Witam .
Mam taki oto problem . Poznałam niesamowitego faceta . Mimo, iż jestem realistką chyba będę musiała na prawdę uwierzyć w miłośc od pierwszego wejrzenia jednak jak to zwykle w moim przypadku bywa musi zacząć się od schodów i wędrówki pod górkę . Otóż w jego poprzednim związku dziewczyna go zdradziła , był samotny przez dwa lata po czym poznał mnie całkiem przez przypadek . Zaczęliśmy ze sobą pisać, spotykać się, mamy wspólne zainteresowania lubimy tak samo ( aktywnie ) spędzać czas. Po prostu od początku mam wrażenie, że to moje chodzące, żyjące dopełnienie . Jestem pewna, że Go kocham jednak on ma duży problem z okazywaniem i wyznawaniem uczuć , co prawda przytula mnie już i całuje ale ja nadal nie wiem czy my jesteśmy ze sobą . Chciałabym jakiś wyraźny znak, że jestem jego dziewczyną i mimo tych wszystkich czułości jestem niepewna . Bardzo bym chciała otworzyć się przed nim powiedzieć mu wszystko co czuję jak bardzo jest dla mnie wazny i ze juz nikomu go nie oddam ale boję się . Duszę to wszystko w sobie by go nie przestraszyć i nie spłoszyć. Jest nieśmiałą, wrażliwą osobą i każde moje słowo bierze do siebie , przy tym jest taki czuły i delikatny każdy jego gest jest pełen ciepła aż nie jestem w stanie tego opisać
Głaszcze mnie tak jakby dotykał motyla bardzo mi się to podoba jednak robi to rzadko tak jakby się bał ....czegoś. Dlatego nie potrafię go rozgryźć z jednej strony widzę, że ciągnie go do mnie i chciałby mnie przytulać,dotykać być może też powiedzieć coś więcej ale jest jakby wycofany, ostrożny . Sama nie wiem jak go do siebie ośmielić, żeby się otworzył i wiedział że ja czekam na ten jego dotyk i miłe słowa i brakuje mi ich od razu kiedy się rozstajemy . Co w takiej sytuacji zrobić ? Znamy się od 3 miesięcy ja mam 21 lat on ma 23 jeżeli ma to w czymś pomóc .