witajcie. mam lat 18 a moj partner 27! spotykamy sie juz 5 miesiecy. czas nam sie spedza dobrze,jak mamy gdzies wyjsc to wychodzimy,jakjedziemy cos zjesc to jedziemy. ale on jest strasznie uczulony na klotnie. gdy jakas ma nadejsc on od razu chce odpoczynku, nie chce sie klocic. ma wahania co do mojego wieku,rozmawialam z nim na ten temat ale gdy nadejdzie klotnia to on o tym wieku. ostatnio dziwnie sie zachowywalam,mialam jakis problem bo sobie uroilam ze sie z kims spotykana boku,bodostawal sms odkolezanek. przez to siedzialam cicho, z jakims durnym fochem. w sms czepialam sie jego o jakas glupote no i facet sie wkurzyl. napisal ze chce odpoczac bo ostatnio jakas dziwna jestem,mielismy sie spotkac ostatnio ale jednak odmowil spotkania,napisal ze od poczatku mu nie pasowal moj wiek i to dziwne zachowanie jest spowodowane zapewne tym wiekiem. i ze musi to wszystko przemyslec. pisalam mu wiadomosci, chce mu udowowdnic ze juz tak nie bedzie, ale na zywo jest potrzebna rozmowa. wiem gdzie tkwi problem. w tym ze nie mowilam mu wprost o co chodzi,dlatego chcialabym przeprowadzic taka baardzo powazna rozmowe. o wszystkim,powiedziec wszystko wprost,nie wyolbrzymiajac. on jest strasznie uparty. nie komentujcie roznicy wieku, znam wiele osob z taka roznica i tnie ma problemu to moja sprawa:) czy ktos mialby chwile by mi pomoc? w sensie takim, co mu moge jeszcze napisac? by sie przekonal do tego wszystkiego by spotkac sie i porozmawiac? wczoraj mi tylko napisal w nocy ze nie moze zasnac przeze mnie. bo mu po poludniu napisalam sms takiego dluzszego. szukam osoby doroslej tutaj,ktora mi doradzi jak mu sformulowac wypowiedz,by nie bylo nahalnie zeby sie nie zrazil, ale by zrozumial ze moze nam sie udac,bo bez klotni czas spedzamy w milym nastroju.
Podobne tematy
Ja bym napisała, ze po 5 miesiącach w związku należy mi się rozmowa w cztery oczy oraz że mimo, że jest 9 lat straszy to nie dorósł do rozmowy. (No dobra, moze najpierw bez tej drugiej części) ;D
Kłótnie już po 5 miesiącach? Ostro...
Nie dziw się, że facet Cię unika, skoro - jak sama napisałaś - strzelasz fochy o drobnostki i głupoty. Każdy normalny człowiek byłby tym zmęczony. Jest duża szansa, że Twoje zachowanie jest związane z młodym wiekiem, ale raczej dlatego, że młody wiek = pewna niedojrzałość życiowa. Z czasem zapewne zebrane doświadczenia związkowe nauczą Cię, że udany związek nie opiera się na kłótniach i fochach, że nie prowadzą one do niczego konstruktywnego. Że facet może mieć koleżanki i nie oznacza to, że Cię zdradza. Jeśli nie wrzucisz na luz, stracisz partnera - a w przyszłości będziesz także tracić w ten sam sposób kolejnych bądź wchodzić w dysfunkcyjne, toksyczne związki.
Kłótnie już po 5 miesiącach? Ostro...
Nie dziw się, że facet Cię unika, skoro - jak sama napisałaś - strzelasz fochy o drobnostki i głupoty. Każdy normalny człowiek byłby tym zmęczony. Jest duża szansa, że Twoje zachowanie jest związane z młodym wiekiem, ale raczej dlatego, że młody wiek = pewna niedojrzałość życiowa. Z czasem zapewne zebrane doświadczenia związkowe nauczą Cię, że udany związek nie opiera się na kłótniach i fochach, że nie prowadzą one do niczego konstruktywnego. Że facet może mieć koleżanki i nie oznacza to, że Cię zdradza. Jeśli nie wrzucisz na luz, stracisz partnera - a w przyszłości będziesz także tracić w ten sam sposób kolejnych bądź wchodzić w dysfunkcyjne, toksyczne związki.
co zrobic by to uratowac??
No jeżeli zgodzi się na rozmowę z Tobą to mu wytłumacz wszystko, że miałaś gorsze dni. Jeżeli nadal nie będzie się chciał spotkać tzn ze może jemu nie odpowiada taka różnica wieku.
Możesz zadzwonić, powiedzieć, że Ci głupio z powodu tych fochów i poprosić o spotkanie, na którym szczerze porozmawiacie. W tym przypadku im mniej komunikacji pisemnej poprzez wiadomości tekstowe, tym lepiej.
A o co się właściwie kłócicie? Jesteście ze sobą bardzo krótko, dlatego trochę zdziwiło mnie, że już na tym etapie (w dodatku nie mieszkając ze sobą) można znajdować powody do zgrzytów.
Możesz zadzwonić, powiedzieć, że Ci głupio z powodu tych fochów i poprosić o spotkanie, na którym szczerze porozmawiacie. W tym przypadku im mniej komunikacji pisemnej poprzez wiadomości tekstowe, tym lepiej.
A o co się właściwie kłócicie? Jesteście ze sobą bardzo krótko, dlatego trochę zdziwiło mnie, że już na tym etapie (w dodatku nie mieszkając ze sobą) można znajdować powody do zgrzytów.
no o moje wyolbrzymianie o dziewczyny itd.bo nie umialam wporst powiedziec tylko siedzialm naburmuszona
Może się coś wypowiem w temacie, bo sama jestem z mężczyzną 9 lat starszym, który teraz jest już moim mężem. Poznaliśmy się gdy miałam 20 lat, on 29. Z początku miał on to samo co Twój partner "kompleks wieku". Mieliśmy dosyć solidne zgrzyty z tego powodu, nie chodziło o to, że ja jestem niedojrzała, ale jego 2 kolegów miało do niego ale, że jest z tyle lat młodszą od siebie. Odradzali mu mnie, szczególnie jeden określił, że zachowuje się dziecinnie. Oczywiście miał myśli w głowie, że taka młoda, to pewnie go zdradzi.
Dziecinne zachowanie to według jego kolegi i jego żony (który sam jest z kobietą 10 lat starszą od siebie) to to, że na takim spotkaniu integracyjnym znajomych mojego wtedy chłopaka zakrywałam aparat na zęby ręką gdy rozmawiałam. No rzesz ku* i to znaczy, że jestem dziecinna ? Mój partner miał do mnie wtedy wielkie pretensje, że mam tak nie robić.
Potem znowu jego kolega razem z żoną doczepił się do jakiejś pierdoły, której już nie pamiętam. Na szczęście mój partner zrozumiał wtedy, że oni przesadzają.
Z początku Twój partner będzie miał kompleks wieku, ale z czasem mu przejdzie i zobaczy praktycznie same zalety takiego związku. Po pierwsze jesteś młoda, ciało nadal masz atrakcyjne, nie masz jeszcze zmarszczek, co owocuje tym, że nie staniesz się dla swojego partnera nieatrakcyjna. Po drugie poczuje dzięki Tobie drugą młodość, sam będzie wyglądał młodziej, przez co będzie bardziej świeży. Po trzecie, ale jeszcze faceci tego nie zauważą, na starość nie będziesz zrzędą, bo nadal będziesz młodsza, a facet mimo tego, że będzie dużo starszy będzie próbował dostosować się do Twojego wieku.
Moim zdaniem nie powinniście po 5 miesiącach związku nadal wymieniać się tylko smsami, jak sama napisałaś "najważniejsza jest rozmowa" to dzwoń do niego zamiast pisać, uniknięcie tym samym zgrzytów, a on nie zauważy Twojej "dziecinności". Zamiast pisać po prostu teraz do niego zadzwoń i przeproś go za swoje humory, powiedz, że to ty przesadziłaś, bo byłaś głupio o niego zazdrosna, a nie powinnaś. Powiedz mu, że taka sytuacja się nie powtórzy i tyle.
Anemonne napisał/a:A o co się właściwie kłócicie? Jesteście ze sobą bardzo krótko, dlatego trochę zdziwiło mnie, że już na tym etapie (w dodatku nie mieszkając ze sobą) można znajdować powody do zgrzytów.
no o moje wyolbrzymianie o dziewczyny itd.bo nie umialam wporst powiedziec tylko siedzialm naburmuszona
Więc nie wyolbrzymiaj - to zależy tylko od Ciebie, masz wpływ na swoje zachowanie. Facet ma prawo mieć koleżanki czy nawet przyjaciółki i nie oznacza to, że Cię zdradza. W dodatku zapewne zdajesz sobie sprawę, że naburmuszenie niczego, ale to niczego nie rozwiązuje, tylko co najwyżej potęguje istniejące problemy ![]()
Może się coś wypowiem w temacie, bo sama jestem z mężczyzną 9 lat starszym, który teraz jest już moim mężem. Poznaliśmy się gdy miałam 20 lat, on 29. Z początku miał on to samo co Twój partner "kompleks wieku". Mieliśmy dosyć solidne zgrzyty z tego powodu, nie chodziło o to, że ja jestem niedojrzała, ale jego 2 kolegów miało do niego ale, że jest z tyle lat młodszą od siebie. Odradzali mu mnie, szczególnie jeden określił, że zachowuje się dziecinnie. Oczywiście miał myśli w głowie, że taka młoda, to pewnie go zdradzi.
Dziecinne zachowanie to według jego kolegi i jego żony (który sam jest z kobietą 10 lat starszą od siebie) to to, że na takim spotkaniu integracyjnym znajomych mojego wtedy chłopaka zakrywałam aparat na zęby ręką gdy rozmawiałam. No rzesz ku* i to znaczy, że jestem dziecinna ? Mój partner miał do mnie wtedy wielkie pretensje, że mam tak nie robić.
Potem znowu jego kolega razem z żoną doczepił się do jakiejś pierdoły, której już nie pamiętam. Na szczęście mój partner zrozumiał wtedy, że oni przesadzają.Z początku Twój partner będzie miał kompleks wieku, ale z czasem mu przejdzie i zobaczy praktycznie same zalety takiego związku. Po pierwsze jesteś młoda, ciało nadal masz atrakcyjne, nie masz jeszcze zmarszczek, co owocuje tym, że nie staniesz się dla swojego partnera nieatrakcyjna. Po drugie poczuje dzięki Tobie drugą młodość, sam będzie wyglądał młodziej, przez co będzie bardziej świeży. Po trzecie, ale jeszcze faceci tego nie zauważą, na starość nie będziesz zrzędą, bo nadal będziesz młodsza, a facet mimo tego, że będzie dużo starszy będzie próbował dostosować się do Twojego wieku.
Moim zdaniem nie powinniście po 5 miesiącach związku nadal wymieniać się tylko smsami, jak sama napisałaś "najważniejsza jest rozmowa" to dzwoń do niego zamiast pisać, uniknięcie tym samym zgrzytów, a on nie zauważy Twojej "dziecinności". Zamiast pisać po prostu teraz do niego zadzwoń i przeproś go za swoje humory, powiedz, że to ty przesadziłaś, bo byłaś głupio o niego zazdrosna, a nie powinnaś. Powiedz mu, że taka sytuacja się nie powtórzy i tyle.
powiedz mi czy moge dostac na Ciebie jakies namiary? e-mail ? cokolwiek? chcialabym porozmawiac z Toba ,skoro mialas kiedys podobna sytuacje:)
kreskakreska napisał/a:Anemonne napisał/a:A o co się właściwie kłócicie? Jesteście ze sobą bardzo krótko, dlatego trochę zdziwiło mnie, że już na tym etapie (w dodatku nie mieszkając ze sobą) można znajdować powody do zgrzytów.
no o moje wyolbrzymianie o dziewczyny itd.bo nie umialam wporst powiedziec tylko siedzialm naburmuszona
Więc nie wyolbrzymiaj - to zależy tylko od Ciebie, masz wpływ na swoje zachowanie. Facet ma prawo mieć koleżanki czy nawet przyjaciółki i nie oznacza to, że Cię zdradza. W dodatku zapewne zdajesz sobie sprawę, że naburmuszenie niczego, ale to niczego nie rozwiązuje, tylko co najwyżej potęguje istniejące problemy
wiec co teraz? on nie odbiera ode mnie,ogolnie on rozmow przez tel nie trawi w ogole..
No to idz do niego osobiście i pogadaj.
powiedz mi czy moge dostac na Ciebie jakies namiary? e-mail ? cokolwiek? chcialabym porozmawiac z Toba ,skoro mialas kiedys podobna sytuacje:)
Mój e-mail: asiunia1992@vp.pl
Ja mam chlopaka 8 lat starszego. Wiek to tylko liczba. Liczy sie to co czlowiek ma w glowie!
Roznice jakies zawsze beda, poniewaz starszy w zwiazku wiecej przezyl i ma inne doswiadczenia.
Ale w ten sposob mlodsza osoba moze sie troche nauczyc a starszy partner moze poczuc sie odmlodzony. Kazdy z nas ma w sobie jakies dziecinne zachowanie.
Nic w tym zlego! Moze poprostu zapytaj czy az tak bardzo przeszkadza jemu twoje zachowanie czy poprostu ktos inny mial wplyw na jego zawachania...
Teraz doroslym zachowaniem mozesz powedziec do niego, ze przyznajesz sie do glupiego zachowania (fochy bez powodu, itd.).. Chociaz jesli pokazalas troche zazdrosci to nie swiadczy to o mlodym wieku tylko ze tobie na nim zalezy ;-) To tez warto wspomniec drugiej polowce!