Witam, mam problem w związku po 3 latach bycia razem. Zacznę od początku.
Rok temu moja dziewczyna zaczęła pisać z kolesiem przez internet. Niby tylko pisanie ale potem to się przerodziło w gadanie na skype do późnych godzin czy pisanie i okłamywanie mnie. Okłamywała mnie, że z nim nie gada, nie piszę podczas gdy to robiła..po czasie przyzwyczaiła się do niego i nie chciała zerwać kontaktu gdy ją o to prosiłem, nie pozwalała czytać swoich wiadomości twierdząc, że nic tam takiego nie ma.. mieliśmy wtedy ciężki kryzys ale w końcu wyszła z tego i wszystko wróciło do normy. Od września tego roku poszła do nowej szkoły, wiadomo nowi koledzy itd. ale zaczęła się spotykać z pewnym kolesiem codziennie. Codzienne widzenie, pisanie, wysyłanie sobie zdjęć za pomocą "snapchat'a" i oczywiście okłamywanie mnie, że ona się z nim nie widuje itp. W końcu doszło to takiej kłótni przy której powiedziałem albo ja albo on. Powiedziała, że zerwie kontakt z nim i będzie tylko pisać, niestety mnie okłamała i widywała się cały tydzień okłamując mnie dzień w dzień.. z tego co wyczytałem w jej wiadomościach ona pisała np. że głupio się czuje bo leży zemną, myśli o nim, że woli czas spędzać z nim niż zemną, że zemną nudzi się gdy piszemy, a z nim nie. Do tego dochodzi wysyłanie buziaczków, serduszek, ma jego zdjęcia na telefonie itp. Może do mnie wrócić ale powiedzcie mi czy warto? Przyznam się bez bicia, że ostatnio okłamałem ją bo zobaczyłem się z koleżanką i jej tego nie powiedziałem i usunąłem wiadomości które by na to wskazywały ale to było to jedno, jedyne kłamstwo. Jestem w stanie dla niej zrobić wszystko. Ona twierdzi, że mnie kocha, tęskni, zależy jej na mnie ale potrzebuje przerwy. Moim zdaniem przerwa oddali nas od siebie, zniweluje uczucie. Głównym powodem dla którego chce też przerwe jest to, że niby ciągle robie o coś problemy (dziwne zeby w tej sytacji nie robic) Co mam w takiej sytacji zrobic? Kocham ją bardzo ale nawet dzisiaj gdy poszła spać napisała mu takie dość przyjemne pożegnanie, a mi zwykłe "ide spac, slodkich snow, dobranoc).
Dodam, że jestem zazdrosny nawet bardzo bo zawsze jednak mam o co(co wychodzi i tak po czasie).
Co w takiej sytuacji zrobić? Twierdzi że tylko mnie kocha i tylko ja jestem dla niej ważny, że nie ma nikogo innego
Jesteśmy razem od 01.09.2012r, miała wtedy 13 lat, a ja 16.