to pokazujesz, że pozostali domownicy mają większe prawa od Ciebie.

Nigdy nie pyta mnie nikt jak się czuję,czy mam problemy,czego bym chciała.

A Ty im nie możesz tego powiedzieć? Tak sama z siebie?

6

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Mrs. Happiness, widzę, cześć xD
Nie wiem co doradzić Autorce, nie mam odpowiedniego doświadczenia życiowego, ale może jakiś mały... bunt? Dzieci mogą pomagać, nawet powinny. Może jakas terapia szokowa? Np. powiedz żeby zrobiły zakupy, daj im kartkę i niech idą, przyniosą jedzenie do domu to ugotujesz. A na wypadek gdyby się buntowały to wcześniej kup sobie pudło lodów i zjedz zamiast obiadu, żebyś miała co jeść, a oni się nauczą big_smile Albo pranie, chyba mogą same sobie włączyć pralkę?

7

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Smutne. Przed wyjściem na drugą zmianę sprzątam dom,gotuję obiad,piorę,robię zakupy.Żeby wszystko było jak trzeba. A jak wracam po pracy,to nieraz nie mają dla mnie chleba na kolację-zjedli i nikt nie pomyślał,że przyjdę głodna i że na rano nie ma do szkoły.
Smutne. Nie zbiorą suchego prania ze sznurka,jak jestem w pracy.Nie widzą tego. Nie widzą brudnego stołu,podłogi,okien,śmieci w koszu,brudnej wanny,ubikacji...
Smutne. Nie wiedzą,że mam urodziny,imieniny,rocznicę ślubu.Nie ma dla mnie na prezent pod choinkę.A ja pamiętam zawsze o wszystkich...
Smutne. W najgorszych momentach mojego życia, tylko oczekiwanie seksu.
Smutne. Ludzie mówią,że jestem fajną,wesołą kobietą...A ja już nie chcę tak żyć...

8

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Nie gniewaj się, ale dzieci się same nie wychowywały, tylko z rodzicami.
Ewidentnie zostały wychowane ŹLE.

Możesz to naprawić, tylko czy będziesz na tyle konsekwentna?

9 Ostatnio edytowany przez Krystyna.Kaczmarek.1960 (2015-11-30 22:39:43)

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Mówię prawie 20 lat. Buntuję się,płaczę,krzyczę i milczę. Proszę i żądam,wymagam i ulegam.Ja nie mam żadnych praw-to prawda.Same obowiązki. Jak czegoś nie zrobię ja-nie zrobi nikt. Próbowałam chyba wszystkiego,nie mam już sił.Jestem najgorszą z najgorszych,kiedy się buntuję.
Dzieci wychowuję w zasadzie sama.Mąż ma jedynie wkład finansowy-nie odzywa się do mnie i do nich.Nauczyciele i znajomi oceniają,że są wychowane dobrze,ale nie mają dla mnie szacunku.W domu nie szanują mnie,moich słów,decyzji.Jak bym była niewidzialna,przeszkadzała im tylko,była balastem.Mąż nie reaguje na takie zachowanie ich wobec mnie.

10

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Jeśli innych stawiasz nad sobą, innych prawa są większe niż Twoje, dobro innych jest ważniejsze od Twojego, zaspokojenie potrzeb innych bardziej pilne niż Twych, to... .

Nie chcesz tak żyć? To zmień SWOJE zachowanie. Nie musisz być praczką, kucharką, zaopatrzeniowcem, sprzątaczką, prasowaczką, i.t.d.

11 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-30 22:39:16)

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Bycie rodzicem to jedna z najtrudniejszych, jeśli nie najtrudniejsza rola w życiu, jaką wypełnić może człowiek. Nikt nie nauczy nas w szkole, nie przygotuje do tego jak być dobrym rodzicem. Autorko, myślę że przez wiele lat robiłaś wszystko co mogłaś by zapewnić swojej rodzinie szczęśliwy dom. Dzieci źle się zachowują, ale może po prostu nie widzą pewnych rzeczy. Nie jest jednak jeszcze za późno, to nastolatki, tak? Jeszcze można nad nimi popracować smile tylko musisz opracować plan działania. Nie kłóć się, nie bądź zła tylko pokazuj im czynami. Jak to - brak zakupów - brak kolacji dla nich tongue Z Tym ostatnim trochę żartuję, ale chodzi mi o zasadę. Może ktoś kto ma nastoletnie dzieci się wypowie i doradzi, kto się nie spotkał z nastolatkiem ma inną perspektywę smile

12

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Nie, nie nad nastolatkami warto popracować w pierwszej kolejności. To autorka ma zmienić sposób myślenia o sobie, o innych i do tego zmienionego sposobu myślenia dopasować zachowanie.

13

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?
Krystyna.Kaczmarek.1960 napisał/a:

Mówię prawie 20 lat. Buntuję się,płaczę,krzyczę i milczę. Proszę i żądam,wymagam i ulegam.Ja nie mam żadnych praw-to prawda.Same obowiązki. Jak czegoś nie zrobię ja-nie zrobi nikt. Próbowałam chyba wszystkiego,nie mam już sił.Jestem najgorszą z najgorszych,kiedy się buntuję.
Dzieci wychowuję w zasadzie sama.Mąż ma jedynie wkład finansowy-nie odzywa się do mnie i do nich.Nauczyciele i znajomi oceniają,że są wychowane dobrze,ale nie mają dla mnie szacunku.W domu nie szanują mnie,moich słów,decyzji.Jak bym była niewidzialna,przeszkadzała im tylko,była balastem.Mąż nie reaguje na takie zachowanie ich wobec mnie.

Chcesz coś zmienić, czy nie?
Jeśli tak, to przestań im usługiwać i bądź KONSEKWENTNA.

Zrób listę obowiązków. Plan na tydzień. Czynności do wykonania i obok imię tej osoby, która ma to zrobić.
Nie zrobi - będą konsekwencje. Brak internetu/szlaban na wyjście po szkole/zero imprez - nie wiem, w jakim dokładnie wieku są dzieci, ale możliwości masz bardzo dużo.

Co się tyczy męża - w grę wchodzi szczera rozmowa i Twoje postanowienie, że nie pękniesz - nie ustąpisz. Niech on to wie. Nie zrobi zakupów, to nie będzie obiadu.

14 Ostatnio edytowany przez Krystyna.Kaczmarek.1960 (2015-11-30 22:45:17)

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Próbuję od niedawna zmienić swoje życie,bo dłużej tak nie dało się żyć. To jest terapia szokowa,jak ktoś tu mi napisał. I jestem najgorszą z najgorszych-nie mam nigdzie zrozumienia i wsparcia u nikogo. I sił.Poszłam do przodu,zrobiłam coś dla siebie,ale otoczenie jest dla mnie gorsze,niż wcześniej. Nie wolno mi inaczej żyć...
Jaka jest rola ojca i męża w rodzinie?

15 Ostatnio edytowany przez Toja24 (2015-11-30 22:45:03)

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

No tak, oczywiście, z tym że jest wciąż matką i na pewno jest jej ciężko z nimi wytrzymać. Zresztą sądzę, że kobiecie która całe życie poświęciła innym ciężko będzie się tak od razu "przestawić"...:( A co do dzieci, to myślę że nie powinna tak samopas zostawiać ich zachowania, jednak jeśli one pewnych rzeczy nie widzą to nie wiem czy same dojdą do wniosku, że źle się zachowują? Ktoś musi im to pokazać.
Autorko, co to znaczy że nie wolno Ci inaczej żyć, co ma do tego otoczenie? Przecież ich nie postanowiłaś porzucić i wyjechać do Kambodży, prawda? smile

16

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Najlepiej wyjechałabym do Kambodży na zawsze. Czy oni wtedy umieliby żyć?I czy znienawidziliby mnie?A może w końcu komuś przyszłoby do głowy,że mnie zwyczajnie wykończyli?

17

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Kochana, ależ oczywiście, że WOLNO Ci inaczej żyć. Dlaczego? Bo to jest TWOJE życie. Twoje i nikogo więcej. Ty o nim decydujesz. Dlatego teraz wszystko jest w Twoim rękach. Jedno, czego do tej pory nauczyło mnie życie, to to, że ludzie traktują nas tak, jak pozwalamy im siebie traktować. Twoja rodzina traktuje Ciebie źle, ponieważ zbyt długo miałaś miękkie serce i słabą wolę. Musisz sobie tylko to uświadomić, a potem postarać się zmienić.

Jeśli nie masz w nikim wsparcia i z kim porozmawiać, to pamiętaj, że zawsze pozostaje Ci to forum. Niby wszyscy jesteśmy obcy i anonimowi, ale jednak wierzę, że każdy tutaj z chęcią Cię wysłucha, doradzi i wesprze.

Tylko niestety my nie zdziałamy nic, jeśli Ty nie będziesz chciała i nie weźmiesz się w garść.

18

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Noooo, to ja sie pomadraluje;-)

Moze byc tak, ze jak zaczniesz konsekwentnie walczyc o siebie, , to sie malzon zbuntuje....przyzwyvzajony do matki tereski w domu....moze tak byc.

Ale pomysl o dzieciach...one z takim wychowaniem beda musialy isc przez zycie( masakra)
A lepszy teraz brak kolacji, niz w przyszlosci koniecznosc terapii, nieudane zwiazki itp.

No, i pomysl o sobie- chcesz byc  iewolnica do konca zycia?
Wszystko ci jedno?

Jesli zdecydujesz sie narzekac i robic z siebie ofiare losu...to pisz sobie na zdrowie, moze cie ktos po glowce poglaszcze, i tyle.

Jesli chcesz( ale na prawde) cos zmienic- to badz konsekwentna.
Z nastolatkami zartow nie ma, i musza czasem pojsc w ruch ostre argumenty , i zelazna konsekwencja.
Ty jestes pania w swoim domu.
Poswiec wiecej uwagi sobie, zajmij sie soba....
Gary stoja, pranie kisnie, pies sie zes* na dywan?
Wlacz sobie muzyke i zrob pazury......
A jak beda uwagi, to powiedz, ze " bierzemy sie za ten bajzel razem, albo wcale"

To kwestia podejscia.....

Jak bedziesz chciala, to dasz rade....tylko czy na prawde chcesz???
Czy ta rola poswiecajacej sie cierpietnicy nie jest jakims twoim wzorcem?
Czy potrafisz inaczej?

19

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Jasne że Autorka potrafi, teraz ją trochę zmotywujmy big_smile jeszcze ma kawał życia przed sobą, może coś dla siebie zrobić, właśnie!! te pazury gdy pies się ze*ra na dywan to świetny pomysł big_smile NAJWAŻNIEJSZE że zrobiła pierwszy krok i napisała tutaj, to znaczy że widzi potrzebę zmiany i szuka pomocy.

20

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?
Toja24 napisał/a:

Jasne że Autorka potrafi, teraz ją trochę zmotywujmy big_smile jeszcze ma kawał życia przed sobą, może coś dla siebie zrobić, właśnie!! te pazury gdy pies się ze*ra na dywan to świetny pomysł big_smile NAJWAŻNIEJSZE że zrobiła pierwszy krok i napisała tutaj, to znaczy że widzi potrzebę zmiany i szuka pomocy.


Toju- przeciez ty wiesz, ze ja celowo tak obcesowo i prowokacyjnie napisalam...
Jak bym nie widziala zadnego sensu, to bym sie nie produkowala...ale, jak zauwazylas- ona zrobila pierwszy krok- napisala tutaj, ze CHCE.

21

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?
Krystyna.Kaczmarek.1960 napisał/a:

Próbuję od niedawna zmienić swoje życie,bo dłużej tak nie dało się żyć. To jest terapia szokowa,jak ktoś tu mi napisał. I jestem najgorszą z najgorszych-nie mam nigdzie zrozumienia i wsparcia u nikogo. I sił.Poszłam do przodu,zrobiłam coś dla siebie,ale otoczenie jest dla mnie gorsze,niż wcześniej. Nie wolno mi inaczej żyć...
Jaka jest rola ojca i męża w rodzinie?

Kochana, tak nie wygląda normalne małżeństwo. Brawo za odwagę i pierwsze kroki do zmiany swojego życia. Posiedź tutaj trochę, to cię dziewczyny nauczą co powinnaś robić, aby stanąć na nogi i zawalczyć o siebie. Przygotuj się na to, że zmiany w tobie będą zachodzić miesiącami, a nawet latami, czytając że twoje małżeństwo ma już taki staż. Ale zmienisz swoje życie, będzie lepsze, dzieci, mąż będą cię szanować. Teraz, przemęczona i zlękniona, myślisz, że nic cię już nie czeka, że będzie tak samo. A nie będzie smile. Czytaj dużo historii tutaj, szczególnie tych, gdzie ktoś po wielu miesiącach przychodzi napisać jak poszło smile. Powodzenia!

22

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Oldorando, wiem wiem smile juz sie kilka razy spotkałyśmy na forum i zrozumiałam Cie. A to co napisałaś o psie, to naprawde uznałam za dobry tekst smile tzn wiem ze nie chodzi o dosłowność tylko o zasadę. Choc... Jakby nawet i ten pies to zrobił to nic by sie nie stało. smile
Po prostu próbuje jakoś Autorkę podnieś na duchu. Moze nie do końca mi wychodzi bo jestem świadoma ze z racji iwieku nie mam wiedzy o małzeństwie i problemach z dziećmi, ale sie staram po prostu. smile

23

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

A pies psa drapal.....
Zaden balagan/brak zakupow/obiad/pranie/wywiadowka swiata nie zbawi.
Sa sprawy wazne, i WAZNE.

Autorko...wyobraz sobie( odpukac, tfu, tfu, tfu...na psa urok....) ze ci...np. Wykryli raka.....

Lezysz sobie w tym domu i nie nadajesz sie do niczego....
A rodzina w rozsypce, zdezorganizowana, nie potrafi ogarnac ani domu, ani siebie, a co dopiero ciebie...
A ty lezysz sobie i patrzysz na to....hmmmmmm.......

Zrob z tym porzadek dla ich dobra, i dla swojego dobra...

Dla dzieci, zeby wyrosly na samodzielnych i zorganizowanych ludzi...
Dla meza, ktory woli miec wesola, zadbana i usmiechnieta kobiete...
Dla siebie, zeby czuc sie dobrze ze soba....

24

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Wiele razy myślałam o tym,co robiliby, gdyby mnie zabrakło. Pewnie nienawidziliby mnie za to,że muszą sami się starać.
W gruncie rzeczy potrafią włączyć pralkę,pójść do sklepu,ugotować parę rzeczy,posprzątać itd. , ale im nie przeszkadza bałagan,jak mówią. Tylko mi przeszkadza... I to ja się wiecznie proszę,błagam,awanturuję...
Nie mogę siedzieć w bałaganie,być bez posiłku,chodzić w brudnych ciuchach...Bo to dla mnie niewyobrażalne. Chcę się dobrze czuć.
Mąż przez całe lata nie zauważył, że jestem wykończona, że potrzebuję wsparcia i oparcia. Nawet nie przyszedł w niedzielę posiedzieć ze mną w kuchni podczas gotowania obiadu, kiedy prosiłam się o rozmowę i pobycie trochę razem. To zdanie oldorando, że mąż woli mieć wesołą,uśmiechniętą,zadbaną kobietę, dało mi wiele do myślenia. Nigdy nic nie robił w tym kierunku. Jedyne czego oczekuje ode mnie,to seks. Reszta go chyba nie obchodzi. Mówiłam tyle razy, mówiłam i mówiłam, a on nic nie słyszy... Zawsze jeden argument-masz pieniądze?

25

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

na Twoim miejscu autorko posłuchała bym rad oldorando  ,  niech się pies'  ze.ra a ty malujesz pazury ' ,najwyższy czas zadbać o siebie ! pierwsze co bym zrobiła to rozmowa i ultimatum z małżonkiem  !  w jakim wieku masz dzieci ?

26

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

dorosłe i prawie dorosłe

27 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-12-01 18:51:15)

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

A ja bym ...po pierwsze przestala gadac!!!

Powiem ci jak to ( najprawdopodobniej) wyglada z drugiej strony:
- wiecznie zmeczona, zfrustrowana baba, ktora co sie odezwie, to marudzi i sie czepia....


Twoj maz nie widzi, ze masz problem, i nie wytlumaczysz mu tego.
On pracuje, i ty pracujesz....a reszta " sie robi"
On to moze poczuc( brak obiadu, czystych skarpet) albo doswiadczyc( sam sie za to wezmie)
Gadanie, to strzelanie sobie w stope, bo nie dosc ze baba wymeczona, to jeszcze marudna.....

Co robi facet w ta,iej sytuacji:
Oglada sie za wesolymi, zadbanymi laskami.
( bo w jego rozumieniu ty po prostu zlosliwie nie chcesz byc jak one)
Zlosliwie......bo......znowu sie czepia, marudzi, awanturuje.....


Moze, gdzies tam dociera do niego, ze nie bedzie latwo cie zastapic...
Ale to jest " ostatnia prosta" do tego, zeby zaczal zdradzac....
( tym bardziej, ze dzieci odchowane)

A ty zostaniesz z mega frustracja, ze tyyyyleeee z siebie dalas, z on odszedl do seksownej mariolki......


PS i ty sie nie ogladaj na to, co on robi...
Ty mysl o tym, co ty ROBISZ, co mozesz zrobic, ....

28

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?
Krystyna.Kaczmarek.1960 napisał/a:

Mąż przez całe lata nie zauważył, że jestem wykończona, że potrzebuję wsparcia i oparcia. Nawet nie przyszedł w niedzielę posiedzieć ze mną w kuchni podczas gotowania obiadu, kiedy prosiłam się o rozmowę i pobycie trochę razem.

Mąż zwróci uwagę na ciebie i zainteresuje się tobą tylko wtedy gdy zmienisz swój sposób bycia. Zacznij dbać o swoje dobre samopoczucie, idź do kosmetyczki, fryzjera, kup sobie coś wyjedź nawet na kilka dni. Zacznij pomału zmieniać swoje nastawienie- dom powinien być dla ciebie, a nie ty dla domu. Odrobina bałaganu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Na początku będą się burzyć, ale ty spokojnie informuj, że musisz odpocząć. Poleż sobie po pracy, oni są dorośli poradzą sobie, nie bój się z głodu nie zginą, a z czasem przejmą obowiązki bo nie będą mieć innego wyjścia.
A ty zrób koło siebie trochę tajemniczości, żadna tam kuchara, praczka czy sprzątaczka.  Uśmiech na buzi i głowa do góry, doceń siebie bo na to zasługujesz, a inni tez zaczną cię cenić. Przerabiałam to więc wiem, mój mąż też mnie zauważył dopiero gdy poczuł moja zmianę, teraz sam szuka kontaktu ze mną, a przede wszystkim wsparł mnie jak zaczęłam egzekwować przejęcie części obowiązków przez córkę. Sam też, najczęściej w niedzielę, przejmuje obowiązki kucharza w domu i wtedy to ja mu pomagam.

29

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Droga Krysiu wiem co czujesz moje życie wyglądało dokładnie tak samo.Ale do czasu .P rzyszed kryzys w małżeństwie mąż pracuje za granicą więc widzimy się rzadko .zaczęłam podejrzewać go o zdrady itp.wpędziłam się w depresje bardzo cierpiałam.i wiesz chyba nigdy bym się nie pozbierała gdyby pewnego dnia moja córka 8 letnia nie powiedziała całując mnie ''mamusiu my nie musimy mieć taty ani wszystkiego co najlepsze tylko bądź z nami bo jesteś całym moim światem ''dopiero te słowa mnie otrzeźwiły .Kolejny dzień był ju.z inny .Wizyta u fryzjera ,lekki makijaż ,czułam się lepiej .pomyślałam ''obiad''co z tego że ugotuje go 2 godziny póżniej  nic się nie stanie .wszystko zaczęłam robić tak jak ja chciałam a nie rodzina .Mąż jak przyjechał był bardzo zdziwiony moją przemianą.teraz to ja jestem panią swojego życia .dorosłe dzieci zrozumialy że dom to nie tylko spanie i jedzenie ale też obowiązki.nie zrobią to nie ma .JA zyskałam dobre samopoczucie cudowny sex i spokój ducha .Sprubój sama zapomnij na chwile że jesteś żoną matką poczuj się kobietą zrób cóś szalonego niech zobaczą na co cię stać bo ta monotonia cię zabija niszczy to co masz wspaniałego wsobie życze ci abyś poczuła to co ja pozdrawiam

30

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

brawo szaki smile widzisz Krysiu 'można',  może da Ci coś do zrozumienia poradnik/książka   " dlaczego mężczyzni kochają zołzy "

31

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Krysiu piszesz ze maz mówi masz pieniądze ''czego więcej chcieć od faceta 'mój tez kiedyś tak mówił albo pieniądze albo maz co wybierasz a teraz to on zabiega o mnie pisze czułe sms dzwoni codziennie o związek tez trzeba dbac bo rutyna zabija wiem co mówie jestem 28 lat po slubie myslalłam ze nic mnie w zyciu dobrego nie spotka a jednak miłość odżyła jest romantyzm wiec do dziela nie czekaj az maz coś z tym zrobi działaj sama zacznij od miłych słów trosze czułości otwóz się na doznania ja miałam ciagle blokadę sex to był obowiązek nie przyjemność teraz kiedy oboje zmieniliśmy nastawienie czekam na każdy jego przyjazd aby dostać wielka rozkosz nie tylko fizyczna

32 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-12-02 13:04:12)

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Odpowiedz na Twoje pytanie czy Twoje małżeństwo jest normalne jest podwójna tzn. Tak i Nie. Jesli 1960 to Twój rok urodzenia to z moich obserwacji wynika, ze Twoje małżeństwo jest niestety typowym polskim katolickim związkiem dla ludzi z Twojego pokolenia. Natomiast w kwestiach absolutnych to Twoje małżeństwo jest chore (przepraszam za bezpośredniość). Wszystko jest jeszcze do naprawienia ale musicie chcieć tego oboje.

Ah! Tip. To czy dostane w domu ugotowany obiad jest dokladnie na samym dole mojej listy priorytetow ale Twoim mezem nie jestem. Osobiscie wole zamowic pizze czy chinskie i miec zadowolona zrelaksowana kobiet w domu niz jakis super obiad i zmeczona jego przygotowywaniem kobiete.

Kamoa napisał/a:

brawo szaki smile widzisz Krysiu 'można',  może da Ci coś do zrozumienia poradnik/książka   " dlaczego mężczyzni kochają zołzy "

Jako facet czytalem i nie polecam. Lubie kobiety wyemancypowane ale nie zolzy.

33

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Tomek4811 tylko jej podsunęłam by trochę otrzeżwiała

34

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Wiecie co.....

Tomek moze miec " kupe racji w tym ustepie", ze, mianowicie, to malzenstwo jest normalne....normalne w odbiorze malzonka.
Autorka poswiecila siebie, swoj czas, i swoja prace, na rzecz malzenstwa/rodziny...
Od lat przyzwyczila wszystkich do obecnego stanu,....a teraz " sie rozmyslila"

Odbior rodziny moze byc taki, ze " nagle jej odbilo"
Ze skoro do tej pory nic nie wymagala i bylo dobrze, to " normalne " jest, zeby nic nie zmieniac...
Tym bardziej, ze zmiany beda dla otoczenia nie wygodne....

Moze byc tak, ze my ja tu nabuntujemy, a maz poszuka sobie innej- spelniajacej wymagania...

Moze tak byc?
Moze....

Dzieci odchowane, a malzenstwo opiera sie na jego wygodzie i jej " podtrzymywaniu" wlasnymi nakladami...
Czemu on mialby z tej wygody rezygnowac?
W imie czego?
Seksu?, toz seks znalezc latwo...a czy z obsluga w pakiecie- tego nie wiem...
Ale z punktu widzenia meza, obsluga jest " dodana gratis" do zwiazku....
( po prostu nie ma innych doswiadczen, to taka ma " norme")

35 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-12-03 00:39:08)

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

Tak. Autorka zaczęła się 'psuć' i wszyscy zainteresowani się buntują, bo 'nie tak miało być'.
Konia z rzędem temu, kto znajdzie osobę chętnie przystającą na odebranie jej przywilejów. Bo przecież 'dzięki' autorce wszyscy mieli profity. Ona pełniła wszystkie funkcje, do niej należały wszystkie obowiązki. Reszta mogła leżeć i pachnieć.

I teraz jest kilka rozwiązań:
- autorka 'naprawi się', czyli wróci do wypełniania wziętych na siebie obowiązków, będzie ponownie cicha i bezwonna,
- 'psucie się' autorki postępować będzie i domownicy będą zmuszeni się do tych zmian ustosunkować.
W tym drugim przypadku są znowu dwie drogi: albo dogadają się i rodzina trwać będzie, albo każdy pójdzie swoją drogą.


Co zrobi autorka? To, na czym jej bardziej zależy.

36

Odp: Czy moje małżeństwo jest normalne?

wszyscy mamy racje bo każdy z nas ocenia to po swojemu ale nie dajmy się zwariować Krysiu wytrwale daż do celu nie poddawaj się nic na siłe .sugestia że odejdzie do innej trochę mnie nie przekonuje bo jak by chciał to już dawno by to zrobił a zmiany wprowadzaj stopniowo mysle ze poskutkuje to pozytywnymi reakcjami nie tylko rodziny ale tez środowiska

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy moje małżeństwo jest normalne?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026