Witam.. Mam na imię Maja, od 4 miesięcy byłam w szczęśliwym związku.. Mój chłopak zmienił pracę,ale mieszkalismy od siebie zaledwie 10 minut drogi pociągiem.. No i właśnie od tej zmiany pracy się zaczęło.. Brak zainteresowania moja osoba,zero SMS ów,telefonów.. Tylko kiedy ją pisalam on odpisał.. Nie zawsze odbierał telefon.. Później doszło do tego że klamal mnie mowil że nie odezwał sie bo już zasnął,a od jego kolegi dowiedziałam ze tego dnia rozmawiał długo przez skypa.. Na drugi dzen go zapytalam.. Wyparł się.. A ją glupio uwierzyłam.. Później napisał mi że musi to wszystko przemyśleć,że często się klocimy.. Po kilku dniach przeprosił i znów było dobrze.. Mieliśmy się spotkać,ale znów przestał się odzywać.. Zero kontaktu.. Od jego kolegi dowiedziałam się że wrócił do byłej i że jak spotka się z nią w sweta to wtedy podejmie decyzję.. Tylko jaką? Przecież ją nic o tym od niego nie wem,on tak po prostu przestał się odzywać.. Najpierw pisalam i dzwoniłam.. Ale później usunelam jego numer.. I tak już cały tydzień milczy.. Jeszcze niedawno twierdzil ze mnie kocha i bardzo teskni:(Co robić?
Podobne tematy
Maja,zostaw tego człowieka w spokoju.Zrób się na bóstwo,idź do klubu,poderwij megaprzystojniaka i gwarantuję,że zapomnisz w trymiga o jakimś tam pseudomężczyźnie ![]()
Maja,zostaw tego człowieka w spokoju.Zrób się na bóstwo,idź do klubu,poderwij megaprzystojniaka i gwarantuję,że zapomnisz w trymiga o jakimś tam pseudomężczyźnie
Popieram. Ten "facet" nie okazał Ci szacunku, zwyczajnie się bawi. Zadbaj o siebie i poszukaj kogoś wartościowego
.
Czyli mam zrozumieć,że to koniec.. ![]()
4 miechy związku? Dziewczyno,do roboty,dziś sobota ![]()
Dlaczego chcesz być z kimś kto Cię okłamuję ? Poza tym jak to sobie wyobrażasz ? Wrócił do byłej i co ? Potem byś Go przyjęła jakby nigdy nic ? Szanuj się bardziej
. On nie jest tego wart, robi z Tobą co chce. Jest po prostu chamem.
Boje sie, że zapomnę i on się odezwie.
Musisz być konsekwentna
. Z Nim i tak nie byłabyś szczęśliwa, ciągle by Cię oszukiwał, robi to bez skrupułów. Naprawdę nie warto. Strach jest normalnym odczuciem ale trzeba to przezwyciężyć. Uwierz mi to mniejsze zło.
. Ale świadomość,że było się pocieszeniem jest straszna.
I tego się trzymaj. Chcesz być kołem zapasowym do którego wróci bo nie wyszło Mu z ex ? Przecież skoro raz to zrobił prawdopodobnie zrobi znów. Naprawdę odpuść sobie, lepiej na tym wyjdziesz
.
Nie odzywam się już długo.. Mam nadzieję,że w końcu zapomnę..;(
Imienniczko moja...
Słuchaj poprzedników.Nie siedź przed lapkiem,tylko do roboty.Z tego nic już nie będzie.Szkoda Twoich łez,urwij kontakt całkowicie i zacznij normalnie żyć.
Powodzenia ![]()
Postaraj się urwać kontakt. Najwidoczniej on wciąż kocha byłą. Moja rada to trzymać się od takich typów z daleka. Przeszłam już trochę z facetem, który myślami był przy swojej ex i niepotrzebnie próbowałam go rozkochać. Sama się skrzywdziłam, bez sensu. Ty jednak możesz się jeszcze uratować
Potraktuj to jako koniec związku. Jeśli on się odezwie by wybadać grunt - urwij kontakt. Możesz powiedzieć, że przez jego zachowanie uznałaś, że związek się skończył, a teraz chcesz spróbować z kimś innym
Postaraj się być pewna siebie, opanowana - będziesz górą!
Dziękuje za słowa otuchy i rady.
Boje sie, że zapomnę i on się odezwie.
A czego tu się bać?
Jeśli zapomnisz a on się odezwie, będziesz miała to głęboko gdzieś...ewentualnie odczujesz satysfakcję ![]()
Olać typa i do przodu ![]()
Nie odzywa się pod tak jak jego kolega powiedział. Czeka na spotkanie z ex i wtedy podejmie decyzję. Teraz zostawia sobie furtkę temu milczy. Ale jak już postanowi wrócić do ex to napewno Cie o tym poinformuje.
O tak,zapewne wtedy dowie się pierwsza.
Olać typa i do przodu
No, raczej tu nie ma innej drogi.
Droga Maju
Ja też uważam, że powinnaś o nim zapomnieć i go olać. Ja ostatnio miałam taką sytuację, że chłopak ze mną zerwał i kiedy się z tego podniosłam, to on obudził się, że chce do mnie wrócić. Nalegał na spotkanie jednak ja chciałam go ukarać za stosunek wobec mnie i za niechęć do spotkań ze mną. Chciałam żeby pokazał jak bardzo się zmienił i żałuje. Pozwoliłam mu się zbliżyć w postaci zwiększenia kontaktów telefonicznych jednak na spotkanie nie chciałam się zgodzić. On też twierdził, że mnie kocha, że tęskni, że jego życie nie ma sensu, bo mnie stracił, że nigdy nie będzie miał żadnej dziewczyny. Jednak jak się okazał kręcił na dwa fronty i mnie perfidnie okłamywał. Znowu zostawił, a ja znowu zaczęłam cierpieć nawet miałam chwilę słabości i chciałam się z nim spotkać. Wiedziałam, że do siebie nie wrócimy jednak chciałam wszystko sobie wyjaśnić na spokojnie i zostać jakimiś przyjaciółmi, ale on wtedy powiedział znowu NIE i jeszcze powiedział takie rzeczy na mój temat, że w życiu bym nie sądziła, że się do takich słów posunie. Wtedy ja postanowiłam, że DOŚĆ tego, że nie dam sobie po raz trzeci w głowie namieszać, a on po czterech dniach napisał mi smsa "Jak chcesz i możesz to zadzwoń". Jak go przeczytałam, to myślałam, że wyjdę z siebie i stanę z boku. I co wtedy zrobiłam - OLAŁAM GO ! Rozumiem Twój strach związany z tym, że jak zapomnisz, a on się odezwie. Jeżeli tak zrobi, to go olej. Nie daj się w to wkręcić drugi raz tak jak ja, bo nie masz gwarancji że znowu nie wykręcić Ci takiego numeru. Weź się w garść i zacznij o nim zapominać, bo on sam nie wie czego chce a właściwie której. NIE jest wart Ciebie i Twojego cennego czasu.