Znacie i możecie polecić jakiś klej do sklejenia porcelanowego spodka od filiżanki? miałam jeden a teraz mam 3 ...
nie mam pojęcia czym mogę go skleić
Podobne tematy
W sklepie dla majsterkowiczów możesz zapytać się o klej do klejenia szkła.
Nie jestem do końca do tego przekonany, ale klej modelarski nałożony pędzelkiem również powinien dać radę
Porcelana to nie szkło.
Szkło zawsze ma gładką, twardą i niechłonną powierzchnię, a porcelana w środku ma chropawą i lekko chłonną. To są 2 różne materiały, więc moim zdaniem, klej do szkła niekoniecznie zadziała...
Kleję modele od 30 lat i z tej racji kiedyś znajoma poprosiła mnie o pomoc w naprawieniu sosjerki, która rozsypała jej się w drobny mak. Próbowała użyć jakiegoś kleju chlorokauczukowego i potem musiałem usuwać te gluty zmywaczem do paznokci. Ja wspomnianą sosjerkę skleiłem używając Super Glue (cyjanoakryl) i trzymała się jak ta lala. Przyznam, że nigdy nie próbowałem używać do tego celu kleju modelarskiego, tym bardziej, że te nakładane pędzelkiem też są różne i z reguły zawierają w sobie rozpuszczalnik do plastiku (np. Wamod, Humbrol czy Contacta) i to jest po prostu inna zasada wiązania klejonych elementów. Jeśli już, to może spróbować Tamiya Extra Thin Cement, bo chłopaki go sobie chwalą że łapie niemal jak CA, ale ja bym chyba jednak pozostał właśnie przy zwykłym CA - najlepiej SuperGlue lub Pattex, Kropelka czy inne marketowe "super kleje" już niekoniecznie (jakoś ostatnio słabo wiążą...)
Tamiya Extra Thin Cement to wydatek ok. 16-20zł za buteleczkę, której już raczej do niczego nie użyjesz. Za małą tubkę CA dasz ok. 3-4zł i możesz kleić różne rzeczy (albo wypaćkać cały na jeden talerzyk
)
Idealnie powienien sprawdzić się Pattex, ale koniecznie w żelu - sprzedawany jest w malutkich tubkach, kosztuje niecałe 5 zł. Kilka dni temu strąciłam moją pamiątkową figurkę aniołka, trzy elementy odpadły, skleiłam tak, że nie widać. W dodatku żel ma to do siebie, że wnika i wypełnia wszystkie wgłębienia, dlatego połączenie jest wyjątkowo mocne i trwałe.
5 2016-01-28 20:40:19 Ostatnio edytowany przez gruba_swinia (2016-01-28 20:40:54)
Olinko, klej w żelu ma to do siebie, że właśnie nie wnika we wszystkie zagłębienia, bo zwyczajnie jest za gęsty i "się sam" nie rozchodzi - musisz go sama rozprowadzić. Zwykły cyjanoakryl (płynny) dotrze z kolei wszędzie, ale za to rozlewa się za bardzo i błyskawicznie paruje, nie dając właściwej spoiny - zwłaszcza na szkle czy porcelanie (w dodatku paskudzi wszystko dookoła). Dlatego najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest właśnie żel - i oboje chyba piszemy o tym samym - Pattex Power Gel (niebieska tubka), w OBI właśnie za ok. 5PLN. Przynajmniej ja go używam w takich sytuacjach i sprawdził się nie raz.
Trzeba tylko pamiętać, że dłużej schnie i klejone elementy trzeba dłużej trzymać, żeby klej związał.
Tak, piszemy dokładnie o tym samym żelu
. Być może mało precyzyjnie się wyraziłam, ale chodziło mi właśnie o to, że konsystencja żelu pozwala na wypełnienie szczelin, jakie powstają pomiędzy jedną a drugą warstwą klejonych elementów. Jeśli mamy do czynienia ze zwykłym, płynnym klejem, to jeśli rozpłynie się cieniutką warstwą, to ukruszona (zwykle powstają przynajmniej jakieś mikroubytki) porcelana czy inny materiał może do siebie szczelnie nie przylegać, tym samym powstają luki i spoiwo nie jest tak trwałe jak przy zastosowaniu żelu. W każdym razie Pattex Power Gel ma w mojej szufladzie stałe miejsce i wiele razy uratował mnie z opresji. Kleiłam nim z powodzeniem nawet buty syna
.
Tak, piszemy dokładnie o tym samym żelu
. Być może mało precyzyjnie się wyraziłam, ale chodziło mi właśnie o to, że konsystencja żelu pozwala na wypełnienie szczelin, jakie powstają pomiędzy jedną a drugą warstwą klejonych elementów. Jeśli mamy do czynienia ze zwykłym, płynnym klejem, to jeśli rozpłynie się cieniutką warstwą, to ukruszona (zwykle powstają przynajmniej jakieś mikroubytki) porcelana czy inny materiał może do siebie szczelnie nie przylegać, tym samym powstają luki i spoiwo nie jest tak trwałe jak przy zastosowaniu żelu. W każdym razie Pattex Power Gel ma w mojej szufladzie stałe miejsce i wiele razy uratował mnie z opresji. Kleiłam nim z powodzeniem nawet buty syna
.
Nic dodać, nic ująć.
Ja używam go wręcz zamiast szpachli przy modelach - dobrze rozprowadzony ładnie wypełnia ubytki, a po zaschnięciu bardzo ładnie się go szlifuje. I co ważne - nie powoduje kurczenia się materiału (nie wchodzi w reakcję z podłożem/klejonym materiałem).
A jak masz debonder, to możesz go rozpuścić i zmyć.
A jak masz debonder, to możesz go rozpuścić i zmyć.
Oooo... A gdzie to się kupuje? W marketach można znaleźć gdzieś obok kleju? To są również takie malutkie tubki?
Tak, na pewno w OBI tak jest. Po prostu szukaj tubki opisanej jako rozpuszczalnik do kleju CA ("debonder" to nazwa funkcjonująca głównie wśród modelarzy), najlepiej też produkcji Pattex'a. Ja przynajmniej je tam widziałem.
Osobiście jednak poleciłbym Ci wizytę w jakimś sklepie modelarskim - debondery są wtedy sprzedawane w buteleczkach po ok. 15ml i wystarczają na BAAAARDZO długo. Co ważniejsze, takie "modelarskie" debondery są uniwersalne - rozpuszczają kleje CA różnych producentów - ja swój sprawdziłem zarówno na czeskich cyjanoaktrylach, jak i na Pattexach z OBI (zarówno zwykłym, "rzadkim", jak i gęstym "Power Gel"). Szczelna zakrętka sprawia, że debonder nie wyparuje i nie straci swoich właściwości bardzo długo.
Za ten Pattex'a nie gwarantuję - może być tak, że dobrze działa tylko z innymi produktami tego producenta (zresztą, osobiście nie sprawdzałem, bo cały czas mam jeszcze "swój").
Najlepiej wbij "debonder" w Google i przejrzyj kilka pierwszych wyników dla porównania...
Może klej megafix by się do tego nadał. Na tym filmiku z niego korzystają youtube com/watch?v=EJKR5G4yXdE&list=PLGAiIaes179TuzS4UJGjkDbpWWWgWWTiG&index=16 i wydaje mi się wygląda to całkiem niezle.